Dodaj do ulubionych

brak kobiecosci?

19.12.07, 16:19
Rozgorzała dyskusja o makijazu
Ja tez nie maluje sie. Dlaczego? Poniewaz nie umiem. Moja mama
zmarla jak bylam mala. Chowalam sie przy 2 braciach i ojcu i nie
umiem byc kobieta. Chce nia byc ale nie wiem od czego zaczac.

Nie umiem zrobic makijazu. Nie wiem nawet co powinnam miec zeby moc
go zrobic. Co skompletowac na poczatek i jak sie go nauczyc?

Nie mam wlasnego stylu ubierania. Moze mam ale polega on na
spodniach i swetrach. Typowa szara myszka. Czasami jak tylko widze
kogos na ulicy fajnie ubranego to mowie sobie moglabym sie tak
ubierac. Mam lekka nadwage i chyba to tez mnie blokuje.

Ostatnia rzecz wlsny. Ladne, proste do ramion ale strasznie cienkie.
Tak cienkie ze jak sie je wezmie w garsc to nic nie ma. Nosze je
upiete, bo nie wiem co mam z nimi zrobic. I tak jednej fryzurze od
podstawowki a mam juz 22 lata.

Pomozcie kobietki cos z soba zrobic. Nie chce juz taka byc :(((
Obserwuj wątek
    • pedzaca.mrowka Re: brak kobiecosci? 19.12.07, 17:28
      to nie brak kobiecosci tylko brak pewnosci siebie. Przykro mi, ze
      nie masz mamy. Ale nie masz tez kolezanek?
      Jesli chodzi o makijaz to oczywiscie nie jest on obowiazkowy. Co
      kupilabym na poczatek? Tusz do rzes i pomadke w jakims delikatnym
      kolorze. Niedrogie, polskich dobrych firm..I sprobowalabym sie
      pomalowac.
      Co do ciuchow - skoro zauwazasz cos fajnego na ulicy to dlaczego
      nawet nie starasz sie tak ubrac? nie trzeba zaraz isc do drogich
      sklepow, mozna poszukac w sklepach z uzywana odzieza i poszukac
      czegos, co pasowaloby na ciebie, a nie ryzykowac wielkich pieniedzy.
      A co do fryzury - tu juz warto zaufac dobremu fryzjerowi.

      Najwazniejsze to chciec i DZIALAC. Bo z samego uzalania sie nad soba
      jeszcze nic nie wynika.
    • swierszczowa1 Re: brak kobiecosci? 19.12.07, 17:30
      Moze zacznij powoli. Na poczatek np. sam tusz do rzes. Nie trzeba
      miec wprawy zeby go uzywać. Do tego błyszyk do ust. Kolorek jakis
      delikatny, półprzezroczysty. Jak się przyzwyczaisz to stopniowo
      będziesz wprowadzać nowe kosmetyki. Jesli masz ładna gladka cere,
      nie potrzebnujesz pudrów podkładów:) Odpada Ci połowa naszego
      arsenału:). Wybierz sobie ladne perfumy. Pachnąca poczujesz się
      bardzo kobieco.
      • aneta.ka6 Re: brak kobiecosci? 19.12.07, 17:42
        dziekuje za odpowiedz

        podpowiedzcie jakie konkretnie kosmetyki kupic, jakies niedrogie
        zeby sie troche pouczyc

        • effka454 Re: brak kobiecosci? 19.12.07, 20:42
          aneta.ka6 napisała:

          > dziekuje za odpowiedz
          >
          > podpowiedzcie jakie konkretnie kosmetyki kupic, jakies niedrogie
          > zeby sie troche pouczyc
          >
          Co do kosmetyków "kolorowych" niestety nie pomogę, bo jestem alergiczką i już
          dawno temu zarzuciłam próby odnalezienia takich, które by mnie nie uczulały (mam
          kilka przetestowanych kremów - na dzień, na noc i pod oczy)
          Za to co do zapachów (bo one też wpływają na nasze poczucie kobiecości :D ) mogę
          Ci podpowiedzieć, że kopalnią jest allegro :)
          Uwielbiam ładnie pachnieć (i mój mąż też uwielbia jak ładnie pachnę ;)), a
          trudno kupować co miesiąc lub dwa perfumy za dwie stówy (przynajmniej mój budżet
          by tego nie wytrzymał). Poza tym moim zdaniem psikanie na papierek czy nawet na
          nadgarstek w perfumerii nie do końca się sprawdza w testowaniu perfum. A
          dodatkowo ja lubię pachnieć w zależności od "nastroju", stroju i okazji ;)
          Dlatego szaleję na allegro, gdzie można kupić próbki (ok. 2ml) lub miniaturki
          (ok. 4-5ml) perfum markowych, za niewielkie pieniądze. Poza tym np. mam
          perfumerię, gdzie bez problemu dostaję od czasu do czasu próbki nowych zapachów
          do przetestowania :)
          Jeśli jakiś zapach mi się baaaardzo spodoba, to ciułam aż mogę sobie kupić
          "normalny" flakon (lub podpowiadam lubemu, że taki prezent na
          urodziny/gwiazdkę/inną okazję - byłby super :) )
          Tak więc rozważ także ten aspekt "kobiecości"
          pozdrawiam i życzę powodzenia w odnalezieniu nowego wizerunku :)
          • lili Re: brak kobiecosci? 20.12.07, 11:51
            hej :)
            dziewczyny maja racje, na poczatek tusz i blyszczyk.
            proponuje tusz One Great Mascara i blyszczyk w tubce Shiny-Licious -
            oba Maybelline, to niedrogie kosmetyki ok 15-20 zl, o dobrej
            jakosci, daja bardzo naturalny efekt.
            Podklad- sa takie kremy tonujace chyba ma je nivea i lumene,lekko
            nawilzaja i daja delikatny zdrowy ton skorze, moze jeszcze korektor
            jesli masz jakies problemy ze skora.

            cienke wlosy wygladaja dobrze ostrzyzone na "boba", dlugosc do
            brody, z grzywka lub bez, mozesz zaryzykowac pasemka, optycznie
            pogrubiaja wlosy. Rozpuszczone wlosy sa bardziej kobiece.
            inspiracja: (ona tez ma cienkie wlosy :))
            www.youtube.com/watch?v=kl8mpAvTm_Y
            Ubranie-prawde mowiac nic tak nie dodaje kobiecosci jak spodnica/
            sukienka. Zobaczysz, ze zaczniesz sie inaczej poruszac, zachowywac.
            nawet jesli nogi sa nie bardzo, to nie szkodzi, mozna nosic dluzsze,
            a do tego np. botki. Pomysl tez o ( na poczatek niewielkim)
            dekolcie.
            polecam jako inspiracje (moda uliczna z calego swiata):
            thesartorialist.blogspot.com/
            Mam wrazenie, ze musisz "uwolnic" swoja kobiecosc, symbolicznie i
            doslownie wyplatujac sie ze swetrow i spodni, rozpuszczajac wlosy,
            wybierajac jasne zywe kolory, uzywajac perfum.
            tanie i fajne perfumy Pollena-Eva
            sklep.pollenaeva.pl/index.php?cPath=34_51
            no i napisz cos wiecej o sobie. uczysz sie, pracujesz, jestes z
            duzego czy malego miasta.
    • nati.82 Re: brak kobiecosci? 20.12.07, 11:54
      I to jest kobieta! Nie maluje się, bo nie potrafi, natomiast potrafi
      sie do tego przyznać, a nie przekonuje wszystkich wokół, że nie
      maluje się, gdyż nie lubi tapety na twarzy. Brawo!
    • modliszka24 Re: brak kobiecosci? 20.12.07, 17:18
      ja też się nie maluje włosy byle jakie obcięłam na krótko a czuje się kobietą
    • li_lah Re: brak kobiecosci? 20.12.07, 17:43
      hmm mam rade :) otworz youtube i wpisz eve pearl ta kobitka jest swietna
      makjazystka i wstawia super filmy n/t makijazu.potrafi zdzialac cuda :) mozna
      cos podpatrzec i sie sporo nauczyc :)

      www.youtube.com/profile?user=evepearl
      • li_lah Re: brak kobiecosci? 20.12.07, 17:49
        ech no tak na poczatek zanim zaczniesz sie malowac to spojrz w lustro i ocen czy
        twoje brwi sa wlasciwie wyregulowane. nie wolno przesadzac, depilacja nie ma cie
        pozbawic wloskow na brwiach a jedynie podkreslic luk i "otworzyc" oko, rozjasnic
        spojrzenie..wloski nad nosem, miedzy brwiami od razu usun, sa zbyt szpetne aby
        mogly pozostac tam chocby chwile dluzej :)poza tym zwroc uwage na wąsik, tego
        tez tzreba sie pozbyc :):) na wesolo :) na pewno jestes fajna babka i dasz sobie
        rade:)
    • marini1989 Re: brak kobiecosci? 20.12.07, 18:04
      najważniejsze, że czujesz potrzebę zmiany. tak jak rady powyżej zacznij od
      lekkiego podkładu, tuszu. pamiętaj, że bardzo ważna jest depilacja pach, nóg,
      wąsików, gladkie cialo sprawia, ze czujesz sie bardzo kobieco. zadbaj o wlosy.
      dbaj by nigdy nie byly przetluszczone, ale zdrowe i lsniace, na allegro mozesz
      kupic placente do ich pielegnacji. faktycznie jezeli sa cienkie to wycieniowanie
      jest dobrym pomyslem. ubranin szukaj w lumpeksach na wyprzedazach. nie gon za
      trendami, ale szukaj rzeczy w ktorych dobrze wygladasz, podekreslaja atuty
      twojej figury a maskuja jej mankamenty (bardziej konkretnie nie moge ci
      doradzic bo nie wiem jaka masz figure). i najwazniejsze jesli masz lekka nadwage
      zacznij uprawiac jakis sport! najbardziej polecalabym aerobik 2-3 razy w
      tygodniu po godzinie. po pol roku zauwazysz znaczace efekty. jesli chcesz jaki
      bardziej konkretnych rad musisz sie bardziej doklandnie opisac, albo zalaczyc
      swoje zdjecie. pozdrawiam :)
      • aneta.ka6 Re: brak kobiecosci? 20.12.07, 19:59
        Dziekuje za odpowiedzi.

        Mam 22 lata. Mieszkam w 60 tys. miasteczku. Pracuje jako
        ekspedietka. Od pazdziernika chce pojsc na studia, zeby moc sie
        kiedys wyrwac z tego miasta. Jestem blondynka, rozjasniam czasem
        wlosy, jakies pasemka itd. Na filmiku, od jednej z was jest
        blondynka, ale ja nawet nie mam polowy wlosow ktore ona ma :(((
        Kompletnie nie wiem co mam z nimi zrobic. Mam nadwage. Troche z
        wlasnej winy a troche przez chorobe tarczycy. Walczylam z tymi
        kilogramami, ale utrata 1 kilograma kosztuje mnie tak duzo wysilku
        ze odpuscilam sobie szczegolnie, ze odzyskuje ten kilogram po 3
        lepszych kolacjach :((( Jeszcze 2 lata temu bylam szczupla i
        swietnie sie z soba czulam. To wtedy poznalam Adama. On jest
        przystojny i zakochany we mnie. Chociaz ostatnio po szczerej
        rozmowie powiedzial mi, ze "zapuscilam sie". On ma racje. Nie mam
        prawa gniewac sie na niego za te slowa, skoro sama na nie
        zapracowalam, ale czuje sie obco we wlasnym ciele :((( Mam szerokie
        biodra, brak talii i malutkie piersi, za to szerokie ramiona. Czuje
        sie jak chlop, ze tak sie wyraze. Nie czuje kobiecosci. Nie wiem
        dlaczego. Patrze na te wszystkie piekne kobiety i je podziwiam.
        Napewno maja kompleksy jak kazdy ale wygladaja tak mlodzienczo. Ja
        najlepsze lata marnuje w dzinsach i swetrach. Z zazdroscia patrze na
        kobiety przed 40 ktore tryskaja energia i wygladaja kobieco.

        Mam ladna twarz. Moze nie idealna, bo mialam kiedys zlamany nos, ale
        widze ze jest ladna. Do tego cera jest czysta, bez plam i wypryskow.
        Moj Adam mowi ze to wlasnie w mojej buzi sie zakochal. Niestety od
        kiedy przytylam nawet twarz wyglada inaczej.

        Czuje sie smutna. Tak dokladnie sie czuje.
        • panistrusia Re: brak kobiecosci? 20.12.07, 20:34
          To może jednak psycholog, albo jakiś fitness z zarażającą optymizmem
          instruktorką, basen z ukochanym(który pewnie też idealnego ciała nie ma)?

          Jeśli makijaż ma być odpowiedzią na Twoje kompleksy, to niechybnie w niedługim
          czasie stanie się "tapetą", zamiast eksponować Twoją urodę stanie się jej
          substytutem.
        • swierszczowa1 Re: brak kobiecosci? 20.12.07, 21:10
          Typ urody któremu nie potrzeba wiele:), ale który zle reaguje na
          wszelka przesadę. Tusz do rzęs kupiłabym grafitowy. Da bardziej
          naturalny efekt niż czarny. Błyszczyk jakiś w delikatnym odcieniu
          różu. Półprzezroczysty. Możesz spróbować przyciemnić brwi o pół tonu
          (ale tylko o pół), malując miedzy włoskami króciutkie kreseczki
          kredką troszkę ciemniejszą niż naturalny kolor brwi. To często daje
          super efekt u blondynek, (ale zawsze to indywidualna sprawa, do
          wypróbowania). Możesz po próbować też z różem (chyba ze masz
          naturalne rumieńce, ja naturalne miewam tylko jak przyjdę z mrozu
          lub troszkę sie poruszam co zimą nie zdarza się często:/), powinnaś
          kolor dobrać tak aby wyglądał jak Twój prawdziwy rumieniec. (wiem
          jest to troche trudne), możesz pruszyc różem wierzch dłoni, może
          wyda Ci sie ze któryś kolor wygląda naturalnie i "zlewa" sie ze
          skórą. Jeśli po tych wszystkich próbach nie znudzi Ci się malowanie
          to polecam też eksperymenty z szara kredka do oczu lub eaylinerem
          (ten wymaga potrenowania ręki w domu). Kreskę kredka rysuj
          delikatnie (najlepiej tylko na górnej powiece, albo tylko zewnętrzne
          połówki górnych powiek) i rozmarz ją trochę palcem. eylinerem możesz
          rysować cieniutkie kreseczki dokladnei na linii rzęs (również
          zewnętrzne polówki górnych powiek). Tak żeby nie było widać kresek
          tylko rzęsy wydawały się gęstsze.(nauka rysowania eaylinerem dla
          cierpliwych). Odradzam wszelkie jaskrawe kolory (w makijażu, bo na
          ubraniach mogą być) i kolor czarny (czarny mocno wydłużający i mocno
          pogrubiający tusz, czarna kredka do oczu). Jeśli z czymś będziesz
          się zle czuła to lepiej z tego zrezygnować. Musisz czuć się z
          makijażem swobodnie. Lepiej być niedomalowanym niż przemalowanym.
        • marini1989 Re: brak kobiecosci? 20.12.07, 21:14
          a próbowałaś regularnych treningów o jakich pisałam? nie polecam
          basenu, bo jeszcze bardziej poszerzą ci sie ramiona. aerobik jest
          najlepszy, bo jest ogólnorozwojowy. jak sama mówisz 'zapuściłaś
          się'. kobieta nie musi być idealna by być kobieca, ważne żeby była
          zadbana. wic to co mówiły dziewczyny wyżej, zadbane paznokcie,
          dłonie, stopy, gładkie ciało itd.
        • wielkie.nieba Re: brak kobiecosci? 20.12.07, 21:54
          Zapisz sie na taniec. Nie wiem, czy w Twojej miejscowosci jest jakas szkoła (nawet jeśli nie, wiele domów kultury organizuje tego typu zajęcia). Gwarantowane: lepsza świadomość własnego ciała, kilka spalonych kalorii i - uwaga - lepsza talia, co z dumą zaobserwowałam na własnej nedznej posturze (a naprawde doskwierał mi ten beznadziejny brak kobiecego wcięcia).
          A na mały cyc - dobry puszap:)
          • swierszczowa1 Re: brak kobiecosci? 20.12.07, 22:27
            Na mały cyc dobrze dopasowany stanik jak najbardziej. Nie polecam
            jesnak przypadkowo dobranego puch-upa. Takie staniki sieja strasznie
            spustoszenie rozsmarowujac cyc na klacie. Od zle dobranych (zwłasza
            od twardych) grubnie się pod biustem i pod pachami a chudnie w
            biuscie. Polecam przejrzec te notki:
            stanikomania.blox.pl/2007/12/Biust-pietnasty-czyli-ex-75B.html
            stanikomania.blox.pl/2007/08/Biust-osmy.html
            stanikomania.blox.pl/2007/09/65J-czyli-biust-dziesiaty.html
            stanikomania.blox.pl/2007/08/Kwestia-rozmiaru.html
            stanikomania.blox.pl/2007/08/Biust-dziewiaty.html
            No i pomierzyc sie dobrze i wpasc na forum biuściastcyh:
            biusciaste.prv.pl
            • wytrwala Re: brak kobiecosci? 20.12.07, 22:59
              aneta, jesli chcesz i nie mialabys oporow mozesz przeslac mi fotke
              na maila (wytrwala@gazeta.pl), a cos poradzimy i wymyslimy co
              moglabys i jak zmienic :)
    • mk0615 Re: brak kobiecosci? 22.12.07, 18:00
      Widzisz ile życzliwych istot jest na tym forum? Weź sobie do serca
      te wszystkie rady i zacznij je wprowadzać w życie. Nowy Rok to taki
      dobry czas na rozpoczynanie wielkich zmian, więc życzę powodzenia.
      Pozbyć się lekkiej nadwagi to nie jest strasznie trudne
      przedsięwzięcie, a jak schudniesz to odrazu nabierzesz pewności
      siebie i sympatii do własnego ciała.
      Ale co do tarczycy, to czy jesteś w leczeniu endokrynologicznym? Bo
      to bardzo ważne, aby uregulować te sprawy. Skoro piszesz, że
      bardzo dużym wysiłkuiem jest dla Ciebie pozbycie się każdego kg. to
      obawiam się, że z Twoją tarczycą nadal nie jest ok. Odwiedź więc
      endokrynologa i powiedz jaki masz problem. Nieprawidłowa praca
      tarczycy może też powodować, że masz słabe włosy, więc warto się
      tym zająć.
      Trzymaj się, i działaj. Powodzenia!
      • aneta.ka6 Re: brak kobiecosci? 23.12.07, 16:17
        Naprawde dziekuje za te wszystkie rady!!! DZIEKUJE!!!

        Co do tarczycy, to robilam ostatnio badania hormonalne i wyniki sa w
        normie. Biore Eutyrox 100. Jakos tak to sie pisze.

        Jeszcze dwa lata temu bylam szczupla i normalnie wazylam. Potem
        zaczelam tyc, a teraz nie moge schudnac. No nie moge. Zaczelam nawet
        biegac i przez miesiac ciezkiego wysilku fizycznego i diety schudlam
        2 kilogramy :(((( Potem bylam na dwoch wyjsciach w sobote i w
        niedziele i spowrotem dobralam te dwa kilo :((( Zalamuje mnie to.

        Mam straszne paznokcie. Ciagle sie brudza pod spodem. Nie umiem z
        tym walczyc. Skorki sa nawet ladne, ale sam ksztalt i to co po 10
        minutach np. sprzatania albo nawrt zwyklego zycia, bycia w
        autobusie, czy kogos sie robi to po prostu brud i to widoczny. Jak
        zadbac o paznokcie? Nie chce nosic zadnych plastykow ani zeli, bo
        mnie na to nie stac i chyba zle bym sie czula.
    • claratrueba Re: brak kobiecosci? 22.12.07, 20:03
      Mam ponad 40 lat, maluję się z 24, ponoć dobrze, a bez makijażu wyglądam jak
      kartofel. Radzę- podkład Revlon Colorstay (7o zł ale wystarczy na 2 mies)trwały
      naprawdę. Nie wybieraj ciemniejszego niż skóra bo postarza, wygląda trochę
      "brudno" i nigdy nie rozprowadzisz go tak, żeby nie było plam. Nałóż palcami jak
      krem Wystarczy kropla jakieś 1/4 łyżeczki do herbaty. Nie używaj pudru sypkiego-
      to dobre dla takich staruch jak ja. Róż zupełnie niepotrzebny, a trudny do
      nałożenia. Cień do powiek beżowy, dyskretny na początek nie eksperymentuj z
      kolorami. Kreski dookoła oczu wymagają wprawy i nie każdemu dobrze robią (i
      niezbyt modne) Tusz Meybelline High Sky Curves (18 zł na miesiąc) lepiej
      wodoodporny (nawet jak zapomnisz i potrzesz oczy nie będzie misia pandy). Zmywa
      się oliwką dla dzieci albo chociażby masłem. I patrząc jak malują się niektóre
      panie -lepiej być trochę "niedomalowaną" niż wyglądać jak małpa, która znalazła
      kosmetyczkę. Włosy- szampon Shamtu nadający objętość. Mi pomaga niewiarygodnie,
      trudno uwierzyć, że w "garści też nic nie ma". życzę ci powodzenia i trochę
      zazdroszczę tych 22 lat. Pozdrawiam.
    • yagiennka Otóż 22.12.07, 22:17
      Iść z raz do kosmetyczki na profesjonalny makijaż, ona ci pokazę co i jak, potem
      musisz tylko poćwiczyć pzred lustrem. Ja się u kosmetyczki nauczyłam
      rewelacyjnei malowac oczy na taki przydymiony sposób i wygląda to super. Poza
      tym można zakupić mnóstwo ksiązek typu sztuka makijażu i tam też się dowiesz,
      wystarczy powtórzyć co tam jest napisane. Idź do Sephory i kup sobie kilka
      pedzli: 2 pedzle do cieni (jeden większy a drugi krótki i sztywny do rozcierania
      kresek), duży pedzel do różu to minimum.
      Jeśli chodzi o włosy idź do fryzjera po prostu, cienkie włosy się cieniuje aby
      nadać im objetości.
      Z ubraniami to jest gorzej, musisz pokombinować, tez poczytać i np spapugować
      kilka strojów z gazet, które ci się podobają. Zwykle podają marki i sklepy a
      możesz kupić rzeczy podobne.
      • lili wyprzedarze ;) 23.12.07, 11:01

        Zerknij na forum moda- tam zwykle jest o tej porze roku duzo watkow
        o WYPRZEDAZACH. Wybierz sie po swietach do pobliskiego miasta do
        duzej galerii handlowej z tzw. sieciowkami ( H&M, orsay, cubus,
        troll, vero moda, zara) Mozna teraz upolowac tam rzeczy za ceny
        nizsze od ciuchow w lokalnych butikach czy bazarkach, juz za 20-30
        -50 zl mozna kupic fajne ubrania, przeceny bywaja od 30 do70%. wez
        ze soba zyczliwa kolezanke,ktora ci doradzi i kup kilka twarzowych
        t-shirtow, spodnice, sukienke baby doll (dobrze kryje nadwage) ze 2
        (cienke, kobiece, kolorowe) sweterki. jak dobrze pogrzebiesz, mozesz
        sie zmiescic w 200-250 zl.
        poogladaj wystawy, jak zestawiane sa rzeczy, jakie kolory, dodatki.
        Moze sama umiesz uszyc spodnice, sukienke, wydziergac wesoly szalik,
        beret, wtedy wystarczy podpatrzec kroj, kolor.
        przy okazji mozecie odwiedzic fryzjera...
        to ma byc zabawa, przyjemnosc.
        bycie piekna czy kobieca to tylko taka zabawa, umowa ze swiatem :)
        zycze dobrej zabawy!

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka