Dodaj do ulubionych

Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :(

27.02.08, 20:14
Ogolnie sprawa wygląda beznadziejnie.przynajmniej dla mnie...czuje sie bezradna.
Tradzik ma juz od dawna.I nie chodzi mi o pojedyncze krosteczki ale o ropne
gule. Raz jest lepiej raz gorzej. Rozna specyfiki zewnetrzne srednio mi
pomagaja. Zrobilam badania hormonalne. Odrobine podwyzszony
testosteron.Poniewaz podwizszenie testosteronu jest z dwoch zrodel:jajniki i
nadnercza, mialam zbadane wszystko co sie z tym wiaze. Wszystko wyszlo super.
Tylko skad ten testoseron u mnie sie wzial?Moze zrobilam to badanie w zlym
dniu cylku? Przeciez u kobiet sa whania hormonów. Nie wiadomo jak leczyc.
dostaam tabletki anty. Nie moglam brac bo czulam sie fatalnie a probowalam juz
dwa rodzaje i ciagle te same objawy. Odstawilam i nie moglm patrzc w lustro
bez łez...
Podobno mam to na podlozu genetycznym. Nic nie pomaga. Mam teraz sprobowac
Tetracykline.
Moja Pani dermatolog powiedziala ze w moim przypadku najlepszym wyjściem byłby
Izotek, bo zliwidowalby problem a nie tylko skutki. powiedziala ze hormony
tylko dzialaja jak sie je bierze a potem wszytsko wraca.teraz to wiem po
odstawieniu bylo fatalnie. Na razie Izotek boje sie brc. leczenie trwa ok
roku, za ok 2 lata chialabym sie starac o dzidzie i boje sie ze moga byc potem
jakies problemy, nie wybczylabym sobie tego nigdy jakby cos sie stalo.
Najpiekniejsze w moim zyciu jest to ze spotkalma cudownego mezczyzne ktory
mnie akceptuje, wspiera i wiem ze kocha mnie mimo moich ułomności.i chce
spedzic ze mna cale zycie.mimo tego jak wygladam, mimo ze jest przystojny i
moglby sobe znalezc tysiac dziewczyn ladniejszych ode mnie.a chce mnie. bez
niego nie bylabym w stanie przez to wszytsko przejsc.
Jestem szczupla wysoka, mam naprwde ladna figure i bylabym najszczesliwsza na
swiecie ale co z tego jak nie umiem zaakceptowac siebie jak nie potrafie zyc
sama ze soba...
A najlepsze jest to ze bede najbrzydsza panna mloda na swiecie...
Musilam z sobie wszytsko wyrzucic i sie wyzalic. Napiszcie jak Wy sobie
radzicie, co wam pomoglo? czy macie jeszcze nadzieje?
Obserwuj wątek
    • zalamana191 Re: Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :( 27.02.08, 20:38
      Witam, tez sie mecze wrecz z tradzikiem od 13 roku zycia a obecnie
      mam 22............tez mam swietna szczupla figure ladne wlosy, zeby
      itp. ale co z tego jak tradzik na twarzy, ramionach, dekoldzie i
      plecach (czasem)....koszmar, robilam sobie tez badania na hormony i
      tez mialam w porzadku...wiele lat chodzilam do dermatologow ale z
      marnym skutkiem, mialam tez zaproponowane tabl anty diane 35 ale jak
      przeczytalam o niej wiele...stwierdzilam ze nie ma MOWY!! nie bede
      sie tak truc.... o izoteku tez mi moja starsza lekarka wspominaala
      ale tez ma koszmarne skutki uboczne na przyszlosc wiec
      zrezygnowalam...bo nie chce miec spustoszenia w wewnatrz org
      jeszcze.... z moim tradzikiem jest roznie raz mam duzy wysyp raz
      praktycznie nic....nie wiem sama od czego to jest uzaleznione juz :(
      stosuje obecnie od 1 tyg face okay narazie nie widze roznicy, bo
      akurat mialam okres i wysyp zwiekoszony...ale biore dalej i
      zobaczymy co bedzie...zazdroszcze Cie jednego...bo ja mam straszne
      ograniczenia co do facetow....owszem wychodze i tu i tam ale jakos
      nie moge nikogo sobie znalesc....mam juz tak od bardzo dawna....a
      ten tradzik to tylko jeszcze mnie dobija...fajna impreza a tu wysyp
      na twarzy...zawsze tak mam :(:( kiedys spotkam kogos kto mnie
      pokocha?...bedzie chcial sie ze mna zaprzyjaznic ;(....wiekoszosc
      moim kolezanek jest juz zareczona a ja nawet faceta nie mam
      ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
      • elfia4 Re: Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :( 09.03.08, 13:52
        Ja też mam trądzik od wielu lat, bez makijażu dosc widoczny, do tego
        przebrawienia, rozszerzone pory. Czasem az strach spojrzeć w
        lusterko, ale użalam sie nad swoja twarza w domu, potem wychodzę do
        ludzi i zapominam co mam na twarzy, a wtedy inni ludzie nie patrzą
        na tradzik, tylko na to, ze jestem normalną osobą.
        Owszem leczę tradzik, raz jest dobrze, inym razem okropnie, ale
        przez pryszcze nie zamykam sie w klatce. Mam mnóstwo znajomych,
        poznaje wiele osób, które mie lubią za charakter i nie patrzą na
        wulkany na czole.
        Z 10 lat temu chowałam sie w domu przed ludźmi, a zmiana nastawienia
        trochę trwała, bo wymagała zbudowania wiary w siebie mimo
        niedoskonałości.
        Najważniejsze jest to, zeby robic to co sie lubi, byc w tym dobrym
        i wtedy ludzie, których spotykasz też cie doceniają za to jaka
        jesteś:) Przy tym wszystkim trzeba dbać o siebie, to wszystko
        procentuje i łatwiej znieść walkę z trądzikiem.
        Nastawienie psychiczne jest bardzo ważne i jeśli tutaj tkwi
        przyczyna załąmania to oprócz dermatolga potrzebny będzie psycholog,
        bo trądzik niestety wpłaywa na samoocenę i stan psychiczny chorego.
    • zalamana191 Re: Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :( 27.02.08, 23:00
      I znowu wszystko wrocilo :( kiedys juz mialam depresje z powodu
      tradziku...teraz powrocilam spowrotem i chce mi sie plakac :( czuje
      sie jakas zadniedbana od wewnatrz...nie pamietam kiedy mialam czysta
      cere...moze jak patrze na zdjecia gdy bylam mala....eh :( lekarze
      mowia ze to tylko tradzik...a psychika wysiada :(
      • hollygolightly85 Re: Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :( 27.02.08, 23:26
        Dziewczyny, jeśli jesteście z Warszawy, to mogę polecić świetnego dermatologa w
        przychodni państwowej.
        Przyjmuje na WAT, i cholera- wyleciało mi nazwisko z głowy. Nie jestem sobie w
        stanie przypomnieć, niestety nie bardzo mam jak to sprawdzić, ani sama
        namierzyć, ale przyjmuje tam dwóch dermatologów. Jeśli zadzwonicie i napiszecie
        mi na maila oba nazwiska, będę umiała wskazać o kogo chodzi.
        Pozdrawiam
        h.
        • pelagia_pela Re: Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :( 28.02.08, 12:48
          Moj tradzik zaczal sie w wieku 27 lat niestety. W tym momencie (3
          lata pozniej) moge powiedziec ze jestem wyleczona - tfu,tfu zeby nie
          zapeszyc :)
          Dziewczyny - moj dermatolo powiedzial mi kiedy wzdrygalam sie na
          slowo diane, roaccutane lub antybiotyk, ze zyc bez lekow,
          organicznie i zdrowo to mam jeszcze czas, a teraz to trzeba dzialac
          a nie czekac. I wg niego najgorszym skutkiem ubocznym tradziku jest
          depresja i brak checi do zycia. No i sie przelamalam.
          Bralam Diane 35 ponad dwa lata i tetracykline przez 6 miesiecy.
          Wiem, zaraz mi tu zwolenniczki ziolowych naparow, itp zaczna rzucac
          sloganami jakie diane jest straszne. Nie bylo zle. W tamtym momencie
          liczylo sie zeby pozbyc sie ropnych gul, strasznego tradzika.
          Diane przestalam brac w czerwcu (8 mies temu). Moze nie jest
          idealnie ale ok - mam okresy kiedy w ogole nic mi nie wyskakuje.
          Biore olej z wiesiolka (polecam!!!). Znalazlam tez pare informacji
          na temat leczenia tradzika wit B5 - no ale to raczej z takich
          troszke kontrowersyjnych, nie potwierdzonych metod. To zastosowalam
          zaraz po odstawieniu Diane.

          teraz mam mikrodermabrazje, probuje sie pozbyc blizn.

          Moja rada - nie czekajce tylko do leczenia! Pozniej mozecie do konca
          zycia nie wziac antybiotyku albo hormonow, ale teraz nie ma co sie
          zadreczac.
    • panikota Re: Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :( 28.02.08, 14:15
      Nie chce mi się tu pisać wypracowania, bo już to wielokrotnie w rożnych
      miejscach opisywałam. Polecam forum Laboratorium Urody - naukowo o pielęgnacji
      skóry.

      W skrócie: też mam ropne gule. Przerobiłam dianę, roaccutane i tetracykliny.
      Cholerstwo zawsze wracało, a leki dawały objawy uboczne (diane poważną
      depresję). Olałam dermatologów, trafiłam na LU i od dwóch lat cholerstwo jest po
      kontrolą. Sekret wyglada tak:
      - retinoidy w podłożu dobranym do skóry - dla mnie zorac
      - filtry antyUVA - ciężko dobrać takie, które nie zapychają i nie uszkadzają
      naczynek, ale jest to wykonalne. U mnie mleczko Avene.
      - kwasy - jest tego multum, u mnie sprawdza się serum salicylowe własnej
      produkcji i tonik mlekowy takoż własnej produkcji.
      - kosmetyki własnej produkcji - napakowane składnikami aktywnymi, a jednocześnie
      nie zawierające tego co podrażnia, zapycha. I znacznie tańsze. Tu również
      potrzeba czasu i cierpliwości na dobranie tego, co pomaga i nie wzmaga trądziku.

      Moja skóra nie lubi zmian - minimalizm, żadnego testowania co chwilę nowości,
      delikatna pielęgnacja. I wykluczenie z diety oraz z kosmetyków kwasu oleinowego
      (omega 9), za to duża ilość kwasu linolowego (omega 6). Nie smażę na
      rzepakowym, tylko słonecznikowym. Zamiast oliwy stosuję olej z orzechów
      włoskich. Ba, nawet z suplementacją witaminami muszę uważać, bo zaburzenia
      gospodarki wapniowej skutkują trądzikiem.
    • zalamana191 Re: Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :( 28.02.08, 16:02
      Witam, nie jestem z wawy ani jej okolicy tylko calkiem z pd, nie
      mam i nigdy nie mialam ropny bolacych gul jak ale opisujecie, u
      mnie tradzik utrzymuje sie bardzej krostkowo-zaskorniakowy...bralam
      tetracykliny ale mi nie pomogly, do tego przez dluzszy czas bralam
      inne antybiotyki gdzie teraz cierpie na dolegliwosci
      zoladkowe...podejrzane wrzody....wiec jakbym zaczela brac diane to
      bym miala masakre!!!.......................
      • gosia.badowska Re: Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :( 28.02.08, 17:14
        mam podobny problem, tradzik meczy mnie juz 1 lat, lecze sie u
        dermatploga juz 4 lata, i nic, lekarz zaproponowal endokrynologa
        tyle ze tsh mam prawidlowe wiec pewnie zostaje mi ginekolog....
        jestem zrospaczona no nie mam ochoty truc sie tabletkami anty, ale
        nic innego mi nie pozostaje:(
        • panikota Re: Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :( 28.02.08, 17:30
          no pozostaje - przeczytaj mojego wcześniejszego posta w tym wątku.

          Swoją drogą spotykam na rozmaitych forach mnóstwo osób leczonych albo silnymi
          lekami doustnymi, (które mają niefajne efekty uboczne i są skuteczne głównie
          tylko w trakcie kuracji) albo lekami domiejscowymi na tłustym podłożu.
          Dermatolodzy bardzo rzadko zapisują lekkie retinoidy aplikowane domiejscowo. A
          tym czasem owe retinoidy nie dość, że są szalenie skutecznie, to jeszcze mają
          niewielkie skutki uboczne i dodatkowo udowodnione działanie przeciwzmarszczkowe.
          Stosuję od dwóch lat zorac i stosować nie przestanę, dopóki będzie produkowany.
          Oprócz zoraku jest jeszcze locacid, retin A i atrederm - poproście swoich
          dermatologów o receptę na jeden z tych środków, zanim przejdziecie do naprawdę
          poważnych substancji.
          • littlefrog Re: Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :( 29.02.08, 09:34
            zgadza się, mnie dermatolog też wyleczył bez antybiotyków i jest to możliwe.
            mimo że poprzedni lekarze namiętnie faszerowali mnie prochami a trądzik i tak
            powracał.
            a moi cudotwórcy to maść i płyn robione na zamówienie w aptece oraz co jakiś
            czas kwas glikolowy.
    • anna_sui Re: Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :( 29.02.08, 08:24
      O boze, jeszcze kilka lat temu zdarzylo mi sie, ze przed okresem wyskoczyla mi
      jakas krostka. Tradziku z prawdziwego zdarzenia nigdy nie mialam. Pojedyncze
      pryszcze w okresie dojrzewania. Strasznie mnie to irytowalo, gdy jakis
      pojedynczy pryszcz mi wyskoczyl. Glupio mi bylo wyjsc z domu, nawet, gdy pryszcz
      byl ukryty pod korektorami i fluidami.
      A gdybym miala tradzik z prawdziwego zdarzenia, to bym chyba sie nerwowo
      zalamala. No i po przebytym tradziku te blizny, bleeee.
      Obecnie mam idealna cere, na co dzien nie uzywam pudru. Uzywam tylko na
      specjalne okazje. Tez wam zycze, abyscie w koncu mialy idealna cere.
      • niedzwiedzica_sousie Re: Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :( 29.02.08, 09:35
        twój wpis jest po prostu masakryczny, możesz powiedzieć, jaki był
        tego cel? wpisują się załamane dziewczyny a ty wywalasz tekst, że
        jak miałaś jednego pryszcza to byłaś załamana, a teraz masz idealną
        cerę... pomyśl trochę dziewczyno, zanim znowu coś napiszesz
        • moi_dr_acula Re: Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :( 29.02.08, 09:58
          Chce się dziewczę dowartościować.
          Ten typ tak ma ;)
          • zalamana191 do littlefrog :) 29.02.08, 13:07
            Hej moglabys napisac cos wiecej o tej robionej masci, płynie? moze
            podasz sklad, ja osobiscie uzywam choc zadko bo wysusza masci z
            rtecia :)
            • littlefrog Re: do littlefrog :) 29.02.08, 20:13
              składu Ci nie podam bo pisze mi go lekarz swoim lekarskim pismem na receptach, a
              te z kolei zostają w aptece jak zamawiam leki ;)
              • zalamana191 Re: do littlefrog :) 01.03.08, 10:21
                ale mnie tu klamiesz, jakbym conajmniej 1 raz miala stycznosc z
                robionym lekiem....no chyba ze nie chcesz pomoc to co innego...kazdy
                robiony lek owszem skladz idzie do apteki to chyba normalne bo skad
                by wiedziali jak to zrobic? ale oni robia odpis i nalepiaja na
                preparat nie moga wydac nie wiadzac co tam jest!
      • la_veuve_noire Re: Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :( 29.02.08, 20:06
        Możliwe, że wszystko jeszcze przed Tobą :)
    • princessa.of.persia Re: Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :( 29.02.08, 19:33
      dziekuje dziewczyny za taki odzew.
      narobilyscie mi ochty na te samodzielnie robione kosmetyki. doszlam jednak do
      wnioski ze nie mam odpowiedniej wiedzy aby sie do tego zabrac, nie wiem co z
      czym laczyc itp. na laboratorium urody faktycznie mozna znalezc duzo ciekawych
      rzceczy ale w wiekszosci przypadkow wypowiadaja sie tam ludzie znjaacy sie na
      rzeczy i mowicy mi nie znanym jezykiem chemizno-fizycznym :)

      podsumowujac dzis trochelepiej sie czuje psychicznie ale wiadomo kadzdy ma
      gorsze i lepsze dni.zastanawiam sie aby rozpoczac terpaie tetralysalem.
      zobaczymy jak bedzie...
      • tyska1990 Re: Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :( 02.03.08, 13:41
        niedawno niestety też miałam problem z trądzikiem...
        koleżanka poleciła mi świetny krem dostępny w aptece dzieki któremu dzisiaj mam
        cerę bez krost:)
        polecam Tribiotic :)
        • zalamana191 Prosba do wszystkich! 02.03.08, 14:27
          Prosze was nie piszice ogolow w stylu: " stosowałam taki krem, masc
          czy tonik" piszcie dokladna nazwe, bo co nam po takich ogolikach?
          Jesli pozbylas sie tradziki ok ciesze sie, ale jesli chcesz pomoc to
          polec konkretnie co stosowalas bo moze akurat komus sie ta wskazowka
          przyda...
          • feralcat Re: Prosba do wszystkich! 02.03.08, 20:14
            zalamana191 ten plyn robiony to 45% spirytus,oraz kwas salicylowy i
            erytromecyna( antybiotyk)ale w jakim stezeniu to nie wiem. A ten
            lekarz co go przepisuje to DR Wasylyszyn i przyjumje w
            warszawie.warto sie wybrac o poprosic lekarza rodzinnego o sklecenie
            podobnej recepty, jesli za daleko mieszkasz. Ja to wiem bo sie u
            niego lecze, ale jestem na pierwszym etapie, podobno leki zmieniaja
            stezenie po paru tygodniach kuracji. na noc stosuje Atrederm co
            druga noc.
            co do efektow to sa dosc dobre i szybkie.
            Ja pryszczy nie mam tylko zaskorniki.
            • zalamana191 Re: Prosba do wszystkich! 03.03.08, 17:19
              Dzieki, popytalam kolezanek i znajoma ma mi zalawic ten plyn tzn
              recepte :) ponoc troche przesusza no ale czego juz nie probowalam
              wiec sprobuje i to.
              • lime-tte Re: Prosba do wszystkich! 08.03.08, 10:48
                Zanim zaczniesz smarować się tym spirytusem wypróbuj kochana krem Acne-Derm.
                Można go kupić bez recepty w aptece, jest naprawdę dobry! Można go stosować na
                całą twarz i nie tylko, jest prawie bez zapachu i przede wszystkim nie przesusza
                jak preparaty na spirytusach.
          • sztrumf Re: Prosba do wszystkich! 09.03.08, 17:29
            Powiem,co mi pomoglo:
            1)przestalam myc twarz wodą-stosuję mleczko-tonik 2 w 1 firmy
            dermedic <cena w mojej aptece ok.18 zl,starcza na ok.miesiac,w tym
            zmywanie makijazu codzienne.Dla cery nietolerujacej wody>moja
            dermatolog powiedziala,ze mycie twarzy nasza woda z kranu nie jest
            dobrym pomyslem.
            2)skinoren
            3)nalezy bardzo czesto zmieniac poszewki na poduche,reczniczki.
            4)NIE DOTYKAC BUZI!!!!!!nie drapac,nie kombinowac;)<potwornie
            roznosi,bardziej niz myslimy>
            5)dostalam recepty na masci dwie,na noc i na dzien(jako,ze robione a
            nie kupne nie moge podac nazwy-po prostu nie istnije)
            6)odpuscic sobie fluid...niestety(kiedys nie wyobrazalam sobie zycia
            bez niego)...czyscic czesto pedzelki do pudru!!!
            Dziewczyny-krakowianki-bardzo polecam dermatolog przy parku
            Krakowskim,w tej samej kamienicy co kino mikro (publiczny),ze sluchu
            natomiast wiem,ze bezbledna dermatolog <ale juz prywatnie> przyjmuje
            na rusznikarskiej bodaj 2.
            Niestety nie moge powiedziec,ze mam idealną cerę (a mialam:(:(:
            (),ale w porownaniu ze stanem 2 lata temu-jestem w niebie
            Pozdrawiam,nie traccie nadziei...wiem,ze to strasznie odbiera
            pewnosci siebie i urody:(....straszne G.
    • casjopeja1606 Re: Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :( 08.03.08, 12:43
      Mi bardzooooo pomoglo ograniczenie w stosowaniu specyfikow typu Garnier czysta skora i reszta podobnych dostepnych w drogeriach. Strasznie podraznialy mi skore i nic nie pomagaly. Teraz uzywam olejku do mycia twarzy (swietna sprawa) mozna go kupic w necie na biochemii urody, jako toniku hydrolat (teraz mam neroli i oczarowy )tez kupuje na biochemii. Teraz mam bardzo fajny krem z olejem argan . Oprocz tego myje twarz przegotowana wode i wycieram papierowym recznikiem. Nie wiem czy akurat na was to podziala ale mi po saunie bardzoooo poprawia sie cera, chodze raz w tygodniu
    • aknyt8 Re: Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :( 08.03.08, 21:11
      tez nie miałam idealnej bużki ale zaczęłam chodzic do kosmetyczki i problem
      zaczyna pomału znikac.
      • casjopeja1606 Re: Jak z tym zyc? - ten okropny tradzik :( 09.03.08, 08:37
        To znalazlam ba forum Labolatorium Urody

        "
        Sposoby walki z trądzikiem:

        •obniżenie produkcji łoju przez:
        - inaktywację alfa-5-reduktazy - stosowanie Zn, Cu, Ag, Si, bajkaliny z tarczycy bajkalskiej, ekstraktu z brunatnicy Laminaria, z brzozy, jemioły, cyprysa czy dziurawca, elubiolu,
        - zmniejszenie gruczołów łojowych - aplikowanie kwas retinowego, czyli witaminy A,
        - podawanie glikokortykosteroidów (dotyczy jedynie kobiet),
        - działanie anty-androgenowe - wykorzystanie ekstraktu z palmy sabalowej, lub wycofanego już z użycia Diane35, fitoestrogenów,
        - dostarczenie odpowiedniej ilości witamin, koniecznych do prawidłowego funkcjonowania sebocytów (B6, B2);

        • wyeliminowanie zaburzeń rogowacenia poprzez poprawę składu łoju (czyli wzbogacanie go w NNKT (kwas linolowy) i skwalen) oraz poprzez podawanie witaminy A i kwasu azelainowego;

        • upłynnienie łoju (na przykład za pomocą komedolitycznego nadtlenku benzoilu);

        • rozsądne, nie nadmierne matowienie powierzchni skóry z wykorzystaniem raczej płatków matujących lub gąbeczek polimerowych niż substancji ściągających (związków glinu, garbników, nadtlenku benzoilu); należy pamiętać, że maseczki kaolinowe jedynie krótkotrwale matują skórę, w rzeczywistości silnie stymulując ja do produkcji łoju;

        • ścienienie warstwy rogowej i udrożnianie ujść mieszków włosowych, poprzez stosowanie substancji keratolitycznych (kwasu azelainowego, retinowego, salicylowego, siarki koloidalnej czy alfa-hydroksykwasów);

        • hamowanie aktywności enzymów bakteryjnych (proteaz) niszczących ścianki mieszka włosowego - aplikacja ekstraktu z glonu brunatnego listownicy Laminaria;

        • hamowanie rozkładu łoju przez lipazy bakteryjne, co zapobiega drażnieniu ścian mieszków włosowych, hiperkeratynizacji i microcomedo;

        • hamowanie aktywności hialuronidaz zwiększających przepuszczalność błony podstawnej i prowadzących do rozprzestrzeniania się stanu zapalnego - wykorzystanie ekstraktu z jeżówki purpurowej, preparatów torfopochodnych, wyciągu z kasztanowca lub miłorzębu japońskiego;

        • stosowanie substancji przeciw-utleniających (antyoksydantów, np. witaminy E, koenzymu Q10, kwasu limonowego, skwalenu), które nie dopuszczają do utleniania łoju gromadzącego się u ujścia mieszka włosowego, a więc zabezpieczają przed powstawaniem jego drażniących pochodnych;

        • stosowanie substancji bakteriostatycznych i przeciwgrzybicznych, ograniczających liczbę mikroorganizmów zasiedlających mieszki włosowe - stosowanie fungiostatyków (np. propolisu), antybiotyków (kildamycyny, erytromycyny, tetracyklin), związków siarki, chlorheksydyny, olejku z drzewa herbacianego, wyciągu z tymianku, szałwi, brzozy, rozmarynu, aloesu, tygrysiego pazura, kwasu azelainowego, peptydów endogennych, skwalenu, nadtlenku benzoilu (który aplikowany na skórę uwalnia tlen zabijający organizmy beztlenowe) oraz kwasu salicylowego i polifenoli (kwasów fenolowych czy flawonoidów), które charakteryzują się wybitnie bakteriobójczym ugrupowaniem atomów - obecnością grup hydroksylowych przyłączonych do pierścienia aromatycznego;

        • obniżanie pH skóry za pomocą aloesu, kwasu cytrynowego, mlekowego lub pektyn, czyli nie dopuszczanie do rozwoju grzybów;

        • pobudzenie mechanizmów odpornościowych naskórka poprzez stosowanie substancji immunostymulujących (aloesu, jeżówki, łopianu, żeń-szenia);

        • aplikacja czynników hamujących procesy zapalne (np. fitosteroli, ekstraktu z lukrecji, kwasu rozmarynowego lub azelainowego);

        • wykorzystanie substancji kojących i regenerujących (alantoiny, d-pantenolu, wyciągu z rumianku, skwalenu);

        • poprawa mikrokrążenia w skórze prowadząca do jej dotlenowania oraz detoksykacji;

        • nawilżenie (często odwodnionej) skóry;

        • rozjaśnianie przebarwień (kwasem azelainowym, arbutyną) i wygładzanie blizn potrądzikowych (za pomocą alfa-hydroksykwasów).

        "

        Przypomnialo mi sie jeszcze ze bardzo fajnie goi podraznienia maseczka aspirynowa. 3 aspiryny rozgniatam na drobno i dodaje ok 2 lyzeczki jogurtu naturalnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka