Dodaj do ulubionych

Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwracalne

02.05.08, 17:57
Zastanawia mnie dlaczego tyle mlodych ludzi, ktorzy nie chca
zobowiazac sie do wielu rzeczy robi pewne rzeczy ze swoja skora,
ktorych nie cofna.
Po przekluciach zawsze bedzie slad. Widzieliscie uszy starszych
kobiet, ktore nie nosza kolczykow, ale nadal widac, ze mialy
przeklute uszy? Nie jest to ladny widok. Jeszcze gorzej gdy
malzowiny sa rozciagniete od ciezkich kolczykow.
Tatuaz tez wyglada dobrze na mlodej skorze. Zastanawiacie sie jak
bedzie wygladal gdy skora sie pomarszczy albo utyjecie?
Spotykam sporo ludzi, ktorzy zaluja tatulazy i wydaja duzo pieniedzy
na laserowe jego usuwanie, ktore i tak nie usunie calego barwnika, a
jest bardzo bolesne.
Obserwuj wątek
    • mamusia_karina Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 02.05.08, 18:04
      Tak,masz racje to są rzeczy nieodwracalne-tatuaze,no chyba ze ktos
      usunie laserowo.Tez planuje usunac atuaz który zrobiłam majac 16
      lat.Mam kolczyk w nosie(nawet jak nie nosiłam rok nie zarosła
      dziurka) i w pępku,kiepsko wygladało jak byłam w ciazy-dalej nosze.
      ALE robiąc czlowiek nie mysli co bedzie potem.Sama lubiłam-lubie
      takie świecidełka i zaluje ze nie poszlam na kurs przekluwania ciala.
    • paulinaa Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 02.05.08, 19:18
      czy ty nie masz swoich problemow?
      • rhodeisland chcialam powstrzymac ludzi przed okaleczaniem sie 02.05.08, 19:25
        • magdaksp Re: chcialam powstrzymac ludzi przed okaleczaniem 02.05.08, 20:10
          nie uda ci sie to.ja mam i tatuaz i kolczyk w wardze.akurat nie jest to
          nieodwracalne bo wtym miejscu dziurka szybko zarasta.nosze tez ciężkie kolczyki
          ale nic mi sie z uszami nei dzieje.
          tatuaz zrobilam jak miałam 16 lat jest maly 3na 3 cm.i nie usunę go chocby
          dlatego ze osoba ktora mi go robila zmarla tragicznie ,chce miec go na pamiatke.
          poza tym nie uwazam ze tatuaze i kolczyki to okaleczanie sie,jak sie komus to
          podoba to luz.nie twoje cialo ,nie twoja sprawa.ale widze ze ty lubisz zajmowac
          sie cudzym zyciem i cudzymi sprawami.
        • praktycznamysz Re: chcialam powstrzymac ludzi przed okaleczaniem 07.05.08, 00:29
          Poćwicz jeszcze z kokluszem i gradobiciami.
          Rewelacyjny pomysł - post anonimowej istotki na gazeta.pl na pewno zrobi na
          ogóle populacji wstrząsające wrażenie.
          Skup się na sobie, mam wrażenie (i, jak widac, nie tylko ja), że bardzo Ci się
          to przyda.
    • myniek1 Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 02.05.08, 21:45
      Dla ciebie to okaleczanie, dla mnie ozdoba.
      Mam kolczyk w pępku od 11 lat, tatuaż od 6 i uwielbiam obie rzeczy.
      Tatuaż znajduje się w takim miejscu, ze nawet na starość nie
      powinien zle wyglądać, kolczyk, jeśli będę chciała kiedyś wyjąć, to
      pewnie będę już w tym wieku, ze pokazywanie brzucha będzie
      niesmaczne, więc co to za różnica?
    • rhodeisland podejrzewam, ze niewiele osob ktore czuja sie jak 03.05.08, 03:54
      mamusia-karina, napisza o tym. Zaluja, ale sie nie przyznaja.
      Jesli ktos jest ze swoich przeluc i tatuazy zadowolony, to moje
      posty nie powinni go ruszac.
      Ciesze sie, ze nie mam zadnych ozdob na ciele. Nie czulam nigdy
      potrzeby w ten sposob wyrazac swoja osobowosc.
      Widzialam dosc naderwanych albo porozciaganych malzowin zeby na
      zawsze zniechecic sie do kolczykow. Jest tak duzy wybor ladnych
      klipsow, ze nie widze powodu do dziurawienia uszu.
      Mysle, ze powinno byc prawnie zakazane robienie tatuazy na osobach
      ponizej 21 roku zycia, to samo z dziurawieniem ciala. Czlowiek
      bardzo mlody robi nieprzemyslane rzeczy.
      Matki nie powinni swoim corkom (czasem niemowlakom) przekluwac uszu.
      Gdy widze takie male dziecko z kolczykami, to jest mi go szkoda, ze
      ktos podjal za niego decyzje, ktora zostawi mu do konca zycia slad.
      • aneta.zabek Re: podejrzewam, ze niewiele osob ktore czuja sie 03.05.08, 06:34
        Ja tez nie uwazam ze to okolaczenia ciala...po to to jest zeby to
        robic....jednak wiadomo ze trzeba wczesniej wszystko dobrze przyslmyslec....

        zaraz tu mnie ktos zbeszta ale ja jeszcze 2 lata temu mialam kilka
        kolczyk(pierwszys zrobilam w nosie,potem pepek-nosze do dzis,mialam rowniez
        kolczyka w brwi,2 razy mialam robiony kolczyk w jezyku, mialam rowniez kolczyka
        ala madonna(taki pieprzyk.

        Byly to zlode lata kiedy cudowalam.
        Do dzis nosze tylko pepek a po tamtych nie ma sladu! Trzebabylo by sie dobrze
        przyjrzec z bliziutka! A tak to nic nie widac.

        • mamusia_karina Re: podejrzewam, ze niewiele osob ktore czuja sie 03.05.08, 09:09
          za bardzo nie wiem co próbowałam napisac ze niby jak ja sie
          czuje.Nie zaluje tatuazy,no mam i juz.Niemysle o tym,moze zaczne
          gdzies po 30 stce.Pierwszy zrobilam majac 16 lat,ale pamietam jak
          sie ludzie gapili hehe bo mieszkam w małej miejscowosci.
          Kazdy robi co lubi,i tak jest we wszystkim.Moglabym załozyc watek o
          malowaniu wlosow,niszczeniu ich albo o tym jak bardzo nie lubie
          włosow blond,ale po co??? jest tyle kobiet które maja swoj gust i po
          co sie wtrącac.
          Dodam ze miałam kolczyk w jezyku:) ale wyjełam jak sie zagoił bo mi
          przeszkadzal w jedzeniu :P
          • kalina.tt Re: podejrzewam, ze niewiele osob ktore czuja sie 03.05.08, 12:33
            mamusia_karina napisała:

            > za bardzo nie wiem co próbowałam napisac ze niby jak ja sie
            > czuje.Nie zaluje tatuazy,no mam i juz.Niemysle o tym,moze zaczne
            > gdzies po 30 stce.

            Ja się drastycznie nie zaniedbasz to po tej 30-tce długo jeszcze będziesz mogła
            pokazywać tatuaże ja mam prawie 37 i wydaje mi się, że moje ciało nie różni się
            aż tak bardzo od ciał 20-tolatek. Twarz tak owszem, zmarszczki itp ale reszta
            się trzyma tak przy okazji, to chyba dowód na to, ze słońce nas postarza, nigdy
            nie opalałam się wściekle, bo nie lubiłam.

            A na starość, cóż. Starszym ludziom wszystko i tak zwisa więc czy to będzie
            fałda skóry z dziurką, czy bez, ze wzorkiem czy bez i tak będzie to wyglądało
            jak wygląda, trudno taka jest kolej rzeczy.
            Swoją drogą boję się zakładać zbyt ciężkie kolczyki, bo właśnie mam obawy, że mi
            się małżowina za bardzo rozciągnie.

      • paulinaa Re: podejrzewam, ze niewiele osob ktore czuja sie 03.05.08, 11:42
        wez sie zajmij swoim zyciem i swoimi dziecmi
        jak ktos chce zrobic tatuaz czy 100 dziurek w ciele to to zrobi
        niezaleznie od twgo co piszesz a ja jak czytam twoje pseudo mądre
        wypowiedzi to mam ochote zrobic sobie kolejna dziurke w uchu, wiesz?

        co cie obchodzi ile ktos ma tatuazy i dlaczego je zrobił?

        ja nosze kolczyki od 3go roku życia i jakos nic mi sie nie dzieje z
        uszami wiec nie pisz juz nic o powyciagnaych małżowinach usznych
        jeśli nie masz o tym pojęcia...
        • mamusia_karina Re: podejrzewam, ze niewiele osob ktore czuja sie 03.05.08, 12:19
          paulinaa ma racje;)
    • madziaq Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 03.05.08, 12:24
      Ja mam kolczyki w uszach zrobione na własne osobiste życzenie w (wydaje mi się
      ;)) świadomym wieku 17 lat, czyli prawie 9 lat temu. Noszę różne - cięższe i
      lżejsze i jak do tej pory nic mi się z uszami nie stało, rozmiar bez zmian ;)
      Owszem, widziałam wiele mocno starszych osób (ok 70-80 lat), u których kolczyki
      w pomarszczonych uszach wyglądają nieestetycznie, ale bądźmy szczerzy, w tym
      wieku to już człowiek generalnie niezbyt estetycznie wygląda (z niewieloma
      wyjątkami) i skóra jest pomarszczona i powyciągana nie tylko na uszach.

      Mam też tatuaż zrobiony niedawno, bo tuż przed 25-tymi urodzinami. Decyzja była
      wybitnie gruntownie przemyślana :) Jestem z niego baaardzo zadowolona :) MOże za
      30 lat rzeczywiście nie będzie wyglądał tak pięknie jak teraz, ale przecież nie
      zrobiłam go sobie na czole :P tylko w takim miejscu, że w wieku lat 50+ będzie
      ono raczej na stałe schowane pod ubraniami :)

      Wiele jest decyzji w życiu, które są nieodwracalne, albo przynajmniej pociągają
      za sobą jakieś tam konsekwencje, nawet jeśli człowiek się z nich wycofa. Nie
      wiem, dlaczego akurat te o tatuażach i kolczykach mają być szczególnie
      dramatyczne :)

      A jeszcze mam jedną prośbę do Ciebie. Jak piszesz posta, to nie zaczynaj
      pierwszego zdania w temacie, tylko wszystko w treści, bo potem ma się wrażenie,
      że wypowiedź zaczyna się od połowy zdania. Dzięki z góry :)
      • robin2510 Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 03.05.08, 18:19
        Ja mam tatuaż na łopatce i kolczyk w pępku od jakiś 5-6 lat, mam za sobą 1 ciążę
        i poród i mimo ciążowego brzucha jakieś 2.7 roku temu dziurka w pępku wcale
        się nie rozciągnęła.
        Wychodzę z założenia że jak nie będę chciała mieć kolczyka to go wyjmę i mimo że
        dziurka sie nie zrośnie to i tak w pewnym wieku z brzuchem na wierzchu sie nie
        chodzi. A co do tatuażu to jak już będę stara za jakieś 30-40 lat to będziemy
        mieć ze 2038r medycyna na pewno posunie się na tyle daleko że i jak tatuaż mi
        sie nie spodoba to przykleję "plasterek" i po kłopocie.
    • jewriejka Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 03.05.08, 19:20
      jezeli chodzi o piercing to nie przesadzaj z tym niedwracalnym
      jakbym wyjela swoj kolczyk z pepka to pewnie za pare dni juz bym przekluta nie
      byla bo dziurka by zarosla
    • rhodeisland Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 03.05.08, 19:43
      Nie mialam na mysli przekluc pepka (bo niewidoczne), ale nosa, warg,
      brwi, uszu.
      Nie liczcie na to, ze te dziury sie zarosna, nie ma tez narazie
      mozliwosci wypelnienia ich przez lekarza.
      Przekluta warga, brew, nos wielu ludziom przeszkadzaja w znalezieniu
      pracy. Nie mysli sie o tym majac kilkanascie lat.
      Co do tatuazy, to robienie ich z mysla, ze kiedys sie usunie...
      Widzialam to usuwanie. Zajmuje wiele sesji, jest drogie, bolesne i
      zawsze zostawia slad.
      • kalina.tt Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 03.05.08, 19:55
        rhodeisland napisała:

        > Nie mialam na mysli przekluc pepka (bo niewidoczne), ale nosa, warg,
        > brwi, uszu.
        > Nie liczcie na to, ze te dziury sie zarosna, nie ma tez narazie
        > mozliwosci wypelnienia ich przez lekarza.

        No patrz, a wyżej dziewczyny piszą, że zarosło i nie widać.

        > Przekluta warga, brew, nos wielu ludziom przeszkadzaja w znalezieniu
        > pracy. Nie mysli sie o tym majac kilkanascie lat.

        Ale co to ciebie obchodzi?
        Lubisz robić za Ciocię Dobrą Radę? Co?

        > Co do tatuazy, to robienie ich z mysla, ze kiedys sie usunie...
        > Widzialam to usuwanie. Zajmuje wiele sesji, jest drogie, bolesne i
        > zawsze zostawia slad.


        Widziałaś przekłuwanie, widziałaś porozrywane uszy....jest coś, czego nie widziałaś?
      • magdaksp Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 03.05.08, 20:37
        widac ze masz małe pojecie nt tego o czym piszesz.akurat kolczyki w
        wargach(madonna,lowbret,lipring-pewnie nie wiesz oco chodzi)i dziurki po nich
        szybko zarastają bo z drugiej strony wargi jest błona śluzowa.przypuszczam ze
        gdybym wyjęła dziś kolczyk to za kilka dni już bym go nie mogla włożyć.fakt ze w
        nosie zostaje ślad ale o ile ktoś nie robi sobie tuneli to nie jest wcale
        widoczny.widziałam tez brew po wyjęciu kolczyka-nie było żadnego śladu.a ty
        gadasz a pewnie nigdy nie widziałaś wargi z wyjętym kolczykiem albo widziałaś
        tylko nawet o tym nie wiesz bo nie ma na żadnego śladu przekłucia.
        zdarzyło mi sie nie przyjąć pracy bo sie pracodawcy nie podobal mój makijaż
        wiec wierz mi ze jesli tak bedzie z kolczykiem to zrobie to samo
        • rhodeisland Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 03.05.08, 20:55
          Te znane osoby, o ktorych mowisz widzialas tak blisko, ze mozesz z
          cala pewnoscia powiedziec, ze nie maja sladow po przekluciach?
          Czytam posty w Internecie ludzi, ktorzy nie wiedza co robic z
          dziurami, ktore zostaly mi po przekluciach. Zapychaja je roznymi
          rzeczami (np. silikonem)
          Tobie zaroslo, innym nie.
          Po co ryzykowac?
          A co z ryzykiem stanow zapalnych, zarazenia sie roznymi chorobami?
          Skad ta chec zeby maltretowac swoje cialo i w ten sposob wyrazac
          swoja rzekomo bogata osobowosc?
          Dla mnie najbardziej interesujace sa osoby, ktore nie czuja potrzeby
          wyrozniania sie wygladem. Maja wystarczajaco fascynujace wnetrze.
          • paulinaa Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 03.05.08, 22:37
            tak sie składa, ze moje fascynujące wnętrze nie pozwala mi być szarą
            myszką :] i dlatego noszę kolczyki, i to aż 3 w jednym uchu,
            codziennie inne :] i nic ci do tego :]
          • your.sugar Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 03.05.08, 22:59
            dobre! Magda, kurcze no powiedz jak wyglądają te znane osoby z bliska ;)))?
            a do tatuażu się przymierzam, tylko muszę znaleźć fajne studio ;)
          • magdaksp Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 03.05.08, 23:48
            no cóż ja poradzę ze sie tak rodzicom udałam-mam i fascynujące wnętrze i
            "zewnętrze":)no i nie lubię sie wtapiać w tłum,taka już moja uroda:))
            widziałam te "znane osoby"z bardzo bliska:)poza tym tłumaczę jak chłop krowie na
            miedzy ze dzięki błonie śluzowej dziurki w wardze zarastają bardzo
            szybko.poczytaj trochę for(?)nt piercingu a nie gadasz żeby gadać
            • mamusia_karina beznadziejny wątek 04.05.08, 00:09
              ja mam tatuaz,kolczyki i fajne wnętrze,jedno nie zaprzecza drugiemu:)
              kazdy robi to co lubi,mamy 21 wiek nie popadajmy w paranoje.
              Autorka watku widac sie nudzi bardzo i tyle.
          • praktycznamysz Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 07.05.08, 00:35
            Po namyśle - poćwicz pisanie zgodnie z zasadami gramatyki, będziesz bardziej
            wiarygodna, a przymnajmniej lżej strawna jako zbawicielka naiwnych fanów
            "samookaleczania".

            Od chęci "maltretowania swojego ciała" gorsze jest włażenie ludziom w zycie z
            butami i kreowanie się na kogoś, kto wie lepiej, bo costam czytał w internecie.
            Nie ma doświadczenia, niczego podobnego nie przeżył, ale będzie ratowal, bo ma
            puste zycie i się nudzi.

            Trochę żenujące. Robisz wrażenie kogoś, kto z całej siły kieruje uwagę na
            rzekomo bogate wnętrze, bo sama niczego innego poza bogatym (naprawdę? marudna
            czepialska to jakaś poszukiwana zdobycz?) wnętrzem zaoferować nie potrafi.
    • rhodeisland Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 04.05.08, 03:28
      Powstrzymalam kogos od okaleczenia sie, to o to mi chodzilo.
      Ktos kto zaluje tatuazy lub przekluc niechetnie sie do tego przyzna.
      Internet jest pelen ludzi zalujacych tych "ozdob".
      Co do wyrozniania sie z tlumu, to naleze do nielicznych kobiet w
      moim wieku, ktore nie maja nawet przeklutych uszu i bardzo jestem z
      tego zadowolona. To mnie wlasnie wyroznia.
      • irenka82 Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 04.05.08, 08:45
        podoba mi sie u innych,sama bym sie nie zdecydowala,bo szybko mi sie taka ozdoba
        znudzila.chociaz chcialam sobie zrobic malutki kolczyk w nosie,ale uznalam,ze
        kolczyk i pryszczyki to nie bedzie ladny efekt:D
        • mamusia_karina do autorki wątku 04.05.08, 09:16
          i co czujesz sie lepsza? bo ja nie czuje sie gorsza z tatuazem i
          kolczykiem.Wmawiasz innym ze inni załuja,ale rownie dobrze mozesz
          zalowac ze sama nie masz tylko to kryjesz.
          Uwazam ze rozmowa z TOBą nie ma sensu,,po prostu jestes z innej
          epoki.I masz do tego prawo,tylko nie wmawiaj innym.
          • omniabulgari Re: do autorki wątku 04.05.08, 12:21
            Widac kobieta sie nudzi, ma puste zyczie, nie ma czasu na pasje
            hobby i pewnie maz wieczorami ja zaniedbuje, czemu sie nie dziwie...
            Narzuca wszystkim swoj punkt widzenia. Nie szanuje innych ludzi i
            ich zdania, a o gustach madralo sie nie dyskutuje!!!!!!!!!!!!!!!!
          • kaska.ol Re: do autorki wątku 04.05.08, 18:03
            specjalnie zalozylam sobie konto zeby tu napisac,choc zazwyczaj nie wpisuje sie
            na zadnych forach,to teraz nie moglam sobie odmowic... chcialam powiedziec tyle
            Pani,ktora zaczela watek: mam 25 lat,poltoraroczna sliczna coreczke,osiem
            tatuazy i kilakanascie kolczykow w roznych miejscach poza pepkiem (bo mam jakis
            wstret do dotykania tej okolicy :-)i ZADNEGO z MOICH tatuazy ani kolczykow nie
            zaluje,wrecz je po swojemu kocham,bo sa juz czescia mnie. kiedy kolczyki mi sie
            znudza,to sobie powyjmuje,po niektorych byc moze zostanie slad,trudno,to tez
            bedzie pamiatka po nich :-) wszystkie ozdobniki nie pojawily sie po WIEEEELKICH
            przemysleniach i filozofowaniu, po prostu-mialam chcec,to sobie robilam.
            powtarzam iz zadnego nie zaluje! mysle sobie, ze nie zawsze trzeba namyslac sie
            az tak bardzo nad czyms tak w sumie blachym jak kolczyki, inaczej jest z
            tatuazami,bo te juz zostaja raczej na cale zycie.ale chyba jak sie je robi,to
            takie ktore sie samemu wybierze i nie po to zeby kiedys je usuwac... ale Córuni
            Mojej nie przekluje uszu wczesniej niz sama bedzie tego chciala. ale sie
            rozpisalam...coz... pozdrawiam!
    • rhodeisland Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 04.05.08, 20:05
      Nie wiem dlaczego moj post, ktory ma na celu danie do myslenia
      bardzo mlodym ludziom, tak niektorych wzburzyl.
      Moze jestem jak ktos napisal "z innej epoki".
      We wczesnej mlodosci eksperymentowalam z kolorem wlosow, ale na
      szczescie nie przyszlo mi to glowy zrobienie niczego, co zostawia
      slad.
      Paradoksalnie dzisiaj dzieki temu sie wyrozniam. Widac to
      szczegolnie latem gdy kostiumy kapielowe odslaniaja tatuaze.
      Mozecie sie na mnie oburzac, ale dla mnie tatuaze i wiele przekluc
      nie wygladaja elegancko.
      Wyjatkiem sa naprawde piekne, niekoniecznie wielokolorowe, zrobione
      przez artystow. Takie "dziela sztuki" widze rzadko. Sa w Stanach
      programy o salonach tatuazy, gdzie robia naprawde piekne rzeczy.
      Ogladam je z zainteresowaniem.
      Gdy widze osobe z wieloma przekluciami, to zastanawiam sie dlaczego
      tak jej zalezy zeby sie wyrozniac. No tak, ale ta osoba wlasciwie
      sie nie wyroznia, bo to ci bez zadnyc przekluc sa juz w
      mniejszosci....

      • karo881 Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 04.05.08, 20:21
        > Nie wiem dlaczego moj post, ktory ma na celu danie do myslenia
        > bardzo mlodym ludziom, tak niektorych wzburzyl
        Bo wypisujesz takie bzury,ze az sama musze skomentowac. Mimo,ze sama
        mam jeden, sliczny ,malutki kolczyk w pepku:D Ojj tak sliczny
        jest!!:D:D
        Ja bym sie nie zdecydowala na kolczyk w bardziej widocznym miejcu,
        bo uwazam,ze nie wygladalabym dobrze,ale skoro komus sie podoba i ma
        na to ochote to czemu nie?
        Co ty myslisz,ze jestes jedyna oswiecona? Zyjemy w XXI wieku! Ludzie
        wiedza jakie sa konsekwencje kolczykow, tatuazu itd.
        Poza tym niektore rzeczy robi sie w zyciu pod wplywem impulsu,a nie
        glebokich analiz:D
        > Paradoksalnie dzisiaj dzieki temu sie wyrozniam. Widac to
        > szczegolnie latem gdy kostiumy kapielowe odslaniaja tatuaze.
        Ja odnosze wrazenie,ze to ty masz jakis problem.
        Lezac na plazy nie patrze na ludzi obserwujac ile kto ma kolczykow
        czy tatuazy. Osobiscie nigdy sie nawet nie zastanawialam nad tym czy
        wiecej jest ludzi z kolczykami czy bez i nie wiem czy rzeczywiscie
        Cie to wyroznia,bo mojej uwagi tym bys zapewne nie zwrocila.
        • rhodeisland Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 04.05.08, 20:42
          Bzdury?
          Piszesz, ze ludzie wiedza o konsekwencjach, a jednoczesnie, ze robia
          pewne rzeczy pod wplywem impulsu.
          Ja wlasnie przed tym impulsem chce powstrzymac.
          Nie gapie sie specjalnie na ludzi jednak trudno pewnych rzeczy nie
          zauwazyc. Nie widzialam jeszcze naprawde pieknego tatuazu (poza TV),
          ale takie, ktore wygladaja bardzo amatorsko i jakby pochodzily z
          wiezienia. Tak mi sie pewne tatuaze kojarza: z wiezieniem.
          To dobrze ze bym nie zwrocila Twojej uwagi, o to mi wlasnie chodzi.
          Oprocz tego, ze moj post moze niektorych wkurzyc, to czy jest
          szkoliwy?
          Zaloze sie, ze wiele rodzicow chcialoby zeby ich dzieci myslaly
          podobnie jak ja i powstrzymaly sie przed "ozdabianiem" ciala.
          • karo881 Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 04.05.08, 21:11
            > Piszesz, ze ludzie wiedza o konsekwencjach, a jednoczesnie, ze
            robia
            > pewne rzeczy pod wplywem impulsu.
            A przepraszam to sie wyklucza?? Kolczyk sie wyciaga i dziurka
            zarasta. Wiem,ze probujesz wmowic tutaj ludziom,ze tak nie jest,ale
            nietstety wiekszosc miala juz do czynienia z kolczykami i byle
            jakiego kitu sie im nie wcisnie. Mojej kolezance dziurka zarosla w
            tydzien!! Mimo,ze wcale tego nie chciala, poprostu wyciagnela koczyk
            i zapomniala o tym,pozniej juz nie dalo sie wlozyc. Teraz wybiera
            sie znowu zrobic ten kolczyk, wiec jak widzisz nie wszyscy zaluja.
            Wrecz powiem wiecej,mysle ze niewiele jest osob,ktore zaluja. A
            zapewniam Cie,ze o konsekwencjach ludzie wiedza sporo.
            >Nie widzialam jeszcze naprawde pieknego tatuazu (poza TV),
            > ale takie, ktore wygladaja bardzo amatorsko i jakby pochodzily z
            > wiezienia. Tak mi sie pewne tatuaze kojarza: z wiezieniem.
            Wybacz,ale ja nie wiem co ty za ludzi widujesz:D
            > To dobrze ze bym nie zwrocila Twojej uwagi, o to mi wlasnie chodzi.
            To zdecyduj sie. Najpierw piszesz,ze tym zwracasz uwage, teraz
            piszesz ze nie chcesz jej zwracac.
            > Zaloze sie, ze wiele rodzicow chcialoby zeby ich dzieci myslaly
            > podobnie jak ja i powstrzymaly sie przed "ozdabianiem" ciala.
            Twoim celem jest wiec nawracanie zbuntowanej mlodziezy? Wiec chyba
            pomyslilas fora.
            > Oprocz tego, ze moj post moze niektorych wkurzyc, to czy jest
            > szkoliwy?
            Wiesz dlaczego Twoj post wywoluje takie oburzenie? Bo czytajac Twoje
            wypowiedzi odnosi sie jedno wrazenie 'jestem najlepsza,
            najmadrzejsza, mam piekne wnetrze, a ci co go nie maja musza sie
            ozdabiac, poza tym Ci co robia kolczyki sa pewnie niezorietowani i
            niemadrzy'. Bo Twoj post nie odnosil sie tylko i wylacznie do
            przedstawienia negatywnych skutkow kolczykowania,ale takze do oceny
            osob 'obkolczykowanych' z gory, tylko na podstawie tego,ze je maja.
            • rhodeisland Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 04.05.08, 21:32
              Uwazam, ze moj post moze kogos powstrzymac przed tym, co uwazam za
              okaleczanie.
              Z zarastaniem jest roznie. Na uszach slad zostaje, widzialam.
              Nieprzeklute uszy sa piekne.
              Kazdy ma prawo wyrazic swoje zdanie.
              Ja glosze piekno jasnej skory nie zeszpeconej tatuazami i dziurami.
              Dla Ciebie inne rzeczy moga byc atrakcyjne.
              Kto chce niech sie wkurza.
              Kto chce niech pomysli, czy warto sie "ozdabiac".
              • magdaksp Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 04.05.08, 22:42
                na uszach ślad mi nie został-sprawdziłam na sobie a nie tylko widziałam u
                kogoś.poza tym ja uważam ze uszy wyglądają pięknie z kolczykami
            • rhodeisland karo, wyjasnienie co do wiezienia 05.05.08, 02:57
              Kazdy kto byl w wiezieniu w USA ma tatauz, no wiec gdy widze takie
              amatorsko wygladajace to od razu tak mi sie to kojarzy.
              Widze glownie takie paskudne i osoby, ktore je maja nie naleza do
              wyksztalconych, to ludzie biedniejsi. Tych zamozniejszych stac na
              lepszy tatuaz.
              W Polsce pewnie tak nie jest.
    • anggg Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 04.05.08, 21:41
      W przekłuwaniu ciała nie ma nic złego tylko trzeba to robić u DOBREJ
      kozmetyczki. Młode dziewczyny robią to często samemu w domu zwykłą
      igłą i jest to bardzo często powód powstawania brzydkich, nierównych
      i źle gojących się ran. Ja osobiście mam przekłuty nos, kolczyk
      noszę tylko czasami, owszem mam dziurkę już na całe życie, ale gdy
      ściągam kolczyka to nic a nic nie widać. przebijałam sobie nos u
      kosmetyczki a następie przez ok. 3 miesiące dbałam o to miejsce
      przemywając riwanolem i smarując maścą - tribiotyk. Po tych
      zabiegach mój nos wygląda ładnie i mogę zakładać kolczyk kiedy chce
      i ściągać kiedy chce.
      • magdaksp Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 04.05.08, 22:39
        co ty opowiadasz?!jakiej kosmetyczki?
        jeśli piercing to tylko u piercera,gdzie przekłujesz sie w sterylnych
        warunkach,jednorazowa igła i nikt ci nie bedzie wmawiał ze masz przeklucie
        pielegnowac woda utleniona , spirytusem czy tribioticiem ktory jest
        antybiotykiem .i jeśli bys przeczytała opakowanie to bys wiedziala ze nie należy
        go stosować na rany klute.do pielęgnacji tylko sol fizjologiczna i octenispet.w
        wyjątkowych okolicznościach masc z antybiotykiem ale nie tribiotic
        • anggg Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 04.05.08, 23:48
          10 lat temu nie było piercerów a ludzie chodzili przekłówać się do
          kosmetyczki, a z tym tribiotykiem to wszyscy go polecają i jest
          brdzo dobry. Nie pisze na nim żeby nie stosować na rany kłute,
          jedynymi przeciwskazaniami do stosowania jest nadwrażliwośc na
          składniki leku. Każdy ma swoje zdanie na ten temat moje sprawdzone
          bo mam kilka kolczyków i każda dziurka jest ładnie wygojona.
          • magdaksp Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 05.05.08, 03:18
            wlasnie ze jest tam na pisane o niestosowaniu na rany klute.
            mam w domu tą maść wiec nie wmawiaj mi ze sobie to wymyśliłam.to jest antybiotyk
            ktorego nie stosuje sie jak kremu nivea.wiesz jakie moga byc takiego stosowania
            konsekwencje?
            i jeszcze mi powiedz ze ci kosmetyczka nos przekłuwała pistoletem?
            to ze
            każdy go poleca czyli kto?pani kosmetyczka?bo żaden piercer którego znam nie
            poleciłby tej maści.skoro mamy dzis mozliwosc przekluwania sie na wysokim
            poziomie i w sterylnych warunkach(pistolet nie jest sterylny)to moze warto
            robic to u kogos kto sie na tym zna a nie u kogos kto zna sie na oczyszczaniu
            twarzy.bo inaczej moze sie to zle skonczyc.moze poogladaj sobie jak wygladaja
            przeklucia pistoletem robione przez kosmetyczki?
            pl.youtube.com/watch?v=CkGJgMATI8Y&NR=1
            tu cos na temat piercingu:
            www.wildcat.pl/abc5.htm
            www.wildcat.pl/faq.htm
            www.crossdressing.pl/main.php?lv3_id=610&lv1_id=3&lv2_id=10&lang=pl
            spc.kolczyki.pl/index.php?art=1&nr=215&zloz=pojedyncza&tyt=tytul
            • magdaksp Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 05.05.08, 03:20
              jeszcze jedno mialam uszy przekłuwane pistoletem bo mi sie wydawalo ze to nic
              takiego i goily mi sie 5 miesiecy.a te robione igła zagoily sie w 3 tygodnie
              • anggg Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 05.05.08, 16:30
                Każdy ma inny rodzaj skóry i gojenie się ran u każdej osoby
                przebiega inaczej. Jak uszy goiły ci się 5 mcy to widocznie nie
                powinnaś nosić kolczyków heh. Ja nikomu nie narzucam mojego zdania,
                po prostu pisze jakie ja miałam doświadczenia z kolczykwaniem ciała.
                U mnie wszystko było ok i już po miesiącu dziurki zarosły się super
                bez żadnego śladu po wyjęciu kolczyków.
              • madziaq Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 05.05.08, 16:44
                To może masz jakieś problemy z gojeniem ran w ogóle? Ja przekłuwałam uszy u
                kosmetyczki pistoletem i po tygodniu wszystko było git. Nie przemywałam nawet
                niczym, ani nie smarowałam. W dwa tygodnie zagoił mi się spory tatuaż, a Ty
                mówisz, że uszy Ci się paprały 5 miesięcy?
                • magdaksp Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 05.05.08, 17:03
                  nie mam problemów z gojeniem sie ran.kolczyków wardze zagoił sie tak mial sie
                  zagoic w 1,5 miesiąca.dziurki w uszach robione u piercera również.tatuaż tez mi
                  sie szybko zagoił.
                  inna sprawa ze całkowite wygojenie uszu trwa więcej niż tydzień a to ze nic sie
                  z uchem nie dzieje to nie znaczy ze jest wygojone.
    • rhodeisland Kat Von D 05.05.08, 03:59
      Dziewczyna 26 letnia, prowadzaca salon tatuazu w Los Angeles. Jest
      teraz o tym program na kanale TLC "LA Ink". Piekna dziewczyna wedlug
      mnie zeszpecona zbyt duza iloscia tatuazy. Co sadzicie?

      www.vanishingtattoo.com/tattoo/celeb-von_d.htm
      • rhodeisland a tu zdjecia zrobionych przez nia tatuazy 05.05.08, 04:04
        Ma dziewczyna talent. Jak niewiele ludzi umie robic takie tatuaze?
        Macie na sobie cos w tym stylu?
        Jestem w stanie docenic ich piekno
        To jest z okresu gdy pracowala w salonie w Miami, teraz ma swoj w LA


        tlc.discovery.com/fansites/miami-ink/slideshow/kat/xyxxkat_slideshow.html
        • ensoleillement Re: a tu zdjecia zrobionych przez nia tatuazy 05.05.08, 11:50
          naprawdę uważasz, że TO jest dzieło sztuki?? chyba naprawdę ładnych tatuaży nie
          widziałaś...w życiu nie zrobiłabym sobie czegoś takiego.
      • madziaq Re: Kat Von D 05.05.08, 10:26
        Jest takie powiedzienie: co za dużo to nie zdrowo. Osobiście nie mam nic przeciw
        kolczykom ani tatuażom. Jedne i drugie mi się nawet podobają, ale jak ktoś ma 30
        kolczyków we wszystkich możliwych miejscach albo jest wytatuowany cały z
        wyjątkiem twarzy, to mi się nie podoba. Tak samo, jeśli ktoś użyje fajnych
        perfum w stosownych ilościach to ładnie pachnie, ale jeśli tych samych perfum
        użyje pół butelki na jeden raz, to nie można do niego podejść bliżej niż na
        kilka metrów :P

        Fanatyzm w żadnej postaci nie jest dobry, niezależnie czy dotyczy religii,
        tatuaży, braku tatuaży, opalania, nieopalania, kolczyków czy braku kolczyków.
        Grunt to zachować umiar.

        A swoją drogą te tatuaże z linka niżej... ładne są jako obrazki, mogłabym sobie
        taki na ścianie powiesić ;) Ale nie wymalować na skórze - jakoś w ogóle mi się
        nie podobają tatuaże z twarzami i postaciami ludzkimi
        • magdaksp Re: Kat Von D 05.05.08, 12:20
          zgadzam sie z toba.
          a co do tego zalinkowanego tatuazu to jakis koszmarek
        • rhodeisland Re: Kat Von D 07.05.08, 03:46
          Ludzie zwykle robia tatuazy-potraty bliskich im osob, czesto tych,
          ktorych juz nie ma.
    • ally Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 05.05.08, 16:25
      Widzieliscie uszy starszych
      > kobiet, ktore nie nosza kolczykow, ale nadal widac, ze mialy
      > przeklute uszy? Nie jest to ladny widok. Jeszcze gorzej gdy
      > malzowiny sa rozciagniete od ciezkich kolczykow.

      to sie nie patrz. zreszta jak sie zestarzejesz, to i nienaruszone ucho Ci nie
      pomoze ;-)
      • rhodeisland Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 05.05.08, 17:57
        W czym ma mi to ucho nie pomoc?
        Ja juz sie troche zestarzalam i mysle, ze wygladam lepiej od
        wiekszosci ludzi w moim wieku. Za to jak sie starzejemy odpowiadamy
        w duzym procencie sami.
    • mmaupa Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 06.05.08, 18:04
      No dobrze, ale co wlasciwie Cie obchodzi oszpecanie ciala przez innych? Tobie
      nie wadza (chyba ze masz az tak wyostrzony zmysl estetyczny :) ), ich cialo to
      ich problem. Bedziesz latac za kazda tleniona blondyna i mowic jej, ze wyglada
      koszmarnie i ma zniszczone wlosy?

      Nie jestem fanka tatuazy ani piercingu, nigdy w zyciu bym ich sobie nie zrobila,
      ale jak ktos chce sobie strzelic cos takiego, to czemu nie? Podejrzewam, ze moje
      zdanie go malo obchodzi (a ze sobie pomysle "tramp stamp" o motylku nad tylkiem
      to inna sprawa).
    • praktycznamysz Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 07.05.08, 00:27
      Och, mnie zastanawia, czemu tylu ludzi interesuje się nie swoimi sprawami i kwestionuje decyzje innych.
      Mnie to wygląda na nadmiar wolnego czasu, samotność, zgorzknienie i kompleksy.
      Lepiej mieć tatuaz czy kolczyk i ponosić konsekwencje swojej decyzji - jeśli sa jakiekolwiek negatywne w ogóle - niż na siłę zbawiac świat, uczyć, wskazywac jedyną słuszną drogę i robić wrażenie zakompleksionej nudziary wtrącającej się w nie swoje sprawy.

      Oczywiście też spotkałam sporo takich ludzi - więcej, niż osób żałujących kolczyków czy tatuaży.

      Z wiekiem też będzie coraz gorzej - zupełnie, jak z tatuażem u staruszki - charakter zrobi się naprawdę paskudny.

    • robertamia Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 07.05.08, 00:41
      pare lat temu omal nie zrobilam tego glupstwa. kolezanka dosc dlugo
      prala mi mozg zebym zrobila sobie "fajna dziare". na szczescie
      wyjechalam na wakacje i nad basenem zobaczylam pewna kobiete, tak na
      oko 35-40 lat. chuda, zasuszona, zapadnieta klatka. brzydkie tatuaze
      w roznych miejscach ciala dopelnily dziela (zohydzenia) :)
      faktem jest, ze to nie nasza sprawa, niech inni robia ze swoim
      cialem co chca.
      • rhodeisland roberamia 07.05.08, 03:48
        widzisz, cieszysz sie, ze nie zrobilas tego. Ciekawe dlaczego
        kolezance tak na tym zalezalo. Ludzie niestety sa czesto tak
        perfidni, ze chca nas przekonac do rzeczy, z ktorych sami nie sa
        zadowoleni.
    • rhodeisland Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 07.05.08, 03:52
      Wyjasnie jeszcze raz po co napisalam moj pierwszy post.
      Zeby dac ludziom do myslenia, powstrzymac przed tym, co uwazam (i
      oni tez beda za kilka lat) za okaleczanie sie i oszpecanie.
      Powstrzymam przynajmniej jedna osobe, to wystarczy.
      Wiem, ze moge niektorych wkurzac, ale nie sadze, ze moj post
      komukolwiek zaszkodzi, przeciwnie.
      Szkodza ludzie, ktorzy przekonuja innych do wyzej wymienionego
      oszpecania, okaleczania.
    • rhodeisland Tatuaze Anjeliny 07.05.08, 05:01
      Ciekawe, kiedy sie zatrzyma? Troche dziwna jest ilosc tatuazy w jej
      przypadku, bo przeciez musi je zakrywac ciezkim korektorem grajac w
      filmach Zwroccie uwage na obecny na ostatnim zdjeciu tatuaz z
      imieniem bylego meza, aktora Billy Bob Thorton i smokiem. Na innym
      zdjeciu juz go nie ma, ale nadal widac wyblaklego smoka. Moze to Was
      przekona, ze tatuazu nie da sie usunac tak zeby zupelnie go nie bylo
      widac. Jego imienia tez pewnie nie udalo sie zupelnie usunac i
      zostalo przykryte innym tatuazem.
      www.vanishingtattoo.com/tattoo/celeb-jolie.htm
      • magdaksp Re: Tatuaze Anjeliny 07.05.08, 10:56
        mam wrazenie ze siedzisz na plotkarskich portalach,wyszukujesz fotki gwiazd i
        zakładasz watki na forum .fajne życie
    • goblin.girl Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 07.05.08, 11:05
      rhodeisland napisała:> Tatuaz tez wyglada dobrze na mlodej skorze. Zastanawiacie
      sie jak
      > bedzie wygladal gdy skora sie pomarszczy albo utyjecie?

      W takim wypadku tak czy inaczej nie wygląda sie "dobrze". I co z tego? wszyscy
      sie kiedyś zestarzejemy.
      Serio, to bralam to pod uwagę robiąc swoje tatuaże i wybrałam miejsca, gdzie
      ciało malo sie zmienia z upływem czasu.
    • nicole223 Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 07.05.08, 14:40
      no i co z tego,trzeba się cieszyć życiem i nie martwić się tym co będzie za
      ileś tam lat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • rhodeisland Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 07.05.08, 20:23
        Pewnie, po co myslec o tym jak sie bedzie wygladalo za np. 10 lat?
        Przekluwajmy sie, szpecmy tatuazmi, opalajmy i za te 10 lat bedziemy
        wygladac o 20 lat starzej od rowiesniczek, ktore pielegnuja skore, a
        nie ja maltretuja. Jesli wtedy bedziemy chcialy odwrocic zniszczenia
        (chirurg,dermatolog), to wydamy na to fortune, a efekt i tak nie
        bedzie dobry.
        • mamusia_karina Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 07.05.08, 21:34
          po co wogole ta dyskusja
          po raz kolejny napisze to co do autorki wątku dotrzec nie potrafi-
          kazdy robi to co lubi,widzisz TY nie lubisz tatuazy,kolczyków a
          wiele osób nie rozumie Twojego "zacofania" i to nie w sensie ze
          sobie chwalisz nie przekłute uczy-rób sobie co chcesz- ale bronienie
          tych Twoich argumentów jest zacofane.
          Zakladasz watki wygodne dla Ciebie i musi wysjc na twoim jakies to
          bez sensu
        • vanillafields Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 07.05.08, 21:43
          Jakby tak wszyscy panicznie bali sie jak ich cialo bedzie zeszpecone i
          rozciagniete za 10-20 lat, nikt by np nie zachodzil w ciaze - i jeszcze zylakow
          mozna sie nabawic :DDD... Wiadomo, czlowiek sie starzeje, skora bedze wisiec bo
          taka jest natura. Nie wiem czemu jednak traktowac kolczykowanie lub tatuaze jako
          oszpecanie sie. Ladnie wykonany tatuaz lub kolczyk w odpowiednim miejscu sa
          ozdoba, i swojego tatuazu nigdy nie zalowalam.
        • nati.82 Re: Tatuaze, przekluwanie ciala-rzeczy nieodwraca 08.05.08, 07:57
          Interesuj się własnym ciałem, a nie ciałem drugiej osoby. Co cię obchodzi, co
          kto robi, co lubi i ile wydaje na to kasy? żal dupę ściska?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka