Dodaj do ulubionych

TOUCH eCLAT YSL?

19.09.03, 22:15
Dziewczyny wiem że temat walkowany z tysiąc razy, korektor cholernie drogi
140zeta dlatego ponawiam pytanie: CZY NAPRAWDĘ WARTO WYDAĆ TYLE KASY NA TO
CUDO?????hELP!Za wszystkie helpy z gory dziekuję:-))
Obserwuj wątek
    • Gość: maxiima Re: TOUCH eCLAT YSL? IP: *.acn.pl / *.acn.pl 20.09.03, 13:38
      Ostatnio sama rozważałam zakup tego korektora i pewnie bym go kupiła bo na
      około trąbiono, że taki ach i och. Lecz ostatecznie zdecydowałam się na
      korektor Kanebo, który kosztuje 130 zł jest też w pisaku i ma ciekawszą
      kolorystykę. Jest mniej reklamowany, ale moim zdaniem zdeycydowanie lepiej
      kryje sińce pod oczami i pojedyńcze wypryski. Idz do Sephory i przetestej a
      sama stwierdzisz który lepszy.
      • Gość: 5th Re: TOUCH eCLAT YSL? IP: 5.5D* / *.club-internet.fr 20.09.03, 15:06

        Koncepcja korektora YSL wywodzi sie z Japonii, gdzie jest on produkowny na
        zasadzie wylacznosci. Nie jest wykluczone, ze YSL i Kanebo moga miec wiele
        wspolnego.
        (za Kanebo nie przepadam. Drogie i - jak babcie kocham - nic szczegolnego).
    • coralin Re: TOUCH eCLAT YSL? 20.09.03, 15:14
      Nie używałam żadnego korektora, ale przymierzam sie właśnie takiego płynnego w
      długopisie. Oprócz słynnego Touch Eclat przez parę lat od jego ukazania się na
      rynku jest w sprzedaży rozświetlajacy Lumene i Revlon(podobno takie same jak
      YSL-kosztują ok.60 zl). No i ostatnio Clinique wypuścił Air Brush, testowałam
      i chyba właśnie na niego się zdecyduję(założyłam z tydzień temu wątek ,ale
      chyba jeszcze nikt nie zna tego korektora) .Kosztuje coś ok.80 zł.
      • krajka Re: TOUCH eCLAT YSL? 20.09.03, 15:32
        Ja właściwie bylam zdecydowana na Touch Eclat i stwierdziłam ze spytam Was. W
        starych wątkach wygrzebanych przeze mnie dziewczyny skarżyły się na kosmiczny
        smród wydobywający się ze świeżego korektora i lądował w koszu. Cena cholernie
        wielka i nie chce trwonić kaski na coś co się zepsuje po miesiącu. Zależy mi na
        czymś pod oczka rozświetlającym i maskującym cienie, przy okazji YSL fajniutko
        rozświetlał twarz. Czy Clinique ma tak samo? Nie jestem snobką jakbyco:-)) ale
        to jednAK gorszy produktcik. No i tańszy. Ale jak na gorszą jakośc to też
        drogo:-0 Pomieszanie z poplątaniem, misz-masz w głowie:-)
        • coralin Re: TOUCH eCLAT YSL? 20.09.03, 15:53
          krajka napisała:

          > Zależy mi na
          >
          > czymś pod oczka rozświetlającym i maskującym cienie, przy okazji YSL
          fajniutko
          > rozświetlał twarz. Czy Clinique ma tak samo?

          Nie mam pewności, testowałam raz ale akurat w tym dniu nie musiałam niczego
          maskować i rozświetlać :)Ciekawa jestem jak sprawdzi się gdy będę go naprawę
          potrzebować:)


          Nie jestem snobką jakbyco:-)) ale
          > to jednAK gorszy produktcik. No i tańszy. Ale jak na gorszą jakośc to też
          > drogo:-0 Pomieszanie z poplątaniem, misz-masz w głowie:-)

          O , faktycznie, misz-masz:) Skąd wiesz że to "gorszy produkt"? Dlatego że
          odrobinę tańszy? Opakowanie jest mniej luksusowe, właściwie wcale(jak to u
          Clinique).Porównać nie mogę bo nie miałam YSL,ale po testowaniu to Clinique
          kusi mnie bardziej.
    • m.i.b Re: TOUCH eCLAT YSL? 20.09.03, 15:26
      Revlon ma podobno bardzo podobny korektor.

      Ja kupilam YSL i jesli o mnie chodzi to ma 3 powazne wady:
      1) kiepski kolorek - niestety mi pasowal ten jasniejszy a on jest w zasadzie
      rozowy i kiepsko wyglada przy swietle dziennym
      2) konsystencja - walkuje sie w zmarszczkach wokol oczu
      3) zastosowany gdzie indziej niz pod oczami - powoduje wyskakiwanie pryszczy
      (przynajmniej u mnie)
      Podkreslam - sa to jedynie subiektywne wrazenia.
      • krajka Re: TOUCH eCLAT YSL? 20.09.03, 15:34
        I tu mnie cholernie zmartwiłaś:-( Różowy odcień to totalna klapa:-( Pryszcze,
        zwały w grudach:-((((Płakac się chce.
      • coralin Re: TOUCH eCLAT YSL? 20.09.03, 15:58
        m.i.b napisała:

        > Revlon ma podobno bardzo podobny korektor.

        No właśnie Revlon. Nigdzie nie mogę go kupić a panie w perfumeriach wmawiają
        mi, że to była limitowana edycja. Lumene nie kupię w ciemno , bo w sklepach nie
        ma testerów (to chyba jeden z droższych produktów Lumene).Chyba wypróbuję ten
        Clinique. Idealnie wtapia sie w skórę. Tylko jeszcze muszę porównać
        najjaśniejszy odcień YSL i Clinique.
        • bum4 Re: TOUCH eCLAT YSL? 20.09.03, 16:15
          Dziewczyny, a jak ten nowy Clarins?


          Ola
    • Gość: 5th Re: TOUCH eCLAT YSL? IP: 5.5D* / *.club-internet.fr 20.09.03, 17:45

      Odpowiadajac na tytulowe pytanie : naprawde warto, ale... ale, jest "ale" !
      Trzeba nauczyc sie tym poslugiwac, bo efektn moze byc makabryczny, jesli
      korektor rozswietli nie tam gdzie trzeba, no i jesli zostanie nieumiejetnie
      rozprowadzony. Po pierwszym zastosowaniu bylam zadowolona, ale wiedzialam , ze
      wykorzystuje niecale 50% mozliwosci zastosowania. Poszlam wiec po fachowa,
      firmowa porade i pouczono mnie gdzie nakladac, zeby wyszedl super bluff, bo
      caly numer polega na dyskretnym klamstwie. Jedna kropelka "touche" wystarczy na
      optyczne zneutralizowanie siniakow pod oczami. Nie nalozona ilosc decyduje o
      rezultacie, lecz miejsce nalozenia.
      Acha, touche normalnie istnieje w dwoch odcieniach : nr 1 i nr 3 (cholera wie
      dlaczego pomineli nr 2. Moze wypuscili go na rynek azjatycki, nie wiem). Nr 1
      jest uniwersalny i odpowiada karnacjom europejskim. Nr3 natomiast jest
      przeznaczony dla kobiet o karnacji naturalnie opalonej.


      • Gość: zum Re: TOUCH eCLAT YSL? IP: *.acn.waw.pl 20.09.03, 20:41
        zdradzisz nam te fachowe miejsca?
        • Gość: 5th Re: TOUCH eCLAT YSL? IP: 5.5D* / *.club-internet.fr 20.09.03, 23:46

          Gdy twarz wyglada na przmeczona :

          - spora kropka nad nosem, miedzy brwiami
          - troszke na zewnetrznych kacikach oczu i ewentualnie na siniakach, ale nie na
          calej ich dlugosci (ja mam czesto rekordowa dlugosc, moze dlatego tak mi
          polecono)
          - na brodzie, tam gdzie jest miekko;),

          + podklad, ale niekoniecznie.

          Do zdjecia (i nie tylko):
          - na bruzdach nosowych (jesli sa), dokladnie je rysujac, cieniutko i szczodrze,
          dlatego precyzja jest tutaj bardzo wazna.
          Nastepnie konieczne jest nalozenie podkladu albo przypudrowanie.

          Mozna cuda z tym robic : wydluzac i skracac optycznie nos , uwydatniac usta,
          oraz inne cyrki, ktorych nie pamietam. W kazdym razie rozswietla sie tez te
          czesci twarzy, ktore sprawiaja wrazenie, ze czlowiek "nie jest w formie".
          Fajna rzecz, ale zbytek. Warto, ale niekoniecznie :)
          • Gość: Mikka Re: TOUCH eCLAT YSL? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.03, 15:25
            Revlon jest w Galerii Centrum w Watrszawie, wczoraj widzialam, niestety
            najjaśniejszy odcień jest dosyć pomarańczowy. Tak samo Isadora: najjaśniejszy
            kolor jest dosyc ciemny. Ja jestem bardzo blada i pod oczu szukam czegos
            superjasnego.

            Wczoraj kupiłam w końcu Rimmel. Odcień ładny, ale kryje średnio, może jeszcze
            naucze się go stosować. Jest z takim aplikatorem, gąbeczką.
            Cena - niecałle 30 zł.

            Na Touche Eclat chyba się jeszcze nie zdecyduję. Mała pojemność, a do tego
            opinie o nim niejednoznaczne. Poza tym testowalam Revlon i ten pędzelek jakos
            mi nie leży. Ubabrane to opakowanie i wyschnięty korektor w pędzelku. Stąd moze
            ten smrodek, opisywany przez niektóre użytkowniczki YSL.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka