Dodaj do ulubionych

Ale sie wpakowalam...;P

21.07.06, 12:08
30 wybieram sie z moim nowym chlopcem na impreze rodzinna. Poznam pierwszy raz
jego rodzinke. Troszke sie obawiam tej uroczystosci, poniewaz mimo ze moje
kochanie wystapilo z kosciola, wiekszosc jego rodziny z mama i rodzenstwem na
czele to swiadkowie jehowy. Niezle sie wpakowalam. Obawiam sie pogaduszek na
te delikatne tematy, nie wiem jak zareagowalabym na przymusowe uswiadamianie,
tak czesto stosowane przez SJ. Myslicie, ze slusznie?
Obserwuj wątek
    • adam81w Re: Ale sie wpakowalam...;P 21.07.06, 14:10
      to po prostu odmawiaj , mow ze nie bedziesz rozmawiac na ten temat . poza tym
      nikt nie ma prawa cie do niczego zmuszac , wiec jesli chcieliby cie przymuszac
      do religiii to po prostu zaprotestuj , jak najmniej sie z nimi kontaktuj i olej
      ich . I ciesz sie ze trafilas na kogos niereligijnego . Pozdro
      • mala_cholera Re: Ale sie wpakowalam...;P 21.07.06, 15:13
        Chlopiec jest wierzacy, ale nie przynalezy do zadnego kosciola i rowniez
        kwestionuje wiele bzdur wciskanych nam do glow. Problem w tym, ze z wlasnego
        doswiadczenia wiem, jak to nachalni potrafia byc SJ i podejrzewam, ze gdyby taka
        ewangelizacja miala miejsce, nie potrafilabym powstrzymac sie od skwitowania jej
        na swoj sposob. Chyba nie bede ulubiona synowa... ;P
    • truten.zenobi Re: Ale sie wpakowalam...;P 21.07.06, 20:20
      to jak zwykle zalezy od ludzi
      Znam paru SJ i prywatnie wcale nie są nachalni
    • 0golone_jajka Re: Ale sie wpakowalam...;P 22.07.06, 11:15
      Jak najbardziej z nimi rozmawiaj tylko staraj się używać ARGUMENTÓW. Z katolikami to nietrudno bo w większości nie mają o swojej wierze pojęcia, ale ze ŚJ już gorzej bo ci przynajmniej Biblie mają obcykaną. Ale poddawaj w wątpliwość to co mówią na każdym kroku - dla nich Biblia jest prawdą i w to wierzą - nieh najpierw ci udowodnią, że Biblie napisał bóg a nie człowiek. Dopóki tego nie zrobią (a tego się nie da zrobić) mów im że więcej prawdy znajdziesz w książce kucharskiej! Poza tym wspomnij o innych "świętych księgach" też przez boga (bogów, cholera wie) spissanych. Generalnie musisz się starać. Ale może być fajnie. Ja kiedyś zapraszałem ŚJ do domu na pogawędki. Potem Mormonów. Wszyscy oni byli bardzo mili i kulturalni, w większości spraw mieli też zdrowe poglądy, o klerze i katolikach mieli mniej więcej takie zdanie jak ja, więc się rozumieliśmy smile Niestety za bardzo uzasadniali wszystko "bogiem" a ja za bardzoe "myśleniem" więc się nie dogadaliśmy.
      • dagmama Re: Ale sie wpakowalam...;P 22.07.06, 12:22
        Ja też zapraszałam świadków Jehowy na dyskusje.
        Zawsze możesz powiedzieć, że celem tej wizyty nie jest przecież głoszenie przez
        kogokolwiek Dobrej Nowiny. Zaznacz, że chętnie porozmawiasz o Bogu w innym
        terminie, kiedy wszystkim będzie lepiej pasowało...
        A potem nie miej czasusmile
        • 0golone_jajka Re: Ale sie wpakowalam...;P 22.07.06, 12:53
          a ja bym się tam cieszył. zawsze mam radość jak wytykam wierzącym błędy logiczne , niekonsekwencję i bezesensy wiary (np. zakaz transfuzji u ŚJ).
          • mala_cholera Re: Ale sie wpakowalam...;P 22.07.06, 13:10
            Tak, tylko ze podejrzewam, ze dyskusja okaze sie bezplodna. Ja ich raczej nie
            przekonam, ze boga nie ma, oni mnie ze jest. Wolalabym zeby te tematy nie byly w
            ogole poruszane. W koncu chce zrobic dobre wrazenie na rodzinie chlopaka.
            Sprowokowana do dyskusji na tematy wiary nie obieram w slowach. Znajac moj
            charakter w momencie, gdy ktos przegnie z tym "bogowaniem", przestane byc mila i
            z malej cholery w sekunde duza urosne, powiem co mam do powiedzenia i wyjde, a
            chyba nie tak sie robi dobre wrazenie. Moze najlepiej wcale nie isc?
            • 0golone_jajka Re: Ale sie wpakowalam...;P 22.07.06, 13:28
              ależ idź. tylko skoro masz gorącą krew to jak czujesz że się zaczyna gotować poproś o nieporuszanie tego tematu i już. Albo ich zażyj twierdząc że wierzysz w Światowida i on ci zabrania rozmawiać o innych bogach, bo to grzech i sprawa załatwiona smile
              • yggdrasill_1987 Re: Ale sie wpakowalam...;P 22.07.06, 15:01
                Eee... Światowida... W Wielkiego Dziborga w 26 Osobach Jedynego smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka