basiajot
18.04.09, 15:48
W kilku postach przeczytałam, że w Tunezji kilku osobom z pokoju
zginęły pieniądze przez nieuwagę zostawione na stoliku czy nawet w torebce. Ja zwykle chowam moje "skarby" do walizki, która jest zamykana na szyfr, ponieważ nie wierzę w sejfy znajdujące się w recepcjii czy pokojach. Na jednym z wyjazdów bodajże w Hiszpanii
spotkałam ludzi, którym zginęła karta kredytowa z sejfu.
Teraz zastanawiam się czy to możliwe żeby sprzątaczki mogły otworzyć taką walizkę skoro potafią plądrować torebki.
Proszę o Wasze doświadczenia.