Dodaj do ulubionych

Mam pytanie

18.04.09, 15:48
W kilku postach przeczytałam, że w Tunezji kilku osobom z pokoju
zginęły pieniądze przez nieuwagę zostawione na stoliku czy nawet w torebce. Ja zwykle chowam moje "skarby" do walizki, która jest zamykana na szyfr, ponieważ nie wierzę w sejfy znajdujące się w recepcjii czy pokojach. Na jednym z wyjazdów bodajże w Hiszpanii
spotkałam ludzi, którym zginęła karta kredytowa z sejfu.
Teraz zastanawiam się czy to możliwe żeby sprzątaczki mogły otworzyć taką walizkę skoro potafią plądrować torebki.
Proszę o Wasze doświadczenia.
Obserwuj wątek
    • toya666 Re: Mam pytanie 19.04.09, 19:29
      Jedyne pieniądze, które mi "zginęły" były zostawione specjalnie dla sprzątaczek
      (biorą tylko z poduszki lub stolika nocnego - taka jest zasada i o tym mówi
      rezydent).
      Nie zdarzyło mi się, aby ktoś mi ukradł jakąkolwiek gotówkę czy kosztowności,
      choć na wierzchu (na stole i biurku) zostawiałam paszporty, aparat fotograficzny
      i portfel oraz pierścionek.

      Oczywiście nie oznacza to, że tam wcale nie kradną, bo w każdym kraju znajdzie
      się czarna owca. Ale wszystkie sprzątaczki wiedzą, że jeśli coś zginie, to z
      pracą mogą się pożegnać... Prawa rynku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka