Dodaj do ulubionych

Żołnierki

15.09.09, 13:26
Pośród walki o parytet są pewne dziedziny gdzie kobiety same
wywalczają sobie coraz więcej stanowisk. Tym miejscem, co do
niedawna wydawało się niemożliwe, jest wojsko. W polskiej armii
wciąż przybywa kobiet, z czego najwięcej na stanowiskach
oficerskich.
Spośród prawie 1300 kobiet - żołnierzy służących obecnie w naszej
armii prawie 800 stanowią oficerowie. Nowy trend potwierdza także
ostatnia promocja oficerska w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk
Lądowych we Wrocławiu. 12 września br., w grupie promowanych ponad
500 promowanych absolwentów znalazło się aż 136 pań.

http://tinyurl.com/ptnq35
Obserwuj wątek
    • stephen_s Re: Żołnierki 15.09.09, 13:35
      No i bardzo dobrze.

      Aczkolwiek zastanawiam się, na ile na wysoką proporcję oficerów wśród polskich
      żołnierek nie wpływał fakt, że do tej pory kobiet po prostu nie przyjmowano na
      szeregowców. Teraz, w związku z profesjonalizacją armii, to się zmienia - ale
      swojego czasu szeregowcy brali się w dużej mierze z poboru. A w poborze kobiet
      nie uwzględniano... Nawet była taka sytuacja, że jedna dziewczyna musiała się
      sporo nawojować, by jej pozwolono odbywać zasadniczą slużbę wojskową. I była ona
      bodajże wtedy jedyną kobietą-szeregowcem w polskim wojsku.
    • bugmenot2008_2 Spoko. Ja w razie czego swoje miejsce w wojsku 15.09.09, 15:36
      Spoko. Ja w razie czego swoje miejsce w wojsku chętnie sceduję na jakąś chętną kobietę. Skoro taplanie się w błocie w komicznym ubranku i z atrapą karabinu oraz pokorne wysłuchiwanie wrzasków jakiegoś frustrata przebranego za harcerza jest takie fascynujące - proszę bardzo. Ostatecznie nie moja rzecz, jak kto chce kierować swoim życiem.
      • mijo81 Re: Spoko. Ja w razie czego swoje miejsce w wojsk 15.09.09, 20:15
        Panie do błota nie idą tylko na oficerów :)
        • bugmenot2008_2 Re: Spoko. Ja w razie czego swoje miejsce w wojsk 15.09.09, 20:33
          Nigdy nie byłem w wojsku i w ogóle mało wiem na ten temat, ale czy nie jest tak, że każdy żołnierz zaczyna od taplaniny w błocie i podstaw tej… no… jak to się nazywa? jak się nazywa wojskowa dyscyplina? jest takie słowo specjalne.
          • bugmenot2008_2 Re: Spoko. Ja w razie czego swoje miejsce w wojsk 15.09.09, 20:36
            O! musztra - to jest to słowo, przypomniałem sobie. Od podstaw musztry się zaczyna w wojsku, nie? Niezależnie, czy się jest oficerem, czy szeregowcem Rajanem.
            • mijo81 Re: Spoko. Ja w razie czego swoje miejsce w wojsk 15.09.09, 21:01
              Studenciaki w błocie się nie taplają, tylko szeregowi
              • stephen_s Re: Spoko. Ja w razie czego swoje miejsce w wojsk 15.09.09, 21:12
                Bzdura, oficerowie też mają ćwiczenia fizyczne, nie tylko teorię.

                A np. w USA to w ogóle jest tak, że każdy kandydat do służby zaczyna od
                podstawowego treningu, który jest taki sam i dla szeregowców, i oficerów.
                Dopiero potem następuje zróżnicowane szkolenie.
                • mijo81 Re: Spoko. Ja w razie czego swoje miejsce w wojsk 15.09.09, 21:15
                  Ale nie w takim stopniu jak poborowi ....
              • wiarusik Re: Spoko. Ja w razie czego swoje miejsce w wojsk 15.09.09, 23:07
                mijo81 napisał:

                > Studenciaki w błocie się nie taplają, tylko szeregowi

                Boze...broń przed oficerami,którzy nie posmakowali błota i nie
                wąchali prochu
                • mijo81 Re: Spoko. Ja w razie czego swoje miejsce w wojsk 15.09.09, 23:12
                  Smakowali tylko z opowiadań takiego "studenciaka" wiem że za dużo
                  nie smakowali .... przynajmniej nie tyle co poborowi
                  • wiarusik Re: Spoko. Ja w razie czego swoje miejsce w wojsk 15.09.09, 23:25
                    kuźnię przyszłych oficerów to ja widzę w Iraku czy Afganistanie
                    WP nie potrzebuje mazgajów i miernot,które nie mają innego pomysłu
                    na życie
                    tym bardziej teraz,kiedy postępuje profesjonalizacja
                    jeśli konkretna kobieta jest dobra-niech będzie,niedostateczna-niech
                    spada
                    mam nadzieję że ilość kobiet w wojsku wynika z ich predyspozycji,a
                    nie mody
          • jenisiej "Szkolenie unitarne" to się nazywa 26.09.09, 06:44
            bugmenot2008_2 napisał:

            > Nigdy nie byłem w wojsku i w ogóle mało wiem na ten temat, ale czy
            nie jest tak
            > , że każdy żołnierz zaczyna od taplaniny w błocie i podstaw tej…
            no&hell
            > ip; jak to się nazywa? jak się nazywa wojskowa dyscyplina? jest
            takie słowo spe
            > cjalne.

            Do niedawna kobiety były dyskryminowane - nie podlegały zaszczytnemu
            obowiązkowi taplania się w błocie ku chwale Ojczyzny. Teraz każda
            siostra może się unurzać na własne życzenie, a brat nie musi.
    • black-emissary Re: Żołnierki 15.09.09, 20:19
      No i dobrze.
      Jak widać można i bez parytetów :).
    • bugmenot2008_2 Re: Żołnierki 15.09.09, 20:28
      > bez przeszkód będą mogli realizować swoją naturalną ekspresję seksualną

      Nie do końca. O ile wiem, wszelkie związki między żołnierzami są zabronione
      przez regulamin, niezależnie od płci. Inna sprawa, że "nie widzę możliwości
      urobienia ich do konsystencji przewidzianej przez regulamin." ;)
      • mijo81 Re: Żołnierki 15.09.09, 21:04
        W USA działa jakaś organizacja przeciwko przyjmowaniu kobiet do
        wojska złożona głównie z byłych żon żołnierzy ..... tfu, tfu .....
        strażniczek patriarchatu :)
      • pavvka Re: Żołnierki 16.09.09, 14:35
        bugmenot2008_2 napisał:

        > > bez przeszkód będą mogli realizować swoją naturalną ekspresję
        seksualną
        >
        > Nie do końca. O ile wiem, wszelkie związki między żołnierzami są
        zabronione
        > przez regulamin, niezależnie od płci.

        I stąd bierze się termin 'miłość plutoniczna'
        • kobelta Re: Żołnierki 25.09.09, 22:42
          Zołnierki!!! Buahahaha... Slowo tak samo śmiesznie brzmiące jak
          widok kobiety w mundurze!
          • stephen_s Re: Żołnierki 26.09.09, 10:43
            Co jest niby w tym śmiesznego?
    • corgan1 teraz pora na kopalnie, platformy wiertnicze 26.09.09, 03:18
      kierowanie tirami, transport morski, budownictwo... jeszcze wiele tradycyjnych
      profesji by się znalazło w których dominującą rolę odgrywają mężczyźni.
      • stephen_s Re: teraz pora na kopalnie, platformy wiertnicze 26.09.09, 10:44
        Kobiety w kopalniach pracują. Tak samo w budownictwie, w żegludze...
        • corgan1 Re: teraz pora na kopalnie, platformy wiertnicze 27.09.09, 00:31
          > Kobiety w kopalniach pracują.

          W biurowcach czy pod ziemią?

          > Tak samo w budownictwie,

          Konkretnie to na jakich stanowiskach? Też w biurowcach czy są operatorami walców
          i dźwigów?

          > w żegludze...

          Pływają na statkach?
          • stephen_s Re: teraz pora na kopalnie, platformy wiertnicze 27.09.09, 09:33
            > W biurowcach czy pod ziemią?

            Pod ziemią. Nie zdarza się to oczywiście często, ale jednak.

            > Konkretnie to na jakich stanowiskach? Też w biurowcach czy są operatorami walcó
            > w
            > i dźwigów?

            Czy są operatorami, to nie wiem (choć czemu nie? W stoczniach kobiety operują
            suwnicami...). Ale widziałem kiedyś jedną panią, która była przełożoną panów
            robiących wyburzenia...

            > Pływają na statkach?

            Of kors.
          • six_a Re: teraz pora na kopalnie, platformy wiertnicze 27.09.09, 11:18
            corgan, toć nawet historia się kłania, niedawna całkiem. anna walentynowicz była
            w stoczni operatorką suwnicy, a suwnica to taki rodzaj dźwigu, jakbyś się nie
            orientował.
          • gotlama Re: teraz pora na kopalnie, platformy wiertnicze 29.09.09, 21:54
            Nazwisko Walas - Kobylińska albo ksywka Żaba cokolwiek ci mówi ?
            - żegluga ;)
            Geofizykami kopalnianymi (głównie sejsmoakustyka) kobiety były już w latach
            osiemdziesiątych, może to nie była stała praca pod ziemią, ale często trzeba
            było zjeżdżać w miejsca niezbyt bezpieczne. Co prawda np. od pobierania prób
            zwiercinowych zazwyczaj bywał "asystent" zdolny fizycznie operować specjalnym
            świdrem, niemniej kopalniana geofizyczka nadzorowała pracę. Specjalistami od
            płuczek wiertniczych kobiety były już w latach siedemdziesiątych aczkolwiek w
            czasach gdy ksiądz i kobieta na wiertnię wstępu nie mieli (czyli żadnych kiecek)
            to znów jakiś chłopina musiał biegać z wiaderkiem i prezentować pani doktorce co
            się z płuczką dzieje, a pan kierownik wiertni latał i spowiadał się z parametrów
            wiercenia.
            Potwierdza to moją tezę - że tego typu uprzedzenia w ostatecznym rachunku
            działają na niekorzyść mężczyzn.
            Operatorami dźwigów i suwnic w przemyśle kobiety były od czasów Nowej Huty.
            W budownictwie panie - jeśli uda im się zaistnieć - to są inżynierami a nie
            operatorkami ;).

            Chcesz się jeszcze czegoś dowiedzieć na ten temat?

    • vladip Re: Żołnierki 01.10.09, 22:32
      mam tylko nadzieję, że panie te będą wystarczająco sprawne w zabijaniu i
      przynajmniej kilka z nich przejdzie chrzest bojowy w afganistanie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka