bene_gesserit
28.10.09, 12:47
Fragmenty ksiazki siostry Emanuelle 'Wyznania zakonnicy' w
przekladzie Moniki Szewc. Ciekawy, bo malo (chyba) powstaje
opowiesci kobiet Kosciola - a ta byla niezwykla i do bolu szczera.
Kiedy kardynał Decourtray zaprosił mnie do stołu, zapytałam go
bezczelnie:
- Księże biskupie, czy Kościół jest naprawdę służebny i ubogi? Czy
ksiądz biskup żyje ubogo?
Zapadło milczenie.
- Mieszkam w pałacu, który jest własnością państwa i siedzibą
biskupa Lyonu. Gdy byłem młodym księdzem, postanowiłem mieszkać w
niewielkim pokoju i jeździć tylko na rowerze. Czy dziś mógłbym
gnieździć się w czterech ścianach i nie korzystać z samochodu?
Siostro Emmanuelle, dotyka siostra otwartej rany. Proszę się
modlić, bym żył tutaj, gdzie muszę żyć, tak ubogo jak to tylko
możliwe, i żebym naprawdę był sługą wszystkich ludzi!
Tak dosłownie powiedział.
Spojrzałam na niego. Na jego twarzy malował się smutek człowieka
zmuszonego do życia dalekiego od swoich ideałów. Czy jednak ten
kapłan, który na moją agresję odpowiedział łagodnością i prośbą o
modlitwę, nie praktykował duchowego ubóstwa, które Jezus uczynił
pierwszym z błogosławieństw? Jak zresztą powszechnie wiadomo,
kardynał Decourtray nie wydawał pieniędzy na zbytki. Czy gdyby
święty Paweł był dziś biskupem Lyonu, mógłby, tak jak robił to w
swojej epoce, żyć z produkcji namiotów i podróżować pieszo z miasta
do miasta? U wielu osób spotkałam się z tą tęsknotą za pierwotnym
ubóstwem. Pewien franciszkanin, który piastował w swoim zakonie
ważne funkcje, powiedział mi kiedyś ze smutkiem na twarzy:
- Jak powrócić do ogołoconego życia w mizernej chatce na wzór
świętego Franciszka? Popatrz na siebie, siostro Emmanuelle. Nawet
twoja siostra Marie-Lou śmieje się z ciebie i mówi: "Ty, uboga,
latasz sobie samolotami".
To prawda, dzięki uprzejmości Air France mam darmowe bilety
lotnicze, nie zmienia to jednak faktu, że wybieram najdroższy
środek lokomocji - dlatego że jest najszybszy. Można przyjąć sposób
życia naszych czasów, pod warunkiem że pozostanie się ubogim w
duchu, jak to widzieliśmy u kardynała Decourtraya. Emmanuelle,
pamiętaj, jak proste są serca twoich braci i sióstr śmieciarzy. Idź
do wielkiego świata tylko wtedy, gdy może na tym skorzystać
dzielnica ubóstwa, nie pozwól, by twoja wrodzona próżność
zaprowadziła cię na wyżyny luksusu.
Calosc fragmentu :) tutaj:
wyborcza.pl/1,90705,7157238,Rewolucjonistka_w_habicie.html
Ksiazke wydal Znak, jest do kupienia juz.