Dodaj do ulubionych

Lekko ot: Siostra Emanuelle

28.10.09, 12:47
Fragmenty ksiazki siostry Emanuelle 'Wyznania zakonnicy' w
przekladzie Moniki Szewc. Ciekawy, bo malo (chyba) powstaje
opowiesci kobiet Kosciola - a ta byla niezwykla i do bolu szczera.

Kiedy kardynał Decourtray zaprosił mnie do stołu, zapytałam go
bezczelnie:

- Księże biskupie, czy Kościół jest naprawdę służebny i ubogi? Czy
ksiądz biskup żyje ubogo?

Zapadło milczenie.

- Mieszkam w pałacu, który jest własnością państwa i siedzibą
biskupa Lyonu. Gdy byłem młodym księdzem, postanowiłem mieszkać w
niewielkim pokoju i jeździć tylko na rowerze. Czy dziś mógłbym
gnieździć się w czterech ścianach i nie korzystać z samochodu?
Siostro Emmanuelle, dotyka siostra otwartej rany. Proszę się
modlić, bym żył tutaj, gdzie muszę żyć, tak ubogo jak to tylko
możliwe, i żebym naprawdę był sługą wszystkich ludzi!

Tak dosłownie powiedział.

Spojrzałam na niego. Na jego twarzy malował się smutek człowieka
zmuszonego do życia dalekiego od swoich ideałów. Czy jednak ten
kapłan, który na moją agresję odpowiedział łagodnością i prośbą o
modlitwę, nie praktykował duchowego ubóstwa, które Jezus uczynił
pierwszym z błogosławieństw? Jak zresztą powszechnie wiadomo,
kardynał Decourtray nie wydawał pieniędzy na zbytki. Czy gdyby
święty Paweł był dziś biskupem Lyonu, mógłby, tak jak robił to w
swojej epoce, żyć z produkcji namiotów i podróżować pieszo z miasta
do miasta? U wielu osób spotkałam się z tą tęsknotą za pierwotnym
ubóstwem. Pewien franciszkanin, który piastował w swoim zakonie
ważne funkcje, powiedział mi kiedyś ze smutkiem na twarzy:

- Jak powrócić do ogołoconego życia w mizernej chatce na wzór
świętego Franciszka? Popatrz na siebie, siostro Emmanuelle. Nawet
twoja siostra Marie-Lou śmieje się z ciebie i mówi: "Ty, uboga,
latasz sobie samolotami".

To prawda, dzięki uprzejmości Air France mam darmowe bilety
lotnicze, nie zmienia to jednak faktu, że wybieram najdroższy
środek lokomocji - dlatego że jest najszybszy. Można przyjąć sposób
życia naszych czasów, pod warunkiem że pozostanie się ubogim w
duchu, jak to widzieliśmy u kardynała Decourtraya. Emmanuelle,
pamiętaj, jak proste są serca twoich braci i sióstr śmieciarzy. Idź
do wielkiego świata tylko wtedy, gdy może na tym skorzystać
dzielnica ubóstwa, nie pozwól, by twoja wrodzona próżność
zaprowadziła cię na wyżyny luksusu.


Calosc fragmentu :) tutaj:

wyborcza.pl/1,90705,7157238,Rewolucjonistka_w_habicie.html
Ksiazke wydal Znak, jest do kupienia juz.
Obserwuj wątek
    • sabinac-0 Re: Lekko ot: Siostra Emanuelle 28.10.09, 20:16
      Wszystko ladnie, ale tylko wtedy, gdy ubostwo jest wyborem a nie przymusem.
      • pazdziernik2009 Hola! Que pasa? 28.10.09, 20:24
        Hola! Que pasa?
        • sabinac-0 Re: Hola! Que pasa? 31.10.09, 18:51
          pazdziernik2009 napisał:

          > Hola! Que pasa?

          Nada. Que quieres saber?
    • easz Re: Lekko ot: Siostra Emanuelle 28.10.09, 20:43

      Pyskato babo:)

      Ależ się zaangażowałaś:)
      • easz Re: Lekko ot: Siostra Emanuelle 28.10.09, 20:44
        E, baba, czyli ta siocha;)
    • swojski_fr_1 Re: Siostra Emanuelle 29.10.09, 13:52
      nikt jej nie narzucal ani nie zabranial... zyc, pisac i zadawac
      pytania. Swiat bogaty i ubogi potrzebuje takich ludzi, kobiet i
      mezczyzn, to jedyna tarcza przed obojetnoscia konsupcjonizmu i
      socjalizmu. Szerosc, slow, uczuc i pogladow.



      bene_gesserit napisała:

      > Fragmenty ksiazki siostry Emanuelle 'Wyznania zakonnicy' w
      > przekladzie Moniki Szewc. Ciekawy, bo malo (chyba) powstaje
      > opowiesci kobiet Kosciola - a ta byla niezwykla i do bolu szczera.
      >
      • dcio tez zydzi 01.11.09, 20:04
        U zydow to dopiero sa kontrasty, rabiny jezdza janowszymi, rorsami, maj
        najdrozsze kochanki, mieszkaja w zloconych palacach i ubieraja sie w bisior a
        biedne, zbombardowane sroty , szukaja jedzenia po smietnikach, spia na ulicach
        gdzie sa wielkorotnie gwalceni przez okrotnych gejow.

        Jeden palac rabina wystarczylby na kilka lat na wyzywienie i mieszkanie w
        godnych warunkach dla wszystkich sierot ktorych rodice wymordowali zydzi ale ,
        jakos to ich glowek to nie przychodzi.

        • kocia_noga Re: tez zydzi 01.11.09, 20:18
          Ja se to powinnam spisywać:))) te zbombardowane sroty i inne poezje.
          • dcio Re: tez zydzi 01.11.09, 20:29
            EEE, nie masz pojecia jakie tam zydy robily barbarzynstwo, wypedzanie w srodku
            nocy wsrod strzalow z kalachow ludzi z domow w ktorych zyli po kilka pokolen,
            marderstwa, burzenie ich, mieszkanie 60 lat w obozach uchodzcow w namiotach

            a rabini w palacach, luksuwowo sie odrzywiajac, importujac najnowsze kapelusze z
            NY, podczas gdzy dzieci ktorych rodzice zostaly zamordowane przez zydowskie
            wojska przeszukuja po nocach smietniki, rabini sie obrazaja, ze nie pija ze
            zlotych tylko z krysztalowych kielichow.
            • bene_gesserit Re: tez zydzi 01.11.09, 22:27
              Tokarska-Bakir napisala kiedys bardzo ciekawy artykul o Zydach,
              ktorzy przejeli w swiadomosci Polakow z nizszych warstw spolecznych
              miejsce po 'panach'. Otoz, dciu, jest dcio tego ksiazkowym
              przykladem.
              • wupeq Re: tez zydzi 04.11.09, 23:44
                > miejsce po 'panach'. Otoz, dciu, jest dcio tego ksiazkowym
                > przykladem

                A niby dlaczego? Skąd panienka wnosi, że podle urodzonemu dciowi
                Żydzi zastąpili panów?
              • wupeq Re: tez zydzi 07.11.09, 10:07
                Widać ze z etosu panienek z lepszych sfer całkiem zniknęło
                oświecanie prostaków.

                Cóz za strata... :(
    • benek231 Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... :O) 01.11.09, 21:22
      popijane winami najprzedniejszych marek to takze postne jadlo.
      Nie rozumiem wiec celu dla ktorego ten francuski kler tak strasznie przegina ze
      swoim ubostwem i prostota. Przeciez to nawet nie jest zdrowe.

      A czy nie lepiej wziac przyklad z polskich kolegow po kropidle, ktorzy - majac
      na uwadze dobro swych parafian, oraz kk - nie lamia sobie sumienia nad takimi
      duperelami jak tzw. wykwintne jedzenie, czy rozpustne zycie. Skoro takie wlasnie
      dary otrzymali to przeciez nie beda Bogu odmawiac i afrontu Mu czynic.
      Wiadomo od dawna, ze zdrowy ksiadz to zdrowa parafia, bo zdrowemu znacznie
      latwiej posredniczyc pomiedzy parafianami a Stworca. Tym tez latwiej im szybsza
      i szykowniejsza ksieza bryka a plebania pyszniejsza. To wszystko sa dary boze i
      nie ma po prostu co dyskutowac.

      A wydawac sie moglo, ze ci Francuzi maja nieco lepiej poukladane pod swymi
      birecikami (z antenka). Bo wiadomo przeciez, iz zajadajac przepiorki faszerowane
      kawiorem, gdy tluszcz po czerwonym i tlustym ryju ocieka, takze mozna byc
      pelnowartosciowym asceta. :O))
      • sabinac-0 Re: Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... 03.11.09, 18:11
        Benek, nie przesadzajmy z ta asceza.

        Jak masz kase, twoim obowiazkiem wobec spoleczenstwa jest kupowac.
        Kupujac, utrzymujesz pracownikow zakladow produkujacych i sprzedajacych
        luksusowe towary, polawiaczy langusty, hodowcow ostryg, zbieraczy trufli i
        orzeszkow piniowych, enologow, sprzedawcow produktow gourmet, pracownikow
        kilkugwiazdkowych hoteli, statkow wycieczkowych, pol golfowych, portow
        jachtowych itp.
        Idac do knajpy dajesz chleb kucharzom i kelnerom.
        Dzieki tobie zarabiaja na zycie: sprzataczka z Twojego domu, opiekunka Twoich
        dzieci, belfrzy z prywatnych szkol i (co mile dla mnie), Twoj osobisty lekarz.

        A co daje bliznim asceta?
        Nic, poza swoja zgorzkniala madroscia.
        Nawet panienka z bankowego okienka nie zaplaci czynszu z watpliwych procentow
        jego gnijacego na koncie kapitalu.

        Piernicze asceze i ide spelnic obywatelska powinnosc w supermarkecie i potem w
        knajpie.
        • dcio muzulmanie . 03.11.09, 22:57
          A iule muzulmanie wydaja na bomby, zamachy, organizowanie morderstw?

          gdyby taki Ibn Laden wydawal pieniadze nie na mordestwa, terroryzm a wspolagal
          ubogicvj jak nakazuje koran to nie byloby biednych na swiecie, takie
          spowodowanie terrorystycznego morderstwa na dwie wierze kosztowalo tyle ile
          wyzywienie glodujacych w Afryce przez 5 lat.
          • bene_gesserit Re: muzulmanie . 03.11.09, 23:02
            Dcio niech sprawdzi, ile chrzescijanie wydaja na wojny i zbrojenia.
            I na ile palacow dla bezdomnych oraz na ile uratowanych
            umierajacych dzieci mogloby za to byc.
            • dcio sprawdziem 03.11.09, 23:21
              Nic nie wydaja na wojny i zbrojenia wydaja glownie muzulmanie i trzymajacy ich w
              szchu zydzi.

              Co wiecej chrzescijanie sa zmuszani za pomoca prawa (nie tylko w Afganistanie
              czy Iranie) do fonansowania "widzi misie" islamistow.

              Np w Europie np Polsce chrzescijanie sa dyskryminowani. Przesladowania dotycza
              glownie nie karania mowy nienawisci, skierowanej przeciwko chrzescijanom, akcji
              zbrojnych skierowanych przeciwko chrzescijanskim wystawa, czy tez morderst
              dokonywanych na ksiezach katolickich.
              • bene_gesserit Re: sprawdziem 03.11.09, 23:41
                Pozostaje pytanie, czemu ciebie jeszcze nikt nie ukrzyzowal. Moze
                nosisz za malo widoczny krucyfiks.
                • easz Re: sprawdziem 03.11.09, 23:56

                  Bene, no. Szkoda wątku na szarpanie z dciami - Twoja szkoła;)
                  A jak tam książka o siostrze? Wiadomo coś więcej?
                  • bene_gesserit Re: sprawdziem 04.11.09, 01:05
                    Chora jestem, to mi wszystko jedno. Mam gorączke i zimną rączkę i
                    okresowo majacze, wiec mi nie załuj.

                    Nie wiem, jak ksiązka. Zobacze se w empiku, jak bedzie.
                    • easz Re: sprawdziem 04.11.09, 01:18
                      bene_gesserit napisała:

                      > Chora jestem, to mi wszystko jedno. Mam gorączke i zimną rączkę i
                      > okresowo majacze, wiec mi nie załuj.

                      ?No ładnie. Mam wrażenie, że nie tak dawno też Cię coś męczyło.

                      Ok. Tylko szkoda energii i w ogóle - nie psuje Ci to dodatkowo
                      nasroju? Sama zaczynam dochodzić do takiego wniosku, że szkoda się
                      rozwalać na _takie drobne itp. Aczkolwiek bywa;)
                      W ogóle to mam ochotę zapytać, czy coś się dzieje nie tak z forum?
                      czegoś nie zauważyłam??

                      > Nie wiem, jak ksiązka. Zobacze se w empiku, jak bedzie.

                      Ok.
                      • bene_gesserit Re: sprawdziem 04.11.09, 01:37
                        Nie wiem. Mnie osobiscie temat akurat teraz męczy. Chętnie bym
                        potrollowała.
                        • easz Re: sprawdziem 04.11.09, 02:12
                          ?!
                          I który temat?
                          Chyba wyjdę po cichu...
                        • easz Re: sprawdziem 04.11.09, 20:06
                          bene_gesserit napisała:

                          > Chętnie bym potrollowała.
                          >

                          Nie mam pomysłu, ale jeśli wciąż byś chętnie i zapodasz jakiś fajny
                          temat na troling to wchodzę w to:)
        • benek231 Re: Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... 04.11.09, 03:35
          sabinac-0 napisała:

          > Benek, nie przesadzajmy z ta asceza.
          (...)
          > Piernicze asceze i ide spelnic obywatelska powinnosc w supermarkecie i potem w
          knajpie.

          *W temacie asceza widzimy sprawy niezwykle podobnie, Sabinko. Tyle, ze ja nie
          zalecalem nikomu ascezy, a wrecz przeciwnie. Pilem do ksiezy francuskich by
          brali przyklad z polskiego kleru i absolutnie nie zalowali sobie. Z tego co
          pisze Emanuela wynika, ze oni sporo przesadzaja z tym zycem skromnym a
          poczciwym. Polski kler nie ma podobnych problemow. Wystarczy popatrzec na te ich
          pulchne i rumiane pychole oraz lapiny, ktore az nie chca do modlitwy sie
          skladac. :O))
          • sabinac-0 Re: Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... 04.11.09, 20:32
            Na kwestie dobr materialnych mam poglad nieco protestancki:
            1. Nalezy zdobywac je uczciwie, tzn praca.
            2. Za prace nalezy bezwzglednie zadac wynagrodzenia, jedynie wyjatkowa sytuacja
            moze usprawiedliwic prace za darmo (to stwierdzenie wydaje sie
            "niechrzescijanskie", ale, przyznacie, pracujac z wlasnej woli za darmo lub za
            zanizona stawke powodujemy, ze pracodawca nie bedzie chcial godziwie zaplacic
            innym pracownikom).
            3. Zarobkami nalezy dzielic sie z bliznimi tzn wydawac je (bron Boze rozdawac -
            to demoralizacja bliznich czyli grzech), tylko wyjatkowa sytuacja usprawiedliwa
            danie komus jakiegos dobra za nic.
            4. Dobra materialne nie powinny w zadnym wypadku przeslonic dobr duchowych.
        • six_a Re: Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... 07.11.09, 14:35
          a propos "powinności kupowania w supermarkecie", polecam to:

          story of
          stuff


          sprawdź, komu dajesz pieniądze, kupując w supermarkecie, bo na pewno nie
          zbieraczom orzeszków;)
          • sabinac-0 Re: Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... 07.11.09, 17:44
            No wiesz, zawsze pozostaje opcja pustelni i korzonkow.
            Niestety, wlosienica mnie pogrubia :)
            • six_a Re: Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... 07.11.09, 17:52
              :) oj, chyba nie obejrzałaś, bo byś wiedziała, że nie tylko pustelnia:)
              ale ja rozumiem, to długie jest, nie każdemu się chce. może kiedy indziej:)
              • sabinac-0 Re: Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... 08.11.09, 19:07
                Sixa, slabisz mnie.
                Dajesz link do prymitywnej agitki jakiejs blizej nie znanej organizacji
                promujacej modne hasla i wlasna nazwe, poparte lobrazeckami i blond-hostessa,
                sugerujac, ze mam po tym doznac objawienia.

                • six_a Re: Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... 08.11.09, 19:28
                  no widzisz, różne rzeczy osłabiają różnych ludzi.
                  mnie akurat osłabiła twoja prymitywna wiara w to, że kupowanie pomaga
                  poławiaczom czegoś tam.

                  i to nie jest żadna hostessa
                  en.wikipedia.org/wiki/Annie_Leonard

                  wystarczyło napisać, że nie oglądałaś, po co się ośmieszać w kolejnych postach?
                  • sabinac-0 Re: Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... 08.11.09, 20:50
                    Niech ci bedzie, sprzedawane w sklepach ryby i orzeszki nie byly ani zlowione,
                    ani zebrane, lecz sa tworem wirtualnym stworzonym przez tajemniczego Don Pedro
                    ze zlowieszczej korporacji pragnacej wladzy nad swiatem, w jego napowietrznym
                    gabinecie z kolorowymi mrugajacymi swiatelkami. W sklepach zas nie pracuja
                    ludzie lecz fantomy, kierowane przez Don Pedro impulsami laserowymi.

                    Ktoz Ci zabrania sterczec z wedka w strumyku lub mielic pszenice w domowych
                    zarnach? Ewentualnie, w wersji soft, kupowac na targowisku produkty z tej samej
                    hurtowni co najblizszy supermarket - drozej, ale z blogim przeswiadczeniem, ze
                    nie tuczysz zadnej demonicznej korporacji?
                    • six_a Re: Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... 08.11.09, 21:43
                      jak słowo daję, że nie mam pojęcia o co Ci chodzi.
                      rozumiem jednak, że edukacja podstawowa nie zadziałała z powodu uprzedzeń
                      wszelakich, a to do hostess, a to do blondynek, a to do animacji. za dużo
                      bodźców na raz przesłania myślenie i uruchamia atak.
                      no cóż, dziękuję za dyskusję.
                      • sabinac-0 Re: Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... 09.11.09, 18:56
                        Tak jak Jehowici nazywaja "edukacja podstawowa" prezentacje swoich gazetek,
                        aktywisci "pro-life" wyswietlenie "Niemego krzyku" a ekolodzy-amatorzy
                        prezentacje zrobionej na kolanie agitki.
                        I wszyscy oni sa ciezko obrazeni, jesli czytelnik lub widz nie doznaje
                        natychmiastowego nawrocenia, uznajac niedoszlego neofite za ofiare
                        uprzedzen/ignoranta/nihiliste.

                        Ja rowniez dziekuje.
      • awanturka Re: Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... 05.11.09, 08:44
        A nie wiesz o księżach ze wsi popegeerowskich gdzie bieda z nędżą, ludzie zyją z 350 złotych miesięcznie zasiłku z pomocy społecznej.

        Nikt na tacę nie rzuca bo niema i jeszcze do księdza przychodzą po pomoc. A tu i kosciół trzeba jakoś utrzymać i ludziom pomóc (a nie ma kompletnie czego) Wiesz jak tacy księża zyją? A wiesz ile takich parafii obejmujących wsie popegeerowskie jest??? W całej Polsce całkiem sporo.

        Nie znasz takich księży??? - ja znam..

        Gdy przychodzi wiek gdy wikary ma przestać byc wikarym i przychodzi czas, ze ma objąc jakąś parafię to pada na niego blady strach, zeby nie taką własnie... Ale wielu z księzy, gdy juz taką parafię dostanie nie traktuje jej jako dopust bozy, ale podchodzi do tego z poczuciem misji.

        Na koniec napiszę, że nie należę do KK, ale znam to środowisko i wiem o takich przypadkach - tylko nie wiem, dlaczego tak głosno o księżach którzy opływają w luksusy a o takich się milczy.
        • kocia_noga Re: Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... 05.11.09, 08:55

          Bo pzrejęli wszystko po ś.p PZPR, wliczając legendy o bogactwie, ale
          to niejedyna przyczyna.
          • benek231 Re: Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... 05.11.09, 18:41
            kocia_noga napisała:

            >
            > Bo pzrejęli wszystko po ś.p PZPR, wliczając legendy o bogactwie, ale
            > to niejedyna przyczyna.

            *Wlasnie. Pamietam te opowiesci o porzadnych partyjnych, "no bo tacy tez
            przeciez sa"... Ogolnie, natomiast, i tak wiadomo bylo, ze dobry partyjny to
            martwy partyjny :O)

            Legend o bogactwie partyjnych nie pamietam jednak. Oszem wiadomo bylo, ze maja
            dostep do roznych dobr, za psie pieniadze i dzieki temu powodzi im sie lepiej.
            Oni nie posiadali jednak PGRow, choc czesto ciagneli z nich lewe zyski.
            W droznieniu od czerwonych kler jest obszarnikiem oraz wlascicielem zbyt wielu
            nieruchomosci. Stan posiadania zwiazany jest bezposrednio z czlonkostwem
            przeroznych komisji przydzielajacych dobra - czlonkostwem jak najbardziej
            rozmodlonym, dla ktorego bogactwa nigdy kosciolowi za wiele. Bez wzgledu na
            etyke transakcji.
            • bene_gesserit Re: Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... 07.11.09, 12:08
              Ej no, Barei nie ogladales?
              Dzialacze mieli wieksze mieszkania - zazwyczaj wille - urzadzone
              antykami z Desy. W 'Misiu' byla zona Rysia przyszla do niego z
              panami od przeprowadzki i chodzac po pokojach, wskazywala im, co
              jeszcze maja zabrac - tego Kossaka, i tego Kossaka, i tego...

              Nawet, jesli dzialacz mieszkal w bloku jak tow. Winnicki w
              Alternatywach 4, to mial do wylacznej dyspozycji metraz, ktory
              przypadal na cala rodzine zwyklych smietelnikow. A na scianie
              kopię 'Bitwy pod Grunwaldem' wielkosci naturalnej oraz mnostwo
              fantow w mieszkaniu swiadczacych o zamoznosci (jedzenie i kosmetyki
              z Pewexu, mnostwo oryginalnych bibelotow, zaawansowana technicznie
              elektronikę). Mieli kase i Bareja to z luboscia pokazywał.
              • benek231 Re: Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... 08.11.09, 17:30
                Masz racje, byly i legendy, ale ja mielem okazje przygladac sie ustawianiu sie
                wielu czerwonych w rzeczywistosci, ktora nie zawsze pokrywala sie z legendami.
                Owszem, mieli czerwoni latwiejszy dostep do dobr materialnych, i wielu wrecz
                oplywal w nie, ale nie byli oni obszarnikami i kamienicznikami. Do tego
                wszystkiego spoleczenstwo nie oczekiwal po nich afirmacji skromnego zycia.
                • bene_gesserit Re: Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... 09.11.09, 11:49

                  Skala porownawcza w tamtych czasach byla inna. Dzis ktos, kto zyl
                  wtedy luksusowo (dom zamiast mieszkania w bloku albo duze
                  mieszkanie w bloku na jedna-dwie osoby, zagraniczny samochod, linia
                  telefoniczna w mieszkaniu) nie wzbudzalby powszechnej zazdrosci.
                  Gdyby w tamtych czasach prominenci czerpali zyski z kamienic i
                  posiadlosci ziemskich, nastapila by krwawa rewolucja, bo roznice w
                  poziomie zycia bylby zbyt wielkie.
        • benek231 Re: Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... 05.11.09, 17:35
          awanturka napisała:

          > A nie wiesz o księżach ze wsi popegeerowskich gdzie bieda z nędżą, ludzie zyją
          z 350 złotych miesięcznie zasiłku z pomocy społecznej.

          *Taaa, pamietam takie PGRy. Po upadku komuny byli ich pracownicy starali sie
          dlugo i bezskutecznie o przejecie wlasnosci, w celach kontynuacji dzialalnosci
          rolnej. Po kilku latach staran okazywalo sie, ze ziemie oddano w rece kk, a byli
          pracownicy musieli zadowolic sie czworakami, i byc wdzieczni, ze maja dach nad
          glowa.


          > Nikt na tacę nie rzuca bo niema i jeszcze do księdza przychodzą po pomoc. A tu
          i kosciół trzeba jakoś utrzymać i ludziom pomóc (a nie ma kompletnie czego).

          *To moze powinien klecha do swej kurii sie zglosic. Ostatecznie kurie zgarniaja
          kase zarowno z dzierzawy jak i z unijnych doplat. Piwinni dzielic sei z
          lokalnymi klechami.
          Nie rozumiem tylko po co biedota mielaby rzucac na tace - nawet gdyby bylo ja na
          to stac(?) Przeciez kk jest na utrzymaniu podatnika.
        • sabinac-0 Re: Postne bazanty, kawior, lososie, dziczyzna... 05.11.09, 17:36
          Przezylam sporo lat w bylym PGR i nie roztkliwialabym sie nad ich mieszkancami.
          Zycie na cudzy koszt najwyrazniej im odpowiada, skoro robi to juz drugie
          pokolenie a rosnace trzecie tez zamierza.
          Ksieza w takich okolicach tez raczej biedy nie cierpia a ich poczucie misji
          wyraza sie zwykle cytowaniem radia M z ambony.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka