14.01.10, 23:49
Wyborcza najwyrazniej poszła tropem ankiety parytetowej i ruszyła
na wieś, szukać korzeni wiejskiego feminizmu:

Najpierw z Hanką, sąsiadką, wymyśliłam, żeby koło gospodyń
wiejskich założyć. Chodziłam od domu do domu i namawiałam
kobitki: 'Nudzicie się, paplacie, łazicie jedna za drugą. Zróbmy
coś. Nie musimy spotykać się przy płotach, możemy w świetlicy. A
jeszcze coś pożytecznego z tego naszego gadania wyjdzie'.



- Chętne były?

- Gdzie tam. Ile się nasłuchałam: 'Co ty myślisz? Że będziemy
pierze darły jak nasze matki?'. No to skrzyknęłam kilka i
zorganizowałam pierwszy festyn rodzinny na boisku. Tysiąc ludzi
przyszło, albo i lepiej. To je zachęciło. Dziś w kole działa
kilkanaście kobitek. Najmłodsza jest koło dwudziestki, najstarsza
po pięćdziesiątce. To my rządzimy wsią. Bo niby mnie na sołtyskę
pchnęły, ale wiadomo: wszystkie pomysły i decyzje koło podejmuje.
No i pomagamy sobie. Jak spalili się sąsiedzi, to z puszką po wsi
chodziłyśmy, albo jak zginęła 11-letnia córka sąsiadom, to każda
pomogła, jak umiała. Normalnie tobym do kostnicy nie poszła, a
wtedy wszystko przy zmarłej zrobiłam. Wysprzątałam kostnicę na
błysk. Spotykamy się, imprezy robimy.



Do Elżbiety Saj przyjechałyśmy, by się dowiedzieć, jak kobietom
idzie rządzenie polską wsią. Potem pojedziemy jeszcze na Pomorze i
Podkarpacie.

- Jak idzie? Jak po maśle. Aż się faceci zazdrośni zrobili. Zaczęli
nam się wtrącać. No my im krótko: 'Straż pożarną sobie załóżcie'.

- Założyli?


Kto nie czytal, niech przeczyta
całość.
Obserwuj wątek
    • easz Re: Sołtyski 15.01.10, 01:10

      Przeczytam. Ale może niech też przeczytają dziewczyny, które miały
      tu kiedyś żal, że w WO tylko o wielkomiejskich feministkach piszą?
      • grand_bleu Re: Sołtyski 15.01.10, 13:47
        easz napisała:

        >
        > Przeczytam. Ale może niech też przeczytają dziewczyny, które miały
        > tu kiedyś żal, że w WO tylko o wielkomiejskich feministkach piszą?

        a w tekście jest o feministach? w którym miejscu? :)
        • evita_duarte Re: Sołtyski 15.01.10, 19:49
          grand_bleu napisała:

          > easz napisała:
          >
          > >
          > > Przeczytam. Ale może niech też przeczytają dziewczyny, które miały
          > > tu kiedyś żal, że w WO tylko o wielkomiejskich feministkach piszą?
          >
          > a w tekście jest o feministach? w którym miejscu? :)
          >
          >

          Problemy z czytaniem?
          • bene_gesserit Re: Sołtyski 15.01.10, 20:46

            Problemy ona ma z tym forum, mimo tego wraca jak na gumce.
            Lepiej nie karmić :)
            • grand_bleu Bene 15.01.10, 21:11
              bene_gesserit napisała:

              >
              > Problemy ona ma z tym forum, mimo tego wraca jak na gumce.
              > Lepiej nie karmić :)

              kolejny personalny post w Twoim wydaniu .... najwyrażniej masz
              problem z odróżnieniem forum dyskusyjnego od magla, to smutne.
          • grand_bleu Re: Sołtyski 15.01.10, 21:08
            evita_duarte napisała:

            > grand_bleu napisała:
            >
            > > easz napisała:
            > >
            > > >
            > > > Przeczytam. Ale może niech też przeczytają dziewczyny, które
            miały
            > > > tu kiedyś żal, że w WO tylko o wielkomiejskich feministkach
            piszą?
            > >
            > > a w tekście jest o feministach? w którym miejscu? :)
            > >
            > >
            >
            > Problemy z czytaniem?

            Zacytuj proszę.
    • evita_duarte Re: Sołtyski 15.01.10, 01:21
      Typowe czy to przy powidłach czy przy Noblu:

      Nadął się i pokazał powidła. Z dumą obwieścił, że dostał za nie nagrodę.
      Jakąś perłę chyba. Oczom nie dowierzałam, przecież to były powidła Marysi, mojej
      sąsiadki. Wtedy pomyślałam: jak to tak może być, że Marysia powidła robi, a
      facet zgarnia za to nagrody?
      • grand_bleu Re: Sołtyski 15.01.10, 13:49
        evita_duarte napisała:

        > Typowe czy to przy powidłach czy przy Noblu:
        >
        > (...)

        ale jak widać te proste wiejskie kobiety poradziły sobie bez Was,
        czyli można.
        • evita_duarte Re: Sołtyski 15.01.10, 19:47
          grand_bleu napisała:

          > evita_duarte napisała:
          >
          > > Typowe czy to przy powidłach czy przy Noblu:
          > >
          > > (...)
          >
          > ale jak widać te proste wiejskie kobiety poradziły sobie bez Was,
          > czyli można.
          >
          >

          Bez nas? Bez Evity i Duarte? Ależ to jest jedna osoba! Bez feministek? Naprawdę?
          Przecież one są feministkami.
          • grand_bleu Re: Sołtyski 15.01.10, 21:15

            Tak, te kobiety doskonale radzą sobie bez feministek.


            > Przecież one są feministkami.

            na jakiej podstawie tak uważasz?
            • six_a Re: Sołtyski 15.01.10, 21:37
              na podstawie tekstu zapewne.
              • grand_bleu Re: Sołtyski 15.01.10, 21:52
                six_a napisała:

                > na podstawie tekstu zapewne.

                ale którego, bo zalinkowany na to nie wskazuje :)
                • six_a Re: Sołtyski 15.01.10, 22:11
                  zacytuj, że nie wskazuje.
                  chłe, chłe.
    • kr_kap Re: Sołtyski 15.01.10, 01:25
      Serce roście, prawda.
    • pazdzioszek2010 Re: Sołtyski 15.01.10, 09:57
      Dlaczego te kobieciny ustawicznie posługują się szykiem przestawnym? "a jeszcze coś pożytecznego z tego naszego gadania wyjdzie", "żeby koło gospodyń wiejskich założyć", "bocian do mieszania w każdym domu był", "zsiadłe mleko woziłyśmy", "bo na wsi to trzeba serce do ludzi mieć i pieniądz uszanować".

      Z uporem maniaka przesuwają podmiot ku przodowi wypowiedzenia, jakby ze strachu, że pod koniec nie będą już pamiętać, o czym mówiły. Co one, ze wsi są czy jak!? Chyba że to efekty pilnego czytania cudownej powieści Chłopi, która zdaje się po dziś dzień jest w tak zwanym kanonie lektur, i zachłyśnięcia się stylizacją. Nie wątpię, że sołtyski uważały na lekcjach polskiego. :>
      • six_a Re: Sołtyski 15.01.10, 10:04
        > Z uporem maniaka przesuwają podmiot ku przodowi wypowiedzenia
        a gdzie twoim zdaniem powinien być podmiot? za miedzoooooo?

        >Co one, ze wsi są czy jak!?
        no, jak sołtyski, to musi prosto z wawki som.
        • pazdzioszek2010 Re: Sołtyski 15.01.10, 10:21
          > > Z uporem maniaka przesuwają podmiot ku przodowi wypowiedzenia
          > a gdzie twoim zdaniem powinien być podmiot? za miedzoooooo?

          Za orzeczeniem, w każdym razie w zacytowanych przeze mnie zdaniach.

          Nie "żeby koło gospodyń wiejskich założyć", tylko "żeby założyć koło gospodyń wiejskich". I nie "zsiadłe mleko woziłyśmy", tylko "woziłyśmy zsiadłe mleko". I tak dalej.

          Nie jestem językoznawcą, więc nie umiem przetestować ani dowieść swojego przypuszczenia, ale obawiam się, że ten paradny język to sztuczna stylizacja redaktorków Gazety. Żebym się znał choć trochę na tym… :( Umiem odróżnić prawdziwą gwarę góralską od imitowanej (np. tylko "ż" wymawiane jest jako "z", "rz" już nie, o czym cepry nie wiedzą i nieraz się wygłupią), ale tu jestem bezradny.

          > >Co one, ze wsi są czy jak!?
          > no, jak sołtyski, to musi prosto z wawki som.

          Lubię absurdalny humor. To taki żart był. Próba w każdym razie. :)
          • evita_duarte Re: Sołtyski 15.01.10, 19:52
            Pomylił Ci się podmiot z dopelnieniem :) Bywa :)
            • pazdzioszek2010 Re: Sołtyski 15.01.10, 20:46
              > Pomylił Ci się podmiot z dopelnieniem :) Bywa :)

              Aha, bo podmiotem są te kobiety, co woziły to mleko, a mleko jest dopełnieniem, tak? Podmiot domyślny to się bodajże nazywało. :P No faktycznie chyba tak to jest. :) Bywa, bywa. No nic, części mowy to nie była moja mocna strona nigdy.

              Tak czy siak, czasownik na końcu to wioska, a całość pachnie imitacją. Takie mam wrażenie.
              • kocia_noga Re: Sołtyski 15.01.10, 20:54
                pazdzioszek2010 napisał:

                > > Pomylił Ci się podmiot z dopelnieniem :) Bywa :)
                >
                > Aha, bo podmiotem są te kobiety, co woziły to mleko, a mleko jest
                dopełnieniem,
                > tak? Podmiot domyślny to się bodajże nazywało. :P No faktycznie
                chyba tak to j
                > est. :) Bywa, bywa. No nic, części mowy to nie była moja mocna
                strona nigdy.
                >
                > Tak czy siak, czasownik na końcu to wioska, a całość pachnie
                imitacją. Takie ma
                > m wrażenie.
                >

                Nie ty jeden, mnie też wkurza taka imitacja i gó...ana stylizacja na
                lud prosty, bo reymonta to już zostawmy w spokoju.
                Kiedyś dawno temu lokalna gazeta robiła reportaż nt bazaru
                znajdującego się blisko mojego domu - wywiadowała m.in panią Hanię
                inżynierkę budowlaną, jej męża też inżyniera od budownictwa i traf
                chciał - pana Zbyszka magistra historii sztuki - właścicieli i
                pracowników budek w jednym. Ponieważ nikt się tych państwa o
                wykształcenie nie pytał, ich wypowiedzi uległy stylizacji.
    • grand_bleu Re: Sołtyski 15.01.10, 13:46
      bene_gesserit napisała:

      > Wyborcza najwyrazniej poszła tropem ankiety parytetowej i ruszyła
      > na wieś, szukać korzeni wiejskiego feminizmu:
      >

      I co, znalazły? :)))

      Ten artykuł to kolejny dowód, że partety nie są potrzebne, a
      feminizm to przeżytek.
      • six_a Re: Sołtyski 15.01.10, 21:39
        czytałaś w ogóle ten artykuł? i co którą linijkę?
        • grand_bleu Re: Sołtyski 15.01.10, 21:46
          six_a napisała:

          > czytałaś w ogóle ten artykuł? i co którą linijkę?


          Tak, czytałam i podtrzymuję to co napisałam. Bohaterki artykułu
          świetnie radzą sobie bez parytetów i bez wsparcia feministek.
          • six_a Re: Sołtyski 15.01.10, 21:51
            eee nieeee, to musiała być tylko pierwsza strona. no weź.

            o, zapomniałaś, że tam mężczyźni są poszkodowani, bo sołtysów pci męskiej wyparły.
            • grand_bleu Piszesz bzdury ... 15.01.10, 22:31

              mimo to, potraktuję Cię poważnie i odpowiam ...

              Bohaterki artykułu realizują się zarówno w życiu rodzinnym, jak i
              społecznym, doskonale czują sie w swoich rolach i robią wiele
              dobrego bez wsparcia feministycznych działaczek.

              Dziennikarki Wysokich Obcasów, mimo tendencyjnych pytań, jedyne co
              uzyskały, to odpowiedź cyt:
              "Ten feminizm mało potrzebny się staje. Te sprawy same robią się
              oczywiste, nie trzeba o tym tyle gadać"

              ... czyli dokładnie to, o czym na tym forum już pisałam.

              Feminizm w Polsce to przeżytek., a zalinkowany tekst to
              uzasadnia.
              • six_a Re: Piszesz bzdury ... 15.01.10, 23:51
                ale kurde nie aż takie:
                Feminizm w Polsce to przeżytek.

                pozdrawiam podwieczorkowo, co tam dzisiaj mieliście? kisiel?
                • grand_bleu Re: Piszesz bzdury ... 16.01.10, 12:18

                  Lody.
            • bene_gesserit Re: Sołtyski 15.01.10, 23:26
              He he he.
              W dodatku jakby belu czytala gazetki, to by wiedziala, ze wyniki
              ankiety parytetowej dowodzą, ze najwiecej amatorow parytetu mieszka
              na wsi.
              • grand_bleu Re: Sołtyski 16.01.10, 12:17
                bene_gesserit napisała:

                > He he he.
                > W dodatku jakby belu czytala gazetki, to by wiedziala, ze wyniki
                > ankiety parytetowej dowodzą, ze najwiecej amatorow parytetu
                mieszka
                > na wsi.

                parytety popierają kobiety niewykształcone i ze wsi? czemu mnie to
                nie dziwi? :)
    • easz Re: Sołtyski 15.01.10, 22:03

      Muszę niestety znów zasmęcić i przyznać, że średnio mi się podoba ten
      artykuł. Tzn. podoba mi się pomysł, to że WO wyjechało na wioski i te
      fantastyczne kobiety. Ale wykonanie tak sobie. Rozumiem, że coś założono i
      jest specjalnie trochę tendencyjnie a jest, już mówię dlaczego.

      Jakiś czas temu oglądałam materiał w tv o tej najmłodszej sołtysce i było
      to naprawdę fajne i pozytywne, jakieś świeże, młodzieńcze, energiczne, bez
      klepania stereotypów, które tutaj padają, nie z jej ust, ale padają, np.
      że chłopy to wiadomo, do nieczego się nie nadają, no chyba jak nimi
      pokierować i takie podobne.

      Mam wrażenie, że to jakoś spomiędzy pytań wylazło, tak pytania zostały
      zadane, żeby jednak odpowiedzi pasowały. Bo forma tekstu jest
      zresztą taka, że niby są pytania tu i tam, ale tak bardziej to są luźne
      wypowiedzi, co jakiś czas wspomagane. Nie wiem, może się czepiam, ale
      przez to mam zgrzyt.
      I przez to jeszcze, że wyłania tu się oto taka perspektywa, jakoby tak jak
      na tych wsiach było już prawie wszędzie, że bab już multum wszędzie, to i
      dobrze się porobiło nagminnie-na gminnie. Nie jest to prawdą, oczywiście
      sukcesy są niezaprzeczalne i to w bardzo krótkim czasie, ale jakieś takie
      odczucie generalizowania mam niefajne.

      Poza tym co jeszcze - gadanie, że dają se radę, no bo z czym tu problem,
      skoro domy prowadziły do tej pory i wszystko było i tak na ich głowach -
      no właśnie, to są małe zasoby ludzkie i kasowe, choć o kasę trudno jak
      wszędzie pewnie, to raz. Dwa - to jest z dwa razy powtórzone co najmniej i
      też jedzie w kierunku stereotypowego pokazywania kobiet. Czy od tego się
      nie da uciec??

      Owszem, taka jedna osoba jest potrzebna, żeby pociągnąć stado, ale nie
      można się łudzić, że ktoś jeden zrobi za ludzi wszystko i to nie Ania z
      Zielonego Wzgórza - gdyby się nie trafiło na parę sensownych osób, to by
      sobie najlepsza organizatorka i pomysłodawczyni mogła pomarzyć.
      Tu przy tym świetna rzecz - widać wsparcie innych kobiet, to o zakładaniu
      kół i koleżeńskich, sąsiedzkich początkach - bo tak, to już czuję, mogłaby
      sobie jedna z drugą przekonywać na puszczy, że naprawdę coś zrobi, zmieni,
      poprawi - jako kobieta zwłaszcza. Ale może w tak malutkich ośrodkach tak
      już po prostu jest? nie wiem tego.

      Feminizm - nie jest już potrzebny, bo choć one są feministkami, to siebie
      same tak nie nazywają, to już nimi nie są a nie muszą, bo nie ma tu innej
      opcji, czyli -> nie ma feminizmu. Jakoś tak, ech. Ale o to nam chodziło
      zawsze, prawda? żeby nie był potrzebny.
      Niby ta sołtyska sama zagaiła o feminizm, ale... No i to był świetny
      moment, żeby rozwiać wątpliwości tej pani, która jednak trochę dziwnie
      postrzega feminizm (np. WO feministyczne?) plus stereotypy na temat
      mężczyzn, które może tam nimi nie są? - ciekawe, co redaktorka jej na to
      powiedziała, czy coś w ogóle.
      I księdza się nie przestraszyła;)

      Uff, to tyle, można mnie wieszać! Ale tak naprawdę, to uprasza się o
      przymrużenie oka-albco, teraz będę chyba często korzystała z tej klauzuli,
      jak będę chciała napisać coś wspak.

      I powtórzę - kobiety są fantastyczne i to że i co robią oraz to, że
      przebija z tego tupet, odwaga, marzenia, upór, konsekwencja,
      bezkompromisowość, a tak, oraz nieskrępowana radość i mimo wszystko brak
      wstydu i krygacji względem, że coś niekobiece, czy że nie uda się i takie
      tam bzdurki :) Gratulować:)
      • grand_bleu Re: Sołtyski 15.01.10, 22:39
        easz napisała:

        >
        > Muszę niestety znów zasmęcić i przyznać, że średnio mi się podoba
        ten
        > artykuł. Tzn. podoba mi się pomysł, to że WO wyjechało na wioski i
        te
        > fantastyczne kobiety. Ale wykonanie tak sobie. Rozumiem, że coś
        założono


        No, założono i to wyraźnie, a że nie wyszło ... no jak miało wyjść,
        skoro teza była fałszywa :)
        • easz Re: Sołtyski 15.01.10, 23:08
          grand_bleu napisała:

          > No, założono i to wyraźnie, a że nie wyszło ... no jak miało
          wyjść, skoro teza była fałszywa :)

          No właśnie wyszło, dlatego jest tak niefajnie, piszę przecież :)
        • vargtimmen Witaj :) 15.01.10, 23:16
          grand_bleu napisała:

          > easz napisała:
          >
          > >
          > > Muszę niestety znów zasmęcić i przyznać, że średnio mi się podoba
          > ten
          > > artykuł. Tzn. podoba mi się pomysł, to że WO wyjechało na wioski i
          > te
          > > fantastyczne kobiety. Ale wykonanie tak sobie. Rozumiem, że coś
          > założono
          >
          >
          > No, założono i to wyraźnie, a że nie wyszło ... no jak miało wyjść,
          > skoro teza była fałszywa :)
          >

          Nie mogło... ale jest znacznie gorzej.

          Kliknąłem w link Bene, a tam od razu, nie mniej, ni więcej, tylko jakaś świetna,
          wesoła kobieta, a za nią Najświętsze Serce Jezusa:

          www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/51,53662,7430291.html?i=0
          Wygląda na to, że ta sołtyska to katoliczka pełną gębą, a patriarchalizm
          katolicki jej wcale nie przeszkadza, jakby wręcz przeciwnie...

          Taki spadek czujności, chyba będzie dywanik dla autorki wątku... ;)))

          Dobry wieczór :)
          • six_a Re: Witaj :) 15.01.10, 23:59
            no wieeeesz, katoliczką to ona nie może być, skoro jest sołtyską. końcówka
            żeńska albowiem wyklucza katolicyzm automatem.
            mogłaby być katoliczką i sołtysem, ale też tylko w teorii, bo wtedy naruszałaby
            ten patriarchalizm, a to już zupełnie się kupy nie trzyma.
            • kocia_noga Re: Witaj :) 16.01.10, 10:03
              six_a napisała:

              > no wieeeesz, katoliczką to ona nie może być, skoro jest sołtyską.
              końcówka
              > żeńska albowiem wyklucza katolicyzm automatem.
              > mogłaby być katoliczką i sołtysem, ale też tylko w teorii, bo
              wtedy naruszałaby
              > ten patriarchalizm, a to już zupełnie się kupy nie trzyma.


              No i życie bez hierarchii i dywaników nieistnieje albo jest
              niewyobrażalne.
      • kocia_noga Re: Sołtyski 16.01.10, 10:01
        easz napisała:

        > Feminizm - nie jest już potrzebny, bo choć one są feministkami, to
        siebie
        > same tak nie nazywają, to już nimi nie są a nie muszą, bo nie ma
        tu innej
        > opcji, czyli -> nie ma feminizmu.


        Ja to odebrałam inaczej - one wiedzą, do czego f. dąży, aprobują,
        wprowadzają w życie i już wprowadziły, więc u nich już jest.

        Co do wybiórczości artykułu - racja, ale każda gazeta jest, więc
        zawsze trza wziąć to pod uwagę.
        • easz Re: Sołtyski 16.01.10, 16:00
          kocia_noga napisała:

          > easz napisała:
          >
          > > Feminizm - nie jest już potrzebny, bo choć one są feministkami, to siebie same tak nie nazywają, to już nimi nie są a nie muszą, bo nie ma tu innej opcji, czyli -> nie ma feminizmu.
          >
          >
          > Ja to odebrałam inaczej - one wiedzą, do czego f. dąży, aprobują,
          > wprowadzają w życie i już wprowadziły, więc u nich już jest.

          Kocia, a ja myślałam, że to właśnie napisałam, co Ty - jeśli feminizm już jest na 100%, to nie jest potrzebny - jest tylko to jedno, co jest, więc nie ma potrzeby nazywania tego, bo nie ma czego, nie ma podziału na feminizm i niefememinizm:)
          Pozostaje jeszcze kwestia utrzymania, ale może jak już jest tak dobrze, to nie ma potrzeby nawet myśleć o tym, że coś się może schrzanić, może takiego zagrożenia nie ma po prostu? Cudowne by to było;)

          > Co do wybiórczości artykułu - racja, ale każda gazeta jest, więc
          > zawsze trza wziąć to pod uwagę.

          Hehe, ale jakoś nie każdy bierze i se potem kadzi jak nasza gościni np.
          • kocia_noga Re: Sołtyski 16.01.10, 18:08

            Poza tym widzę jeszcze to: one są kobietami czynu i sukcesu, to
            powoduje że starają się niedostrzegać mankamentów a sprawy widzieć
            pod kątem realizacji konkretnych zadań; problem np nielegalnego
            spdzania ciąży, przemocy domowej itp przekracza ich kompetencje, w
            ogóle gdyby zaczęły oglądać swój świat widza wszystkie problemy
            jakie niesie patriarchat, pewnie nie ruszyłyby z niczym do przodu ,
            więc zamykają oczy na to, na co nie mają wpływu (np z braku
            kompetencji) a zajmuiją się tym, co leży w ich gestii i tam udaje im
            się wszystko.I niczego już nie trzeba :)
            • vargtimmen Otóż to! 16.01.10, 18:21
              Jestem pod wrażeniem trafności tych uwag:

              kocia_noga napisała:

              >
              > (...) one są kobietami czynu i sukcesu,


              > gdyby zaczęły oglądać swój świat widza wszystki
              > problemy jakie niesie patriarchat, pewnie nie
              > ruszyłyby z niczym do przodu ,


              > (...) zamykają oczy na to, na co nie mają wpływu
              > (np z braku kompetencji) a zajmują się tym, co leży
              > w ich gestii i tam udaje im się wszytko udaje)


              Czyli: nie wiedzą, że są dyskryminowane przez patriarchat, przez co im się
              wszystko udaje i nie napotykają na żadne przejawy dyskryminacji.

              Ciekawe, czy potrafisz wyciągnąć wnioski jakie, implicite, wynikają z Twojej
              wypowiedzi dla ideologów prześladowania przez patriarchat, jako antytezy ludzi
              czynu, którzy rozwiązują bieżące problemy i wszystko im się udaje.
              • kocia_noga Re: Otóż to! 16.01.10, 18:31
                Tacy ludzie czynu są potrzebni, ale potrzebni są też ludzie którzy
                dopatrzą się dziury w całym i jeszcze inni, i jeszcze inni.
                Np za czasów stalinowskich ludzie czynu odbudowywali zniszczony
                kraj, walczyli z analfabetyzmem,gruźlicą, i robili jeszcze mnóstwo
                wspaniałych rzeczy a na pytanie o demokrację odpowiadali że jest
                wspaniała demokracja a w kraju wszystko gra.
                • vargtimmen Re: Otóż to! 16.01.10, 18:51
                  kocia_noga napisała:

                  > Tacy ludzie czynu są potrzebni, ale potrzebni są też
                  > ludzie którzy dopatrzą się dziury w całym i jeszcze
                  > inni, i jeszcze inni.


                  Nie wiem, czy wszyscy są potrzebni, ale wiem, że wszyscy mają prawo być sobą pod
                  zwykłymi warunkami. Nie oznacza to jednak, że wszystkie postawy są równie
                  efektywne czy pożyteczne. W szczególności, jak sama zauważasz, budowanie obrazu
                  świata na poczuciu systematycznej i powszechnej krzywdy, opresji, dyskryminacji
                  blokuje, utrudnia przystosowanie i osiąganie sukcesów.


                  > Np za czasów stalinowskich ludzie czynu odbudowywali zniszczony
                  > kraj, walczyli z analfabetyzmem,gruźlicą, i robili jeszcze mnóstwo
                  > wspaniałych rzeczy a na pytanie o demokrację odpowiadali że jest
                  > wspaniała demokracja a w kraju wszystko gra.
                  >

                  Na pewno byli i tacy, choć myślę, że o owych czasach większość ludzi,
                  zwyczajnie, bała się wypowiadać krytycznie na temat polityki, bo to mogło słono
                  kosztować.

                  Jest, jednak, subtelna różnica między tymi dwiema sytuacjami: te panie są żywym
                  kontrprzykładem na szereg tez, np. o dyskryminacji kobiet, wymuszenia wycofania
                  kobiet przez katolicyzm.

                  Analogiem tych kobiet za czasów PRL, byliby opozycjoniści, którzy nie napotykają
                  barier w działalności politycznej lub przedsiębiorcy, którzy mogą swobodnie
                  rozwijać biznes.
                  • kocia_noga Re: Otóż to! 16.01.10, 19:37
                    vargtimmen napisał:

                    Nie oznacza to jednak, że wszystkie postawy są równie
                    > efektywne czy pożyteczne.

                    wszystkie są pożyteczne i pożądane.

                    W szczególności, jak sama zauważasz, budowanie obrazu
                    > świata na poczuciu systematycznej i powszechnej krzywdy, opresji,
                    dyskryminacji
                    > blokuje, utrudnia przystosowanie i osiąganie sukcesów.

                    owszem, takie osoby nie zostają zwykle 'ludźmi sukcesu', a
                    pomiędzy 'systematycznym budowaniem ..itd' a tendencją do
                    dostrzegania ludzkiej krzywdy jest dość szeroki wachlarz postaw.


                    Np za czasów stalinowskich ludzie czynu odbudowywali zniszczony
                    > > kraj, walczyli z analfabetyzmem,gruźlicą, i robili jeszcze
                    mnóstwo
                    > > wspaniałych rzeczy a na pytanie o demokrację odpowiadali że jest
                    > > wspaniała demokracja a w kraju wszystko gra.
                    > >
                    >
                    > Na pewno byli i tacy, choć myślę, że o owych czasach większość
                    ludzi,
                    > zwyczajnie, bała się wypowiadać krytycznie na temat polityki, bo
                    to mogło słono
                    > kosztować.
                    >
                    > Jest, jednak, subtelna różnica między tymi dwiema sytuacjami: te
                    panie są żywym
                    > kontrprzykładem na szereg tez, np. o dyskryminacji kobiet,
                    wymuszenia wycofania
                    > kobiet przez katolicyzm.

                    nie, dokładnie tak samo jak budowniczowie ( z sukcesem)nowych dróg,
                    mostów, domów, szkół,z czasów PRL nie są żadnym dowodem na brak wad
                    tego systemu.


                    >
                    > Analogiem tych kobiet za czasów PRL, byliby opozycjoniści, którzy
                    nie napotykaj
                    > ą
                    > barier w działalności politycznej lub przedsiębiorcy, którzy mogą
                    swobodnie
                    > rozwijać biznes.
                    >
                    >
                    Ę? chyba ci się ccoś dokładnie poplątało - wiem, że cięzko ci to
                    przełknąć, ale w owych czasach mnóstwo ludzi jakoś się przebijało ze
                    swoją energią, pomysłowością i chęcią działania i odnosiło sukcesy w
                    podobnych dziedzinach jak te panie, i w podobny sposób.sfrustrowani,
                    wiecznie szukający dziury w całym opozycjoniści to raczej
                    odpowiednicy dzisiejszych feministek.
                    przedsiębiorcy prywatni wtedy istnieli, a jakże i jak im się już
                    udało założyć własny biznes żyli sobie jak pączki w maśle z braku
                    konkurencji.
                    swiat ma więcej niz czern i biel, o ile sie nie ma wady wzroku.
                    • grand_bleu pytanie na marginesie ... 20.01.10, 11:29


                      > przedsiębiorcy prywatni wtedy istnieli, a jakże i jak im się już
                      > udało założyć własny biznes żyli sobie jak pączki w maśle z braku
                      > konkurencji.

                      dlaczego nie było konkurencji?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka