Dodaj do ulubionych

Aborcyjne reality show.

08.02.10, 21:19
Biorą w nim udział trzy kobiety. Katie Donahue to mężatka, która zawsze chciała zostać matką, ale zaszła w ciążę już po tym, jak jej mąż został wysłany do Iraku. Denise – matka dwójki dzieci – to z kolei ofiara przemocy domowej, a Hailey po prostu chciała wziąć udział w show. Każda uczestniczka opowie o swoich rozterkach, po czym internauci przystąpią do głosowania. „Ich wybór należy do ciebie” – zachęcają twórcy programu. I choć tak naprawdę są to aktorki, z których żadna nie jest w ciąży, to program i tak wzbudza w USA coraz większe kontrowersje.

www.rp.pl/artykul/429546_Reality_show_ma_oswajac_z_aborcja.html
Ciekawa jestem opinii :).
Obserwuj wątek
    • sabinac-0 Re: Aborcyjne reality show. 08.02.10, 21:29
      Co tu jest kontrowersyjne - ze kobiety mowia o rozterkach zwiazanych z ciaza?
      No tak, tradycyjnie rozni wazni panowie robia to za nie.
      • black-emissary Re: Aborcyjne reality show. 08.02.10, 21:53
        Jak sądzę przede wszystkim format dyskusji. Ale też i sam fakt otwartego
        mówienia o sprawie, którą - wciąż - zwykle załatwia się po cichu.
        • six_a Re: Aborcyjne reality show. 08.02.10, 21:59
          w stanach po cichu? tam pewnie na twitter to wstawiają równolegle z zabiegiem.
          • black-emissary Re: Aborcyjne reality show. 08.02.10, 22:12
            Pewnie są i takie.
        • kontodopisanianaforum Re: Aborcyjne reality show. 08.02.10, 22:03
          W USA - po cichu?
          Rzepa przytacza opinie, żeby nie było, dwóch stron.
          Jedną - pana z Life Training Institute, podanego z imienia i nazwiska -
          wiarygodność itd. W opisie drugiej strony zabrakło jednak 2 małych słówek:
          "PRAWA DO". Wszystko zgodnie z linią, do tego na koniec kawałek, że
          rijalityszoły są głupie.
          Co do owego pana - zdanko o lodach absurdalne... A to, że program się skupia na
          tym, czego chcą kobiety - bardzo dobrze, tak powinno być. Problemy dobra i zła
          proponuję pozostawić etykom i filozofom. Problem usuwania ciąży - medycynie.
          • easz Re: Aborcyjne reality show. 08.02.10, 23:39
            kontodopisanianaforum napisała:

            > W USA - po cichu?

            Jestem na
            spotkaniu zarządu. Ronię
            - wpis na Twitterze wywołał burzę

            Telenowela jest telenowela, ale czy ja wiem, co z tego mogłoby być?
            • black-emissary Re: Aborcyjne reality show. 09.02.10, 00:38
              Aborcja jest tematem "cichym" nie (tylko) ze względów ideologicznych, ale czysto
              ludzkich, to sfera dalece intymna. Zawsze znajdą się ludzie, którzy chętnie
              poopowiadają wszystkim o swoich wypróżnieniach, ale to jednak jest i (mam
              nadzieję) pozostanie margines. Robienie z tego show jest niewątpliwie
              kontrowersyjne nawet w nadmiernie aborcyjnie liberalnym (prawnie) USA.

              Jako że jednak jest to "fake" to należy chyba program potraktować jako
              prowokację, moim zdaniem ciekawą. Środowisko pro-life wścieka się, że
              program ma z aborcją oswoić, a przecież w samym swoim założeniu show nie stoi po
              żadnej stronie - wybory dopiero się dokonają.
              • easz Re: Aborcyjne reality show. 09.02.10, 00:56

                Oh, nie wiem, czy wiesz, pewnie nie? ale wyszło że jestem margines :(
                • black-emissary Re: Aborcyjne reality show. 09.02.10, 01:01
                  Nie wiem i wiedzieć raczej nie chcę.
                  • easz Re: Aborcyjne reality show. 09.02.10, 01:17
                    black-emissary napisała:

                    > Nie wiem i wiedzieć raczej nie chcę.

                    Co nie zmienia faktu i znaczenia wypowiedzi.
                    • black-emissary Re: Aborcyjne reality show. 09.02.10, 12:12
                      Jeżeli coś Ci się nie spodobało to napisz dokładnie w czym rzecz/
                      • easz Re: Aborcyjne reality show. 10.02.10, 12:42
                        black-emissary napisała:

                        > Jeżeli coś Ci się nie spodobało to napisz dokładnie w czym rzecz/

                        Forum publiczne jest trochę (?) jak reality szoł.

                        A jeśli przyjąć, jak wyżej/niżej, że to tylko aktorki, to nawet żadne reality, jedynie show.
                        Zgadzam się, że nie tylko chodzi o oswajanie z tematem, ale przede wszystkim o kierunek, tendencję, ogólne zabarwienie tego jak się to robi.
    • black-emissary Re: Aborcyjne reality show. 08.02.10, 22:19
      Przecież nie jest powiedziane, że wszystkie te panie usuną. Może wręcz
      przeciwnie, zrobi się z tego programu manifest "pro-life"? :)
      • bene_gesserit Re: Aborcyjne reality show. 08.02.10, 22:50
        black-emissary napisała:

        > Przecież nie jest powiedziane, że wszystkie te panie usuną.

        ...
        Zdejmą.
        Istotnie, jest nad czym deliberować. Podniecą się
        zapewne tylko wielbicielki wenezuelskich oper mydlanych ;)))
        • black-emissary Re: Aborcyjne reality show. 09.02.10, 00:27
          No temat niewątpliwie nie tak fascynujący jak ilość ministrantek w poznańskim...
          • bene_gesserit Re: Aborcyjne reality show. 09.02.10, 00:40
            Albo wyzszosc soap opery z Wenezueli nad jej polskim odpowiednikiem?
            • black-emissary Re: Aborcyjne reality show. 09.02.10, 00:49
              A to temat obcy mi jeszcze bardziej od ministrantów.
    • benek231 Program neutralny? Nie zdaniem koscielnych :O) 09.02.10, 15:35
      Swiadczy o tym chocby cytowana ponizej wypowiedz:

      >>– To sprowadzenie problemu aborcji do decyzji podobnej wagi, jak to, czy
      wybrać lody czekoladowe czy może waniliowe – przekonuje „Rz” Steve Weimar z Life
      Training Institute. – Jego twórcy skupiają się na tym, czego te kobiety chcą, a
      nie na nienarodzonym dziecku.>>

      Dla koscielnych wszelka cywilizowana dyskusja to popularyzacja opinii
      pro-choice. A juz szczegolnie w formacie zaproponowanym przez Donahue,
      gdzie wyraznie widac, ze skrajne stanowiska w kwestiach dot. aborcji, to tylko i
      wylacznie kwestie osobistych preferencji i prywatnych opinii, z ktorych kazda
      jest tak samo dobra jak kazda inna. I wlasnie o to sie wsciekaja.
      • kocia_noga Re: Program neutralny? Nie zdaniem koscielnych :O 09.02.10, 16:31
        IMO wściekają się, bo oddano głos kobietom.
        • black-emissary Re: Program neutralny? Nie zdaniem koscielnych :O 09.02.10, 18:45
          IMO Twoje stanowisko zalatuje lekką paranoją.
        • bene_gesserit Re: Program neutralny? Nie zdaniem koscielnych :O 09.02.10, 19:23
          Nie kobietom, ale motlochowi.
          Nie ma przyszlych matek, ale aktorki. Nie ma plodow, tylko brzuchy
          z lateksu i gąbki. Nic wiecej, imho.
          • kocia_noga Re: Program neutralny? Nie zdaniem koscielnych :O 10.02.10, 06:26
            bene_gesserit napisała:

            > Nie kobietom, ale motlochowi.
            > Nie ma przyszlych matek, ale aktorki. Nie ma plodow, tylko brzuchy
            > z lateksu i gąbki. Nic wiecej, imho.

            Nie nazywałabym tak opinii publicznej, nawet w sytuacji typowej
            rozrywki dla mas, właśnie dlatego, że będą mogli wypowiedzieć się
            sami zainteresowani, a nie urzędowi specjaliści od tego co dobre i
            złe.
            • bene_gesserit Re: Program neutralny? Nie zdaniem koscielnych :O 10.02.10, 12:06
              Ta, juz widze jak inteligentni, wrazliwi i spolecznie zaangazowani
              beda ogladac i angazowac sie w te szopke.
              Nie mam zludzen - to bedzie tanio pogrywajaca na emocjach jeszcze
              bardziej kontrowersyjna wersja Wielkiego Brata. Swiadczy o tym sam
              koncept.
              • benek231 Re: Program neutralny? Nie zdaniem koscielnych :O 11.02.10, 23:58
                Nie ogladalem tego programu gdyz nie ogladam zadnych reality show. Ale tez nie
                sadze by Rzepa miala pole do podniecania sie. Kontrowersje w Stanach to norma,
                przy czym wszystkie opinie sa rowno uprawnione, a stanowisko pro-choice
                publicznie prezentowane przez przygodnego widza nie wywoluje niczyjego
                zdziwienia nawet, ze tak mozna.
                • pan-dzikus Pęczki :O) 12.02.10, 21:44
                  Nie na temat. Przypuszczam, że widziałeś we mnie P.T.

                  Ps.To nie ja pisałem o pęczkach.
                  Pozdr.
    • xvqqvx Typowa konstrukcja… 09.02.10, 17:07
      Tego typu programy (i teksty — posłużę się dla porównania przeczytanym kiedyś tekstem o potrzebie bankructw konsumeckich w Polsce) są konstruowane wg schematu „3 przykładów”:
      - pozytywny,
      - negatywny,
      - kontrowersyjny.
      Pozytywny (który widzowie/czytelnicy zaakceptują) tutaj to ta ofiara przemocy domowej (a w przykładowym tekście rodzina, która zadłużyła się z powodu ciężkiej choroby członka).
      Negatywny (który widzowie/czytelnicy „zjadą”) tutaj to Hailey (a w przykładowym tekście dresiarz, który przehulał kredyty).
      Kontrowersyjny (o który widzowie/czytelnicy będą się spierali, a autorzy nim manipulowali) tutaj to ta mężatka, co ma dziecko z kochankiem (a w przykładowym tekście dwójka naiwnych emerytów, którzy kilkakrotnie dali się oszukać na pożyczkach „argentyńskich”).
      • easz Re: Typowa konstrukcja… 10.02.10, 12:49
        xvqqvx napisał:

        > Tego typu programy (i teksty — posłużę się dla porównania przeczytanym ki
        > edyś tekstem o potrzebie bankructw konsumeckich w Polsce) są konstruowane wg sc
        > hematu „3 przykładów”:
        > - pozytywny,
        > - negatywny,
        > - kontrowersyjny.

        Tego typu programy? A ja mam wrażenie, że to temat aborcji jest wg tego schematu omawiany, komentowany, w takich kategoriach się go porusza - publicznie, czy prywatnie. Pewnie nie tylko ten, ale jako przykład pasuje tu idealnie.
        • xvqqvx Re: Typowa konstrukcja… 10.02.10, 18:43
          Jest pewna różnica, bo przy dyskusjach na różne tematy nierzadko
          pomijany jest jeden z przykładów krańcowych - osoby tak czyniące
          uzasadniają to albo tym, że to "nieistotny margines" albo "nie mogę
          dostarczać argumentów drugiej stronie".
          • easz Re: Typowa konstrukcja… 11.02.10, 00:08
            xvqqvx napisał:

            > Jest pewna różnica, bo przy dyskusjach na różne tematy nierzadko
            > pomijany jest jeden z przykładów krańcowych - osoby tak czyniące
            > uzasadniają to albo tym, że to "nieistotny margines" albo "nie
            mogę
            > dostarczać argumentów drugiej stronie".

            Być może, więc aborcja tym bardziej odstaje, z tego wynika, bo mimo
            uzasadnień takich jak piszesz, rozmowy przebiegają wg schematu z
            Twojego wcześniejszego postu, nawet nie pomiędzy 'przeciętnymi'
            ludźmi, ale pomiędzy większością. Szuka się moralnego, czy ludzkiego
            wytłumaczenia takiej decyzji i wtedy ew. można nie być przeciwko
            aborcji, z czystym sumieniem, albo przynajmniej trochę lżejszym.
    • menk.a Re: Aborcyjne reality show. 10.02.10, 09:05
      Dla mnie to niesmaczne. Coś paskudnego.
    • wen_yinlu Re: Aborcyjne reality show. 14.02.10, 14:42
      W brytyjskiej telewizji widziałam coś w stylu programu "twój głos - twoje
      opinie" na różne tematy związane z seksem, włącznie z aborcją. Trzy kobiety
      wypowiedziały się na ten temat (każda - ponoć - z własnego doświadczenia) i w
      sumie każda odniosła się inaczej do tego tematu. Jedna przyznała, że później nie
      mając już dzieci, wracała często do swojej decyzji i żałowała jej. Druga
      stwierdziła, że nie czuła się gotowa na dziecko i choć decyzja nie była łatwa to
      poddała się aborcji farmakologicznej i nie, nie żałuje. Trzecia w związku z
      zabiegiem odczuła właściwie głównie ulgę i raczej nie wracała już myślami do
      tamtych chwil.

      Żadna z kobiet nie miała zamazanej twarzy, czarnych prostokątów na oczach,
      zniekształconego głosu. Nie napisano też, że w programie wystąpili tylko
      aktorzy. Nikt nie zjadł żywcem tych kobiet ani nie przeklął z ambony.
      I taka formuła programu bardziej mi odpowiada - reality show z aktorkami i
      głosowaniem raczej do mnie nie przemawia, gdy rozważa się poważne kwestie.
      Niemniej jednak, gdy temat w ogóle w mediach nie istnieje trzeba się chwytać
      czego się da...
      • easz Re: Aborcyjne reality show. 14.02.10, 16:16

        wen_yinlu napisała:

        > Niemniej jednak, gdy temat w ogóle w mediach nie istnieje trzeba
        się chwytać czego się da...

        Niekoniecznie, bo jak temat w ogóle nie istnieje, to w ten sposób
        się chwytając można zostać z takim Pospieszalskim i niczym dalej
        więcej. Czyli jakby z deszczu pod rynnę nawet.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka