Dodaj do ulubionych

Piszę pracę o STARYCH PANNACH-szukam do wywiadu

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.05.04, 11:18
Cześć kochani,
pisze pracę dot. starych panien w Polsce, szukam chętnych do wywiadu. sama
jestem starą panną w wieku 35 lat, ale nie mgoę się opierac tylko na swoich
doświadczeniach.
Bardzo prosze o kontakt ze mną wszystkie panie, które mają 35 lat i jeszcze
nie złapały męża z wyboru lub pecha lub innych przyczyn.
Brak materiałów na ten temat najlepiej swiadczy o tym, jak ten temat jest
słabo poruszany.
Czekam na listy na adresie beabre@wp.pl
Bardzo prosze chętne osoby o podanie do siebie kontaktu. zalezy mi na czasie,
ponieważ pracę powinnam w szkole złożyc do konca maja, a brakuje mi jeszcze
kilku osób. Bardzo liczę na pomoc w tej kwestii. Stara panna w dzisiejszych
czasach nie jest niczym obraźliwym, obiecuje nie zadawać "trudnych pytań".
Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • Gość: Beta Re: Piszę pracę o STARYCH PANNACH-szukam do wywia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.05.04, 11:21
      Chętnie osoby zmałych miasteczek, możemy podyskutować drogą e-mailową lub na gg.
      • Gość: klarysa Re: Piszę pracę o STARYCH PANNACH-szukam do wywia IP: 62.233.181.* 08.05.04, 12:20
        Jesli praca jest socjologiczna,to nie ma sensu.Pojecie"starej panny" egzystuje
        jedynie w małym mieścinkach i na wsiach.Właściwie tysiące ludzi żyją w wolnych
        związkach(miasta)lub bawią się w bycie "singlem" ,bo to wygodne i małżeństwo
        przeszkadza.Tak więc praca jest z racji postawienia tak tematu, sporym
        socjologicznym "przekłamaniem".
        • Gość: Zły Wilk Re: Piszę pracę o STARYCH PANNACH-szukam do wywia IP: *.virnet.pl 08.05.04, 13:31
          Oczywiście! Feministka przenigdy nie jest "stara panną"! Jest kobietą "młodą
          duchem", realizującą się zawodowo, która nie dała się patriarchatowi wcisnąć z
          ramy współczesneho niewolnictwa kobiet (czyli w patriarchalne małżeństwo), ani
          nie pozwliła potraktować się jak samica rozpłodowa.
          • warshawiak Re: Piszę pracę o STARYCH PANNACH-szukam do wywia 08.05.04, 13:41
            Ja tam wolę "stare panny" (pod warunkiem, że nie są zbyt stare;) Mężatki mają w
            sobie coś odpychajcego, jakąś trudną do sprecyzowania babskość.
            • Gość: Beta Re: Piszę pracę o STARYCH PANNACH-szukam do wywia IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 08.05.04, 14:13
              Będzie to praca socjologiczna oczywiscie, a czy hasło stara panna funkcjonuje w
              miescie, to jest pytanie, o którym chcę porozmawiać w wywiadach. Interesuje
              mnie czy te kobiety sa nadal tak postrzegane. napiszcie prosze do mnie.
        • Gość: bezdenny Re: Piszę pracę o STARYCH PANNACH-szukam do wywia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 14:30
          Gość portalu: klarysa napisał(a):

          > Jesli praca jest socjologiczna,to nie ma sensu.Pojecie"starej panny"
          egzystuje
          >
          > jedynie w małym mieścinkach i na wsiach.Właściwie tysiące ludzi żyją w
          wolnych
          > związkach(miasta)lub bawią się w bycie "singlem" ,bo to wygodne i małżeństwo
          > przeszkadza.Tak więc praca jest z racji postawienia tak tematu, sporym
          > socjologicznym "przekłamaniem".
          ha, ha, ha. Nie ma starych panien i starych kawalerów, sfrustrowanych,
          zgozrkniałych samotnych ludzi, którzy nie mogą znaleźć swojej połowy, odnaleźć
          szczęścia w związku. Nie ma nieszczęśliwych samotników i samotniczek, są tylko
          szczęśliwi samorealizujący się single. Proponuję telefon do pierwszego lepszego
          biura matrymonialnego.
          Na moje "oko" nigdy nie było tylu samotnych starych panien i kawalerów co
          teraz. Njpierw jest fajnie - kariera, podróże, zabawa, wolność i niezależność.
          Potem kariera zamienia się w kierat, podróże w przymus, zabawa w zabijanie nudy
          i zmęczenia, a wolność i niezależnośc w samotność. Od nikogo nie zależymy, ale
          i od nas nikt nie zależy, a co gorsza nikomu nie zależy na nas.
          Nie chcę być źle zrozumiany - nie twierdzę, że ludzie koniecznie powinni się
          żenić, wiązać, razem rozmnażać, rezygnować z karier i podróży po to by założyć
          rodzninę itd. Ale pisanie , że powszechne jest przekonanie, że małżeństwo w
          czymś przeszkadza, jest pisaniem bzdur. samotność jest rozpaczliwa i
          beznadziejna. Jest jak niekończący się kac po wielkiej zabawie. Znam
          wielu "singli". Dla niektórych jest już za późno i pogrązają się we frudstracji
          i zgozrknieniu. Koło się zamyka. Im bardziej sfrustrowani i zgorzkniali tym
          bardziej samotni.
          Nie ma starych panien - no to zrobiłaś odkrycie.
          • tad9 do Beaty 08.05.04, 17:28
            Skoro mamy tutaj specjalistkę od staropanieństwa, to skorzystam z okazji i
            zadam kilka pytań. Jaka jest właściwie definicja "starej panny", i od kiedy
            właściwie zaczyna się staropanieństwo?
            • Gość: Beta Re: do Beaty IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 08.05.04, 20:48
              Hmmm, widzisz to jest własnie problem, dlatego podjęłam się napisania tak
              ciezkiej pracy. ustaliłam wstepnie, że to 35 lat, ale juz mam co do tego
              watpliwosci. A co do definicji, to niestety tez jest problem. Równiez mam
              nadzieje, że uda mi się to ustalicw trakcie zbierania materiałów. Dzisiaj
              usiadłam do pisania i muszetozrobicprzez najbliższe 3 tygodnie. Niestety nie
              zgadzam się z tym, że stara panna to singiel. Może jesli ma 35 lat, to jest to
              w duzym miescie singiel, ale co ma powiedzieckobirta 60-letnia lub 70-letnia?
              że tez jest singiel? A przecież jest takich pań mnóstwo. Już wiem, że starych
              panien jest więcej niż wdów w grupie 40-60 lat.
              Ponadto bede trochę pisała o starej pannie z przełomu XIX/ XX wieku i
              porównywała ją z nowoczesną starą panną. Z braku mozliwosci bedzie to praca
              oparta głównie na wywiadach z osobami z Warszawy, ale chciałabym chociaż
              miecankiety z osobami z małych miasteczek, poniewaz myslę, że tam jest gorsza
              sytuacja dla tych pań. Wiecej nie chciałabym tutaj pisac, ponieważ nie cchę nic
              sugerować.
              Mam prośbe, żeby osoby wypowiadające się pisały ile mają lat i może jakąś zgodę
              na wykorzystanie tego w mojej pracy.
              Pozdrawiam Was jeszcze raz, będe zaglądac dwa razy dziennie. Moj adres:
              beabre@wp.l. piszcie do mnie na skrzynkę lub tutaj.
        • Gość: pitu Re: Piszę pracę o STARYCH PANNACH-szukam do wywia IP: 217.153.116.* 16.05.04, 13:08
          Gość portalu: klarysa napisał(a):

          > Jesli praca jest socjologiczna,to nie ma sensu.Pojecie"starej panny"
          egzystuje
          >
          > jedynie w małym mieścinkach i na wsiach.Właściwie tysiące ludzi żyją w
          wolnych
          > związkach(miasta)lub bawią się w bycie "singlem" ,bo to wygodne i małżeństwo
          > przeszkadza.Tak więc praca jest z racji postawienia tak tematu, sporym
          > socjologicznym "przekłamaniem".

          Pitu, pitu. Ja mieszkam w dużym mieście (największym w PL) a pojęcie starej
          panny w moim środowisku funkcjonuje (od razu wyjaśniam, bo już spodziewam się
          komentarzy: moje środowisko to nie jest huta, szwalnia, ani budowa).
    • Gość: Zły Wilk szczęśliwe single IP: *.virnet.pl 08.05.04, 22:17
      Zgadzam się z opinią Bezdennego. Znam kilkoro tzw. singli i jest dokładnie tak,
      jak on pisze... Samotnośc jest przykra, a Ci, co udają, że jest inaczej - robią
      tylko dobrą minę do złej gry - tak twierdzą.

      Pozdrawiam -
      • Gość: Beata Re: szczęśliwe single IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.05.04, 23:11
        Ja też się z tym zgadzam. Uważam, że mnóstwo kobiet starych panien, które
        twierdzą , że są szczęśliwe z tego powodu zwyczajnie kłamie i ryczy w nocy w
        poduszkę.
        • Gość: graga Re: szczęśliwe single IP: *.ny325.east.verizon.net 09.05.04, 01:51
          Jakos nie bardzo widze, zebys mogla w ciagu trzech tygodni napisac cos
          sensownego, o czym chcesz pisac? O osobach samotnych, czy o osobach z przykrym
          usposobieniem, ktore mozna ewent. podciagnac pod haslo "stara panna". Co za
          prowincjonalnosc kaze ci ustalac cezure wiekowa(35lat?)na "staropanienstwo", a
          wniosek, ze stara panna to nie singiel wyciagnelas nie na podstawie badan
          empirycznych tylko swojego doswiadczenia. Mozna miec 58 lat i nie byc "stara
          panna" (osobiscie znam dwa takie przypadki) i nie jest tak, jak zakladasz (mam
          nadzieje, ze nie na podstawie swojego doswiadczenia), ze wszystkie kobiety
          samotne jesli czuje sie zadowolone i spelnione to na pewno udaja. Jesli takie
          ci sie ujawnia, to wyrzucisz je ze swojej ankiety, bo mowia nieprawde?
          • Gość: Beta Re: szczęśliwe single IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 09.05.04, 11:39
            Witam serdecznie,zgadzam się z Tobą co do singli,masz rację w 100 %.sama znam
            taką osobę. A w 3 tygodnie uda się napisać, jeśli mam juz zebrane materiały.
            Zrobienie ankiet i opracowanie ich w SPSS nie jest żadnym problemem,
            wyciągniecie wniosków również. Potem dopiero poprawki.
            Ustalenia prowincjonalne, o ktorych wspominasz zwykle wiadomo z kim się ustala,
            z promotorem, którego zresztą nie uważam za prowincjusza. Zauważ,że w
            ostatnichlatach podniosła się i to sporo granica wiekowa kobiet niezamężnych.
            Zgadzam się również,że własne doświadczenie statystycznie nie jest dobrym
            doradcą. Pozdrawiam
            • Gość: Klarysa Re: szczęśliwe single IP: 62.233.181.* 09.05.04, 13:49
              Problem poega na tym,że trudno zdefiniować "staropanieństwo" .Powyżej
              wciągnęliście w rozważania na ten temat definicję SAMOTNOSCI ,a nawet
              OSAMOTNIENIA.To nie jest to samo ,co "stara panna" ,czy "stary kawaler" ,które
              niesie za sobą konotacje pejoratywne lub wręcz obrażliwe.stereotyp:stara panna
              to brzydka,gruba ,złośliwa i wredna baba,której nikt nie chciał .Spójrzmy na
              wolne związki- czyli pozostajace bez malżeństwa pary homo- i heteroseksualne.Są
              poza związkiem małżeńskim ,więc już przekraczają niedawny przymus,"w pewnym
              wieku należy iść do ołtarza". Można odwrócić pytanie i zapytać "Ile kobiet
              niegdyś szło do ołtarza z tradycyjnego przymusu-25 lat i bez dziecka?Panna z
              brzuchem? Jesteś kobietą,więc niby jak się utrzymasz?Itp...Socjologia zawsze
              przerażała mnie statystyką pozbawioną indywidualizacji:))))))))))))Ale nie
              obraż się ,to tylko takie bredzenie etnologa nie na temat...Polecam okolice
              Podhala do badań - tam pewne różnice miedzy Warszawą a małymi wioskami widać
              najlepiej!
      • kociamama Re: szczęśliwe single 09.05.04, 14:33
        Drogi Zly Wilku,

        oczywiscie masz racje mowiac, ze wiele samotnych osob (jakkolwiek je nazwiemy,
        stare panny/kawalerowie, single) jest nieszczesliwych. NIestety jest rownie
        wiele nieszczesliwych zon czy mezow tkwiacych w zwiazku malzenskim z poczucia
        obowiazku, pozornego bezpieczenstwa. Doskwiera im rowniez smaotnosc, choc
        pozornie maja swojego towarzysza zyciowego.

        Wydaje mi sie, ze szczescie to cos o co musimy sami zabiegac. I osoby, ktore
        umieja byc szczesliwe zostana takimi bez wzgledu na stan cywilny.

        Wprowadzilabym jeszcze rozroznienie pomiedzy "stara panna/kawalerem" a singlem.
        Gdyz ta pierwsza etykietke srodowisko przylepia czasem pomimo, ze owa "stara
        panna" singlem nie jest, po prostu nie jest zamezna. Podczas gdy, single to
        osoby bez stalego partnera.

        Pozdrawiam,
        KOciamama (jeszcze nie stara panna, stosuja kryterium wieku przyszlej autorki
        pracy, jakkolwiek nie zona i nie singiel)
        • tad9 Re: szczęśliwe single 09.05.04, 16:24
          kociamama napisała:

          >> KOciamama (jeszcze nie stara panna, stosuja kryterium wieku przyszlej
          autorki
          > pracy, jakkolwiek nie zona i nie singiel)


          Ale przyszła autorka pracy (genialne określenie. Od dziś określam się jako
          przyszły autor arcydzieła), nie podała chyba żadnych kryteriów. Napisała tylko,
          że wiek 35 lat, to już staropanieństwo. Nie umieściła jednak tego wieku na
          żadnej skali. Oczywiście można zgadnąć, że więcej, niż 35 lat, to też
          staropanieństwo, ale co wcześniej? Czy np. 25 lat to też już jest
          staropanieństwo?
          • Gość: Autorka staropanieństwo IP: *.aster.pl / *.acn.pl 09.05.04, 17:48
            Odpowiem Ci na Twoje pytanie, myslę, że skoro rozpoczęłam ten temat to jestem
            najwłasciwszą osobą.
            Ile lat ma stara panna w Polsce? Cieżkie pytanie. Jedna może mieć 25 i już czuć
            się jak stara panna, a inna 50 i jeszcze tak się nie czuje. Pisząc pracę na ten
            temat musiałam coś jednak założyć. Założyłam więc, że stara panna w Polsce ma +
            35 lat, czyli 35 i więcej. W trakcie robienia wywiadów i po moim wczorajszym
            apelu-prosbie odezwały się jednak do mnie osoby młodsze, które twierdzą że już
            sa starymi pannami. Jeszcze z nimi nie rozmawiałam (a wyrażam nadzieję,że się
            uda), ale daje to do myślenia. Kiedyś dawno temu starą panną była kobieta,
            która nie wyszła za mąż do 23 roku życia, potem do 25, potem do 30, a teraz ta
            poprzeczka się podniosła, ale czy wszędzie?
            Ja sobie założyłam, że to 35 lat, a ktos inny może założyc, że to nadal 30.
            Myślę, że ta srednia nie jest najważniejsza, ważne bowiem są cechy którymi się
            panny charakteryzują. Chcę znaleźć te cechy. Mam już pierwsze spostrzeżenia,
            ale nie zdradzę ich na forum publicznym. Ciekawią mnie za to wasze opinie.
            Napiszcie proszę jakie wg was cechy charakteru mają stare panny, np. te które
            sami znacie, co u nich zauważyliście. Czy są niesmiałe, zaborcze, zazdrosne,
            stanowcze, niepewne itd. Co robią, jakie mają wykształcenie, skąd pochodzą,
            jakie mają stosunki z rodziną, znajomymi, jak są postrzegane przez znajomych i
            rodzinę. To są pytania, na które chcę znaleźć odpowiedź. Wiadomo,że inne będą
            panie w wieku 35 lat, a inne w wieku 60. Innne tez te mieszkające w Warszawie,
            a inne z Podhala. Nie jestem w stanie zrobić 1000-ca ankiet, ale może chociaz
            100 uda mi się zrobić. Zapewne też nie będzie to grupa reprezentatywna, ale nie
            mam pieniędzy na prowadzenie badań ogólnopolskich, to jest tylko praca
            licencjacka.
            Dziękuje za wszystkie wypowiedzi. Czekam też na przykłady stereotypów, takie
            które się nasuwają Wam na myśl o starej pannie, np. że ma kota w domu lub
            hoduje kaktusy,że jest marudna itd itd
            • tad9 Re: staropanieństwo 09.05.04, 19:15
              Gość portalu: Autorka napisał(a):

              > Założyłam więc, że stara panna w Polsce ma +
              >
              > 35 lat, czyli 35 i więcej. W trakcie robienia wywiadów i po moim wczorajszym
              > apelu-prosbie odezwały się jednak do mnie osoby młodsze, które twierdzą że
              >już sa starymi pannami.

              A ile lat ma najmłodsza stara panna?





    • Gość: Henrietta Re: Piszę pracę o STARYCH PANNACH-szukam do wywia IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.04, 20:36
      > Bardzo prosze o kontakt ze mną wszystkie panie, które mają 35 lat i jeszcze
      > nie złapały męża z wyboru lub pecha lub innych przyczyn.

      a mężatki mogą być? bo wiesz, znam kobiety które mają męża ale go nie
      musiały "łapać"
      • Gość: Beta Re: Piszę pracę o STARYCH PANNACH-szukam do wywia IP: *.aster.pl / *.acn.pl 10.05.04, 21:27
        a jak to było? on je złapał?
        Może napisałam "złapały" mysląc wyszly za mąż, nie łap mnie za słówka
        • Gość: Henrietta Re: Piszę pracę o STARYCH PANNACH-szukam do wywia IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.04, 22:41
          wyobraź sobie, że niektóre pary pobierają się bo oboje tego chcą, a
          nie "łapią" się nawzajem
          a słowo jakiego odruchowo użyłaś pokazuje jak głęboko tkwisz w sterotypach,
          życzę Ci abyś potrafiła się z nich wyzwolić pisząc tę pracę
    • Gość: Beta Bardzo proszę, zgłaszajcie się IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.05.04, 21:32
      zostało mi niewiele czasu, a szukam jeszcze 3 pań. Z góy dziekuję i oświadczam,
      że nie gryzę.
      • Gość: Iza Re: Bardzo proszę, zgłaszajcie się IP: *.in.zabkowska.pl / *.zabkowska.pl 14.05.04, 21:36
        A zaglądałaś na forum SZUKAM MĘŻA?
    • envi Re: Piszę pracę o STARYCH PANNACH-szukam do wywia 14.05.04, 22:24
      za czasów mojej babci,to ja byłabym już starą panną(23 lata),kiedy to ja będę
      babcią to kobiety w wieku 50 nie będą jeszcze starą panną.
    • magic00 Re: Piszę pracę o STARYCH PANNACH-szukam do wywia 15.05.04, 11:22
      Opowiem ci o mojej ciotce (60 lat), o której wszyscy w rodzinie mawiali
      mawaiali, stara panna. Jaką jest osobą? Zadbana, wygląda na dużo mniej niż ma.
      Emerytowana wuefistka, szczupła, wysporotwana. Inne baby w rodzinie do pewnego
      czasu, usiłowały ją koniecznie wyswatać, w ich mniemaniu uszczęśliwić.
      Strasznie ja to denerwowało. Dlaczego nie ma faceta? To moja subiektywna
      opinia: nikt nie był dość idealny pod względem etyczno-moralnym, przy
      wygamaganiach ciotki, każdy facet okazał by się w końcu podłą świnią, a
      ewentualne dzieci miały by przewalone. Zdając sobie sprawę ze swojego
      charakteru i nieumiejętności pójścia na kompromisy, nie związała się poważnie z
      nikim i nie próbowała szukać (miała jakiś facetów na stuidach, a potem chyba
      nic). Oszczędziła sobie tym samym wielu rozczarowań. Poza tym nie jest samotna,
      ma wiele znajomych a wśród nich prawdziwych przyjaciół oraz nas - rodzinę.
      Zawsze wydawało mi się, że ona lepiej wyszła na tym swoim staropanieństwie niż
      wiele mężatek na tych swoich mężach i dzieciach.
      • Gość: Beta Re: Piszę pracę o STARYCH PANNACH-szukam do wywia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.05.04, 15:15
        Powiem Ci,że ja też tak myślę. Wszystkie moje koleżanki, ktore wyszły za mąż
        teraz płaczą i biadolą na swoich mężów, że są leniwi, że juz nie są tacy jak
        kiedyś, że nie mają szalonych pomysłów itd itd. Może trzeba byc ciągle
        zakochanym, wtedy się jest szalonym i nie leniwym. Mi tez żaden jeszcze nie
        odpowiadał do końca, zawsze musialam znaleźć jakieś wady i odwlekałam nawet
        mysli o ślubie. Efekt taki, że mam 35 lat i brak faceta w domu.
        Może stare panny mają jakieś wspólne cechy?
        • magic00 Re: Piszę pracę o STARYCH PANNACH-szukam do wywia 15.05.04, 23:52
          Myślę, że ta wspólna cecha to niechęć do kompromisów w kwestii miłości,
          nieumiejętność wybaczania. Z przyjaciółmi jakoś to przejdzie, tym bardziej, że
          od nich się aż tyle nie wymaga co od partnera. To nie musi być wcale jakaś
          skrajna, nieżyciowa zawziętość, czasem zbyni idealizm wystarczy, aby partnera
          nie znaleźć, a wobec reszty świata wychodzić jako człowiek normalny i lubiany.
          Szczerze mówiąc, zapatrzona w moją ciotkę, długo się odgrażałam, że nie wyjdę
          za mąż. Wcale nie chciałam zakładać rodziny, jakoś samo tak wyszło. Nie raz
          zazdroszczę wolnym kobietom.
    • Gość: Tricky Ja już czuję się starą panną i mam przeczucie, że IP: *.aster.pl 15.05.04, 16:24
      ..już tak zostanie. Mam 26 lat.

      Pewnie wiele osób uzna to co napiszę za zarozumiałe, ale tak nie jest. Jestem
      skromną osobą - postanowiłam tylko szczerze się wypowiedzieć na temat, który
      mnie boli. Tak wyglada moje życie. Nie jestem całkowicie szczęśliwa.

      Jestem na wysokim poziomie intelektualnym i etycznym - (nie jestem przeciwna
      związkom ani facetom) ale bedąc z facetem, czuję się jakbym miała w domu niższą
      formę życia. Oprócz potrzeb fizycznych (oby!) nie zaspokajają oni moich potrzeb
      emocjonalnych, intelektualnych, duchowych etc. Żeby zwiazek się "kręcił" muszę
      udawać głupszą niż jestem. Na poczatku jest zabawnie a potem po
      prostu "wysiadam". Nie mogę pójść na taki kompromis.
      No i jestem samotna i nieszczęśliwa.
      Coraz więcej się uczę, czytam, rozwijam zdolności, podróżuję, pogłębiam wiedzę.
      Uważam to za jeden z nadrzędnych celów. Dystans się pogłębia.
      Faceci się mnie boją, a mi jest z nimi ŚMIERTELNIE NUDNO, źle i czuję się
      podobnie jakbym rozmawiała z dzieckiem "jego językiem". To nie wychodzi na
      codzień. To nie jest życie.

      Tak marzę o tym, żeby spotkać kogoś kto dotrzyma mi kroku...
      • feminista Re: Ja już czuję się starą panną i mam przeczucie 15.05.04, 16:57
        Dawniej takie osoby jak Ty zostawały zakonnicami. Dziś często realizują się w
        pracy naukowej.
        Wątpię by ktoś w wieku 26 lat mógł być na naprawdę "wysokim poziomie
        intelektualnym i etycznym". Jak jest, to pewnie tak o sobie nie sądzi...
        Zauważyłem, że jedyne szczęśliwe małżeństwa jakie znam, to takie, po których
        małżonkowie specjalnie wiele się nie spodziewają. Kurt Vonnegut napisał kiedyś,
        że druga osoba nie może zastąpić całego świata - wielu ludzi tego nie rozumie i
        wiesza się na partnerze(ce), stawia olbrzymie wymagania, snuje plany wspólnej
        drogi przez życie... a rzeczywistość skrzeczy aż nazbyt realnie.
        Sam też uważam małżeństwo za potwornie nudną instytucję. Boy Żeleński mawiał:
        istnieją w życiu trzy wieczne rzeczy: wieczna miłość, wieczne pióro i wieczna
        ondulacja. Najtrwalszą z nich jest pióro.
        Co nie przeszkadza temu, że można się dobrze bawić i mieć urozmaicone życie
        erotyczne;)
        • envi Re: Ja już czuję się starą panną i mam przeczucie 15.05.04, 17:16
          hej Tricky,musisz poszukać faceta na poziomie,jest wiele prymitywnych kobiet i
          tle samo(a czasem wydaje mi się że więcej)mężczyzn.Musisz bardziej rozglądać
          się wkoło,po za tym te kilka pechowych doświadczeń jakie miałaś wcale nie muszą
          być jedynymi jakie mogą Cię jeszcze spotkać!Życzę powodzenia w miłości!
      • Gość: Henrietta Re: Ja już czuję się starą panną i mam przeczucie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.04, 22:42
        > Jestem na wysokim poziomie intelektualnym i etycznym - (nie jestem przeciwna
        > związkom ani facetom) ale bedąc z facetem, czuję się jakbym miała w domu
        niższą
        >
        > formę życia.

        druga częśc tego zdania przeczy pierwszej
    • marianna25a Re: Piszę pracę o STARYCH PANNACH-szukam do wywia 16.05.04, 16:30
      a propo definicji. Parę osób porównuje starą pannę do singla. Tyle, że
      słowo "stara panna" jest pewną definicją nadaną przez społeczeństwo. Wolna 40-
      letnia kobieta wzbudza wątpliwości - jest pewne społeczne oczekiwanie, że w tym
      wieku będzie już mężatką (ewentualnie rozwódką bądź wdową).
      Natomiast "singiel"(i określenia pochodne) to jest określenie nadawane sobie
      samym przez samych zainteresowanych. 40-letnia samotna kobieta nie będzie o
      sobie mówić "stara panna", ale społeczeństwo (a w każdym razie jego większość)
      będzie ją tak postrzegać.

      Myślę, że pomysł pracy jest ciekawy - to pewne zderzenie tego jak takie osoby
      widzi społeczeństwo i jak one same widzą siebie. Jeszcze 100 lat temu takie
      kobiety były sfrustrowane - teraz mają więcej mozliwości by oczekiwania
      społeczne (masz być żoną, matką) przełożyć na oczekiwania własne (chcę robić
      karierę, podróżować, poznawać wielu mężczyzn...).

      Tego tematu nie łyknie się badaniami ilościowymi stąd wywiady są dobrym
      pomysłem - mogą one pomóc skategoryzować pojęcie "stara panna" (czyli odpowiedź
      na pytanie - dlaczego są same).Aby jednak dane były wiarygodne musiały by
      pochodzić z różnych środowisk - Warszawa i okolice to może być trochę za mało.
      Życzę jednak powodzenia!
      • Gość: Jaśmina Re: Piszę pracę o STARYCH PANNACH-szukam do wywia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 00:26
        Spotkałam sie kiedyś z powiedzeniem "porządek jak u starej panny". Coś w tym
        jest - może mają więcej wolnego czasu w domu. Chociaż jeszcze coś: znane mi
        stare panny są takie "akuratne".To jest chyba rodzaj błędnego koła - bardzo
        przejmują się opinią innych, bo boją się śmieszności, w efekcie ich sposób
        bycia staje się mało spontaniczny.Boją się podkreślać swój sexappeal,
        atrakcyjność (bo jeszcze by kto pomyślał, że szukam faceta) więc ich wygląd
        staje się nijaki.I wtedy rzeczywiście nabierają wyglądu starych panien :-)
        (Piszę TYLKO na podstawie własnych obserwacji)
        • yess Re: Piszę pracę o STARYCH PANNACH-szukam do wywia 17.05.04, 12:16
          ja tam lubie byc stara panna. w domu mam wieczny balagan bo malo czasu na
          sprzatnie i korzystam z zycia podkreslajac swoj sexappeal
          • Gość: Beta do yess IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.05.04, 16:53
            A może porozmawiasz ze mną na gg? Mój numer 5900507, zapraszam.
        • Gość: Beta Do Jaśminy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.05.04, 16:52
          Może większość taka jest, ale nie wszystkie. Sama jestem już starą panną (mam
          35 lat) i staram sie zawsze wyglądac sexy. Ponadto nie wydaje mi się, żebym się
          zbytnio liczyła z opinią innych, raczej liczę na własną głowę, co wiele osób mi
          zarzuca. Kilka moich kolezanek, które równiez sa same i w podobnym wieku,
          rowniez ma gdzies opinie innych, a wyglądają do tego super, nawet o wiele
          lepiej niż niejedna mżżatka. Są bardzo zadbane, bo je na to stać. Nie muszą
          wydawać pieniedzy na męża, dzieci, codzienne obiadki. Kupia sobie odlotowe
          drogie ciuchy lub extra krem, lub wyjadą gdzies w swiat, a dopiero potem
          martwią sie czy wystarczy im do pierwszego.
      • Gość: Beta Re: Piszę pracę o STARYCH PANNACH-szukam do wywia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.05.04, 16:48
        Bardzo Ci dziekuję za opinie, bardzo mi sie podobała. Jest jednak mały problem
        z kobietami. Niestety zgłosiło mi sie tylko kilka osób i na dodatek nie
        wszystkie spełniają załozonych przeze mnie kryteriów. Nie ukrywam, że liczyłam
        bardzo na wywiady przez internet, bo sa bardziej szczere niż face to face.
    • Gość: Beta dalej czekam na listy i chętne Panie do wywiadu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.05.04, 17:04
      Bardzo proszę zgłaszajcie się, brakuje mi jeszcze kilku osób do wywiadu.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka