Dodaj do ulubionych

Czy walka z cellulitisem

IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 25.05.04, 12:21
jest forma zachodniego czadoru???
gdzies czytalam, ze w swiecie zachodnim funkcje czadoru spelniaja kosmetyki.
zaczynam sie zastanawiac czy zachodnia kobieta jets rzeczywiscie bardziej
wolna od arabskiej.? gdzies rowniez przeczytalam, ze zachodnia kobieta moze
sie cieszyc z nowoczesnej lazienki gdzie jest samotna, podczas gdy arabskie
kolezanki moga sobie spedzac czas w milym towarzystwie innych kobiet,
natomiats istnienie haremu wydaje mi sie bardziej uczicwe niz istnienie
agencji towarzyskich.
Obserwuj wątek
    • magic00 Re: Czy walka z cellulitisem 25.05.04, 18:31
      cellulitis to wymysł koncernów produkujących drogie i w zasadzie nieskuteczne
      smarowidła mająco go likwidować.
      Najpierw wymyślono produkt, potem zaczęto wmawiać, że coś nam dolega. Dopuki
      nie wymyślono słowa celulitis, nie było problemu.
      • feminista Re: Czy walka z cellulitisem 25.05.04, 18:55
        magic00 napisała:

        > cellulitis to wymysł koncernów produkujących drogie i w zasadzie nieskuteczne
        > smarowidła mająco go likwidować.
        > Najpierw wymyślono produkt, potem zaczęto wmawiać, że coś nam dolega. Dopuki
        > nie wymyślono słowa celulitis, nie było problemu.

        No nie wiem...

        www.fit.pl/cellulitis.htm
    • Gość: ggigus Re: Czy walka z cellulitisem IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.04, 19:54
      Ale kosmetykow nie musisz nakladac ani z celulitem walczyc, a czador tak.
      chociaz to interesujace porownanie
      • tad9 Re: Czy walka z cellulitisem 25.05.04, 20:16
        Gość portalu: ggigus napisał(a):

        > Ale kosmetykow nie musisz nakladac ani z celulitem walczyc, a czador tak.
        > chociaz to interesujace porownanie

        Zlitujże się! Przecie to bzdura wyjątkowa.
      • Gość: w_b Re: Czy walka z cellulitisem IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 26.05.04, 11:31
        ale przyznasz, ze ogromna czesc kobiet ulega presji cellulitusowej, jak rowniez
        facetow.
        ciekawa jestem co tak naprawde gorzej dziala na psychike kobiet- czador czy
        brak jedrnych posladkow w wieku 25,30,40, 50 lat?
        jak myslisz?
        tak sie zastanawiam czy mimo wszystko zyjemy w wolnym swiecie? bo mam coraz
        wiecej watpliwosci.
        • magic00 Re: Czy walka z cellulitisem 26.05.04, 12:25

          > tak sie zastanawiam czy mimo wszystko zyjemy w wolnym swiecie? bo mam coraz
          > wiecej watpliwosci.

          Stopień zniewolenia w społeczeństwach gdzie obowiązuje czador jest znacznie
          wyższy niż w naszym. Zgadzam się, że przymus bycia zawsze piękną i młodą jest
          dość irytujący i powoduje spustoszenie w głowach wielu kobiet, ale nie należy
          tego zjawiska demonizować. W końcu we wszystkich kulturach obowiązują jakieś
          kanony piękna i ludzie do nich starają się dostosować.
          Wywieranie różnego rodzaju presji, przez różnego rodzaju czynniki to normalna
          sprawa, gdy się życje w społeczeństwie, choćby najbardziej demokratycznym.
          Jedynie eremici nie odczuwają żadnej presji ze strony współplemieńców.
          • Gość: w_b Re: Czy walka z cellulitisem IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 26.05.04, 12:50
            Zgadzam się, że przymus bycia zawsze piękną i młodą jest
            > dość irytujący i powoduje spustoszenie w głowach wielu kobiet, ale nie należy
            > tego zjawiska demonizować.

            jesli sieje spustoszenie to nie wiem czy nie nalezy demonizowac.
            obawiam sie jednak, ze mieszkanki hollywood moga sie czuc gorzej niz
            mieszkanki zapadlej wsi arabskiej, a kto wie czy warszawianki tez sie czuja
            super.
            • magic00 Re: Czy walka z cellulitisem 26.05.04, 13:50
              Nie należy demonizować, bo sianie paniki cellulitisowej lub tym podobnej nie
              jest w stanie "zniewolić" wszystkich. Jak ktoś ma trochę oleju w głowie, tym
              sanym ma w nosie urodowe szykany.
              Tym co porady z Cosmopolitan traktują poważniej niż Biblię, niewiele pomoże,
              chyba, że poprostu z tego wyrosną.
              • bogini_kali Re: Czy walka z cellulitisem 26.05.04, 13:57
                magic00 napisała:

                > Nie należy demonizować, bo sianie paniki cellulitisowej lub tym podobnej nie
                > jest w stanie "zniewolić" wszystkich.

                ale wiekszosc kobiet sie zniewolila i tyle.
                Jak ktoś ma trochę oleju w głowie, tym
                > sanym ma w nosie urodowe szykany.

                eeee. ja znam wiele kobiet z olejem w glowie, ktore wcieraja codziennie
                preparaty antycellulitisowe.
                > Tym co porady z Cosmopolitan traktują poważniej niż Biblię, niewiele pomoże,
                > chyba, że poprostu z tego wyrosną.

                nie trzeba czytac cosmo, wystarczy wlaczyc tv.
                czy to jets kwestia wyrosniecia? ja mysle, ze z wiekiem to sie jeszcze bardziej
                rzuca. nietylko kremy antycell ale i antyzmarszczkowe, antyrozstepowe itp.
              • lolyta Re: Czy walka z cellulitisem 26.05.04, 14:45

                > Nie należy demonizować, bo sianie paniki cellulitisowej lub tym podobnej nie
                > jest w stanie "zniewolić" wszystkich. Jak ktoś ma trochę oleju w głowie, tym
                > sanym ma w nosie urodowe szykany.

                Mozesz miec w nosie, ale...do momentu, w ktorym np, kilka razy pod rzad panna o
                mniejszych kompetencjach ale wiekszym biuscie dostala prace, awans czy podwyzke
                zamiast Ciebie.

                Wbrew pozorom, to nie jest tylko tak, ze my sie MOZEMY upiekszac a one sie MUSZA
                zakutac. Zaslanianie twarzy to w tamtej kulturze PRZYWILEJ wolnej kobiety.
                Czador UWALNIA od natretnych meskich spojrzen.
          • Gość: w_b Re: Czy walka z cellulitisem IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 26.05.04, 12:53
            poza tym zastanawiam sei czy stopien zniewolenia kobiet w naszym spoleczenstwie
            jest rzeczywiscie mniejszy niz tam gdzie obowiazuje czador.
            w kulturze zachodniej wszytsko to co kobiece jest be, nawet feministki
            uwierzyly w to, ze macierzynstwo jest odrazajace.
            • Gość: ggigus Re: Czy walka z cellulitisem IP: 194.95.59.* 26.05.04, 14:26
              A skad czerpiesz dane o odrazajacym stosunku feministek do macierzynstwa?
              piersze slysze,
              • Gość: w_b Re: Czy walka z cellulitisem IP: *.dwi.uw.edu.pl 27.05.04, 13:39
                pewnie to jest stereotyp o feministkach gardzacyhc macierzynstwem. w kazdym
                razie feminizm tez przechodzil rozne fale lubienia czy nielubienia
                macierzynstwa. ja zrobilam kiedys ( w pazdierniku chyba) list na forum kobieta.
                listt byl troche prowokacyjny, bardzo promacierzynski. okazalo sie, ze kobiety
                nie patrza na macierzynstwo bardzo pozytywnym wzrokiem. ja mysle, ze
                patriarchat zachodni tak obrzydzil kobietom macierzynstwo, ze macierzynstwo
                rodzi w kobietach frustracje. sfrustrowane matki wyladowuja swoja agresje
                samotnosci na dzieciach. sama jak bylam mlodsza z kolezankami uwazalysmy, ze
                rozmowy o dzieciach sa glupie. dzisiaj tak juz nie uwazam.
            • Gość: miłka Re: Czy walka z cellulitisem IP: *.chello.pl 28.05.04, 13:54
              Gość portalu: w_b napisał(a):

              > poza tym zastanawiam sei czy stopien zniewolenia kobiet w naszym
              spoleczenstwie
              >
              > jest rzeczywiscie mniejszy niz tam gdzie obowiazuje czador.

              Co za bzdury. Przejedź się do Arabi Saudyjskiej to zaraz przestaniesz się
              zastanawiać. Tylko pamietaj koniecznie z jakimś facetem, bo inaczej nawet nie
              wysiadziesz z samolotu. No i weź ze sobą worek.


        • Gość: ggigus Re: Czy walka z cellulitisem IP: 194.95.59.* 26.05.04, 15:19
          uleganie presji to nie to samo, co kara za nienoszenie czadoru. Fakt, ze ludzie
          ulegaja, ale nikt tutaj nie kara za celulit, nawet widoczny.
          (a jak wyczytalam - celulit to efekt niedorozwoju miesni ud i trzeba tylko
          troche pobiegac, zamiast kupowac drogie swinstwa)
          a w wolnym specjalnie swiecie nie zyjemy. Mamy - jak mowi jedne slynny
          niemiecki socjolog Beck - wymuszona wolnosc, czy jej chcemy, czy nie.
          • lolyta Re: Czy walka z cellulitisem 26.05.04, 15:54
            Czekaj czekaj. Nie mozna przyrownywac jednej ekstremalnej sytuacji w tamtych
            krajach do calej naszej kultury. W krajach muzulmanskich, zwlaszcza w wiekszych
            miastach, mozna widziec obok siebie po europejsku ubrane dziewczyny i takie
            zakutane. W naszej kulturze - no coz, czadoru sie nie nosi, ale tu gdzie
            mieszkam sa dzielnice, w ktorych jesli jedziewsz swoim samochodem po ulicy przed
            swoim domem, ale nie masz krawata i koszuli, to dostajesz mandat. Ale to nie
            jest przeciez standard w calej kulturze zachodniej tylko wymysl pojebow.
            • Gość: ggigus Re: Czy walka z cellulitisem IP: 194.95.59.* 26.05.04, 15:57
              lolyto, wybacz, ale w ten sposob mozna cala dyskusje sprowadzic do absurdu. Sa
              dzielnice, gdzie bez krawata... Oki, sa knajpy, gdzie Cie obejrza, zanim cie
              wpuszcza i jak im sie nie spodobasz, to ci powiedza won. Ale to nie znaczy, ze
              niezrobiona nie wyjdziesz za rog, bo cie dopadna i ukarza np. publiczna chlosta.
              A czy w Arabii Saudyjskiej mozna nawet w wiekszym miescie wyjsc bez czadoru?
              Nie sadze
              • lolyta Re: Czy walka z cellulitisem 26.05.04, 17:35
                kazda dyskusje mozna doprowadzic do absurdu, ale w temacie "czador" akurat
                wiekszosc ludzi zazwyczaj mija sie z sednem, patrzac na ten zwyczaj z
                europejskiego punktu widzenia.
                Mniej lub bardziej zakryte glowy czy ramiona funkcjonuja w calym swiecie
                arabskim, ale tylko w niektorych miejscach od razu zaczynaja za to chlostac, a
                wiekszosc Europejczykow od razu to bierze jako wyznacznik barbarzynstwa
                tamtejszej kultury. IMHO nie mniejszego niz naszej, w ktorej w takiej na
                przyklad Kilaforni jak nie masz sztucznych cyckow to wszyscy uwazaja ze tylko
                dlatego, ze Cie na nie nie stac, bo kazda normalna kobieta je ma.
                Teza postawiona w pierwszym poscie wedlug mnie jest w duzym stopniu sluszna, ale
                teraz nie mam czasu sie nad tym rozpisywac, niestety.
                • Gość: ggigus Re: Czy walka z cellulitisem IP: 5.5R* / *.lrz-muenchen.de 26.05.04, 17:43
                  nie bralam niczego za wyznacznik barbarzynstwa, ale widze roznice miedzy tym,
                  co musialabym nosic i jesli bym tego nie zrobila ,ponioslabym kare, a tym co mi
                  narzuca otoczenie.
                  Jest wg nmie roznica miedzy nakazami religijnymi a nakazami pism kobiecych.
                  Bardzo mozliwe, za co do szucznych cyckow w Kalifornii tak sadza. ale w innych
                  rejonach swiata nie, tzn. w calym twz, zachodnim swiecie cyckow sztucznych miec
                  nie trzeba i jesli ich nie mam u mnie w Monachium, to nikt mnie nie wysmiewa.
                  Mozliwe, ze wysmiewaja za inne rzeczy, ale nie interesuje sie zbytnio tym, co
                  trzeba miec. Natomiast gdybymi mi zabronili wyjsc bez szutcznych cyckow na
                  ulice, to bym uznala, ze mamy taka sama niewole.
                  • lolyta Re: Czy walka z cellulitisem 26.05.04, 18:17
                    Moment moment. Noszenie czadoru to NIE JEST NAKAZ RELIGIJNY. To bylo w tej
                    kulturze przed Mahometem, jeszcze raz: jako PRZYWILEJ wolnej kobiety. Podobnie,
                    jak u nas zwyczaj noszenia majtek nie jest nakazem religijnym, jakkolwiek
                    bogobojna panienka bez majtek nie chodzi. Dopiero potem niektorzy religijni
                    dzialacze w taki sposob przerobili znaczenie tego zwyczaju. Ale oceniac cala ta
                    kulture tylko wedlug tych, ktorzy chloszcza kobiety za brak okrycia to tak, jak
                    oceniac chrzescijanstwo tylko wedlug Rydzyka.
                    • ggigus Re: Czy walka z cellulitisem 26.05.04, 18:22
                      Bardzo mozliwe, ze kiedys czador byl przywilejem, ale teraz jest przymusem.
                      A krem na celulitis nie jest.
                      Nie oceniam negatywnie kultury krajow arabskich wg nakazu chlosty. To byl
                      przyklad sily nakazow tam (kara chlosty), a braku sily tutaj. Chodzi mi tylko o
                      to, ze za nienoszenie czadoru jest kara, a za niestosowanie preparatow
                      antycelulitisowych, za nierobienie sobie sztuczynch cyckow, za niewstrzykiwanie
                      sobie botoksu, kary jeszcze (???) nie ma. Podobnie jak za nienoszenie majtek
                      nikt nie kara, bo sie tego nie sprawdza. Mozesz ich nie nosic, jelsi nie
                      chcesz. Wiec ciezko o porownaia, jakie zawarla bogini.
                      • lolyta Re: Czy walka z cellulitisem 27.05.04, 00:01
                        Wiesz, ale nalezy rozrozniac te dwie rzeczy: zwyczaj noszenia/uzywania czegos i
                        konsekwencje za robienie czegos na odwrot. Mnie chodzio sam zwyczaj, a nie o
                        to, kto za co dostaje lanie.
                        Poza tym - czyzby naprawde nie bylo kary za odmowe uzywania upiekszaczy?
                        Giggus, nie wiem, ile masz lat, ile za soba egzaminow, rozmow o prace,
                        rywalizacji o faceta, o lepsze biurko w firmie, awans, przepchniecie
                        projektu.... Zapewniam Cie, ze nie masz racji. Jest dla wszystkich oczywiste,
                        tak oczywiste, ze az przezroczyste, ze uroda ma bezposrednie przelozenie na
                        Twoje szanse, odbior Ciebie jako osoby, Twoich kompetencji itp. I jesli wszyscy
                        wokol, ja wiem, gola sobie nogi, chodza na obcasach, ubieraja sie tak zeby milo
                        bylo zawiesic na nich oko, to Ty mozesz robic na odwrot, oczywiscie. Nie
                        zaplacisz za to chlosta, ale zaplacisz za to miejscem w wyscigu. Gorszym. A
                        noszenie czadoru - paradoksalnie - daje Ci wolnosc od tych drobnych
                        upierdliwosci typu: czy sekretarka mojego meza nie jest atrakcyjniejsza ode
                        mnie? Dlaczego ta cipa dostala podwyzke a nie ja, skoro jedyne co robi lepiej
                        ode mnie to laske szefowi po godzinach?
                        Kazda z tych sytuacji (sztuczne cycki albo czador) ma swoje dobre i zle strony.
                        • ggigus Lolyto! 27.05.04, 14:34
                          Mam 30 lat, za soba pare egzaminow i rozmow kwalifikacyjnych, o prace i tp. i
                          musze szczerze wyznac, ze pare rozmow kwal. i pare rywalizacji o faceta
                          przegralam, ale nigdy nie myslalam o tym, ze to TYLKO dlatego, ze gorzej
                          wygladam. Slowo. Nigdy mi tam mysl nie przyszla do glowy, bo chociaz wygladam w
                          miare znosnie, nie definiuje sie przez moj wyglad. I mam nadzieje, ze nigdy nie
                          bede, nawet jesli moje otoczenie bedzie mnie do tego zmuszalo.
                          Oczywiscie, ze moj wyglad ma wplyw na ocene otoczenia, ale ocena otoczenia nie
                          decyduje o wszystkim. Poza tym niegdy nie podwazalam wplywu wygladu i opinii
                          otoczenia, wiec nie musisz mi pisac, co jest dla wszystkich oczywiste. _DLa
                          mnie tez tak jest.
                          Ale to jest dla mnie roznica, jesli mowimy - nie uzywasz czegos to Cie
                          wysmieja, albo nie wlozysz czegos, to Cie wychlostamy. Wole byc wysmiana niz
                          bita. Bicie jest sankcja prawna, a wysmianie sankcja otoczenia. otoczenie
                          mozna zmienic albo olac jego wymogi. ale wymogow prawa nie da sie obejsc. chyba
                          ze sie emigruje.
                          Mam taka kolezanke - jest mala, przy kosci, robi doktorat z socjologii, ma
                          kiepska cere, ale ma to cos, co sie nazywa charyzma i pewnoscia siebie i co
                          powoduje, ze sie jej jako malej, brzydkiej osoby nie widzi. Jest bardzo madra i
                          wie, czego chce i realizuje to razem ze swoja tusza i kiepska figura.
                          a pozat ym, jesli uwazasz, ze ktos dostal podwyzke tylko dlatego, ze robi po
                          godzinach laske szefowi, to upraszczasz wiele rzeczy na swoja korzysc. Tak jest
                          latwiej, co nie znaczy prawdziwiej.
                          Nie mowie, ze czador ma same zle, a sztuczne cycki same dobre. Ale porownywanie
                          ich i stawianie na jednym poziomie to wg mnie lekka przesada.
                          • Gość: w_b giggus IP: *.dwi.uw.edu.pl 27.05.04, 14:55
                            ja sie zastanawialam nad psychiczna wolnoscia kobiet w kulturze zachodniej i
                            arabskiej i mysle, ze psychicznie arabki sa jednak bardziej wolne, bo kultura
                            zachodnia wiecej rzeczy internalizuje, niby na Twoje wlasne zyczenie, a poza
                            tym skazuje kobiety na samotnosc. mowie o sredniej statystycznej. elity
                            intelektualne sa w stanie to jakos zracjonalizowac, chociazby my tutaj na tej
                            liscie.

                            a swoja droga to uwazam, ze uroda kobiecie NIE pomoze w karierze ALE FACETOWI
                            pomoze!!!!!
                            piekne kobiety sa czesto wlasnei samotne, a inteligentna piekna kobieta zawsze
                            bedzie oceniana nizej niz inteligentny facet i niestety nizej niz inteligentna
                            brzydka kobieta, przynajmniej w naszym kraju, gdzie wiekszosc jest glupia.
                            na zachodzie chyba jest inaczej i tam inteligencje ogolnie ceni sie. natomiast
                            w Polsce lepiej byc glupkiem i glupia kobieta.
                            • Gość: ggigus w-b IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.04, 15:31
                              mysle, ze ciezko zmierzyc wolnosc psychiczna. Czy bylabym wolna, nie mogac
                              jezdzic autobusem bez towarzystwa meskiego? nie wiem? moze to kwestia kultury,
                              mentalnosci i wychowania
                              ale fakt, ze same nie jestesmy specjalnie wolniejsze - wmawia sie ludziom, ze
                              moga miec wszystko, po to, zeby byli niewolnikami paru marek
                              i masz racje, ze w Polsce kobieta glupia i moze nie brzydka, ( bo to wstyd przd
                              kolegami), ale nienachalnie ladna, to jest to!
                              • lolyta Re: w-b 27.05.04, 15:43
                                > mysle, ze ciezko zmierzyc wolnosc psychiczna. Czy bylabym wolna, nie mogac
                                > jezdzic autobusem bez towarzystwa meskiego?

                                Akurat w tej kwestii jest troche na odwrot: sa przedzialy czy autobusy dla
                                kobiet, do ktorych faceci nie moga wsiasc.
                                • Gość: ggigus Re: w-b IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.04, 17:16
                                  oki, no to nie moga sie poruszac po miescie bez towarzystwa meskiego, to juz
                                  szczegoly.
                                  no i nie wiem czy to jest takie wspaniale ( dla mojej wolnosci psych.), musiec
                                  jechac w przedziale tylko dla kobiet.
                                  takie onbostrzenia wprowadzaja islamscy partyzanci, ktorzy "pomagaja" Czeczenom
                                  Czeczenii i jakos nie natrafiaja na zachwyt wielu Czeczenow, zwolennikow
                                  liberalnej wersji islamu
                                  • lolyta nosz kurde bele.... 27.05.04, 18:58
                                    czytasz to co chcesz przeczytac, nie to, co ja pisze. Sa dwa wagony: jeden jest
                                    tylko dla kobiet. Oznacza to, ze faceci MUSZA jecgac w tym drugim. Kobiety MOGA
                                    jechac w jednym lub drugim. Poniewaz to zadna przyjemnosc jechac w scisku z
                                    obcymi facetami, o czym mozna sie przekonac i w Polsce, jesli sa bez meskiego
                                    towarzystwa , to maja wagon dla siebie, bez macantow. Jesli sa pod obstawa, moga
                                    se wybrac: jada razem z chlopem w koedukacyjnym wagonie, albo jada w damskim.
                                    • Gość: ggigus no bez przesady IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.04, 11:55
                                      Lolyto, dlaczego uwazasz aswoje slowa za prawde absolutna`? Ja czytalam np. o
                                      Czeczeniii i o tym, ze kobiety MUSZA jechac oddzdielnie od mezczyzn i NIE MOGA
                                      jechac w jednej czesci autobusu z mezczyznami. NIE MOGA i koniec
                                      A niemozliwosc poruszania sie po miescie bez meskiegop towarzystwa mam tez
                                      rozumeic jako wyraz niezwyklej wolnosci?
                                      • lolyta Re: no bez przesady 28.05.04, 15:11
                                        Nie uwazam moich slow za prawde absolutna. Juz gdzies w tym watku wspomnialam,
                                        ze nie mozna zwyczajow jednego kraju przymierzac do CALEJ tej kultury, Ja,
                                        widziesz, JECHALAM takim wagonem w kraju arabskim. To naszemu koledze NIE WOLNO
                                        bylo do niego wsiasc.

                                        I widzialam kobiety w czadorach poruszajace sie bez meskiego towarzystwa.
                                        Zazwyczaj w towarzystwie innych kobiet, ale same tez, chociaz to raczej w duzych
                                        miastach i rzadziej.

                                        Z tym ze, widzissz, tam, gdzie jest przyjete ze kobieta jest zaslonieta i z
                                        obstawa, gdyby wyszla na ulice inaczej, zostalaby potraktowana tak, jak kobieta
                                        w naszej kulturze, ktora ma mini wyzej pepka, dekolt nizej pepka, ostry makijaz
                                        i zaczepia mezczyzn. czyli jak dziwka. Gdyby jej sie cokolwiek stalo, to nawet u
                                        nas by kazdy powiedzial: sama sobie byla winna, po co sie tak
                                        ubierala/zachowywala. Nie masz zakazu chodzic po ulicy przebrana za tania qrve,
                                        ale cos mi mowi, ze tego nie zrobisz. Mimo, ze nie zostaniesz za to wychlostana.
                                        Podobnie jak z tym chodzeniem samej: nie ma u nas formalnego zakazu chdzenia
                                        samotnym kobietom do barow. Ile znasz kobiet, ktore wieczorem ida samotnie na piwo?
                          • lolyta Giggusie! 27.05.04, 15:10
                            One nie nosza czadoru tylko dlatego, ze bez niego bylyby wychlostane. Po prostu
                            bez niego czuja sie tak, jak Ty bys sie czula przechodzac przez srodek miasta z
                            wlosami na nogach tak dlugimi, ze moglabys plesc warkocze. I bez majtek.
                            Sankcja to jest osobna rzecz. Widzisz, jesli pojde zatluc palka sasiada zeby mu
                            zabrac telewizor, to pojde do pierdla, a moze i dostane kare smieci. To nie
                            znaczy, ze nie ide go zatluc tylko dlatego, ze sie boje kary i gdyby ta kare
                            zniesli, to natychmiast pognam go zabic.
                            • Gość: ggigus Lolyto! IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.04, 15:28
                              Widuje i Niemczech, gdzie mieszkam i w Polsce kobiety z nieogolonymi nogami,
                              takze mlode. I nic. Czy maja majtki, nie wiem, bo nikt im tam nie zaglada. W
                              Holandii duzo kobiet nie goli wlosow pod pachami i dobrze sie z tym czuja. Da
                              sie.
                              A kobiety w krajach arabskich nie moga pojawic sie bez czadoru. Czy ktos
                              chlosta za wlosny na nogach? nic mi o tym nie wiadomo.
                              Co do sankcji - rozumiem, ze nie pognasz do sasiada. Ale nienoszenie czadoru
                              nie jest naruszeniem czyjejs wolnosci (tzn. wolnosci innych osob niz kobieta
                              noszaca czador), to tylko Twoj wybor. Dlatego porownanie z sasiadem nie ma
                              sensu.
                              • lolyta Re: Lolyto! 27.05.04, 15:38
                                Nie, czekaj, nie kumasz. Oczywiscie niegolenie wlosow tam, gdzie wiele osob ich
                                nie goli to jak nienoszenie czadoru tam, gdzie nikt go nie nosi.
                                Inaczej: przeszlabys ulica z gola dupa? bez spodni i spodnicy, rzecz jasna? ( i
                                z niewygolona pochwa, huehue)
                                Widzialam MNOSTWO kobiet bez czadoru w krajach arabskich i nikt ich za to nie
                                chlostal. Wiele z nich nosi jedynie wdziecznie zsuwajace sie z wlosow lzejsze od
                                mgielki chustki.

                                Co do sankcji: znowu nie zrozumialas. Nie chodzi mi o wartosciowanie czynow typu
                                napad czy golizna. chodzi mi o to, ze pewnych rzeczy ludzie nie robia bo taka
                                jest norma spoleczna, w jakiej wyrosli, a jej lamanie moze sie obrocic przeciwko
                                nim samym - i nie chodzi tu o kare typu chlosta, tylko o to, ze nie pognam do
                                sasiada z lomem, bo sama chce miec pewnosc, ze jesli ktos puka do moich drzwi to
                                nie po to, zeby mnie zabic. Formalnie wymierzona kara za zlamanie tej normy TO
                                JEST OSOBNA SPRAWA.

                                Co do cellu kontra czador: porownanie tych dwoch elementow kultury jest trafne w
                                tym sensie, ze europejskie kobiety lubia sie upiekszac, kupowac kosmetyki itp,
                                to popdkresla ich poczucie kobiecosci, w takiej atmosferze wyrosly. Kobiety
                                arabskie z takich samych powodow (a nie dlatego, ze zostana wychlostane) nosza
                                czador.
                                • Gość: ggigus Re: Lolyto! IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.04, 17:21
                                  oczywiscie, ze bym nie przeszla, ale skad ten skok myslowy od czadoru do
                                  majtek? wczesniej pisalas o majtkach pd spodniami, a teraz przechodzisz do
                                  chodzenia nago. tak dyskutujac sprowadzasz wsz. do absurdu
                                  oczywiscie, ze w wielu krajach arabskich mozna nosic li i jedynie chustki, ale
                                  w paru trzeba nosic czador
                                  co do sankcji - zrozumialam, ale nie zrozumialas mnie Ty - wg mnie nie ma sensu
                                  porownanie sankcji za nienoszenie czadoru do sankcji za zabicie kogos, bo
                                  nienoszenie czadoru nie narusza czyjejs wolnosci, nie jest zagrozeniem
                                  niczyjego zycia. A zabiciek kogos juz jest taki czynem. chodzi mi o to, ze
                                  epatowanie zabiciem jako porowaniem nie ma sensu w stos. do czadoru
                                  • lolyta Re: Lolyto! 27.05.04, 18:55
                                    przepraszam, gdzie pisalam o majtkach _pod spodniami_? Te sppodnie to sobie sama
                                    dopisalas.
                                    Wg. mnie nie mozna patrzec na zwyczaj noszenia czegos tam lub uzywania czegos
                                    tam _przez pryzmat_ sankcji, co Ty uparcie robisz. Sankcje to jest _osobna_ sprawa.
                                    • Gość: ggigus Re: Lolyto! IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.04, 11:58
                                      te majtki pod spodniami sa logiczna konsekwencja - jakos nie wyobrazam sobie,
                                      aby kobiety pod czadorem nie nosily nic i jego zdjecie zmusiloby je do
                                      chodzenia nago. Gdyby tak bylo, wtedy Twoj argument o chodzeniu z gola dupa
                                      mialby sens. Wg mnie przynajmniej. Tym bardziej, ze wczesniej - a piszemy juz
                                      sobie dlugo - nigdy nie argumentowalas chodzeniem nago.
                                      Sankcje to osobna sprawa, ale Ty ,wybacz, jak prolajfowcy, zaraz wrzucasz do
                                      dyskusji argument z zabojstwem. A nie da sie porownac nienoszenia czadoru do
                                      zabicia kogos. Uzywajac jako kontrargumentu zabojstwa, mozna doprawdy udowodnic
                                      wszystko.
                                      • lolyta Giggus, myslec, myslec, myslec!!!!! 28.05.04, 15:00
                                        zanim cos napiszesz!!!!!
                                        Kobieta ktora cale zycie nosila zaslanieta twarz, z odkryta buzia sie czuje tak,
                                        jak kobieta, ktora cale zycie nosila zasloniety (czymkolwiek) tylek, a nagle
                                        wystepuje z golym. TAk trudno to zrozumiec?

                                        Co do drugiej czesci: zostawie sobie ta na potem, bo mi ise wykluwa fajny
                                        artykul do pinezki ale nie chce sie tu z pointy wybenckac za wczesnie.
                                        • Gość: ggigus mysle, polecam to samo IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.04, 18:39
                                          Po co mi to piszesz, przeciez nie ja kaze nikomu zdzierac z siebie czadoru ani
                                          majtek tym bardziej. Skoro sama zaczynasz z absurdalnym przykladem majtek, nie
                                          miej do mnie pretensji ( tym bardziej nie kaz mi myslec, skoro sama piszesz tak
                                          niepowazne rzeczy), ze nie jest to argument logiczny. Nikomu niczego zdzierac z
                                          siebie nie kaze, a o chodzeniu z gola dupa (szczyt finezji i poezji) pisalas
                                          Ty, nie ja. Co jest bez sensu, bo pod czadorem sie i tak cos nosi. A
                                          nienoszenie czadoru nie oznacza chodzenie bez niego i niczego w ogole ,
                                          nienoszenia czadoru oznacza PRAWO DO WYBORU innej odziezy. Innej odziezy, prawo
                                          indywidulane, a nie prawo obowiazujace wszystkie kobiety.
                                          Myslec, myslec, myslec, Lolyto, bo Ci potem wychodza takie farmazony. Tym
                                          bardzie widac, ze Twoj argument z majtkami czego,jak czego , ale sensu nie ma.
                                          a po drugie - Milka napisala Ci to samo - szpilek nie kaza Ci nosic, robisz to,
                                          jesli chcesz, z czadorem jest inaczej.
                                          A po trzecie . male pytanie - czy naprawde myslisz, ze jak czegos nie
                                          osiagnelas (praca, projekt czy facet), to zawazyl na tym tylko wyglad? czy
                                          nigdy nie przyszly Ci go glowy inne powody? czy jezeli ktos inny dostanie
                                          podwyzke, zamaist ciebie, to od razu jest to zwiazane z robieniem laski
                                          szefowi, a nie z czyms innym? dlaczego redukujesz sie do wygladu? szczerze
                                          pistac, bardzo ciekawi mnie Twoj punkt widzenia, po tym co napisalas pare
                                          postow wczesniej
                                          pozdrawiam myslaco
                                          • tad9 pozwól giggus, że Ci .... 28.05.04, 19:09
                                            ...pomogę. Przykład z majtkami jest absurdalny, także z innego powodu, którego
                                            nikt tutaj chyba dotąd nie dostrzegł, co mnie dziwi, zważywszy, że jesteśmy na
                                            forum "Feminizm". Nie można sensownie porównywać "przymusu" noszenia majtek w
                                            naszej kulturze, z przymusem noszenia czadoru, chociażby z tej przyczyny,
                                            że "przymus noszenia majtek" dotyczy obu płci. Gdyby ktoś pokazał się
                                            publicznie z gołą d..., to istotnie wzbudziłoby to pewną sensację (ale z
                                            drugiej strony, czy aż tak wielką?), ale nie ma tu znaczenia, czy byłby to
                                            mężczyzna, czy kobieta. "Przymus noszenia majtek" w kulturze zachodniej dotyczy
                                            WSZYSTKICH. Nie jest tak, że mężczyźni mogą paradować z gołą d..., a kobiety
                                            nie.

                                            • lolyta Re: pozwól giggus, że Ci .... 28.05.04, 19:14
                                              Tad, no to prosze bardzo: zamienmy majtki i goly tylek na gola klate.
                                              • tad9 Re: pozwól giggus, że Ci .... 28.05.04, 19:25
                                                lolyta napisała:

                                                > Tad, no to prosze bardzo: zamienmy majtki i goly tylek na gola klate

                                                A to dlaczego? Przez dwa dni opowiadasz historie o majtkach, a tu nagle klata?
                                                Chcesz się licytować na "pokazywanie ciała" w kulturze zachodniej? Otóż, tak
                                                się składa, że gdyby przyglądnąć się temu bliżej, okazałoby się, że kobiety
                                                mają tu większą swobodę. Stroje - nazwijmy to - "wyjściowe" są znacznie
                                                bardziej zróżnicowane w przypadku kobiet niż mężczyzn. I nie mówię tu o
                                                strojach wieczorowych, czy wogóle oficjalnych, ale o strojach zgoła
                                                codziennych. Można zobaczyć kobietę w szortach czy spodniach, za to mężczyźni w
                                                minispódniczkach jakoś nieczęsto się pojawiają. I nie przesadzajmy z tym
                                                pokazywaniem męskiej klaty. Nie jest znowu tak powszechne na ulicach.
                                              • Gość: ggigus dlaczego klata albo majtki? IP: *.dip.t-dialin.net 31.05.04, 18:49
                                                powtarzam uparcie, ze nie domagam sie zrzucenia czadorow i paradowania w zamian
                                                nago, ew. w bieliznie (wtedy i tylko wtedy mialby ten argument sens), ale
                                                doamgam sie prawa wyboru kobiet do odziezy czyli innymi slowy ZAMIANY czadoru
                                                na cos powiedzmy bardziej przewiewnego
                                            • solfuga Tad? 28.05.04, 19:27
                                              Nigdy nie experymentowałeś z własnym ciałem wobec ubioru?
                                              Ja np. kusiłem się na chodzenie bez majtek (niehigieniczne i niewygodne, ale jednak trochę "kręcące", nic strasznego).
                                              Experymentowałem także z "efektem obrzezania", nie ma to nic wspólnego z prawdziwym obrzezaniem, ale przez pewien czas sprawdzałem wpływ permanentnego odsłoniecia żołędzi na sferę odczuć sexualnych i samopoczucie w tzw. codzienności.
                                              Sprawdzałem też odczucia mężczyzny "spętanego" w atrybuty stroju kobiecego.
                                              Polecam Ci takie experymenty, poszerzają świadomość płciową.
                                              No chyba, że ktoś ma tak słabe ego, że takie "excesy" rozbijają jego tożsamość i ma z tym problemy. W takim przypadku nie polecam ;-)
                                              Z poważaniem. Solfuga
                                          • lolyta Blagam Cie.... 28.05.04, 19:13
                                            Przeciez nie moge porownac noszenia czadoru w Arabbi S. do noszenia czadoru w
                                            Polsce z tej przyczyny, ze w Polsce sie nie nosi czadoru tylko inne ubrania.
                                            Nadal nie rozumiesz, co pisze. Nie chodzi mi o noszenie bielizny (czyli z
                                            angielska UNDERware), tylko o odslanianie czesci ciala w konkretnej kulturze
                                            zwyczajowo zasloniete. Czego usilnie nie chcesz pojac i potem wychodza Ci farmazony.

                                            Nigdzie nie napisalam, ze TYLKO wyglad ma wplyw na osiagane sukcesy. Nie tylko,
                                            ale on tez. To jest niesprawiedliwe, ale prawdziwe. Cos mi sie zdaje, ze jednak
                                            Ty masz wieksze tendencje do skrecania na manowce.
                                            O tym, co mam na mysli piszac o nienoszeniu majtek pisalam juz ze trzy albo
                                            cztery razy, widze, ze to nie ma sensu bo Tobie sie nawet nie chce zrozumiec
                                            tego, co pisze.

                                            EOT

                                            EOT
                                            • Gość: ggigus Re: Blagam Cie.... IP: *.dip.t-dialin.net 31.05.04, 18:59
                                              przeciez nie pisalam ,ze sie w Polsce nosi czadory. CHyba nie musimy sobie az
                                              takich banalow pisac. Powtarzam uparcie - Twoj argument z majtkami mialby
                                              sens, gdyby nienoszenie czadoru oznaczaloby nienoszenie niczego innego W
                                              ZAMIAN. A o tym nie pisalam i nie pisze.

                                              a oto Twoja opinia o wygladzie i jego roli (post z dnia 27.05):
                                              "Jest dla wszystkich oczywiste,
                                              tak oczywiste, ze az przezroczyste, ze uroda ma bezposrednie przelozenie na
                                              Twoje szanse, odbior Ciebie jako osoby, Twoich kompetencji itp. I jesli wszyscy
                                              wokol, ja wiem, gola sobie nogi, chodza na obcasach, ubieraja sie tak zeby milo
                                              bylo zawiesic na nich oko, to Ty mozesz robic na odwrot, oczywiscie. Nie
                                              zaplacisz za to chlosta, ale zaplacisz za to miejscem w wyscigu. Gorszym. A
                                              noszenie czadoru - paradoksalnie - daje Ci wolnosc od tych drobnych
                                              upierdliwosci typu: czy sekretarka mojego meza nie jest atrakcyjniejsza ode
                                              mnie? Dlaczego ta cipa dostala podwyzke a nie ja, skoro jedyne co robi lepiej
                                              ode mnie to laske szefowi po godzinach?"

                                              nie piszesz, ze wyglad TYLKO jest odpowiedzialny za wszystko, zgoda, to byla
                                              nadinterpretacja z mojej strony. Ale z drugiej strony gloryfikujesz role
                                              wygladu i jego (wygladu) odpowiedzialnsoc za wszystko, lacznie z miejscem w
                                              wyscigu. I jeszcze stwierdzasz mimochodem, ze jelsi ktos dostal podwyzke, to z
                                              powodu laski robionej szefowi.
                                              Nie uwazam sie za teoretyczke feminizmu i nie chce pisac, co feministka myslec
                                              powinna, ale co do laski i wplywu laski na podwyzke, bylabym jako - feministka
                                              i czlowiek zdrowo myslacy - o wiele bardziej ostrozna. ALe to moja opinia.
                    • Gość: miłka Re: Czy walka z cellulitisem IP: *.chello.pl 28.05.04, 14:02
                      lolyta napisała:

                      > Moment moment. Noszenie czadoru to NIE JEST NAKAZ RELIGIJNY. To bylo w tej
                      > kulturze przed Mahometem, jeszcze raz: jako PRZYWILEJ wolnej kobiety.

                      W wielu krajach islamskich to jest dzisiaj nakaz religijny, za złamanie którego
                      grozi kara. Nie ma więc mowy o przywileju. I nie jest to jakiś margines.

                      Podobnie,
                      > jak u nas zwyczaj noszenia majtek nie jest nakazem religijnym, jakkolwiek
                      > bogobojna panienka bez majtek nie chodzi.

                      Twoje porównanie z majtkami to kuriozalne głupstwo.

                      Dopiero potem niektorzy religijni
                      > dzialacze w taki sposob przerobili znaczenie tego zwyczaju. Ale oceniac cala
                      ta
                      > kulture tylko wedlug tych, ktorzy chloszcza kobiety za brak okrycia to tak,
                      jak
                      > oceniac chrzescijanstwo tylko wedlug Rydzyka.

                      Nie można tylko po tym oceniać kultury, ale jest wiel innych czynników, które
                      dobitnie swiadczą o uposledzeniu kobiet w życiu społecznym w islamie. Czador to
                      tylko jeden element. Poza tym porównanie z Rydzykiem też nie wytrzymuje
                      krytyki. Rydzyk to krzykacz, ale pod jego dyktando nie ustanawia się w Polsce
                      praw.


                      • lolyta Re: Czy walka z cellulitisem 28.05.04, 15:39
                        > Podobnie,
                        > > jak u nas zwyczaj noszenia majtek nie jest nakazem religijnym, jakkolwiek
                        > > bogobojna panienka bez majtek nie chodzi.
                        >
                        > Twoje porównanie z majtkami to kuriozalne głupstwo.

                        Dlaczego? czyzbys Ty tez, podobnie jak Giggus, dopisala sobie ze mam na mysli
                        majtkii POD UBRANIEM? Nie, mam na mysli wyjscie z golym tylkiem miedzy ludzi.
                        To, ze obie najwyrazniej zakladacie, ze na tym tylku bedzie jakas spodnica czy
                        portki, nawet jesli nie bedzie majtek, wlasnie pokazuje to, o co mi chodzi:
                        miedzy ludzi chodzi sie w ubraniu. Jest to tak oczywiste, ze nawet, jesli ja o
                        spodniach nie wspomina, Giggus (a i zapewne Ty, bo tylko wtedy porownanie
                        czadoru z majtkami jest faktycznie bezsensowne) zakladacie ich obecnosc.

                        Mozesz zaryzykowac przejscie ulica nago. Zapewne dostaniesz mandat. ALE jesli
                        Cie ktos napoadnie, zgwalci i pobije, to sad zapewne uzna, ze to Ty bylas winna,
                        bo prowokowalas. Ze nie wspomne o tym, co o Tobie powiedza w niedziele z ambony,
                        chociaz niby ubranie to nie jest nakaz religijny...
                        • Gość: miłka Re: Czy walka z cellulitisem IP: *.chello.pl 28.05.04, 20:49
                          A to co innego. To ty mówisz o chodzeniu nago, a nie bez majtek i teraz możemy
                          porozmawiać. Chodzenie nago to sprawa inna. Dotyczy ona tak kobiet, jak
                          mężczyzn i obnażania narządów płciowych. To nie to samo co różnice w ubiorze.
                          Brak ubioru to coś jakościowo różnego od zróżnicowania ubiorów i tym bardziej
                          przykład nie nadaje się do porównania. Noszenie ubrania w naszej strefie
                          klimatycznej jest też kwestią utrzymania ciepła, a nie samej tylko kultury.

                          • solfuga Re: Czy walka z cellulitisem 28.05.04, 21:04
                            Mężczyźni mają w przypadku nagości gorzej, ponieważ ich reakcje seksualne są natychmiast widoczne. Trzeba mieć spokój własnej płci i spokój konfrontacji, żeby bez problemu poruszać się nago w otoczeniu kobiet.
                            Jest też aspekt porównań "męskości" --> wymiary, w przypadku konfrontacji obnażonego mężczyzny z innymi mężczyznami.
                            Osobiście wolę być neutralnym medium, zależnym od wyobraźni, która stymuluje moje podniecenie, jest to wersja oczywiście przeznaczona dla sytuacji publicznego obnażenia. W innych przypadkach (intymnych) można puścić hamulce i bawić się we wzajemną stymulację podniecenia.
                      • Gość: w_b Re: Czy walka z cellulitisem IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 28.05.04, 16:06
                        dlaczego uwazasz,z e czador w czyms uposledza arabskei kobiety? mozna
                        powiedziec, ze farbowanie wlosow uposledza zachodnie kobiety, ktore ciagle
                        walcza z wygladem swojego ciala i zawsze lub prawie zawsze chca wygladac jak
                        jola, ola, gosia. nawet sa takei reklamy farb do wlosow- moze sobie pofarbuje
                        wlosy na czarno, zeby wygladac jak ona, a moze sobie zetne, zeby wygladac jak
                        ona, a moze zrobie sobie trwala, zeby wygladac jak ona. nie zalapujesz sie na
                        to??

                        moze rydzyk nie tworzy praw ale istneije cos takiego w spoleczenstwie polskim,
                        ze kobietom trudniej jest egzekwowac moze nie prawa ale to co im sie nalezy.
                        • Gość: miłka Re: Czy walka z cellulitisem IP: *.chello.pl 28.05.04, 21:07
                          Gość portalu: w_b napisał(a):

                          > dlaczego uwazasz,z e czador w czyms uposledza arabskei kobiety? mozna
                          > powiedziec, ze farbowanie wlosow uposledza zachodnie kobiety,

                          Żartujesz czy co? Jak mozesz porównywać takie rzeczy?

                          W czym uposledza cię farbowanie włosów (czego zauważ nie musisz wcale robić pod
                          groźba chłosty czy śmierci w przeciwieństwie do noszenia czadoru)? Czador
                          ogranicza ruchy, dostęp powietrza, słońca do skóry, które jest niezbedne do
                          wytworzenia odpowiedniej ilości witaminy D,uniemożliwia kobietom uprawianie
                          sportu i sbobodne poruszanie się (np. bieganie, bo już nie wiem czy ty w ogóle
                          jesteś pozbawiona wyobraźni, czy empatii). Idź na wycieczke w góry w czadorze,
                          a dowiesz się czy cię upośledza. W Arabii Saudyjskiej kobiety poza domem
                          traktowane są jak powietrze. Nierozpoznawalne, lekceważone jakby nie istniały.
                          Właśnie czador się do tego przyczynia.

                          ktore ciagle
                          > walcza z wygladem swojego ciala i zawsze lub prawie zawsze chca wygladac jak
                          > jola, ola, gosia. nawet sa takei reklamy farb do wlosow- moze sobie pofarbuje
                          > wlosy na czarno, zeby wygladac jak ona, a moze sobie zetne, zeby wygladac jak
                          > ona, a moze zrobie sobie trwala, zeby wygladac jak ona.

                          To jest właśnie wolność, wolność wyboru. To, ze niektórzy ludzie nie dają sobie
                          rady ze zbyt dużą ilością mozliwości, nie oznacza że samo istnienie różnych
                          wyborów jest złe. Nikt nie twierdzi, ze wolnośc jest łatwa. Wolnośc to wybory i
                          odpowiedzialnośc, ale ja ją wolę niż "prostą i łatwą" jedyną drogę nakazów
                          religijnych czy ideologii.

                          > moze rydzyk nie tworzy praw ale istneije cos takiego w spoleczenstwie
                          polskim,
                          > ze kobietom trudniej jest egzekwowac moze nie prawa ale to co im sie nalezy.

                          Trudniej niż w islamie? A ja się dziwię skąd się biorą dziewczyny, które
                          wychodzą za Arabów jak nie muszą. Toż to ignorancja kosmiczna. Właściwie
                          wszystko sprowadza się zawsze do tego samego - braku rzetelnej wiedzy.

            • uli Re: Czy walka z cellulitisem 26.05.04, 17:34
              oj, to nie do końca prawda. nawet w iranie, państwie stosunkowo liberalnym jak
              na islamskie korzenie, strażnicy na lotnisku zatrzymują kobiety, które mają
              odsłonięte włosy i nie mają płaszczyka. to jest przymus, tłumaczony i religią i
              obyczajowością.

              u nas przymus dobrego wyglądu jest warunkiem li tylko obyczajowym - żeby mieć
              większe szanse na pracę itd itp. nasz kościół wręcz promuje skromny ubiór,
              dbanie o zdrowie ale bez przesadnego skupiania się na ciele itp. no i
              oczywiscie i tutaj możemy odnaleźć pewne archaiczne naleciałości - np. welon
              (którego pochodzenie wywodzi się od chustki, którą zasłaniano porwanej pannie
              młodej oczy, żeby nie mogła uciec do rodzinnej wioski) (oczywiście welon też
              może sybloizować dziewictwo, poza tym - owe nieszczęsne zasłonione włosy, o
              których mówił ksiądz jankowski, i o których była parę dni temu dyskusja). Ale
              możesz iść do ślubu bez wolonu, albo jak nie chcesz ślubu, to możesz w ogóle
              nie iść, i też nic się nie stanie z twoją reputacją.
              • uli Re: Czy walka z cellulitisem 26.05.04, 17:35
                sory za te wszystkie literówki i błędy, to chyba z zimna.
              • lolyta Re: Czy walka z cellulitisem 26.05.04, 19:18
                No dobrze, tam nalezy miec zakryte wlosy, a u nas nalezy meic majtki na dupie.
                Bez majtek tez by Cie zatrzymali. Przepraszam, ale z zupelnie obiektywnego,
                miedzyplanetarnego wrecz punktu widzenia, jaka jest roznica miedzy nakazem
                noszenia majtek a chustki na glowie?
                I nie chodzi mi tu o roznice w sankcjach, tylko o sam zwyczaj.
                • uli Re: Czy walka z cellulitisem 27.05.04, 15:41
                  no dobrze, ale skąd strażnik na lotnisku będzie wiedział, czy mam majtki?
                  majtki są chyba dla wygody, takie przynajmniej odniosłam wrażenie, gdy kiedyś
                  wracałam w samych spodniach z basenu:/
                  • lolyta Re: Czy walka z cellulitisem 27.05.04, 15:49
                    hehe no to mialas pecha :D
                    Wiec tak: w tamtejszych krajach zawijanie sie od stop do glow, ze szczegolnym
                    uwzglednienieg glowy wlasnie, to tez jest polaczenie wygody i dbalosci o urode.
                    Na pustyni slonce niezle daje, a w czasach kiedy ten zwyczaj powstal, nie bylo
                    filtrow przeciwslonecznych.
                    Poza tym nie chodzi mi o to ze ubierasz sppodnie bez majtek, tylko o podroz z
                    golym tylkiem, bez niczego.
                    • uli Re: Czy walka z cellulitisem 27.05.04, 22:17
                      ej lolyta, kto to sprawdzi:-)? chyba, ze chodzi ci o obnazanie w miejscach
                      publicznych, ktore faktycznie jest zabronione - ale chyba nikt by na mnie nie
                      doniósł na policję, gdybym szła w wietrzny dzień w sukience, bez majtek.
                      ale chyba kumam o co Ci chodzi - o to, że ja tak się pewnie nie ubiorę w
                      wietrzny dzień, bo mam głęboko wpojone, że świecenie gołym tyłkiem jest w złym
                      tonie:-)tak jak chodzenie bez czadoru. ale z drugiej strony pomyśl o reklamach,
                      o mediach - tam ciagle ktoś jest mocno roznegliżowany. może mamy taką podwójną
                      obyczajowość, estetykę?
                      • lolyta Re: Czy walka z cellulitisem 28.05.04, 00:41
                        No widzisz, to jest wlasnie bardzo tajemnicza rzecz. Mozesz isc na basen w
                        bikini, nawet w towarzystwie swojego szefa czy klienta, ale kiedy spotykasz go
                        w pracy, to chocby bylo nie wiem jak goraco, nie zdejmiesz przy nim portek,
                        chociaz zasadniczo widzial Cie juz w samych majtkach. To sa tak subtelne
                        niuanse ze nie sposob nie siedzac w nich od urodzenia dokladnie wyczuc, co,
                        dlaczego i w ktorym momencie zaczyna sie przegiecie. Dlatego oburzanie sie ze
                        gdzies tam kaza zalozyc czador jest bez sensu, bo tak naprawde od ich
                        obyczajowosci jestesmy za daleko.
                        • Gość: miłka Re: Czy walka z cellulitisem IP: *.chello.pl 28.05.04, 13:51
                          Lolyto, o czym ty mówisz, o czym jest ta cała idiotyczna dyskusja? Czy ty nigdy
                          nie interesowałaś się kulturą islamską? Jak można pisać takie idiotyzmy? Czador
                          to szata, która zasłania całą postać z otworami na oczy. Kobiety w islamie
                          chodzące całe życie w czadorach, a nawet tylko w chustach i płaszczach, czy jak
                          je tam nazwać, tj. z odsłonietą twarzą, chorują z powodu braku witaminy D. W
                          dni gorętsze duszą się pod czadorem, ale nawet wtedy nie wolno im go uchylić
                          dla zaczerpniecia powietrza. Nie mogą uprawiać sportu, nie mogą same wychodzić
                          z domu, w Arabi Saudyjskiej nie mogą prowadzić samochodów, ani nawet siedzieć z
                          przodu obok kierowcy. A to wszystko i tak małe piwo, bo są gorsze rzeczy. Ale
                          ty chyba rzeczywiscie nic o tym wszystkim nie wiesz, skoro piszesz, że jesteśmy
                          daleko od ich obyczajowości. Czador to nie tylko ubiór, ale jeden elementów
                          ograniczenia wolności i znaczenia społecznego kobiet.
                          • lolyta Re: Czy walka z cellulitisem 28.05.04, 15:20
                            Jeszcze raz: czador to ekstremum, nie we wszystkich krajach sie go nosi, nie
                            twierdzilam nigdzie ze jest super wygodny, tak jak nie sa super wygodne szpilki
                            na ten przyklad. Arabia Saudyjska to jest JEDEN kraj arabski, a muzulmanow sa
                            miliony. Ocenianie kultury islamskiej wedlug tego, ze w niektorych krajachh
                            kobieta jest zaslonieta calkowicie, to tak, jak oceniac chrzescijanstwo wedlug
                            tego, co lansuje radio Maryja.
                            Ja nie twierdze, ze zcador w zadnym stopniu niczego nie ogranicza, ten watek
                            jest w ogole nie o tym, Ja twierdze, ze w naszej kulturze sa podobne
                            ograniczenia, tyle ze wychowalas sie wsrod nich i ich nie widzisz, wydaja Ci sie
                            normalne.
                            • Gość: miłka Re: Czy walka z cellulitisem IP: *.chello.pl 28.05.04, 15:31
                              Lolyto, cenię twoje zdanie i opinie, ale w tym wypadku mylisz się. Z czadorem
                              nie chodzi o wygodę czy niewygodę, ale o zdrowie. Znów porównanie ze szpilkami
                              jest do niczego, bo wszak nikt ci ich nosić nie każe. Wiem, że czador nie
                              obowiazuje wszędzie, ale zauważ, że w kulturach islamu jest mnóstwo innych
                              rzeczy ograniczających i silnie dyskryminujących kobiety. Niektóre rzeczy są
                              wspólne dla wszystkich tych kultur inne pojawiaja się tylko tu czy tam, ale
                              wszędzie w islamie są obecne elementy większej czy mniejszej dyskryminacji.
                              Wiem, ze watek nie o tym, ale jednak. Po prostu przywoluje sie tu porównania
                              według mnie zupełnie bezsensowne jak czador - majtki, czy czador - szpilki,
                              ktoś zastanawia się, gdzie właściwie kobieta ma wiecej wolności na zachodzie,
                              czy w islamie. Nie ja zaczęłam o tym mówić, a spokojnie nie mogę czytać takich
                              bzdur.
                              • lolyta Re: Czy walka z cellulitisem 28.05.04, 15:57
                                Nie, czekaj, czekaj. Ja nigdzie nie napisalam, ze czador jest the best i sama
                                bym w niego chetnie wskoczyla. Jestem jak najbardziej za tym, zeby w krajach, w
                                ktorych one sa owiniete od stop do glow mialy mozliwosc zastapienia tego czyms
                                bardziej zwiewnym i higienicznym, bez poczucia, ze nagle sa rozebrane i bezwstydne.
                                Problem polega na tym, ze czador ma zbyt wiele znaczem. Niektore z nich mozna
                                porownac z kremami anty-cellu, a innych nie. To troche tak, jakby ktos napisal:
                                pomarancze mozna porownac do pilki do koszykowki (bo jest pomaranczowa i
                                okragla), a ktos odpowie "w zyciu nie slyszalem wiekszej bzdury, pilka jest
                                znacznie wieksza, jesli uwazasz ze sa w czymkolwiek podobne, to sprobuj obrac i
                                zjesc pilke". Mniej wiecej tak wyglada tutejsza dyskusja.
                                • Gość: w_B ale przeciez nie wiemy IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 28.05.04, 16:26
                                  przeciez nie wiemy na ile czador jest niewygodny i przeszkadzajacy w poruszaniu
                                  sie itp. zgodze sie, ze burka afganska( tak chyba sie nazywa) jest niezdrowa
                                  dla oczu ale czy sa jeszcze jakies zdrowotne przeciwskazania?

                                  my nosimy obcisle spodnie, rajstopy, ktore sa niezdrowe, a pozniej smarujemy
                                  nogi jakimis specyfikami antyzylakowymi, nie mowiac juz o operacjach.
                                  • Gość: miłka Re: ale przeciez nie wiemy IP: *.chello.pl 28.05.04, 21:15
                                    Gość portalu: w_B napisał(a):

                                    > przeciez nie wiemy na ile czador jest niewygodny i przeszkadzajacy w
                                    poruszaniu

                                    Jak to nie wiemy? Ja już nie mogę. Jak ci nie wystarcza wyobraźni, to ubierz
                                    się w wór spowijający cię od stóp do głów i spróbuj w ty biegać, chodzić w
                                    upał, oddychać swobodnie. Ja czytłam wypowiedzi Afganek. W tym nic nie da się
                                    robić swobodnie, nawet oddychać.

                                    > sie itp. zgodze sie, ze burka afganska( tak chyba sie nazywa) jest niezdrowa
                                    > dla oczu ale czy sa jeszcze jakies zdrowotne przeciwskazania?

                                    Pisałam o tym wyżej (witamina D)

                                    > my nosimy obcisle spodnie, rajstopy, ktore sa niezdrowe, a pozniej smarujemy
                                    > nogi jakimis specyfikami antyzylakowymi, nie mowiac juz o operacjach

                                    Nosimy co chcemy, nie musimy. Widać różnicę? Od kiedy to rajstopy są niezdrowe?
                                    Żylaków nie dostaje się od obcisłych spodni.
                                    • Gość: w_B milko, wiecej wiesz o afganistanie niz o kulturze, IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 01.06.04, 11:56
                                      w ktorej zyjesz i przestan pisac z uporem maniaka o witaminie d, bo to jest
                                      ogromna bzdura, ktora Cie osmiesza i nic wiecej. poczytaj sobie o witaminie d,
                                      a pozniej wypowiadaj sie na forum w kwestiach medyczncyh.


                                      Nosimy co chcemy, nie musimy. Widać różnicę? Od kiedy to rajstopy są niezdrowe?
                                      > Żylaków nie dostaje się od obcisłych spodni.
                                      ojej, widaac, ze nie czytasz pism dla kobiet;) oczywiscie, ze sa niezdrowe i
                                      kazda kobieta o tym powinna wiedziec. generalnie nie powinno sie nosic
                                      obcislych spodni, bo zle dzialaja na wiele rzeczy- kraazenie, celulitis;),
                                      czystosc pochwy itd.
                              • marijohanna Re: Czy walka z cellulitisem 28.05.04, 17:41
                                Gość portalu: miłka napisał(a):

                                > Lolyto, cenię twoje zdanie i opinie, ale w tym wypadku mylisz się. Z czadorem
                                > nie chodzi o wygodę czy niewygodę, ale o zdrowie. Znów porównanie ze
                                szpilkami
                                > jest do niczego, bo wszak nikt ci ich nosić nie każe. Wiem, że czador nie
                                > obowiazuje wszędzie, ale zauważ, że w kulturach islamu jest mnóstwo innych
                                > rzeczy ograniczających i silnie dyskryminujących kobiety. Niektóre rzeczy są
                                > wspólne dla wszystkich tych kultur inne pojawiaja się tylko tu czy tam, ale
                                > wszędzie w islamie są obecne elementy większej czy mniejszej dyskryminacji.
                                > Wiem, ze watek nie o tym, ale jednak. Po prostu przywoluje sie tu porównania
                                > według mnie zupełnie bezsensowne jak czador - majtki, czy czador - szpilki,
                                > ktoś zastanawia się, gdzie właściwie kobieta ma wiecej wolności na zachodzie,
                                > czy w islamie. Nie ja zaczęłam o tym mówić, a spokojnie nie mogę czytać
                                takich
                                > bzdur.


                                one musza ten czador nosic na zewnatrz! (zewnatrz=ulica). w domu moga chodzic
                                nago! nie wiem jak ty, ale ja na ulicy nie przebywam za dlugo, abym nawet w
                                czadorze miala sie nabawic braku vit. d.
                                • tad9 no dobrze, ale skoro ..... 28.05.04, 17:59
                                  ......."odległość kulturowa" sprawia, że nie rozumiemy tamtej kultury, nie
                                  możemy się w nią "wczuć", a wobec tego nasza krytyka jest nie na miejscu, to co
                                  można powiedzieć o "odległości czasowej"? Na jakiej właściwie podstawie
                                  feministki krytykują np. stosunki międzypłciowe w czasach renesansu? A skoro
                                  już o odległości kulturowej mowa: jakim prawem np. Kinga Dunin krytykuje
                                  stosunki panujące na polskiej wsi?
                                  • bogini_kali Re: no dobrze, ale skoro ..... 28.05.04, 18:01
                                    tad9 napisał:

                                    > ......."odległość kulturowa" sprawia, że nie rozumiemy tamtej kultury, nie
                                    > możemy się w nią "wczuć", a wobec tego nasza krytyka jest nie na miejscu, to
                                    co
                                    >
                                    > można powiedzieć o "odległości czasowej"?

                                    kogo cytujesz??
                                    • tad9 Re: no dobrze, ale skoro ..... 28.05.04, 18:07
                                      bogini_kali napisała:

                                      > kogo cytujesz??


                                      Nie cytuję. Nawiązuję do tego, co pisała Lolita.
                                  • sadysfakcja Re: no dobrze, ale skoro ..... 28.05.04, 18:52
                                    Odległość kulturowa nie jest barierą dla inteligentnych ludzi z wyobraźnią (i poczuciem humoru ;-)
                          • lolyta jeszcze kwestie zdrowotne... 28.05.04, 18:23
                            Tak sie pochylasz nad brakiem witaminy D...
                            W portalu GW jest forum dla anorektyczek. Nie dyskutuja o tym, jak wyjsc z tej
                            choroby, tylko jak osiagnac wage 43 kg przy ponad 160 cm wzrostu.
                            Wpadaja w ciezka, nierzadko konczaca sie smiercia chorobe, bo chca sprostac
                            narzucanym przez nasza kulture idealom piekna. Prawo nie nakazuje sie glodzic,
                            ale wyglada na to, ze presja kolorowych czasopism moze byc rownie zla jesli nie
                            gorsza, bo niekontrolowana. Zaslanianie twarzy to przy tym naprawde mieta z bubrem.
                            • Gość: miłka Re: jeszcze kwestie zdrowotne... IP: *.chello.pl 28.05.04, 21:30
                              Daj spokój, nie chodzi jedynie o zasłanianie twarzy. Czador jest tylko skrajnym
                              przejawem ograniczania aktywnosci kobiet w ogóle.
                              Przeciwstawiasz temu anorektyczki? Co jeszcze wymyślicie? Przeciez to wprost
                              śmieszne. Anoreksja jest chorobą psychosomatyczną, która dotyka dzieciaki
                              zostawione same sobie z kolorowymi pismami. Nie one są przyczyną tylko
                              niewłaściwe wychowanie lub jego brak. Nie twierdzę, że w naszej kulturze
                              wszystko jest cacy,przeciwnie jest wiele problemów, a skłonność do ulegania
                              modzie nie należy do najmniejszych, ale nie dajmy się zwariować. To przy
                              praktykach w krajach islamskich (czador, kamieniowanie zgwałconych, zabijanie
                              żon i wszystkich potomków płci żeńskiej za jedynie podejrzenie o niewierność,
                              niedopuszczanie kobiet do szkół, sportów, władzy, odmawianie im praw do
                              rozwodów, posiadania dóbr materialnych itd.)to małe piwo.
                              • Gość: ggigus no wlasnie, IP: *.dip.t-dialin.net 31.05.04, 19:04
                                wg mnie porowanie czadoru z anoreksja (nakazu prawnego o podlozu religijnym z
                                choroba psychosomatyczna) jest dowodem zlego smaku osoby takie porownania
                                piszacej.
          • Gość: w_b Re: Czy walka z cellulitisem IP: *.dwi.uw.edu.pl 27.05.04, 13:47
            wiesz, a propos tego listu. ja mysle, ze kultura zachodnia sprytnie daje
            ludziom pseudowolnosc. to jets tak jak z prostytutkami, ktorych ''fascynuje ich
            zawod, ktore korzystaja z wolnosci osobistej, praw czlowieka'' itp.
            jesli widzisz iles tam artykulow na temat cellulitisu i ze to jest be, to za
            ktoryms tam razem stwierdzisz - kurcze nie chce miec tego cellulitisui chcac
            niechcac wchodzisz w machine antycellulitisowa, bo z lewa i prawa ktos trabi,
            ze Twoj tylek nie jets OK, nie jest norma.
            Mysle, ze anytcellulitisowa paranoja jets psychologicznie bardziej
            niebezpieczna niz czador.
            • uli Re: Czy walka z cellulitisem 27.05.04, 15:51
              myślę, że to jest właściwa konkluzja dyskusji i początek następnej. wydaje mi
              się, że tutaj warto powołać się i na faucoulta i na umberto eco. Faucolut:
              demokracja to iluzja wolności, ludzie i tak są "skłaniani" do
              wybierania "słusznych opcji" poprzez media. jednym słowem w przypadku
              cellulitisu media są tutaj subtelniejszym rodzajem bata, niż prawo. naturalnie,
              wolno mi być największą szkaradą, ale wtedy nie dostanę pracy, nikt wartościowy
              mnie nie zechce, nie będę miala przyjaciół itd itp. kij i marchewka w masce
              woności wyboru. tak pisze na wszystkich reklamówkach yves rocher, które
              dostaję: masz aż - 50% zniżki na wybrany produkt! i to ty wybierzesz, który!
              nieistotne jest, że juz wybrałam zycie w przebraniu - w makijażu, który czyni
              mnie niewidzialną, nie wyróżniającą się wizualnie (jako ta z zamaskowanym
              syfkiem na czole).
              ale mimo wszytsko same wpuszczamy się w wyścig szczurów - niezaleznie od celów
              ostateczna decyja nalezy do nas...
              aha, jeszcze eco: eco pisał w semiotyce życia codziennego o przymusie kobiet
              zycia na zewnątrz. i tutaj sytuacja europejki na szpilkach i z "tapetą" czy
              mieszkanki krajów arabskich w czadorze jest identyczna!

              pozdrawiam!
    • magic00 Re: Czy walka z cellulitisem 26.05.04, 09:43
      Gość portalu: w_b napisał(a):

      >istnienie haremu wydaje mi sie bardziej uczicwe niz istnienie
      > agencji towarzyskich.

      Czy w krajach, gdzie obowiązuje czador i dopuszcza się posiadanie kilku żon nie
      ma agencji towarzyskich? Może jakiś znawca orientu się wypowie, bo ja nie chcę
      gdybać jak nie wiem na pewno.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka