15.04.12, 16:10
Od MAŁEGO miałem w sobie cechy feministy, zanim w ogóle dowiedziałem się, że coś takiego istnieje.
Dziwło mnie, dlaczego kobieta ma robić coś w domu sama, jakby mało było tego, że też chodzi do pracy.
Bolało mnie to wręcz.

Jako chrześcijanin, jestem przeciwny dzieciobójstwu (zwanego inaczej aborcją), jak też przeciwny in vitro (dlatego, że istnieje ryzyko wyrzucania, niszczenia embrionów, które przecież są ludźmi), ale ZAWSZE byłem za równouprawnieniem płci w sferze nie tylko zawodowej
(- zrównanie zarobków na tych samych stanowiskach, - powoływanie na wyższe stanowiska osób niezależnie od ich płci, lecz zależnie od tego, co potrafią i jak się na nich sprawdzają)
i społecznej
(zajmowanie stanowisk społecznych na tej samej zasadzie, co w przyp. sfery zawodowej. Podobnie w polityce. Parytety uważam jednak NIE za dążenie do równouprawnienia, a za próbę MECHANICZNEGO, NA SIŁĘ wtłaczania danych osób na dane stanowiska NIE dlatego, że coś potrafią czy nie potrafią, ale DLATEGO, że po prostu sa kobietami lub mężczyznami. NIE TĘDY droga do walki z dyskryminacją kobiet, czy w ogóle do równouprawnienia płci - są ku temu inne możliwości i narzędzia. Parytet jest ZAPRZECZENIEM demokracji),
ale TAKŻE w sferze obyczajowej.

JEDNAK tutaj miłe Panie zauważam, że odpowiada Wam BARDZO ta jedna pozostałość po patriarchacie :
WCIĄŻ nie mogę się doczekać,
- kiedy to TAKŻE kobiety będą zabiegały (tak otwarcie) o nas - mężczyzn ?
- Kiedy to TAKŻE kobiety będą w stanie podejść do upatrzonego (n.p. na mieście, w tramwaju, czy GDZIEKOLWIEK indziej), zupełnie obcego mężczyzny, który im się podoba i zaprosić go (czy ewentualnie po prostu umówić się z nim) na kawę, lub drinka, lub jeszcze na coś innego ?
A nie unosić się PYCHĄ i twierdzić, że "ona tego nie zrobi, bo PRZECIEŻ ona jest KOBIETĄ".
I CO z tego, że jest kobietą ??
Czy mężczyźni są z czymś GORSI od kobiet, by to TYLKO oni mieli o nie zabiegać ???
To NAM - mężczyznom, ma BARDZIEJ zależeć ??
- Kiedy to TAKŻE kobiety zaczną podrywać mężczyzn, podjeżdżając jakimś SUPER samochodem n.p. do idącego chodnikiem "ciacha", wołając do niego : "Hej przystojniaczku, nie masz ochoty się przejechać po mieście ? A potem do cafe ?"

...KIEDY ?

Jeśli chodzi o podrywanie, o uczynienie "pierwszego kroku", o zabieganie - już NIE jesteście takie skłonne do równouprawnienia.
A SZKODA.
Tylko DLACZEGO ?
Obserwuj wątek
    • bialy_trzewik Re: :) 15.04.12, 16:34
      A może to po prostu Ty jesteś za brzydki by się jakaś kobieta Tobą zainteresowała?
      • michael_praed Re: :) 15.04.12, 16:49
        Odbiegając od tego, czy jestem brzydki, czy nie, powiedz mi proszę : czy CHOĆ JEDEN raz podrywałaś kiedyś zupełnie obcego mężczyznę, który Ci się podobał ?
        • maitresse.d.un.francais Re: :) 15.04.12, 16:51
          michael_praed napisał:

          > Odbiegając od tego, czy jestem brzydki, czy nie, powiedz mi proszę : czy CHOĆ J
          > EDEN raz podrywałaś kiedyś zupełnie obcego mężczyznę, który Ci się podobał ?

          Obcych nie podrywam i nie daję im się podrywać.

          • michael_praed Re: :) 15.04.12, 16:53
            To błąd.
            • maitresse.d.un.francais Re: :) 15.04.12, 19:31
              michael_praed napisał:

              > To błąd.

              Przeciwnie.
              • mijo81 Re: :) 15.04.12, 23:25
                To wynika z twojej kobiecej wrodzonej bierności, która nigdy nie pozwoli ci na prawdziwą emancypację. Tobą zawsze będą rzadzili faceci - jesteś od nich słabsza fizycznie i psychicznie.
                • maitresse.d.un.francais Re: :) 16.04.12, 16:20
                  mijo81 napisał:

                  > To wynika z twojej kobiecej wrodzonej bierności, która nigdy nie pozwoli ci na
                  > prawdziwą emancypację.

                  Bleblanie.

                  Nie napisałam, że nie podrywam facetów znajomych.
                  • michael_praed Re: :) 29.04.12, 12:31
                    Właśnie, ZNAJOMYCH. TYLKO ZNAJOMYCH.
                    A NIE tych, którzy Ci się BARDZIEJ podobają, lecz są nieznajomymi.
                    A dlaczego ?
                    Bo facetce "nie wypada", co ? :)
                    Albo jesteś tak przesiąknięta tą pozostałością po patriarchacie, albo PRZECIWNIE : uważasz, że facetki są z czymś "lepsze" od mężczyzn, i że w zw. z tym to ONI-mężczyźni (ten "podgatunek") mają o Was zabiegać, a Wy o nich NIE.
                    • mijo81 Re: :) 29.04.12, 14:04
                      Nie podrywają bo pękają. Jakby usłyszała od faceta "spie...j", to by to przez dwa lata przeżywała. Po prostu jest cienka psychicznie i boi się odrzucenia. Dlatego dupy nie ruszy i będzie czekać aż ktoś ją weźmie.
                      • michael_praed Re: :) 30.04.12, 21:19
                        Bo gościu, który W TAKI CHAMSKI sposób odmawia kobiecie, jest zwykłym CHAMEM (najprawdopodobniej to jeden z elektoratu Tuska, Palikota, albo SLD).
                        • michael_praed Re: :) 30.04.12, 21:22
                          Przecież MOŻNA to zrobić z KLASĄ i w taki sposób, by tej kobiety nie urazić.
                          Przecież NAWET jeśli mu sie ona nie podoba, to powinno mu być MIŁO, że kobieta próbuje go poznać, bo przypuszczalnie wpadł jej w oko.
                          Ale to jest właśnie polska kultura "postępowych" i "nowoczesnych" :) osób.
                          ŻAŁOSNE.
                          • mijo81 Re: :) 01.05.12, 16:57
                            Tu nie chodzi o sposób odrzucenia: kulturalnie czy nie. Tu chodzi o strach przed odrzuceniem, który sprawia, że i tak będą biernie siedzieć i czekać aż ktoś je weźmie.
                            • michael_praed Re: :) 03.05.12, 15:00
                              O sposób odrzucenia, też.
                              • mijo81 Re: :) 05.05.12, 13:57
                                Jak ktoś nie chce zarywać to przecież nie będzie tłumaczył że się boi, ma cykora, pęka itp. tylko że potencjalny podrywany to burak.
                      • maitresse.d.un.francais Re: :) 30.04.12, 21:50
                        mijo81 napisał:

                        > Nie podrywają bo pękają. Jakby usłyszała od faceta "spie...j", to by to przez d
                        > wa lata przeżywała.

                        I dlatego właśnie należy podrywać znajomych, o których się wie, że jak dadzą kosza, to przynajmniej w cywilizowany sposób. Baranie.
                        • michael_praed Re: :) 01.05.12, 14:39
                          Ale czasem też na pierwszy rzut oka można określić nieznajomego, czy jest chamem, czy nie.
                        • mijo81 Re: :) 01.05.12, 16:55
                          maitresse.d.un.francais napisała:

                          > mijo81 napisał:
                          >
                          > > Nie podrywają bo pękają. Jakby usłyszała od faceta "spie...j", to by to p
                          > rzez d
                          > > wa lata przeżywała.
                          >
                          > I dlatego właśnie należy podrywać znajomych, o których się wie, że jak dadzą ko
                          > sza, to przynajmniej w cywilizowany sposób. Baranie.

                          No widzisz baranico, faceci się tak nie ograniczają tak jak ty. Więc i tak wychodzi, że jesteś bardziej ograniczona od nich.

                          A poza tym, czy kulturalnie czy nie to i tak dwa lata będziesz to przeżywać .... więc i tak dupska nie ruszysz.
                          • michael_praed Re: :) 03.05.12, 15:03
                            Nie, ja myślę, ze jeśli zrobiło by się to kulturalnie, to kobiety CHĘTNIEJ by podrywały.
                            Poza tym... Jeśli odmawiam kulturalnie, to NIE dlatego, żebym miał zamiar tym sposobem zachęcać kobiety do dalszych podrywów (innych panów).
                            Po prostu kulturalnym i miłym albo się jest, albo nie.
                            • mijo81 Re: :) 05.05.12, 13:55
                              A czemu zakładasz, że mężczyźni odrzucają zaloty mniej kulturalnie???
                              Czy aby obawa przed niekulturalnym odrzucieniem jest tandetną wymówką do nie podrywania???
                              • maitresse.d.un.francais Re: :) 12.05.12, 22:46
                                mijo81 napisał:

                                > A czemu zakładasz, że mężczyźni odrzucają zaloty mniej kulturalnie???

                                A kto mówi, że ja coś zakładam?

                                To krasnoludki napisały powyżej, że kobieta może usłyszeć "Sp...alaj"? Czy może ja to napisałam? Bo wydawało mi się, że autorem jest niejaki mijo.
                              • maitresse.d.un.francais Re: :) 12.05.12, 22:47
                                mijo81 napisał:

                                > A czemu zakładasz, że mężczyźni odrzucają zaloty mniej kulturalnie???
                                > Czy aby obawa przed niekulturalnym odrzucieniem jest tandetną wymówką do nie po
                                > drywania???

                                To była odpowiedź na twojego posta, w którym sugerujesz, że kobieta może usłyszeć "Sp...alaj". Hehe.
                          • maitresse.d.un.francais Re: :) 12.05.12, 22:44
                            mijo81 napisał:

                            > maitresse.d.un.francais napisała:
                            >
                            zowany sposób. Baranie.
                            >
                            > No widzisz baranico, faceci się tak nie ograniczają tak jak ty.

                            A i owszem. Zenki spod budki z piwem nie poderwą kogoś inteligentniejszego niż oni, boby tego nie przeżyli.



                            Więc i tak wych
                            > odzi, że jesteś bardziej ograniczona od nich.

                            Pewnie, jak ktoś nie leci na zaplute chamidło, to jest ograniczony. :-PPP
                            >
                            > A poza tym, czy kulturalnie czy nie to i tak dwa lata będziesz to przeżywać ...
                            > . więc i tak dupska nie ruszysz.

                            Jasne, ty to wiesz. Zapewne widzisz przez monitor. :-P
        • michael_praed Re: :) 15.04.12, 16:52
          ...i NIE MÓWIĘ tu o jakichś uśmiechach, powłóczystych spojrzeniach, czy o innych, żałosnych, tzw. "kobiecych sygnałach".
          :)
          Słodko gapić się, czy uśmiechać, to i ja potrafię. A i jeszcze więcej.
          A Wy ?
        • bialy_trzewik Re: :) 15.04.12, 18:03
          Mnie się mężczyźni nie podobają, więc NIE.
          • michael_praed Re: :) 29.04.12, 12:32
            Ale ja nie miałem na myśli lesbij, tylko heteroseksualne kobiety.
          • michael_praed i jeszcze 29.04.12, 13:00
            Mnie się mężczyźni nie podobają, więc NIE.
            --------------
            A więc czy W TAKIM razie, widziałaś, by kiedyś robiła to u nas w Polsce jakaś inna kobieta (której mężczyźni się podobają) ?
    • kotek.filemon Urzekła mnie twoja historia (b/t) 16.04.12, 14:59

    • mariner4 Masz kompleks Edypa? 16.04.12, 17:52
      M.
      • michael_praed Re: Masz kompleks Edypa? 29.04.12, 12:36
        SKĄD to pytanie ? :o
        Czy Ty na pewno DOBRZE wiesz, co to jest "kompleks Edypa" ?

        I czy uważasz, że nie mam racji, walcząc o równouprawnienie płci NIE TYLKO w sferze społeczno-zawodowej, płacowej, ale TAKŻE w sferze obyczajowej ???
        Wy chciałybyście mieć WSZYSTKO co najlepsze, co ?
        A jeżeli ktoś to SŁUSZNIE dostrzega, to wtedy zarzuca mu się... "kompleks Edypa". :)))))))
      • benek231 Nie, on po prostu ma malego :O) 04.05.12, 03:30
        n/t
    • cytrynowe Re: :) 16.04.12, 19:59
      michael_praed napisał:

      > - kiedy to TAKŻE kobiety będą zabiegały (tak otwarcie) o nas - mężczyzn ?
      > ....
      > ...KIEDY ?

      miły chłopcze, od dawna to robią. Może nie podrywają cię, bo jesteś głupi albo bo się nie myjesz albo bo stawiasz spacje przed znakami zapytania i nadużywasz capslocka, a one akurat nie lubią takiej typograficznej niechlujności.
      • kotek.filemon Re: :) 17.04.12, 21:07
        cytrynowe napisała:

        > bo się nie myjesz albo bo stawiasz spacje przed znakami zapytania

        To się nazywa "prawicowa interpunkcja".
      • michael_praed Re: :) 29.04.12, 12:46
        miły chłopcze, od dawna to robią.
        ------------------
        Miłe dziewczę, nie robią. WIESZ o tym dobrze TAK SAMO, jak ja, i jak każdy inny. W każdym razie NIE w Polsce.
        -----------------------
        Może nie podrywają cię, bo jesteś głupi
        ---------------
        DLACZEGO mnie obrażasz ?
        Dlatego, że rzeczywistość, którą tu przedstawiłem "w oczy cię kole" ?
        I DLACZEGO nazywasz mnie chłopcem ?
        CZYŻBYŚ wiedziała, ILE mam lat ?
        ---------------------
        albo bo się nie myjesz
        -------------------
        Nie jestem tobą i DBAM o czystość.
        ---------------
        albo bo stawiasz spacje przed znakami zapytania
        -------------------
        Czy według ciebie NIE POWINNO być spacji ?
        Jeśli tak, to "GRATULUJĘ" znajomości pisowni. :)))))
        --------------------
        i nadużywasz capslocka,
        ----------------
        Po pierwsze : nie nadużywam.
        Po drugie : przycisku "Caps look" (jeżeli już coś. A NIE "capslooka", ŻAŁOSNA "polonistko" :) ) używam celowo pisząc niektóre słowa, aby "wzmocnić" ich znaczenie.
        ...Czy ja czasem nie rozmawiam tutaj z Kazimierą Sz. - tą "inteligentną" pseudo-feministką ? :)
        ----------------
        a one akurat nie lubią takiej typograficznej niechlujności.
        ------------------
        Dla takich zakłamanych i niedouczonych facetek jak ty, to może jest i "niechlujność".
        • cytrynowe Re: :) 30.04.12, 21:44
          michael_praed napisał:

          > Miłe dziewczę, nie robią. WIESZ o tym dobrze TAK SAMO, jak ja, i jak każdy inny
          > . W każdym razie NIE w Polsce.

          Właśnie w Polsce i wiem to naprawdę bardzo dobrze.

          > I DLACZEGO nazywasz mnie chłopcem ?
          > CZYŻBYŚ wiedziała, ILE mam lat ?

          W Internecie oceniam po dojrzałości tekstu. Diagnoza jednoznaczna: chłopiec.

          > Nie jestem tobą i DBAM o czystość.

          DLAczeGO mNIE obRAŻaSz ?

          > Czy według ciebie NIE POWINNO być spacji ?
          > Jeśli tak, to "GRATULUJĘ" znajomości pisowni. :)))))

          Czy ty miałeś kiedykolwiek w ręku książkę? Zajrzyj do jakiejś i spróbuj znaleźć spację przed znakiem zapytania, wykrzyknikiem czy kropką.

          > Po drugie : przycisku "Caps look"

          Może na twojej klawiaturze, na mojej jest "Caps lock".

          • michael_praed Re: :) 01.05.12, 14:56
            Właśnie w Polsce i wiem to naprawdę bardzo dobrze.
            -----------------------
            No, jeżeli tak, TO BARDZO rzadko.
            ---------------
            W Internecie oceniam po dojrzałości tekstu. Diagnoza jednoznaczna: chłopiec.
            --------------------
            No to nietrafiona diagnoza, dziewczynko.
            ---------------
            DLAczeGO mNIE obRAŻaSz ?
            ----------------------
            Bo TY obraziłaś mnie PIERWSZA.
            A oprócz tego zauważ choćby w powyższych twoich słowach, JAK ty używasz przycisku "Caps Look". :))
            Hipokrytka.
            ----------------------
            Czy ty miałeś kiedykolwiek w ręku książkę?
            ---------------
            Często.
            -------------------
            Zajrzyj do jakiejś i spróbuj znaleźć
            > spację przed znakiem zapytania, wykrzyknikiem czy kropką.
            ----------------
            Sprawdzę to.
            ----------------------
            Może na twojej klawiaturze, na mojej jest "Caps lock".
            --------------------
            Co "na mojej klawiaturze" ?
            Na mojej TEŻ jest przycisk z napisem "Caps Look".
            A jeśli masz problemy z poprawnym formułowaniem zdań, to powinnaś czytać więcej chyba tych książek.
            ...Nie wiesz, co to jest przycisk ? :)
            A oprócz tego :
            Czy znasz zasadniczą różnicę w odmienianiu dopełniaczy rzeczowników rodzaju męskiego ŻYWOTNYCH, a NIEŻYWOTNYCH ?
            Przypuszczam, że ktoś taki jak Ty, zamiast powiedzieć n.p. :
            "Nie mam laptopu", mówi : "Nie mam laptopa" :),
            zamiast "Nie mam monitoru", mówi "Nie mam monitora". :)
            itd.
            A jak mówisz : "Nie mam telefonu", czy "Nie mam telefona" ?
            "Nie mam w domu internetu", czy "Nie mam w domu interneta" ? :)

            Poza tym "Caps Look" nie jest przecież nawet rzeczownikiem nieżywotnym, a więc TYM BARDZIEJ JAK MOŻNA pisać : "capslooka" ???
            W dodatku jeszcze ŁĄCZĄC te słowa z sobą i z literką "a" ???

            No ZAISTE, Twój tekst jest "BARDZO DOJRZAŁY". :)
            Tyle, że niejedno dziecko w podstawówce poprawniej się wysławia od Ciebie. :)
            • michael_praed Re: :) 01.05.12, 15:05
              Zwracam honor co do znaku zapytania - nie stawia się spacji przed.
              • cytrynowe Re: :) 01.05.12, 15:57
                michael_praed napisał:

                > Zwracam honor co do znaku zapytania - nie stawia się spacji przed.

                To jeszcze kliknij tutaj en.wikipedia.org/wiki/Caps_lock i będę miała wyrobioną normę edukowania ludków w internecie na ten tydzień.
                • michael_praed Re: :) 03.05.12, 15:24
                  Nie znam angielskiego.
                  Poza tym wikipedia NIE JEST dla mnie "autorytetem" - wszystkie osobowości nauki (z RÓŻNYCH dziedzin), profesorowie, doktorzy, itd. drwią wręcz z informacji zawartych w wikipedii.
                  Nie mówię, że wszystko tam jest bredniami, ale nie ufam temu źródłu.
                  Czasem ponoć można się tam natknąć na WIELKIE głupoty.
                  Dlatego wolę n.p. encyklopedię PWN.

                  Co do znaków zapytania : nigdy nie przykładałem większej wagi czytając książki, czy znak ten (lub wykrzyknik) należy stawiać po spacji, czy bezpośrednio po wyrazie.
                  Wiedziałem tylko, że dwukropek, kropkę, przecinek, TAK WŁAŚNIE (bez spacji przed) się stawia.

                  Mało tego, gdy po mej obietnicy, że sprawdzę tę pisownie zajrzałem do DWÓCH książek - w jednej były znaki zapytania PO spacji, w drugiej - bez spacji.
                  Postanowiłem więc sięgnąć do niedużej książeczki na temat pisowni, zatytułowanej: "Razem, czy osobno", i sprawdzić to w tym źródle, które o brak wiarygodności w kwestiach pisowni trudno było by je posądzać.
                  Niestety, nie było tam akurat mowy o znakach interpunkcyjnych, ale o tym, jak się pisze ze sobą (razem, czy osobno) różne SŁOWA.
                  Jednak wśród kilku tam podanych przykładów, znalazły się słowa ze znakami zapytania (ale głównym przedmiotem sprawy była pisownia - łączenie lub nie łaczenie - tychże akurat wyrazów z wyrazami innymi. A nie dotyczyło to znaków interpunkcyjnych).
                  No i właśnie TE słowa pisane były razem (bez spacji) ze znakami zapytania.
                  Pomyślałem więc, że w TEJ książce takiej gafy by chyba nie strzelili i stwierdziłem, że to JA się myliłem.
                  Na marginesie : dziękuję za zwrócenie mi na to uwagi (choć PRZYKRO mi, że zrobiłaś to w tak BRZYDKI sposób).

                  A wracając do sedna : Tego, że ktoś stawia znaki zapytania po spacji, NIE MA się przecież wypisanego na czole.
                  Skąd dana kobieta widząc obcego mężczyznę ma wiedzieć, że on popełnia takie byki w pisowni, lub nie ?
                  A sugerowałaś, że to m.in. dlatego żadna mnie nie podrywa, bo stawiam spację przed znakiem zapytania... :)
                  Więc ?
                  Widzisz swą ZŁOŚLIWOŚĆ i BRAK rzeczowej rozmowy w dyskusji ?

                  Poza tym, jesteś już DRUGĄ kobietą tutaj, która pisze takie rzeczy w odniesieniu DO MNIE.
                  Ja NIE MÓWIĘ o sobie.
                  Mnie chodzi o to, że INNYCH mężczyzn kobiety w naszym ZACOFANYM kraju też NIE podrywają (a mnie zostawmy na razie na boku :) ).

                  Poza tym nie odpowiedziałaś mi też na moje pytanie : "DLACZEGO mnie obrażasz?".

                  Ja Tobie na to pytanie już odpowiedziałem (bo zadałaś mi w ramach "riposty").
    • winniepooh Re: :) 17.04.12, 19:51
      chyba za dużo czasu spędzasz z dziewczętami z kółka różańcowego
      • michael_praed Re: :) 29.04.12, 12:48
        A wiesz, że wiele z nich (bo też znam) jest być może nawet bardziej skłonnymi od Was zdobyć się na to ?
    • altz Re: :) 18.04.12, 09:16
      To jest wojna płci, a Ty byś chciał, żeby było miło. :-)
      Już pisałem, że warto popatrzeć na nazwę "feminizm", przecież chodzi o to, żeby to kobietom było dobrze, wyszarpać możliwie dużo dla kobiet, zostawiając możliwie dużo dobrych rzeczy z poprzedniego systemu.
      To tak, jakby walczyć o "równouprawnienie wysokich i łysych garbusów" i wmawiać, że chodzi o równouprawnienie wszystkich. ;-)
      Chcesz walki o prawa mężczyzn? To sobie załóż swój własny ruch.

      Z kobietami się nie dogadasz. Dlaczego mają po kilkadziesiąt par butów (o ile je stać)? Bo są zachłanne, bo muszą startować w festiwalu próżności i walczyć z innymi kobietami, choćby na strój.
      Miałem incydent, dobrych kilku lat mieszkałem z feministką, tak sama o sobie mówiła.
      Stwierdziłem, że też powinna wynosić śmieci, jak równość, to równość! :-)
      Ten wzrok mógłby zabić. :-) Zrobiła to może kilkanaście razy, w ciągu lat, podobnie zmywanie schodów, chyba nie wypada tego robić feministce. ;-) Jak się dziecko mocno ubrudziło, to też jej nie wypadało umyć, jak nie dało się wykręcić, to odchorowywała.
      Z drugiej strony chciałaby zostawić całą feudalną otoczkę, typu kwiatki, klękanie, ochy i achy itp. Nie oczekuj więc takich radykalnych zmian u kobiet, trzeba zaczekać na prawdziwy ruch kobiet za równouprawnieniem.

      Zauważyłem, że kobiety nie lubią się męczyć. Pada zaraz argument, że to już XXI wiek.
      Jakoś u panów tego nie zauważyłem, najwyżej zaklną, że za takie pieniądze nie warto.
      Żeby nie było, znam też fajne babki, które nie uważają się za feministki, ale są za równouprawnieniem, same tak postępują. Te panie serdecznie pozdrawiam!
    • euroquisling Re: :) 21.04.12, 20:22
      Bo ludzie, ale kobiety szczegolnie, uwielbiaja logike "to co jest moje, jest moje, a to co jest twoje, tez jest moje".

      Co w tym dziwnego.

      Prawdziwe podloze problemu jest gdzie indziej: lewica, feministki generalnie robia niewypowiedziane zalozenie, ze fundamentalnie zycie to jest mile, ladne, przyjemne i przede wszystkim sprawiedliwe, tylko jest paru brzydali niedobrych, ktorzy ten materialistyczno-scjentyczny eden zaklocaja. Wystarczy pozbyc sie "dyskryminacji, przesladowania, przesadow, stereotypow" w ich rozumieniu tych zjawisk i bedzie slicznie.

      Problem w tym, ze to nieprawda. To taki manicheizm el cheapo, made in China.

      Naprawde to ludzie sa w duzym stopniu nieuczciwi, nieprzyjazni, wszystko interpretuja pod siebie, problemy sa naprawde bardzo trudne a czlowiek najczesciej przyjmuje taka interpretacje jaka wydaje sie mu milutka, itd.

      Lewica i feministki to specyficzna filozoficzna donkiszoteria: walcza z wlasnymi zludami i uparcie trzymaja sie idiotycznych zludzen.

      Przyklad modus operandi lewicy i feminizmu: w kulturze Zachodniej kobieta jest de facto uprzywilejowana, ale tu doszukuje sie najgorszych form przesladowania. Natomiast w niewielu kulturach gdzie mizoginia i przesladowanie kobiet faktycznie ma miejsce, czyli np. w islamie, lewica i feministki fundamentalnych koszmarow nie dostrzegaja, bo muzulmanie sa przez nich sklasyfikowani jako ofiary, a wiadomo ze ofiary sa z gruntu dobre i przesladowcami byc nie moga.

      Wystarczy sklasyfikowac wszystkie problemy swiata jako wynik rzekomo bezdusznej zachodniej kultury, komercjalizmu (nie zwazajac na to, ze to ludzie chca pieniedzy a nie wpaja im sie tego), reklamy (nie zwazajac na to, ze to potrzeba kreuje reklame a jakas konspiracja dzialajaca na odwrot nie ma miejsca), zachodniej nauki, seksizmu, szowinizmu i czego tam jeszcze.

      Taki czarny lud jest odpowiedzialny za problemy i tyle. Usun, a swiatlo ujrzy Matka Gaja, szlachetny dzikus, socjalizacja jako podstawa natury ludzkiej i metny kolektywizm, ktorym podobno nie daje sie dojsc do glosu.
    • michael_praed Re: :) 29.04.12, 12:55
      I co, czy OPRÓCZ obelg pod moim adresem spotkam się tutaj z jakimś RZECZOWYM dialogiem ze strony pań ??
      • michael_praed Re: :) 30.04.12, 21:24
        DZIWI mnie wielce, że TAKI jest stosunek większości pań-feministek do kogoś, kto bardzo je rozumie, i kto też jest feministą.
        ...Przykre to...
        :(
        • euroquisling Re: :) 30.04.12, 23:05
          Facet czy ty nie rozumiesz ze one odzeglowaly w opary absurdu: jak *wszyscy* beda wierzyc w feminizm, uczucia jako podstawe diagnozy i kreacji rzeczywistosci, potrzebe bezpieczenstwa, irracjonalizm, uznaniowosc - no to w koncu sie ta feministyczna rzeczywistosc zisci, bo w koncu rzeczywistosc to tylko konstrukt spoleczny.

          Tak sie nie stanie, ale z powodow obiektywnych - i one w to nie uwierza. Jak wskazywal Marks, ta powtorka tragedii skonczy sie farsa. Na pewno znajda sposob, zeby obwinic o to meski szowinizm, patriarchat itd.

          Ten swiat to zart, ludzie sa glupi, a kobiety pijane.
    • ultimate.strike Re: :) 01.05.12, 15:00
      > Jako chrześcijanin, jestem przeciwny dzieciobójstwu (zwanego inaczej aborcją)

      Chodzi Ci o płodobójstwo?

      > Jako chrześcijanin,

      Raczej jako katolik, nie chrześcijanin. To papież w 1937 roku uznał, że płód jest człowiekiem od momentu poczęcia, cokolwiek miałoby to znaczyć (nie znaczy kompletnie nic, bo zapłodnienie komórki jajowej to długotrwały proces).

      > - kiedy to TAKŻE kobiety będą zabiegały (tak otwarcie) o nas - mężczyzn ?

      O mnie zabiegają dość często. :)
      • michael_praed Re: :) 01.05.12, 15:07
        Z punktu widzenia NAUKOWEGO płód jest człowiekiem.
        Nie wiesz o tym ?
        • ultimate.strike Re: :) 01.05.12, 15:09
          > Z punktu widzenia NAUKOWEGO płód jest człowiekiem.

          Można prosić o jakieś dowody nakuowe na ta śmiałą tezę? Przypominam, ze krzyk sam w sobie dowodem naukowym nie jest.
          • rekreativa Re: :) 02.05.12, 15:54
            Z punktu widzenia NAUKOWEGO płód jest człowiekiem.

            Bzdura. Płód to stadium rozwojowe ssaków, a zatem nie każdy płód jest zaraz płodem ludzkim.
            Naukowiec słysząc słowo "płód" wie tylko tyle, że chodzi o fazę rozwoju, w której zarodek zaczyna wykazywać morfologiczne cechy konkretnego gatunku. Nie kojarzy słowa "płód" od razu z człowiekiem.
            • michael_praed Re: :) 03.05.12, 14:52
              Dobrze, a więc z punktu widzenia naukowego płód LUDZKI jest CZŁOWIEKIEM.
          • michael_praed Re: :) 03.05.12, 14:56
            Zaznaczam, że pisanie przeze DUŻYMI literami NIE oznacza krzyku.
            Ja tylko w ten sposób pragnę jakoby "wzmocnić" znaczenie danego słowa.
            Natomiast w szkole uczono mnie, że do wyrażania krzyku w piśmie służy TEN oto znak : !
            ...Wydaje mi się, że już MAŁO kto o t6ym pamięta.

            Natomiast co do ludzkiego płodu i jego CZŁOWIECZEŃSTWA, polecam :

            forum.gazeta.pl/forum/w,16,135575683,135575683,Ludzki_embrion_a_nawet_zygota_.html
            • ultimate.strike Re: :) 04.05.12, 10:09
              > Zaznaczam, że pisanie przeze DUŻYMI literami NIE oznacza krzyku.

              Zachęcam do zapoznania się z zasadami funkcjonowania internetowej społeczności.

              > Natomiast co do ludzkiego płodu i jego CZŁOWIECZEŃSTWA, polecam :

              Nie ma jak się w zakresie dowodzenia tez powołać na swój wpis tą tezę również zawierający. :) To taka metoda dowodzenia "patrzcie, to prawda, bo już 5 razy o tym napisałem"?
    • michael_praed Re: :) 09.05.12, 13:08
      No i cywilizowanej dyskusji w tym temacie WCIĄŻ nie mogę się doczekać.
      ...CISZA, MILCZENIE pań nazywających siebie "feministkami".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka