Dodaj do ulubionych

Aborcja. Oddać głos kobietom

17.05.12, 15:19
Witam,

piszę reportaż o aborcji i szukam kobiet, które mają za sobą to doświadczenie i będą gotowe o tym opowiedzieć.
Nie jest ważny wiek, wyznanie, poglądy polityczne (chociaż o to też zapytam). Liczy się dla mnie Wasza historia. Chcę oddać w tej dyskusji głos tym, którym w moim odczuciu najbardziej się należy. Proszę o kontakt sara_kaluzna@op.pl. Nie wykorzystuję w tekście danych osobowych (imion, nazwisk)
Obserwuj wątek
    • znana.jako.ggigus Re: Aborcja. Oddać głos kobietom 17.05.12, 15:47
      to ma byc jakas dramatyczna historia z cyklu - drogie czytelniczki, te panie przezyly, ale dopadly je wyrzuty sumienia?
      autorko, upij pare znajomych kolezanek i wypytaj.
    • gazeta_mi_placi Re: Aborcja. Oddać głos kobietom 17.05.12, 17:33
      Witam, a w jakim programie telewizyjnym albo w w jakiej gazecie będą te dane prezentowane?
      Proszę o podanie nazwy gazety lub programu.
      Dziękuję.
      • moj_reportaz Re: Aborcja. Oddać głos kobietom 17.05.12, 21:24
        Witam,

        reportaż w gazecie. Kobiety, które chciałyby porozmawiać o swoich doświadczeniach proszę o kontakt na sara_kaluzna@op.pl
        • maitresse.d.un.francais W której gazecie? 17.05.12, 21:37
          • znana.jako.ggigus "Gazeta Policyjna"? 17.05.12, 23:36

            • moj_reportaz Re: "Gazeta Policyjna"? 17.05.12, 23:44
              Jestem freelancerem dlatego nie wiem w jakiej gazecie ostatecznie tekst będzie wydrukowany.
              Nie interesuje mnie moralne ocenianie aborcji, tekst nie ma być opiniotwórczy. Tak jak już pisałam - interesują mnie kobiety oraz ich historie.
              Bardzo proszę osoby zainteresowane o kontakt na sara_kaluzna@op.pl
              • znana.jako.ggigus Re: "Gazeta Policyjna"? 18.05.12, 00:52
                to napisz, w jakiej moze sie ukazac. Wyborcza, Fakt ??
                • gazeta_mi_placi Re: "Gazeta Policyjna"? 18.05.12, 10:23
                  "Niedziela"?
              • maitresse.d.un.francais Jesteś freelancerem, czyli nie wiesz, kto ci dał 18.05.12, 16:10
                zlecenie?

                A to dobre!

                Zapewniam, że freelancing nie tak wygląda, że robimy coś nie wiedząc dla kogo. Nie kłam.
                • moj_reportaz Re: Jesteś freelancerem, czyli nie wiesz, kto ci 18.05.12, 16:47
                  Skoro również jesteś freelancerem to wiesz jak wygląda ta praca. Chyba niczego nie muszę tłumaczyć. Są zlecenia ale są też własne pomysły, które najpierw się realizuje, a potem wysyła do odpowiednich redakcji.

                  Jeszcze raz proszę kobiety, które chciałyby podzielić się swoją historią o aborcji o kontakt na sara_kaluzna@op.pl

                  • gazeta_mi_placi Re: Jesteś freelancerem, czyli nie wiesz, kto ci 18.05.12, 16:56
                    Chyba te kobiety mają prawo wiedzieć w jakiej gazecie będzie umieszczona ich historia (nawet ze zmienionymi danymi)?
                    • maitresse.d.un.francais Re: Jesteś freelancerem, czyli nie wiesz, kto ci 18.05.12, 16:59
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > Chyba te kobiety mają prawo wiedzieć w jakiej gazecie będzie umieszczona ich hi
                      > storia (nawet ze zmienionymi danymi)?

                      A póki się nie dowiedzą, pies z kulawą nogą nie odpowie.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Jesteś freelancerem, czyli nie wiesz, kto ci 18.05.12, 16:59
                    moj_reportaz napisał(a):

                    > Skoro również jesteś freelancerem to wiesz jak wygląda ta praca.

                    Wiem.

                    Zgłasza się klient X i zapewniam, że wiadomo, kim on jest.

                    Nawet jak ma się pomysł, to ktoś ten pomysł musi zaakceptować. Czy też zamierza Pani oferować reportaż wszystkim tytułom po kolei, od "Zadry" po "Gościa Niedzielnego"?
                    • gazeta_mi_placi Re: Jesteś freelancerem, czyli nie wiesz, kto ci 18.05.12, 17:41
                      >Czy też zamierza Pani oferować reportaż wszystkim tytułom po kolei, od "Zadry" po "Gościa Niedzielnego"?

                      :D :D :D
                      • znana.jako.ggigus dobre!! 18.05.12, 18:05

                        • maitresse.d.un.francais pani z bólem stwierdziła, że nie damy się 18.05.12, 18:36
                          zrobić w jajo, i poszła ;-P

                          nb. poszukajcie pani w guglu - wcale nie wychodzi żaden freelancer, tylko konkretna gazeta ;-)
                          • moj_reportaz Re: pani z bólem stwierdziła, że nie damy się 19.05.12, 00:04
                            :) nigdzie nie poszłam

                            Gdyby była Pani bardziej spostrzegawcza, a wydaje mi się, że ta cecha jest niezwykle ważna w tym zawodzie, spostrzegłaby Pani datę owych artykułów. Od czasu kiedy pracowałam w SE oraz Echu Miasta minęło kilka lat. Nie jestem obecnie z nimi związana. Kobiety które zechcą ze mną porozmawiac będą doskonale wiedziały gdzie ukaże się tekst.

                            Jeżeli jesteście Panie zainteresowane udziałem w moim reportażu to możemy się spotkac i porozmawiac, jeżeli nie to wydaje mi się zupełnie jałowa ta wymiana.

                            Kobiety, które są zainteresowane tym reportażem, chciałyby miec w nim udział, bądź po prostu chcą wypowiedziec się o aborcji lub opowiedziec o swoim doświadczeniu zapraszam na maila sara_kaluzna@op.pl, chętnie spotkam się, porozmawiam bądź wymienię maile.
                            • gazeta_mi_placi Re: pani z bólem stwierdziła, że nie damy się 19.05.12, 13:15
                              Spowiadać się dziennikarzynie z Superekspressu? Nie, dziękuję, postoję.
                              • moj_reportaz Re: pani z bólem stwierdziła, że nie damy się 19.05.12, 15:31
                                Nie wiem czy Pani się orientuje, ale są osoby piszące do Wyborczej, DF itd., a zaczynały w SE.
                                Poza tym pracowałam tam siedem miesięcy w 2008 roku.

                                Jeżeli chodzi o obecny reportaż to wynika on bardziej z wewnętrznej potrzeby niż jakieś polityki określonych czasopism. Interesują mnie historie kobiet, ich doświadczenia, odczucia i myśli. W tym wypadku na temat aborcji.

                                zapraszam na sara_kaluzna@op.pl

                            • maitresse.d.un.francais Re: pani z bólem stwierdziła, że nie damy się 19.05.12, 15:50
                              moj_reportaz napisał(a):

                              > :) nigdzie nie poszłam
                              >
                              > Gdyby była Pani bardziej spostrzegawcza, a wydaje mi się, że ta cecha jest niez
                              > wykle ważna w tym zawodzie

                              W jakim zawodzie? To Pani napisała, że jestem dziennikarką.


                              , spostrzegłaby Pani datę owych artykułów. Od czasu k
                              > iedy pracowałam w SE oraz Echu Miasta minęło kilka lat. Nie jestem obecnie z ni
                              > mi związana. Kobiety które zechcą ze mną porozmawiac będą doskonale wiedziały g
                              > dzie ukaże się tekst.

                              A napisanie tego na forum czym Pani grozi?
                              >
                              > Jeżeli jesteście Panie zainteresowane udziałem w moim reportażu to możemy się s
                              > potkac i porozmawiac, jeżeli nie to wydaje mi się zupełnie jałowa ta wymiana.
                              >
                              Cóż, szukając po forach ryzykowała Pani właśnie taką jałową wymianę postów. Co jako dziennikarka powinna Pani wiedzieć. :-P Jak również to, że słowo "wymiana" wymaga dopełnienia.
                              • znana.jako.ggigus nie lubię pouczać, a jednak muszę 20.05.12, 12:03
                                Jest Pani dziennikarką, która niezbyt biegle włada językiem.
                                Prawidłowa forma to: jeśli są Panie zainteresowane.
                                Mieszanka formy czasownikowej wy (jesteście) i Panie to tzw. forma bazarowa. Wiem, że często, a raczej coraz częściej spotykana i że kiedyś językoznawcy będą zmuszeni ją uznać za obowiązującą, ale to jeszcze nie teraz.

                                A mnie nadal dziwi rozdęcie tematu aborcji. To jeden z najczęściej wykonywanych zabiegów, z najmniejsza ilością powikłań, najprostszy, bo ambulatoryjny, jedno popołudnie i po kłopocie.
                                A tu ciągle są teskty o doświadczeniach. Pewnie znowu poczytam o kobietach, co się latami borykały z wyrzutami sumienia itepe. W generacji mojej matki znam parę kobiet, które miały aborcję/parę i nic im się nie działo.
                                Dopiero młodsze pokolenia, w tym moje własne i pewnie jeszcze młodsze robią z tego (czy to się komu podoba czy nie) zabiegu straszliwe doświadczenie, bo o tym ciągle czytają.

                                Widziałam jeden jedyny film, kw którym kobieta dokonała aborcji. Z reguły pół godziny/trzyodciniki są rozdrapy, a pod drzwiami ginekologa bohaterka robi krok i jest szczęśliwą mamą trzy odcinki później. W życiu wygląda to trochę inaczej.
                                I Pani tekst, jak przypuszczam, będzie takim kolejnym wielkim rozdrapem, opowieścią o leczeniu ran parę lat itepe.

                                A jest tyle innych problemów, nękających współczesne kobiety. Np: jak się wyrwać z koła śmieciowych umów? jak sobie stworzyć normalne życie (to moja refleksja po art. o Marcke Kaczyńskiej najnowszej "Polityce". Krew mnie zalała, kiedy czytałam, że żyje jak jej rówieśnicy, a potem czytam, że po pierwszym ślubie prowadziła się do 128metroego apartamentu rodziców, którzy jej potem długo pomagali. Lub że się dostała na studia z odwołania, chociaż miala 31 punktów, a przyjmowali od 47 punktów).
                                Jaki szpagat wykonują kobiety, widząc codziennie zretuszowane twarze i ciala na plakatach, okladkach?
                                Jak przebić szklany sufit?
                                Jak reagować na codzienną agresję sekusalną, na słowa: a bo to kobieta?
                                • gazeta_mi_placi Re: nie lubię pouczać, a jednak muszę 20.05.12, 14:45
                                  Te tematy byłyby zbyt trudne dla Pani szczycącej się pracą w SE :D
                                • maitresse.d.un.francais Re: nie lubię pouczać, a jednak muszę 20.05.12, 21:25
                                  znana.jako.ggigus napisała:

                                  > Jest Pani dziennikarką, która niezbyt biegle włada językiem.
                                  > Prawidłowa forma to: jeśli są Panie zainteresowane.

                                  (...)

                                  O, już myślałam, że nas!

                                  A co do tematyki: klyjent (celowo) płaci, klyjent wymaga. Klyjent chce o rozdrapach, to co mu zrobisz?
                                  • znana.jako.ggigus rozdrapy moge ot tak 20.05.12, 21:44
                                    po poludniu napisac, maja w pamieci pare filmow i reportazy z prasy.
                                • takete_malouma Sami się uczta - Baltazar. 26.05.12, 16:51
                                  > Jest Pani dziennikarką, która niezbyt biegle włada językiem.
                                  > Prawidłowa forma to: jeśli są Panie zainteresowane.
                                  > Mieszanka formy czasownikowej wy (jesteście) i Panie to tzw. forma bazarowa.

                                  Forma bazarowa <b>jest</b> prawidłowa i <b>służy</b> do wyrażenia czegoś, czego forma nienacechowana nie wyraża. Oznacza to tutaj dwie rzeczy: 1) pisząca prawidłowo posługuje się tego rodzaju subtelnościami języka, oraz 2) dałyście radę ją wkurzyć.
    • bene_gesserit Re: Aborcja. Oddać głos kobietom 20.05.12, 21:32
      Muszę przyznać, że ta nagonka na autorkę wątku jest żenująca. Nie chcecie/nie możecie pomóc - ok, ale na litość boską - jechanie po niej jak po ... ... to dno.
      • znana.jako.ggigus kto pierwszy jest bez winy, niechaj rzuci kamienie 20.05.12, 21:44
        m.

        dlaczego jechanie po kims? skoro piszaca nie potrafi udzielic odpowiedzi, gdzie sie ma to ukazac, ani napisac zdania z prawidlowa forma czasownika.
        • bene_gesserit Re: kto pierwszy jest bez winy, niechaj rzuci kam 21.05.12, 20:23
          Osoba pisząca udzielila odpowiedzi, że nie wie. A w odpowiedzi wykorzystano jej dane i wysmiano, bo pracowala w SE. Od poprawiania błędów jest korekta. Dno od spodu, obie.
          • maitresse.d.un.francais Re: kto pierwszy jest bez winy, niechaj rzuci kam 21.05.12, 22:50
            bene_gesserit napisała:

            > Osoba pisząca udzielila odpowiedzi, że nie wie.

            A potem okazało się, że jednak wie, więc jednak kłamała.

            A w odpowiedzi wykorzystano je
            > j dane

            Wyszukiwanie przez Google jest działaniem legalnym.

            i wysmiano, bo pracowala w SE. Od poprawiania błędów jest korekta.

            Od pisania poprawnego jest dziennikarz.


            Dno o
            > d spodu, obie.
            >
            Co ty nie powiesz? A kiedy cię zaangażowano na naszą wychowawczynię/sędzię, bo widzę, że coś przegapiłam?
            • znana.jako.ggigus hehe bene, bene 22.05.12, 10:24
              korektor nie jest od takich byków jak nieprawidłowa forma czasownika. A przynajmniej zakłada się, że dziennikarz ma pojęcie i używa tych form.
              A poza tym pani korektorka GW Opole nie znała róźnicy między Opolanie i opolanie i w art. o mieszkańcach miasta uparcie zostawiała niewłaściwą formę (zwracałam o to uwagę).
              A gdyby pani pytająca chciała zachować anonimowość, to by sobie założyła odpowiedni adres mailowy.
              To tak na logikę na wstęp na rano.
              • gazeta_mi_placi Re: hehe bene, bene 22.05.12, 16:16
                Może myślała, że trafi na osoby mniej dociekliwe, poza tym nieładnie kłamać, a fe...
              • bene_gesserit Re: hehe bene, bene 22.05.12, 19:05
                Pracowałaś kiedyś w redakcji? Bo ja tak.
                Gdyby redakcje miały zatrudniać ludzi, którzy nie popełniają (również grubych) błędów gazety nigdy nie zaczełyby się ukazywać.
                • znana.jako.ggigus Re: hehe bene, bene 23.05.12, 10:41
                  Ja tez pracowalam.
                  Od tego sa korektorzy, od malych bledow. A od prawidlowej gramatyki to jest polonist(k)a pana/pani dziennikarza/dziennikarz.
              • policjawkrainieczarow Re: hehe bene, bene 25.05.12, 00:32
                uparcie zostawiała niewłaściwą formę (zwracała
                > m o to uwagę).

                ggigus, litości... :-/
                • maitresse.d.un.francais Re: hehe bene, bene 25.05.12, 15:03
                  policjawkrainieczarow napisała:

                  > uparcie zostawiała niewłaściwą formę (zwracała
                  > > m o to uwagę).
                  >
                  > ggigus, litości... :-/
                  >
                  Dlaczego litości? Dziennikarz operuje słowem.

                  Przypięłam się ostatnio do koszmarnego błędu na portalu Film i poprawili jak mogli. :-P
                  • policjawkrainieczarow Re: hehe bene, bene 26.05.12, 20:19
                    > Dlaczego litości? Dziennikarz operuje słowem.

                    dlatego, że jak się już to dziennikarzowi wytyka, to też wypada używać poprawnej polszczyzny, ze zwrotem "zwracać o coś uwagę" nigdy się nie spotkałam i Google też nie...
            • bene_gesserit Re: kto pierwszy jest bez winy, niechaj rzuci kam 22.05.12, 19:03
              Ciebie się nie da wychować, jesteś na to grubo za stara :P

              Poza tym - obie z gigi wyraziłyście swoje opinie nt nieszczęsnej autorki wątku - wasze prawo, conie? No więc moje prawo to wyrazić obrzydzenie spowodowane waszym zachowaniem.
              • maitresse.d.un.francais Re: kto pierwszy jest bez winy, niechaj rzuci kam 22.05.12, 23:16
                bene_gesserit napisała:

                > Ciebie się nie da wychować, jesteś na to grubo za stara :P

                Oooo, czyżby orędowniczka tolerancji prezentowała ageism? Nieładnie, bene, nieładnie. Szczytne idee idą w kąt wobec możliwości poosądzania bliźnich?
                • bene_gesserit Re: kto pierwszy jest bez winy, niechaj rzuci kam 22.05.12, 23:34
                  Luzuj warkoczyki :) - przecież nie mam pojęcia, ile masz lat. Nawet jeśli miałabyś osiem, i tak będziesz za stara na wychowanie. Swoją drogą - sypiesz błyskotliwymi ripostami jak z rękawa.
                  • maitresse.d.un.francais Re: kto pierwszy jest bez winy, niechaj rzuci kam 22.05.12, 23:39
                    bene_gesserit napisała:

                    > Luzuj warkoczyki :) - przecież nie mam pojęcia, ile masz lat. Nawet jeśli miała
                    > byś osiem, i tak będziesz za stara na wychowanie. Swoją drogą - sypiesz błysko
                    > tliwymi ripostami jak z rękawa.

                    Pewnie, gdzie mi tam do ciebie. :-PPPPP.
              • znana.jako.ggigus skoro o kims piszesz, ze jest grubo za stary 23.05.12, 10:53
                to chyba jednak iesz, ile ma lat.
                Wrgo Ty mozesz wydawac opinie, a inni nie moga.
                Ciekawe podejscie. Znane z literatury.
                • maitresse.d.un.francais Re: skoro o kims piszesz, ze jest grubo za stary 23.05.12, 16:39
                  znana.jako.ggigus napisała:

                  > to chyba jednak iesz, ile ma lat.
                  > Wrgo Ty mozesz wydawac opinie, a inni nie moga.
                  > Ciekawe podejscie. Znane z literatury.

                  Ggigus masz maila.
                • bene_gesserit Re: skoro o kims piszesz, ze jest grubo za stary 23.05.12, 23:03
                  znana.jako.ggigus napisała:

                  > to chyba jednak iesz, ile ma lat.

                  No weź i udowodnij mi, że wiem, skoro nie wiem. Proszę.

                  > Wrgo Ty mozesz wydawac opinie, a inni nie moga.

                  Wy możecie, ja też. Proste? Czy niezabardzo.

                  > Ciekawe podejscie. Znane z literatury.

                  Tak, już Hitler o tym pisał i w ogóle naziści ;)

                  Wez sobie przeczytaj ten wątek za miesiąc, proponuje. I powstydz się w kąciku. eot.
                  • znana.jako.ggigus Re: skoro o kims piszesz, ze jest grubo za stary 23.05.12, 23:46
                    no nie, tu akurat myslalam o mentalnosci Kalego - jak ja cos robie to jest oki, a jak ktos inny to samo to be.
                    Czy to nie Ty pisalas, ze jak sie wyciaga Adolfa w dyskusji, to mozna, ba nawet trzeba przerwac dyskusje, bo sie robi glupio.
                    Ale juz teraz mozesz sie powstydziw w kaciku:))
      • masztubigos Re: Aborcja. Oddać głos kobietom 20.05.12, 21:50
        Radzę udać się do zakonów żeńskich, obawiam się że tam znajdzie Pani więcej pań po aborcji niż na tym skromnym forum Feminizm, skądinąd uchodzącym w oczach polactwa za gniazdo bezdusznych aborterek. Proszę też zagaić te wszystkie stare baby, które dziś przesiadują w kruchcie kościelnej - one onegdaj skrobały się na potęgę - to jest dopiero materiał na artykuł.
        Gdzie najlepiej schować pieniądze przed Polakiem? Odp.: Pod mydłem
    • easz poza forum feminizm i kobieta sa, albo byly tu 24.05.12, 00:00

      - są, albo były tu jeszcze fora dotyczące aborcji, co najmniej dwa, uściślając, to skrajnie różne dwa. Nie mam głowy żeby teraz szukać, choć to pewnie góra trzy kliknięcia;) imo powinna tam pani pozaglądać, tam są już osoby, które są otrzaskane z tematem pod wieloma względami, w sensie mówienia o. Tu, to wywlekanie pani pracy w tamtej gazecie, to raczej kwestia problematyczności zaufania do pani, a nie stawiania w wątpliwość kompetencji, więc ja bym się nie obrażała w razie czego. I polecam jeszcze raz tamte fora, pewnie na zdrowiu, albo kobiecie, a jak nie, to wpisać w wyszukiwarkę. Powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka