Dodaj do ulubionych

Indeks bajek zakazanych

02.01.13, 10:27
Fakt napisał a reszta, z frondą na czele, przedrukowała news, jakoby Niemcy bajki dla dzieci chcieli cenzurować.
www.fronda.pl/a/kolejny-absurd-ue-zakaza-niepoprawnych-politycznie-bajek-dla-dzieci,25008.html
Główną inspiratorką absurdalnego pomysłu jest niemiecka minister ds. rodziny Kristina Schröder. Pani minister przyznała, że swojej niespełna dwuletniej córeczce nie czyta klasycznych bajek. Nie przejdzie jej przez usta na przykład fragment z bajki o Pippi Langstrump, w którym jest mowa o jej ojcu jako o "królu czarnych".
Ale nie tylko bajki o Pippi, czy nasz rodzimy wierszyk o murzynku Bambo są politycznie niepoprawne. Na indeksie mogłyby się znaleźć także bajki braci Grimm, uważane przez Niemców za świętość literacką. Dla feministek bajki te są "niepoprawne politycznie", bo nie ma w nich "pozytywnych kobiecych postaci". Zdaniem pani minister niepoprawne są także bajki, w których Bóg jest rodzaju męskiego, gdyż powinien być nijakiego.
Co więcej, Komisja Praw Kobiet w Parlamencie Europejskim zaapelowała o zakazanie książek, w których mężczyzna zarabia na dom, a kobieta wychowuje dzieci i dba o rodzinne ognisko, gdyż taki model społeczeństwa jest sprzeczny z równością płci, jaka obowiązuje w UE.


I oczywiście wszystko utrzymane w tonie jacy ci Niemcy głupi i jaka Unia totalitarna. Nikomu nie przyszło do głowy, że bajki dla dzieci pełniły funkcje podręczników do WOS, gdzie w sposób lekki i przystępny opisywano dzieciom świat, w jakim przyszło im się urodzić. I skoro żyły w patriarchalnym świecie pełnym rasizmu, nietolerancji, nierówności klasowej, gdzie preferowano takie a nie inne sposoby rozwiązywania konfliktów i ceniono takie a nie inne wartości, to nic dziwnego, że bohaterowie tych bajek średnio przystają do wymagań współczesnego świata. A jak tak, to i ten podręcznik nie spełni swojej funkcji, bo jak. Na tej samej zasadzie można by kogoś utrzymywać w przeświadczeniu, że żyje w średniowieczu albo XIX wieku, jak to czynią Amisze. Tylko czy o to w edukacji chodzi?
Obserwuj wątek
    • tigertiger Re: Indeks bajek zakazanych 02.01.13, 11:02
      Pipi jest na czarnej liście? To nie można zmienić tego "króla czarnych" na np. "Króla Zulusów", skoro ten jeden zwrot brzmi dziś nie poprawnie? Toż Pipi jako jedyna bohaterka książek dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym nie jest omdlewająca księżniczka, wróżką czy dziewczyneczką w słodkiej sukieneczki skaczącej po łączce. Pipi przeżywa fantastyczne przygody, jest nadludzko silną, i mieszka z małpką Panem Nilssonem oraz białym koniem w czarne kropki, podczas gdy jej mama "jest w niebie" ,a tata na morzu jak na pirata przystało. Jak można "Pipi" wprowadzić na czarną listę z powodu jednego sformułowania do tego tak, a nie inaczej przetłumaczonego ze Szweckiego ???
    • triss_merigold6 Re: Indeks bajek zakazanych 02.01.13, 13:47
      Kolejny odlocik w ramach uprawiania poprawności politycznej?
      • bene_gesserit Re: Indeks bajek zakazanych 03.01.13, 20:31
        Kolejny odlocik w ramach kurczowego trzymania się tego, co było, na zasadzie 'mnie ojciec pasem lał i wyrosłem na człowieka, więc swoje dzieci też będę prał, jak zechcę'?

        Gdyby wszyscy ludzie mieli betonem zalaną ultrakonserwatywną wizję swiata, obyczajowości i kultury na powyższych prawach, to nadal żylibyśmy w grotach i ziemiankach oraz zywili robalami, korzonkami i surowym mięsem oraz umierali bez zębów w sędziwym wieku lat 27. Świat się zmienia, triss - wsiadając do samochodu, używając aspiryny i głosując (mimo tego, ze jestes kobietą) - pomyśl, ze może i na lepsze.
    • rekreativa Re: Indeks bajek zakazanych 02.01.13, 14:12
      Niestety, dla mnie cenzurowanie już istniejących dziewiętnastowiecznych, czy starszych bajek jest jakimś grubym nieporozumieniem. Po kiego wała to robić? Bo się czasy zmieniły i realia? No to kto komu broni pisać nowe bajki przystające do dzisiejszej rzeczywistości?
      Jeżeli naprawdę tak się strasznie boimy, żeby po przeczytaniu "Kopciuszka" nam się córka nie zmieniła w niedojdę, to nie czytajmy tego cholernego "Kopciuszka" w ogóle, albo czytajmy z komentarzem, ucząc dziecko przy okazji, jak wyglądało życie w dawnych czasach.

      Powieści też zaczną "przepisywać"?
      • berta-death Re: Indeks bajek zakazanych 02.01.13, 20:53
        Chyba nie tyle chodzi o cenzurowanie ich, co o zastąpienie nowymi, bardziej przystającymi do problematyki współczesnego świata. Bo to trochę jakby uczyć kogoś geografii na podstawie średniowiecznych podręczników i map.

        Inna rzecz, że współcześnie nie napisano niczego co mogłoby się równać poziomem z dawną literaturą. W związku z tym chcąc zapoznać dzieci z jakimiś w miarę wartościowymi dziełami, nie ma wyjścia trzeba albo im pokazać to co jest w niezmienionej formie albo to nieco zmodyfikować.
        Tak źle i tak niedobrze. Jeśli chodzi o lektury dla starszych dzieci i młodzieży, to można je potraktować jak powieści historyczne. Natomiast takie całkiem małe, to średnio są w stanie skumać, że kiedyś był inny świat, w którym żyło się inaczej i w związku z tym nie należy brać do siebie tego co się w tych baśniach wyczyta. Do pewnego wieku człowiek nie jest zainteresowany historią, być może nawet nie jest w stanie jej pojąć. Jest zainteresowany tylko i wyłącznie tym co jest tu i teraz, bo jak najszybciej musi nauczyć się jak żyć w tym świecie i przetrwać. W tym, nie w przeszłym, przyszłym, ani fikcyjnym. Stąd te wszystkie kontrowersje wokół bajek dla kilkulatków.
        • rekreativa Re: Indeks bajek zakazanych 02.01.13, 21:15
          Nie mam dzieci, więc nie mogę powiedzieć na pewno, ale wydaje mi się, że trochę tych bajeczek dla maluchów w księgarniach jest - mam na myśli współcześnie pisane.
          Jak się poszuka, to się znajdzie jakieś opowiastki o zwierzątkach, które w sposób przystępny podają prawdy o życiu.
          Naprawdę rodzic nie jest skazany na Andersena i braci Grimm.
          • berta-death Re: Indeks bajek zakazanych 03.01.13, 08:32
            Bajek ci u nas dostatek. Takiej ilości, to w żadnej poprzedniej epoce dzieci nie miały. Chodzi o ich wartość literacką. Literatura nie tylko ma jakieś prawdy życiowe przedstawiać, czy dostarczać rozrywki, jednak powinna jeszcze jakiś poziom prezentować. A z tym to i w literaturze dla dorosłych i całej reszcie kultury, ciężko.

            Teraz to każdy kto A od Be odróżnia, to ma się za humanistę i literata, mającego prawo publikować swoje dzieła. A wydawcy tylko utwierdzają ich w tym przekonaniu. Nic dziwnego, że dzieci i młodzież nie chcą czytać, bo współczesnych książek najczęściej czytać się nie da, a dawne nie traktują o problemach interesujących współczesnego czytelnika.
            Jeszcze pokolenie temu było całkiem sporo znanych pisarzy piszących dla dzieci i młodzieży, nawet uznani twórcy literatury dla dorosłych pisywali dla młodszych czytelników, teraz nie ma nikogo takiego. Pisarstwo weszło w kanon popkultury, czyli byle szybko, byle tanio, byle efektownie i byle tylko szybki zysk z tego był.
            • tigertiger Re: Indeks bajek zakazanych 03.01.13, 09:06
              To akurat prawda, że już nie tylko za biografie i poradniki, ale i za literaturę dziecięcą zabierają się politycy i muzycy i celebryci wszelkiej maści. Współcześni znani bajkopisarze to Obama i Madonna, a w Polsce Dorn i Chylińska, czy tez autorki pracy zbiorowej wydanej pod dumnym tytułem "Bajki Gwiazd" takie literatek jak Małgorzata Foremniak, Jolanta Fraszyńska, Jaga Hupało, Monika Jaruzelska, Kayah, Jagna Marczułajtis, Halina Mlynkova, Agata Młynarska oraz siostry Steczkowskie. Nie wiem tylko czy śmiać się, czy za głowę łapać ?
        • kocia_noga Re: Indeks bajek zakazanych 02.01.13, 22:06
          berta-death napisała:

          > Chyba nie tyle chodzi o cenzurowanie ich, co o zastąpienie nowymi, bardziej prz
          > ystającymi do problematyki współczesnego świata. Bo to trochę jakby uczyć kogoś
          > geografii na podstawie średniowiecznych podręczników i map.
          >

          To prawda, pamiętam, że w podstawówce mieliśmy jakieś kijowe lektury obowiązkowe, gdzie tzreba było się dowiadywać, albo udawać, że się wie, co to jest kierzoneczka, steczka, krobka, jak się doi krowę itp. Było to męczące, a życie wyglądało zupełnie inaczej:)
          • berta-death Re: Indeks bajek zakazanych 03.01.13, 08:55
            Pod tym względem to nawet producenci zabawek się nie rozwijają. Wciąż najpopularniejszym motywem układanek, klocków, kolorowanek itp, jest farma. Jaki odsetek kilkulatków krowę na żywo widział a co dopiero całą farmę. Może jak na jakieś agrowczasy pojedzie, to jeszcze taka zabawka miałaby sens, ale w innym wypadku?
            • kocia_noga Re: Indeks bajek zakazanych 03.01.13, 10:55
              berta-death napisała:

              > Pod tym względem to nawet producenci zabawek się nie rozwijają. Wciąż najpopula
              > rniejszym motywem układanek, klocków, kolorowanek itp, jest farma. Jaki odsetek
              > kilkulatków krowę na żywo widział a co dopiero całą farmę. Może jak na jakieś
              > agrowczasy pojedzie, to jeszcze taka zabawka miałaby sens, ale w innym wypadku?

              Też to widzę. Nie dość, że dzieciom robi się zabawki znikąd, to jeszcze te mityczne krowy (dziecko ma dodatkowo zgadywać "jak robi krowa") są pzredstawione w sposób dalece odbiegający od realu. W ogóle tworzy się współczesnym dzieciom jakiś durny, nieistniejący real, gdzie są zielone świnki obok różowych słoni, czerwonych elfów, batmanów i barbi. Wszystko to wydaje dźwięki, rusza się, lśni i jest miłe w dotyku oraz bezpieczne. Dzieci tracą mnóstwo czasu opanowując wiedzę dla idiotów, która do niczego im się w życiu nie pzryda, a wręcz pzreciwnie.Ostatnio do grona dziecięcego świata doszło porno z internetu.
              Żeby jeszcze te dzieci zamieszkujące pokoiki w pastelowych kolorkach żyły sobie na Marsie, to pół biedy, ale one żyją w kraju Paranoja - z jednej strony mają wszystkie ludzkie problemy, jako członkowie rodziny, sąsiedzi, klienci żłobka, przedszkola, szkoły i innych instytucji, z drugiej - żadnego drogowskazu, żadnego wsparcia - żółte żyrafy wraz z fioletową gęsią która robi"gę gę".
              • bene_gesserit Re: Indeks bajek zakazanych 03.01.13, 20:37
                Ale jak - zwierzęta mają być umazane mierzwą, a obowiązkową częścią zestawu miałoby być realistycznie przedstawione bicie prosiąt ew. urzynanie głowy kurze? Plus, o ile to zestaw dla polskich dzieci, zachlany gospodarz i gospodyni w kolejnej ciąży oraz zestaw dzieci w beczkach w kącie stodoły?

                A w naśladowaniu zwierząt chodzi o wspomaganie nauki mówienia :)
                • kocia_noga Re: Indeks bajek zakazanych 03.01.13, 23:03
                  bene_gesserit napisała:

                  > Ale jak - zwierzęta mają być umazane mierzwą, a obowiązkową częścią zestawu mia
                  > łoby być realistycznie przedstawione bicie prosiąt ew. urzynanie głowy kurze? P
                  > lus, o ile to zestaw dla polskich dzieci, zachlany gospodarz i gospodyni w kole
                  > jnej ciąży oraz zestaw dzieci w beczkach w kącie stodoły?
                  >
                  > A w naśladowaniu zwierząt chodzi o wspomaganie nauki mówienia :)
                  >
                  >

                  Mogłyby być to elementy tego, co widzi i spotyka - psy, koty - owszem, ptaszki. Ale też małe wnętrze sklepu, mały plac zabaw, telewizorek, komputerek, czy co tam. To, co je otacza, co widzą. Krowa jeśli już, to maksymalnie naturalistyczna - w kolorach krowie właściwych, niechby już robiła "mu", skoro jest to przydatne w nauce mowy. Krowy są czyste z natury i są czyste naogół, jesli tylko da się im możliwość. Ta mierzwa i beczki na niemowlęta to już czysta fantazja.
                  • bene_gesserit Re: Indeks bajek zakazanych 04.01.13, 21:05
                    Zasadniczo to najfajniejsza zabawa jest nie takim zestawem, ale zrobienie go. To jest naprawdę wychowawcze. Ew. uzupełnienie gotowego ze sklepu o elementy, których brakuje.

                    I - ja się bawiłam barbią, której urządzałam dom w estetyce rokokowego burdelu (z zadnej strony nie przypominającego mojego domu rodzinnego) i jakoś specjalnie się psychicznie nie skrzywiłam. Imo przesadzasz.
                    • berta-death Re: Indeks bajek zakazanych 04.01.13, 21:52
                      Z tą farmą to mi chodziło o to, że to jest zabawka mocno niedzisiejsza. Dawniej, kiedy większość dzieci mieszkała na wsiach, to motyw zwierząt i farmy był uzasadniony w książkach, układankach, kolorowankach i innych zabawkach. Dzieci najchętniej bawią się w to co na co dzień widzą w prawdziwym otoczeniu. Dlatego współcześnie tego typu zabawki to relikt przeszłości. Faktycznie dużo lepiej sprawdziłoby się centrum handlowe zamiast tej nieszczęsnej farmy.
        • mariner4 Jasne. Po co uczyć literatury klasycznej, historii 03.01.13, 11:09
          Historii sztuki, o malarstwie i innym zbędnym balaście. Trzeba uczyć czegoś co bardziej pasuje do......umysłowych leni. Wystarczy tablet.
          Niedawno pokazywali jedną debilkę w TV, która brała udział w odbieraniu Nobla przez UE. Nie wiedziała jaką funkcję pełnił w UE J. Buzek. Kim jest Barrosso. Nawet była zła kiedy ją dziennikarz odpytywał. Ciekaw, że to jest studentka politologii!!!!
          Pewnie. Po co obciążać główkę? Poseł Hofman nie obciążał, też kończył Politologię, a jak wysoko zaszedł!
          M.
          • berta-death Re: Jasne. Po co uczyć literatury klasycznej, his 03.01.13, 11:38
            Weź pod uwagę do jakiej grupy wiekowej te bajki są skierowane i na jakim etapie życia jest ta grupa wiekowa. Tak jakbyś nagle znalazł się na obcej planecie, wśród obcych istot, gdzie wszystko jest ci kompletnie nieznane i kierujące się nieznanymi ci zasadami. Jesteś pewien, że pierwszą rzeczą jaką byś się chciał dowiedzieć, jest historia tej planety i jej dorobek kulturowy?
            • mariner4 Istnieje ciagłość kultury ludzkiej 03.01.13, 14:15
              Bajki też w tą ciaglość wchodzą. Komuniści też chcieli ludzkości zafundować przerwę w życiorysie. Usunąć "zbędny balast". W skrajnej postaci Pol Pot chciał opcji zerowej. Zbudować "nowe społeczeństwo" od początku. Sen o nowym społeczeństwie, zamiast normalnego rozwoju, to cecha wszystkich ideologii totalitarnych. Droga na skróty.
              Hitler chciał wychować nadludzi, Stalin człowieka sowieckiego, "dobrotliwy" Gierek chciał "jedności moralno politycznej". Kaczor też marzy o wychowaniu społeczeństwa, na swoją modłę Tak samo radykalne feministki. Też chcą drogi na skróty. Zabronić starych bajek, przerobić literaturę światową eliminując "przesądy światło ćmiące", zakwestionować różnice płci. Jak się nie da po dobremu, to na siłę. Innymi słowy robić eksperymenty na społeczeństwach. Takie eksperymenty ZAWSZE kończyły się zbrodniami. Uszczęśliwiać na siłę, a kto nie chce dać się uszczęśliwić, tego eksterminować. Dla dobra ludzkości, oczywiście. A jakże by inaczej. Ale to się nie uda. Tak jak nie udał się eksperyment z najlepszym ustrojem. Macicy nam nie przeszczepicie.
              M.
              • rekreativa Re: Istnieje ciagłość kultury ludzkiej 03.01.13, 14:25
                "Macicy nam nie przeszczepicie. "

                Biorąc pod uwagę, co już się udało poprzeszczepiać, to byłabym ostrożna w tej materii :)
              • berta-death Re: Istnieje ciagłość kultury ludzkiej 03.01.13, 14:33
                A co to ma wspólnego z bajkami dla małych dzieci? One nie są na etapie rozwojowym poznawania ciągłości kultury, chcą się dowiedzieć jak świat w którym się urodziły wygląda, jakimi rządzi się zasadami i jak w nim żyć żeby przetrwać. Na poznawanie historii i dziedzictwa kulturowego przyjdzie czas i wtedy jak najbardziej mogą sobie czytać i baśnie braci Grimm i cokolwiek co im w ręce wpadnie. Natomiast opowiadanie 3-4latkowi bajki o kopciuszku, która promuje zachowania w stylu siedź w kącie a znajdą cię, nie sprzeciwiaj się i biernie poddawaj zrządzeniom losu, jest absurdalne. Takie cuda to nawet w czasach powstania tego opowiadania nie gwarantowały przetrwania i wygodnego życia.
                • rekreativa Re: Istnieje ciagłość kultury ludzkiej 03.01.13, 14:40
                  Akurat bajka o Kopciuszku jest wyjątkowo ch...owa :) Wstrętna macocha, dwie próżne, nadęte, złośliwe siostry, ślepy tatulo, który nie widzi, co się wkoło dzieje i ten Kopciuszek nieszczęsny, niedojda nad niedojdami, za którą wszystko trzeba załatwić, bo inaczej ten groch, mak, czy coś do końca życia będzie bezsensownie przebierała. Przecież nawet ten trzewik, to zamiast celowo zostawić na wabik dla księcia, ona, niezgrabuła, po prostu zgubiła.
                  • berta-death Re: Istnieje ciagłość kultury ludzkiej 03.01.13, 14:48
                    A to dlaczego tak karnie opuściła bal o północy też jest niejasne. Niby ta iluzja ciuchów i karocy miała się o północy skończyć, ale seksowny trzewik w trepa się jakoś nie zmienił.
                    I ten trzewik jako wab, czyżby książę był fetyszystą stóp?
                    • rekreativa Re: Istnieje ciagłość kultury ludzkiej 03.01.13, 14:53
                      "I ten trzewik jako wab, czyżby książę był fetyszystą stóp?"

                      Nie tyle książę, co bracia Grimm :) Do tego fetyszyści-sadyści, bo tam też odchodziło obcinanie pięt, o ile pamiętam :)
                  • mariner4 Ocenzurować! 03.01.13, 15:59
                    M.
                    • rekreativa Re: Ocenzurować! 03.01.13, 16:08
                      No ale właśnie nie cenzurować, co już z pięć razy w tym wątku powtórzyłam.
                      Natomiast mogę chyba mieć krytyczny stosunek do konkretnej bajki? Czy może powinnam cicho siedzieć, bo to przecież klasyka literatury światowej?
                • mariner4 Ależ los Kopciuszka to marzenie większości 03.01.13, 15:58
                  dziewczyn. Przyjdzie piękny książę, przymierzy jej pantofelka i zabierze ją do krainy wiecznej szczęśliwości!
                  Chyba, że jesteś podobna do córek tej wrednej macochy?
                  M.
                  • berta-death Re: Ależ los Kopciuszka to marzenie większości 03.01.13, 16:09
                    Podobnie jak i większości facetów. Tylko jakoś nikomu nie przyszło do głowy pisanie bajki promującej wśród mężczyzn coś takiego.
                  • rekreativa Re: Ależ los Kopciuszka to marzenie większości 03.01.13, 16:11
                    "Chyba, że jesteś podobna do córek tej wrednej macochy?"

                    Aha, czyli kobieta może być albo bezwolną, całkowicie bierną sierotą- Kopciuszkiem, albo wredną, okrutną mendą - siostrą Kopciuszka?
                    • kocia_noga Re: Ależ los Kopciuszka to marzenie większości 03.01.13, 16:31
                      rekreativa napisała:

                      > "Chyba, że jesteś podobna do córek tej wrednej macochy?"
                      >
                      > Aha, czyli kobieta może być albo bezwolną, całkowicie bierną sierotą- Kopciuszk
                      > iem, albo wredną, okrutną mendą - siostrą Kopciuszka?

                      Może być podobna do Marylin Monroe i mieć sznsę wyjść za brutalnego idiotę albo być brzydką, wtedy b.i. jej nie zechce i będzie musiała spędzać życie z mądrym, inteligentnym i dobrze wychowanym mężczyzną.
                    • mariner4 Nie musi, ale powinna byc normalna i 03.01.13, 17:12
                      nie powinna swoich niepowodzeń sercowych zwalać na mężczyzn.
                      M.
                      • rekreativa Re: Nie musi, ale powinna byc normalna i 03.01.13, 17:18
                        Jasne, że tak. I odwrotnie też (odwrotnie płciowo, znaczy).
                        • mariner4 Bez "płciowo" nie potrafisz? 03.01.13, 18:08
                          Zupełnie jak kościół. Niby zwalczają seks, a bez niego żyć nie mogą?
                          M.
                          • rekreativa Re: Bez "płciowo" nie potrafisz? 03.01.13, 18:19
                            A Ty się czepiasz, bo lubisz?
                            Użyłam słowa "płciowo", żeby moja wypowiedź była jasna, bo miałam wrażenie, że może nie być.
                            • tigertiger Re: Bez "płciowo" nie potrafisz? 03.01.13, 18:55
                              dla jednych jest zrozumiała, dla innych nie, mariner rozumie tylko szympansie zwyczaje płciowe, więc nie dziwota, że wolałby "bezpłciowe" porównania:) On bez seksu może żyć nie tak jak "kościół" i feministki :)
                              • mariner4 Przemawia przez Ciebie kobieca intuicja, 03.01.13, 19:00
                                czyli miliony lat niemyślenia.
                                M.
                                • tigertiger Re: Przemawia przez Ciebie kobieca intuicja, 03.01.13, 19:41
                                  a co z "naturą" na która się powołujesz i czemu u ciebie nie zadziałały żadne procesy myślowe,aby sprawdzić czym faktycznie jest "intuicja", zamiast opowiadać jakieś gusła na jej temat? Intuicja jest dla człowieka tak samo naturalna, jak instynkt dla zwierząt. Zdolności intuicyjne posiada każdy człowiek bez względu na płeć, ale mężczyznom stereotypy nakazują ją tłumić. Z kobietami jest inaczej, im się zezwala na wsłuchiwanie się w intuicję, dla tego kobieta może decydować, czy podążyć za swoim rozumem, czy za intuicją, a może za ich kombinacją. Ci, którzy intuicje tłumią, de facto tłumią naturalną zdolność człowieka, a szkoda bo intuicja jest istotnym elementem naszej kreatywności.:)
                                  To Einstain powiedział "TYM, CO NAPRAWDĘ SIĘ LICZY, JEST INTUICJA”, a tobie intuicja się kojarzy z milionem lat niemyślenia :)
                                  • mariner4 Ja o tym wiem. To tylko 04.01.13, 09:01
                                    złośliwy żart. Ja osobiście nie wierzę w jakąś szczególną kobiecą intuicję. To chyba cecha osobnicza. Może tylko mamy nieco inne predyspozycje. Na przykład intuicja łowcy może być nieco inna, niż intuicja matki. Ale nic na ten temat nie czytałem powaznego
                                    M
                                    • tigertiger Re: Ja o tym wiem. To tylko 04.01.13, 09:12
                                      > złośliwy żart.

                                      złośliwy? to ci się nie udał:)))

                                      Ale nic na ten temat nie
                                      > czytałem powaznego

                                      to na pewno:)))
                                    • berta-death Re: Ja o tym wiem. To tylko 04.01.13, 09:35
                                      Intuicja to pojęcie z kategorii zjawisk paranormalnych. Jakim cudem może naprawdę występować w przyrodzie?
                                      • kocia_noga Re: Ja o tym wiem. To tylko 04.01.13, 09:53
                                        berta-death napisała:

                                        > Intuicja to pojęcie z kategorii zjawisk paranormalnych. Jakim cudem może napraw
                                        > dę występować w przyrodzie?

                                        Jeju, Berta, nie chrzań

                                        pl.wikipedia.org/wiki/Intuicja
                                        • berta-death Re: Ja o tym wiem. To tylko 04.01.13, 10:05
                                          W obiegowej opinii, nikomu nawet do głowy nie przyjdzie, że intuicja ma coś wspólnego z mózgiem i myśleniem. Ot taki emocjonalny przebłysk co najwyżej. Bo najczęściej jest to postrzegane jak takie zjawisko z gatunku przeczucia jakim dysponują wszelkiej maści wróże, astrolodzy i tym podobne cudaki. Nie sądzę, żeby Marinerowi o cokolwiek innego chodziło, jak pisał o kobiecej intuicji.

                                          To pojęcie to zostało wymyślone żeby przypadkiem nie wyszło, że kobieta ma mózg zdolny do jakiś procesów myślowych. Jak mężczyzna na coś wpadł, albo powiedział bądź zrobił coś mądrego, to od razu przypisywano to jego męskiemu umysłowi. W przypadku kobiety, to oczywiście musiała być intuicja, bo przecież nie intelekt.
                                          • mariner4 Człowiek miewa przeczucia i różne 04.01.13, 11:01
                                            inne trudne do wyjaśnienia zjawiska.
                                            Z żoną lubimy zbierać np grzyby. Ja mam bardzo silne wyczucie kierunku i to bez znanych harcerskich sposobów jak np mech na pniu drzewa. Mogę chodzić w różnych kierunkach po lesie i zawsze wiem w którą stronę iść, aby np odnaleźć auto. Ja to po prostu czuję. Moja żona natomiast takiej orientacji nie ma za grosz. Dlaczego tak jest? Nie wiem. Może to cecha płci, choć nie nie jestem tego pewien. Czytałem gdzieś, że to cecha wyrobiona w czasach kiedy mężczyzna był łowcą.
                                            M.
                                          • kocia_noga Re: Ja o tym wiem. To tylko 04.01.13, 13:02
                                            berta-death napisała:

                                            > To pojęcie to zostało wymyślone żeby przypadkiem nie wyszło, że kobieta ma mózg
                                            > zdolny do jakiś procesów myślowych. Jak mężczyzna na coś wpadł, albo powiedzia
                                            > ł bądź zrobił coś mądrego, to od razu przypisywano to jego męskiemu umysłowi. W
                                            > przypadku kobiety, to oczywiście musiała być intuicja, bo przecież nie intelek
                                            > t.

                                            Owszem, to się zgadza, ale odpowiedziałaś Rekreativie.
                                            • kocia_noga Re: Ja o tym wiem. To tylko 04.01.13, 13:05
                                              Dodam, że niedopuszczano kobiet do nauki ani wiedzy, a gdy mimo to okazywały się jakoś mądre, trzeba było wymyślić tę mityczną intuicję, jako coś zwierzęcego, podobnego do instynktu.
                      • kocia_noga Re: Nie musi, ale powinna byc normalna i 03.01.13, 20:19
                        mariner4 napisał:

                        > nie powinna swoich niepowodzeń sercowych zwalać na mężczyzn.
                        > M.

                        Ale o kim ty piszesz? Kto cię skrzywdził? Jeśli spotkałeś w życiu osobę, która swoje niepowodzenia sercowe zwala na mężczyzn, to z nią porozmawiaj o tym problemie.
                        Nam wystarczy, że przychodzą tu mężczyzźni zawiedzeni w sprawach sercowych i mszczący się za to na wszystkich kobietach.
                    • mariner4 Kopciuch, to Kopciuch i nie 03.01.13, 17:13
                      każdy księcie oszuka.
                      M.
    • urko70 Re: Indeks bajek zakazanych 02.01.13, 14:18
      Bajki się zmieniają bo i my jesteśmy inni, mi by tez nie przyszło do głowy czytać dziecku pierwowzory bajek o których tu mowa Baśnie braci grimm.

      Między nazwaniem ojca Pipi "królem czarnych", a rasizmem IMO jest ogromna przestrzeń. Dobrze byłoby tu uwzględnić kiedy powstała ta bajka i jakie wtedzy dzieci miały pojęcie o świecie. Małe dzieci.

      Przyznam, że to ciekawy pomysł aby bajki pełniły funkcję podręczników WOSu, jednak nie umiem sobie wyobrazić aby wiele lat temu wymyślacze bajek dla dzieci mieli coś więcej na myśli niż tylko opowiedzenie małym dzieciom czegoś ciekawego.

      Zawsze lubiłem Pipi, szczególnie jak podnosiła konia, teraz dowiaduję się że to podstępnie zakamuflowana feministka... brb :)
      • kocia_noga Re: Indeks bajek zakazanych 02.01.13, 14:47
        Nie ufałabym tak bardzo frądzi. Sama też, jak Rekreatiwa nie lubię majstrowania przy baśniach. Inną rzeczą jest pisanie nowych, oczywiście.
        Na FB ktoś rzucił link do świątecznego zestawienia frądzi nt absurdów politpoprawności w ubiegłym roku. Pisane w tym samym tonie, ale nawet mimo tego uderza umieszczanie w tym zestawieniu aktów tolerancji dla np gejów czy niekatolików. Dla nich świat składa się z katolików uprawiających moralność katolicką w swoich rodzinach, a wszystko pozostałe nie ma prawa do życia - należy albo do gazu, albo reedukować.
        Bóg rodzaju męskiego też mi się nie podoba i uważam, że pomimo wrzasków można to zmienić, wszak sami katole jak ich przycisnąc, to twierdzą, że nie ma ONO płci.
        • urko70 Re: Indeks bajek zakazanych 03.01.13, 09:28
          kocia_noga napisała:

          > Nie ufałabym tak bardzo frądzi.

          ?

          > Sama też, jak Rekreatiwa nie lubię majstrowania przy baśniach.

          I tak i nie :) no chyba, ze faktycznie nie masz nic przeciwko opowiadaniu dzieciom o księciu który posiadał śpiącą królewnę mimo iż miał żonę. :)


          > Inną rzeczą jest pisanie nowych, oczywiście.
          > Na FB ktoś rzucił link do świątecznego zestawienia frądzi nt absurdów politpopr
          > awności w ubiegłym roku.

          Nie lubię politycznej poprawności.

          > Bóg rodzaju męskiego też mi się nie podoba i uważam, że pomimo wrzasków można t
          > o zmienić, wszak sami katole jak ich przycisnąc, to twierdzą, że nie ma ONO płc
          > i.

          Wiadomo, że nie podoba wszak do forum feminizm.... i te katole...
          • kocia_noga Re: Indeks bajek zakazanych 03.01.13, 11:09
            urko70 napisał:

            > Sama też, jak Rekreatiwa nie lubię majstrowania przy baśniach.
            >
            > I tak i nie :) no chyba, ze faktycznie nie masz nic przeciwko opowiadaniu dziec
            > iom o księciu który posiadał śpiącą królewnę mimo iż miał żonę. :)
            >
            Nagromadzenie absurdu pzrekroczyło pewien limit, wqięc jestem chętna trochę się rozerwać:
            Co i tak i nie? - czy to oznacza, że wiesz lepiej co lubię? Czy może piszesz o sobie, że majstrować przy baśniach lubisz i tak i nie. To drugie odpada, bo dalej piszesz o mnie, czyli to "i tak i nie" to jest twoja wiedza na temat tego co lubię :)) Nasz mariner jest śmiesznym bufonem, ale tu go przerosłeś:)))
            Dalej jeszcze głupiej. Skoro napisałam, że nie lubię majstrowania przy baśniach, to według twojej logiki oznacza to, że nie mam nic przeciwko ich przerabianiu. Ale może odnosi się to do drugierj części mojej wypowiedzi, że nie mam nic przeciwko pisaniu nowych, wtedy przerobienioe baśni o śpiącej królewnie nie może być nazwane nową, bo jest zmajstrowaniuem starej. Czekaj, spróbuję prościej - opowieść o królu który POSIADA śpiącą królewnę mimo iż MA żonę jest przeróbką, ja przeróbek nie lubię, więc oczywsitym jest, że mam coś przeciwko, ale ty uważasz inaczej, byc może dlatego, że jak napisałeś na początku, wiesz lepiej ode mnie :)))
            • urko70 Re: Indeks bajek zakazanych 03.01.13, 11:19
              kocia_noga napisała:

              > > Sama też, jak Rekreatiwa nie lubię majstrowania przy baśniach.
              > >
              > > I tak i nie :) no chyba, ze faktycznie nie masz nic przeciwko opowiadaniu
              > dziec
              > > iom o księciu który posiadał śpiącą królewnę mimo iż miał żonę. :)
              > >
              > Nagromadzenie absurdu pzrekroczyło pewien limit, wqięc jestem chętna trochę się
              > rozerwać:
              > Co i tak i nie? - czy to oznacza, że wiesz lepiej co lubię? Czy może piszesz o
              > sobie, że majstrować przy baśniach lubisz i tak i nie. To drugie odpada, bo dal
              > ej piszesz o mnie, czyli to "i tak i nie" to jest twoja wiedza na temat tego co
              > lubię :)) Nasz mariner jest śmiesznym bufonem, ale tu go przerosłeś:)))
              > Dalej jeszcze głupiej. Skoro napisałam, że nie lubię majstrowania przy baśniach
              > , to według twojej logiki oznacza to, że nie mam nic przeciwko ich przerabiani
              > u. Ale może odnosi się to do drugierj części mojej wypowiedzi, że nie mam nic p
              > rzeciwko pisaniu nowych, wtedy przerobienioe baśni o śpiącej królewnie nie może
              > być nazwane nową, bo jest zmajstrowaniuem starej. Czekaj, spróbuję prościej -
              > opowieść o królu który POSIADA śpiącą królewnę mimo iż MA żonę jest przeróbką,
              > ja przeróbek nie lubię, więc oczywsitym jest, że mam coś przeciwko, ale ty uwa
              > żasz inaczej, byc może dlatego, że jak napisałeś na początku, wiesz lepiej ode
              > mnie :)))

              Moim zdaniem absurdem jest takie literalne jak proponujesz trzymanie się danej wypowiedzi. Możnaby zapytać "jaki ten mariner Wasz?" Kupiłyście go sobie?

              Nie, nie wiem co Ty lubisz a czego nie lubisz, wypowiedziałem swoje zdanie ot co nawiązując do Twojej wypowiedzi.
              • kocia_noga Re: Indeks bajek zakazanych 03.01.13, 15:29
                urko70 napisał:


                > Moim zdaniem absurdem jest takie literalne jak proponujesz trzymanie się danej
                > wypowiedzi.

                Twoja wypowiedź jest pozbawiona sensu, a udaje niby polemikę ze mną. Charakterystyczne, że pzryłapany na głupocie, reagujesz tak właśnie - to nie ty lapnąłeś , tylko ja się czepiam.

                Możnaby zapytać "jaki ten mariner Wasz?" Kupiłyście go sobie?

                Sam się nadarzył i jest naszym dobrem wspólnym.
                • urko70 Re: Indeks bajek zakazanych 04.01.13, 09:14
                  kocia_noga napisała:

                  > > Moim zdaniem absurdem jest takie literalne jak proponujesz trzymanie się
                  > > danej wypowiedzi.
                  >
                  > Twoja wypowiedź jest pozbawiona sensu, a udaje niby polemikę ze mną. Charaktery
                  > styczne, że pzryłapany na głupocie, reagujesz tak właśnie - to nie ty lapnąłeś
                  > , tylko ja się czepiam.

                  To, że nie rozumiesz sensu nie znaczy, że go nie ma.
                  • kocia_noga Re: Indeks bajek zakazanych 04.01.13, 09:56
                    urko70 napisał:

                    > To, że nie rozumiesz sensu nie znaczy, że go nie ma.

                    Sensu nie ma, jest czysta głupota. Ale nie to jest najważniejsze, bo lapnąć głupio każdemu się zdarza, tylko to, że nie korzystasz z możliwości pzryznania się do błędu. Nie sądzisz, że cię to poważnie ogranicza?
                    • urko70 Re: Indeks bajek zakazanych 04.01.13, 11:07
                      kocia_noga napisała:

                      > urko70 napisał:
                      >
                      > > To, że nie rozumiesz sensu nie znaczy, że go nie ma.
                      >
                      > Sensu nie ma,

                      jw.
              • rekreativa Re: Indeks bajek zakazanych 03.01.13, 15:34
                "Możnaby zapytać "jaki ten mariner Wasz?" Kupiłyście go sobie? "

                Nie ma powodów do zazdrości, Ty też możesz zostać "naszym dobrem wspólnym", urku :):):)
                • urko70 Re: Indeks bajek zakazanych 04.01.13, 08:54
                  rekreativa napisała:

                  > "Możnaby zapytać "jaki ten mariner Wasz?" Kupiłyście go sobie? "
                  >
                  > Nie ma powodów do zazdrości, Ty też możesz zostać "naszym dobrem wspólnym", urk
                  > u :):):)

                  Skąd przypuszczenie, że bym chciał? ;)
                  • rekreativa Re: Indeks bajek zakazanych 04.01.13, 11:09
                    No już się tak nie kryguj :)

                    A w ogóle to żart był. Czasem na tym forum się przydaje...
                    • urko70 Re: Indeks bajek zakazanych 04.01.13, 13:19
                      rekreativa napisała:

                      > No już się tak nie kryguj :)
                      >
                      > A w ogóle to żart był. Czasem na tym forum się przydaje...

                      Te dwa znaczki na końcu mojej wypowiedzi to tzw emotikon, ułożone w ten sposób pokazują, że się uśmiecham do Ciebie i piszę to z przymrużeniem oka.
                      :)
                      • rekreativa Re: Indeks bajek zakazanych 04.01.13, 13:39
                        Tam jakiś emotikon był? Ja mam słaby wzrok :)
                        • urko70 Re: Indeks bajek zakazanych 04.01.13, 13:55
                          rekreativa napisała:

                          > Tam jakiś emotikon był? Ja mam słaby wzrok :)

                          Był i nadal jest: "Skąd przypuszczenie, że bym chciał? ;) "
    • mariner4 To co piszecsz jest po prostu chore! 02.01.13, 15:22
      Chcesz ocenzurować bajki, będące dorobkiem cywilizacji?
      Tak się zaczyna totalitaryzm.
      M.
      • tigertiger Re: To co piszecsz jest po prostu chore! 02.01.13, 21:16
        Czym innym jest ocenzurowanie książek, a czym innym indeks książek zakazanych marynarzyku fiku miku:) Zresztą akurat to Kościół rzymskokatolicki stworzył pierwszy indeks ksiąg heretyckich, na która trafiły dzieła Galileusza, Kanta, Kopernika czy Woltera. Tak się zaczął w IV wieku ten twój totalitaryzm:)
        • bene_gesserit Re: To co piszecsz jest po prostu chore! 03.01.13, 20:40
          Biedny głupek mariner nie ma pojęcia, że autentyczne przekazy ludowe pierwsi ocenzurowali bracia Grimm, i to kilka razy :D
          • tigertiger Re: To co piszecsz jest po prostu chore! 04.01.13, 00:24
            A co ten bidulek wie na jakikolwiek temat i co go w zasadzie ten temat obchodzi?:)
            Gdyby Wilhelm nie ocenzurował ludowych bajek spisanych przez braci to ich wersje nie zdobyłaby sobie takiego uznania i nie doczekaliby się 7 wydań za życia. Wersje oryginalnych bajek ludowych były dużo bardziej okrutne, nie najodpowiedniejsze wiec dla dzieci, przecież w wersji Kopciuszka spisanej przez Charlesa Perraulta siostry Kopciuszka obcinają sobie pięty, żeby wcisnąć się w pantofelek. Przecież Grimm spisali bajki o Kopciuszku i Czerwonym Kapturku czy Śpiącej Królewną, Kota w Butach 100 lat po francuzie, a komu kojarzą się one z Charlesem Perraultem? Mariner na pewno nie wie :) za to wie, że nienawidzi "poj... idiotek" i każdy post na FF jest kolejną dobra okazją dla niego, aby sobie ulżyć, ale ulga niestety nie przychodzi więc mariners wciąż tu wchodzi i jak w malignie plecie, swoje ecie pecie o kobiecie, biedaczek:)
            • berta-death Re: To co piszecsz jest po prostu chore! 04.01.13, 07:49
              A tak w ogóle, to te wszystkie baśnie i bajki nie były pierwotnie przeznaczone dla dzieci. Były tak jak mity, przypowieści i inne opowiadanka. Dorośli się nimi raczyli, dlatego w pierwotnych wersjach nie brakowało w nich przemocy, okrucieństwa i drastycznych scen.
              • tigertiger Re: To co piszecsz jest po prostu chore! 04.01.13, 08:49
                to też prawda, jak również to, że wersje tych baśnie były "cenzurowane" już wielokrotnie chociażby przez Disneya, czy przez władze PRL i to nie ze względu na treści polityczne:) Po prostu w XX wieku wydały się być zbyt okrutne, nieodpowiednie dal dzieci, na indeksie znalazła się chociażby bajka Jaś i Małgosia, z powodu zakończenia gdzie kilkuletnie rodzeństwo żywcem pali w piecu palą Babę Jagę. Bajki Andersena też nie cieszą się dziś popularnością, a gdy już pojawiają się ich współczesne przekłady to nie mają już tragicznego zakończenia - dzieciaczyna z zapałkami przeżywa mroźną noc i bajka kończy się Happy Endem. Tak więc ingerowanie w oryginalne bajki czy baśnie było, jest i będzie i to nie pod wpływem zakazów zewnętrznych, ale na skutek zmian kulturowych i społecznych, które "ocenzurują" bajki z przemocy i okrucieństwa, niosą zgodne ze współczesnymi normami moralnymi przesłanie - dobrym bohaterom nic złego stać się nie może, źli okazują skruchę i zmienią się na leprze. Czy takie jest w "prawdziwym życiu"? nie, ale na tym polega współczesne wychowywanie i uczenie,poprzez postawy etyczne. Swoją drogą o unijnym indeksem zakazanych bajek spekulują jedynie Frondzia i Fakt, rzetelniejsze media czy oficjalnie unijne nic o tych "haniebnych" zakazach nie donoszą. News ten wygląda raczej na kolejne bicie piany przez szmatławce, którym "poprawność polityczna" uwiera. Od i cała bajkowa afera:)
                • berta-death Re: To co piszecsz jest po prostu chore! 04.01.13, 09:10
                  A na dodatek nie ma czegoś takiego jak oficjalna wersja tych starych bajek. Ani Grimm, ani Perrault, ani Andersen, ani nikt inny, nie są ich autorami. Nie ma zatem mowy o prawach autorskich. Kto tam wie jaka była pierwotna wersja i jakie jeszcze inne. A jak tak to każdy może sobie je dowolnie przeinaczać.

                  Wikipedia podaje, że te baśnie mają więcej niż kilkaset lat. Pierwowzory można znaleźć praktycznie we wszystkich kulturach i najprawdopodobniej już w starożytności krążyły między ludźmi. Czyli niewykluczone, że taka kopciuszka to kiedyś była kopciuszkiem żyjącym w jaskiniowej matriarchalnej wspólnocie.
                  • pijatyka Re: niewykluczone, że kopciuszka była kopciuszkiem 31.12.13, 22:11
                    O, to całkiem jak z Kopernik ;->
          • mariner4 Ja tu nikomu od głupków nie ubliżam. 04.01.13, 09:04
            To takie feministyczne. Nie zaspokojona?
            M.
            • tigertiger Re: Ja tu nikomu od głupków nie ubliżam. 04.01.13, 09:31
              używanie epitetu "biedny głupek" to, rzeczywiście nie w twoim stylu:)))
              "głupek" to osoba zachowująca się niepoważnie, a "biedny" po prostu wzbudzający współczucie. Jak widać takie określone jest zgodne z netetyką (żadnej literki nie trzeba wykropkowywać), a mimo to cię to dotknęło ? O niezaspokojeniu to ty lepie już nic nie pisz, bo ile "moszna"? :)))
              • kocia_noga Re: Ja tu nikomu od głupków nie ubliżam. 04.01.13, 09:58
                tigertiger napisała:

                > używanie epitetu "biedny głupek" to, rzeczywiście nie w twoim stylu:)))

                w jego stylu są "pie...ne idiotki" itp.
                • tigertiger Re: Ja tu nikomu od głupków nie ubliżam. 04.01.13, 10:19
                  tyle, że jego styl ani nie jest efektowny, ani skuteczny, ani nie jest nawet zgodny z regulaminem. Nikogo nie obraża, a jedynie jego samego obnaża - biedny głupek:)
            • bene_gesserit Re: Ja tu nikomu od głupków nie ubliżam. 04.01.13, 21:08
              Stary, wszystko kojarzy ci się z seksem. Żona ci nie daje czy jesteś impotentem?

              Co do glupka: nie ubliżam, po prostu stwierdzam smutny fakt. Jeśli boli, to trudno.
              • tricolour Czyli jesteś od dawania dupy... 04.01.13, 21:32
                ... co jasno wynika z rynsztokowego stylu.

                Weź się też za śmieci, weekend nadchodzi i czas syf ogarnąć.
              • mariner4 Je kojarzy mi się i nie każda kobieta jest 05.01.13, 09:10
                warta grzechu. Są ładne i są brzydkie jak dżdżysta noc listopadowa.
                A już to co piszesz wcale się z seksem nie kojarzy. Wprost przeciwnie.
                M.
    • tad9 Re: Indeks bajek zakazanych 02.01.13, 17:28
      No tak, ale zdaniem feministek ciągle żyjemy w świecie pełnym nietolerancji, patriarchalizmu itd, itd... Może jest tego mniej, niż dawniej, ale ciągle jest tego sporo. Zatem bajki "na czasie" wcale nie powinny być pełnie "tolerancji" i "równouprawnienia"...
      • rekreativa Re: Indeks bajek zakazanych 02.01.13, 17:32
        Jeśli wyjrzysz poza swoje podwórko (polskie, europejskie), to zobaczysz może, że tak właśnie jest - świat pełen nietolerancji i mnóstwo paskudnie wykoślawionego patriarchalizmu.
        • kocia_noga Re: Indeks bajek zakazanych 02.01.13, 18:12
          Tad chyba mówi, że skoro baśnie mają przygotowywać do życia w społeczeństwie (WOS) to powinny uwzględniać powszechne draństwo :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka