dokowski
16.08.04, 12:20
Dlaczego stara panna jest uważana za osobę nieszcześliwą i przegraną, a stary
kawaler niekoniecznie? Czy pogarda dla starych panien ma jakieś racjonalne
podstawy, czy jest tylko elementem ogólnej pogardy dla kobiet w
patriarchalnej kulturze?
Właśnie uświadomiłem sobie, że rzeczywiście stara panna jest osobą przegraną,
w przeciwieństwie do starego kawalera, który martwić się nie musi, bo prawie
zawsze bez kłopotu znajdzie sobie dobrą żonę, jeśli mu się starokawalerstwo
znudzi. Natomiast stara panna jest w sytuacji o wiele trudniejszej, gdyż
naprawdę ma małe szanse na znalezienie dobrego męża. Czy już domyślacie się
dlaczego tak jest?
Otóż mały odsetek mężczyzn stanowi dobry materiał na męża. Niewielu jest
mężczyzn uczciwych, życzliwych i porządnych. Większość to egoiści, flejtuchy
lub damscy bokserzy. Natomiast kobiety w większości są uczciwe, życzliwe i
porządne. Takim kobietom bardzo źle żyje się w małżeństwie z typowym
mężczyznom. Dlatego dobrzy mężowie żenią się w młodym wieku, bo jeśli kobieta
ma szczęście i na takiego trafi, to zwykle nie szuka już dalej.
Kobieta samotna około 30-stki ma już bardzo małe szanse na znalezienie
dobrego męża, gdyż prawie wszyscy porządni faceci już są mężami. Jest skazana
na nieudane związki, które w oczach jej partnerów - starych kawalerów - są
fajnymi przygodami. Ona jest nieszczęśliwa, oni dobrze się bawią.