petrokles
26.08.04, 13:26
Chciałbym zapytać, co sądzicie na temat przeniesionych żywcem z komunistycznej przeszłości cenzorskich praktyk kneblujących usta niewygodnym
przeciwnikom ideowym, stosowanym przez Jarugę.
Otóż Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotr Skargi prowadziło od kwietnia akcję "Powiedz NIE promocji homosexualizmu. Polegała ona na
rozsyłaniu za pośrednictwem państwowej poczty "druków bezadresowych" w formie ulotki-listu do marszałka sejmu, z protestem przeciwko legalizacji tzw.
Małżeństw pederastów i lesbijek.
Mimo zawartej z pocztą umowy, ta na początku sierpnia wymówiła ją, powołując się, w piśmie podpisanym przez dyr. Rejonowego Urzędu Poczytowego w
Krakowie Annę Zbormirskią, na naciski m.in. ze strony Jarugi.
Stowarzyszenie działa legalnie, druki nie zawierały treści ani symboli prawnie zakazanych.
www.piotrskarga.pl/
Tyle, że akcja zaczęła cieszyć się niesamowitym poparciem społecznym. Na 10.645 pism przysłanych do sejmu, listy z protestem przeciwko popieraniu
homosexualistów stanowiły 9.332, tj. 86,7%! Trzeba było więc przerwać ten obywatelski głos przeciwko promowaniu homosexualistów. I zrealizowano to m.in.
rączkami Jarugi. Łatwiej bowiem siłami opresyjnego państwa zakneblować niepokornych, niż potykać się na argumenty i przekonać naród, że ma się rację. Na
tym polega "neutralność światopoglądowa" państwa, by niedopuszczać do głosu katolików, a promować wybrane przez siebie grupy i grupki? Kto tu jest więc
szykanowany? Większość, czy mniejszość? Czyj to rząd, czyj wicepremier?
Ciekaw jestem, czy Panie P.T. Feministki dumne są z faktu stosowania przez czołową przedstawicielkę polskiego feminizmu instytucjonalnego praktyk rodem z
PRL.