Dodaj do ulubionych

NOBEL DLA K. DUNIN

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 17:14

Prawie wszystko ,co tu napiszę ,jest repliką na felieton Kingi Dunin w
ostatnich Wysokich obcasach/z 23.10./
A zatem:
1) Moim zdaniem, zarówno Nałęcz ,Huelle jak również każdy inny człowiek ma
prawo do wyrażania swojego zdania w jakiejkolwiek kwestii/z tego prawa,
chciałoby się rzec- niestety ,korzysta też Dunin/.Nie rozumiem ,dlaczego
Dunin traktuje właśnie ich enuncjacje jako przejaw ich złośliwości i
dyskredytacji werdyktu szwedzkiej komisji
2) Dlaczego Huelle miałby znać wszystkie kandydatury do Nobla ?Z tego ,co
wiem ,nie był w komisji przydzielającej te nagrody a taki obowiązek dotyczy -
rzecz jasne -tylko tych osób
To, że ktoś dostaje Nobla ,zwłaszcza w tak "subiektywnych" i politycznych
dziedzinach jak literatura i pokojowa nagroda, nie stanowi, moim zdaniem,
żadnego patentu na wybitność(chyba, że ktoś jest snobem literackim i tak
uważa...).Znana jest krytyka wielu kontrowersyjnych decyzji noblowskiej
komisji .W skład komisji wchodzi kilku reprezentantów hermetycznego
środowiska Sztokholmskiej akademii literatury, są to zwykli ludzie ,mają
swoje upodobania oraz bziki i raz na jakiś czas je wyrażają.
Myślę ,że Dunin byłaby bardziej powściągliwa w swym entuzjazmie ,gdyby ów
milion dolarów rozdawała filia Wyższej Szkoły Humanistycznej w Pcimiu.
3) Cytuje Dunin:"o czym Pilch z Huellem nie słyszeli ,zapewne nie istnieje"
No ,z pewnością, istnieje tylko to , o czego istnieniu jest przekonana
Dunin.Nie wiem tylko ,czy ontologia na tym zyska czy straci. Jej nową postać
nazwać będzie można np. "Pra-dunin" czy np "Fenomenoduninologia"
4) Odnośnie zarzutu ,że Huelle i spółka pretendują do wyrażania
zdania "wszystkich'' Polaków.
Jako części zbioru "nie- wszyscy Polacy"(rozumianego w sensie dosłownym a nie
proponowanym przez Dunin-bo wcale nie chcę być reprezentowany przez tę osobę)
jest mi obojętne, czy Nobla dostała Jelinek czy inna feministka. Ale skoro
już się tak stało ,to ciekawi mnie Jelinek jako człowiek. I dlatego np.
zastanawia mnie ,dlaczego owa Jelinek miała tak toksyczne związki z
matką ,której nienawidziła i od której ,zarazem ,nie potrafiła się do końca
życia uwolnić /por. tekst w tym samym numerze Obcasów/.Jest dla mnie
oczywiste, że ktoś taki nie może być w pełni dojrzałą osobowością i
przypuszczam ,że tu właśnie biło nieustające źródło nasyconej złością
twórczości laureatki i (uwaga ! ) JEJ ZACIEKŁEGO FEMINIZMU, tak zresztą
podziwianego przez Dunin. Jako skromnego przedstawiciela nie- wszystkich
Polaków(podejrzewam ,że w intencji Dunin miała to być kryptodefinicja
feminizmu stworzona przez nią ad hoc) zainteresowało mnie ,że Jelinek ma
agorafobię, polegającą na tym ,że od kilku lat nie opuszcza swego
domu/nawiasem -rodzinnego/.Albo to, że głównym motywem napisania jednej z
książek/"Rozkaz"/ było to, żeby -cyt.: "czytelnik zbladł przy lekturze a nie
przeciągał się przyjemnie jak świnia w błocie".
Nienawiść i chęć zestresowania innych ludzi to takie same motywy jak każde
inne ,ale nikt mi nie wmówi ,że osoba ,która się nimi stale kieruje, jest
normalna psychicznie .
5) Argument Dunin wobec takich jak Huelle :" w Polsce /.../ interesuje ich
polityka, a więc nie interesują ich takie dziwactwa jak ekologia, prawa
kobiet".
Wnioskowanie godne zaiste Sherlocka Holmesa. Wg tego schematu wnioskowania
polecam np. dedukcję :"Skoro Iksiński lubi klasyczny seks, to na pewno nie
lubi szarlotki" albo np.:" skoro Wacek chętnie zażywa kąpieli morskich ,z
pewnością nienawidzi gór i sportów zimowych" itd.
Brawa dla Kingi !Muszę dotrzeć do tego wybitnego nauczyciela logiki, który
tej Jej wpoił tak skuteczne ,fantastyczne systemy dedukcyjne! Chętnie się
nauczę,a jak się nauczę ,to z pewnością zacznę pisywać do Gazety Wyborczej.
Na koniec:
Spotkałem się na tym forum z zarzutem emocjonalności argumentów .Fakt, być
może czasem mnie ponosi, ale dopiero lektura tekstów p.Dunin pokazuje ,czym
potrafi być pisanie pod wpływem chorych emocji: stekiem złośliwości, nadużyć
intelektualnych, błędnych wnioskowań, zbytnich zawężeń lub uogólnień,
wybiórczego podawania faktów, itp. Nie znam żadnych wątków z życia tej
osoby ,ale kładę głowę ,że psychoanalityk miałby tu pełne ręce roboty-
podobnie jak w przypadku laureatki Jelinek. Powiedzmy sobie tez jedno: bycie
pokiereszowanym psychicznie nie jest przepustką do sukcesu i uznania( jak
można by sądzić na podstawie casus Jelinek) ,ale bywa furtką do FEMINIZMU w
wydaniu Dunin. I jeszcze jedno. Wczoraj rozmawiałem ze znajomą na temat
twórczości p.Dunin. Znajomą podziwiam za to ,że wciela w życie te
idee/feministyczne/ ,które są mi bliskie - wolności ,niezależności,
samorealizacji. Na moje pytanie, co sądzi o felietonach Dunin,
stwierdziła ,że są one zwykła prowokacją ,tj. nie prezentują prawdziwych
poglądów autorki. Swoje wnioski opiera na absurdalności niektórych wypowiedzi
felietonistki. Powiedziała, że po prostu nie może brać ich serio. Uznaliśmy
wspólnie, że w takim razie pozostaje otwartym problem sensu pisania takich
felietonów/poza kasą ,oczywiście!/.We mnie wzbudzają one najniższe
instynkty, które na pewno nie służą sprawie FEMINIZMU.
Już całkiem na koniec podam swój przykład prawdziwej FEMINISTKI .Jest nią
dla mnie Karen Blixen. Miała odwagę robić w życiu rzeczy zakazane kobiecie na
początku XX wieku. Miała odwagę i wyobraźnię wyjechać z Europy do
Afryki ,zamieszkać w prymitywnym otoczeniu, pośród na wpółdzikich plemion
Kikujusow i Masajów. Miała odwagę dogadywać się z nimi na swoich warunkach.
Miała odwagę brać udział w działaniach wojennych po stronie alianckiej
przeciwko obecnym w okolicy Niemcom.. Miała odwagę samodzielnie prowadzić
plantację kawy, brać udział w prawdziwych safari (nie spoza szyb
opancerzonego samochodu),rozwieźć się z mężem, latać nad pustkowiem Afryki
zdezelowanym samolotem.. Miała odwagę kochać. I wiecie ,co rozbraja mnie w
tym wszystkim najbardziej? To, że przy całej surowości swojego życia,
szorstkości warunków ,pozostała metafizyczna(!), poetycka i kobieca właśnie!
Blixen ,nawet jak pisze o odrażającym ,ziejącym nienawiścią swoim
zdziwaczałym rodaku –Knudsenie ,pisze o nim z miłością .Myślę ,że podstawową
skazą naszych czasów jest to, że walcząc o coś ,walczymy wyłącznie przeciwko
komuś, używając nienawiści jako jedynej broni. Jestem pewien, że jest to
jałowy trud .Zmienić kogoś innego-jeśli w ogóle jest to możliwe –można
jedynie przez miłość i całkowitą akceptację .Tak czyniła to Blixen (wg mnie
feministka),zupełnie odwrotnie niż Dunin czy Jelinek(wg mnie- chore na
nienawiść osoby) .
Dziękuję wszystkim za uwagę i wysiłek dotarcia do końca. Krytyk 2


Obserwuj wątek
    • Gość: bezdenny Re: NOBEL DLA K. DUNIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 20:04
      Z felietonu Dunin wynika, że ona kompletnie twórczości jelinek nie zna. Nie zna
      ale wie, że na Nobla zasługuje.
      Zgaduj zgadula: czyja opinia ma więksża wartość:
      A) Huelle, który twóczości jelinek nie zna i twierdzi, że Jelinek na Nobla nie
      zasłużyła
      B) Dunin, która twóczości jelinek nie zna i twierdzi, że Jelinek na Nobla
      zasłużyła
      • nkosikazi Re: NOBEL DLA K. DUNIN 26.10.04, 21:04
        A z którego fragmentu felietonu wnosisz że Dunin nie zna twórczości Jelinek?
        • temura Re: NOBEL DLA K. DUNIN 26.10.04, 21:57
          krytyku2 bardzo podoba mi się tekst i proszę o adres fanklubu ;-)
          • nkosikazi Re: NOBEL DLA K. DUNIN 27.10.04, 11:54
            Zadziwiasz mnie. Naprawdę uważasz ten tekst za dobry? Nie chodzi mi naturalnie
            o zawarte w nim poglądy lecz o techniczną jakość samego tekstu. Przecież to
            istny samouczek pt "jak nie powinno się pisać tekstów polemicznych"! Autor
            popełnia wszystkie błędy jakie w ogóle daje się popełnić. Aż tak cię cieszy
            dogryzanie Dunin że tego nie zauważasz?
            pzdr
            • Gość: krytyk2 Re: NOBEL DLA K. DUNIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 14:34
              nkosikazi,zadziwiasz mnie.Zgryxliwość tej uwagi temury była ewidentna,ale,
              niestety, nie dla ciebie .Wyluzuj się!!!
              • nkosikazi Re: NOBEL DLA K. DUNIN 27.10.04, 15:16
                Serio tak myślisz? Może niech sama Temura się wypowie, podoba jej się ta twoja
                symfonia patetyczna na jedną trąbę czy wcale nie podoba i jaja sobie z ciebie
                robi.
                pzdr
                • temura Re: NOBEL DLA K. DUNIN 28.10.04, 02:14
                  droga nikoskazi - wyobraź sobie, że w ogóle nie zajmowałam się oceną jakości
                  tekstu napisanego przez krytyka2.
                  Moja pochwała tekstu wzięła się z moich pozytywnych emocji wywołanych
                  wyobrażeniem sobie krytyka jako człowieka.
                  prośba o adres fanklubu była oczywiście żartobliwa, ale nie znaczy to krytyku,
                  że całą opinię nalezy brać w nawias.
                  • Gość: krytyk2 Re: NOBEL DLA K. DUNIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 17:09
                    Mam mieszane uczucia,Temuro.Z jednej strony jestem facetem i Twoje słowa
                    połechtały moją męską próżność.Z drugiej strony mam ( być może niezdrowe)
                    ambicje intelektualne i chciałbym ,od czasu do czasu,dać światu próbkę swojej
                    produkcji intelektualnej i uzyskać informację zwrotną.Tak czy tak ,Twoja
                    reakcja jest miłym ,niestereotypowym akcentem w tym srodowisku.Najcenniejsze
                    jest wg mnie to,że na tym forum/=feminizm/ możliwa jest również PRZYJAZNA
                    wymiana myśli pomiędzy kobietami i mężczyznami
        • Gość: bezdenny Re: NOBEL DLA K. DUNIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 12:04
          nkosikazi napisała:

          > A z którego fragmentu felietonu wnosisz że Dunin nie zna twórczości Jelinek?

          z całego felietonu. P. Dunin nie ma nic do powiedzenia na temat twórczości
          jelinek. Nie ma ani jednego argumentu na to, że jelinek nagroda się należy.
          Ps.
          Nie mam bladego pojęcia o twórczości jelinek, więc sam nie wiem czy powinna
          dostać nagrodę, czy też mnie. Ale w przeciwieństwie do Dunin uważam, że wolno
          krytykowac przyznawanie nagród. sam fakt, że jelinek jest tak mało znana
          świadczy o tym, że jest mało ceniona. Niewatpiwie Jelinek jest niezrównoważaona
          psychicznie. ktoś dla kogo siłą napędową jest nienawiść bywa niebezpieczny i
          oględnie mówiąc stukniety. Co nie oznacza, że stuknietym nie można dawać Nobla
          w takiej dziedzinbie jak literatura.
          • nkosikazi Re: NOBEL DLA K. DUNIN 27.10.04, 15:12
            z całego felietonu. P. Dunin nie ma nic do powiedzenia na temat twórczości
            > jelinek.

            Bo tematem felietonu Dunun nie jest jej prywatna ocena twórczości Jelinek tylko
            reakcja polskich "elyt yntelektualnych" na tegoroczne Noble. Gdyby Dunin
            chciała napisać artykuł na temat Jelinek to by go napisała i dopiero wtedy
            mógłbyś ocenić jej wiedzę na ten temat. Póki co twoje pretensje ą bezpodstawne.


            Nie ma ani jednego argumentu na to, że jelinek nagroda się należy.

            Jakbyś dobrze poszukał to pewno by się znalazły (nie zacytuję, przejrzałam ten
            felieton w sobotę i nie pamiętam szczegółów)Ale przecież nie o to chodzi, żeby
            takie argumenty były. Nie to jest tematem tego felietonu.



            > Ps.
            > Nie mam bladego pojęcia o twórczości jelinek, więc sam nie wiem czy powinna
            > dostać nagrodę, czy też mnie.

            Ja też nie wiem.


            Ale w przeciwieństwie do Dunin uważam, że wolno
            > krytykowac przyznawanie nagród.

            A dlaczego "w przeciwieństwie do Dunin"? Przecież ona nikomu nie zabrania
            krytykować! Nie podoba jej się jedynie zawłaszczanie monopolu na decydowanie o
            tym co sądzą Polacy. Faktycznie kilku polityków wyraziło się na ten temat mocno
            niezręcznie, chociażby Rokita czy Nałęcz. Ja sobie podobnie jak Dunin nie życzę
            aby ci dwaj panowie wyrażali swoje prywatne opinie pod hasłem "my, Polacy" i
            twierdzili że "my, Polacy" wolelibyśmy żeby pokojowego Nobla dostał ktoś inny.
            Może tobie to odpowiada, ale mnie nie. I bardzo się cieszę że Dunin o tym
            napisała felieton.



            sam fakt, że jelinek jest tak mało znana
            > świadczy o tym, że jest mało ceniona. Niewatpiwie Jelinek jest
            niezrównoważaona
            >
            > psychicznie. ktoś dla kogo siłą napędową jest nienawiść bywa niebezpieczny i
            > oględnie mówiąc stukniety.

            Większość artystów jest stuknięta. Jelinek może trochę bardziej od innych.

            Co nie oznacza, że stuknietym nie można dawać Nobla
            > w takiej dziedzinbie jak literatura.

            Oczywiście.
            pzdr



            • Gość: bezdenny Re: NOBEL DLA K. DUNIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 14:37
              nkosikazi napisała:

              >> Bo tematem felietonu Dunun nie jest jej prywatna ocena twórczości Jelinek
              tylko
              >
              > reakcja polskich "elyt yntelektualnych" na tegoroczne Noble. Gdyby Dunin
              > chciała napisać artykuł na temat Jelinek to by go napisała i dopiero wtedy
              > mógłbyś ocenić jej wiedzę na ten temat. Póki co twoje pretensje ą
              bezpodstawne.
              Twoja interpretacja ma sens. Np. felieton o bezsensowności krtytykowania
              czyjejś twórczości be znajomości tejże. Ale niestety p. Dunin poszła dalej -
              chwali twórczość (a przynajmniej przyznanie nagrody) bez znajomości tej
              twórczości. Dowodów, że zna nie ma. Ale cieszę się że doszliśmy do wnisosku, że
              jelinek jest walnięta i nie wyklucza jej to automatcznie z zaszczytu
              otzrymywania nagród.
              • ggigus do bezdennego 02.11.04, 15:02
                A skad wniosk, ze motorem napedowym tqworczosci Jelinek jest nienawisc?
                pozdr
                • Gość: bezdenny Re: do bezdennego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 15:25
                  ggigus napisała:

                  > A skad wniosk, ze motorem napedowym tqworczosci Jelinek jest nienawisc?
                  > pozdr

                  Z mojej dobrej i czasami naiwnej wiary w prawdomówność ludzi. Skoro jelinek
                  mówi, że nakręca ją nienawiść, to ja jej wierzę.
            • Gość: krytyk2 Re: NOBEL DLA K. DUNIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 02:52

              Nkosikazi napisała:
              Bo tematem felietonu Dunun nie jest jej prywatna ocena twórczości Jelinek tylko
              >
              > reakcja polskich "elyt yntelektualnych" na tegoroczne Noble.
              Nkosikazi ,masz rację,ale lekko przeginasz :nie jedynym ,ale GŁÓWNYM tematem
              felietonu Dunin jest polemika/ew. krytyka/ z reakcją elit politycznych i
              intelektualnych.Tu chcialbym ustosunkować sie do Twojego ironicznego
              okreslenia "elyt intelektualnych".Widziałem kilkakrotnie w czasie dzialania
              komisji rywinowskiej Nałecza w akcji.Życzyłbym sobie,zeby wszyscy Ci Twoi /i
              Dunin/ prawdziwi intelektualiści wykazywali sie takim refleksem i przytomnościa
              umysłu jak Nałęcz.Może jestem stronniczy ,ale coraz bardziej cenię odwagę
              cywilną połączoną z /intelektualnym/ działaniem aniżeli płodzenie tekstów w
              zaciszu gabinetu ,gdzie nikt nie zaoponuje a papier /jak wiadomo/ jest
              cierpliwy.
              Wracając do wątku : nie jest literalną ani interpretacyjną prawda ,że Dunin nie
              wyraza swojego zdania na temat merytorycznej jakości tekstów Jelinek.Ona/Dunin/
              sie tymi tekstami i zawartą w nich feministyczną postawą wprost zachwyca!
              To,że mam rację udowadniaja Twoje słowa/jesli mamy pozostawać w logice Twojego
              rozumowania i Twoich argumentow/,cyt Ciebie :
              "Jakbyś dobrze poszukał to pewno by się znalazły" [argumenty merytoryczne na
              rzecz nobla dla Jelinek-dopisek mój]
              Krytykować przyznawanie nagród wolno,ale jak widać i tutaj wg Dunin są równi i
              równiejsi:"elytom yntelektualnym " (= Nałęcz,Huelle) - nie wolno.Dunin( =
              prawdziwej intelektualistce )- wolno
              • kocia_noga Re: NOBEL DLA K. DUNIN 02.11.04, 14:25
                Czytanie ze zrozumieniem to rzadko spotykana umiejętność ; czasem dlatego , że
                trzeba zapoznać się z myślą osoby apriori złej .
                Kinga Dunin napisała , że parę osób skomentowało tegoroczne nagrody Nobla w
                imieniu wszystkich Polaków - kilku polityków , i to "lewicowych" , jak Nałęcz ,
                kilku literatów , jak Huelle .Politycy wypowiedzieli się jako samozwanczy
                rzecznicy ogółu Polaków, gdyż nagrody , pomimo chęci, nie dostał
                papież .Literaci skrytykowali wybór laureatki, bo nic o niej nie słyszeli .
                Co do pierwszego , to Dunin o tym nie pisze , ale wazelinowe włazidupstwo mnie
                na przykład brzydzi .Co do drugiego , to Pilch , czy Huelle może zna się na
                czymś lepiej , niż na literaturze współczesnej - w końcu albo się czyta, albo
                pisze :-) , a zdziwienie w tej sprawie obrazuje tylko ich zadufanie w sobie.
                Dunin wyraża przekonanie , że oprócz "wszystkich Polaków " reprezentowanych
                przez samozwańców , istnieje jeszcze spora grupa ludzi, których tegoroczne
                nagrody cieszą - i sama się do nich zalicza.Dalej nie chce mi się tłumaczyć.I
                tak przypuszczam ,że doczekam się odpowiedzi mijającej się z tym, co
                napisałam , zarzucającej mi rzeczy , jakie mi w głowie nie powstały czy tez
                projektującej na mnie nielubiane cechy osoby odpowiadającej...ech, życie ty
                twiordyje...
                • Gość: bezdenny Re: NOBEL DLA K. DUNIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 14:55
                  kocia_noga napisała:

                  > Czytanie ze zrozumieniem to rzadko spotykana umiejętność ; czasem dlatego ,
                  że
                  > trzeba zapoznać się z myślą osoby apriori złej .


                  jeszcze rzadszą umiejętnością jest pisanie w sposób zrozumiały. Mogę sobie
                  wybrać:
                  albo stwierdzam że nie rozumiem co napisała Dunin bo nie mam umiejętności
                  czytania ze zrozumieniem
                  albo stwierdzam, że Dunin nie mam umiejętności pisania w sposób zrozumiały.

                  Dunin wyraża przekonanie , że oprócz "wszystkich Polaków " reprezentowanych
                  > przez samozwańców , istnieje jeszcze spora grupa ludzi, których tegoroczne
                  > nagrody cieszą - i sama się do nich zalicza.

                  No własnie to jest najbardziej zastanawiające. Dlaczego ona się cieszy z tego,
                  że jelinek nagrodę dostała, chociaż twórczości jelinek nie zna.
                  I tak mamy:
                  Huelle nie zna jelinek i się nie cieszy - taka postawa jest be
                  Dunin nie zna jelinek i się cieszy - taka postawa jest cacy




                  Dalej nie chce mi się tłumaczyć.I
                  > tak przypuszczam ,że doczekam się odpowiedzi mijającej się z tym, co
                  > napisałam , zarzucającej mi rzeczy , jakie mi w głowie nie powstały czy tez
                  > projektującej na mnie nielubiane cechy osoby odpowiadającej...ech, życie ty
                  > twiordyje...

                  Kiedy przeczytałem powyższe to dał o sobie znać mój brak umiejętności czytania
                  ze zrozumieniem
                  • kocia_noga Re: NOBEL DLA K. DUNIN 02.11.04, 23:15
                    Czego nie zrozumiałeś, bezdennyj ? Czy mojego aktu strzelistego skierowanego do
                    Siły Wyższej , a labidzącego,że życie twiordyje ? To chyba wszyscy
                    rozumieją.Może łamanego rosyjskiego - to trudno zrozumieć, fakt.No nie
                    wiem .Dzisiaj widać piszę w sposób mało zrozumiały ; cierpliwości - może będzie
                    lepiej.
                • Gość: krytyk2 Re: NOBEL DLA K. DUNIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 15:41
                  Jestem wzruszony poziomem obiektywizmu na jaki sie wspięłaś.Przyznaję ,co
                  prawda ,że nie wiem z kim i ani z czym dyskutujesz (bo nie podałas zadnych
                  początkowych odnośników)ale z trescia tego ,co piszesz prawie się zgadzam.
                  Twoje końcowe uwagi sa dla mnie wyrazem powszechnie uprawianej tu prawdy,że
                  nikt, tak naprawdę ,do końca nie rozumie nikogo.Można jedynie przybliżać się w
                  zrozumieniu Innego.Do tego jednak potrzeba Dobrej Woli.I tego chyba wszystkim
                  nam najczęściej brakuje .W połączeniu z okazywanym Poczuciem Wyższości stanowi
                  to gwóźdź do trumny Wymiany zdań.
                  Odnośnie twojego twierdzenia:
                  "Czytanie ze zrozumieniem to rzadko spotykana umiejętność ; czasem dlatego ,
                  że
                  > trzeba zapoznać się z myślą osoby apriori złej ."
                  Nie przeszkadza mi samo to,że ktoś jest zły lub głupi.Mnie zaczyna to mocno
                  przeszkadzać ,gdy to zło i głupotę ten ktoś zaczyna propagować.A to ,co pisze
                  na dodatek nasącza nienawiścią .Poziomem klasy człowieka /nie tylko
                  intelektualisty / jest dla mnie oddzielenie emocji od tego ,co chce się
                  przekazać.Tekstom Dunin ja nie zarzucam ,że są niejasno napisane.Ja rozumiem
                  je /tak mi się w kazdym razie wydaje/dobrze.Ja się nie zgadzam/pisałem to w
                  innym miejscu/z podstawowymi wartościami zakładanymi przez tę osobę a przy
                  okazji- na fali wzbudzanych przez jej teksty negatywnych emocji-wyłapuję
                  sprzeczności w jej rozumowaniu,co znowu powoduje /wg mnie /osłabienie wydźwięku
                  ich przekazu etycznego/co mnie bardzo cieszy!/.
                  Myslę ,że dyskutując na tym forum,posługujemy się niezbyt doskonałym narzędziem
                  wymiany mysli.kontakty są tu rwane ,okazjonalne i pozazmysłowe.Być
                  może ,kocianogo,gdybym Cie zobaczył w naturze ,nie chciałoby mi sie z Tobą
                  sprzeczać o Dunin a zaprosiłbym Cię na kolację... Pozdrawiam i jeszcze raz
                  dziekuje za wywazony tekst.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka