Gość: Raffi
IP: 149.142.103.*
21.01.05, 01:41
Zwracam sie do Was z prosba o rade bo nie wiem juz co robic.
Od dawna jestem milosnikiem pani Dunin oraz Kazi Szczuki, uwielbiam ich
poglady na zycie i chcialbym zeby moja zona byla taka jak one. Ale ona sie
zbiesila i nie chce.
Chce zebym przed nia drzwi otwieral a sama przed mna nie otwiera.
Chce dostawac kwiaty a mnie nigdy nie kupila.
Wczoraj jak zlapalismy gume to poprosilem ja zeby zmianila kolo (ja
zmienialem ostatnio, wiec chyba byla jej kolej) a ona na to ze w zyciu nie
zamierza tego robic!
Nie chwyci sie zadnych napraw w domu.
Nie chce przekopac ogrodka.
Nie dzwiga siat z zakupami (tlumaczy sie ze ma slabe miesnie ramion, ja jej
na to - idz na silownie).
Szyje, dzierga, haftuje!
Sprzata!!!
GOTUJE!!!!
Chce SAMA urodzic dziecko!
Szczerze mowiac, wkurza mnie tez to ze nosi ta koronkowa bielizne, goli sie i
depiluje. Ja ja namawiam, zeby uzywala zwyklej, bawelnianej ktora jest
wygodna i praktyczna i zeby nie golila sie pod pachami. Tlumacze jej, ze
ubierajac sie wyzywajaco i starajac sie byc seksowna sprowadza siebie do roli
obiektu seksualnego, no po prostu sie uprzedmiotawia. Ja szukam wiezi
emocjonalnej, nie opartej na pozadaniu tylko na podobienstwie intelektualnym,
zblizonej wrazliwosci etc.
Co robic?
Czy jest dla nas szansa?