IP: *.leased-02.binet.pl 24.06.02, 22:58
co najbardziej lubicie robić, drodzy zwolennicy i przeciwnicy feminizmu?
jaki film, książka, coś innego, zrobiło na was ostatnio(lub nieostatnio)
wrażenie?

ja w sobotę obejrzałam 'charakter'...i ten film zwalił mnie z nóg, bo trafia w
sedno sprawy, w cały patriarchat, w kafkowskie schematy więzi z ojcem...
i postanowiłam spytać, jakie rzeczy Was zwalają z nóg(??)
Obserwuj wątek
    • suzume Re: haloo 25.06.02, 10:59
      co mnie zwala z nóg?

      generalnie - uszczęśliwianie na siłę
      z książek - 100 lat samotności (ze względu na magiczny klimat)
      z filmów - rashomon (punkt widzenia zależy od punktu siedzenia)
      • zlotyrybek Re: haloo 25.06.02, 11:14
        100 lat samotności - to jest to !!!!
        + "Między niebem a ziemią" (olivier Stone - polecam)
        Brawo Su - pozdrawiam
      • Gość: zula Re: haloo IP: *.leased-02.binet.pl 25.06.02, 11:35
        mhm, 100 lat samotnosci i miłość w czasach zarazy też bardzo ładna

        pozdrawiam

        ps. a jakich rzeczy boicie się najbardziej? z takich prostych, jak szczury,
        krew...
        • zlotyrybek Re: haloo 25.06.02, 11:47
          najbardziej boję się choroby moich dzieci i śmierci mojego męża (wolałabym być
          pierwsza...)
          Pa
        • Gość: Kati Re: haloo IP: 2.4.STABLE* 25.06.02, 11:50
          Gość portalu: zula napisał(a):
          > ps. a jakich rzeczy boicie się najbardziej? z takich prostych, jak szczury,
          > krew...

          pająków - zdecydowanie najbardziej, brrr. A na widok krwi tez reaguję odpowiednio
          (AAAAAA!!), hihi :))

        • Gość: zula Re: haloo IP: *.leased-02.binet.pl 25.06.02, 11:57
          wiecie, ja się boję tego co wy obie razem, i chyba wiecej nawet...
          - boje sie pająków, zwłaszcza krzyzaków (brrr), czasem boję się ciemności,
          zwłaszcza w środku lasu (wtedy zaczynam myśleć o pajakach, które na pewno
          gdzieś tu się czają:-)
          - a propos choroby dzieci, smierci męża- na razie mam chłopaka, ale co jakis
          czas o tym rozmawiamy, że chyba najlepiej by było, gdybyśmy razem umarli, gdyby
          np. w wieku 80 lat trafił nas piorun na jakiejś ładnej plaży...ale lęk o
          zdrowie dzieci musi byc chyba 100 razy gorszy...
          • zlotyrybek Re: haloo 25.06.02, 12:52
            Gość portalu: zula napisał(a):

            > wiecie, ja się boję tego co wy obie razem, i chyba wiecej nawet...
            > - boje sie pająków, zwłaszcza krzyzaków (brrr), czasem boję się ciemności,
            > zwłaszcza w środku lasu (wtedy zaczynam myśleć o pajakach, które na pewno
            > gdzieś tu się czają:-)
            > - a propos choroby dzieci, smierci męża- na razie mam chłopaka, ale co jakis
            > czas o tym rozmawiamy, że chyba najlepiej by było, gdybyśmy razem umarli, gdyby
            >
            > np. w wieku 80 lat trafił nas piorun na jakiejś ładnej plaży...ale lęk o
            > zdrowie dzieci musi byc chyba 100 razy gorszy...

            Uczę się żyć z tym strachem odkąd "opuściły moje skrzydła" - szkoła ,
            przedszkole. Codziennie, wbrew rozumowi, myślę czy wszystko w porządku. A z
            drugiej strony boję się nawet o tym myśleć. Nie ma gorszej rzeczy jak przeżyć
            własne dziecko. Choć, podobno, dalej można żyć po czymś takim....
            W ostatnią niedzielę jadąc do znajomych na dziłkę spotkaliśmy na drodze
            motocyklistę. Nie zapanował nad motorem. Leżał w rowie.Chłopak miał dwadzieści
            kilka lat (właśnie się obronił) a wyglądał jakby miał 10. Był przerażony, złamana
            noga, obolały, w szoku. Poprosił mnie żebym zadzwoniła do jego rodziców (już po
            wezwaniu pogotowia i policji). Zadzwoniłam i w trakcie wybierania numeru dotarło
            do mnie : jak ja im mam to powiedzieć ? Chłopak już się trochę uspokoił, więc po
            prostu oddałam mu telefon. Nie byłam w stanie powiedzieć nic mądrego. Co zrobię ,
            gdy ja dostanę taki telefon ? Co zrobię jeśli go nie dostanę, bo nikt się nie
            zatrzyma, żeby pomóc mojemu synowi ? Cholera, za dużo pytań....
            • Gość: zula Re: haloo IP: *.leased-02.binet.pl 25.06.02, 21:24
              może bez tych wszystkich leków mniej zdawałabys sobie sprawę z tego jak bardzo
              naprawdę ich kochasz...choć podejrzewam, ze zdawałabyś:-)czytałam kiedyś (to
              sytuacja z innej beczki) o kobiecie, która miała 3 dzici, 2 urodziła normalnie,
              bez znieczulenia, a ostatnie ze znieczuleniem (tym rdzeniowym), i mówiła, ze
              wiecej tego nie powtórzy, bo nie odczuwa wzruszenia zwiazanego z przyjsciem
              dziecka na świat- wiesz, w bólach, pełnego zaangazowania, poświęcenia...moze ból
              (zaliczam tu również lęk, niepokój) jest nieodłączną czescią miłosci? chociaż
              ja juz wiem, że nie będę rodzić bez znieczulenia(interesuję sie tym
              ostatnio)...a propos wątku- boję się również bólu (fizycznego, psychicznego...)
              • zlotyrybek Re: haloo 26.06.02, 09:27
                Tak trochę nie na temat - dlatego nie będziesz rodzić bez znieczulenia ? Każde
                znieczulenie trochę ogłupia, a człowiek jest i tak przestraszony. Rozmawiałam z
                koleżankami, które rodziły ze znieczuleniem . Teraz też żałują. To naprawdę
                mit, że nie da się wytrzymać. Drugie dziecko rodziłam 17 godzin. Znieczulenie
                można dać zawsze. Może warto spróbować bez ? To jest rzeczywiście
                najpiękniejszy dzien Twojego życia. Nie wierz we wszystkie te opowieście jak to
                zajeb*** bolało i nigdy więcej żadnemu nie da. To są mity. Niektóre kobiety w
                ten sposób chcą pokazać swojemu facetowi : "A widzisz, to tak boli i ty nie
                wiesz jak ja się poświęcam". To tyle z własnego doświadczenia.
                Pozdrawiam.
                P.S. Zdecydowanie nieodłączną częśćią miłości jest niepokój.
                • Gość: zula Re: haloo IP: *.leased-02.binet.pl 26.06.02, 09:42
                  nie, właściwie nikt, prócz mojej mamy, nie mówił, ze to jakiś straszny ból, że
                  nigdy więcej. najwięcej złego usłyszałam o szpitalu, o połoznych, o obyczajach
                  tam panujacych. ostatnio ogladałam taki dokument na planete o ojcach, którzy
                  oczekiwali potomka, i wielu z nich było na sali z żoną...to też było
                  sfilmowane...skoro to nie jest takie straszne, to dlaczego te kobiety tak
                  krzyczały, jakby przejezdżał o nich walec? pisałaś już w którymś wątku, ze
                  uwielbiasz uczucia związane z ciązą, porodem...zazdroszczę ci tego podejscia,
                  ja zapewne w któryms momencie też zmienię zdanie (nie będę miała innego
                  wyjścia:-))
                  • zlotyrybek Re: haloo 27.06.02, 17:15
                    Zulka, skup się na dziecku. Kobiety krzyczą głównie ze strachu. Strachu o
                    siebie, strachu przed nieznanym. Na pewno wiele wiesz o przebiegu porodu (teraz
                    jest mnóstwo publikacji, artykułów). Mnie uratowało przed strachem skupienie
                    się na dziecko zamiast na sobie. Byłam strasznie ciekawa jak to będzie, jak
                    będzie wyglądało, czy ja potrafię (?) urodzić. A nie skupiałam się na tym, że
                    boli.
                    Osobiście wolę rodzić niż chodzić do dentysty :) jakoś rodzenie ma większy sens.
                    Wszystkiego dobrego Zulka
                    • Gość: zula Re: haloo IP: *.leased-02.binet.pl 28.06.02, 13:36
                      :-)))nawzajem Złotyrybku, nawzajem
                • sczerniejewska Re: haloo 12.07.02, 04:44
                  Aty masz wogole jakies swoje zycie czy zyjesz tylko dla innych? na prawde nie
                  rozumiem po co sie meczyc w bolu jak mozna go uniknac . Rece opadaja jak czytam
                  takie rzeczy. Mecz sie kurwa z bolu bo to takie jedyne niepowtarzalne wydarzenie.
                  Sprawia ci to przyjemnosc?
        • suzume Re: haloo 25.06.02, 11:59
          > ps. a jakich rzeczy boicie się najbardziej? z takich prostych, jak szczury,
          > krew...

          z prostych?
          wysokość
    • Gość: Kati Re: haloo IP: 2.4.STABLE* 25.06.02, 11:48
      A mnie ostatnio zwalają regularnie spektakle Grzegorza Jarzyny. Przyprawiają o
      bicie serca, a raczej drżenie "metafizycznego pepka", jakby to mistrz Witkacy
      powiedzial.. :)) Tak, że w moim zyciu ostatnio teatr to numero uno.
      Z filmów to naprawdę zwaliły mnie z nóg (jakiś już czas temu)
      skandynawskie "Pieśni z drugiego piętra", a jeszcze wczesniej "requiem for a
      dream" Aronofskiego. Lubie też Lyncha, ale po "Pieśniach" jego filmy wydają mi
      się kiepskim żartem (chociaż postać rezysera w 'mullholland' była genialna-
      ubawiłam się do łez :)
      "Charaktera" nie widziałam jeszcze, ale chetnie obejrzę- bo brzmi
      intrygująco... A widział ktos "Samotne"? Ja jeszcze nie, ale chętnie poznam
      jakieś opinie, bo zapowiada się ciekawie.
      A jeśli chodzi o literature: faktycznie mogę się dołączyć do wielbicieli "Stu
      lat samotności" :)) Poza tym uwielbiam wszelkie dzieła S.I.Witkiewicza
      ("Pożegnanie jesieni"- to jest to: ach, te demoniczne kobiety!), zresztą
      mogłabym tak wymieniać i wymieniać zwalające mnie z nóg książki... Dostojewski,
      wspomniany już Kafka, "Orlando" W.Woolf, albo "Piąty święty żywioł"
      Starhawk..., a i tak juz za dużo napisałam więc na razie finito :)
      Pozdrawiam:))
      • Gość: zula Re: haloo IP: *.leased-02.binet.pl 25.06.02, 13:09
        bardzo podobały mi sie 2 spektakle teatru telewizji:
        jeden na podst. prozy bruno schulza, drugi na podst. witkacego, z mają
        ostaszewską. podobali mi się również 'pielgrzymi' m. dejczera
        "Pieśni z drugiego piętra", o których pisze Kati, widziałam, podobały mi się,
        choć dużo skojazeń z innymi filmami, choć teraz juz tego trochę nie pamiętam.
        chyba mimo wszystko poetyka lyncha lepsza, choć czasem się wkurzam, ze te
        czerwone zasłony i ciemność to przecież tylko gra z widzem, ze sama tworzę ten
        film na podstawie własnych lęków...ale to co mnie do nich przyciąga to własnie ta
        magia.
        aha, uwielbiam równiez filmy michaela hanekego(funny games,nieznany kod), są po
        prostu najlepsze w budowaniu nastroju paranoi. i jeszcze samotni d.onricka,
        czeskie kino w ogóle, za to, że nie ma pretensji do wielkiej sztuki, patosu(w
        odróżnieniu od polskiego kina, np 'egoisci' zajmuja sie tym samym tematem,
        co 'samotni' a jaka żenująca róznica...)
        a co to za 'samotne', nic nie słyszałam o tym filmie(?)
        właśnie widzę na półce 'pożegnanie jesieni' witkacego, może poczytam o tych
        demonicznych kobietach:-)
        • dr_no Re: haloo 25.06.02, 17:09
          ja się boję, że nie zrobię habilitacji
          • suzume Re: haloo 25.06.02, 17:30
            zawsze masz szansę na rehabilitację...
            • dr_no Re: haloo 25.06.02, 17:37
              być może, być może, ale to jedyna droga do profesury
              • suzume Re: haloo 25.06.02, 17:42
                otóż nie
                bo profesorem zostaje się z mianowania, w uznaniu zasług
                pokonywanie kolejnych stopni kariery naukowej tylko to ułatwia i zwraca na
                pacjenta uwagę
                • dr_no Re: haloo 25.06.02, 18:02
                  kto tu jest pacjentem?! wyrażaj się!
                  • suzume Re: haloo 26.06.02, 09:46
                    za poważny jesteś, jak na mój gust
                    • dr_no Re: haloo su 27.06.02, 18:16
                      zaraz, zaraz suzi robisz mnie w balona? no chyba nie bierzesz tego na poważnie?
                      nie rozumiem? już mnie głowa boli od myślenia, słabo mi...
                      • suzume Re: haloo doktorku 28.06.02, 13:55
                        doła miałam
                        poza tym wiesz, że z babami nigdy nie wiadomo ;)
                        • dr_no Re: haloo doktorku 28.06.02, 18:57
                          no tak...
                          już przeżywałem chwile grozy i niepewności,
                          kobieta zmienną jest:)
          • Gość: zula Re: haloo IP: *.leased-02.binet.pl 25.06.02, 17:54
            z czego się (re)habilitujesz doktorze no? ja się boję, że nie zechcą mnie na
            studiach doktoranckich, a nie wyobrazam sobie, co mogłabym innego robić...chyba
            tylko malować słoje farbami do witrażu...no i chowac dzieci...
            • dr_no Re: haloo 25.06.02, 18:04
              nie rób takich studiów dziecko, marnie płacą, zostań aktorką, modelką, posłanką
              (najlepiej samoobrony), to jest życie...
              • Gość: zula Re: haloo IP: *.leased-02.binet.pl 25.06.02, 18:20
                bedę miała bogatego męza:-) już ustaliliśmy: ja poświęcam się nauce i sztuce,
                on zarobkom:-)każde z nas bedzie robic to, co lubi:-)
                ale skoro tak gorzko piszesz...to może rzuć tą habilitację (z czegokolwiek by
                nie była), jedz do orlando i śpiewaj!
                • dr_no Re: haloo 25.06.02, 18:27
                  1. nie śpiewam za dobrze, umiem grać na grzebieniu
                  2. jak zrobię habilitację, to wtedy będzie kasa
                  • Gość: zula Re: haloo IP: *.leased-02.binet.pl 25.06.02, 21:25
                    no to powodzenia i wytrwałosci:-)
            • Gość: Kati Re: haloo IP: 2.4.STABLE* 25.06.02, 21:45
              Obowiązkowo, jak na prawdziwą feministkę przystało, musisz wychować
              przynajmniej pięciu zdrowych i silnych mężczyzn :-) Żeby Naród miał z Ciebie
              prawdziwy pozytek. A nie tam jakieś doktoraty... Hihi:)))
        • Gość: Kati Re: haloo IP: 2.4.STABLE* 25.06.02, 21:39
          To Jarzyne dawali w tv? Jak moglam to przegapic, no!
          faktycznie "samotni" byli swietni!! Strasznie sie usmialam z tego chlopaka, ktory
          tak lubil popalac ziółka, był taki pocieszny...
          A "Samotne" to film hiszpanski'99 dystybuowany teraz przez Gutek film. Bardzo
          dobre recenzje dostal na chyba wszystkich europejskich festiwalach. A o czym
          jest: www.gutekfilm.com.pl/samotne -Chętnie poznałabym opinie kogoś kto już
          widział.
          A "Pozegnanie Jesieni" koniecznie wez z polki: jak sie moglo tam marnowac! :)
          Pozdrawiam
    • des-d Re: haloo 26.06.02, 10:40
      Filmy/spektakle:
      - 'Krzyk kamienia' Herzoga, zdecydowanie najlepszy, moim zdaniem, w kategorii
      filmów o tematyce górskiej (i to nie tylko z uwagi na niezwykłą sylwetkę Cerro
      Tore)
      - 'All that jazz' - Bob Fosse
      - 'Blade Runner' - Ridleya Scotta, wraz z muzyką Vangelisa genialnie
      podkreślającą klimat filmu
      - 'Przypadek' Kieślowskiego, chyba nieco zapomniany po sukcesach Dekalogu i
      Trzech kolorów
      - 'Gdyby te ściany mogły mówić' - reż. Nancy Savocca; trzy nowelki poruszające
      problem aborcji rozgrywające się kolejno w latach : pięćdziesiątych,
      siedemdziesiątych i dziewięćdziesiątych
      - 'De Aegypto' (Opera egipska) w reż. Jolanty Ptaszyńskiej, z muzyką Preisnera
      - 'Bigda idzie', reż. A.Wajda - rewelacyjny i koncertowo zagrany, i, niestety,
      wciąż aktualny obraz naszej sceny politycznej
      - 'Defilada' Andrzeja Fidyka, jeden z niewątpliwie najlepszych filmów
      dokumentalnych

      Książki:
      - 'Czarnoksiężnik z Archipelagu' - U. K. Le Guin
      - 'Wilk stepowy' - Hermana Hessego
      - opowiadanie 'Bowiem dotknęłam nieba' z tomu 'Kirinyaga' (Mike Resnick) -
      polecam; zresztą cała książka jest godna uwagi
      - Kapuściński - tu trudno o jakiekolwiek komentarze ....
      aha, jeszcze dorzucę 'Najtrudniej spotkać Lilit' Anki Grupińskiej (świat
      chasydek), 'Kulturę kłamstwa' - Dubravki Ugresic.... STOP!!!!! lista się już
      zrobiła przydługawa!

      pozdrawiam zatem - des
      • Gość: Kati Re: haloo IP: 2.4.STABLE* 26.06.02, 12:42
        dzieki tobie przypomniałam sobie o Kieslowskim: uwielbiam trzy kolory, ale naj
        naj to jednak "Podwojne zycie Weroniki". I jaka wspaniała muzyka Preisnera!
        No i powinnam tez wspomniec o Fellinim: potrafil odgrzebac najglebsze wastwy
        psychiki bohatera. Antonioni tez robil niezle kawalki. A Bergman? Jego "Siódmej
        pieczęci" nigdy nie zapomnę... A czy ktos jeszcze pamieta "Sanatorium pod
        klepsydra" Hasa? Z bardziej wspolczesnych "Wszystko o mojej matce"-
        wzruszający, niezwykły, szczery... No i "Nieustające wakacje" Jarmuscha.

        ojej znów trochę za duzo :)
        • Gość: zula Re: haloo IP: *.leased-02.binet.pl 26.06.02, 13:11
          teraz ja troche o kieslowskim- on jest(był) moim idolem- był tak niesamowicie
          skromnym facetem, co w połączeniu z jego talentem dawało naprawdę wzór świetosci;
          np. mówił, ze nie rozumie co on w ogóle robi na planie (o skończeniu podstawówki
          poszedł do szkoły straży pożarnej:-)ale na szczęście mu tam nie wyszło), że kazdy
          ma jakies narzędzia, operator ma kamerę, mikrofoniarz tyczki mikrofonowe, a on
          chodzi z pustymi rękami...i zawsze ostatni schodził z planu, pomagał spakować
          cały sprzet, we francji wszyscy protestowali, ze przecież on-reżyser-kieślowski,
          nie powinien nosic skrzyń:-)albo to, ze jego pasja była stolarka, potrafił
          wszystko naprawić, mówił, ze takie praktyczne zajęcia to jest prawdziwa praca,
          prawdziwe zycie...to jest dla mnie ideał mężczyzny. najśmieszniejsze że gdy chcę
          obejrzeć podwójne życie weroniki, to zawsze, zawsze sie spóźniam, i trafiam tylko
          na jej drugie zycie:-)jakby powiedział kieslowski- przypadek...

          blade runner- super film, super ksiązka
          defilada też fajna, to jedyny film dok, który pamietam z dzieciństwa
          o tej ksiazce ursuli k. le guin co jakis czas ktoś mi mówi, że super, ze powinnam
          ją przeczytać...a ja zawsze zapominam!
          wilk stepowy fajny, chyba najfajniejsza ksiażka hessego

          Kati, ja pamiętam sanatorium pod klepsydrą, jest b. fajne, ale musze Ci
          powiedzieć, że ten teart tv ('Republika cennych wspomnień') o którym Ci wczoraj
          pisałam, też jest super(nie pamietam, kto reżyserował, ktoś na M- Morawski???)
          I J. Jarmusha chyba wszystkie filmy, a najbardziej za 'noc na ziemi':-)
          • Gość: Kati Re: haloo IP: 2.4.STABLE* 01.07.02, 21:17
            Gość portalu: zula napisał(a):

            > Kati, ja pamiętam sanatorium pod klepsydrą, jest b. fajne, ale musze Ci
            > powiedzieć, że ten teart tv ('Republika cennych wspomnień') o którym Ci wczoraj
            >
            > pisałam, też jest super(nie pamietam, kto reżyserował, ktoś na M- Morawski???)
            > I J. Jarmusha chyba wszystkie filmy, a najbardziej za 'noc na ziemi':-)

            oo taaak: swietne dialogi, muzyka waitsa...Ostatnio powalil mnie tez ghost dog:
            do tego stopnia, ze zapragnelam poznac ow "kodeks samuraja"- i znalazlam jego
            fragmenty w sieci :)
            • Gość: zula żyjesz wg. zasad kodeksu samuraja:-)? IP: *.leased-02.binet.pl 02.07.02, 15:40
              parę lat temu mój luby zaczął słuchać screamin' j. hawkinsa i palić chesterfieldy
              po nieustających wakacjach:-) muza z truposza (neila younga), truposz w ogóle
              (zwłaszcza rola iggiego popa, pamietasz może?:-) to jakość sama w sobie.
              uwielbiam j. jarmusha, i myślę (to szczeniackie) że jest baardzoo przystojny.
              • Gość: Kati Re: żyjesz wg. zasad kodeksu samuraja:-)? IP: 2.4.STABLE* 03.07.02, 14:48
                Gość portalu: zula napisał(a):

                > parę lat temu mój luby zaczął słuchać screamin' j. hawkinsa i palić chesterfiel
                > dy

                jA tez b.dlugo marzylam o chesterfieldach (jak ich jeszcze u nas nie bylo- tak z
                5 lat temu)- no i ublagalam siostre, zeby mi ze stanow przywiozla : byly
                ohydne :))

                > po nieustających wakacjach:-) muza z truposza (neila younga), truposz w ogóle
                > (zwłaszcza rola iggiego popa, pamietasz może?:-) to jakość sama w sobie.
                > uwielbiam j. jarmusha, i myślę (to szczeniackie) że jest baardzoo przystojny.

                no pewnie ze jest przystojny! Zgadzam sie calkowicie! Iggy Pop tez jest
                slodki :)) i oczywiscie go pamietam:-)) A Tom Waits? :))

                Acha- a wg.kodeksu samuraja nie zyje, bo nie chcialo mi sie calego przeczytac :-)
                (Kiedy go wydrukowalam najmniejsza czcionka zajmowal ok40 stron) - byl troche
                nudny...:-)) I raczej pasowal bardziej do rzeczywistego wojownika
                sredniowiecznego- na nasze zwyczajne zycie trudno go przelozyc :))

                pozdrawiam:)

                • Gość: zula Re: żyjesz wg. zasad kodeksu samuraja:-)? IP: *.leased-02.binet.pl 04.07.02, 08:05
                  > jA tez b.dlugo marzylam o chesterfieldach (jak ich jeszcze u nas nie bylo- tak
                  > z
                  > 5 lat temu)- no i ublagalam siostre, zeby mi ze stanow przywiozla : byly
                  > ohydne :))

                  :-))) on też tak mówi- że to droższe popy!

                  > no pewnie ze jest przystojny! Zgadzam sie calkowicie! Iggy Pop tez jest
                  > slodki :)) i oczywiscie go pamietam:-)) A Tom Waits? :))

                  tom waits jest 'przystojny inaczej', ale baaardzo fajny:-)))
                  >
                  > Acha- a wg.kodeksu samuraja nie zyje, bo nie chcialo mi sie calego przeczytac :
                  > -)
                  > (Kiedy go wydrukowalam najmniejsza czcionka zajmowal ok40 stron) - byl troche
                  > nudny...:-)) I raczej pasowal bardziej do rzeczywistego wojownika
                  > sredniowiecznego- na nasze zwyczajne zycie trudno go przelozyc :))

                  a oglądałaś 'Goście goscie' (Visiteurs) z J. Reno? no- i widzisz- DA SIĘ, i jak
                  jest fajnie! nie łam się! zostań samurajem!

                  > pozdrawiam:)

                  pozdrawiam również:-)

                  • Gość: Kati Re: żyjesz wg. zasad kodeksu samuraja:-)? IP: 2.4.STABLE* 04.07.02, 12:21
                    Gość portalu: zula napisał(a):

                    > a oglądałaś 'Goście goscie' (Visiteurs) z J. Reno? no- i widzisz- DA SIĘ, i jak
                    >
                    > jest fajnie! nie łam się! zostań samurajem!

                    Nie ogladalam, ale kontynuujac watek przystojnosci: Jean Reno tez jest calkiem-
                    calkiem :-) musze obejrzeć :)

                    > > pozdrawiam:)
                    >
                    > pozdrawiam również:-)

                    pozdrawiam również również :-))


                    • Gość: zula przystojniaczki cd. IP: *.leased-02.binet.pl 04.07.02, 12:48
                      moim zdaniem również nick cave jest przystojny, john malkovich- we wszystkich
                      filmach!, i john cusack- on grał m.in. w przebojach i podbojach (takim filmie
                      sprzed 2 lat dość fajnym)
                      >
                      > > > pozdrawiam:)
                      > >
                      > > pozdrawiam również:-)
                      >
                      > pozdrawiam również również :-))
                      >
                      -II- -II- -II- również :-)))


                      • Gość: Kati Re: przystojniaczki cd. IP: 2.4.STABLE* 04.07.02, 21:41
                        Gość portalu: zula napisał(a):

                        > moim zdaniem również nick cave jest przystojny, john malkovich- we wszystkich
                        > filmach!,

                        Zgadzam sie calkowicie!!

                        >i john cusack- on grał m.in. w przebojach i podbojach (takim filmie
                        > sprzed 2 lat dość fajnym)

                        A tego to nie kojarze... hmmm... gral moze w "strzalach na broadwayu"?
                        Ostatnio podobno wszystkie dziewczyny kochają się w panu z Pięknym Umysłem- a co
                        ty o nim sądzisz? Moim zdaniem ciało ma w porzo, ale twarzyczkę taką... zbyt
                        delikatną :)) hehe, to se pogadalysmy jak baba z baba :))

                        > > > > pozdrawiam:)
                        > > >
                        > > > pozdrawiam również:-)
                        > >
                        > > pozdrawiam również również :-))
                        > >
                        > -II- -II- -II- również :-)))

                        :-)))))))))
                        • Gość: zula Re: przystojniaczki cd. IP: *.leased-02.binet.pl 05.07.02, 08:37
                          > A tego to nie kojarze... hmmm... gral moze w "strzalach na broadwayu"?

                          nie wiem, nie widziałam 'strzałów na brodwayu', ale grał też w 'być jak john
                          malkovich'- tego ZŁEGO;-)

                          > Ostatnio podobno wszystkie dziewczyny kochają się w panu z Pięknym Umysłem- a c
                          > o
                          > ty o nim sądzisz? Moim zdaniem ciało ma w porzo, ale twarzyczkę taką... zbyt
                          > delikatną :)) hehe, to se pogadalysmy jak baba z baba :))

                          :-))moim zdaniem on ma taką 'pszenną' urodę...ja nie lubie takich miękkich rysów
                          twarzy
                          fajna ta rozmowa, taka bez pretensji do "sama-wiesz-czego":-) (do żadnych narosli
                          itp)
                          >
                          > > > > > pozdrawiam:)
                          > > > >
                          > > > > pozdrawiam również:-)
                          > > >
                          > > > pozdrawiam również również :-))
                          > > >
                          > > -II- -II- -II- również :-)))
                          >
                          > :-)))))))))

                          to ja tak po prostu: dzień dobry :-)

                          • dr_no Re: przystojniaczki cd. 05.07.02, 10:45
                            Jeśli chodzi o mnie to podobają mi się:
                            Elsa Benitez,
                            Angelina Jolie,
                            Shannon Elizabeth,
                            Yamila Diaz,
                            Jenna Jameson,
                            Kobe Tai.
                            itd, itd.

                            Nie podobają mi się natomiast kobiety w stylu:
                            Bożeny Targosz i Krystyny Bukowskiej!

                            To tyle jeśli chodzi o moje preferencje.
                            • Gość: Kati Re: przystojniaczki cd. IP: 2.4.STABLE* 05.07.02, 12:32
                              dr_no napisał(a):

                              > Jeśli chodzi o mnie to podobają mi się:
                              > Elsa Benitez,
                              > Angelina Jolie,
                              > Shannon Elizabeth,
                              > Yamila Diaz,
                              > Jenna Jameson,
                              > Kobe Tai.
                              > itd, itd.

                              A co to znaczy itd.itd.? To jakas linia produkcyjna? :-)))
                              z tej lini kojarze tylko Jolie: no i rzeczywiscie jest niezla- taka "ostra
                              babka", nie? chociaz moze ja tutaj nie mam nic do gadania.... Ale zawsze bardzo
                              lubilam Winone Ryder, no a taka hiper seksowna for me byla Patricia Arquette
                              w "lost highway"... Z polskich podobaja mi sie Cielecka i Ostalowska. Te kobiety
                              sa po prostu magnetyczne ze szczypta niesamowitosci :)

                              > Nie podobają mi się natomiast kobiety w stylu:
                              > Bożeny Targosz i Krystyny Bukowskiej!

                              o jej- nie wiem kto to. Czuje sie jak jakis alien. A moze to po prostu alzheimer?

                              > To tyle jeśli chodzi o moje preferencje.

                              A czy kobiety moga oceniac kobiety? A faceci facetow? Jak to jest? Jak myslicie?
                              (pomijam oceny bi i homo, bo wtedy patrzy sie tym samym okiem co plec przeciwna)

                              pozdrawiam i również mówię dzień dobry :-)))

                              • Gość: zula Re: przystojniaczki cd. IP: *.leased-02.binet.pl 05.07.02, 15:27
                                > > Jeśli chodzi o mnie to podobają mi się:
                                > > Elsa Benitez,
                                > > Angelina Jolie,
                                > > Shannon Elizabeth,
                                > > Yamila Diaz,
                                > > Jenna Jameson,
                                > > Kobe Tai.
                                > > itd, itd.

                                > z tej lini kojarze tylko Jolie: no i rzeczywiscie jest niezla- taka "ostra
                                > babka", nie?

                                szczerze mówiąc ja również kojarzę tylko angelinę (wstyd!).
                                doktorze NO, naprowadź nas na resztę Twoich Typów.
                                wg. mnie Jolie była fajniejsza, jak była młodsza...miała takie naturalniejsze
                                rysy...
                                wiecie, robię teraz taką ankietę na studiach na podobny w sumie temat, i
                                większość facetów wymienia między innymi (pięknosciami): angelinę jolie i liv
                                tyler. większości dziewczyn podoba się również liv tyler. mnie też, jest FAJNA.
                                z importowanych piękności, zgadzam się z Kati, najładniejsza jest Patricia
                                Arquette(za totalnie wszystkie role, co za aktorka!co za kobieta!) bardzo lubię
                                również Rosannę Arquette(czy to rodzina?chyba tak!). i liv ullman- najbardziej w
                                godzinie wilka, lecz nie tylko. Z Polek najulubieńsza jest Maja Ostaszewska.
                                ale nie bedę już pisać pisać i pisać, bo zrobi się tetralogia, i skończę jak
                                maciej- sama.

                                > > Nie podobają mi się natomiast kobiety w stylu:
                                > > Bożeny Targosz i Krystyny Bukowskiej!
                                >
                                > o jej- nie wiem kto to. Czuje sie jak jakis alien. A moze to po prostu alzheime
                                > r?

                                ja też...nie wiem(?)

                                Aha- ostatnio (z 3 lata temu) przestałam lubić Krysię Jandę i Andrzeja Seweryna
                                (po 'Prymasie')- za tą ich traumę, za patos, nie chcę oglądać kolejnej roli tych
                                męczenników! Cóż- coś ich jednak, prócz Marysi Seweryn- jeszcze łączy...

                                > A czy kobiety moga oceniac kobiety? A faceci facetow? Jak to jest? Jak myslicie
                                > ? (pomijam oceny bi i homo, bo wtedy patrzy sie tym samym okiem co plec
                                przeciwna)

                                podejrzewam, że kobiety oceniają głównie kobiety:-)i mężczyźni też głównie
                                kobiety:-)na poparcie mojej tezy: Dr NO nie napisał jeszcze jacy faceci robią na
                                nim wrażenie(???)

                                > pozdrawiam i również mówię dzień dobry :-)))

                                dzień dobry dobry;-)

                                ostatnie słowo: sting w diunie lyncha- TO JEST TO!!!
                                • dr_no Re: przystojniaczki cd. 05.07.02, 23:02
                                  Te typy to takie tam w większości modelki i aktoreczki. "Itd, itd" to
                                  kontynuacja tych preferencji, nie ma sensu przytaczać innych nazwisk:)
                                  Wyrażałem tylko opinię na temat wyglądu fizycznego.
                                  Bukowska i Targosz to prezenterki dzienników. Chyba już je kojarzycie?

                                  Z mężczyzn hmmm... Grzegorz Wieczerzak i Jamroży. Nie są na pierwszym miejscu.
                                  Za co? Są łebscy. Co prawda niezła z nich para złodziei ale kulisy tych afer
                                  mówią dużo o ich "profesjonalizmie" - jak skutecznie można wykorzystywać luki w
                                  prawie. Dalej, Balcerowicz za odwagę i konsekwencję. Robert de Niro za styl i
                                  mistrzostwo w swoim fachu. Kant za świetność filozofii za swoich czasów i
                                  precyzję. Bill Gates za wykorzystywanie naiwności i genialny marketing bubli.
                                  Tyle, tak na szybko.
                                  • Gość: zula Re: przystojniaczki cd. IP: *.leased-02.binet.pl 06.07.02, 09:37
                                    > Bukowska i Targosz to prezenterki dzienników. Chyba już je kojarzycie?

                                    nie wiem dalej, rzadko ogladam dzienniki tv (na rzecz radia i prasy)

                                    balcerowicz, kant, gates...oni nie są(byli) w ogóle przystojni...a tak czysto
                                    fizycznie, tak jak z modelkami i aktorkami, którzy mężczyźni są wg.
                                    ciebie "NAPRAWDĘ" przystojni?
                                    • dr_no Re: przystojniaczki cd. 06.07.02, 12:43
                                      adam małysz
                                      • Gość: zula Re: przystojniaczki cd. IP: *.leased-02.binet.pl 06.07.02, 14:20
                                        łeee

                                        jaka jest ostatnia scena gorzkich godów (od północy, na balu sylwestrowym), bo
                                        wyłączyli prąd, i się (kurde!!!) nie nagrało?
                                      • Gość: Kati Re: przystojniaczki cd. IP: 2.4.STABLE* 06.07.02, 19:35
                                        dr_no napisał(a):

                                        > adam małysz

                                        no wiesz!

                                        Ps. nie wierze żebyś nie miał zdania NAPRAWDE. dlaczego tchórzysz? :-)))))
                                        • dr_no Re: przystojniaczki cd. 06.07.02, 23:03
                                          Nie mam zdania, więc zasięgnąłem... języka: Hugh Grant, Miachał Żebrowski, Brad
                                          Pitt, Keanu Reeves, Radosław Majdan, Ilhan Mansiz, Victor Baia, Adam Sztaba.
                                          Zadowolone? Może być?

                                          Gorzkie gody zakończyły się seksem lesbijskim, zabójstwem, samobójstwem i
                                          życzeniami noworocznymi od hindusów. Ciekawy film, zawsze mi się podobał.
                                          • Gość: zula Re: przystojniaczki cd. IP: *.leased-02.binet.pl 07.07.02, 10:40
                                            > Nie mam zdania, więc zasięgnąłem... języka: Hugh Grant, Miachał Żebrowski, Brad
                                            > Pitt, Keanu Reeves, Radosław Majdan, Ilhan Mansiz, Victor Baia, Adam Sztaba.
                                            > Zadowolone? Może być?

                                            skoro musi...

                                            > Gorzkie gody zakończyły się seksem lesbijskim, zabójstwem, samobójstwem i
                                            > życzeniami noworocznymi od hindusów. Ciekawy film, zawsze mi się podobał.

                                            to prawie happy end;-)
                                            czyim zabójstwem i czyim samobójstwem?
                                            a) zostają 2 kobiety
                                            b) zostaje hugh grant i jego zona?
                                            • dr_no Re: przystojniaczki cd. 07.07.02, 17:39
                                              Brawo! Odpowiedź: "b".
                                              Wygrałaś książkę: "Jak pomóc mężczyźnie w karierze?" dra Sigmunda Freud'a :)))
                                              • Gość: zula Re: przystojniaczki cd. IP: *.leased-02.binet.pl 08.07.02, 09:19
                                                > Brawo! Odpowiedź: "b".
                                                > Wygrałaś książkę: "Jak pomóc mężczyźnie w karierze?" dra Sigmunda Freud'a :)))

                                                huraaa, cieszę się, ale rezygnuję z nagrody na rzecz macieja- wielkiego freudysty-
                                                nareszcie będzie mógł przeczytać choc jedną z książek dra Sigmunda:)
                                                • dr_no Re: przystojniaczki cd. 09.07.02, 00:20
                                                  nie bądź taka, możesz poprosić Maćka o wpis, ja też coś dorzucę
                                                  • Gość: zula Re: przystojniaczki cd. IP: *.leased-02.binet.pl 11.07.02, 16:19
                                                    dorzuć granat:-)
                                                  • Gość: zula Re: przystojniaczki cd. IP: *.leased-02.binet.pl 11.07.02, 16:21
                                                    to 100% żartu, 0% złośliwości ;-)
    • maciej.k1 myślenie twórcze a płeć 11.12.02, 13:44
      Ostatnio rozważaliśmy róznice między płciami w zakresie myślenia logicznego. A
      jak wyglądają róznice między płciami w zakresie myślenia twórczego?
      Czy mężczyźni są lepsi od kobiet w zakresie zdolności do myślenia twórczego?

      Trudniej niż osiągnięcia sportowców jest porównywać osiągnięcia wybitnych
      twórców. Opinia, kto jest wybitnym twórcą, reżyserem, czy pisarzem - siłą
      rzeczy zawsze jest subiektywna.

      Mógłbym próbować odwoływać się do liczby kobiet i mężczyzn, będących laureatami
      nagrody Nobla, wybitnymi odkrywcami, wynalazcami, filozofami, czy reformatorami
      społecznymi. Postanowiłem jednak trochę prowokacyjnie odwołać się do opinii...
      samych feministek. W tym wątku feministki prezentują nazwiska twórców, których
      cenią najbardziej. Są to niemal sami... mężczyźni (!). Czyżby feministki były
      pod tak wielkim wpływem patriarchalnych sterreotypów? ;-)

      Pozdrawiam -
      • maciej.k1 unikanie tematu czy powszechna zgoda? 12.12.02, 12:30
        Wygląda na to, że wreszcie napisałem jakiś post, który jest absolutnie
        niekontrowersyjny! Wszystkie feministki zapewne zgodziły się z moją tezą o
        większej zdolności mężczyzn do myślenia twórczego. :-)
        Nieprawdaż?
        Pozdrawiam -
        • sagan2 prosze, odpowiedz... 12.12.02, 12:33
          ... najpierw na pytanie.
          czy uwazasz, ze polacy sa gorszymi wynalazcami niz inne
          narodowosci? czy mamy jakis defekt w mysleniu tworczym
          (ktore, zakladam, jest niezbedne do 'robienia'
          wynalazkow)

          wbrew pozorom, to pytanie na temat.
          gdy odpowiesz - wyjasnie
          • maciej.k1 Re: prosze, odpowiedz... 12.12.02, 12:43
            Przypuszczam, że zdolności umysłowe są uwarunkowane zarówno genetycznie, jak i
            kulturowo. Tu jednak skupię się tylko na tym pierwszym uwarunkowaniu. Wydaje mi
            się, że najzdolniejsze i najodważniejsze jednostki łatwiej w historii
            decydowały się na migrację. Dlatego Europa rozwijała się szybciej niż Azja,
            zasiedlona ludami z Indii, bo Ci, co wywędrowali do Europy, byli zdolniejsi i
            odważniejsi od tych, co woleli zostać w domu. Z kolei z Europy jednostki o
            najlepszym genotypie stosunkowo często wywędrowały do Ameryki. Nasze, polskie
            szanse w rywalizacji byłyby i tak dość duże, gdyby nie drenaż mózgów w cągu
            ostatnich 200 lat. Dlatego, przykro to mówić, przypuszczam że Amerykanie mają
            lepszy materiał genetyczny. My możemy natomiast mieć edukację na wyższym
            poziomie, jeśli ją dobrze zorganizujemy.
            Pozdrawiam -
            • sagan2 Re: prosze, odpowiedz... 12.12.02, 13:29
              czy to Twoja wlasna opinia, czy tez masz jakies badani
              naukowe na potwierdzenie swoich 'tez'?
              bo wg mnie nie ma to nic wspolnego z prawda... wg. np.
              prof. J. Diamonda tez nie... siegnij do jego ksiazki
              'bron, stal i mikroby' albo jakos tak (nie pamietam od
              reki, ale jutro moge sluzyc angielskim tytulem). tak jest
              bardzo spojny opis, co warunkuje rozne cywilizacje i ich
              rozwoj. i nie sa to glownier bynajmniej czynniki
              genetyczne czy kulturowe.

              a gdyby tak podejsc do sprawy ewolucyjnie?... tzn
              przetrwa sprytniejszy/inteligentniejszy...
              co sadzisz o takim wyjasnieniu?
              • maciej.k1 wracając do tematu... 12.12.02, 13:34
                Załóż proszę wątek na temat rozwoju cywilizacji - może się właczę do
                dyskusji... Tu jednak bardziej interesuje mnie Wasz pogląd nt. róznic w
                zakresie zdolności do myślenia twórczego u kobiet i męzczyzn.
                Pozdrawiam -
      • sagan2 agresja a płeć 12.12.02, 13:32
        maciej.k1 napisał:


        > Mógłbym próbować odwoływać się do liczby kobiet i
        > mężczyzn, będących laureatami nagrody Nobla, wybitnymi
        > odkrywcami, wynalazcami, filozofami, czy reformatorami
        > społecznymi.

        moze sprobujemy odwolac sie do liczby wojen w historii
        'zaplanowanych' i wykonanych przez mezczyzn? do liczby
        dydktatorow i zbrodniarzy 'spolecznych' wsrod mezczyzn i
        wsrod kobiet?...
        ... dlaczego patrzec w tak waskim zakresie podanym przez
        Ciebie powyzej?...

        PS. czy przeczytales moj post na watku feminizm=humanizm
        o wynalazcach, w Twoim sporze z Jendza? bede wdzieczna za
        komentarz!
        • maciej.k1 myśłenie twórcze a płeć 12.12.02, 13:37
          Temat "agresja a płeć" jest bardzo wdzięczny i zapewne chętnie o tym kolejny
          raz podyskutuję na jakimś wątku, jeśli taki założysz. Czy mogłabyś jednak
          najpierw odpowiedzieć na mój post w sprawie myślenia wórczego, czy to zbyt
          niewygodny temat?
          Pozdrawiam -
          • sagan2 Re: myśłenie twórcze a płeć 12.12.02, 13:46
            czy tak trudno zauwazyc,. ze to wszystko sie ze soba
            laczy w jeden sposob (co najmniej)???
            zarowno agresja a plec, myslenie tworcze i plec, jak i
            rozwoj cywilizacji itp itd.

            jest mnostwo czynnikow, ktore maja wplyw na to, ze *tu i
            teraz* rzeczy sa takie a nie inne. i sprowadzanie ich do
            'wyzszosci swiat bozego narodzenia nad swietami wielkiej
            nocy' (np. do lepszej jakosci meskiego myslenia tworczego
            niz kobiecego), jest wg mnie albo przejawem naiwnosci,
            albo manipulacja, albo bardzo waskimi choryzontami.

            zaden z Twoich przykladow *nie* udowodnil roznicy w
            'jakosci' myslenia kobie i mezczyzn, a tylko podal pewne
            przyklady, ktore wyrosly w konkretnym miejscu i czasie,
            konkretnej cywlizacji, pod wplywem tak wielu czynnikow,
            ze nawet nie sposob ich wszystkich wymienic, a co dopiero
            oszacowac ich wplyw na ta sytuacje.

            przeczytaj, prosze ksiazke, ktora polecam.
            a przynajmniej post o wynalazkach w twojej dyskusji z
            Jendza.

            to *jest* moja odpowiedz i jest jak najbardziej *na
            temat*
      • Gość: Maciej feministki się poddały...? IP: *.man.polbox.pl 13.12.02, 14:35
        Co się z Wami stało, drogie feministki? Taki ciekawy temat - myślenie twórcze a
        płeć - w ogóle Was nie porusza? :-)
        Pozdrawiam bardzo ciepło -
        • Gość: Maciej no i co nowego w sprawie myślenia twórczego? n/tx IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.02, 19:06
          • Gość: barbinator Re: no i co nowego w sprawie myślenia twórczego? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.02, 21:45
            Mówiłam żebyś się nie nadymał bo pękniesz.
            Odpowiedziałam ci na watku feminizm=humanizm, pod-wątek o znaczącym
            tytule "bullshit"
            pozdr. B.
        • uli Re: feministki się poddały...? 15.12.02, 21:15
          it's me- zula
          ja juz jestem na orbicie swojej twórczosci i teraz zabawiam się w przyziemny
          sposób (zasypiam przewracajac się na łózko). przepraszam za chwilową absencję w
          dyskusjach, zyczę wszystkim miłych swiąt!
        • sagan2 Re: feministki się poddały...? 16.12.02, 16:18
          nie zauwazyles mojego postu tuz na Twoim domagajacym sie
          odpowiedzi?... czekam i czekam i nic.
          nie masz nic do powiedzenia na jego temat? to jak chcesz
          dyskutowac?...
      • uli Re: myślenie twórcze a płeć 15.12.02, 21:44
        z jezykiem filmu jest generalnie tak, że stworzyli go meżczyźni, tzn ze kod
        filmowy, obrazy które ogladamy, sposób kreowania rzeczywistosci został, jak
        pamietacie zapoczątkowany przez męzczyzn- 1896 rok, August Lumiere- i generalie
        przez długi DŁUUUUGI czas tylko męzczyzni byli rezyserami i operatorami.
        wyjatki- w sensie niekoniecznie tylko odmiennej płci, ale równiez odmiennego
        spojrzenia, co w filmie najwazniejsze- na sytuacje tam przedstawiane są
        swietnie opisane w nienowej juz ksiązce Grazyny Stachówny 'kobieta z kamerą'.

        krytyka femnistyczna mówi o tym, ze jezyka filmowego NIE DA się stworzyć na
        nowo, jednak mozna dokonac kilku transformacji, transgresji, które zmienią
        sensy- i tak się we współczesnym kinie dzieje- i nie tylko w kinie autorskim,
        niekomercyjnym, tym przez duże K- w tym przede wszystkim, ale przesiaka to
        do 'popu' filmowego. jest taka pani-K.Begalow-nota bene zona j.camerona-która
        nakreciła takie filmy jak błękitna stal, na fali, i ten z juliette
        louis...no...nie przypomnę sobie tytułu, widzieliscie te filmy? ich nigdy nie
        był w kinie, wychodziły od razu na kasetach, lecą w stacjach komercyjnych, ale
        ale...no właśnie! co o nich myslicie?

        a propos wątku- tutaj bardzo wyraznie przewija się motyw fascynacji osobą
        twórcy:)mnie prócz talentu j.jarmusha powala jego wdzięk, uroda, styl bycia- to
        jest gość:)wydaje mi się że istotnie- mój heteroseksualny wybór obiektu
        westchnień jest prawdopodobnie usankcjonowany kulturowo. dlatego spróbuje
        przełamać swoją nieśmiałosć, i mówię- fascynuje mnie suzanne vega, jej poezja,
        sposób w jaki spiewa (przejmujacy), jej sposób bycia...jest SUPER.
        pozdrawiam
        zula
        • agrafek Re: myślenie twórcze a płeć 16.12.02, 09:26
          Uprzejmie donoszę, że padła Pani ofiarą niedoinformowania. Byłem bowiem w
          kinie na filmach "Na fali" oraz "Dziwne dni" (to ten z Juliette Lewis). Przykro
          mi, że panią to ominęło, zwłaszcza "Dziwne dni" warte były oglądnięcia w kinie
          właśnie.
          Pozdrawiam.
          • uli Re: myślenie twórcze a płeć 16.12.02, 14:16
            ok, super, ja nie byłam na nich w kinie (w moim kinie ich nie było:( .
            sama kathryn begalow określa swoje filmy jako filmy klasy B.
            co Pana w nich zaintrygowało? Porozmawiajmy o nich!
            Pozdrawiam
            • agrafek Re: myślenie twórcze a płeć 16.12.02, 18:37
              W tym momencie czuję się odrobine skonfundowany, bo nie jestem pewien czy w tak
              szacownym towarzystwie na takim forum godzi mi się wyznać prawdę dotyczącą mego
              odwiedzenia w kinie tych właśnie filmów... Prawda jest taka, że ja po prostu
              ogromnie lubię strzelanki, a jeśli jeszcze w jednej z nich ozdobą filmu była
              Angela Bassett...<:). Natomiast, gdybym miał przyjrzeć się "Na fali" i "Dziwnym
              dniom" z punktu widzenia postaci kobiecych... To, szczerze mówiąc mam zamęt w
              głowie. Bo - z jednej strony w obu tych filmach kobiety są przedstawiane
              stereotypowo a bohaterowie faceci traktują je niemal instrumentalnie, z drugiej
              jednak, są one przeważnie silniejsze od mężczyzn (Angela Bassett to nawet
              fizycznie). Strzelanki wyzwolone?:)
        • Gość: tad Re: myślenie twórcze a płeć IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 17:05
          uli napisała:

          > z jezykiem filmu jest generalnie tak, że stworzyli go meżczyźni,

          (........)

          Ale na czym właściwie polega androcentryczność języka filmowego? Jak mógłby
          wyglądać język filmowy stworzony przez kobiety?
          Czy filmowy język autorki "Triumfu Woli" był kobiecy? Co na ten temat ma do
          powiedzenia krytyka feministyczna?


          > krytyka femnistyczna mówi o tym, ze jezyka filmowego NIE DA się stworzyć na
          > nowo, jednak mozna dokonac kilku transformacji, transgresji, które zmienią
          > sensy- i tak się we współczesnym kinie dzieje- i nie tylko w kinie autorskim,
          > niekomercyjnym, tym przez duże K- w tym przede wszystkim, ale przesiaka to
          > do 'popu' filmowego.

          Mówiąc inaczej krytyka feministyczna mówi, że język filmowy jest co prawda
          androcentryczny (a co innego może powiedzieć? Gdyby powiedziała coś innego, to
          nie byłaby to już krytyka feministyczna), ale inaczej się nie da. Można
          ewentualnie tylko trochę pokombinować. Jeśli nawet osoby tak genialne jak
          feministki NIE mogą zmienić języka filmowego, to może nie jest to wcale
          język "męski"? Przecież gdyby o języku decydowała płeć , to sam fakt, że za
          kamerą nie stoi mężczyzna powodowałby zmianę języka. A na czym polega ta
          zmiana sensów?



          jest taka pani-K.Begalow-nota bene zona j.camerona-która
          > nakreciła takie filmy jak błękitna stal, na fali, i ten z juliette
          > louis...no...nie przypomnę sobie tytułu, widzieliscie te filmy?


          Ja - nie, za to oglądalem niedawno równie sławny co nudny film "Intymność".
          Przez 3 dni po kawałku, żeby nie zasnąć.


          > a propos wątku- tutaj bardzo wyraznie przewija się motyw fascynacji osobą
          > twórcy:)mnie prócz talentu j.jarmusha powala jego wdzięk, uroda, styl bycia-
          >to jest gość:)wydaje mi się że istotnie- mój heteroseksualny wybór obiektu
          > westchnień jest prawdopodobnie usankcjonowany kulturowo.

          A to czemu - kulturowo? A kto warunkuje zwierzątka?


          >dlatego spróbuje
          > przełamać swoją nieśmiałosć, i mówię- fascynuje mnie suzanne vega, jej
          >poezja, sposób w jaki spiewa (przejmujacy), jej sposób bycia...jest SUPER.
          > pozdrawiam


          Skoro mówimy o śpiewających kobietach, czy znasz Patti Smith?





          PS.

          wprowadziłaś jak widzę do swojego języka termin "transgresja", niecierpliwie
          czekam na "dyskurs". Te dwa słówka to oznaka obycia. Kinga Dunin np.
          mówi "dyskurs" w co 3 zdaniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka