Dodaj do ulubionych

molestowanie

11.06.05, 15:04
Chcialem zapytac co widzicie zlego w molestowaniu np w pracy? Czy wam sie
krzywda dzieje?
Jelsi tak to tak samo krzywdzicie faceta jesli patrzycie sie na niego jak na
ropuche... (jesli typowo nie jest starym spitym dziadem i narkomanem...)
Obserwuj wątek
    • Gość: Gwiazdunia:):):):) Re: molestowanie IP: *.laczpol.net.pl 11.06.05, 18:27
      HEEEEEEEEEEE...........
      ;)
    • kochanica-francuza Re: molestowanie 13.06.05, 21:23
      forum101 napisał:

      > Chcialem zapytac co widzicie zlego w molestowaniu np w pracy? Czy wam sie
      > krzywda dzieje?
      >
      Tak,dzieje nam się krzywda,jeśli ktoś grozi wywaleniem nas z pracy w przypadku
      niezaspokojenia jego żądz.
      Dobranoc,debilu.
      • forum101 Re: molestowanie 13.06.05, 23:23
        ja myslalem ze molestowanie jest wtedy gdy sie pania np dotyka ;P no ale jesli
        dotykac mozna to luzik... :)
        • kochanica-francuza Re: molestowanie 13.06.05, 23:25
          forum101 napisał:

          > ja myslalem ze molestowanie jest wtedy gdy sie pania np dotyka

          To zalezy debilu KTO dotyka i JAK dotyka.
          • forum101 Re: molestowanie 13.06.05, 23:27
            No za cycuszka :)
            • kochanica-francuza Re: molestowanie 14.06.05, 01:03
              forum101 napisał:

              > No za cycuszka :)

              Za cycuszka to się łapie,nie "dotyka się za cycuszka"(kto cię gramatyki polskiej
              uczył?turecki gastarbeiter?)

              POza tym debilu pierś jako strefa intymna może być dotykana przez tego kolegę z
              pracy,którego JA WYBIORĘ.
              • forum101 Re: molestowanie 14.06.05, 21:25
                A ze Ty wybierasz tylko tych co stoja na wysokich stolkach... Dajesz sie lapac
                za cycuszka??? Tzn jak facet jest grzeczny to mu pozwolisz czy kiedy?? co trzeba
                zrobic zeby Cie dotknac?
                • kochanica-francuza Re: molestowanie 14.06.05, 23:33
                  forum101 napisał:

                  > A ze Ty wybierasz tylko tych co stoja na wysokich stolkach...

                  A skąd takie przypuszczenie?mój ostatni chłopak był studentem i nie miał grosza
                  przy duszy,często nie mógł zafundować mi wizyty w kinie



                  Dajesz sie lapac
                  > za cycuszka???

                  Tym ,których wybiorę .Uprawiam też z takim wybrankiem entuzjastyczny seks.



                  Tzn jak facet jest grzeczny to mu pozwolisz czy kiedy?? co trzeb
                  > a
                  > zrobic zeby Cie dotknac?

                  Ty myslisz,że kobiety to takie kompy? Wciśniesz Alt+ Del,a potem wpiszesz hasło
                  i już?Tylko nie pomylić hasła?

                  Facet musi zrobić na mnie wrażenie.Urodą,intelektem,fajnym charakterem, a
                  najlepiej ,żeby łączył te cechy.
                • kochanica-francuza Re: molestowanie 14.06.05, 23:36
                  forum101 napisał:

                  > A ze Ty wybierasz tylko tych co stoja na wysokich stolkach...

                  No,no,forum,powróż mi jeszcze...Coś więcej o mnie wiesz?buahahahaha
        • Gość: bn Re: molestowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 23:31
          Ty jestes głupi czy takiego z siebie robisz?:)
      • Gość: Artur Przezywacz ja to jednego nie rozumiem IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 14.06.05, 02:14
        > Tak,dzieje nam się krzywda

        Dlaczego ty zawsze odpowiadasz w liczbie mnogiej? Ile was tam jest?
        • kochanica-francuza Re: ja to jednego nie rozumiem 14.06.05, 14:07
          Gość portalu: Artur Przezywacz napisał(a):

          > > Tak,dzieje nam się krzywda
          >
          > Dlaczego ty zawsze odpowiadasz w liczbie mnogiej?

          ZAWSZE???


          • Gość: Artur Przezywacz Re: ja to jednego nie rozumiem IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 14.06.05, 20:14
            > ZAWSZE???

            Klamalem. W kazdym razie wiecej niz zero razy ci sie to zdarzylo, a w sumie
            niby czemu
            • kochanica-francuza Re: ja to jednego nie rozumiem 14.06.05, 23:35
              Gość portalu: Artur Przezywacz napisał(a):

              > > ZAWSZE???
              >
              > Klamalem. W kazdym razie wiecej niz zero razy ci sie to zdarzylo, a w sumie
              > niby czemu

              Bo o ile mi wiadomo,kobiety są przeciwne molestowaniu seksualnemu (nie mówię tu
              o flircie z fajnym kolegą z pracy,ale o NIECHCIANYCH ZACHOWANIACH SEKSUALNYCH).I
              mogę w tym przypadku pisać w imieniu kobiet.Oraz własnym, rzecz jasna.
      • Gość: Indian Re: molestowanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.06.05, 15:22
        Od zawsze istniały w świecie "ludzkim" coś takiego jak podległość. Nie zmienisz
        tego poniewaz tak jest i jeśli jestem na wysokim stanowisku to mam prawo sobie
        poużywać. Howgh powiedziałem wracam do rpacy.
        • kochanica-francuza Re: molestowanie 15.06.05, 18:50
          Gość portalu: Indian napisał(a):

          INDIANIN,baranie!

          > Od zawsze istniały w świecie "ludzkim" coś takiego jak podległość.

          Tzn.od kiedy?


          Nie zmienisz
          >
          > tego poniewaz tak jest i jeśli jestem na wysokim stanowisku to mam prawo sobie
          > poużywać. Howgh powiedziałem wracam do rpacy.

          Blabla bla.O co zakład,że jesteś małolatem gimnazjalnym?
    • Gość: Johnny Kalesony Re: molestowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 23:23
      W związku z molestowaniem opowiem ciekawą historyjkę, jak mi się ostatnio
      przydarzyła.
      Przychodzę tedy do zakładu fryzjerskiego (niektóre osoby będą w kontekście
      uprzednio prowadzonych dyskusji rozczarowne - mam włosy!), zajmuje pozycję
      siedzącą w fotelu i czekam.
      Chwilę potem podchodzi do mnie mała, sprytna czarnulka, zamaszystym ruchem
      rasowego torrero zarzuca mi fartuch na szyję i sznuruje z całej siły malutkich
      rączek zaciskając węzeł na grdyce.
      Przyznam - przez chwilę poczułem się nieco zdeprymowany, aczkolwiek - mając na
      uwadze moje upodobania - nie powiem, żebym był szczególnie zgorszony jej
      spontaniczną inicjatywą.
      Nic to jednak. Żądne sukcesu zawodowego dziarskie dziewczę kłapnąwszy kilka
      razy ostrzami nożyczek zabrało się do dzieła.
      Po kilku chwilach przycinania, obcinania i wycinania, najpewniej znudzona,
      przystanęła obok, westchnęła i w te słowa się ozwała:

      Mała, Sprytna Czarnulka: A pan to tutaj mieszka?

      Zdumienie na chwilę odebrało mi pewność siebie.

      Mała, Sprytna Czarnulka: Bo widzę pana po raz pierwszy ...!

      Johnny (to znaczy - ja): Tak, mieszkam całkiem niedaleko, tylko rzadko
      przychodzę jakoś ...

      Mała, Sprytna Czarnulka (z politowaniem gładząc Johnny'ego, to znaczy - moją -
      głowę): Och ..., włosy panu wypadają!

      Johnny: Tak jest, dlatego proszę, żeby obcięła mi pani krótko ...

      Mała, Sprytna Czarnulka (z rezolutną bystrością, kłapnąwszy nożyczkami): Jak
      krótko? Bardzo krótko, czy tylko krótko?

      Johnny: No ... nie wiem. Ostatecznie - włosy to nie nogi; jeżeli obetnie pani
      zbyt krótko, zawsze mogą odrosnąć.

      Mała, Sprytna Czarnulka: Co pan ma na myśli?

      Johnny: Hmm ... włosy rzecz jasna.

      Tak gaworząc sobie ukłdnie jeszcze dobrych kilkanaście minut, odbyłem bodaj
      najdziwniejszą i najbardziej ekscytującą w życiu, Quentino-Tarantinową wizytę w
      salonie fryzjerskim.
      Nazajutrz przechodziłem obok zakładu i dyskretnie wejrzałem przez okno. Małej
      Sprytnej Czarnulki jednak nie spostrzegłem. Jakiś czas później, oczekując
      równie budującej rozmowy, powtórnie zaszedłem był do tego samego zakładu.
      Niestety - jak zdążyłem wywnioskować - Małej Sprytnej Czarnulki już tam na
      dobre nie było.

      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • kochanica-francuza Re: molestowanie 13.06.05, 23:26
        A co w niej było sprytnego?
        • margot_may Re: molestowanie 13.06.05, 23:37
          :) wcale nie uważam, zeby była sprytna. miała johnnego w fotelu i nozyczki w
          garści... i co? johnny nadal żyje... ehhh...
          • kochanica-francuza Re: molestowanie 14.06.05, 01:01
            margot_may napisała:

            > :) wcale nie uważam, zeby była sprytna. miała johnnego w fotelu i nozyczki w
            > garści... i co? johnny nadal żyje... ehhh...
            Bo ona nie wiedziała,że to johnny...
      • forum101 Re: molestowanie 13.06.05, 23:27
        WOW ale extra
    • tomekpk Re: molestowanie 31.07.05, 12:25
      Samo ględzenie feministek w pracy o molestowaniu jest molestowaniem. Słowo
      molestowanie ma w sobie już jakiś seksualny podtekst jest więc samo w sobie
      molestowaniem.
      • kochanica-francuza Re: molestowanie 31.07.05, 13:47
        tomekpk napisał:

        > Samo ględzenie feministek w pracy o molestowaniu jest molestowaniem. Słowo
        > molestowanie ma w sobie już jakiś seksualny podtekst jest więc samo w sobie
        > molestowaniem.

        Cóż za karkołomna konstrukcja myslowa! Nie przewidziałeś tylko jednego: że
        feministki w pracy PRACUJĄ.
      • maga_luisa Re: molestowanie 31.07.05, 18:45
        Niewiarygodne...
    • impatiens.noli.tangere Re: molestowanie 31.07.05, 19:53
      forum101 napisał:

      > Chcialem zapytac co widzicie zlego w molestowaniu np w pracy? Czy wam sie
      > krzywda dzieje?
      Tak, podczas molestowania seksualnego kobietom dzieje się krzywda. Dotyk podczas
      molestowania, nie jest odbierany jako przyjemny, lecz
      ohydny,niepożądany,obleśny.Taki dotyk wręcz fizycznie boli. W regulację funkcji
      seksualnych zaangażowane są nie tylko podrzędne ośrodki nerwowe - a więc rdzeniu
      kręgowym czy móżdżku, ale również kora mózgowa z hipokampem, więc uczucie
      przyjemności podczas aktu molestowania się nie pojawia. Pojawiają się natomiast
      uczucia negatywne - wstrętu, odrazy,nienawiści. A skoro takowe się pojawiają,
      oznacza to, że dzieje się krzywda!!! Wytłumaczyłam jak mogłam, ale żywię poważne
      obawy, czy to do Ciebie przemówi. Przejrzałam kilka Twoich wypowiedzi i
      zauważyłam, że postaci którą tu kreujesz (!) brak niektórych elementarych
      człowieczych zdolności - np empatii.
      • zlotoslanos Re: molestowanie 31.07.05, 19:56
        Brawo impatiens :*
        • impatiens.noli.tangere Re: molestowanie 31.07.05, 20:05
          thx :0)
    • dokowski Zajrzyj najpierw do słownika 01.08.05, 16:28
      forum101 napisał:

      > Chcialem zapytac co widzicie zlego w molestowaniu np w pracy?

      Już zrozumiesz, że molestowanie jest złem samo w sobie. Jeżeli żebrak wyciąga
      do ciebie rękę na ulicy, to nie można go potępiać, ale jeśli żebranie zamienia
      się w molestowanie, to już jest złem i mamy prawo się przed natrętnymi
      żebrakami bronić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka