Dodaj do ulubionych

PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąCzytać

24.06.05, 03:14
Załóżmy że świat wygląda tak jak sobie feministki wymarzyły. Jesteśmy równi
pod względem praw i obowiązków.
Załóżmy że mój syn żyjący w takich realiach pozna w szkole kumpla na całe
życie, będącego kobietą ich możliwości intelektualne będą równe(jedyne co ich
będzie różnić pod tym względem to fakt że on odróżnia lewą od prawej i
potrafi odwrócić w wyobraźni czterdziestoośmiościan foremny, ale za to nie
potrafi sobie umyć siusiaka i czasem ma problemy z ortografią-ale bardzo się
lubią pomagają sobie rozumiejąc swoje ułomności, szczególnie chętnie ona
pomaga mu myć siusiaka ;P- panuje idealna równość)
I na wycieczce w górach pojawia się problem, bo mój syn wziął mały plecak
pominął mydło i ręcznik gdyż uznał że to nie potrzebne, w końcu nie po to się
chodzi w góry żeby myć siusiaka- pomyślał Za to jego „kolegażanka” zabrała
dwa ręczniczki i dwa mydełka- myśląc on pewnie nie weźmie to wezmę dwa
komplety. I tu pojawia się problem gdyż nie dość że kolegożanka jest słabsza
to jeszcze ma większy plecaczek. Powiedzmy ze wyprawa jest długa i koleżanka
już nie daje rady dalej iść. Mój syn jest zły, bo chciał się zmierzyć z
górami, a jego kolegażanka nic nie rozumie, tylko marudzi i do tego jeszcze
wzięła te mydełka…Kolegażanka jest zła bo przecież mieli sobie pomagać na
dobre i na złe, do tego jest maruderem nie z własnej woli, gdyby była
silniejsza to pewnie by dotrzymywała mu kroku, do tego te ciążące w plecaku
mydełka i ręczniki. Niestety mój syn nie pomoże, bo za darmo nic na świecie
nie ma. Za to że mi myjesz siusiaka ja ci mówię która to lewa, a która prawa,
w zamian za to że mi mówisz co pisze na mapie ja nie pozwalam ci się rozbijać
o drzewa. W kłótni kolegażanka mówi mojemu synowi że idzie wolno, bo niesie
jego mydełko. Na co on odpowiada przecież ja go nie potrzebuję, i wtedy
koleagażanka jest wkurzona, bo poświęciła się dla mojego syna, a on to olewa
i do tego jeszcze bezczelnie nie pomaga, legitymując się równością, a to że
wzięła dla niego mydełko nazywa głupotą.
Powiedzmy że doszli do porozumienia i teraz mój syn niesie dwa plecaczki, w
zamian za to że ona o nim pomyślała- co jest dość głupie z jego strony, bo
niby czemu ma płacić za błędy innych, ale w końcu czego się nie robi dla
przyjaźni. Po kolejnych paru kilometrach kolegażanka znów staje i marudzi że
dalej iść nie może, nie ma w tym jej winy czy złych chęci, ot organizm nie
może… I znów mój syn nie zostawi przyjaciela w potrzebie, weźmie ją na barana
i zaprowadzi do schroniska. Tytko że to już drugie poświecenie, za które nie
dostaje nic…I w duszy pyta samego siebie gdzie ta równość- robie więcej??
Więc rano w schronisku zażąda od kolegazanki by umyła mu siusiaka dwa razy -
bo to lubi(i to właśnie nazywacie dyskryminacją i szowinizmem). Koniec
historii.
Już prościej się nie dało, bo gdy pisze zawilej większość z was nie łapie.
Przyjmując nawet równość intelektualną, do półki będziemy silniejsi równości
nie będzie. A dążąc do niej napotykacie opór większości mężczyzn nie ze
strachu przed równością, tylko jej brakiem. Bo kiedy mówicie, o równości w
pracy myślicie o równości w pracach intelektualnych, a nie fizycznych. Jeśli
by przyjąć że kobieta ma równy start do nauki co mężczyzna i nasza
inteligencja jest równa, a w gospodarce stosunek prac fizycznych do
umysłowych jest 50/50. wszyscy mężczyźni zostają robolami, bo wy się na
stanowiskach fizycznych gorzej od nas sprawdzacie. I tutaj niewątpliwy atut
jakim jest siła, staje się męskim ciemiężycielem. A przecież skoro posiadamy
przewagę, dlaczego mamy ustępować?? Jest to nie dość wbrew logice jak i
ewolucji. W życiu nie uderzyłem kobiet(chociaż posiadam przewagę siły),
zawsze was drogie panie szanowałem i szanować będę, znam dziewczyny
mądrzejsze ode mnie jaki głupsze, ale o „równość” nie ma co walczyć, wasza
równość jest niesprawiedliwa.
PS Pamiętajcie że nietykalność osobistą zawdzięczcie mężczyzną (na długo
przed tym zanim powstał ruch feministyczny), co zupełnie nie jest nam na
rękę, ale nie gwałcimy i nie bijemy kobiet co więcej zabroniliśmy tego
prawem, ze względu na to że was kochamy i szanujemy, a nie dlatego że robimy
wam łaskę- jak pewnie większość z was zrozumiał ostatnie zdania mojej wywodu
A gdyby historia potoczyła by się odrobione inaczej, dziś pewnie
siedziałybyście, w klatkach i tylko służyły do reprodukcji, przyjemności i
wychowania dzieci. Tak nie jest, gdyż ci „źli” mężczyźni wam na to pozwalają,
a powalają gdyż kochają i szanują. Gdyby nie kochali i szanowali to co
stałoby na przeszkodzie temu żeby trzymać was w klatkach i co kilka godzin
jak przyjdzie ochota walnąć w łeb i zgwałcić?? I to nie jest moje marzenie bo
pewnie zraz się takie głosu posypią, tak by wyglądała wasza rzeczywistość,
gdybyśmy woleli was widzieć jako niewolnice, a nie jak księżniczki. Więc
myślę że trochę pokory i zrozumienia z waszej strony nam się należy, bo my
naprawdę lubimy nosić wasze mydełka:)
A jeśli któraś ma wątpliwości co do męskiej przewagi siły, to sześć kobiet
nie jest w stanie poradzić sobie z jednym 55kg wychudzonym facetem w wieku
60lat, który wpadnie w szał. Widziałem nie raz w ochronce w którym jestem
wolontariuszem.
Obserwuj wątek
    • hunnybunny Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 24.06.05, 10:11
      Witam szanownego Pana. Nie jestem wprawdzie cherryhill ani kochanicą i w ogóle
      nie powinnam tu teraz siedzieć, bo już prawie czas wychodzić na egzamin, ale
      jak zobaczyłam tego boskiego posta, to po prostu nie mogłam sie powstrzymać.
      Niniejszym wytykam panu:
      1. fakt, zawdzięczam wiele rzeczy, ale mężczyznom, a nie mężczyzną.
      2. ta historyjka jest, jak by tu powiedzieć.. jakaś bez sensu. Nie pomoże
      ponieść plecaka ze względu na równość płci? Co ma piernik do wiatraka? Chyba
      normalny ludzki odruch jest taki, że słabszemu w danej sytuacji się pomaga i
      płeć nie ma tu nic do rzeczy. A gdyby facet szedł ze swoim dziadkiem, to by mu
      pomógł, czy nie? I jakie byłoby uzasadnienie wyboru? Bo ja od swojego
      dziadka/babci/zmęczonego kolegi chociaż część bagażu bym wzięła i do głowy by
      mi nie przyszło, żeby się potem jakoś z tego rozliczać. Jak mogę, to pomogę, i
      już.
      3. Coś tu się nie do końca zgadza z tą siłą fizyczną. Za duże uogólnienie.
      Fakt, jeśli porównać np. mnie i mojego tatę, to on faktycznie jest silniejszy w
      tym sensie, że więcej może podnieść etc., ale po górach to ja pomykam szybciej,
      bo mam dużo lepszą kondycję i wolniej się męczę. Przedstawianie kobiet jako 'z
      natury' niesprawnych ruchowo mija się z prawdą, bo sprawność to dużo więcej,
      niż siła w łapie.
      • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 25.06.05, 01:15
        no jasne, że się nie zgadza, już choćby głupi przykład z ochronki. pielęgniarki
        nie mogły zrobić nic złego staruszkowi, więc nic dziwnego, że w takiej sytuacji
        trudno jest sobie poradzić.
        • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 25.06.05, 04:30
          Scenę z ochronki przywołałem po to żeby wyprzedzić głosy kobiet, które twierdzą
          że nie są słabsze fizyczne, i owszem znajdzie się parę takich, które są mnie w
          stanie pobić, tylko że my rozmawiamy o problemie ogólnym a nie szczególnym, to
          takie trudne?? A czy jest trudno sprowadzić dziadka do parteru i przytrzymać na
          ziemi?? Nie jestem supermanem a jednak mnie się udaje.
          • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 01:12
            pozostaje pytanie czy pielęgniarki mają okreslone odgórnie, żeby sprowadzać
            pacjenta do parteru... jeśli tak to możesz je oskarżyć o złe wykonywanie
            obowiązków i tyle.
      • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 25.06.05, 04:21
        1)Mam dysleksję i dysgrafię, pisze większość odpowiedzi w wordzie
        narzędzie „pisownia i gramatyka” tak to poprawiła, ja nie jestem w stanie tego
        odróżnić.- wybaczysz??
        2)Mężczyzna pomaga kobiecie gdyż jest słabsza fizycznie, jeśli nie będzie
        kobietą dlaczego ma pomagać. Dla mnie kobieta to nie piersi i tyłek, a to co ma
        w głowie, jeśli będziemy równi dlaczego mam pomagać?? Kumplom nie pomagam
        nieproszony, bo wiem ze bym ich tym obraził - a jeśli już któryś o pomoc
        poprosi to jestem za nim murem, i wiem że jej naprawdę potrzebuje.
        Napisałaś „Normalnym jest że w danej sytuacji słabszym się pomaga” tak jeśli
        ktoś nie jest notorycznie słabszy. A jeśli we wszystkim jesteśmy równi i faceci
        są silniejsi notorycznie będzie się powtarzała sytuacja, że my wam pomagamy
        (dość jasno to przedstawiałem na zdolnościach które rozdałem po 2) a mężczyzna
        naturalnie ma daną przewagę siły. Czyli pomoc jest równa 2/5 do 3/5- pomoc
        fizyczna to nie tylko góry, każda praca przekraczająca 0.1 konia mechanicznego.
        I tu właśnie znajduje się nierówność w feministycznej równości.
        Dziadek potrzebujący pomocy, kiedyś wychowywał mnie, wiec jestem mu winien
        swoją pomoc. Obcy mężczyzna czy kobieta których spotykam w ochronce, tez na nią
        zasługują, ale nie dożywotnio. A fizyczna pomoc kobietą byłaby dożywotnia gdyż
        jej przyczyna jest naturalna nierówność, której nie jesteście w stanie
        przełamać- moi podopieczni zawsze mogą wyjść na prostą i przezwyciężyć swoje
        ułomności(dlatego wart im pomagać), wyczuwasz różnicę?? Mnie też do głowy nie
        przychodzi rozliczanie się ze swojej pomocy, rozmawiamy o równości. Równo
        znaczy się tyle samo(=), 2/5≠3/5 (≠)- ten znak oznacza zaś nierówność, i przy
        takowym ten zapis jest logiczny.
        3) Generalizujemy pojęcie mężczyzny i kobiety dla ułatwienia przedstawienia
        problemu, to chyba jasne. To że jesteś bardzie sprawna od swojego ojca o 20 lat
        starszego nie jest niczym dziwnym, ale jak się ma twoja zwinność, siła, refleks
        itd. do męskich rówieśników, lub tez zwinność twojej matki w stosunku do ojca??
        Chyba jasne- poza tym góry(jak mydełko i ręczniczki) to był przykład który miał
        pokazać warunki w których ta siła jest wykorzystana, wprowadzony tylko po to
        aby ułatwić przedstawienie problemu. Był to przypadek szczególny który miał
        skłonić do wyciągania wniosków ogólnych. Ty odebrałaś go jako nieodłączną cześć
        problemu, co byłoby niemożliwe gdybyś potrafiła posługiwać się pojęciami
        abstrakcyjnymi w takim samym stopniu jak każdy facet. I dlatego właśnie
        napisałem ze mężczyzna potrafi obrócić 48-ścian w wyobraźni jako jedną z jego
        zalet. Ubrałem problem w formę historyjki gdyż jest łatwiej przyswajalny w
        takiej postaci, jak widać nie dla wszystkich.
        Kończąc statystyka, matematyka układ proponowany przez feministki określa po
        prostu jako niesprawiedliwy dla mężczyzny. Przy czym nie twierdzę że aktualny
        rozpieszcza kobiety.
      • llukiz do hanybany 25.06.05, 10:32
        pustota bije z postu twego

        > 1. fakt, zawdzięczam wiele rzeczy, ale mężczyznom, a nie mężczyzną.

        już na początku nie na temat

        > A gdyby facet szedł ze swoim dziadkiem, to by mu
        > pomógł, czy nie?

        no właśnie o to chodzi barania łąko. Jeśli się pomaga to znaczy że nie ma
        równości, bo gdyby była to pomoc by nie była potrzebna.

        > 3. Coś tu się nie do końca zgadza z tą siłą fizyczną

        I proszę bez kompromitacji. A czemu wogóle w biegu na 100metrów kobiety nie
        ścigają się z mężczyznami?
    • dagny1001 Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 24.06.05, 11:37
      Uwielbiam ludzi, którzy zwięźle i jasno wyrażają swoje myśli. A więc
      udowadniasz oczywisty fakt, że mężczyźni są silniejsi od kobiet. I co z tego?
      Czy to znaczy, że np. mają więcej zarabiać na tym samym stanowisku (mam na
      myśli pracę umysłową)? Lub dłużej pracować i dzięki temu mieć wyższą emeryturę?
      • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 25.06.05, 04:48
        Przeczytaj jeszcze raz, jeśli nadal nie załapiesz o co chodzi, przeczytaj drugi
        raz, potem przeczytaj moją odpowiedz dla margot_may. Jeśli nadal nie będziesz
        widziała o czym pisze to radzę popełnić samobójstwo, bo z taka inteligencją
        jesteś zupełnie nieprzydatna w społeczeństwie. A długi tekst gdyż gdybym to
        napisał w dwóch zdaniach pewnie byś nie zrozumiał połowy trudnych wyrazów ;P
        Najkrócej jak mozna...
        k=a,b m=c,d,e a=b=c=d>0 e>0 (a+b)-(c+d+e)<0
        łapiesz czy jeszcze jakoś inaczej??
    • nihiru Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 24.06.05, 12:05
      > rękę, ale nie gwałcimy i nie bijemy kobiet co więcej zabroniliśmy tego
      > prawem, ze względu na to że was kochamy i szanujemy, a nie dlatego że robimy
      > wam łaskę-

      Jeżeli piszesz że nie gwałcicie, bo nas szanujecie, to właśnie znaczy, że
      robicie nam łaskę: nie robimy tego czy tamtego bo taki jest nasz wybór.

      W rzeczywistości nie gwałcicie i nie trzymacie nas w klatkach, ponieważ prawo
      do wolności i nietykalności osobistej jest przyrodzonym prawem każdego
      człowieka i Wasz szacunek lub jego brak nie ma tu nic do rzeczy. Chyba że nie
      zgodzisz się ze mną, że kobieta jest człowiekiem:). To raz.

      A dwa - to zupełnie nie rozumiem, dlaczego mężczyźni uważają że siła fizyczna
      daje im jakieś specjalne prawa. Dla czego siła ma być ważniejszym kryterium od
      np.: inteligencji.
      Koń jest silniejszy od każdego mężczyzny i jakoś nie widzę żeby żądał jakiegoś
      specjalnego traktowania z tego tytułu. Sorry, że muszę uciekać się do tak
      absurdalnych porównań, ale prawdę powiedziawszy - Twój post również jest
      absurdalny.
      • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 25.06.05, 06:52
        Tak jest to nasz wybór( nie używaniu przemocy wobec kobiet) ale nie wynikający
        z poczucia przewagi którą posiadamy, lecz wynikający z przekonania że jesteście
        ludźmi tak jak i my i szacunek się wam należy. Więcej przez długi czas w
        historii, dzięki męskiemu humanitaryzmowi byłyście chronione bardziej niż my
        sami, co do dziś pokutuje w mylnym przekonaniu, iż faceci są bardziej agresywni
        niż kobiety. Nie widzę miejsca, w którym się ze mną nie zgadzasz, bo dokładnie
        to samo napisaliśmy…Jedyne co wydaje mi się błędnym rozumowaniem z twojej
        strony to, to że szacunek należy ci się tylko i wyłącznie dlatego, że jesteś
        homo sapiens . Nie na szacunek trzeba sobie zasłużyć, lub go wywalczyć, kobiety
        zasłużyły sobie na niego inteligencją porównywalny z naszą, dlatego tez
        uznaliśmy was za pełnoprawnych ludzi- tak jak z resztą wy nas. A co do konia to
        inteligencją mi nie imponuje, a tym bardziej siłą która jestem w stanie
        ujarzmić przez co mego szacunku nie ma. A co z lwem? Jak i koń- jako człowiek
        mam nad nim przewadze inteligencji tak dużą, że fizyczną nie jest mi nic w
        stanie zrobić. Więc o co chodzi z tą przewaga siły, skoro nie czyni nikogo i
        niczego lepszym?? Postaram się znów wytłumaczyć łopatologicznie.
        Wyobraź sobie, że kobiety to samochody z silnikiem 2l a faceci to takie same
        autka tylko z silnikiem 3l(po prostu dużo silniejszy, mocniejszy silnik)- to
        nikt nie ma wątpliwości, które jest „lepsze”, oczywiście oprócz samochodowych
        feministek. Które to nie dość że się mylą, to jeszcze próbują, wmówić
        silniejszym autkom że maja robić na polu, bo tam się lepiej sprawdza jako
        traktory, a same (że się wyglądem od nich nie różnią) będą jeździły po równych
        i czystych autostradach. A kiedy silniejsze autka protestują są nazywane
        szowinistycznymi brudasami, które nic nie potrafią tylko szybko jeździć po
        autostradach. A wystarczyłoby, żeby słabsze autko powiedziało „tak jestem
        słabsze” (co nie oznacza beznadziejne, czy gorsze- ot stwierdzenie prawdziwego
        faktu) i otworzyło bezradnie drzwi;) a zjechało by się setki mocniejszych autek
        aby mu pomóc. Oczywiście pomocy nie musiało by przyjmować, nie musiałby nawet
        mówić że jest słabsze, jeśli byłoby sobie w stanie ze wszystkim samo poradzić
        (np. wynajmując za zaoszczędzoną benzynę autka do pomocy z pracami
        przekraczającymi jego możliwości)tylko ze skończą samotnie bo silniejsze autka
        lubią czuć się pot
        rzebne.


        Pewnie zadajesz sobie pytanie czy słabsze autka maja kłamać że poturbują
        mocniejszych, skoro tak nie jest, po to tylko żeby zaspokoić samotność??
        Szczerze, nie wiem…Pewnie żadna z was nie jest samotna, tak jak i nie jest
        słabsza…

        PS kurcze tak głupiego porównania jeszcze nigdy nie wymyśliłem…hahaha
        • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 25.06.05, 06:57
          potrzebuja nie "poturbują". i co do k...nedzy stało sie na końcu tekstu??
    • Gość: ktosia Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 19:03
      Nie dość, ze bez sensu. To w dodatku niespójne.
      Po pierwsze, w nie wiem dlaczego takie dziwne jest dla Ciebie, ze kobietą może
      być kumplem meżczyzny (bo piszesz o tym jak o jakimś fenomenie przyszłości). W
      dzisiejszych czasach jest to nagminnie spotykane.
      Po drugie w Twojej opowiastce nie ma zadnej przyjaźni, tylko jakiś dziwny
      układ "coś za coś".
      Po trzecie dlaczego ta kolezanka nie wyrzuciła tych dodatkowych mydełek?
      przeciez ciązyły jej tylko, a jemu nie były do niczego potrzebne. To po jaką
      cholere, za niego je na początku targała?
      No i po czwarte, to sama końcówka: on żada aby ona mu w schronisku umyła
      siusiaka dwa razy. I brak logiki. Bo przeciez napisałeś, ze on nie wział mydła
      w góry, ponieważ uznał, ze mu nie potrzebne. (", bo mój syn wziął mały plecak
      pominął mydło i ręcznik gdyż uznał że to nie potrzebne, w końcu nie po to się
      chodzi w góry żeby myć siusiaka- pomyślał"). To po co kazał sobie go myć?
      przeciez nie po to chodzi sie w góry? I w końcu niósł swoje mydełka. część
      drogi niosła ona, a częśc on. To po co to mycie?
      • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 25.06.05, 01:17
        :)))))
      • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 25.06.05, 07:16
        > Po pierwsze, w nie wiem dlaczego takie dziwne jest dla Ciebie, ze kobietą
        może
        > być kumplem meżczyzny
        Gdzie to pisze że dziwne- normalne, dziwne jest tylko to że są sobie równi,
        skoro nie są, bo się wyraźnie różnią.
        > Po drugie w Twojej opowiastce nie ma zadnej przyjaźni, tylko jakiś dziwny
        > układ "coś za coś".
        A kto mówi że to jest przypowieść o przyjaźni, to jest przypowieśc o równości.
        A jak chcesz szczegółw to poczytaj całosc tego watku z wszytskimi odpowiedziami.
        Po trzecie dlaczego ta kolezanka nie wyrzuciła tych dodatkowych mydełek?
        > przeciez ciązyły jej tylko, a jemu nie były do niczego potrzebne. To po jaką
        > cholere, za niego je na początku targała?
        Bo on nie wiedział, że ona je ma, a kiedy sie okzazło ze sa w plecaczku to
        gdyby jej powiedziałże ja tachał żeby je teraz wywalic i do tego jest idiotka
        bo są niepotzrbne. To by się obraziła i nazwał go męską szowinistyczną świnią.
        > No i po czwarte, to sama końcówka: on żada aby ona mu w schronisku umyła
        > siusiaka dwa razy. I brak logiki. Bo przeciez napisałeś, ze on nie wział
        mydła
        > w góry, ponieważ uznał, ze mu nie potrzebne
        Wiesz co to jest wyzwanie?? W trakcie jego pokonywania nie myśli sie o myciu
        siuiska, a w schronisku to juz coś innego, tylko że tam mydełko mozna kupic...
        >I w końcu niósł swoje mydełka. część
        > drogi niosła ona, a częśc on. To po co to mycie?
        Brawo z taka matematyka daleko zajdziesz...

        Tekst jest logiczny i składy przeczytaj go 2 razy może dotrze, niektóre pojęcia
        sa uogólnione, bo nie doszłabyś do końca wypowiedzi z nudów. Ale przy odrobinie
        chęci i wyobraźni zrozumiesz co chciałem przekazać...powodzenia A jeśli nie to
        poczytaj moje odpowiedzi, których udzielałem innym
        • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 01:08
          bo on nie wiedział, że mydełka sa w plecaku, bo tam mydełka mozna było
          kupić. :)))gonisz w piętkę, inaczej mówiąc narobiłes sobie bigosu. słonko,
          takie domówienia to możesz w skeczach opowiadać, to jest niepoważne.
      • llukiz Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 25.06.05, 10:37
        > Nie dość, ze bez sensu. To w dodatku niespójne.
        > Po pierwsze, w nie wiem dlaczego takie dziwne jest dla Ciebie, ze kobietą może
        > być kumplem meżczyzny (bo piszesz o tym jak o jakimś fenomenie przyszłości). W
        > dzisiejszych czasach jest to nagminnie spotykane.
        > Po drugie w Twojej opowiastce nie ma zadnej przyjaźni, tylko jakiś dziwny
        > układ "coś za coś".
        > Po trzecie dlaczego ta kolezanka nie wyrzuciła tych dodatkowych mydełek?
        > przeciez ciązyły jej tylko, a jemu nie były do niczego potrzebne. To po jaką
        > cholere, za niego je na początku targała?
        > No i po czwarte, to sama końcówka: on żada aby ona mu w schronisku umyła
        > siusiaka dwa razy. I brak logiki. Bo przeciez napisałeś, ze on nie wział mydła
        > w góry, ponieważ uznał, ze mu nie potrzebne. (", bo mój syn wziął mały plecak
        > pominął mydło i ręcznik gdyż uznał że to nie potrzebne, w końcu nie po to się
        > chodzi w góry żeby myć siusiaka- pomyślał"). To po co kazał sobie go myć?
        > przeciez nie po to chodzi sie w góry? I w końcu niósł swoje mydełka. część
        > drogi niosła ona, a częśc on. To po co to mycie?

        czy to miało być dowcipne? jeśli tak to przykro mi.
        jeśli nie to muszę stwierdzić że do dyskusji nic to nie wnosi
    • kr_kap Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 25.06.05, 00:39
      Człowiek, który wpada w szał, to jeszcze inna bajka. Ja kiedyś widziałam kobietę
      w szale, sanitariusze (trzech) mieli poważny problem.

      Mężczyzna ma więcej mięśni w ciele, fakt, i to by było tyle na temat przewag, bo
      pozostaje jeszcze kwestia pracy nad siłą tych mięśni i techniką ich użycia, a
      także nad wytrzymałością całego organizmu.
      Gdybyś dostał w zęby od pani Rylik, mógłbyś nieco zmodyfikować swe poglądy.
      Chyba, że wcześniej skłoniłbyś ją do wymycia Ci siusiaka ;)

      A swoją drogą siejesz zgorszenie: jak można nie myć sobie siusiaka?
      • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 25.06.05, 01:18
        już nei mówiąc o tym, że jak się nie myje siusiaka, to się choruje, a wtedy
        trudno o potomstwo, za to łatwo o bezpłodnność.
      • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 25.06.05, 07:30
        > A swoją drogą siejesz zgorszenie: jak można nie myć sobie siusiaka?
        Cóż też tak myślałem, do momentu w którym dziewczyny z tego forum nie
        uświadomiły mnie, że tak robi każdy prawdziwy mężczyzna. Więc w bezmyslnej
        pogoni za tym żeby uświadomić za wszelka cene całemu światu że takowym jestem
        przestałem sie myć w miejscach imtymnych...
        • kr_kap Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 21:04
          Hm, wiesz jak to jest z tym udowadnianiem...;) "Cały świat" może popaść w
          wątpliwości, co do Twojej męskości, jeśli tak usilnie będziesz starał się ją
          udowadniać ;) To poważne niebezpieczeństwo.
          Bądź wytrzymały na presję społeczną, zaszalej i umyj, raz kozie śmierć ;)
      • llukiz Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 25.06.05, 10:39
        > pozostaje jeszcze kwestia pracy nad siłą tych mięśni i techniką ich użycia

        tylko czemu kobiety w każdym sporcie są beznadziejne. I nie zależnie czy to
        sport oparty na sile, czy na sle i koordynacji ruchowej jednocześnie
        • kr_kap Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 21:10
          W sporcie zwanym gwałt, bo o tym mowa? Faktycznie, kobiety wypadają słabiej w
          statystykach, choc medialnie całkiem nieźle, sądząc z ostatnich doniesień...;)

          Ciekawe jak to robisz, żeby tak zręcznie odwracać kota ogonem? Co ma sport do
          rzeczy, jeśli mowa o przemocy męskiej wobec kobiet i kobiecych możliwościach
          przeciwdziałania jej?

      • kochanica-francuza Do kr_kap 25.06.05, 14:51

        >
        > A swoją drogą siejesz zgorszenie: jak można nie myć sobie siusiaka?

        Coś jest na rzeczy:do tego ma brudne majtki.
        • kochanica-francuza Re: Do kr_kap 25.06.05, 14:51
          kochanica-francuza napisała:

          >
          > >
          > > A swoją drogą siejesz zgorszenie: jak można nie myć sobie siusiaka?
          >
          > Coś jest na rzeczy:do tego ma brudne majtki.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25719&w=24920030&a=25652475
          • kr_kap Re: Do kr_kap 26.06.05, 21:13
            a, to może faktycznie już zaczął udowadniać tę męskość...;)
            • bigoseczek Re: Do kr_kap 26.06.05, 21:31
              Dziewczyny cieszy mnie że macie poczucie humoru, świadczy to niewątpliwie o
              inteligencji, ale jak możecie to wróćcie do wątku który poruszyłem, najłatwiej
              prześledzić go czytająco od forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
              f=212&w=25607870&a=25677376 do konca.
              • bigoseczek Re: Do kr_kap 26.06.05, 21:32
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=25607870&a=25677376
                • kr_kap Re: Do kr_kap 27.06.05, 10:00
                  No dobrze, żeby nie powielać treści wpisów ja nieco z boku: człowiek jest istotą
                  przemyślną i stara się zachować swoją energię w stanie możliwie nienaruszonym.
                  Mężczyźni często robią to cedując nieprzyjemną i powtarzalną domową robotę na
                  kobiety (bo jeśli powiem, że nie umiem, znajdzie się zaraz ktoś, kto umie, no i
                  fajnie), kobiety korzystając z męskiej siły przy noszeniu ciężarów czy robieniu
                  różnych brudnych rzeczy (bo jeśli powiem, żem słaba albo w jasnej garsonce ;),
                  zaraz znajdzie się ktoś, kto siłę swą i "brud mi niestraszny" zapragnie mi
                  zademonstrować).

                  Ale to tylko ekonomizacja wysiłków, nic ponadto. I myślę sobie, że dobrze jest
                  sobie uświadomić, że jeśli kobieta robi coś za mężczyznę, to jest to wyraz
                  troski i różnych ciepłych doń uczuć; odpowiednio - jeśli mężczyzna robi coś za
                  kobietę, jest to troska i tak dalej, a także chęć zademonstrowania swej przewagi
                  fizycznej. Bo gdyby byli sami, bez szans na zrobienie czegoś cudzymi rękoma,
                  albo przełożenia owego robienia na kiedy indziej, kiedy już będą w okolicy te
                  cudze ręce, zrobiliby sami śpiewająco.
                  (W ogóle to napięcie siła-słabość jest z gruntu napięciem seksualnym, stąd próby
                  wyrugowania zachowań "bezsilnych" kobiecych takie bezpłodne.)

                  Ale to, co powyżej, nijak się ma do wykonywania zawodów rozmaitych, ponieważ
                  niewiele jest takich, gdzie wyłącznie siła - z przełożeniem: im większa siła tym
                  większa efektywność - decyduje o tej efektywności. Wszędzie, gdzie dotarła
                  mechanizacja, a tym bardziej tam, gdzie siłę człowieka zastępuje prosty
                  wihajster, korbka czy silnik, wykonywanie lub nie jakiegoś zawodu płcie dzieli o
                  tyle, o ile częściej w jednej i drugiej grupie znajdują się osoby skłonne do
                  wysiłku fizycznego, pocenia się, brudzenia sobie paznokci czy chodzenia przez
                  dzionek cały w ubraniach wielce eleganckich acz wielce niewygodnych.

                  Jeśli przyjąć, że coś jest na rzeczy w rewelacjach na temat inteligencji kobiet
                  i mężczyzn (kobiety średnio wyższa, ale niewiele osób u krańców krzywej,
                  mężczyźni średnio niższa, ale u krańców - matołectwo i geniusz - więcej osób w
                  populacji męskiej) to można przypuszczać, że kobiety średnio częściej będą
                  wykonywały prace wymagające raczej wysiłku intelektualnego, mężczyźni częściej
                  prace fizyczne, co ma związek, ale nie bezpośredni, z większą męską siłą.

    • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 25.06.05, 01:34
      ja natomiast zgłaszam prostest, co do rozważanych przez ciebie nierówności,
      które uważasz za niezmienne. ja posiadam cechy, które uznajesz za wyłącznie
      męskie i nie podoba mi się, że na ich podstawie opierasz swoją historyjkę.
      skoro kobiety też mają takie cechy, to twoje argumenty się sypią.
      • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 25.06.05, 07:20
        czy Ci się podoba czy nie istnieje statystyka...i o niej rozmawiamy, a pani
        rylik jest tylko skrajną wartościa w przedziale.
        • llukiz A co do pani bokser :-) 25.06.05, 10:42
          Panią rylik to nawet gołta by pokonał ;-)
          • kr_kap Re: A co do pani bokser :-) 27.06.05, 11:02
            Chodzi o to, że i Gołota i Rylik to osoby z krańców krzywej, natomiast wciąż
            pozostaje otwartą kwestia: ćwiczenie czy cechy wrodzone? To oczywiście odnosi
            się też do innych dziedzin, ale śmiech pusty mnie ogarnia, kiedy widzę
            chuderlaka męskiego, który znajdując się w kontekście uznawanym za męski, pcha
            się na czoło ze wszystkimi swoimi nieumiejętnościami, bo przecież tą męcizną
            jest, więc już samo to powinno starczyć, żeby być na czele.

            To jedna sprawa. Druga jest taka, że nie doceniamy wystarczająco roli motywacji
            w ludzkim działaniu. Człowiek umiejętnie zmotywowany staje się silniejszy,
            wytrzymalszy i skłonny do przekraczania swoich granic.

            I jeśli widzę jakieś mogące bruździć różnice międzypłciowe (nieanatomiczne), to
            te związane z motywacją właśnie, czyli po jednej stronie robienie ze względu na
            kogoś, a po drugiej ze względu na siebie, sobie a muzom czy po prostu tak bo tak.
      • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 25.06.05, 07:33
        A które to z cech typowo męskich posiadasz??
        Pewnie siłę...Ale tylko bezwładnościową...
        Żart niesmaczny, ale nigdy nie mówiłem, że jestem dzentelmene;P
        • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 25.06.05, 07:44
          m
          • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 00:31
            nie mój drogi, wyobraźnię przestrzenną i zmysł analityczny. a statystykę to
            możesz sobie wsadzić, skoro istnieją wyjątki, to argumenty oparte na takiej
            regule są nieważne.
            • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 03:27
              Nie będę ani ciebie ani siebie męczył odpowiadanie na ten wątek, bo ja wiem, że
              ty nie łapiesz o co mi chodziło w opowiadaniu. Co więcej, nie łapiesz
              najprostszych zdań, które do Ciebie pisze. Co jest dość irytujące, dla dobra
              ogółu odpuśćmy sobie…Lecz zapewniam Cię, że każde zdanie w tym „opowiadaniu”
              jest logiczne i pomyślane tak, aby tak zwanej feministycznej równości odebrać
              racje bytu. Co się w zupełności udaje.
              • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 03:30
                bzdura, mnie się nie zapewnia, mnie się przekonuje. przekonaj mnie, że wyjątki
                są nieważne, to się z tobą zgodzę.
              • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 04:09
                człowieku czy ty nie rozumiesz, że jak bierzesz pod uwagę statystykę dotyczącą
                różnic pomiędzy kobietami a meżczyznami, to musisz też wziąć pod uwagę
                statystykę dotyczącą różnic pomiędzy kobietami a kobietami, oraz mężczyznami a
                mężczyznami. bo inaczej wszystko zaczynie ci się rozłazić... tak jak mówiłam:
                ja nie pasuję do tej satytystyki, że mężczyźni mają lepszą wyobraźnię
                przstrzenną! rozumiesz? inne kobiety nie pasują do statystyki o większej sile
                mężczyzn itp. itd. więc wychodzą ci bzdury.

                możesz zrobić jedno: uogólnić: np. jest więcej mężczyzn posiadających wysoką
                wyobraźnię przestrzenną niż kobiet. to będzie prawidłowe, logiczne zdanie.
                tylko zastanów sie co takie zdanie ci daje??? potwierdza coś??? na tym zdaniu
                nie możesz budować swoich opowiadań, ponieważ takie opowiadania nie będą
                prawdziwe. bo będa odnosiły się tylko do części populacji. a nie do jej ogółu.
                rozumiesz teraz?
                ludzie nie są tak ujednoliceni. to nie maszyny. ja się nie zgadzam, żeby
                zamykać mi usta statystyką. skoro bierzesz pod uwagę statystykę, to bierz w
                całości. a nie tylko to co ci pasuje do twojego wyobrażenia o ludziach.


                ale może ja się ciskam, moze ty po prostu z założenia chcesz jak najbardziej
                uogólnić, wtłoczyć ludzi w swoje ramki... po to, żeby był jakis wzór, żeby było
                łatwiej... no cóż, w takim razie, ja się nie bedę wtrącać.

                mam tylko jedno pytanie: czy to ma być przykład stosowania przez ciebie
                wnikliwej analizy?
                • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 04:12
                  Najkrócej jak mozna...
                  k=a,b m=c,d,e a=b=c=d>0 e>0 (a+b)-(c+d+e)<0
                  • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 05:14
                    bardzo mi przykro, ale musisz objaśnić składniki wzoru.
                  • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 05:17
                    czemu równa się e i dlaczego jest różne od a, b, c, d.
                  • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 05:20
                    siła, glupolu?
                    • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 05:21
                      nie, nie bez głupola. wybacz proszę.
                      • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 05:44
                        po przeczytaniu paru twoich postów odwołuję. heheh
                • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 04:18
                  Dobra chcesz gadać to jedziemy.
                  Czy to co boli feministki, jest nierówność płci??
                  • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 05:14
                    nie, boli je traktowanie płci nierówno
                    • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 06:09
                      A dlaczego mają, być traktowane równo??
                      • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 06:10
                        a dlaczego nie?
                        • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 06:12
                          Bo nie są równe...To chyba najprostsza odpowieć jaka na język przychodzi...??
                          • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 06:14
                            równe komu? i pod jakim względem? i co z tym wzorem?
                            • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 06:19
                              1)Równe sobie.
                              2)Przyjmijmy dla ułatwienia że są równe pod względem intelektualnym, a
                              mężczyźni są silniejsi.
                              3)Wzór sama zrozumiesz kiedy wytłumaczę ci o co chodzi.

                              Ps zgadzasz się z punktem 2?
                              • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 06:22
                                1) jak to równe sobie? kobiety?
                                2) może być
                                3) czekam
                                • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 06:27
                                  Hej czytaj z uwagą...
                                  Nie kobiety a płci
                                  Pytałem czy płci są sobie równe pod względem intelektu, a różnią się tylko tym
                                  że faceci są silniejsi ??I czy się z tym zgadzasz? To jest naprawdę takie
                                  trudne? Kobiet skoncentruj się….
                                  • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 06:31
                                    dobra, dobra, ok, rozumiem.
                                    na drugie pisałam, że może być. co prawda nie wszyscy sa silniejsi, ale możemy
                                    to przyjąć.
                                    • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 06:32
                                      streszczaj się, bo spać mi się chce.
                                    • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 06:46
                                      najprościej jak można… Remis w intelekcie 1=1, ale mężczyzna ma do tego siłę i
                                      naprawdę nie wdając się w szczegóły, czy jest ona równa też jeden czy może
                                      1/10000000000000000000. 1 nie jest równe 2?? Co więcej, przyjmując że w
                                      społeczeństwie prac fizycznych do umysłowych jest 50/50,a kobiet i mężczyzn też
                                      50/50- według na najprostszych zasad ekonomi mówiących że pracownik
                                      wydajniejszy zajmuje miejsce pracownika mniej wydajnego fizolami ze względu na
                                      swoją siłę zostają faceci, a kobiety pracują umysłowa. Czyli nasza siła(nasza
                                      przewaga) staje się przyczyną naszej dyskryminacji. Łapiesz?? Czyli to co
                                      nazywasz równością automatycznie dyskryminuje mężczyznę.
                                      • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 06:51
                                        a co to jest dyskryminacja?
                                        mnie się wydawało, że można dyskryminować ze względu na płeć w pracy, ale
                                        wtedy, gdy uważa sie, BEZPODSTAWNIE, że dana osoba jest najlepszym kandydatem
                                        na to stanowisko. bądź uważa się, także bezpodstwanie, że dana osoba się nie
                                        nadaje na to stanowisko. masz jakąś inną definicję?
                                        • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 06:57
                                          Równie dobrze ja mogę powiedzieć że kobiety jako że są lepszymi opiekunkami dla
                                          dzieci, mają siedzieć w domu. To nie jest dyskryminacja?? Czym to się różni od
                                          powiedzenia faceci są silniejsi niech są robolami??
                                          • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 07:02
                                            a czy ja się upieram, że są silniejsi? zdaje się, że ty to robisz....
                                            niektóre zawody mają bardzo precyzyjne wymogi. takie jak duża siła fizyczna. ja
                                            ich nie wymyślałam.
                                            :)))) chyba zacznę ćwiczyc kocie mruczenie... z zadowolenia... heheh
                                            • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 07:06
                                              tak robie to bo to niepodważalny fakt, tak jak ten że kobieta jest lepszą
                                              opiekunka dla dziecka. Nie wiem w czym wyczuwasz swoje zwycięstwo- bo chyba to
                                              oznacz uśmiech kota z krainy blebleble
                                              • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 07:13
                                                hahah. opiekunka to troskilwość, cierpliwość itp. itd. jeśli facet sie nadaje
                                                to swietnie. w tym zawodzie nie ma determiznimu płciowego. a przynajmniej
                                                sądząc z cech nie powinno go być, ale wiadomo realia inne. pracodawca sam sobie
                                                wybiera pracownika.
                                                pozdr.
                                                • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 07:25
                                                  Nie wiem co ma piernik do wiatraka, przyjęliśmy arytmetycznie średniego faceta
                                                  jak i kobietę. Jak możesz to wróć do wątku o którym rozmawiamy...
                                                  • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 27.06.05, 00:36
                                                    dyskryminajcą jest uważanie, że kobieta nadaje się tylko na opiekunkę dla
                                                    dziecka, albo uważanie, że facet nadaje się tylko na robola.
                                        • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 06:59
                                          wiesz jak wygląda uśmiech kota z cheshire? :)))
                                          • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 07:02
                                            Nie mam pojecia co to jest??
                                            • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 07:05
                                              kot z alicji w krainie czarów.
                                              słynął z bardzo zadowolonego uśmiechu. takiego usmieszkowatego, ironicznego.
                                              jakbys zobaczył mój usmiech to byś wiedział o czym mówię.
                                              • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 26.06.05, 07:28
                                                Możesz mi powiedzieć w którym momencie tej rozmowy uznałaś się za wygraną?? Bo
                                                żaden racjonalny człowiek tego nie zauważył…
                                                • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 27.06.05, 00:31
                                                  w tym momenicie kiedy zauważyłam, że dla ciebie dyskryminajca oznacza
                                                  nadreperentatywność jednej z płci w danym zawodzie, bez orzekania o przyczynach
                                                  tej nadreprentatywności.
                                                  • braun_finger Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 27.06.05, 00:33
                                                    nadreprentatywnosc...?! co to znaczy?
                                                    mi sie kojarzy z praciem...

                                                    no :)
                                                  • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 27.06.05, 01:33
                                                    :))) błąd i to dwa razy. ehhhh. nadreprezentatywność
                                                  • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 27.06.05, 01:39
                                                    Nadreprezentatywność spowodowana cechami jakieś grupy to dyskryminacja.
                                                  • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 27.06.05, 01:47
                                                    Dla uściślenia tej wypowiedzi dodam, że to dyskryminacja grupy lub grup których
                                                    reprezentantów brak.
                                                  • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 27.06.05, 01:58
                                                    nieprawda. nadreprezentatywność spowodowana wydumaną cechą, wziętą z powietrza
                                                    to jest dyskryminacja.
                                                    jak można karać za dyskryminacj ępracodawcę, który wybiera pracowników o
                                                    najbardziej opowiednich cechach?

                                                    wiesz kogo bym karała? takich jak ty. czyli tych, którzy lubują się w
                                                    uogólnianiu cech płci. to jest rzeczywistą dyskryminacją, ponieważ wynikające z
                                                    takich poglądów (typu: kobiety nie potrafią myśleć przestrzennnie, mężczyźni
                                                    nie potrafią się zajmowac dziećmi) myślenie zamyka niektórym ludziom drogę do
                                                    zawodu na rynku pracy.
                                                  • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 27.06.05, 02:18
                                                    Zgodziliśmy się do tego że średnio mężczyzna jest silniejszy, więc to nie jest
                                                    cecha wydumana.
                                                    Nie raz juz tłumaczyłem na tym forum ze znam kobiety ode mnie
                                                    inteligentniejsze, jak i mężczyzn bardziej opiekuńczych niż moja dziewczyna.
                                                    Średnio jednak wychodzi że kobiety są bardziej opiekuńcze a faceci silniejsi.
                                                    Statystyka posłużyła Ci na przykład żeby zdefiniować problem dyskryminacji
                                                    kobiet. Gdybyś jej nie uznawała to mógłbym powiedzieć że kobiety w Polsce nie
                                                    są dyskryminowane, gdyż jakaś jedna prawicowa dewotka lubi siedzieć w domu i
                                                    dostawać po pysku od męża.
                                                    Ja naprawdę nie mam nic przeciw równouprawnieniu, natomiast nie lubię głupoty,
                                                    która również nie ma płci
                                                    PS Widzę po tonie wypowiedzi że brak racjonalnych argumentów powoduje u ciebie
                                                    frustrację, więc dalej nie będziemy prowadzić tego wątku gdyż zapewne jak
                                                    każdej kobiecie z uśmiechem Ci bardziej do twarzy.
                                                  • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 27.06.05, 02:30
                                                    ale to właśnie cechy wydumane dyskryminują! nie te rzeczywiste!

                                                    jak ty to sobie wyobrażasz facet został zwolniony, bo był silny? gyby był
                                                    zwolniony przez to, że ktoś myśli, że nie był silny, a facet w rzeczywistości
                                                    był, to wtedy można nazwać to dyskryminacją.

                                                    boshh, ty po prostu masz swoją definicje równości w stylu: kobiety do wojska!
                                                    będzie równość! i próbujesz do tego dorobić definicję dyskryminacji, żeby ci
                                                    się zgadzało.

                                                    > PS Widzę po tonie wypowiedzi że brak racjonalnych argumentów powoduje u
                                                    ciebie
                                                    > frustrację, więc dalej nie będziemy prowadzić tego wątku gdyż zapewne jak
                                                    > każdej kobiecie z uśmiechem Ci bardziej do twarzy.
                                                    natomiast te słowa uważam za próbę ratowania się, nieudaną i szczeniacką. nie
                                                    będziemy prowadzić wątku? ha! gdybyś czuł, że masz rację, to z chęcią
                                                    prowadziłbyś ten wątek.
                                                  • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 27.06.05, 02:34
                                                    Nie, nie każdy jest tak zakompleksiony by kompromitować osobę która się myli.
                                                    Mnie wystarczy że mam logicznie udowodniona rację.
                                                  • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 27.06.05, 02:47
                                                    bigoseczek napisał:

                                                    > Nie, nie każdy jest tak zakompleksiony by kompromitować osobę która się myli.
                                                    > Mnie wystarczy że mam logicznie udowodniona rację.
                                                    starasz się mnie nie kompromitować... i dlatego chcesz zakończyć ten spór...
                                                    ale jednoczesnie uważasz, że jestem zakompleksiona i dlatego lubię ciebie
                                                    kompromitować... i dlatego nie chcę go zakończyć.

                                                    to kto tu kogo kompromituje?

                                                    czyli to kto według ciebie ma rację. ty czy ja?
                                                  • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 27.06.05, 02:30
                                                    >nieprawda. nadreprezentatywność spowodowana wydumaną cechą, wziętą z powietrza
                                                    >to jest dyskryminacja.
                                                    Czyli odpowiedz mi tak na koniec jeśli możesz twoja pleć jest dla Ciebie
                                                    wydumaną cechą, twojego jestestwa?? To co walczysz??
                                                  • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 27.06.05, 02:31
                                                    Miało być:
                                                    "To o co walczysz?"
                                                  • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 27.06.05, 02:40
                                                    A juz wiem gdzie się zgubiłaś... mężczyzna nie jest dyskryminowany w pracy
                                                    fizycznej dlatego że jest silniejszy, tylko w pracach intelektualnych które
                                                    przez „siłę” nie są dla niego dostępne.
                                                  • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 27.06.05, 02:44
                                                    > PS Widzę po tonie wypowiedzi że brak racjonalnych argumentów powoduje u
                                                    ciebie
                                                    > frustrację, więc dalej nie będziemy prowadzić tego wątku gdyż zapewne jak
                                                    > każdej kobiecie z uśmiechem Ci bardziej do twarzy.
                                                    czyli jakie prace nie są dla meżczyzn dostępne?
                                                  • bigoseczek Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 27.06.05, 02:50
                                                    Powiedzmy że przekracza to twoje możliwości intelektualne na dziś dzień... Wiec
                                                    tłumaczyć nie będę do pułki swojej głupoty nie będziesz okraszała arogancją.
                                                    Ale jeśli kiedyś dojdziesz do tego że twoje poglądy opierają się na błędnych
                                                    założeniach, to wróć do tego postu, i wtedy zrozumiesz że ktoś starał ci się to
                                                    już kiedyś wytłumaczyć, za pomocą logiki. Dobranoc
                                                  • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 27.06.05, 02:54
                                                    gdzie tu widzisz arogancję? nadwrażliwy jesteś czy jak? możesz podać mi
                                                    przykład?
                                                  • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 27.06.05, 03:00
                                                    bigoseczek napisał:

                                                    > Powiedzmy że przekracza to twoje możliwości intelektualne na dziś dzień...
                                                    Wiec
                                                    >
                                                    > tłumaczyć nie będę do pułki swojej głupoty nie będziesz okraszała arogancją.
                                                    > Ale jeśli kiedyś dojdziesz do tego że twoje poglądy opierają się na błędnych
                                                    > założeniach, to wróć do tego postu, i wtedy zrozumiesz że ktoś starał ci się
                                                    to
                                                    >
                                                    > już kiedyś wytłumaczyć, za pomocą logiki. Dobranoc
                                                    zresztą jesli chodzi o tego królika to jest to przykład mojego poczucia humoru.
                                                    nie wiedziałam, ze taki z ciebie bufon. wręcz przeciwnie przeczytałam post o
                                                    papudze, co srała na feministki, :))), i załozyłam, widać mylnie, że da się z
                                                    tobą rozmawiać. i nie obrazisz się za głupola. mój błąd. dobranoc.
                                                  • margot_may Re: PolecamCherrhillKochanicyfrancuzaWiemŻeLubiąC 27.06.05, 02:39
                                                    pytanie co to jest płeć?
                                                    jeśli niektórzy wiążą płeć z wymyślonymi tylko przez siebie cechami umysłu,
                                                    charakteru itp. a potem oceniają na tej podstawie przydatność do pracy, to jest
                                                    to dla mnie dyskryminacja. i "walczę" o poprawność.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka