Dodaj do ulubionych

No i znowu ręce mi opadły

19.07.05, 18:14
Dzisiaj usłyszałem o akcji pani Wtorek, Czwartek czy jak jej tam o plakatach
piętnujących przemoc w rodzinie. Wszystko byłoby pięknie i poparłbym nawet
panią Poniedziałek gdyby nie fakt, że ta piękna pani całą winą obarczyła
mężczyzn i tylko mężczyzn. No i jak tutaj spokojnie dyskutować bez emocji i
merytorycznie. W tym momencie do feministek i feminizmu czuć mogę znowu tylko
nienawiść. To po raz kolejny dowód, że walczące przeciwko stereotypom
femikretynki posługują się stereotypami jako swoją ulubioną bronią. Tego już
nawet nie można ubrać w słowa. Chciałbym z wami rozmawiać rzeczowo, ale
przepraszam nie potrafię. Wasza nienawiść rodzi moją nienawiść, wasza zawiść
rodzi moją zawiść, wasza agresja rodzi moją agresję. Ile już razy słyszałem o
znęcaniu się kobiet na swoich dzieciach (o męskich celach przemocy nie mówię,
bo to frajerzy). Jednak wg pani Soboty to mężczyźni są winni i koniec! Jeśli
pani Piątek chciała mnie zdenerwować i sprawić abym czuł się sfrustrowany to
dopięła swego. Gratuluje jednak w tym momencie niech się nie zdziwi, że
patrzę na nią i na jej koleżanki jak Giertych na pedała. Jeśli jest tutaj
jakaś mądra feministka (czy są takie?) niech mi to wytłumaczy błagam bo
możecie mi wierzyć lub nie chciałbym z wami rozmawiać a nie krzyczeć.
Obserwuj wątek
    • nataan Re: No i znowu ręce mi opadły 19.07.05, 18:26
      Nie potrzebnie sie denerwujesz... jak widzisz innych idiotow tez Cie to wkurza.
      Drogie panie zapewne odetna sie od zdania pani piatek...wtorek... I slusznie
      zrobia... I jeszcze jedno...sa madre feministki... chyba.
    • zlotoslanos Re: No i znowu ręce mi opadły 19.07.05, 18:38
      Nie wiem dlaczego w Tobie tyle emocji?Pani Sroda robi akcje przeciwko przemocy
      w rodzinie spowodowanej przez mezczyzn?Robi.Nie ma takiej przemocy?Jest.Skoro
      jest to mozna zrobic akcje przeciw?Mozna.Skoro wiesz,ze jest przemoc kobieca w
      rodzinie to dlaczego zamiast gardlowac tu nie przyczynisz sie do akcji anty?
      Tylko gadac i narzekac potraficie.A nic konstruktywnego z tego gdakania nie ma.
      • nataan Re: No i znowu ręce mi opadły 19.07.05, 18:41
        zlotoslanos napisała:

        > Tylko gadac i narzekac potraficie.A nic konstruktywnego z tego gdakania nie
        ma.


        A Ciebie skarbie bociek przyniosl...
      • monikaannaj Re: No i znowu ręce mi opadły 19.07.05, 18:46
        A pani Środa za swój szmal robi akcje? I nazwała ją może akcja "przeciw
        przemocy w rodzinie spowodowanej przez męzczyzn"? opinie na forum - które
        często sa w mediach przytaczane, to tez jest forma przyczyniania sie.
      • Gość: ed Re: No i znowu ręce mi opadły IP: 217.153.131.* 20.07.05, 13:14
        ojejku! przecież pani "któryś dzień tygodnia" wyraźnie powiedziała, podczas
        konferencji prasowej, że w 90% przypadków sprawcami przemocy są mężczyźni.
        Proponuję, żeby nagłośnić sprawę tych pozostałych 10%. Przemoc w rodzinie to
        przecież nie tylko mąż alkoholik bijący żonę i dzieci (mówiąc krótko i
        stereotypowo), ale także dzieci znęcające się nad rodzicami, to również i żony
        maltretujące swoją rodzinę. Skoro takie oburzenie z waszej strony to proszę
        głośniej mówić o tych pozostałych 10% przypadków. Niestety dla mężczyzn, to
        jednak oni mają predyspozycje do stosowania argumentu siły. Są to uwarunkowania
        psychiczno-fizyczne (chociażby testosteron). Ciężko nad tym zapanować, ale może
        warto próbować i o to chodzi w wielkim skrócie w tej akcji. Matka "lejąca" w
        tyłek swoje dziecko na ulicy to również przemoc. Jak wtedy się zachowasz?
        przejdziesz dalej twierdząc, że to nie Twoja sprawa? Akcja przeciw przemocy w
        rodzinie to tak naprawdę akcja przeciw obojętności wobec tej przemocy.
        Pozdrawiam.
        • alienor Re: No i znowu ręce mi opadły 20.07.05, 17:03
          To umowmy sie - skoro proporcje sa 90%/10%) ze 9 razy na dziesiec bedziemy
          mowic o przemocy, ktorej sprawcami sa mezczyzni, a raz - o wszystkich innych
          formach przemocy w rodzinie.
      • Gość: ja Re: No i znowu ręce mi opadły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 15:03
        Pie..sie.Lepil generalnie nic nie mowic, lub stworzy nastepna fundacje?
    • boykotka Re:To są fakty - jak mawiał Tomasz Lis 19.07.05, 19:08
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2827272.html
      ww2.tvp.pl/134,20050718226485.strona
      • zlotoslanos Re:To są fakty - jak mawiał Tomasz Lis-ano 19.07.05, 19:14
        Lis ma sie do zacietrzewionego cietrzewia tyle co gdakajacy bociek o
        Srodzie.Licza sie Fakty a tych panowie niedostrzegacie.
      • monikaannaj Re:To są fakty - jak mawiał Tomasz Lis 19.07.05, 19:18
        Ciekawe dlaczego gazeta nie dotarła do informacji o 90%? Poza tym - jestes
        pewna ze te 150 000 które się zgłosiły obejmuje także dzieci? dzieci się u nas
        zgłaszają na policję?
        • boykotka Re:A co się tak tych dzieci czepiłaś ??? 19.07.05, 19:29
          Na początku sadziłam, że rzecz idzie o przemoc przeciwko dzieciom. Sorki z tego
          co czytamy : serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2827272.html bilbordów ma
          być 500 - nie sadzę, by wszystkie przedstawiały sporny plakat) a samą reklamę w
          telewizji już widziałam. Rzecz się ma o przemocy w rodzinie z ukierunkowaniem
          na przemoc przeciwko kobietom.
          • boykotka Re:A i jeszcze :(( 19.07.05, 19:35
            Jak sie nie macie kogo czepiać to się czepcie Rzecznika Praw Dziecka, bo TEN
            PAN w przeciwieństwie do p. Środy trwoni państwowe pieniadze, zamiast walczyć z
            przemocą przeciwko dzieciom ( dla Moniki - żródło - program Uwaga na stacji
            TVN )
            • Gość: bezdenny Re:A i jeszcze :(( IP: *.devs.futuro.pl 19.07.05, 19:40
              No tak. 200 milionów poszło w błoto bo madame Mercredi musi się wykazać.
              Dzieciaki mają krzywe kręgosłupy, dziurawe zęby, na wakcje nie jadą , dostępu
              do internetu nie mają etc a Środa zafunduje nam politpoprawną agitkę. Ta
              kobieta to głupi szkodnik
            • zlotoslanos Re:A i jeszcze :(( Piknie ,racja i adyc..... 19.07.05, 19:40
              ....toz o nim byl super program :-) odnosnie trwonienia.Wielkiego
              trwonienia.Oczy przecieralam jak ktos na takim stanowisku moze byc takim
              dupkiem.Reka reke myje jeden drugiemu Order usmiechu lub wyjazd na Antypody.Za
              pieniadze przeznaczone dla dzieci....Nie robia nic ,totalnie nic.
              • zlotoslanos Re:A i jeszcze :(( Piknie ,racja i adyc..... 19.07.05, 19:42
                zlotoslanos napisała:

                > ....toz o nim byl super program :-) odnosnie trwonienia.Wielkiego
                > trwonienia.Oczy przecieralam jak ktos na takim stanowisku moze byc takim
                > dupkiem.Reka reke myje jeden drugiemu Order usmiechu lub wyjazd na
                Antypody.Za
                > pieniadze przeznaczone dla dzieci....Nie robia nic ,totalnie nic.Rzecznik
                Praw Dziecka bo wcial mi sie ktos.
            • monikaannaj Re:A i jeszcze :(( 19.07.05, 19:52
              rzecznik praw dziecka - do kasacji po prostu i tyle. A ten konkretny egzemplarz
              to i pod sąd.

              A dzieci się czepiłam bo mi ich zal o wiele bardziej niz kobiet - które w końcu
              jako osobniczki dorosłe mają o wiele więcej możliwosci poprawienia swojego losu.
              • zlotoslanos Re:A i jeszcze :(( 19.07.05, 20:22
                Tyz prawda za dzieci my musimy stanowic.
              • anastassja Re:A i jeszcze :(( 19.07.05, 21:45
                > A dzieci się czepiłam bo mi ich zal o wiele bardziej niz kobiet - które w
                końcu
                >
                > jako osobniczki dorosłe mają o wiele więcej możliwosci poprawienia swojego
                losu


                to dlaczego tak strasznie ubolewasz nad ta akcja?
                • monikaannaj Re:A i jeszcze :(( 19.07.05, 21:52
                  Nie nad akcją ubolewam, tylko nad panią Środa, jej urzedem i jej rozumieniem
                  rownego statusu oraz walki z przemoca domowa...

                  Bo wiesz anastazjo, odkąd zaczełam zauwazac stereotypy krzywdzące kobiety -
                  widz tez lepiej nadużycia w drugą stronę. Kobiety biją dzieci. czasciej niż
                  mezczyźni ( niech będzie ze to dlatego ze w patriarchalnym swiecie one częsciej
                  z dziecmi przerbywają). jak się robi potęzna akcje o przemocy w rodzinie - nie
                  powinno się tego przemilczac.
                  • anastassja Re:A i jeszcze :(( 19.07.05, 22:06
                    > Nie nad akcją ubolewam, tylko nad panią Środa, jej urzedem i jej rozumieniem
                    > rownego statusu oraz walki z przemoca domowa...

                    a co jets takiego zlego, ze sroda zrobila akcje przeciw przemocy i umiescila
                    faceta?

                    > Bo wiesz anastazjo, odkąd zaczełam zauwazac stereotypy krzywdzące kobiety -
                    > widz tez lepiej nadużycia w drugą stronę. Kobiety biją dzieci. czasciej niż
                    > mezczyźni

                    skad wiesz, ze czesciej?

                    (jak się robi potęzna akcje o przemocy w rodzinie - nie
                    > powinno się tego przemilczac.

                    ona nie milczy. ona wskazuje na problem. chyb ani ezaprzeczysz, ze problem
                    istnieje. a jelsi umieszcza faceta na plakacie to co z tego?
                    uwazasz, ze jets to niepotrzebne.?
                    moniko- jako feministka, chyba powinnas sie cieszyc, ze chociazby to komus
                    pomoze, nawet jelsi koncentruje sie na przemocy wobec zony i dzieci. prawda?

                    • anastassja Re:A i jeszcze :(( 19.07.05, 22:27
                      jako czlowiek uczciwy, ktoremu zalezy na dobru dzieci tez powinnas sie cieszyc,
                      ze jets taka akcja.
                      byc moze komus pomoze i cos uswiadomi.
                    • trevik Re:A i jeszcze :(( 19.07.05, 22:29
                      > a co jets takiego zlego, ze sroda zrobila akcje przeciw przemocy i umiescila
                      > faceta?

                      Tu nie widze nic zlego.

                      > skad wiesz, ze czesciej?

                      Wg. wikipedii (podalem link) powazne obrazenia i zabojstwa dzieci to przewaznie
                      (okolo 60%) zasluga matek tych dzieci. Wg. innych stron w dalszej czesci facetow
                      matek (to zdecydowana wiekszosc z pozostalych niecalych 40%) i w stosunkowo
                      niewielkiej ilosci z ogolu biologicznych ojcow.

                      > moniko- jako feministka, chyba powinnas sie cieszyc, ze chociazby to komus
                      > pomoze, nawet jelsi koncentruje sie na przemocy wobec zony i dzieci. prawda?

                      Raz, ze aby sie cieszyc, ze komus cos pomaga nie trzeba byc feministka, czy
                      feminista (ja bardzo ucieszylbym sie, gdyby komukolwiek udaloby sie zmniejszyc
                      faktyczna przemoc domowa, chocby tylko wzgledem kobiet) a dwa, to nie chodzi o
                      koncentrowanie sie a o ideologiczne "niezauwazanie". Wiesz, gdyby to bylo tak,
                      ze ktos wyliczyl, ze aby akcja dala jakis efekt trzeba wydac 20 mln. zlotych i
                      starczy na jakis jeden, za to efektywny kawalek to nie bylbym moze przeciwny,
                      ale wiem, ze nie przyczyny ekonomiczne a ideologiczne sa bariera w tym wypadku,

                      Gruss, T.

                      PS: Skonczmy wreszcie te jalowe dyskusje na temat, "czy dobrze, ze ktos walczy z
                      przemoca domowa?", bo to naprawde mierzi a Ty juz powinnas wiedziec, ze nie o
                      _ta_ walke chodzi a o jej prowadzenie.
                      • boykotka Re:A i jeszcze :(( 19.07.05, 22:44
                        No właśnie Treviku. Udzielasz się równie skutecznie na forum dziecko i
                        agitujesz przeciwko Rzecznikowi Praw Dziecka, który zmarnotrawił 4mln zł na
                        własne zachcianki ??? Jakoś nikt nie podejmuje tego tematu.
                        trevik napisał:

                        > Wg. wikipedii (podalem link) powazne obrazenia i zabojstwa dzieci to
                        > przewaznie(okolo 60%) zasluga matek tych dzieci. Wg. innych stron w dalszej
                        > czesci facetow matek (to zdecydowana wiekszosc z pozostalych niecalych 40%) i
                        > w stosunkowo niewielkiej ilosci z ogolu biologicznych ojcow.
                        No własnie. Powraca problem, który już kiedyś sygnalizowałam. Czy wikopedia
                        podaje jaki procent wśród tych 60% stanowią kobiety samotnie wychowujące dzieci
                        i porzucone ??? I co robią w tym czasie biologiczni tatusiowie by się
                        przeciwstawić znęcaniu się nad ich biologicznymi dziećmi ???

                        • Gość: Takété Malouma Re:A i jeszcze :(( IP: *.chello.pl 21.07.05, 10:26
                          > No własnie. Powraca problem, który już kiedyś sygnalizowałam.
                          > Czy wikopedia podaje jaki procent wśród tych 60% stanowią
                          > kobiety samotnie wychowujące dzieci i porzucone???

                          A czy podaje, jaki procent stanowią kobiety, które postanowiły być "niegrzecznymi dziewczynkami" i iść tam gdzie chcą, razem z dziećmi oczywiście?

                          > I co robią w tym czasie biologiczni tatusiowie by się
                          > przeciwstawić znęcaniu się nad ich biologicznymi dziećmi ???

                          A co mogą zrobić, leganie oczywiście?
                          • boykotka Re:A i jeszcze :(( 21.07.05, 18:03
                            Gość portalu: Takété Malouma napisał(a):

                            > A czy podaje, jaki procent stanowią kobiety, które postanowiły
                            > być "niegrzecznymi dziewczynkami" i iść tam gdzie chcą, razem z dziećmi
                            > oczywiście?
                            Dziwne spieramy się o to samo, a wymiar naszych wypowiedzi inaczej brzmi.
                            Zapewne ze względu na zupełnie inne doświadczenia.
                            > A co mogą zrobić, leganie oczywiście?
                            Legalnie mogą przejąć opiekę nad dzieckiem. Zapewniam Cię, że im mniej będzie w
                            tym kraju porzuconych matek tym mniej będzie patologii. Zapewne pozostanie
                            jakiś procent matek, które bedą się dalej znęcać nad dziećmi, pomimo tego, że
                            ich sytuacja materialna i moralna bedzie ustabilizowana - nie znam i nie
                            potrafię oszacować tego procentu. Jednakże trudno oczekiwać od kobiety
                            porzuconej by zachowywała się jak osoba, której byt jest zabezpieczony. Trudno
                            oczekiwać od niej, by nie szukała sobie kolejnego partnera, trudno w końcu
                            oczekiwać od tego partnera, że zaakceptuje nie swoje dziecko.

                            • Gość: Takété Malouma Re:A i jeszcze :(( IP: *.chello.pl 22.07.05, 03:07
                              > Legalnie mogą przejąć opiekę nad dzieckiem.

                              BRUHAHAHAHAHAHHAHAHAHA!!! Ci z tata.pl i wstroneojca.ngo.pl też tak myśleli kilka lat sądowej kołomyi wcześniej. Ot, pójść i przejąć opiekę. Legalnie i cacy.

                              > Zapewniam Cię, że im mniej będzie w tym kraju
                              > porzuconych matek tym mniej będzie patologii.

                              Porzuconych matek albo wyrzuconych ojców. Zaprzeczam jakobyśmy spierali się o to samo. Jest zasadnicza różnica między matką porzuconą przez ojca jej dzieci, a matką, która sama tegoż ojca porzuca, bo nagle uznaje, że nie jest dla niej dość dobry, albo że małżeństwo jest symbolem patriarchalnego zniewolenia, albo po prostu poznaje kogoś nowego. Oczywiście dla ciebie istnieją tylko matki porzucone, a ta druga kategoria to wymysł obmierzłych mizoginów.

                              > Zapewne pozostanie jakiś procent matek, które bedą się
                              > dalej znęcać nad dziećmi, pomimo tego, że ich sytuacja
                              > materialna i moralna bedzie ustabilizowana - nie znam i
                              > nie potrafię oszacować tego procentu.

                              Co to jest "sytuacja moralna", szczególnie nieustabilizowana?

                              > Jednakże trudno oczekiwać od kobiety porzuconej by
                              > zachowywała się jak osoba, której byt jest zabezpieczony.

                              Rany, powaliłaś mnie tym argumentem. Etyka feministyczna at its best!

                              > Trudno oczekiwać od niej, by nie szukała sobie kolejnego
                              > partnera,

                              Co ma do rzeczy partner? Mówimy tu o biciu dzieci PRZEZ NIĄ, nie przez jej ew. partnerów! I dlaczego piszesz o tym jakimś takim tłumaczącym tonem ("trudno oczekiwać, by nie szukała"), jakby to było coś złego, że szuka partnera, gdy została porzucona? Może jednak z tyłu głowy masz świadomość, że różnie bywa z tym kto kogo porzuca?
                              • boykotka Re:No to koło się zamknęło 22.07.05, 06:16
                                Gość portalu: Takété Malouma napisał(a):

                                > Porzuconych matek albo wyrzuconych ojców. Zaprzeczam jakobyśmy spierali się o
                                > to samo. Jest zasadnicza różnica między matką porzuconą przez ojca jej
                                > dzieci, a matką, która sama tegoż ojca porzuca, bo nagle uznaje, że nie jest
                                > dla niej dość dobry, albo że małżeństwo jest symbolem patriarchalnego
                                > zniewolenia, albo poprostu poznaje kogoś nowego.
                                Macie moje Panie wypowiedź osoby, do której p. Środa kieruje swoje bilbordy.
                                Wg GUS w Polsce w 2002r ( podczas Narodowego Spisu Powszechnego) było 17,2 %
                                samotnych matek, wychowujących przynajmniej jedno dziecko. Powalające.
                                Takété Malouma twierdzi, że kobiety te odchodzą od swoich partnerów w formie
                                zachcianki, tzn feministki w głowkach im poprzewracały. Może bym mu i przyznała
                                rację, gdyby nie polski system alimentacyjny.

                                > Co ma do rzeczy partner? Mówimy tu o biciu dzieci PRZEZ NIĄ, nie przez jej
                                > ew. partnerów!
                                Jeżeli ktoś widzi tylko czubek swojego nosta - tak wychodzi. To, że masz jakiś
                                pogląd na dany temat nie znaczy, ze jest on prawdziwy. Mówimy tu o przeróżnych
                                formach przemocy od kilku dni. Podajemy liczby statystyczne. Jedna z tych liczb
                                mówi, że za przemoc w rodzinie w 90% odpowiada mężczyzna ( statystyki policyjne)
                                • Gość: Takété Malouma Re:No to koło się zamknęło IP: *.chello.pl 22.07.05, 11:04
                                  > > Porzuconych matek albo wyrzuconych ojców. Zaprzeczam jakobyśmy
                                  > > spierali się o to samo. Jest zasadnicza różnica między matką
                                  > > porzuconą przez ojca jej dzieci, a matką, która sama tegoż
                                  > > ojca porzuca, bo nagle uznaje, że nie jest dla niej dość dobry,
                                  > > albo że małżeństwo jest symbolem patriarchalnego zniewolenia,
                                  > > albo poprostu poznaje kogoś nowego.

                                  > Macie moje Panie wypowiedź osoby, do której p. Środa kieruje
                                  > swoje bilbordy. Wg GUS w Polsce w 2002r ( podczas Narodowego
                                  > Spisu Powszechnego) było 17,2 % samotnych matek, wychowujących
                                  > przynajmniej jedno dziecko. Powalające. Takété Malouma twierdzi,
                                  > że kobiety te odchodzą od swoich partnerów w formie zachcianki,
                                  > tzn feministki w głowkach im poprzewracały. Może bym mu i przyznała
                                  > rację, gdyby nie polski system alimentacyjny.

                                  Dobra, nie poprzewracały. Zgodzisz się w takim razie, że odsetek tych, które odchodzą do kochanków (mając nadzieję, że on będzie je utrzymywał i tym samym nie bojąc się polskiego systemu alimentacyjnego) jest niepomijalny? Bo ja na pewno NIE zgodzę się na to, co uskuteczniasz - tzn. na obwinianie wyłącznie mężczyzn o problem nieobecności ojców.

                                  > > Co ma do rzeczy partner? Mówimy tu o biciu dzieci PRZEZ NIĄ,
                                  > > nie przez jej ew. partnerów!

                                  > Jeżeli ktoś widzi tylko czubek swojego nosta - tak wychodzi.
                                  > To, że masz jakiś pogląd na dany temat nie znaczy, ze jest
                                  > on prawdziwy.

                                  Ale to, że pogląd ów podziela kilkudziesięciu znakomitych naukowców, których prace wyszczególnia lista Fieberta, stanowi nieco mocniejszą przesłankę o jego prawdziwości, niż to, że jest to _mój_ pogląd :)

                                  > Mówimy tu o przeróżnych formach przemocy od kilku dni. Podajemy
                                  > liczby statystyczne. Jedna z tych liczb mówi, że za przemoc w
                                  > rodzinie w 90% odpowiada mężczyzna ( statystyki policyjne )

                                  ... i to już wszystko, co świadczy na korzyść tezy o proporcji 90:10. Chwytasz się kurczowo statystyk policyjnych, o których już wiesz, że są przekłamane i dlaczego, i wymachujesz nimi jak wariat szlauchem opędzając się od rzeczywistości. Żadna ilość prawdy nie zdoła sforsować zasieków ideologicznych broniących twojego umysłu. Do licha, dziewczyno, czy ty NAPRAWDĘ wierzysz, że ci wszyscy naukowcy z listy Fieberta, którzy zapytali łącznie 150 tys. mężczyzn i kobiet o przemoc w ich związkach, sfałszowali kwestionariusze badań?
                                  • boykotka Re:Dziecko drogie - to Ty się miotasz :)) 22.07.05, 12:10
                                    > > Mówimy tu o przeróżnych formach przemocy od kilku dni. Podajemy
                                    > > liczby statystyczne. Jedna z tych liczb mówi, że za przemoc w
                                    > > rodzinie w 90% odpowiada mężczyzna ( statystyki policyjne )
                                    >
                                    > . i to już wszystko, co świadczy na korzyść tezy o proporcji 90:10. Chwytasz
                                    > się kurczowo statystyk policyjnych, o których już wiesz, że są przekłamane i
                                    > dlaczego, i wymachujesz nimi jak wariat szlauchem opędzając się od
                                    > rzeczywistości
                                    > . Żadna ilość prawdy nie zdoła sforsować zasieków ideologicznych broniących
                                    > twojego umysłu. Do licha, dziewczyno, czy ty NAPRAWDĘ wierzysz, że ci wszyscy
                                    > naukowcy z listy Fieberta, którzy zapytali łącznie 150 tys. mężczyzn i kobiet
                                    > o przemoc w ich związkach, sfałszowali kwestionariusze badań?
                                    Mój miły - podaj link to podyskutujemy :) Ja na poparcie moich danych mam
                                    informacje z telewizji publicznej forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                    f=212&w=26663292&a=26665681
                                    POSTARAJ SIĘ CZYTAC ZE ZROZUMIENIEM jak bierzesz udział w dyskusji. Szkoda
                                    mojego cennego czasu na tłumaczenie Ci pewnych rzeczy po kilka razy, bo jak
                                    widzę za którymś tam kolejnym jednak chytasz :))
                                    • Gość: Takété Malouma Re:Dziecko drogie - to Ty się miotasz :)) IP: *.chello.pl 23.07.05, 09:34
                                      > Mój miły - podaj link to podyskutujemy :)

                                      Podawałem już chyba z dziesięć razy w tym wątku:

                                      www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm

                                      > Ja na poparcie moich danych mam informacje z telewizji publicznej
                                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=26663292&a=26665681

                                      "Nie znaleziono strony o podanym adresie".

                                      > Szkoda mojego cennego czasu na tłumaczenie Ci pewnych rzeczy po
                                      > kilka razy, bo jak widzę za którymś tam kolejnym jednak chytasz :))

                                      To nie mnie potrzebujesz wytłumaczyć, tylko wszystkim, którzy widzą, że zabrakło ci argumentów :))
                        • Gość: trevik Re:A i jeszcze :(( IP: *.dip.t-dialin.net 21.07.05, 12:55
                          > No właśnie Treviku. Udzielasz się równie skutecznie na forum dziecko i
                          > agitujesz przeciwko Rzecznikowi Praw Dziecka, który zmarnotrawił 4mln zł na
                          > własne zachcianki ??? Jakoś nikt nie podejmuje tego tematu.

                          Bo rzecznika praw dziecka to juz nawet nie ma co komentowac. O Srodzie
                          przynajmniej slychac jak cos robi i znamy jej nazwisko a kto wie, kto to wogole
                          jest Paweł Jaros?

                          > No własnie. Powraca problem, który już kiedyś sygnalizowałam. Czy wikopedia
                          > podaje jaki procent wśród tych 60% stanowią kobiety samotnie wychowujące dzieci
                          > i porzucone ??? I co robią w tym czasie biologiczni tatusiowie by się
                          > przeciwstawić znęcaniu się nad ich biologicznymi dziećmi ???

                          Nie podaje. Oczywiscie te panie znecaja sie, dlatego, ze nie powstrzymal ich
                          zaden mezczyzna, wiec to, ze tak to wyglada, jest tym bardziej wina mezczyzn.

                          Gruss, T.
                          • boykotka Re:A i jeszcze :(( 21.07.05, 18:15
                            Przepraszam Treviku, ze na Ciebie napadłam. Ale w którejś dyskusji chyba Johny-
                            Kalesony tak spokojnie udowadniał, że w takich patologicznych sytuacjach tylko
                            i wyłącznie kobieta odpowiada za dziecko iż nerwy mnie poniosły. Zresztą
                            spieramy się o ludzi, którzy tak naprawdę nas utopiliby w łyżce wody. Wina nie
                            leży po stronie którejkolwiek z płci - winni są bezmyślni ludzie, którzy płodzą
                            dzieci bez zastanowienia. Kiedyś miałam sposobność zwrócić uwagę takiemu
                            tatusiowi i naprawdę miałam qpę szczęścia, że mnie "tatuś" przy silnym
                            wsparciu "mamusi" nie zlinczowali. Plakat to dobry pomysł, by przemówić do tego
                            typu ludzi - nie widzę innego rozwiązania; z własnej autopsji.
                            Całe te dwa posty zostały po prostu bzdurnie rozdmuchane, we wszystkim wskazany
                            jest umiar
                      • anastassja Re:A i jeszcze :(( 19.07.05, 22:49
                        "czy dobrze, ze ktos walczy
                        > z
                        > przemoca domowa?", bo to naprawde mierzi a Ty juz powinnas wiedziec, ze nie o
                        > _ta_ walke chodzi a o jej prowadzenie.

                        co jets zlego w prowadzeniu takiej akcji, litosci, ludzie.
                        co jets zlego???? podaj mi chocia zjeden racjonalny powod dlaczego sroda nie
                        powinna prowadzic takiej akcji. na razie podales jakies idiotyzmy na zasadzie,
                        ze sie utrwali stereotyp.
                        • anastassja Re:A i jeszcze :(( 19.07.05, 23:01
                          a i podaj link do tyhc info procentowych, dzieki.
                        • rachela180 Re:A i jeszcze :(( 20.07.05, 09:45
                          Akcja jest ze wszech miar słuszna! Tylko czemu o bijących kobietach ani słowa?
                          Przemoc domowa nie sprowadza się do chłopa bijącego żonę i dzieci. W tym
                          kształcie ta akcja fałszuje rzeczywistość.
                          • anastassja Re:A i jeszcze :(( 20.07.05, 10:07
                            > Akcja jest ze wszech miar słuszna! Tylko czemu o bijących kobietach ani
                            słowa?
                            > Przemoc domowa nie sprowadza się do chłopa bijącego żonę i dzieci. W tym
                            > kształcie ta akcja fałszuje rzeczywistość.

                            w wielu przypadkach sie sprowadza. jesli sie sprowadza to nic nie falszuje
                            rzeczywistosci.
                      • anastassja przeczysz sam sobie. 19.07.05, 23:03
                        trevik napisał:

                        > > a co jets takiego zlego, ze sroda zrobila akcje przeciw przemocy i umiesc
                        > ila
                        > > faceta?
                        >
                        > Tu nie widze nic zlego.

                        po czym:

                        >bo to naprawde mierzi a Ty juz powinnas wiedziec, ze nie o
                        > _ta_ walke chodzi a o jej prowadzenie.


                      • lolyta inny jest rodzaj znecania sie matek i ojcow 20.07.05, 05:03
                        tez spotkalam sie ze statystykami mowiacymi o tym, ze kobiety czesciej sie
                        znecaja nad dziecmi niz mezczyzni.
                        Ale - te statystyki byly podane w obszernym artykule (link na forum AFF)
                        napisanym pod wplywem trzech ciezkich przypadkow pobicia malutkich dzieci w
                        ostatnim miesiacu (dwa ze skutkiem smiertelnym) na naszej wsi, wszystkie pobicia
                        dokonane przez mezczyzn, przyjaciol matek).
                        I rzeczona statystyka byla szeroko omowiona przez pracownikow organizacji
                        spolecznych i policji - matki nie zarobily na swoja niechlubna najwyzsza pozycje
                        biciem, tylko przede wszystkim zaniedbaniem, doprowadzajacym czasewm do smierci.
                        Na przyklad karmieniem niemowlakow rozpuszczona w wodzie smietanka do kawy, bo
                        mleko dla niemowlat jest drogie. Jesli chodzi o znecanie sie fizyczne i przemoc
                        (jednak o ile zaniedbanie mozna nazwac znecaniem, to juz prtzemoca raczej nie, a
                        w akcji chodzi o przemoc, nie?), zwlaszcza takie, ktore moze doprowadzic do
                        smierci, to jednak panowie goruja w statystykach.
                        Statystyki z grubsza takie: okolo 30% - matki, 24 - ojcowie, 20% - kochankowie
                        rodzicow (nie pamietam czy chodzilo tylko o mezczyzn czy o obie pcie) i reszta
                        przez innych (babysitters, krewni).

                        I jeszcze jedno, zalozmy, ze na plakacie jesk kobieta z kablem od zelazka.
                        Do kogo ten plakat mialby byc skierowany, co mialby mowic, komu mialby pomoc, co
                        komu mialby uswiadomic, jaki wydzwiek by mial, jaki efekt mialby wywolac?
                        • Gość: monikaannaj Re: inny jest rodzaj znecania sie matek i ojcow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 09:37
                          Do kogo ten plakat mialby byc skierowany, co mialby mowic, komu mialby pomoc, c
                          > o
                          > komu mialby uswiadomic, jaki wydzwiek by mial, jaki efekt mialby wywolac?

                          To chyba oczywiste? Po pierwsze (tak jak w przypadku faceta z pasem) - do
                          samych sprawczyń: im nalezy uswiadomic ze to co robią jest przestepstwem, a
                          nie "metoda wychowawcza".
                          Po drugie - do tatusiów chocby, aby nie przyglądali się biernie jak zona dzici
                          tłucze. Poza tym do sasiadów, którzy nie chcą się wtrącac itd itp.
                          • anastassja Re: inny jest rodzaj znecania sie matek i ojcow 20.07.05, 10:05
                            > To chyba oczywiste? Po pierwsze (tak jak w przypadku faceta z pasem) - do
                            > samych sprawczyń: im nalezy uswiadomic ze to co robią jest przestepstwem, a
                            > nie "metoda wychowawcza".
                            > Po drugie - do tatusiów chocby, aby nie przyglądali się biernie jak zona
                            dzici
                            > tłucze. Poza tym do sasiadów, którzy nie chcą się wtrącac itd itp.


                            ale jedna akcja nie wyklucza drugiej. rANY.
                            na razie uswiadamia sie facetow. masz jakies ale?
                            • Gość: monikaannaj Re: inny jest rodzaj znecania sie matek i ojcow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 10:08
                              Przemoc domowa to przemoc DOMOWA a nie męska.
                              • anastassja Re: inny jest rodzaj znecania sie matek i ojcow 20.07.05, 10:21

                                > Przemoc domowa to przemoc DOMOWA a nie męska.

                                no i co z tego? tzn. sroda wogole miala nie robic takiej akcji, tak?

                                poza tym sprawcami przemocy domowej sa mezczyzni, wiec o co ci chodzi?
                                sa sprawcami przemocy, czy nie? bo moze wogole zaprzeczysz.
                                • Gość: Takété Malouma Re: inny jest rodzaj znecania sie matek i ojcow IP: *.chello.pl 21.07.05, 13:12
                                  > poza tym sprawcami przemocy domowej sa mezczyzni, wiec o co ci chodzi?

                                  Google: Fiebert, pierwszy wynik.
                              • boykotka Re: A Ty uparta jesteś :)) 20.07.05, 10:24
                                Idź na forum dziecko a to forum zostaw w spokoju. Bo nie bardzo rozumiem co
                                chcesz udowodnić ????
                                • monikaannaj Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny pogląd 20.07.05, 10:30
                                  na akcje pani Środy. A poza tym, przepraszam... chcesz mnie stąd wyprosic, czy
                                  jak?
                                  sama sobie idź jak cos ci nie odpowiada.

                                  Tobie nie chce niczego udowadniac - po prostu twierdze ze pani Środa nie
                                  przemyslała chyba do końca tytułu i tresci swojej akcji. I tyle.
                                  • anastassja Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 20.07.05, 10:34
                                    > Tobie nie chce niczego udowadniac - po prostu twierdze ze pani Środa nie
                                    > przemyslała chyba do końca tytułu i tresci swojej akcji. I tyle.

                                    a my uwazamy, ze akcja jest potrzebna, bo kazda akcja, zwracajaca uwage na
                                    przemco jets potrzebna, a tylko ludzie, ktorzy maja problemy z mysleniem moga
                                    sie przyczepiac do akcji, ktore wskazuja na problem przemocy.

                                    • monikaannaj Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 20.07.05, 10:39
                                      Tez uwazam że jest potrzebna - co nie znaczy ze moze byc byle jaka. Nie zgdazam
                                      się tez ze nalezy postepowac według jakiego ś załozenia: najpierw zajmijmy się
                                      jednym rodzajem domowej przemocy, bo inny nie jest tak wazny.
                                      • anastassja Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 20.07.05, 10:51
                                        > Tez uwazam że jest potrzebna - co nie znaczy ze moze byc byle jaka.


                                        no wiec o co chodzi?
                                        nie jest byle jaka. sroda zajmuje sie akurat przemoca ze strony facetow, ktora
                                        rowniez jest z definicji przemoca domowa.
                                        powtarzam- jesli akcja pomoze chociaz jednej kobiecie, to doprawdy wstretne
                                        jest mowienie, ze akcja jest byle jaka.

                                        Nie zgdazam
                                        >
                                        > się tez ze nalezy postepowac według jakiego ś załozenia: najpierw zajmijmy
                                        się
                                        > jednym rodzajem domowej przemocy, bo inny nie jest tak wazny.

                                        nikt nie mowi, ze nie jest wazny tylko, ze taka akcja moze zajac sie np.
                                        komitetds dziecka, rzecznik ds. dzieci. jesli uwazasz, ze cos takiego jest
                                        potrzebne to krzycz i miej pretensje dlaczego takich akcji nie ma.
                                        akcje sa rozne i wskazuja na rozny charakter przemocy domowej.
                                        • nihiru Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 20.07.05, 12:27
                                          Za przeproszeniem - bzdury opowiadasz.
                                          Jeśli p. Środa walczy z przemocą domową jako taką, to powinna walczyć ze
                                          wszystkimi jej przejawami - nawet takimi, o których niewygodnie jest jej mówić.
                                          Jeśli natomiast walczy z przemocą wobec kobiet, to niech to powie wyraźnie i
                                          wtedy nikt nie będzie miał pretensji.

                                          Natomiast sposób, w jaki jest przeprowadzona ta akcja budzi słuszne oburzenie
                                          panów, bo sugeruje się że tylko mężczyźni dopuszczają się przemocy, a kobiety
                                          są tylko jej ofiarami.
                                          Jest to co najmniej dziwne, zważywszy że jest to ta sama osoba, która oburza
                                          się na reklamy proszków do prania, bo "sugerują one że kobiety są głupie i
                                          zajmują się tylko domem".
                                          • carton Odporna... 20.07.05, 13:11
                                            E, z anastassja nie ma co dyskutować, bo z tego co widzę, to jest ona odporna
                                            na wszelkie argumenty.
                                            Pozdrawiam
                                          • anastassja Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 20.07.05, 15:32
                                            nie rozumiem w jaki sposob sugeruje?

                                            czy ty jestes monikaannaj?
                                            • anastassja Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 20.07.05, 15:35
                                              liczba ofiar przemocy domowej ogółem 150.266
                                              w tym kobiety 88.388
                                              w tym mężczyźni 9.214
                                              • Gość: monikaannaj Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 17:01
                                                Nieprawda. 150266 to liczba zgłaszających się na policje ofiar przemocy
                                                domowej. A nie ogółem.
                                                • anastassja Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 20.07.05, 17:43
                                                  > Nieprawda. 150266 to liczba zgłaszających się na policje ofiar przemocy
                                                  > domowej. A nie ogółem.

                                                  no wiec w czym jest nieprawda?
                                                  liczba ofiar przemocy domowej ogółem wg.niebieskiej karty
                                              • Gość: Takété Malouma Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p IP: *.chello.pl 21.07.05, 13:34
                                                > liczba ofiar przemocy domowej ogółem 150.266
                                                > w tym kobiety 88.388
                                                > w tym mężczyźni 9.214

                                                Jeszcze raz, do znudzenia: to są statystyki policyjne, zafałszowane przez fakt, że bici mężczyźni o wiele rzadziej zgłaszają się na policję niż bite kobiety. Bliższego prawdzie obrazu dostarczają badania socjologiczne. Nigdzie indziej jak na stronie Pełnomocniczki jest informacja, że przemocy doświadcza co ósma kobieta I CO JEDENASTY MĘŻCZYZNA:

                                                www.rownystatus.gov.pl/pl/data/statystyki/BadaniaPrzemocwRodzinie.pdf
                                                • lolyta Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 21.07.05, 17:58

                                                  • lolyta za wczesnie poszlo, sorry 21.07.05, 18:00
                                                    kobiety tez nie leca galopem na policje meldowac, wyobraz ty sobie.
                                                    wrecz przeciwnie.
                                                    nieraz dlugo im trzeba tlumaczyc ze to, co sie u nich w domu dzieje, to przemoc,
                                                    bo im zawsze mowiono ze jak sioe baby nie bije to jej watroba gnije.
                                                    Natomiast jesli te policyjne statystyki sa zafalszowane, to gdzie sa te
                                                    prawdziwe? Ty jeden je znasz? Wezmiesz przytoczysz?
                                                  • Gość: Takété Malouma Re: za wczesnie poszlo, sorry IP: *.chello.pl 22.07.05, 03:14
                                                    > kobiety tez nie leca galopem na policje meldowac, wyobraz
                                                    > ty sobie. wrecz przeciwnie. nieraz dlugo im trzeba tlumaczyc
                                                    > ze to, co sie u nich w domu dzieje, to przemoc

                                                    Jasne, ale to, że KOBIETOM trzeba tłumaczyć, jest już od dawna rozpoznane i od dawna się im tłumaczy, co zdążyło już odnieść znaczny skutek, natomiast za tłumaczenie MĘŻCZYZNOM nikt się jeszcze nie brał, więc oni są pod tym względem w takim położeniu, w jakim były kobiety zanim w ogóle zaczęto się brać za przemoc domową.

                                                    > Natomiast jesli te policyjne statystyki sa zafalszowane,
                                                    > to gdzie sa te prawdziwe? Ty jeden je znasz? Wezmiesz przytoczysz?

                                                    Przytaczałem już chyba około dziesięciu razy w tym wątku:

                                                    www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm
                                                • ziemiomorze Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 21.07.05, 18:06
                                                  Gość portalu: Takété Malouma napisał(a):

                                                  > k na stronie Pełnomocniczki jest informacja, że przemocy doświadcza co ósma
                                                  kob
                                                  > ieta I CO JEDENASTY MĘŻCZYZNA:
                                                  >
                                                  > www.rownystatus.gov.pl/pl/data/statystyki/BadaniaPrzemocwRodzinie.pdf

                                                  A dokladniej, ze 'co osma kobieta i co jedenasty mezczyzna zostali chociaz raz
                                                  uderzeni przez partnera w malzenskiej awanturze'.
                                                  Jasne - policzek w twarz to jest przemoc, ale trudno to porownac do gwaltu lub
                                                  regularnego znecania sie, nie wydaje Ci sie? Bo mi jakos tak.
                                                  Tak troche wychodzi na to, ze zinterpretowales _niepelne_ dane, jak Ci
                                                  wygodnie - fragment, na ktory sie powolujesz mowi o 'ilosci', nie ma w nim
                                                  jednak (tak jak i w calym, malo zastanawiajacym badaniu) slowa o
                                                  korelacji 'jakosci' przemocy z plcia.
                                                  • Gość: Takété Malouma Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p IP: *.chello.pl 22.07.05, 03:19
                                                    > Tak troche wychodzi na to, ze zinterpretowales
                                                    > _niepelne_ dane, jak Ci wygodnie - fragment, na ktory sie
                                                    > powolujesz mowi o 'ilosci', nie ma w nim jednak (tak jak
                                                    > i w calym, malo zastanawiajacym badaniu) slowa o
                                                    > korelacji 'jakosci' przemocy z plcia.

                                                    Podczas prac wykopaliskowych na pewnym stanowisku archeologicznym w Azji Mniejszej nie znaleziono drutu. Jaki z tego wniosek? Oczywiście taki, że Fenicjanie znali telegraf bez drutu ;-) Przynajmniej według Twojej logiki.
                                                  • ziemiomorze Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 22.07.05, 12:18
                                                    Nie bardzo rozumiem konwencje: rozmawiamy jak powazni i dorosli czy
                                                    pieciolatkowie? Bo jesli to drugie, to mnie nie intersuje.

                                                    Jeszcze raz, duzymi literami:
                                                    Fragment raportu z badan, do ktorego nawiazywales, brzmial dokladnie: 'Co osma
                                                    kobieta i co jedenasty mezczyzna przyznaja, ze _co_najmniej_raz zostali
                                                    uderzeni przez partnera w czasie malzenskiej awantury'. Czyli do jednego worka
                                                    zostaly wrzucone zarowno policzki w twarz, jak i katowanie, polaczone z
                                                    wybijaniem zebow, kopami w brzuch i ciagnieciem za wlosy po podlodze. I jakos
                                                    trudno mi sobie wyobrazic, ze to ostatnie czesciej wykonuja kobiety niz
                                                    mezczyzni.
                                                  • Gość: Takété Malouma Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p IP: *.chello.pl 23.07.05, 09:41
                                                    > Czyli do jednego worka zostaly wrzucone zarowno policzki
                                                    > w twarz, jak i katowanie, polaczone z wybijaniem zebow,
                                                    > kopami w brzuch i ciagnieciem za wlosy po podlodze. I jakos
                                                    > trudno mi sobie wyobrazic, ze to ostatnie czesciej wykonuja
                                                    > kobiety niz mezczyzni.

                                                    Twoje kłopoty z wyobraźnią nie stanowią argumentu w dyskusji, to po pierwsze. Po drugie, nigdzie nie pisałem, że kobiety robią to częściej, tylko tłumaczyłem, że proporcja sprawstwa mężczyźni/kobiety 90:10 grubo jest zawyżona i skąd się to przekłamanie bierze. Z badań z listy Fieberta wynika, że proporcja ta oscyluje wokół 60:40, a to już jest zbyt mała dysproporcja, by podział na sprawców i ofiary według płci był dobrym praktycznym uproszczeniem.
                                          • anastassja Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 20.07.05, 22:13
                                            > Natomiast sposób, w jaki jest przeprowadzona ta akcja budzi słuszne oburzenie
                                            > panów, bo sugeruje się że tylko mężczyźni dopuszczają się przemocy, a kobiety
                                            > są tylko jej ofiarami.
                                            > Jest to co najmniej dziwne, zważywszy że jest to ta sama osoba, która
                                            oburza
                                            > się na reklamy proszków do prania, bo "sugerują one że kobiety są głupie i
                                            > zajmują się tylko domem".

                                            reklamy proszkow do prania daja komunikat- rob to bo powinnas ty to robic i to
                                            jets fajne i dla ciebie, w tej reklamie nawet facet zwraca sie w formie
                                            zenskiej, czyli taka reklama odwzorowuje rzeczywistosc i ja tworzy, daje
                                            komunikat na przyszlosc.

                                            plakat z facetem wskazuje na problem, daje wyraz sprzeciwu.
                                        • diablica.26 Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 20.07.05, 14:58
                                          Anastazjo, dlaczego niby ta akcja jest potrzebna? Naprawdę sądzisz, że tyran
                                          domowy spojrzy na plakat, wzruszy się do łez, poleci do żony z bukietem róż i
                                          powie "Najdroższa, krzywdziłem cię, Środa mi pomogła przeżyć katharsis, wybacz
                                          mi, więcej nie będę". A potem będą żyli dłuuugo i szczęśliwie.
                                          Dla mnie to marnowanie pieniędzy podatników i tyle.
                                          • anastassja Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 20.07.05, 15:31
                                            nie on nie, bo on jest psychopata, ktory zwali cala wine na kobiete ale moze
                                            kobiety sie zastanowia i zadzwonia na podany na tym plakacie numer, te ktore sa
                                            bierne wobec przemocy partnerow.
                                            • diablica.26 Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 20.07.05, 17:00
                                              Numer błękitnej linii jest dostępny w każdej książce telefonicznej pod
                                              hasłem "telefony zaufania". Jeśli kobieta chce, może zgłosić się po pomoc i BEZ
                                              tej akcji. Tylko że mnóstwo kobiet nie chce, kryją faceta.
                                              • anastassja Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 20.07.05, 17:35
                                                no wlasnie, bo nikt im nie wskazal, ze moze byc inaczej. one moze nawet nie
                                                wiedza, co to jets przemoc. moze nawet nei wiedza, ze bicie pasem jets przemoca.
                                                skad maja wiedziec, ze numer niebieskiej linii jets w ksiazce.? to, ze ty wiesz
                                                nei znaczy, ze inne kobiety tez wiedza. skad maja wiedziec co to jets niebieska
                                                linia? skad?
                                                • diablica.26 Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 21.07.05, 12:33
                                                  anastassja napisała:

                                                  > no wlasnie, bo nikt im nie wskazal, ze moze byc inaczej. one moze nawet nie
                                                  > wiedza, co to jets przemoc. moze nawet nei wiedza, ze bicie pasem jets
                                                  przemoca
                                                  > .
                                                  > skad maja wiedziec, ze numer niebieskiej linii jets w ksiazce.? to, ze ty
                                                  wiesz
                                                  >
                                                  > nei znaczy, ze inne kobiety tez wiedza. skad maja wiedziec co to jets
                                                  niebieska
                                                  >
                                                  > linia? skad?

                                                  Stąd, że takich akcji było już parę, począwszy od słynnej "za słonej zupy".
                                                  Gazety piszą o przemocy w rodzinie, telewizja o tym trąbi. To nie jest kwestia
                                                  niewiedzy czy nieznajomości swoich praw, tylko mentalności. Czy nam sie to
                                                  podoba, czy nie, są kobiety - masochistki, które za bydlaków wychodzą z pełną
                                                  świadomością. A potem NIE CHCĄ się rozwieść, choćby wszyscy dookoła do tego
                                                  rozwodu namawiali. Osobiście znam parę takich przypadków. I żadne plakaty tu
                                                  nie pomogą. Zresztą: jaka jest skuteczność takich akcji? Zmniejszyła się liczba
                                                  pobić po "słonej zupie"? Nie. To po co marnować pieniądze podatników?
                                                  • anastassja Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 21.07.05, 13:16
                                                    nie ma kobiet masochistek.
                                                    to jets kwestia mentalnosci jak piszesz. to jets caly system lacznie z
                                                    kwestiami religijnymi, ktory uzaleznia kobiety.

                                                    ja nie zauwazylam, zeby telewizja trabila o przemocy wobec kobiet, a jelsi juz
                                                    to w momencie kiedy jest juz za pozno.
                                                  • diablica.26 Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 21.07.05, 15:11
                                                    anastassja napisała:

                                                    > nie ma kobiet masochistek.
                                                    > to jets kwestia mentalnosci jak piszesz. to jets caly system lacznie z
                                                    > kwestiami religijnymi, ktory uzaleznia kobiety.

                                                    To czym wytłumaczyć to, że kobieta wychodzi za mąż za faceta, który ją bije,
                                                    jak nie masochizmem? W dzisiejszych czasach nikt do ślubu nikogo nie zmusza, to
                                                    jest świadomy i dobrowolny wybór. Kwestie religijne nie są tu chyba tak
                                                    istotne - to nie zawsze są ortodoksyjne katoliczki; czasem kobieta trzyma się
                                                    kurczowo takiego bydlaka pomimo iż jej religia dopuszcza rozwód. Zresztą nawet
                                                    katolicy mają na takie przypadki separację. Mentalność i tyle. A tego żadnymi
                                                    plakatami Środa nie zmieni.
                                                  • anastassja Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 21.07.05, 16:42
                                                    > To czym wytłumaczyć to, że kobieta wychodzi za mąż za faceta, który ją bije,
                                                    > jak nie masochizmem?

                                                    glupota, brakiem wyobrazni, zludna nadzieja ze on sie zmieni, przywiazaniem
                                                    seksualnym, potrzeba bycia z drugim czlowiekiem, samotnoscia, brakiem pieniedzy
                                                    itp, itd.
                                                    to nie jest takie proste. niektorzy sie swietnie maskuja.
                                                    nie wiem czy akcja srody niczego nie zmieni, moze zmieni bo ktos siegnie po
                                                    sluchake.
                                                    przekaz w tej akcji jets jansiejszy niz- bo zupa byla za slona.
                                                    jasny jest komunkat, z eprzemoc domowa jets przestepstwem.
                                                  • anastassja Re: Nie jestem uparta - mam po prostu konkretny p 21.07.05, 16:43
                                                    Kwestie religijne nie są tu chyba tak
                                                    > istotne - to nie zawsze są ortodoksyjne katoliczki;

                                                    oczywiscie, ze sa wazne. podloze religijne moze jets nawet najistotniejsze w
                                                    kwestii asertywnosci kobiet i sprzeciwu.
                            • Gość: trevik Re: inny jest rodzaj znecania sie matek i ojcow IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.05, 19:34
                              > ale jedna akcja nie wyklucza drugiej. rANY.
                              > na razie uswiadamia sie facetow. masz jakies ale?

                              Ja mam - do tego "na razie". Ja to widze tak, ze nie "na razie" uswiadamia sie
                              facetow, tylko w planie "docelowo" jest uswiadamianie facetow. Na moje posty sie
                              oburzasz, za slownictwo, za moje niezrozumienie tematu a nic takiego nie ma
                              miejsca. To, ze dyskutuje z dystansem a Ty emocjonalnie bynajmniej nie oznacza,
                              ze mnie temat zwisa a Ty jestes jego jedynym zwolennikiem.

                              Gruss, T.
                          • lolyta Nie, to nei jest oczywiste. 21.07.05, 18:17
                            > To chyba oczywiste? Po pierwsze (tak jak w przypadku faceta z pasem) - do
                            > samych sprawczyń: im nalezy uswiadomic ze to co robią jest przestepstwem, a
                            > nie "metoda wychowawcza".
                            > Po drugie - do tatusiów chocby, aby nie przyglądali się biernie jak zona dzici
                            > tłucze. Poza tym do sasiadów, którzy nie chcą się wtrącac itd itp.

                            Inny przekaz powinien byc zaprojektowany do sprawcow, inny do sasiadow, inny do
                            ofiar etc. Kazdy na to patrzy z innej strony. Dlatego pytam, bo plakatu nei
                            widzialam a z opisu wnioskuje ze jest skierowany 'do wszystkich czyli nikogo".
                            • monikaannaj Masz rację 22.07.05, 10:12
                              Te bilboardy sa wogole do kitu. Ale może lepiej tego nie pisac bo anastazja się
                              rozedrze ze nalezy się cieszyć ze wogóle jest jakaś akcja, a nie marudzic ze
                              szmal podatnikow mogł byc lepiej wydany.
                              • anastassja Re: Masz rację 22.07.05, 16:38
                                no przeciez pisalas, ze akcja jest potrzebna:

                                "Tez uwazam że jest potrzebna - ".
                        • Gość: trevik Re: inny jest rodzaj znecania sie matek i ojcow IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.05, 19:45
                          > Statystyki z grubsza takie: okolo 30% - matki, 24 - ojcowie, 20% - kochankowie
                          > rodzicow (nie pamietam czy chodzilo tylko o mezczyzn czy o obie pcie) i reszta
                          > przez innych (babysitters, krewni).

                          Ja podparlem sie danymi z wikipedii - w kwestii dzieci jest tylko pare suchych zdan:
                          en.wikipedia.org/wiki/Domestic_violence
                          jak rozumiem to bylo wykonane na podstawie danych brytyjskich (czasem sa podane
                          amerykanskie) - nic nie pisze o warunkach. Pewnie wszystko bedzie zalezalo od
                          modelu zycia i mentalnosci kraju i bedzie plywalo w jakis granicach.

                          > Do kogo ten plakat mialby byc skierowany, co mialby mowic, komu mialby pomoc, c
                          > o
                          > komu mialby uswiadomic, jaki wydzwiek by mial, jaki efekt mialby wywolac?

                          Hmm... a do kogo jest skierowany plakat z mezczyzna z pasem, komu mialby pomoc,
                          komu mialby uswiadamiac, jaki wydzwiek by mial, jaki efekt mialby wywolac?

                          A tak na serio, to pytanie, czy w tej akcji liczy sie plec tego, kto jest
                          przedstawiony. Jak sie nie liczy, to mi to zwisa, ze tam jest tylko facet, ale
                          jak plec bohatera _ma_ znaczenie i wplyw, to juz przestaje mi zwisac.

                          Gruss, T.
                          • lolyta Re: inny jest rodzaj znecania sie matek i ojcow 21.07.05, 18:14
                            No, ale wikipedia nei musi byc traktowana jako zrodlo wszechwiedzy.
                            Zwlaszcza ze jak sam piszesz nei wspomina nic o warunkach.
                            Ani konkretnych zrodel nei podaje, skoro piszesz 'jak rozumiem" - tio znaczy
                            pewnosci nei masz?
                            W statystykach na ktorych ja sie opieralam wszystkie dotyczyly Ameryki, z tym ze
                            byly osobno podane dla regionu, stanu itp, w sumie byly cztery zestawienia,
                            Pewne drobne roznice byly, ale w granicach moze 3-4%, z grubsza tendencje takei
                            same byly.
                            I jeszcze jedno: damskie znecanie - jak juz pisalam, do ktorego zalicza sie
                            skandaliczne zaniedbanie - robi zla slawe matkom w statystykach.
                            A ojcowskie zaniedbanie? Porzucenie dzieci i zony przez tatusia bez cienia
                            refleksji nad zapewneineim im srodkow do zycia?? A, to taka tam normalna sprawa,
                            chleb codzienny, gdzie tu przestepstwo?


                            >
                            > Hmm... a do kogo jest skierowany plakat z mezczyzna z pasem, komu mialby pomoc,
                            > komu mialby uswiadamiac, jaki wydzwiek by mial, jaki efekt mialby wywolac?
                            >

                            Nie wiem, nie mieszkam w Polsce, plakatu nei widzialam, dlatego pytam.
                            moze byc skierowany ALBO do sprawcow i potencjalnych sprawcow, ALBO do ofiar i
                            potencjalnych ofiar, ALBo do ogolu spoleczenstwa.
                            Moze probowac zapobiegac albo informowac albo uswiadamiec.
                            Niekoniecznei to wszystko naraz.
                            A wrecz na pewno nie naraz, bo zupelnie inny przekaz dotrze do ofiary a inny do
                            kogos kto na sprawe patrzy z boku.

                            Generalnie wiekszosc plakatow spolecznych jest zrobiona do dupy.
                            nei tylko w Polsce. Dlaczego tak jest to temat na osobny watek i nie na tym forum.
                        • Gość: Takété Malouma Re: inny jest rodzaj znecania sie matek i ojcow IP: *.chello.pl 21.07.05, 13:06
                          > I jeszcze jedno, zalozmy, ze na plakacie jesk kobieta
                          > z kablem od zelazka. Do kogo ten plakat mialby byc
                          > skierowany, co mialby mowic, komu mialby pomoc, co
                          > komu mialby uswiadomic, jaki wydzwiek by mial, jaki
                          > efekt mialby wywolac?

                          Rozwiązanie tego problemu nie jest obowiązkiem moim, tylko twórców tej kampanii. To oni powinni byli znaleźć taką formułę komunikacji, która nie naruszałaby niczyich dóbr. Łatwo jest zagrać na antymęskich uprzedzeniach i jest to wygodnictwo ze strony twórców plakatu. Jestem mężczyzną i nie daję zgody na eksploatowanie istniejących negatywnych stereotypów na temat mężczyzn w jakimkolwiek celu propagandowym, choćby nie wiem jak szlachetnym.
              • Gość: a Re:A i jeszcze :(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 17:05
                moniko, a czy pamietasz, w jaki sposb komentowano pomysl srody, by
                zdelegalizowac wszelka przemoc wobec dzieci (w tym klapsy)? mam wrazenie, ze
                sporo osob w tym kraju cierpi na dziwna antysrodowa manie i przy jakiejkolwiek
                jej inicjatywie beda szukac dziury w calym. mniej frustracji, kochani
      • bocian4 Re:To są fakty - jak mawiał Tomasz Lis 20.07.05, 13:10
        Dosyć sztywną mam szyję
        I dlatego wciąż żyję
        że polityka dla mnie to w krysztale pomyje
        Umysł mam twardy jak łokcie
        Więc mnie za to nie kopcie
        że rewolucja dla mnie to czerwone paznokcie

        Wrażliwym jest jak membrana
        Zatem w wieczór i z rana
        Trzęsę się jak śledziona z węgorza wyrwana
        Zagłady świata się boję
        Więc dla poprawy nastroju
        Wrzeszczę jak dziecko w ciemnym zamknięte pokoju
    • Gość: Takété Malouma Re: No i znowu ręce mi opadły IP: *.chello.pl 19.07.05, 21:28
      > (o męskich celach przemocy nie mówię, bo to frajerzy)

      Mógłbyś rozwinąć ten wątek? Dlaczego frajerzy? Bo nie oddadzą i nie "pokażą suce, gdzie jej miejsce"? A może dlatego, że nie zorientowali się zawczasu, z jaką kobietą się wiążą? Czy może z jakiegoś innego powodu? Ci, którzy szanują normę obyczajową zakazującą podniesienia ręki na kobietę, a ich partnerki cynicznie to wykorzystują - to frajerzy? A ci, którzy boją się, że jeśli się obronią, to żona z najmniejszym zadrapaniem poleci na obdukcję i na policję, po czym wspierana przez potęgę feministycznego państwa w państwie wyrzuci ich z domu, pozbawi kontaktu z dziećmi i zrujnuje alimentami - czy tacy to także frajerzy? Z niecierpliwością czekam na odpowiedź.
      • bocian4 Re: No i znowu ręce mi opadły 20.07.05, 13:20
        Oczywiscie ze frajerzy. Frajerzy ze tkwia w takim zwiazku tak samo jak kobiety
        bite. Pleć nei ma znaczeni - przemoc to zachowanie zwierzęce i tyle.
        Mnie na ten przykład żona rzadko bije... ;-))))
        • Gość: Takété Malouma Re: No i znowu ręce mi opadły IP: *.chello.pl 21.07.05, 09:56
          bocian4 napisał:

          > Oczywiscie ze frajerzy. Frajerzy ze tkwia w takim zwiazku
          > tak samo jak kobiety bite.

          Widać, że nic nie wiesz o problemie...

          > Pleć nei ma znaczeni - przemoc to zachowanie zwierzęce i tyle.

          Widać, że nic nie wiesz o problemie...

          > Mnie na ten przykład żona rzadko bije... ;-))))

          Sam przyznajesz, że nic nie wiesz o problemie ;-))))
          • bocian4 kawał merytorycznej odpowiedzi... ech... 22.07.05, 15:11
            Niestety probem znam aż za dobrze bo z życia bliskich...
            Powiem wiecej, oni też z perspektywy czasu tak uważają... że byli frajeram ize
            tak długo na to pozwalali.
            Ale cóz... pewnie oni tez nic o tym nei wiedzą...
    • rachela180 Podzielam niestety 20.07.05, 09:41
      Twoje zdanie. Smutne, bo w ten sposób wszystkie feministki stają się w oczach
      opinii publicznej kretynkami. Za mnie pani Środa niech sie nie wypowiada :P
    • zlotoslanos Re: No i znowu ręce mi opadły 20.07.05, 10:32
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2829367.html no i cytacik z tego
      artykulu dla leniwych "
    • ziemiomorze Re: No i znowu ręce mi opadły 20.07.05, 12:39
      Tomek - chcialam Ci pogratulowac poczucia humoru! Kpiny z nazwiska to dowod na
      to, ze Twoj dowcip jest naprawde wysokiej proby!

      Z ciekawosci: chcialam sie zapytac, czemu napisales o Srodzie 'piekna pani'?
      Z jakich powodow uznales za stosowne wspomniec o jej fizycznosci? Czy gdyby
      (zalozmy roboczo) Sroda byla facetem, napisalbys w tym poscie o nim 'przystojny
      mezczyzna'? I dlaczego?

      Gdzie w kampanii Srody jest miejsce na 'nienawisc i zawisc i agresje', ktore
      budza Twoja nienawisc, zawisc i agresje'? Tak, rozumiesz, konkretnie wskaz -
      prosze.

      Jesli chodzi o motywacje kampanii, to podejrzewam, ze ma ona swoje zrodlo w
      statystykach. Zrodlo:
      www.policja.pl/ (wchodzisz w zakladke 'statystyka' -> 'wybrane
      statystyki' ->'przemoc w rodzinie'). Polecam Ci zwlaszcza tabelke, w ktorej
      jest podzial ofiar przemocy rodzinnej na plec.

      Jakby co - z przyjemnoscia popre Twoja kampanie przeciwko przemocy wobec
      mezczyzn.
    • Gość: ~` Re: No i znowu ręce mi opadły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 12:50
      odpowiem krótko i rzeczowo. Kobiety też stosuja przemoc wobec dzieci, tego nie
      neguję i powinny być w tej kwestii jednakowo piętnowane. Lecz takie sytuacje są
      incydentalne w porównaniu z przypadkami przemocy ze strony mężczyzn.Poza tym
      taki człowiek żeruje na słabości kobiety- na fizycznej niemocy zawalczenia o
      siebie i dzieci. Kobiety te niejednokrotnie poswięciły swoje życie dla rodziny,
      nie mają pracy, perspektyw i ten strach paraliżuje je przed odejściem od
      takiego kata, bo dokąd pójdą? Jak utrzymają rodzinę?
      • Gość: kobieta Re: No i znowu ręce mi opadły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 13:08
        zgadzam się całkowicie,kobiety nie odchodzą od swoich farajerów bo nie maja
        perspektyw,pozbawione są możliwości utrzymania się na powierzchni,opieka
        państwa to jakaś fikcja, więc godzą się na przemoc, wyzwiska i ten cały młyn,
        który niesie ze sobą pseudo ukochany mężczyzna.Niepodporządkowanie się
        meżczyżnie grozi przemocą i mówię to otwarcie do wszystkich.Ten problem nie
        dotyczy bowiem tylko rodzin patologicznych,lecz w równej mierze
        bogatych,inteligenckich rodzin.Pozdrawiam
    • bocian4 .. chyba klapki na oczach masz... 20.07.05, 13:17
      CO do srody i feministek mam swoje zdanie, i nie jest pozytywne.
      Nie mniej taką akcje popieram. Bo neizaleznie od tego ze istnieja też inne
      rodzaje przemocy to nie znaczy że nie nalezy walczyc z jedna z nich. A napewno
      rzeczą haniebną jest przemoc mężczyzn wobec kobiet i po prostu należało by to
      scigać z urzędu z karami rosnącymi czyli: przy pierwszym razie np. kilka
      miesiecy pudla, przy drugim, kilka latek, przy trzecim kilkanaście. I finito.
      Plus oczywiście praca na cele społeczne.
      A co do akcji przemoc wobec dzieci - należy się zgłosić do RPD!

      Pzodro,
      • Gość: vito Re: .. chyba klapki na oczach masz... IP: 195.164.48.* 20.07.05, 13:30
        Trzeba wziąść pod uwagę sytuację kobiety z dzieckiem jak facet pójdzie do
        pódła. Kobieta może zostać zdana na opiekę społeczną, a wiadomo jak to jest w
        Polsce. Lepszy jest zakaz zbliżania się i nałożenie alimentów. No chyba że w
        grę weszło ciężkie pobicie z uszkodzeniem ciała.
    • Gość: inna Re: No i znowu ręce mi opadły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 13:22
      Pani minister nie lubię a jej urząd uważam za całowicie zbędny. Akcje
      bilbordowe są prostym wyprowadzeniem kasy. Natomiast co się tyczy meritum to
      moim skromnym zdaniem taka opinia przylgnęła do panów na ich własne życzenie bo
      to właśnie Wy najczęściej zamiast siły argumentów używacie argumentu siły.
    • jotembi zgrabna prowokacyjka, ale... 20.07.05, 13:25
      ...troszkę ci się pomieszało
      twoim zdaniem tylko feministki usiłują coś zrobić z przemocą w rodzinie?
      naprawdę tak sądzisz? może pomyśl jeszcze raz
      a tandetne nabijanie się z nazwiska jest... baardzo tandetne
      naprawdę tylko na tyle cię stać? wyrazy współczucia
      BTW, ja akurat też za tą panią nie przepadam... ale tandety nie lubię
    • Gość: Nea1 Re: No i znowu ręce mi opadły IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.07.05, 13:25
      No właśnie, gdy mówimy o przemocy domowej i wiemy, że ponad 90 % jej sprawców
      to mężczyżni, to jak nie obarczać ich winą za to . Ale sprawców, jeśli Pan nie
      stosuje przemocy to wiem czemu czuje się urażony. Mamy ich chronić i
      podkreślać, że jest też niecałe 10 % innych sprawców (kobiety i dzieci) i na
      tym się skupiać. Poczułby się Pan lepiej ? Zawsze mówi się o większości.
      Wszyscy wiemy, że np.gwałtów w 100% dokonują mężczyźni i też będzie się Pan
      czuł urażony, że nadszarpnięto dobreimię rodu męskiego. Sprawca to wróg.
    • Gość: Gienka Moje zdanie.... IP: *.master.pl / *.master.pl 20.07.05, 13:32
      Wina kobiet? opowiem co mi sie dziś przydarzyłow pracy, siedziałam w informacji
      w urzedzie no i jedna kobieta poprosiła czy może wykonać telefon na policję.
      Owszem udostępniłam jej go no i przy okazji miałam okazję usłyszeć o czym
      mówiła... Byłam z szokowana, bo dzwoniła aby dokładnie się dowiedzieć co zrobić
      gdy mąż ją bije...jak na nią spojrzałam to aż mi się serce ścisnęło jak można
      bić taką małą i kruchą istotkę. Tylko psychopata sie znęca nad kobietami, nie
      ma żadnego wytłumaczenia ze np ona go sprowokowała i że to w jakiś sposób jej
      wina. Jak facet uderzy kobiete to traci bezpowrotnie honor, nie mozna bić
      słabszych , nigdy i w zadnych okolicznosciach...
    • dokowski Znów zaślepiony nienawiścią damski bokser, nic... 20.07.05, 13:33
      ... nie widzi i nic nie rozumie. Nie widzi, że taki wątek już jest. A nie
      rozumie ...

      tomekpk napisał:

      > całą winą obarczyła mężczyzn i tylko mężczyzn

      ...po prostu tego, co sam pisze. Chciałbym zobaczyć jakiś cytat potwierdzający
      tę tezę. Co takiego powiedziała lub napisała?
    • Gość: jj Re: No i znowu ręce mi opadły IP: 157.25.31.* 20.07.05, 13:36
      Mnie tez ręce opadły. Sprawdź sobie statystyki zanim zaczniesz pisac brednie.
      Zapewne mnóstwo mężczyzn ucieka z domu przed bijącymi ich zonami? Mężczyznom
      trudniej znaleźć pracę i zwykle to oni wychowują dzieci procesując się z żonami
      o głodowe alimenty? Kobiety ma się rozumiec tez są winne (zupa była za słona).
      Kpiny z nazwiska bardzo śmieszne. Ogólnie z całego twojego tekstu wynika ze
      Środa coś złego robi i najeżdża na wszystkich mężczyzn. Ty albo nie lubisz
      kobiet (ortodoksyjny gej z LPR?) albo jakiś głupi jesteś.
    • furebird Re: No i znowu ręce mi opadły 20.07.05, 13:38
      1. Najwidoczniej bije Cię Twoja kobieta, tylko jak mężczyźnie przyznać się do
      takiego faktu? A ponieważ kobiecie wolno ponarzekać głośno, a nawet popłakać,
      to się skarżą. Faceci przeyżwają ból spowodowany bokserskimi wystąpieniami
      partnerek w milczeniu. Taki obraz skrzywdzonej męskiej populacji rysuje mi się
      na podstawie tej dyskusji.
      2. Tu będzie rewelacja - to Ty jesteś odpowiedzialny za swoje nastroje, nikt
      inny, niestety.
      Ps. Nie znam (osobiście) ani jednego przypadku fizycznego znęcania się kobiety
      nad mężczyzną. Odwrotnych sytuacji znam kilka. Co oczywiście nie świadczy o
      całokształcie zjawiska, a jedynie o mojej subiektywnej wizji świata.
    • Gość: Feministka Re: No i znowu ręce mi opadły IP: *.man.bydgoszcz.pl 20.07.05, 13:46
      Wiesz, widzę w tym co napisałeś wiele złości i "świetego oburzenia", że nie
      uwzględnia się winy kobiet, ich prowokacji do przemocy etc.Rozumiem Cię, ale
      tak naprawdę jesli przyjrzysz się zjawisku przemocy - może wrto zajrzeć do
      literatury, zobaczysz że agresorami są głównie mężczyźni, chociaż rzeczywiście
      masz rację, że kobiety także mają swój udział w nakręcającej się spirali
      przemocy a nawet bywają sprawcami nie tylko wobec dzieci, ale równiez
      mężów.Czesto niestety jest tak, że ich winą - jesli tak to mozna w ogóle nazwać
      jest to, że nie umieją przerwać tego co ma miejse w ich domu, wyjść i poszukać
      pomocy, czy choćby zadzwonićna niebieską linię, bo czują się słabe, bezradne,
      zawstydzone, nicniewarte. Rola kobiety - w stereotypowym rozumieniu nieco ulega
      przeobrażeniu, ale uległość kobiety i jej posłuszeństw wobec męża nadal jest w
      cenie w naszym kraju. Poza tym w kampanii przeciw przemocy chodzi tak naprawdę
      o wzięcie w obronę ofiary i pomoc jej w wyjściu z matni jaką jest dom rodzinny
      z przemocą,nie ma znaczenia czy chodzi o bitą ( albo doswiadczającą innej formy
      przemocy) żonę, męża czy dziecko, bo to nie jest takie proste, jak się
      niektórym osobom wydaje. Poza tym w naszej kulturze jest nieme przyzwolenie na
      bicie kobiet ( i dzieci również), nie wszędzie ale istnieje. Często słyszy się
      że to co dzieje się za scianą sąsiadów to ich prywatna sprawa a nam niewypada
      się wtrącać, albo boimy się. W gruncie rzeczy taką postawą konserwujemy tę
      krzywdzącą dla całej rodziny sytuację. Nawiasem mówiąc sprawca przemocy też
      potrzebuje fachowej pomocy specjalisty, on też w pewnym sensie jest ofiarą.
      Natomiast w kampanii chodzi o to by mieć odwagę powiedzieć "stop", kimkolwiek
      byś nie był - dzieckiem, kobietą czy mężczyzną. Przemyśl to sobie. A
      odwoływanie do stereotypów - no cóż, stereotyp to nic innego jak uproszczenie,
      ale niekiedy najłatwiej go wydobyć z pamięci i przwołac emocje, choćby złość.
      Jeśli się wysilimy na myślenie, że zobaczysz coś więcej niż tylko oburzający
      Cie plakat, czy nieodpowiadającą Tobie ( bo nieco upaszczającą - by była
      bardziej przejrzysta i łatwiejsza w odbiorze)wypowiedź. Pozdrawiam :)
      • dokowski Tłumaczysz jak komu dobremu. Jednak nie można... 20.07.05, 14:01
        ... nazwać dobrą osoby, która atakuje tych, którzy spieszą na ratunek okrutnie
        maltretowanym ofiarom przemocy.

        Facet (założyciel wątku) reaguje kierując się złymi intencjami, tak jak ktoś,
        kto z daleka przygląda się w parku bandytom bijącym i gwałcącym kobietę, a
        kiedy ktoś biegnie na ratunek, to podcinają biegnącemu nogę, tylko dlatego, że
        biegnący jest kobietą, która krzyczy na gwałcicieli w sposób niekulturalny i
        niesprawiedliwy.
        • boykotka Re: Tłumaczysz jak komu dobremu. Jednak nie można 20.07.05, 14:40
          Cimoszewicz znalazł na to dobre określenie - zachowanie małego pieska, który
          jak nie może ugryźć to przynajmniej obszczy.
          • dokowski Nie widzę związku 20.07.05, 15:55
            boykotka napisała:

            > Cimoszewicz znalazł na to dobre określenie - zachowanie małego pieska, który
            > jak nie może ugryźć to przynajmniej obszczy

            To prostackie i głupie, co powiedział C. - taka obelga w stylu grafomańskim
            • boykotka Re: Prawie byłam pewna że się oburzysz :))nt 20.07.05, 17:55

        • Gość: Takété Malouma Re: Tłumaczysz jak komu dobremu. Jednak nie można IP: *.chello.pl 21.07.05, 12:50
          > Tłumaczysz jak komu dobremu. Jednak nie można nazwać dobrą
          > osoby, która atakuje tych, którzy spieszą na ratunek okrutnie
          > maltretowanym ofiarom przemocy.

          Ci, którzy spieszą na ratunek tylko NIEKTÓRYM, WYBRANYM okrutnie maltretowanym ofiarom przemocy, a konkretnie ofiarom należącym do tej samej grupy urodzeniowej, co pomagający - nie kierują się szlachetnymi intencjami, tylko ordynarnym grupowym egoizmem. Dlatego jest rzeczą absolutnie słuszną atakować feministki, które dążą do odwrócenia uwagi społecznej od kobiecego sprawstwa przemocy i od faktu, że mężczyźni bywają ofiarami. Pokazanie mężczyzny z PASKIEM - symbolem BICIA DZIECI - to już nie jest "uproszczenie", jak napisała twoja przedmówczyni, tylko kłamliwa manipulacja.

          > Facet (założyciel wątku) reaguje kierując się złymi intencjami,

          Facet (założyciel wątku) po prostu przyznaje sobie dokładnie takie samo prawo do grupowego egoizmu, jakie przyznaje sobie Środa i jej działaczki. Z poprawką na to, że on należy do grupy, która jest ofiarą ideologicznej nagonki.

          > tak jak ktoś, kto z daleka przygląda się w parku bandytom
          > bijącym i gwałcącym kobietę, a kiedy ktoś biegnie na ratunek,
          > to podcinają biegnącemu nogę, tylko dlatego, że biegnący jest
          > kobietą, która krzyczy na gwałcicieli w sposób niekulturalny i
          > niesprawiedliwy.

          Po pierwsze - rzucasz oskarżenia bardzo ciężkiego kalibru. Tak ciężkiego, że zgłosiłem twój post do moderacji jako obraźliwy. Po drugie - tu jest zupełnie inna sytuacja. Matka bije dziecko, a osoba biegnąca na pomoc krzyczy: "To nie ona, to jej mąż! To on bije to dziecko! Zobaczcie - trzyma pas!".

          --
          "Patriarchalny z Tatr wiatr halny za wszystko odpowiedzialny!"
          • dokowski Pasek jest też symbolem bicia żony 25.07.05, 16:10
            Gość portalu: Takété Malouma napisał(a):

            > dążą do odwrócenia uwagi społecznej od kobiecego sprawstwa przemocy i od
            > faktu, że mężczyźni bywają ofiarami.

            Bardzo słusznie. Gwałciciel nie powinien być słuchany, gdy się skarży, że
            ofiara go podrapała

            > Pokazanie mężczyzny z PASKIEM - symbolem BICIA DZIECI - to już nie
            > jest "uproszczenie", jak napisała twoja przedmówczyni, tylko kłamliwa
            > manipulacja.

            To zależy, kogo ma ten plakat bronić z założenia. Czy jest plakat
            feministyczny, przeciwko damskim bokserom, czy jest to plakat w obronie praw
            dziecka, przeciwko złęmu traktowaniu dzieci przez rodziców.

            > Matka bije dziecko, a osoba biegnąca na pomoc krzyczy: "To nie ona,
            > to jej mąż! To on bije to dziecko! Zobaczcie - trzyma pas!"

            Oczywiście pas trzyma tylko po to, żeby bronić się przed agresywną żoną.

            Przypomniało mi się przysłowie z dzieciństwa:

            "Przedszkolanka z długim kijem
            Nigdy dziecka nie pobije"
    • kropekuk A SKAD ty sie urwales, "kobiety nie bij nawet 20.07.05, 14:38
      kwiatem". Na agresywne slowa zony - sa slowa. Na inne zlosliwosci - twoja
      zlosliwosc. A gdy zona cie uszkodzi, to zglos na policje: termin "przemoc w
      rodzinie" dotyczy takze i pan :)))))))
      • Gość: Konrad Re: A SKAD ty sie urwales, "kobiety nie bij nawet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:48
        .. und zwei głupolen..
      • m15 Re: A SKAD ty sie urwales, "kobiety nie bij nawet 20.07.05, 16:40
        kropekuk napisał:

        > kwiatem". Na agresywne slowa zony - sa slowa. Na inne zlosliwosci - twoja
        > zlosliwosc. A gdy zona cie uszkodzi, to zglos na policje: termin "przemoc w
        > rodzinie" dotyczy takze i pan :)))))))
        wiesz co ,ty chyba urwales sie z choinki , czys ty calkiem zidiocial ,facet
        skarzy sie przed policjantem ze zona go bije ,co potem?potemn cala okolica sie
        z niego nabija,jest skonczony ,moze sie pakowac i jechac gdzie nikt go nie
        zna ,jesli masz dawac takie rady, to ja dam ci lepsza-zamknij sie
    • Gość: sopot Re: No i znowu ręce mi opadły IP: *.networcs.net / 217.33.74.* 20.07.05, 14:39
      Kolego!nie dziwié sié, ze w Tobie tyle agresji i nienawisic. Karmisz je swymi
      negatywnymi emocjami. chcialabym abys mi wytlumaczyl dlaczego uwazasz, ze
      feministki stoja murem by pognébic facetów. mylisz sie calkowicie. ja jestem
      feministka i mam swojego ukochanego, mam przyjaciólki, które sá w podobnej
      sytuacji, mam tez w kregu swoich znajomych sierotki, które nie wiedza co maja
      zrobic ze swoim zyciem, ciagle gnébione i ponizizane(zgadnij prze kogo?). Poza
      tym sprawdz statystyki i odsetek maltretowanych kobiet na calym swiecie. nie
      musze Ci ich przedstawiac bo jesli jestes zdolny do krytyki to pewnie wiesz o
      czym mówisz. No i jeszcze - rada na przyszlosc( pewnie sádzisz, ze Twój ironizm
      jest smieszny) posluguj sié jednym nazwiskiem i to tym prawidlowym.
      pozdrawiam serdecznie sopot.
    • Gość: lipiec Re: No i znowu ręce mi opadły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:42
      A pan to nazywa się chyba niedziela. Z postu widać że 2 lewe rączki. Niech pan
      nie trudzi swego biednego rozumku bo to daremne.
      Coś panu powiem: mężczyźni są winni z zasady bo testosteron, u niektórych w
      pokaźnym nadmiarze, kieruje zdecydowaną większością z was. Dlatego mężczyźni są
      predysponowani do agresji oraz innych "defektów" przynależnych tej płci. Albo
      więc należy zmniejszać ilość testosteronu od oseska aż po grób, albo podawać
      codziennie brom lub inne psychotropy wyciszające.
      • Gość: sopot Re: No i znowu ręce mi opadły IP: *.networcs.net / 217.33.74.* 20.07.05, 14:45
        i to mi sie podoba!
    • Gość: Juryś Re: No i znowu ręce mi opadły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:46
      Nad tobą tomciu to chyba znęcała się cała rodzina, cała szkoła i wszyscy wokół.
      Przekroczyłeś normę pokręcenia duchowego więc mniemam, że stałeś się
      niebezpieczny dla otoczenia.
    • Gość: karolina Re: No i znowu ręce mi opadły IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.05, 15:02
      No i co tyle krzyku? Ofiarą przemocy jest wszakże strona słabsza, przede
      wszystkim fizycznie, stąd też w większości przypadków dziecko albo kobieta.
      Wyobrażasz sobie plakat przedstawiający normalnych rozmiarów kobietę tłukącą
      osiłka? To dopiero byłaby parodia przemocy. A jaka przekonywująca! Więc jeśli
      uważasz że to idealny sposób na zwrócenie uwagi na problem, to ok, ja jestem
      innego zdania. I wierz mi, widziałam na własne oczy niejedną sponiewieraną i
      ciężko przestraszoną kobietę i jak dotąd nie spotkałam ani jednego faceta,
      który trząsłby sie ze strachu przed żoną, ale jeśli ty ich znasz to jak
      najbardziej, krzycz o tym głośno i rzucaj hasłami wzywajacymi do zaprzestania
      bicia mężczyzn w rodzinie. Na pewno to pomoże. Pozdrawiam.
      • Gość: JaKobieta Re: No i znowu ręce mi opadły IP: 83.238.13.* 20.07.05, 15:16
        LUDZIE oczyska otwórzcie, czy nie dostrzegacie różnicy pomiędzy robieniem akcji
        uswiadamiania o istnieniu przemocy w rodzinie a akcją o przemocy wobec kobiet.
        Pani Środa przygotowła swoją akcję w zakresie mężczyzna kontra reszta rodziny,
        a zgodnie z tytułem sego stanowiska powinna przyjrzeć się tematowi z każdej
        strony. Jeśli ktoś uważa, że przemoc to tylko danie po pysku (czytaj
        rękoczyny), to niech lepiej spojrzy do stosownej literatury. Ustawa, na
        podstawie której będziemy teraz przeciwdziałać przemocy w rodzinie, mówi
        róznież o przemocy słownej. Kierunek tej przemocy nie jest istotny, bo PRZEMOC
        TO PRZEMOC. Nie ma tutaj miejsca na na odcienie i mniejsze zło. zasugeruję coś,
        choć mój talent w tym względzie raczej mierny jest! więc wybaczcie tę próbę:
        Czy gdyby plakat składał się np. z dwóch podzielonych wyraźnie części o różnych
        tłach, na jednej kobieta z (wspominanym tu) kablem w ręce, na drugiej
        mężczyzna z pasem w ręce, zaś środek poza podziałem tych dwóch części zajęłoby
        skulone dziecko, to wymowa takiego plakatu nie byłaby bardziej jasna dla
        problemu ujętego całościowo. Każdy ma prawo do poszanowania swojego imienia,
        godności osobistej i prawo do przeciwstawienia sie przemocy. Sugerując, że to
        prawo mają tylko kobiety, wzbudzamy niepotrzebnie emocje u tych, którzy mimo
        swego cierpienia znaleźli sie poza nawiasem. Skoro tak, to po cóż istnieje
        urząd p. Środy, chyba by zwalczać nierówności, a nie je pogłębiać.
        • anastassja Re: No i znowu ręce mi opadły 20.07.05, 15:39
          ale statystyki jelsi chodzi o przemoc w rodzinie sa nierowne. niestety na tym
          tle gorzej wypadaja mezczyzni.
          • Gość: Takété Malouma Re: No i znowu ręce mi opadły IP: *.chello.pl 22.07.05, 02:29
            > ale statystyki jelsi chodzi o przemoc w rodzinie sa nierowne.
            > niestety na tym tle gorzej wypadaja mezczyzni.

            Jakie statystyki? Policyjne?
    • zlotoslanos Re: No i znowu ręce mi opadły 20.07.05, 15:38
      Wiecie co moze ,to i dobrze,ze tyle antagonizmow wnosi ta akcja(?) tworca(?)
      Niewazne kto i co,wazne,ze jest glosno o niej,rozpropaguje sie lepiej niz te
      500 plakatow moglyby.Z korzyscia dla tych, dla ktorych jest stworzona.A im z
      pewnoscia obojetne czy pani Sroda,Czwartek czy pan Dupek byleby w domu lzej
      bylo.
    • callafior Re: No i znowu ręce mi opadły 20.07.05, 16:53
      Zgadzam się! Feminizm to patologia społeczna, groźniejsza od ruchów faszystowskich!
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
      • Gość: gratulacje Re: No i znowu ręce mi opadły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 19:31
        fajnie, ze masz jakies poglady, ale czy moglbys podejsc do sprawy ciut bardziej
        merytorycznie ;) ?
        • callafior Re: No i znowu ręce mi opadły 21.07.05, 15:09
          faszyzm w kwestii społecznej robił z kobiety niewolnika domowego poddanego
          mężowi z SS/Gestapo, który mógł robić co chciał. Feministki chcą to samo zrobić
          z facetami - "ja pracuję i rządzę, a ty (z małej) masz być chłopcem na posyłki,
          przynieś wynieś pozamiataj". Facet wg. feministki ma być służącym. A to już jest
          wyraźna degeneracja relacji między kobietą a mężczyzną.
          ---------
          Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka