Dodaj do ulubionych

kobiece przyjaźnie

IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 10.08.02, 09:28
Wśród moich znajomych zaobserwowałem, iż kobiece przyjaźnie dość często
rozpadają się i to czasami z wielkim hukiem.
Z ciekawości chcę zapytać szanowne internautki - mam dziwne znajome czy
przyjaźnie kobiece są mniej trwałe od męskich ? Dodam że chodzi mi o
przyjaźnie sensu stricto a nie znajomości zwane przyjaźniami

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kamfora Re: kobiece przyjaźnie 10.08.02, 09:39
      Gość portalu: Garp napisał(a):

      Dodam że chodzi mi o
      > przyjaźnie sensu stricto a nie znajomości zwane przyjaźniami

      Co to znaczy: przyjaźnie sensu stricto?
      Moje przyjaźnie nie rozpadają się z żadnym hukiem :-))
      Wydaje się, że to nie zależy od płci, tylko od człowieka.
      • Gość: Kaja Re: kobiece przyjaźnie IP: 217.11.141.* 10.08.02, 11:42
        Zgadzam się, to zależy od człowieka. Znam dziewczyny, które mają przyjaciółki
        od lat nastu, od lat kilku i takie, które nie mają przyjaciółek. Niestety
        faktem jest, że dziewczyny, które są z kimś związane, zazwyczaj zaniedbują
        przyjaciółki i koncentrują się na swoich mężczyznach, na czym tracą moim
        zdaniem wszystkie strony.
        • Gość: marianna Re: kobiece przyjaźnie IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 16:54
          w pelni zgadzam sie z wypowiedzia kaji,a od siebie jeszcze chce dodac,ze moje
          niepowodzenia z facetami tak jak i mojej przyjaciolki pomogly nam jeszcze
          bardziej docenic nasza przyjazn
    • Gość: Pyza Re: kobiece przyjaźnie IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 10.08.02, 19:11
      Moja przyjaźń trwa już 7 lat. Nie mam powodów do narzekań. Chociaż...moja
      przyjaciółka ma faceta, a ja nie. I cały czas się boję, że nasza przyjaźń
      poważnie przez to ucierpi- ona mu powie moje sekrety albo nie będzie miała
      czasu dla mnie, bo musi się spotkać z nim... A co najgorsze, lubię tego jej
      chłopaka- a gdybym go nie lubiła, może przynajmniej mogłabym go winic za to, co
      nie wychodzi w tej przyjaźni.
      • Gość: wild Re: kobiece przyjaźnie IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 10.08.02, 19:30
        Gość portalu: Pyza napisał(a):

        > Moja przyjaźń trwa już 7 lat. Nie mam powodów do narzekań. Chociaż...moja
        > przyjaciółka ma faceta, a ja nie. I cały czas się boję, że nasza przyjaźń
        > poważnie przez to ucierpi- ona mu powie moje sekrety albo nie będzie miała
        > czasu dla mnie, bo musi się spotkać z nim... A co najgorsze, lubię tego jej
        > chłopaka- a gdybym go nie lubiła, może przynajmniej mogłabym go winic za to,
        co
        >
        > nie wychodzi w tej przyjaźni.

        prawdziwa przyjaciółka! :)
        • Gość: psiapsiolka Re: kobiece przyjaźnie IP: 213.39.132.* 14.08.02, 17:28
          Gość portalu: wild napisał(a):

          A co najgorsze, lubię tego je
          > j
          > > chłopaka- a gdybym go nie lubiła, może przynajmniej mogłabym go winic za t
          > o,
          > co
          > >
          > > nie wychodzi w tej przyjaźni.
          >
          > prawdziwa przyjaciółka! :)

          Moja przyjaciolka tez lubila mojego meza do tego stopnia ze w s z y s t k o mu
          oddala ...
          • ikke Re: kobiece przyjaźnie 20.08.02, 14:53
            Gość portalu: psiapsiolka napisał(a):
            > Moja przyjaciolka tez lubila mojego meza do tego stopnia ze w s z y s t k o
            mu
            > oddala ...

            a maz byl zapewne zbyt dobrze wychowany, zeby odmowic
            • Gość: JuliaS Re: kobiece przyjaźnie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.09.02, 18:07
              A ja już dawno zauważyłam różnicę między męskimi przyjaźniami, które na ogół
              trwają wiele, wiele lat w myśl "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego", a
              kobiecymi, które trwają niezmiernie krótko i z wielkiej przyjaźni zamieniają
              się w wielką nienawiść. Piszę z własnego doświadczenia i z doświadczenia moich
              znajomych, może po prostu spotykamy niewłaściwe osoby. Ktoś kiedyś
              powiedział:"największym wrogiem kobiety jest inna kobieta" (albo jakoś tak),z
              czym, niestety muszę się zgodzić. Zawsze zazdrościłam facetom tzw "męskich
              przyjaźni". Wnioskuję, że prawdziwego przyjaciela znajduję tylko w mężczyźnie.
              • mist3 Re: kobiece przyjaźnie 08.09.02, 20:54
                No cóż, ja mam chyba szczęście, bo moja przyjaźń z drugą dziewczyną (a teraz
                już kobietą) trwa prawie 10 lat i nic nie wskazuje na to, żeby miała się
                skończyć (odpukać). Przetrwała kilku jej i moich facetów. Obecnie, po moim
                rozstaniu z przyszłym niedoszłym mężem, nadal jesteśmy blisko związane. Mimo,
                że mój ex, to nadal jej dobry znajomy. Ona mieszka daleko ode mnie ze swoim
                narzeczonym, ale nadal utrzymujemy bliski kontakt. I zawsze o każdej porze dnia
                i nocy, jak czuję zbliżający się kryzys (w związku z exem) mogę do niej
                zadzwonić. Nie sądzę, żeby męskie przyjaźnie były trwalsze. Po prostu to, co
                niektóre z nas uznają za przyjaźń - jest tylko znajomością i za wiele po niej
                się spodziewamy. Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie - i o tym fakcie
                przekonałam się całkiem niedawno (parę osób mnie "nie zawiodło" w tym
                negatywnym sensie) i nadal się przekonuję.
                PS. A narzeczonego mojej przyjaciółki bardzo lubię, ale oczywiście nie na tyle,
                żeby oddać mu wszystko:) I cieszę się, że znalazła tak wartościowego faceta
                (jej też życie nie rozpieszczało po tym względem)
                PS2. Pozdrawiam wszystkie przyjaciółki i przyjaciół:)
              • Gość: Agata Re: kobiece przyjaźnie IP: 195.117.41.* 16.09.02, 13:36
                Gość portalu: JuliaS napisał(a):

                >"największym wrogiem kobiety jest inna kobieta"

                Głębokie...

                >Wnioskuję, że prawdziwego przyjaciela znajduję tylko w mężczyźnie.

                Wnioskuję, że żyję w innym świecie, bo żadna z moich 2 prawdziwych przyjaciółek
                nie rzuciła naszej przyjaźni w cholerę na widok pierwszych męskich portek. Może
                brakuje im kobiecych genów?
    • Gość: wytch Re: kobiece przyjaźnie IP: *.dialup.warszawa.pl 14.09.02, 21:54
      przepraszam bardzo, czy sugerujesz, ze przyjaznie kobiet sa bardziej nietrwale
      dlatego, ze chodzi o kobiety? dostajemy to jakos w komplecie z jajnikami?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka