Dodaj do ulubionych

Pokojowe rozwiązanie spornego bilbordu

21.07.05, 18:45
Moja propozycja jest taka : zaapelujmy do organizacji feministycznych, by
zmieniły plakat z męzczyzną z paskiem na plakat z samym paskiem w roli
głównej. Kto trzyma ten pasek - każdy już sobie sam dośpiewa; dla jednego to
bedzie kobieta dla kogoś innego mężczyzna.
Jako kobieta oredowniczka spokoju i ładu w rodzinie oraz jako feminista
orędowniczka równego traktowania proszę o poparcie i zakończenie bzdurnego
sporu.
Obserwuj wątek
    • Gość: bezdenny Re: Pokojowe rozwiązanie spornego bilbordu IP: *.devs.futuro.pl 21.07.05, 18:55
      boykotka napisała:

      > Moja propozycja jest taka : zaapelujmy do organizacji feministycznych, by
      > zmieniły plakat z męzczyzną z paskiem na plakat z samym paskiem w roli
      > głównej. Kto trzyma ten pasek - każdy już sobie sam dośpiewa; dla jednego to
      > bedzie kobieta dla kogoś innego mężczyzna.
      > Jako kobieta oredowniczka spokoju i ładu w rodzinie oraz jako feminista
      > orędowniczka równego traktowania proszę o poparcie i zakończenie bzdurnego
      > sporu.



      Waszego sporu nie śłedziłem, ale kilka uwag dorzucę.
      Płaski brzuch, wąskie biodra mogą wskazywać na to, że pas trzyma jakiś
      mężczyzna. Ale zauważmy też że osoba na plakacie ma owłosione ręce i pępek. Tym
      samym nie możemy jednak wykluczyć że to jakaś feministka, a więc kobieta.
      No sam juz nie wiem....
      • anastassja Re: Pokojowe rozwiązanie spornego bilbordu 21.07.05, 19:43
        Ale zauważmy też że osoba na plakacie ma owłosione ręce i pępek. Tym
        >
        > samym nie możemy jednak wykluczyć że to jakaś feministka, a więc kobieta.
        > No sam juz nie wiem....


        Twoj wniosek koncowy jest trafnym wnioskiem, dobrze, ze wiesz, ze nic nie wiesz.
    • zlotoslanos Re: Pokojowe rozwiązanie spornego bilbordu 21.07.05, 19:00
      No nie wiem,dopatrza sie zas sprzaczki z ZHP lub nabijanej pseudocykoriami :-)
    • monikaannaj Re: Pokojowe rozwiązanie spornego bilbordu 22.07.05, 09:46
      A... dlaczego to organizacje feministyczne miałyby zmieniac ten plakat????
      • boykotka Re: Moniko 22.07.05, 12:37
        dzięki Tobie i Tomkowi wyprodukowano na tym forum ponad 200 postów na ten sam
        temat, a Ty dalej nie rozumiesz. Gratuluję wobec tego.
        monikaannaj napisała:

        > A... dlaczego to organizacje feministyczne miałyby zmieniac ten plakat????

        • monikaannaj Re: Moniko 22.07.05, 13:03
          Moze jednak anstazja miała rację z koniecznościa nagłasniania nowej akcji...

          Moze naprawde jestem głupia ale nie wydaje mi się aby pełnomocniczka rządu ds
          równego statusu kobiet i męzczyzn była organizacją feministyczną. Nie widz e
          tez zadnego sensu w propozycji aby to organizacje feministyczne poprawiały
          akcję pełnomocniczki.

          Uwazasz mnie za idiotkę? Polecam bojkot.
          • boykotka Re: Moniko 22.07.05, 13:48
            Rozumiem, że od kilku dni czepiasz się feministek dla kawału.
            • monikaannaj Ja sie czepiam feministek??? 22.07.05, 16:08
              Czepiam sie pani środy. Nie wiedziałam, zę kto się czepia p. środy, czepia się
              wszystkich feministek. Naprawdę tak jest?

              Do feministek nic nie mam, chyba ze sa jednoczesnie socjalistkami - wtedy się z
              nimi często nie zgadzam. Więcej - sama się uwazam za feministke, chociaz
              feministki socjalistki często odmawiają mi prawa do tego (tak jakby miały
              zastrzezone prawa do nazwy).
          • Gość: Takété Malouma Re: Moniko IP: *.chello.pl 23.07.05, 10:03
            > Moze naprawde jestem głupia ale nie wydaje mi się aby
            > pełnomocniczka rządu ds równego statusu kobiet i męzczyzn
            > była organizacją feministyczną.

            Nie, wcale. Do licha, w paru wątkach gadałaś naprawdę do rzeczy i już sobie zacząłem wyrabiać dobre zdanie na twój temat - a tu coś takiego. Rany, jak można nie widzieć, że cały ten urząd jest maszynerią do finansowania feminizmu i realizowania feministycznej polityki? Jak można nie widzieć, że całe to "i mężczyzn" zostało dodane na odczepnego, że jest czystą formalnością? Przecież Środa nie robi KOMPLETNIE NIC dla mężczyzn nawet tam, gdzie sytuacja mężczyzn jest znacznie gorsza! Na przykład zdrowie. Jak podaje raport Działu Statystyk Medycznych PZH, mężczyźni w Polsce żyją krócej prawie o osiem lat, częściej umierają na choroby układu krążenia, nowotwory złośliwe, sześć razy częściej popełniają samobójstwa (zdrowie psychiczne to też zdrowie!) - i co na to Środa? Na www.rownystatus.gov.pl jest dział "Zdrowie kobiet", nie ma działu "Zdrowie mężczyzn", ot co. Równy status, jak jasna cholera.
            • anastassja Re: Moniko 25.07.05, 17:19
              i czesciej chodza do ginekologa i rodza wiecej dzieci od kobiet i musza sobie
              robic kontrolne badania cytologiczne
              • takete_malouma Re: Moniko 27.07.05, 23:48
                > i czesciej chodza do ginekologa

                Do androloga jeżeli już. Chodzą rzadziej, a powinni częściej, może nie od kobiet, ale na pewno częściej niż to robią.

                > i rodza wiecej dzieci od kobiet
                > i musza sobie robic kontrolne badania cytologiczne

                Ciepło, ciepło. Około półtora roku temu słyszałem w radio jakąś babę (inaczej jej nie potrafię nazwać) z Ministertwa Zdrowia. Przez jedenaście minut ciurkiem nawijała o problemach służby zdrowia, większość tego czasu poświęcając takim tematom jak rak piersi i szyjki macicy, problemy z zapewnieniem dostępności badań cytologicznych dla kobiet, złe wyposażenie porodówek; w końcu mówiła już tylko o zdrowiu reprodukcyjnym, o leczeniu bezpłodności - a wszystko WYŁĄCZNIE z perspektywy kobiet, tak jakby medycyna istniała tylko dla nich! W szczególności - pomimo załamywania rąk nad spadkiem przyrostu naturalnego - ani razu nawet się nie zająknęła o obniżającej się płodności mężczyzn jako o problemie zdrowia publicznego!

                Twoja odpowiedź świadczy o tym, że myślisz takimi samymi kategoriami jak ona. Tak mało wiesz o potrzebach zdrowotnych mężczyn, że dla ciebie w ogóle one nie istnieją. Wcale mnie to zresztą nie dziwi, bo niby jak mają o nich wiedzieć szeregowi obywatele, skoro temat nie istnieje nawet dla pań z Ministerstwa Zdrowia (że już nie wspomnę o Środzie)?
    • diablica.26 Re: Pokojowe rozwiązanie spornego bilbordu 22.07.05, 20:52
      Proponuję w ogóle darować sobie plakaty, będzie święty spokój.:)
    • losiu4 Re: Pokojowe rozwiązanie spornego bilbordu 25.07.05, 21:08
      a po co w ogóle te plakaty? z tego co widziałem do tej pory, to jest świetny
      sposób na zarobienie przez "krewnych i znajomych królika" pieniędzy z
      państwowych funduszy. Efektów natomiast zero... znaczy tych realnych, bo
      artukułów po politporpawnej prasie od metra... tez odpowiednio opłacanych.

      Pozdrawiam

      Losiu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka