Dodaj do ulubionych

o aborcji inaczej... po ludzku.

04.08.05, 13:18
Tak wiem, temat aborcji, zgrany niemiłosiernie, powiedziano już wszystko i
niczego nie powiedziano.
Ale ja natrafiłam na link do artykułu, który mnie poruszył:
newsroom.gery.pl/notka%2c3818.html?rss
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2852650.html
Jest to przykład walki z aborcją, która nie jest ideologiczną jatką, ale
wyciąganiem ręki do człowieka. To jest "walka" w duchu miłości do istoty
ludzkiej, a nie bronienie jednego życia kosztem drugiego.
Bardzo mi się ten pomysł spodobał, a osoby biorące udział w projekcie budzą
mój najgłebszy szacunek- bo nie wytykają palcami, nie wrzeszczą z ambon,
tylko pomagają.
Mogę tylko wyrazić swoje uznanie dla autorów pomysłu.
Nie wiem czy ten temat został tu już poruszony, pojawiłam się na chwilę na
gościnnych występach, ale ten przykład poruszył mnie bardzo pozytywnie, i
chciałam go przedstawić żeby udowodnić, że można inaczej.
Ze zamiast odrzegnywać kobietę od czci i wiary, można jej pomoc. I że to, w
przeciwieństwie do wyzwisk, działa...
Obserwuj wątek
    • Gość: Martika Re: o aborcji inaczej... po ludzku. IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 04.08.05, 13:54
      Pierwsze slysze zeby Kosciol tak pomagal. Ale wielkie brawa im za to i wielki
      szacunek. W koncu nie ma belkotu niektorych by "zalatwic sprawe" poprzez
      usuniecie "tego czegos" a takze nie ma ludzi wyklinajacych kobiety ktore mysla
      o aborcji...zadna z tych dwoch opcji nie jest dobra. Oby wiecej takich pomyslow
      jakie przedstawili zakonnicy.
      • dokowski Jezuici zawsze byli nieco z boku linii Kościoła 05.08.05, 10:53
        Gość portalu: Martika napisał(a):

        > Pierwsze slysze zeby Kosciol tak pomagal
        • Gość: bis Re: Oj Dokowski , Ty zawsze jesteś z boku IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 06.08.05, 14:01
          jakiejkolwiek wiedzy.
          • dokowski Naprawdę nic nie wiesz o historii jezuitów?! 08.08.05, 09:09
            Gość portalu: bis napisał(a):

            > jakiejkolwiek wiedzy.

            był nawet okres, gdy byli wrogami Watykanu
            • Gość: bis Re: Ty napisałeś "zawsze". IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 08.08.05, 11:34
              • dokowski No to co? 08.08.05, 13:11
    • lala-laleczna Ale przecież Kościół to robił OD ZAWSZE! Jestem 04.08.05, 15:01
      zdumiona, że GW przedstawia to jako novum. Przecież to właśnie Caritas prowadzi
      domy dla samotnych matek. Również Caritas organizuje wyjazdy dla dzieci na
      wakacje i ferie, dokarmianie dla biednych, funduje paczki z odzieżą i
      jedzeniem ... Również hospicja prowadzone przez Caritas (czy inne organizacje
      kościelne) są na poziomie o wiele wyższym, niż te państwowe.
      Przecież to jest oczywiste od dawna, prawda?
      Jasne jest, że feministki razem z Jarugo-Środową nic nie robią dla kobiet w
      potrzebie (poza idiotycznymi akcjami typu "zróbmy zadymę przeciw reklamom",
      pomimo tego, że dysponują naszymi podatkami.
      Naprawdę obie nie wiedziałyście o tym?
      Praktycznie nie do wiary ...
      • ggigus Re: Ale przecież Kościół to robił OD ZAWSZE! Jest 04.08.05, 15:17
        a czyimi podatkami dysponuje KK?I jakos w mojej parafii mowy o pomocy kobietm w
        ciazy mowy nie bylo, kiedy chodzilam do kosciola i mowy nie, co wiem ze
        slyszenia
        • lala-laleczna Rozumiem, że masz na myśli Fundusz Kościelny? 04.08.05, 15:20
          Jest to rekompensata za mienie zagarnięte bezprawnie przez komunistów.
          A jeśli chodzi o twoją parafię ...
          Chodzisz do kościoła?
          Dowiadywałaś się u księdza o pomoc?
          • ggigus nie, pudlo 04.08.05, 15:23
            mam na mysli pieniadze, jakie dostaje KK od panstwa i z jakich sie nie rzlciza,
            bo nie musi.
            Do kosciola nie chodze, ale kiedy chodzilam, to o takiej pomocy nie slyszalam i
            terza zadna z chodzacych osob o takiej inicjatywie nie wspomin,a ze sie
            powtorze.
            • lala-laleczna A jakie to są pieniądze? To znaczy - ile tego jest 04.08.05, 15:26
              tak konkretnie?
              Skąd masz tę informację?
              • ggigus jaka to suma? 04.08.05, 15:29
                a skad mam to wiedziec? przeciez KK sie nie raczy ujawnaic, chyba wymagasz za
                duzo. Subwencje panstwowe - ich istnienie - nie sa tajemnica. Tajemnica jest
                ich wysokosc.
                No i jak tam z Twoja parafia? Czy u Ciebie ksiadz udziela pomocy kobiecie w
                ciazy?
                • lala-laleczna Ja cię na poważnie traktowałam, a ty jesteś 04.08.05, 15:31
                  baba z magla, powtarzająca ploty o wszystkich ;(((
                  Skoro nie umiesz odpowiedzieć na moje pytania, to skąd ta twoja pewność, że
                  jednak nie o fundusz kościelny chodzi, tylko o inne dotacje?

                  ggigus napisała:

                  > a skad mam to wiedziec? przeciez KK sie nie raczy ujawnaic, chyba wymagasz za
                  > duzo. Subwencje panstwowe - ich istnienie - nie sa tajemnica. Tajemnica jest
                  > ich wysokosc.
                  > No i jak tam z Twoja parafia? Czy u Ciebie ksiadz udziela pomocy kobiecie w
                  > ciazy?
                  • ggigus ja tam Cei nadal traktuje powaznie 04.08.05, 15:33
                    umowa miedzy KK a panstwem polskim - zapomnialam nazwy - gwarantuje doplaty
                    panstwa do KK. To rzecz powszechnie znana.

                    A jak tam z dzialnoscia Twojej parafii w ramach pomocy kobietom w ciazy?
                    • lala-laleczna Re: ja tam Cei nadal traktuje powaznie 04.08.05, 15:41
                      ggigus napisała:

                      > umowa miedzy KK a panstwem polskim - zapomnialam nazwy - gwarantuje doplaty
                      > panstwa do KK. To rzecz powszechnie znana.

                      Tę sprawę już ci wyjaśniałam. Przeczytaj. Ta umowa to Konkordat.
                      >
                      > A jak tam z dzialnoscia Twojej parafii w ramach pomocy kobietom w ciazy?

                      To też już ci wyjaśniałam.
                      • ggigus dzieki za podpowiedz 04.08.05, 15:43
                        W ramach konkordatu jest gwarantowana pomoc finasnowa KK, jakiej udziela
                        panstwo. I to jest rzecz powszechnie znana.
                • monikaannaj Re: jaka to suma? 04.08.05, 16:03
                  Ggigus - jesli nawet kosciól sie nie rozlicza i nie ujawnia to.... chyba
                  państwo, ktore daje powinno wiedziec ile daje, nie? Niby dlaczego państwo
                  trzyma subwencje w tajemnicy - wiesz cos o tym?

                  Masz jakies dane, by stwierdzic ze raporty finansowe przezentowane na stronie
                  internetowej Caritas sa kłamstwem? caritas.pl/download/raporty/cp2003.pdf
                  • Gość: Klara Re: jaka to suma? IP: *.4web.pl 16.08.05, 08:54
                    Mniej więcej 3 lata temu, ksiądz odpowiedzialny za oddział :Caritasu: w X
                    zwolnił z pracy moją daleką znajomą, po tym jak się rozwiodła...To mi jakoś
                    obrzydzilo tę instytucję, bo ona została sama z dzieckiem bez pracy, w trakcie
                    awantury o mieszkanie, a małzonek jak chlal, tak chla...
                    • Gość: Klara Re: jaka to suma? IP: *.4web.pl 16.08.05, 08:57
                      A, jesszcze jedno...Z twgo samego Caritasu ludzie nie chcą brać paczek z
                      żywnościa - czemu? bo dostają ryz, makaron i mleko w proszku non stop, a jak
                      jesteś bezdomny, to nawet nie masz tego , gdzie ugotować...
            • lala-laleczna A jeśli chodzi o pomoc Caritas, to wystarczy 04.08.05, 15:28
              wejść na ich stronę internetową.
              Wystarczy też mieć oczy otwarte i czytać prasę, oglądać wiadomości ;)))
              Charytatywna działalność Caritas jest powszechnie znana.
              • ggigus no dobrze, ale opiewalas 04.08.05, 15:31
                role parafii, a nie role Caritasu. C. jest organizacja charytatywna, ja jak
                dlugo zyje, nie widzialam i nie wiedzialam, bay proboszcz z mojej parafii
                chcial jakiejkolwiek kobiecie w ciazy pomoc. I czekam na wiesci z Twojej
                parafii, nie z Caritasu( bo i C. istnieje dzieki pomocy panstwowej, o ile sie
                nie myle)
                • lala-laleczna Gdzie ja, u diaska, opiewałam rolę parafii? Pisa- 04.08.05, 15:36
                  łam o Kościele, prawda?
                  Trudno mi mówić o mojej parafii, bo jestem niewierząca. Natomiast, owszem,
                  korzystałam z hospicjum kościelnego, gdy umierał członek mojej rodziny.
                  Nie potrzebowałam na szczęście innej pomocy kościelnej ;))
                  Caritas, podobnie jak wszystkie inne związki wyznaniowe, rzeczywiście dostaję
                  pewną pomoc państwa. Niewystarczającą, oczywiście, ale całkowicie jawną.
                  Rozliczenie jest publikowane na ich stronie internetowej.
                  Natomiast działalność charytatywna Caritas pochłania prawdopodonie miliardy
                  złotych rocznie.


                  ggigus napisała:

                  > role parafii, a nie role Caritasu. C. jest organizacja charytatywna, ja jak
                  > dlugo zyje, nie widzialam i nie wiedzialam, bay proboszcz z mojej parafii
                  > chcial jakiejkolwiek kobiecie w ciazy pomoc. I czekam na wiesci z Twojej
                  > parafii, nie z Caritasu( bo i C. istnieje dzieki pomocy panstwowej, o ile sie
                  > nie myle)
                  • ggigus no coz, skoro 04.08.05, 15:38
                    pytalas mnie, czy bylam w mojej parafii... Myslalam, ze u Ciebie jest inaczej.
                    A Caritas jest utrzymywany takze przez panstwo, czy o tym tez nie wiezdzialas?
                    • lala-laleczna To raczej ty wielu rzeczy nie wiesz, prawda? Już 04.08.05, 15:40
                      to chyba ustaliłyśmy.
                      A czy ty nawet czytać nie potrafisz? Powyżej ci wyjaśniłam, jak to jest z
                      pomocą państwa.
                      • ggigus niczego jeszcze nie ustalilysmy i nie ustalimy, 04.08.05, 15:41
                        kochana. Jakos nie odpierasz zarzutu pomocy KK udzielanej przez panstwo w
                        rmach umowy z Watykanem. I kto ma tutaj klopoty z czytaniem?
                        To ustalilysmy pachnie mi albo kiepskim trickem dyskusyjnym, albo klonem
                        diablicy26. Mam racje?
                        • diablica.26 Re: niczego jeszcze nie ustalilysmy i nie ustalim 05.08.05, 12:53
                          ??? Możesz, słonko, sprecyzować, o co znowu chodzi?
                          Nie posiadam klonów. Jestem unikatem.
                    • dagny1001 Re: no coz, skoro 04.08.05, 15:45
                      Rozumiem, że fakt, że nie każda parafia w Polsce zajmuje się materialną pomocą
                      kobietom w ciąży, w Twoich oczach przekreśla Kościół w ogóle?
                      • ggigus no coz, Dalio, skoro WIESZ lepiej, co mysle? 04.08.05, 15:47
                        Niestety, nie pisalam o przekresleniu w moich oczach roli KK w ogole. A jelsi
                        pisalam, to cytacik, cytacik, czekam.
                        Jak podejrzewam, kwestia tego, jak widze KK, zwisa temu KK w zupelnosci, wiec o
                        czym tu dyksutowac?
                        • dagny1001 Re: no coz, Dalio, skoro WIESZ lepiej, co mysle? 04.08.05, 15:51
                          Nie pisałaś dosłownie, ale wdajesz się w zaczepną dyskusję w sprawie chyba dość
                          oczywistej - to, co robią jezuici, jest dobre. A ty wyskakujesz z argumentem, że
                          w Twojej parafii kościół nie pomaga, tak jakby to umniejszało zasługi jezuitów.
                          • ggigus ´no widzisz, niczego takiego nie pisalam 04.08.05, 15:52
                            dzieki za sprostowanie.
                    • Gość: trevik Re: no coz, skoro IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.05, 13:39
                      No,.... widze, ze juz zaczyna sie jezdzenie po bandach, bo raz, ze Caritas jest
                      utrzymywany przez podatnikow ostatnimi czasy m.in. podobnie, jak inne instytucje
                      charytatywne (1% podatku mozna przeznaczac na rozmaite organizacje pozarzadowe),
                      dwa, jest wspierany przez kosciol a ze finanse sa metne i nic nie widac, trudno
                      to oszacowac dokladnie, jednak to nie pieniadz budzetowy a pieniadz kosciola
                      (ktory jesli nawet pochodzi od panstwa powinien byc liczony przez ministerstwo
                      finansow, bo to ci powinni wiedziec ile daja, w koncu za to chyba w podatkach
                      placimy, aby panstwowa buchalteria byla dobrze prowadzona).

                      Dotacje budzetowe jednak wg. raportu przytoczonego przez Monike w 2003 wyniosly
                      1.68 mln. PLN na 12.5 mln. PLN przychodu, wiec nie jest to nawet 10% srodkow a
                      wszystkie sa przeznaczane na konkretne projekty Caritasu i placowki a nie
                      darowane w formie "sciepy" aby wspomoc wirtualne nic.

                      Tak BTW. to Caritas, PAH, WOSP i inne fundacje prywatne maja udzial wlasnych
                      kosztow do przychodu AFAIK w okolicach do 10%. Panstwowy system opieki
                      spolecznej (rozne MOPSy i inne) oscyluja ponad 50% - powiedz mi, czy w swietle
                      takich informacji - sprawnosci wydatkowania pieniedzy na cele statutowe, w tym
                      wypadku pomoc biednym nie warto sie raczej faktycznie zastanowic, czy pomoc
                      panstwowa, jesli taka ma wogole miec miejsce lepiej nie przeznaczyc w calosci na
                      fundacje pozarzadowe i dokladnie rozliczac z wydatkow i oglaszac przetargi na
                      projekty, zamiast wrzucac w lansowane przez lewice panstwowe osrodki pomocy
                      spolecznej, ktore sa beznadziejnie drogie i pomagaja glownie sobie samym?

                      Gruss, T.
                  • ggigus maly blad logiczny u Ciebie 04.08.05, 15:40
                    jesli Caritas jest wpierany przez panstwo bezposrednio i przez KK posrednio( bo
                    pieniadze daje KK najpierw panstwo), to roszi sie pytanie - na ile koscielna
                    organizacja jest Caritas
      • boykotka Re: Caritas nie przedstawia sprawozdań finansowych 04.08.05, 15:56
        Każdy ma wpływy i wydatki, kwestia na co wydaje Caritas pieniądze :(( Niestety
        tego nie dowiadujemy się ze sprawozdan
        • lala-laleczna Dowiadujemy się. Oczywiście lektura nie jest łatwa 04.08.05, 16:02
          ale to jest publikowane.
          • boykotka Re: Dowiadujemy się. Oczywiście lektura nie jest 04.08.05, 17:55
            Dowiadujemy się, oczywiście ile mają wpływów i wydatków; na co idą te wydatki -
            no cóż możemy jedynie przypuszczać że część z nich idzie na pomoc. Po raz enty
            powtarzam: nie dam złotówki na tak niejasno sprecyzowane cele. Nie odnosi się
            to tylko i wyłącznie do Caritas. Zresztą, z tego co pamiętam duży procent ich
            wpływów pochodzi z budżetu i unii.
            A tak powinno wyglądać KAŻDE sprawozdanie finansowe KAŻDEJ fundacji.
            www.dolfroz.x-com.com.pl/Sprawozdanie%20finansowe%202004%20rok.pdf
            Tak wygląda sprawozdanie Caritas
            caritas.pl/download/raporty/cp2003.pdf
            • ggigus boykotko, dzieki za rzeczowa odp. !!! 08.08.05, 02:22
              pozdrawiam rownie rzeczowo i z duza sympatia
      • nietakasama Re: Ale przecież Kościół to robił OD ZAWSZE! Jest 16.08.05, 05:47
        zadziwa mnie to, jak mój post o pozytywnym , ludzkim, sensownym i przeprłnionym
        szacunkiem do człowieka działaniu, posłużył ci do szarży.
        I jak od razu stal sie pretekstem do ataku na feministki.
        Nigdy nie przestanie mnie zadziwiać jak ludzie lubią sobie popluć jadem, przy
        KAZDEJ okazji :(

        Piszesz, że Caritas organizuje wyjazdy dla dzieci, że zbiera ubrania, że wysyła
        na wakacje. Ale to nie jest działanie skierowane stricte w kierunku kobiet
        ktore sa właśnie na etapie podejmowania dramatycznej decyzji.
        W tym przypadku mamy do czynienia z sytuacją, w której ktoś postanowił że
        takiej kobiecie/dziewczynie trzeba pomóc, porozmawiać z nią, dodać jej otuchy,
        wyciągnąć do niej rękę.

        A działania o których ty piszesz, choć równie szlachetne, skierowane są do
        kobiet które już urodziły. To im się daje odzież, to ich dzieci się wysyla na
        wakacje.
        Dziewczyna chcąca usunąc dziecko sie tam nie skieruje, bo ona własnie zakłada,
        że tego dziecka nie urodzi, i tej pomocy nie bedzie potrzebowała.
    • lala-laleczna Jeszcze raz, dziewczyno, spokojnie i cierpliwie. 04.08.05, 15:47
      Kościół katolicki dostaje na swoją działaność ok. 80 milionów rocznie.
      Wszystkiego razem. W ramach Funduszu Kościelnego oraz wszelkich innych.
      Na działaność charytatywną Kościół wydaje, z grubsza licząc, co najmniej kilka
      miliardów złotych.
      Już ustaliłyśmy, że nie miałaś pojęcia:
      - że kościół pomaga samotnym matkom
      - jaką kwotą jest dofinansowywany Kościół
      - jak się nazywa umowa między Polską w Watykanem
      itd.
      Ja to rozumiem, możesz tego nie wiedzieć.
      Dziwi mnie jednak, że z taką zajadłością, wbrew oczywistym faktom, atakujesz
      Kościół.
      Można spytać, za co?
      • ggigus powtarzaniem,ze cos tam ustalismy nie doprowadzisz 04.08.05, 15:48
        do niczego.
        • lala-laleczna A do czego powinnam doprowadzić? Moim celem 04.08.05, 15:50
          było uświadomienie feministkom, że Kościół pomaga od zawsze.
          Chyba mi się to udało, prawda?
          • ggigus KK od zawsze? 04.08.05, 15:53
            JEDNA inicjatywa jezuitow to od zawsze? Caritas, wspolsponsorowany posr i
            bezpors prze panstwo to od zawsze KK pomaga? Wg mnie jeszcze Ci sie nie udalo.
            I dlugo nie uda.
            • lala-laleczna Re: KK od zawsze? Tak. 04.08.05, 15:59
              Kościół od zawsze, dziewczyno, nie Caritas. Czytaj i myśl, a potem jeszcze raz
              czytaj i myśl. Kościół zawsze wspomagał biednych, nawet jeśli nie robił tego
              pod szyldem Caritas.

              ggigus napisała:

              > JEDNA inicjatywa jezuitow to od zawsze? Caritas, wspolsponsorowany posr i
              > bezpors prze panstwo to od zawsze KK pomaga? Wg mnie jeszcze Ci sie nie
              udalo.
              > I dlugo nie uda.

              Bo jesteś femibetononazistką, która ma własne zdanie. A prawda niech się
              dostosuje.
      • ggigus cd za wczesnie wyslalam 04.08.05, 15:50
        Kobietom poamga Caritas i jezuici, na razie, wiec nie KK, a jego charytatywna
        org., wspierana przez panstwo. O pomocy w parafii jakos cisza.
        Nazwy umowy miedzy Polska a Wytakanem po rostu zapomnialam i nie moglan na nai
        wpasc, ale nie rozumiem, dlaczego nalezy do dyskusji. Bo wolisz argumenty ad
        personam?
    • lala-laleczna A teraz odwrócimy pytanie: w jaki sposób feminist- 04.08.05, 15:48
      ki pomagają kobietom samotnym?
      Jakie kwoty na to wydają?
      Bo przypominam, że idą na to naprawdę duże dotacje budżetowe ;(((
      • ggigus na to pytanie mozna by odpow., gdyby 04.08.05, 15:51
        feministki dostawaly taka sama kase od panstwa. Poczekac musimy.
        • dagny1001 Re: na to pytanie mozna by odpow., gdyby 04.08.05, 16:00
          Obyśmy nigdy tego nie doczekali.
          • wasza_bogini Re: na to pytanie mozna by odpow., gdyby 04.08.05, 18:54
            dagny1001 napisała:

            > Obyśmy nigdy tego nie doczekali.


            dlaczego?
            • dagny1001 Re: na to pytanie mozna by odpow., gdyby 05.08.05, 12:17
              Bo jestem przeciwna bezmyślnemu rozdawnictwu państwowych (czyli naszych)
              pieniędzy. Wystarczy, że kwestia finansowania Kościoła jest niejasna.
              A po co feministkom ta kasa, jeśli można spytać?
        • lala-laleczna No dobrze. Feministki dostają WIĘKSZĄ KAASĘ 04.08.05, 16:01
          od państwa. Urząd Pełnomocnika Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn
          (100% zatrudnionych to kobiety - feministki) kosztuje w skali roku o wiele
          więcej.

          A w życiu nie słyszałam, żeby pomogli komuś biednemu.
          Uderz się w pierś, feminazistko. Krytykujesz Kościół, który pomaga!
          ggigus napisała:

          > feministki dostawaly taka sama kase od panstwa. Poczekac musimy.
          • ggigus lalo, skoro jestem dla Ciebie fmeinnazistka, 08.08.05, 02:19
            mozesz sie wypchac i wiecej do mnie nie pisac.
    • tomekpk Re: o aborcji inaczej... po ludzku. 04.08.05, 17:38
      Jak można o nieludzkiej zbrodni mówić po ludzku. Świat jest przeludniony i
      mydlą nam oczy, że to jest ludzkie tak jak Hitler swojemu narodowi zmącił w
      głowach mówiąc, że likwidacja żydów jest potrzebna.
      • dokowski Bierz przykład z jezuitów damski bokserze 05.08.05, 10:55
        tomekpk napisał:

        > Jak można o nieludzkiej zbrodni mówić po ludzku

        Aborcja nie jest zbrodnią nawet w przybliżeniu. Co za tępota i jaka zaciekła
        nienawiść do kobiet u tego tomka!
        • tomekpk Re: Skąd w tobie taka nienawiść do dzieci? 05.08.05, 19:10
          Jesteś pewnie z tych co to wychwalają Jana Pawła II a wszystkich tych którzy
          kierują się jego przykazaniami opluwasz.
          • epiphany23 Re: Skąd w tobie taka nienawiść do dzieci? 06.08.05, 14:08
            tomekpk napisał:

            > Jesteś pewnie z tych co to wychwalają Jana Pawła II a wszystkich tych którzy
            > kierują się jego przykazaniami opluwasz.

            pierwsze slysze, zeby jakikolwiek papiez byl autorem jakichkolwiek przykazan.
    • yamadei finanse Kościoła: dotacje państwowe wynoszą... 04.08.05, 18:12
      Ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania z 1989 r. mówi, że „państwo i
      państwowe jednostki organizacyjne nie dotują i nie subwencjonują kościołów i
      innych związków wyznaniowych”.
      Tymczasem państwo utrzymuje wyznaniowe szkoły wyższe, tysiącom duchownych w
      części lub całkowicie opłaca składki na ubezpieczenia społeczne, wzięło na
      siebie koszty nauki religii w szkołach i przedszkolach, łoży na posługę
      duszpasterską w wojsku, konserwację i remonty zabytków sakralnych, działalność
      charytatywną i oświatową prowadzoną przez kościelne instytucje.
      Państwo rezygnuje też z niektórych należności podatkowych i celnych. Z budżetu
      państwa i samorządów na działalność instytucji kościelnych płyną zatem grube
      miliony złotych.
      Ustawodawca przyjmując generalną zasadę o niefinansowaniu działalności
      kościołów, w art. 10 ustawy z 1989 r. dopuścił od niej wyjątki, zastrzegając,
      iż muszą one być regulowane przez ustawy lub przepisy wydane na ich podstawie.
      Lista wyjątków jest wyjątkowo długa.
      Są zatem ustawy o Funduszu Kościelnym, o finansowaniu Katolickiego Uniwersytetu
      Lubelskiego czy Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Jest też konkordat
      i ustawy regulujące stosunki między państwem i kościołami zarejestrowanymi w
      Polsce. Są dziesiątki innych przepisów, wywierających ogromny wpływ na
      finansowanie działalności kościelnej, zawartymi choćby w ustawach podatkowych.
      Są przepisy pozwalające instytucjom wyznaniowym ubiegać się o środki na
      działalność na zasadzie równości z instytucjami państwowymi i organizacjami
      pozarządowymi. Środki dosyć łatwo udaje się też zdobyć, korzystając z dojścia
      do urzędnika czy radnych albo nawet z przychylności ekipy rządowej będącej
      akurat u władzy.

      Jaka może być zatem skala finansowania ze środków publicznych działalności
      kościołów i związków wyznaniowych?

      Nie powiemy, bo nie wiemy

      – Z uwagi na skomplikowany charakter tematu jak i jego drażliwość unikają go
      ekonomiści i specjaliści od polityki wyznaniowej – wyjaśnia prof. Jerzy
      Wisłocki, historyk ustroju państwa i były ekspert komisji sejmowej pracującej
      nad konkordatem, który ostrzegał wówczas, że jego zapisy spowodują, że Kościół
      w państwie znajdzie swego największego sponsora.
      Kościół katolicki już od dziesięciu lat zapowiada ujawnienie stanu swoich
      finansów. Wielokrotnie mówił o tym bp Tadeusz Pieronek, a także „główny
      księgowy” episkopatu ks. Jan Drob. W 1999 r. na konferencji w Zakopanem
      opowiedziała się za tym większość biskupów. Jednak ciągle kończy się na
      zapowiedziach. Poufna jest nie tylko całość finansów Kościoła, ale też to, co
      jego agendy otrzymują w ramach publicznych dotacji.
      (...)
      Jeszcze najłatwiej jest zdobyć informacje o wielkości i wydatkach Funduszu
      Kościelnego. Został on ustanowiony na podstawie ustawy z 1950 r. o przejęciu
      dóbr martwej ręki jako pewnego rodzaju rekompensata dla Kościoła za
      znacjonalizowane nieruchomości ziemskie. Miał on być – co od początku było
      fikcją – zasilany dochodami z przejętych dóbr. Do dziś trwają spory, jaki wtedy
      państwo przejęło areał ziemi (od 90 do 150 tys. ha). Obecnie fundusz zasilany
      jest z budżetu państwa i korzystają z niego także inne kościoły. W 2002 r. FK z
      budżetu państwa otrzymał dotację w wysokości 95,7 mln zł.

      Ponad 90 proc. tej kwoty trafia do ZUS na opłacenie składek z tytułu
      ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych dla osób duchownych. Fundusz pokrywa 80
      proc. należnej składki za 18 106 duchownych katolickich (pozostałą część płacą
      sami zainteresowani) oraz 100 proc. składki za 4237 członków zakonów
      klauzurowych i misjonarzy na misjach. Reszta funduszu idzie na remonty obiektów
      sakralnych oraz na wspomaganie działalności charytatywnej i oświatowej.
      (...)
      Podobnie wygląda z płaceniem podatku dochodowego przez duchownych. Etatowcy
      płacą na zasadach ogólnych, natomiast proboszczowie i wikariusze, czyli
      duchowni utrzymujący się z dochodów z pracy duszpasterskiej, płacą podatek w
      formie kwartalnego ryczałtu. Jego wysokość zależy od liczby mieszkańców parafii
      i od tego, czy jest to parafia wiejska czy miejska. Od proboszczów kwartalny
      ryczałt wynosi od 319 do 1136 zł, a od wikariuszy – od 102 do 372 zł. Taki
      ryczałt w 2001 r. płaciło 19 249 duchownych.

      Jak podkreślają Leonard Etel i Piotr Sitniewski, autorzy przygotowanej dla
      posłów ekspertyzy o opodatkowaniu kościołów i osób duchownych w Polsce,
      wszystkie dochody kościołów objęte są podatkiem dochodowym, z tym że części z
      nich dotyczą zwolnienia. Nie są to szczególne przywileje, bo z podobnych
      korzystają też związki zawodowe, partie polityczne, wspólnoty mieszkaniowe czy
      ochotnicze straże pożarne. Katalog zwolnień jest spory.

      Resort finansów nie zna wysokości ulg celnych uzyskanych przez kościelne osoby
      prawne (w pierwszej połowie lat 90. ich wartość wynosiła rocznie 8–12 mln zł),
      wysokości zwolnień w podatku od nieruchomości, a także zwolnień i ulg
      udzielonych w podatkach i opłatach lokalnych. Brakuje informacji o zbywaniu
      nieruchomości komunalnych na rzecz kościelnych instytucji. A często jest tak
      jak w podwarszawskiej Zielonce, gdzie Rada Miasta podjęła uchwałę o zbyciu
      parafii gruntu po cenie rynkowej i natychmiast – w kolejnym punkcie uchwały –
      udzieliła jej 99-procentowej bonifikaty.

      Na kościelne konta wpływają też wpłaty od spółek Skarbu Państwa. Resort skarbu
      za 2001 r. doliczył się takich wpłat na kwotę 3,78 mln zł w gotówce i 1,06 mln
      zł w majątku rzeczowym. W wyniku ugody i odszkodowania za utraconą nieruchomość
      Archidiecezji Poznańskiej przekazano 7488 akcji Okocim SA i 60 tys. akcji
      Cersanit SA. Kościelnym osobom prawnym przekazano także 5384 ha gruntów z
      zasobu Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa.

      Zdaniem posłanki Małgorzaty Winiarczyk-Kossakowskiej (SLD), Kościół katolicki w
      ramach rewindykacji majątkowych w III RP otrzymał już większy areał gruntów,
      niż odebrano mu mocą wspomnianej ustawy z 1950 r. i tym samym rację bytu
      stracił Fundusz Kościelny. Komisja Majątkowa, rozpatrująca roszczenia o
      przejęte nieruchomości, w swoich szafach ma akta jeszcze ok. 300 spraw.

      Katechezy i uczelnie

      W większości krajów europejskich koszty nauki religii ponosi państwo. Tak jest
      też w Polsce. Poprzednie kierownictwo resortu edukacji twierdziło, że nie da
      się wyliczyć kosztów nauki religii, bo te mieszczą się w jednej kwocie
      oświatowej subwencji ogólnej przekazywanej samorządom. Nowemu kierownictwu
      udała się ta sztuka. Jeśli godzina lekcyjna (w szkołach) kosztuje ok. 40 zł, a
      program przewiduje w tygodniu 2 godziny nauki religii, to znając liczbę
      szkolnych oddziałów można oszacować koszty. Według MENiS wynoszą one ok. 560
      mln zł rocznie. Do tego dochodzą koszty nauki religii w przedszkolach.
      (...)
      Zarówno były sekretarz stanu w MON Romuald Szeremietiew (AWS), jak i obecny
      minister obrony Jerzy Szmajdziński (SLD) uważają, że stan osobowy Ordynariatu
      Polowego WP jest odpowiedni do jego misji spełnianej w wojsku i zbliżony do
      zachodniego standardu, gdzie jeden kapelan przypada na tysiąc żołnierzy. Na
      utrzymanie duszpasterstw wojskowych idzie 0,1 proc budżetu MON.

      (...). Na duszpasterstwa MON w 2003 planuje wydać 15,12 mln zł (o 7,3 proc.
      więcej niż w 2002 r.).
      (...)

      Środki dla kościelnych osób prawnych płyną także z resortu kultury, skąd w 2001
      r. przekazano 29,4 mln zł na ochronę i konserwację zabytków sakralnych. W 2002
      r. pieniędzy na ten sam cel jest już dużo mniej – 13,6 mln zł. Zabytki sakralne
      należą rzecz jasna do naszego wspólnego narodowego dziedzictwa.
      Odpowiedzialności za ich utrzymanie nie można zrzucać na biedne parafialne i
      klasztorne wspólnoty.

      Ale resort kultury wspiera nie tylko ochronę zabytków sakralnych. W 2001 r.
      dotacje otrzymały m.in.: Archidiecezjalna Szkoła Organowa w Krakowie – 203 tys.
      zł i Salezjańska Szkoła Organowa w Szczecinie R
      • yamadei ...1-1,5 MILIARDA rocznie. 04.08.05, 18:14
        Ale resort kultury wspiera nie tylko ochronę zabytków sakralnych. W 2001 r.
        dotacje otrzymały m.in.: Archidiecezjalna Szkoła Organowa w Krakowie – 203 tys.
        zł i Salezjańska Szkoła Organowa w Szczecinie – 64,5 tys. zł, organizatorzy
        festiwalu Młodzi i miłość w gdańskiej Parafii Matki Boskiej Brzemiennej i
        Misterium Męki Pańskiej w Górce Klasztornej. Z budżetu resortu dofinansowywano
        wydawanie „Przeglądu Prawosławnego” i miesięcznika dominikanów „W drodze” oraz
        produkcję filmu „Nasz wujek – Karol Wojtyła”.
        (...)

        Rachunek zbiorczy

        Jeśli nawet pobieżnie zsumujemy kwoty dotacji, zwolnień, kosztów utrzymania, to
        wyjdzie, że ze źródeł publicznych na rzecz kościołów i związków wyznaniowych
        przechodzi co roku ok. 1–1,5 mld zł. Większość tych pieniędzy instytucje te nie
        wydają na siebie, a na działalność na rzecz lokalnych społeczności, często na
        taką, której nikt inny nie chce prowadzić. Ale to nie zwalnia od jawności i
        przejrzystości w finansach.
        • boykotka Re: Pozwolę sobie uzupełnić : dotacje z unii 04.08.05, 18:26
          europejskiej dla rolników. Kilka m-cy temu był na GW obszerny artykuł na temat
          dopłat i zmiany stosunku episkopatu do unii własnie z tego względu !! Kościół
          Katolicki w Polsce jest obok skarbu Państwa największym posiadaczem ziemskim.
          I jeszcze - kilka postów wyżej zamieściłam link do sprawozdania finansowego
          Caritas Polska za 2003r. Wynika z niego iż Caritas pozyskał tylko UWAGA!!!!!
          6,2% wpływów od osób duchownych.
        • lala-laleczna Nie. To jest 5 bilionów sekstylionów miesięcznie - 05.08.05, 11:00
          - a co!!!! ;)))
      • dokowski Mamy niestety państwo wyznaniowe nie państwo prawa 05.08.05, 11:04
        Dlatego jest tyle korupcji, że Kościół i lewica wspierają się nawzajem
    • bimek1 Re: o aborcji inaczej... po ludzku. 05.08.05, 08:25
      80 mln zeta dostaje Kościół w 3RP,
      czyli podzielić to przez liczbę księży i zakonników ( około 40tys ludzi )
      wyjdzie po około 166 zeta na łebka / m-c. Straaaaaaaaszna forsa.
      Tyle to ja na jedej deyskotece nie raz przechlałem.
      Nie wspominając tego że część z tych 80mln to majątek zagrabiony Kościołowi
      wypłacany na raty, czyli - dawaj sklep a damy ci kilka zeta.
      80 mln zeta - to chyba mniej niż wynosi majątek J.Urbana ?
    • dokowski Re: o aborcji inaczej... po ludzku. 05.08.05, 10:49
      nietakasama napisała:

      > Nie wiem czy ten temat został tu już poruszony

      Został poruszony, ale niezręcznie, więc się dyskusja nie rozwinęła.
    • virarmus To swietny krok w strone tolerancji! 08.08.05, 03:25
      Niestety, kiedy mowi sie o aborcji nikt nie zastanawia sie nad jej przyczyna.
      Seks bez zabezpieczen jest jedynie przyczyna ciazy, przyczyna aborcji jest
      nietolerancja. O kobiecie przy nadziei mowi sie 'ciezarna'- jest to wulgarne i
      brzydkie okreslenie, a o 'ciezarnej' mysli sie, ze 'juz to robila', a skoro 'to
      robia' to swieta nie jest a skoro nie jest swieta to jest dziwka. Oto typowy
      schemat rozumowania. A taka kobieta ma wydac na swiat zycie! Nalezaloby ja
      nosic na rekach i czcic a nie wyzywac od najgorszych. Gdyby ciaza jako taka
      byla akceptowana bardziej przez spoleczentwo zniknalby ten ogromny czarny rynek
      aborcyjny, a na pewno by sie zmniejszyl, bo wcale nie brak pieniedzy naklania
      kobiete do zabicia wlasnego dziecka. Pomyslmy zanim osadzimy. To musi byc cos
      innego...
      • nietakasama Re: To swietny krok w strone tolerancji! 16.08.05, 05:53
        Pisałam o tym wielokrotnie :(
        Wielokrotnie podkreslałam, że zamiast rzucac kamieniami należałoby się
        zastanowić czemu kobiety chcą usunac ciąże, co je do tego zmusza?
        A słowo "zmusza" jest celowe, bo aborcja to nie wyrwanie zęba, to nie lifting.
        Żadna kobieta nie usuwa ciąży z usmiechem na ustach...

        Ale matko, po co się bez końca powtarzać...
        Przecież zdarzały się i takie odpowiedzi, w których wywodzono bardzo jasno, że
        skoro się gziła, to niech poniesie odpowiedzialność. A jak nie chce ponosić
        odpowiedzialnosci, to niech sie nie gdzi.
        I koniec.
        Ludzie maja proste rozwiazania tak długo, jak długo sami nie są w opałach...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka