Dodaj do ulubionych

do feministek

IP: *.chello.pl 23.08.05, 22:45
Mam wielką prośbę wyluzujcie dziewczyny, bo zaczynacie ocierać się o
śmieszność. Też jestem kobietą, zrobiłam doktorat, mam dobrą pracę, męża i
dzieci. I nigdy nie czułam sie gorsza od mężczyzny.Trzeba zdać sobie sprawę z
tego, że istnieje różnica płci nie tylko na poziomie fizycznym , ale tez i
psychicznym. Oni sa lepsi w jednym, my w czymś innym - i nie mam na myśli
planowania obiadów.
Tak jak nie da się zrównać murzyna i białego tak i nie da sie kobiety i
mężczyzny, ale to nie znaczy, że któraś ze stron jest gorsza.

A co do hasła mój brzuch - moja sprawa- to widzę tu brak logiki.
Mój brzuch i moja sprawa- tak- jeśli chodzi o jego wygląd, a nie
zawartość...i od razu uściślam.. to co jest w macicy.
Bo jeśli jest tam dziecko, to ono nie znalazło się tam tylko dlatego, że
kobieta tak sobie pomyślała. Czy tego chcecie, czy nie, był do tego
potrzebny facet.
Dlaczego mężczyzna, jak urodzi się dziecko ma płacić alimenty, a wcześniej
gdy je spłodzi i kobieta jest w ciąży nie ma do niego prawa.. bo to przeciez
tylko brzuch kobiety?
No i najważniejsza sprawa. Jeśli twierdzicie, że wasz brzuch to wasza sprawa,
to dlaczego nie wprowadzic prawa pozwalającego na przerywanie ciązy nawet w
42 tygodniu...?
Obserwuj wątek
    • boykotka Re: do feministek 24.08.05, 08:09
      Szanoena Pani Doktor :)
      To, że Pani jest dobrze na świecie z tym co Pani ma i za kogo się Pani uważa -
      nie oznacza, że wszystkim tak pasuje lub mają tyle szczęścia, że są w podobnej
      sytuacji.
      Pozdrawiam
    • czarna.dalia Re: do feministek 24.08.05, 09:41
      A z czego ten doktorat? Bo jeśli z prawa, to właśnie bardzo by nam się przydała
      konsultacja prawnika. Zapraszam na wątek o alimentach (w tytule jest
      o "prostowaniu tego co zaplątane" czy jakoś tak). Jeśli nie jesteś prawnikiem,
      też oczywiście możesz się wypowiedzieć, zwłaszcza że najwyraźniej temat
      alimentów cię porusza.
    • Gość: Katia Re: do feministek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 09:48
      Marto szanowna, ja wynika z twojego listu kompletnie nie rozumiesz na czym
      polega feminizm. A różnica między osobą rasy czarnej a osobą rasy białej albo
      żółtej polega na zawartości melaniny w głównej mierze, oraz innych cechach
      przystosowujących do odmiennych warunków klimatycznych.
      A) Murzyni są białym są równi tak jak B) równi są kobietom mężczyźni.
      Jeśli zakładasz coś innego to jesteś a) rasistką, b) sexisktą
      Jeśli nie rozumiesz co to znaczy radzę poczytać słownik.
      Jeśli nigdy nikt ci nie powiedział, że czegoś nie powinnaś lub nie mozesz, bo
      jesteś kobietą, jeśli zarabiasz dokładnie tyle co twój kolega na tym samym
      stanowisku, jeśli dzielicie się z mężem po połowie obowiązkami i przywilejami,
      należysz do wąskiego grona szcześciar, których dyskryminacja nie dotknęła. Ale
      jeśli zdarzyło (zdarza) ci się cokolwiek z powyższego, należysz niestety do tych
      idiotek, którym pluje się w twarz, a one się uśmiechają i mówią, że to deszcz pada.
      Jestem kobietą, mam zamiar zrobić doktorat, mam męża, jak dobrze pójdzie za 2
      lata będę miała dziecko. Niegdy nie czułam się gorza od meżczyzny w zaden
      sposób. Nie uważam żeby któraś płeć była gorsza lub lepsz - to zależy od
      predyspozycji jednostki. uważam, że kobiety i mężczyźni powinni mieć równe (tj.
      identyczne) prawa:
      - dostepu do nauki,
      - dostępu do pracy łacznie z awansem,
      - możliwości samorozwoju,
      - dotyczące rodziny.
      A jak to wykorzystają to już PRYWATNA SPRAWA JEDNOSTKI.
      I jeśli ktoś mówi mi,że z racji mojej płci czegoś nie powinnam lub nie mogę,
      walczę o swoje KONSTYTUCYJNE prawo do upadłego.
      Jak ktoś mi pluje w twarz,z uśmieche... daję mu w ryj.
    • dokowski To jest slogan damskich bokserów, którzy nie... 24.08.05, 16:15
      Gość portalu: marta napisał(a):

      > A co do hasła mój brzuch - moja sprawa- to widzę tu brak logiki

      ... chcą płacić alimentów, to argument oszustów i złodziei płci męskiej. Dałaś
      się nabrać antyfeministycznej propagandzie. Jak widać doktorat nie chroni przed
      manipulacją, której padłaś ofiarą.
    • abaddon_696 Re: do feministek 24.08.05, 19:27
      Trzeba zdać sobie sprawę z
      > tego, że istnieje różnica płci nie tylko na poziomie fizycznym , ale tez i
      > psychicznym. Oni sa lepsi w jednym, my w czymś innym - i nie mam na myśli
      > planowania obiadów.

      Trzeba sobie zdać sprawę z tego, że 95% różnic między k i m to efekt
      seksistowskiej kultury.

      > Tak jak nie da się zrównać murzyna i białego tak i nie da sie kobiety i
      > mężczyzny, ale to nie znaczy, że któraś ze stron jest gorsza.

      Jednego mężczyzny z drugim też się nie da zrównać. Każdy jest różny i płeć czy
      rasa nie mają tu nic do rzeczy.

      > Mój brzuch i moja sprawa- tak- jeśli chodzi o jego wygląd, a nie
      > zawartość...i od razu uściślam.. to co jest w macicy.
      > Bo jeśli jest tam dziecko,

      Nie, tam jest płód. Dziecko jest już poza łonem matki.

      to ono nie znalazło się tam tylko dlatego, że
      > kobieta tak sobie pomyślała. Czy tego chcecie, czy nie, był do tego
      > potrzebny facet.

      Ale to kobieta ponosi ciężar noszenia ciąży i rodzenia, ona powinna mieć
      duuuuuużo więcej do powiedzenia (tak gdzieś 20 do 1).

      > Dlaczego mężczyzna, jak urodzi się dziecko ma płacić alimenty, a wcześniej
      > gdy je spłodzi i kobieta jest w ciąży nie ma do niego prawa.. bo to przeciez
      > tylko brzuch kobiety?

      Jeśli mężczyzna nie chce dziecka, powinien namawiać kobietę, by dokonała
      aborcji. Zazwyczaj kobieta się na nią zdecyduje - jeśli nie, to nie ma prawa
      rządać od m alimentów.

      > No i najważniejsza sprawa. Jeśli twierdzicie, że wasz brzuch to wasza sprawa,
      > to dlaczego nie wprowadzic prawa pozwalającego na przerywanie ciązy nawet w
      > 42 tygodniu...?

      Nie ma takiej potrzeby, ciąża tak długo nie trwa:)
      • Gość: marta Re: do feministek IP: *.chello.pl 25.08.05, 21:33
        Ja napisałam
        No i najważniejsza sprawa. Jeśli twierdzicie, że wasz brzuch to wasza sprawa,
        to dlaczego nie wprowadzic prawa pozwalającego na przerywanie ciązy nawet w
        42 tygodniu...?

        Abaddon 696 odpisał(ła)

        Nie ma takiej potrzeby, ciąża tak długo nie trwa:)

        Twój usmiech jest nie na miejscu, chyba, że śmiejesz się ze swojej niewiedzy.
        Jeśli zatem chcesz być wiarygodnym rozmówcą to się poducz, bo twój sarkazm jest
        w tym przypadku głupotą.
        Twoja wypowiedź tylko utwierdza mnie w tym, że głupich i zacietrzewionych bab
        nie brakuje. Nie chcesz mieć dzieci, niczym złym dla ciebie nie jest aborcja-
        to twoje sumienie, ale nie zaprzeczaj fizjologii.
        Zwykła ciąża moze trwać 42 tygodnie. I to jeszcze jest NORMA i nic niezwykłego.
        Jestem kobietą i jestem z tego dumna, feministki raczej nie. Postrzegają siebie
        jak ofiary meżczyzn, natury...Szkoda mi ich. Ciebie też.
        • marcypanna Re: do feministek 26.08.05, 09:28
          Abbadon jest mężczyzną, ja jestem kobietą a ty, doktor Marto - kłótliwą babą.
    • Gość: DEwa PROTESTUJMY!!!!! IP: *.pronet.lublin.pl 25.08.05, 21:18
      masz rację protestujmy również przeciwko rozwiązywaniu przenoszonej ciąży,
      skoro dzieciątku w brzusiu dobrze to i niech rok tam siedzi. NIE PRZERYWAJMY
      CIĄŻ 42 TYGODNIOWYCH!!! Zbierajmy podpisy , żeby nowy Sejm zmienił tak
      nieludzkie prawo. Lekarze nie ważcie się wywoływać w dziesiątym miesiącu
      porodu, to jest także przerwanie ciąży. A zdrugiej strony mam nadzieję, że ten
      doktorat to wyłącznie z teologii.
      • Gość: marta Re: PROTESTUJMY!!!!! IP: *.chello.pl 25.08.05, 21:42
        Po pierwsze to nie przenoszona ciąża w 42 tygodniu, po drugie nie jesteś
        zabawna, a po trzecie masz już dzieci?
        Po czwarte nie trzeba wyznawać żadnej religii, by bronić dziecka.
        • ggigus matro, chcesz bronic dzieci, rob to 25.08.05, 21:54
          ale nie decyduj za innych, co i kogo maja bronic i co i kogo za dziecko poczete
          (wg Twojej terminologii) uwazac
          • Gość: marta Re: matro, chcesz bronic dzieci, rob to IP: *.chello.pl 25.08.05, 22:11
            Ja za nikogo nie decyduję , tylko mówię, że dziecko w 42 tygodniu ciązy, kiedy
            jest w pełni dojrzałe do urodzenia tez jescze moze być w brzuchu. I co ? Mój
            brzuch moja sprawa?
            Wściekam się ,bo ja swoje dziecko zobaczyłam w 10 tygodniu zycia i było juz
            wtedy dla mnie człowiekiem, a nie jakimś płodem. Z tych kilku wówczas
            centymetrów mam dziś wspaniałe dziecko. I nie rozumiem BAB , które zabijają
            swoje dzieci. Dla mnie to morderstwo, a nie decydowanie o swoim brzuchu.
            To inne życie, z inymi genami, a nie kupa, której można pzbyć się za pomoca
            przeczyszczających tabletek.
            • ggigus no to skoro dlaciebie 10tygodniwoe 25.08.05, 22:38
              • ggigus (za wczesnie!) 25.08.05, 22:40
                skoro dla ciebie 10tygodniowy plod to dziecko, to fanastycznie. Ale ja mam inne
                poglady i nie ma powodow, abys podejmowala za mnie decyzje
                • zly_wilk każdy ma prawo definiować człowieczeństwo 25.08.05, 22:50
                  Trawestując to, co Ggigus napisała:

                  Skoro dla ciebie Murzyn to człowiek, to fanastycznie. Ale ja mam inne poglady i
                  nie ma powodow, abys podejmowala za mnie decyzje.
                  ;-)
                  Pozdrawiam -
                  • ggigus no wiesz, Zly Wilku 25.08.05, 22:52
                    albo rozmawiamy o aborcji, albo o rasizmie. bo inaczej mozesz jeszcze podac
                    argument o zabiciu chrapiacego sasiada. Zapomniales o nim? albo o zabiciu
                    6letniej dziewczynki.O tym tez zapomniales?
                    rozmawiamy sobi o abocji, nie o wszytkim naraz.
                • yavanna86 bzdury jakieś piszesz... 25.08.05, 22:52
                  "Jestem kobietą i jestem z tego dumna, feministki raczej nie. Postrzegają siebie
                  jak ofiary meżczyzn, natury...Szkoda mi ich."
                  To Ty uważasz,że one siebie tak postrzegają,Marta.Ale to jest już Twój problem i
                  Twoje niedouczenie.Feministek to raczej nie martwi,co sobie o nich myślisz...
                  O przerywaniu ciąży się wypowiadać nie będę,bo wydaje mi się,że to zbyt wielki
                  dylemat,żeby wypasione,wesołe kobitki /a tym bardziej księża/ narzucali tu innym
                  swoje zdanie:P
                  ale pamiętaj o jednym:OBYWATELU!NIE PIEPRZ BEZ SENSU!
                  w obu znaczeniach.
            • Gość: Katia Re: matro, chcesz bronic dzieci, rob to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 09:37
              marta, a ty dlaczego uwżasz, ze jak masz dziecko, to wiesz lepeij od innych co
              powinni a czego nie?? daje ci to poczucie wyższości?? że urodziłas dziecko?? dla
              mnie to żadna chwała i ząden argumnet w dyskusji. dziecko moze urodzić każdy
              przeciętnie zdrowy fizycznie osobnik płci żeńskiej. ty sie lepiej zajmij jedo
              wychowaniem na porządnego, tolerancyjnego i otwartego człowieka zamiast na forum
              urzadzać pyskówki i pouczać innych co powinni myśleć.
              ps. nie mam dzieci, ale wcale nie dlatego, ze jestem feministką i wcale nie
              dlatego, ze jest mi tak wygodnie no i wcale nie dlatego, ze jest mi to obojętne,
              jak masz trtochę rozumu to się domyslisz, a jak zostało ci troche taktu, to nie
              będiesz sie dopytywać
        • Gość: DEwa Re: PROTESTUJMY!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 09:13
          oj Pani doktor, czyżbyś nie rozumiała słowa pisanego? Wyraźnie napisałam NIE
          PRZERYWAJMY CIĄŻ 42 TYGODNIOWYCH" a oznacza to ciąże, które trwają już pełne 42
          tygodni" ,to nie to samo co w 42 tygodniu ciąży, tak samo jak dziecko
          jednotygodniowe nie jest dzieckiem miesięcznym choć jest w pierwszym miesiącu
          życia.Za ciążę przenoszoną lekarze uznają ukończony 42 tydzień ciąży
          Po drugie lepiej być zabawnym niż śmiesznym - czyżbyś nie odróżniała tekstów
          ironicznych od tekstów zabawnych? .
          Po trzecie MAM DZIECI (dziwne nie? myślałaś, że masz monopol?).Na dokładkę wiem
          jak wygląda dziecko z przenoszonej ciąży, z wywołanego porodu, kiedy psujące
          się wody płodowe odddziaływały na skórę niemowlaka. I stąd mój sarkazm.
          Po czwarte nie wiara a posiadany stopień naukowy zobowiązuje do myślenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka