Dodaj do ulubionych

w trzech słowach:

IP: *.spray.net.pl 24.08.05, 12:04
co to jest feminizm...?
feminizm dziś - w sklepie, na poczcie, w samochodzie...
napiszcie proszę
Obserwuj wątek
    • Gość: gotlama Re: w trzech słowach: IP: *.dynamic.adsl-line.inode.at 24.08.05, 12:23
      Ten rozsądny feminizm tkwi w szacunku do siebie jako człowieka i innych ludzi
      bez względu na ich płeć - w sklepie, na poczcie w samochodzie......
      • Gość: mimbla Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 24.08.05, 12:32

        Jeżeli więc na poczcie jakiś facet będzie "brzydko nagabywany"...hi,hi...przez
        innego faceta i mając duże poczucie szacunku do siebie mocno i gwałtownie
        zareaguje na "zaczepkę" to też jest feministą?
        • Gość: gotlama Re: w trzech słowach: IP: *.dynamic.adsl-line.inode.at 24.08.05, 12:59
          Ja napisałam ci czym dla mnie jest feminizm, a nie dla tego faceta ;)
    • ticoqp w dwóch słowach - 24.08.05, 12:58
      - jest dobrze
      w trzech słowach - jest nie dobrze
      • Gość: mimbla Re: w dwóch słowach - IP: *.spray.net.pl 24.08.05, 13:02
        fajne i błyskotliwe:-)
        • ticoqp Re: w dwóch słowach - 24.08.05, 13:04
          :) podpuszczasz:)
      • kohol Tico, siadaj, jedynka! 24.08.05, 13:15
        "Niedobrze" się pisze razem :P
        • Gość: mimbla Re: Tico, siadaj, jedynka! IP: *.spray.net.pl 24.08.05, 13:17
          tu się lepiej kohol merytorycznie wypowiedz a nie formalnie
          • kohol Re: Tico, siadaj, jedynka! 24.08.05, 13:45
            A Ty mnie lepiej nie pouczaj jak mam rozmawiać z Tico :D
        • ticoqp Re: Tico, siadaj, jedynka! 24.08.05, 13:32
          wierzę Ci na słowo ale do teorii mi musialo pasowac:)
          • kohol Re: Tico, siadaj, jedynka! 24.08.05, 13:48
            A, to w porządku.
            Jak przyniesiesz usprawiedliwienie, to Ci nawet tę pałę skreślę.
            • ticoqp Re: Tico, siadaj, jedynka! 24.08.05, 13:53
              :)
              jest dobrze jak postawiłas:)
              • kohol Re: Tico, siadaj, jedynka! 24.08.05, 14:11
                Ujmę to tak.




                To grząski temat jak na to forum :D
                • ticoqp Re: Tico, siadaj, jedynka! 24.08.05, 14:30
                  chcesz mnie wyciagnąć na odpowiednie forum? wstyd:)
    • Gość: mimbla Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 24.08.05, 13:01
      więc dla każdego co innego?

      dziwne i bez sensu

      jeżeli chodzi tylko o szacunek do siebie to nie lepiej nazwać tego
      wprost:szacunkiem do siebie?
      • Gość: gotlama Re: w trzech słowach: IP: *.dynamic.adsl-line.inode.at 24.08.05, 13:20
        Lepiej tak nazwać - i umiarkowany feminizm dąży do tego, by nikt narzucał
        innych norm "szacunku do siebie" dla mężczyzn a innych dla kobiet.
        • Gość: mimbla Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 24.08.05, 13:25
          ale czy nie chodzi głównie o to że: "jak chłop może to i baba też a co!"
          czyli chłop się puszcza to ty też babo możesz, chłop jeżdzi na traktorze to i
          ty babo wsiadaj, chłop klnie jak szewc to i ty babo masz przyzwolenie...

          to o taką równość chodzi?
          bo jak tak to ja wysiadam

          szacunek do siebie to szacunek do siebie...no nie?
          • Gość: Katia Re: w trzech słowach: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 13:55
            Generalnie w tym poście ważne jest słowo MOŻE. MOŻE nie oznacza MUSI!!!
            Jeśli chłop może się puszczać, a baba ma także taką ochotę, to nikt nie powinien
            jej mówić "nie możesz, bo jesteś babą". To samo z traktorem, klęciem i caaałą
            masą różnych spraw, ale przede wszystkim z pracą, dostępem do awansu,
            podejmowaniem decyzji, itd.
            Chcę MÓC, co nie oznacza chcę MUSIEĆ.
            Rozumiesz??
            Jeśli np. praca kierowcy TIRa jest dla mnie wymarzoną pracą, to nie powinnam
            usłyszeć : "na TIRach kobiety NIE MOGĄ jeździć , bo to MĘSKA PRACA", a jak mój
            mąż ma ochotę zrezygnować z pracy i zająć się domem i dzieckiem, to nie
            powienien usłyszec : "NIE MOŻESZ, bo to OBOWIĄZEK KOBIETY".
            Rozumiesz??
            Ale przecież nikt nie bedzie mnie siłą do TIRa wsadzał, a męża zwalniał z pracy
            jak nam sie rodzina powiększy!!
            A tak na marginesie - wiesz, że kiedyś mężatki były OBLIGATORYJNIE ZWALNIANE Z
            PRACY?? Nie mogły mieć konta osobistego-stawało sie automatycznie własnością
            męża. I to były lata 50-te XX wieku!!!
            Zmieniło się to dzięki...feministkom właśnie.
            • Gość: gotlama Re: w trzech słowach: IP: *.dynamic.adsl-line.inode.at 24.08.05, 14:12
              Bardzo trafnie to wytłumaczyłaś.
              Ale coś mi się widzi,że Mimbla nie tyle jest zainteresowana tym, o co właściwie
              feministkom różnych odmian chodzi, co udowodnieniem,że KAŻDA feministka to
              babsko które puszcza się na traktorze i chce zmusić do tego inne "porządne
              kobiety"

    • Gość: mimbla Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 24.08.05, 14:50
      feminizm to szacunek dla siebie, tak?

      kobieta która się puszcza nie ma szacunku dla siebie a więc co znaczy: "jak
      chce się puszczać to niech się puszcza"?
      Jest to równoznaczne z brakiem szacunku więc gdzie tu feminizm?
      • Gość: Katia Re: w trzech słowach: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 14:59
        Co to znaczy "puszcza się"??
        To, ze uprawia sex z osobą (facetem/kobietą) , z która akurat ma ochotę uprawiac
        sex?? A co w tym złego i co to ma wspólnego z szacunkiem do samej siebie??
        jak mam ochotę isc z kimś do łóżka, sprawia mi to przyjemność, to gdzie tu brak
        szacunku do samej siebie??
        Czyli co, mam być dziewicą do ślubu i wtedy to bedzie oszaczało, ze się szanuje??
        Nie rozumiem co znaczy "puszczać się" , moze wyjaśnij.
        • Gość: mimbla Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 24.08.05, 15:04
          ooo...gdyby człowiek robił zawsze to na co w danej chwili ochotę... to by może
          i "puszczał się" paręnaście razy dziennie...w sumie czemu nie...jak ma taką
          ochotę.No ale skończmy z tymi fantazjami - tak przecież nie można...prawda?
          25 razy dziennie - z kim innym - to nie jest OK czy jest?
          • Gość: Katia Re: w trzech słowach: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:17
            Nawet nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie.
            Znasz kogoś kto nie występuje w filmach porno i uprawia sex 25 razy dziennie??
            nawet z tą samą osobą??
            pytałam co dla ciebie oznacza "puszczać sie" a ty mi tu takie bzdety serwujesz.
            Wiesz co, ty nie chcesz żadnych opinii, które nie są tozsame z twoim pojmowaniem
            świata.
            • Gość: mimbla Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 24.08.05, 15:25
              piszę o ochocie na 25 razy a to czy jest to wykonalne to w tej chwili
              nieistotne:-)

              gdyby było wykonalne(teoretycznie:-) to byłoby OK czy za dużo twoim zdaniem?
              jaka jest granica niepuszczania się?
              w ilu filmach pornograficznych można zagrać a w ilu już nie?
              Ile razy w tygodniu czy miesiącu można się bzyknąć - jaka jest norma?
              A przepraszam - lecę stereotypami ...przecież dozwolone jest wszystko...ale
              gdzie tu szacunek dla siebie samej?
              • Gość: Katia Re: w trzech słowach: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:36
                A co mnie do cholery obchodzi życie innych ludzi????!!!!
                Jak ktoś ma taki system moralny, ze codziennie od świtu do nocy bzyka się z
                nieznajomymi i jest mu/jej z tym dobrze, to jakie ja mam prawo oceniać taką
                osobę??????
                Ja robię to co robię i co mieści się w MOIM poczuciu własnej godności, w MOIM
                systemie moralnym tak długo, jak długo nie krzywdzę innych ludzi.
                A te twoje teksty to mi przypominają pewną panią doktor:
                "jak to panią boli, jak panią nie boli?"
                "pani doktor, ale ja czuję, ze boli!"
                "ale jak pani czuje, ze boloi, jak panią nie boli"
                "chyba JA wiem czy mnie boli"
                "proszę pani, pani histeryzuje, nie ma prawa panią boleć"
                No i taka była z nią rozmowa. Ja ci nie będę wmawiać co dla ciebie jest dobre,
                ale ty nie masz prawa oceniać co jest dobre dla mnie, jasne?
                a tak na marginesie - okazało sie, ze miało co mnie boleć i to bardzo
                • Gość: mimbla Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 24.08.05, 15:42
                  każdy szuka miłości - tysiące filmów, wierszy,
                  książek,cohelio,Grocholak...itp.itd tysiące songów wskazuje na to.

                  Czy sądzisz, że można być szczęśliwym bzykając się ciągle z to nowym obiektem ?
                  Takie poszukiwanie, miłości myślisz, że przybliża do miłości?
                  Bez szacunku do siebie prawdziwej miłości na pewno nie znajdziesz.

                  Feminizm - ogłuszacz...?
                  • Gość: Katia Re: w trzech słowach: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:45
                    każdy szuka miłości - tysiące filmów, wierszy,
                    > książek,cohelio,Grocholak...itp.itd tysiące songów wskazuje na to.
                    >
                    > Czy sądzisz, że można być szczęśliwym bzykając się ciągle z to nowym obiektem ?
                    > Takie poszukiwanie, miłości myślisz, że przybliża do miłości?
                    > Bez szacunku do siebie prawdziwej miłości na pewno nie znajdziesz.


                    czy my rozmawiamy o miłości czy o feminizmie i prawie do samostanowienia?
                    trochę się pogubiłam.

                    • Gość: mimbla Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 24.08.05, 15:47
                      prawo do samostanowienia ma zajebisty związek z tym wszystkim...wbrew pozorom

                      człowiek nie jest istotą "wszystkomogącą"...jeszcze tego nie wiesz?
              • Gość: gotlama Re: w trzech słowach: IP: *.dynamic.adsl-line.inode.at 24.08.05, 15:41
                Mimblo, a dla ciebie seks to tylko "bzykanie" i filmy pornograficzne?
                Kondolencje.
      • kohol Re: w trzech słowach: 24.08.05, 15:02
        Mimblo, chciałabym, żeby to było takie proste.

        To tak, jakbyś zapytała, jak na co dzień odczuwam, definiuje i praktykuję
        demokrację - na poczcie, w sklepie czy gdzie indziej. Albo prawa człowieka. W
        trzech słowach.

        Feminizm daje mi szansę, że będę postrzegana jako człowiek o indywidualnych
        cechach, nie przez pryzmat stereotypów.
        • Gość: mimbla Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 24.08.05, 15:09
          feminizm daję ci szansę kohol, a nie ty sama sobie?

          Jesteś chyba myślącym człowiekiem z krwi i kości - nie musisz podpierać się
          feminizmem, tak myślę.I będziesz kim chcesz być bez tej całej otoczki.
          Wystarczy szacunek do siebie samej i that/s it.
          • kohol Re: w trzech słowach: 24.08.05, 15:38
            Wiesz co, wiedziałam, że z tego wszytskiego zwrócisz uwagę na to właśnie
            sformułowanie, żeby mnie zdyskredytować :)
            Zastanawiałam się, czy tego nie zmienić, ale zostawiłam.
            Zmień to sobie na sformułowanie "Feminizm oznacza dla mnie dążenie do tego, by
            każdy był postrzegany jako człowiek o indywidualnych cechach, nie przez pryzmat
            stereotypów płciowych".
            I widzisz.
            Rozbierz to dokładnie.
            I pomyśl pozytywnie.
            Tak chcąc zrozumieć.
            Empatycznie.
            Bez szukania dziur w całym.
            Bo to obnaży, czy szukasz odpowiedzi na pytanie, czy swady.

            A tak w ogóle - w jaki sposób Ty sama sobie dajesz szansę, by nie widziano w
            Tobie człowieka, który przez to, że ma biust i macicę, jest odgórnie,
            stereotypowo uznawany za człowieka kierujacego się emocjami, nieumiejącego
            czytać map, uwielbiającego dzieci, monogamicznego i mało kreatywnego? Tylko nie
            podpieraj się feminizmem, równością w traktowaniu każdego bez względu na jego
            płeć.
            Ja wiem, jesteś, kim chcesz i kto Cię zna, ten wie, jaka jesteś naprawdę itd.
            Ale mówię o stereotypie. Do którego nie każdy pasuje.
            • Gość: mimbla Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 24.08.05, 15:45
              przyjemnie się z tobą kohol dyskutuje:-)...lecz pędzę do dziecka...
              niestety/stety...obowiązki domowe biorą górę
              "matka" zwyciężyła "filozofkę":-)))więc chyba nie jestem feministką
              • Gość: Katia Re: w trzech słowach: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:47
                Błąd logiczny - jeśli bycie matką to twój świadomy wybór, z którego czerpiesz
                radosć, zadowolenie, satysfakcję, jesteś feministką :))
              • kohol Re: w trzech słowach: 24.08.05, 15:50
                W porządku.
                A to, co piszesz - to wcale sie nie kłóci z byciem feministką.
                Robi się to, co się chce, o ile nie ma zewnętrznych przeszkód.
                My wiemy, że gdy urodzi nam się maluszek - na 90% to ja zostanę w domu, po
                prostu taka jest sytuacja materialna. I nijak nie będzie to sprzeczne z
                feminizmem.
                • Gość: mimbla Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 24.08.05, 15:55
                  :-)

                  więc jeśli robię coś w miarę świadomie to jestem feministką?
                  :-)))

                  pa, już naprawdę
                  pzdr
                  • Gość: Katia Re: w trzech słowach: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 16:16
                    Nie Mimbla, jeśli sama podejmujesz włane decyzje, które są zgodne z wyznawanym
                    przez ciebie systemem wartości, a nie z tym co "aktualnie obowiazuje", jeśli
                    postępujesz tak aby być w zgodzie z samą sobą nie zważając na presję społeczną,
                    to zachowujesz się jak feministka.
                    A jeśli przy tym uważasz, ze ludzie są równi bez względu na płeć, rasę,
                    wyznanie, pochodzenie, orintację sexualną, itp oraz, ze mają tak jak ty prawo
                    postępować zgodn ie z własnym systemem moralnym o ile nie krzywdzą innych i nie
                    ograniczają wolności innych ludzi, jesteś feministką.
                    Ale na razie jesteś męcząca, bo nie czytasz tego co piszą inni i usiłujesz
                    dopasować rzeczywistosć do własnego wyobrazenia o niej, a ludzi zapakowac w
                    takie szufladki jakie obecnie są ci znane - a jest ich neiwiele.
        • ticoqp Re: w trzech słowach: 24.08.05, 15:54
          feminizm to stereotyp, tylko jako kobieta możesz być postrzegana indywidualnie
          • kohol Re: w trzech słowach: 24.08.05, 15:57
            Tico, jak kazdy facet nie myślisz tym, co powinieneś, dlatego wybaczam Ci tego
            fopa :P
            • ticoqp Re: w trzech słowach: 24.08.05, 16:17
              "czym powinieneś" powinno być:) - pała za pałę:)
              co Wy wszystkie chcecie od mojego łba?;)
              • kohol Re: w trzech słowach: 24.08.05, 16:19
                <cholera, jak by to odkręcić>

                Bo ja tak specjalnie napisałam, żeby równouprawnienie pałowe było :P
                • ticoqp Re: w trzech słowach: 24.08.05, 16:25
                  rozumiem, ale jako feministka czy jako kobieta?;)
    • dokowski pomaganie krzywdzonym kobietom 24.08.05, 16:10
      • dokowski prawda że proste? 24.08.05, 16:36
        • Gość: mimbla Re: IP: *.spray.net.pl 24.08.05, 18:21
    • ziemiomorze Re: w trzech słowach: 24.08.05, 19:49
      Feminizm wg Fundacji Kobiecej eFKa
      Krótka i zwięzła definicja feminizmu: feminizm to świadomość opresji kobiet
      połączona z działaniami na rzecz poprawy ich sytuacji.

      Feminizm wg PSF Centrum Kobiet Fundacji Feministycznej
      Feminizm - wielostronne działania kobiet zmierzające do zmiany systemu
      światowego pod kątem potrzeb kobiet, wspierające i zachęcające kobiety do
      niezależnego rozwoju. Jako ruch polityczny dąży do wyzwolenia kobiet spod
      patriarchalnej dominacji, do eliminacji dyskryminacji kobiet oraz
      przestrzegania ich praw.

      Adaptowane okreslenie moje:
      F. to swiadomosc rownej wartosci tego, co rozne (kontekst K - M) i prawo do
      wyboru,


      A czemu pytasz?
      • Gość: kalinka Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 25.08.05, 14:40
        naprawdę nie chcę być złośliwa i nietaktowna(a co tam...:-)ale te dwie pierwsze
        definicjie jak dla mnie są prześmieszne i słowo daję - jak bufki w sukience z
        lat 20tych naszego wieku.
        opresja kobiet???
        patriarchalna dominacja???(wszystkie moje koleżanki i mamy koleżanek a znam ich
        sporo "trzęsą domem...:-)))
        cholera - a jakie moje prawa nie są przestrzagane - wg mnie mam się dobrze

        definicja trzecia jest straszkliwie naciągana jak praca magisterska z
        zakresu "edukacja plastyczna dziecka 2letniego"
        • Gość: kalinka Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 25.08.05, 14:41
          to ja - mimbla:-)))ta kalinka
        • ziemiomorze Re: w trzech słowach: 25.08.05, 17:09
          To urocze, ze Twoje kolezanki i ich mamy 'trzesa domem' - nie trzesa natomiast
          specjalnie nauka ani polityka (a sztuka od czasu do czasu, chyba, ze wymaga ona
          wygladu - wybitnych rol dla kobiet, ktore wygladaja, jakby przekroczyly lat 35
          jest jak na lekarstwo) - w tych dziedzinach panuje patriarchalna dominacja.
          Mnie to specjalnie nie smieszy. Nie mam tez pojecia, ktore Twoje prawa nie sa
          przestrzegane - wiem natomiast, ze termin 'opresja' stosuje sie do zycia wielu
          kobiet na calym swiecie i to z racji plci wlasnie. To tez mnie nie smieszy.

          Trzecie okreslenie, jest - jak napisalam - (subiektywnym) okresleniem wlasnie,
          nie definicja - mam nadzieje, ze rozumiesz roznice?
          Jesli zalezalo Ci naukowej definicji, trzeba bylo sie nie domagac 'w trzech
          slowach' - bo nawet definicji szklanki czy spinacza w trzech slowach zmiescic
          niepodobna.

          A jesli juz oceniamy - tak jak Ty po nauczycielsku ocenilas moje i innych
          powyzszych interlokutorow wypowiedzi - to nie sprawiasz wrazenia, jakbys nie
          chciala zrozumiec,
          • Gość: kalinka Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 25.08.05, 17:35
            Mnie śmieszy to, że ktoś ma trząść nauką czy skakaniem przez płotki bo ja mam
            takie widzimisie.
            Jak ktoś nie chce czymś trząść to nie będzie. I tyle.
            I to nie zależnie od tego czy to chłop czy baba czy kredka czy ołówek.
            Chłop i baba mogą(jak chcą) ołówek i kredka nie mogą z racji oczywistych. No
            bo przecież nie są dyskryminowane z racji bycia kredką - prawda? Po prostu nie
            mogą i basta.

            Jak baba nie trzęsie nauką to po prostu NIE CHCE - no bo nie zgodzę się z tezą,
            że nie trzęsie dlatego że głupsza jest . I tyle.

            ps.no chyba że jest głupsza a ma wieeelkie ambicje:-)))tak jak te panie w
            konkursie miss polonia - nie które takie pasztety że hej!:-)))
            • Gość: katia Re: w trzech słowach: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 17:47
              O dżizas!!!!
              Jak baba nie trzęsie nauką to po prostu NIE CHCE - no bo nie zgodzę się z tezą,
              >
              > że nie trzęsie dlatego że głupsza jest . I tyle.
              Kto tu powiedzaiał, ze jest głupsza??!!
              Nie trzesię, bo nie chę?? A moze dlatego, ze dopiero całkiem niedawno kobiety
              zyskały prawo do kształcenia sie na równi z mężczyznami??
              A w polityce kobiet jest mało dlatego, ze nie chcą tam byc, czy dlatego, że w
              znakomitej wiekszości partii na szczycie są faceci (duze partie wywodzą sie z
              czasów, kidy kobiety miały prawo 3xK), którzy promują facetów??
              Ile kobiet jest na listach wyborczych i NA JAKICH MIEJSCACH?? bo pamiętajmy, w
              wyborach parlamentarnych głosujemy na LISTY nie na OSOBY, czyli dostaną sie
              ludzie z PIERWSZYCH MIEJSC, a tam kto?? Kobiety??
              O dżizazs. Trzęsienie domem?? czyli " Kolacja bedzie o 19.30, nie o 19.00!!!"
              hihihi. Albo'A własnie, ze kupimy zasłuny zielone, nie bordo!!!"
              hihihi. Albo "Pojedziemy na wczasy do Mielna, a nie do Kołobrzegu!!!" No
              faktycznie, baaardzo poważne procesy decyzyjne.
              • Gość: kalinka Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 25.08.05, 17:52
                a dlaczego TRZEBA podejmować poważne decyzje na skali państwa???

                jak ktoś ma to GDZIEŚ???
                MUSI???
                Po jakiego smalca każda baba albo co druga czy trzecia ma być na jakiejś
                liście - bo taki nakaz???Jak by chciałą to by była, kobieto małej wiary!
                :-)))

                Baby są naprawdę spoko = przynajmniej moje koleżanki i znajome - nie chodzą z
                rozdziawioną gębą po ulicy - są świadome czego chcą i co mogą...po kiego mi
                lista, matko broń...
                • Gość: kalinka Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 25.08.05, 17:53
                  a mogą dużo - bo są w miarę inteligentne:-)))
                  • Gość: Katia Re: w trzech słowach: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 18:02
                    Aha, czyli facet jest głową, ale kobieta szyją??
                    To skoro te twoje czy tam innej mamy koleżanki tyle mogą, to dlaczego nie zmieną
                    losu setek, ba tysiecy kobiet w Polsce, które:
                    - są ofiarami przemocy w domu (i nie chrzań, ze same powinny to zmienić, tylko
                    poczytaj psychologii trochę na temat procesów prania mózgu, cykli miesiaca
                    miodowego i innych spraw),
                    - sa ofiarami molestowania seksualnego
                    - są ofiarami gwałtu
                    - są dyskryminowane na rynku pracy (zaswiadczenia od ginekologa, zobowiazania do
                    nierodzeia dzieci, zwolnienia z pracy)
                    - sa uwazane za mnniej inteligentne,( ale tak, wiem za to bardziej emocjonalne
                    co generalnie w niczym im nie pomaga)
                    - dostają znacznie wyższe wyroki za zabicie meża czy konkubenta, nawet w
                    przypadku obrony konieznej, niż meżczyźni zabójcy żon i konkubin
                    - zarabiają średnio 20% mniej niż koledzy na takich samych stanowiska i z takim
                    samym zakresem czynnosci (udowodnione nawet w ministerstwie!!)
                    - muszą rodzic dzieci z gwałtu, kazirodztwa, cieżkimi upośledzeniami pomimo
                    wskazania do aborcji
                    Wiesz czemu tak sie dzeje pomimo "babskiej hegemonii w kuchni"?? Bo decyzje o
                    aborcji, prawie karnym i gospodarczym są podejmowane NA SZCZEBLU POLITYCZNYM, W
                    PARLAMENCIE, A NIE W KUCHNI CZY SYPIALNI.
                    • Gość: kalinka Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 25.08.05, 18:13
                      to, że są często ofiarami gwałtu,molestowania seksualnego itp tp - nazwijmy to
                      wprost BRAKIEM SZACUNKU człowieka do człowieka - a ze szczególnie odbija się
                      to na kobiecie to z prostego powodu - jest istotą słabszą i wymagającą
                      większej "opieki"(i z tym się z tobą zgodzę) ale nie zgodzę się na jakieś
                      sztuczne wypychanie kobiety przed szereg kiedy często i gęsto nie jest to jej
                      potrzebne.Oczywiście najlepiej o kobiety walczyć będą kobiety lecz na nerwy
                      działa mi ten cały "ogon" ideologiczny ciągnący się za zwykłą i godną pochwały
                      chęcią pomocy kobietom w potrzebie.
                      Ale po cholerę wplątywać w to wszystko słowo "feminizm"...Ochojska nie jeżdzi
                      do Czeczenii pod hasłem feminizmu

                      • Gość: Katia Re: w trzech słowach: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 18:33
                        A co ci za przeproszeniem słowo przeszkadza??
                        A słowo "chrześcijaństwo" ci przeszkadzaz??
                        A słowo "bliźni" ci przeszkadza??
                        Nie, bo one niosą zapewne pozytywne w twoim rozumieniu tresci. otóz dla mnnie
                        słowo "feminizm" niesie ze sobą całą masę pozytywnych treści.
                        I nie ciągnie sie on za za "zwykłą i godną pochwały
                        > chęcią pomocy kobietom w potrzebie." lecz ta "za zwykła i godną pochwały
                        > chęcią pomocy kobietom w potrzebie." jest częscia skaładową fminizmu.
                        A w ogóle to sobie trochę poczytaj róznych źródeł historycznych skąd, dlaczego,
                        gdzie i kiedy, to moze przestaniesz atakować kobiety, które tak wiele dla innych
                        kobiet (i mężczyzn też) zrobiły.
                        • Gość: kalinka Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 25.08.05, 18:39
                          a tobie słowo katolik przeszkadza czy nie?
                          a zakonnica?
                          :-)))
                          • Gość: Katia Re: w trzech słowach: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 18:43
                            a czemu jakiekolwiek słowo miałoby przeszkadzać ?? ja to nie ty ;))
                            • Gość: kalinka Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 25.08.05, 18:44
                              jak ci nie przeszkadza to mi też nie...

                              tak z życzliwości do ludzi...:-)
                              • Gość: Katia Re: w trzech słowach: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 18:48
                                ale wiesz, mnie to nie przeszkadza zupełnie niezależnie od ciebie!!
                                nigdy mi nie przeszkadzało!!
                                i nawet jak tobie przeszkadaz, to mnie nadal nie przeszkadza!!
                • ziemiomorze Re: w trzech słowach: 25.08.05, 20:28
                  Mi sie to podoba, ze masz takie poczucie, ze mozesz wszystko, jesli tylko
                  chcesz. Zapewne jestes dobrze wyksztalcona mieszkanka co najmniej sredniego
                  miasta. Fajnie byloby jednak, gdybys pomyslala o tych, ktore mieszkaja w
                  biednych wsiach czy malych i rownie biednych miasteczkach - tam nie ma wyboru.
                  Zreszta - te, ktorym sie udalo w wywiadach powtarzaja to samo: jesli chcesz sie
                  wybic, musisz co chwila udowadniac, ze jestes piec razy lepsza od mezczyzn, bo
                  bycie 'zwyczajnie lepsza' nie wystarcza.

                  Wyboru nie maja tez spotyka kobiety w niektorych krajach arabskich
                  (kamienowanie lub w najlepszym wypadku okaleczanie zgwalconych kobiet) czy
                  afrykanskich (zabieg wyciecia dziewczynkom lechtaczki koscianymi narzedziami
                  bez znieczulenia albo spoleczne przywolenie na gwalty w krajach, w ktorych
                  nosicielami wirusa AIDS jest 40% mezczyzn) - to jest wlasnie 'opresja plci',
                  ktory to termin Cie tak smieszy.

                  Nie mam zamiaru Ci czegokolwiek nakazywac, czy pouczac co jest lepsze. Po
                  prostu czuje, ze mam dlug do splacenia tym kobietom, ktore wywalczyly dla mnie
                  (i dla Ciebie, prawda?) prawo do edukacji, pracy i glosowania. Zauwaz - one
                  nie 'nakazywaly' - po prostu chcialy, aby nastepne pokolenia mialy taka
                  mozliwosc. I ja chce, zeby nastepne pokolenia kobiet mialy jeszcze wiecej
                  mozliwosci,
                  • Gość: kalinka Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 26.08.05, 10:15
                    w tycg miasteczkach nie ma wyboru wiesz dlaczego?...trochę byśmy zahaczyli tu o
                    politykę...a mi się nie chce... ciągnie się do dziś to zresztą...

                    a co powiesz o chłopcach w plemieniu Okihaya, którzy w wieku 3 lat rozciągani
                    są na desce, żevby zwiększyć ich odpornośc na ból...facet też człowiek wszak,
                    no nie? opresja mężczyzn więc?

                    • Gość: Katia Re: w trzech słowach: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 10:28
                      Skoro ciebie to porusza, to...czemu nic w tej sprawie nie zrobisz??
                      Nie rozumiem,
                      jeśli mnie coś wkurza, to nie siedzę i nie narzekam, tylko staram sie to
                      zmienić. Proste. A jak ciebie cos wkurza, to nie mozesz dupci ruszyć??
                      • Gość: kalinka Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 26.08.05, 10:30
                        a co ty o mnie wiesz????

                        i od razu atak - to takie odpychające...
                        :-)

                        • Gość: Katia Re: w trzech słowach: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 10:37
                          Jaki atak, ja tylko pytam!!
                          Fakt, ciężko o kimś wirtualnym wiedziec cokolwiek. Skoro działasz na rzecz
                          takich osób, jak ci chłopcy, to szacuneczek. Zupełnie serio!! Tylko po co
                          krytykujesz tych, którzy widzą niesprawiedliwość w innym miejscu i staraja sie
                          coś przeciwko temu zdziałac??
                          Czy dla ciebie problem przemocy w rodzinie nie jest problemem?? To , ze facet
                          pobił żonę, bo...o 11 rano były rolety w oknach zaciagnięte, a sąsiadka go
                          poparła. Poważnie, to fakt!! To nie jest problem, ze ludzie myśla w ten sposób??
                    • ziemiomorze Re: w trzech słowach: 26.08.05, 18:21
                      To bardzo ciekawe, co napisalas - przegladarka nic nie wypluwa, moglabys wiecej
                      i z podaniem zrodla?
    • grzmotnik Re: w trzech słowach: 25.08.05, 15:10
      Feminizm może mieć trzy postacie:
      1.wtedy kiedy to mamusia bije tatusia
      2.wtedy gdy mamusia bije druga mamusie
      3.wtedy kiedy mamusia bije strzykawkę
    • Gość: Aska Re: w trzech słowach: IP: *.mnc.pl 26.08.05, 10:29
      Feminizm to wybor, dawanie sobie praw do braku rumiencow na policzkach oraz do
      inteligencji, czesto wiekszej od mezczyzn.
      • Gość: kalinka Re: w trzech słowach: IP: *.spray.net.pl 26.08.05, 10:32
        ale bzdety
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka