Dodaj do ulubionych

foux paux Szczuki

16.09.05, 21:03
Jak to jest mamy zły dzień i odreagowywujemy na innych swą frustrację?
Dlaczego taka cienka linia jest między ironią a złośliwością.Gdzie jest
granica torelancji.Czy tolerancja to jest udawanie,że wszystko w porządku
mimo wewnętrznego sprzeciwu, czy świadome uznawanie czyichś racji? Dokąd
prowadzi spirala nakręcana popularnością? Pamiętam wywiad B. Kozak z K.
Szczuką w " Zadrze". Po tejże lekturze poczułam zgrzyt w zębach.Słowa
redaktor naczelnej "Nagle pojawiają się Twoje szyderstwa( Szczuki)Pomysł na
takiego rodzaju szum by jako feministka dokładać feministycznemu pismu był
kompletnie chybiony.Gdy nie ma żadnej dyskusji,żadnej rozmowy o tym jaka
jest " Zadra" jaka być powinna. To cios w szczękę,naśladujący nawalających
się chłopaków,jest on nieprzyjemnym zaskoczeniem.Jeśli zależy Ci ( Szczuce)
dlaczego jest to kpina i szyderstwo itp itd " W tym kontekście poczułam
wczoraj żwir w zębach gdy Szczuka wyśmiewała studenta z wadą(?)
wymowy.Robiła miny ,pochylała głowę,sepleniła ,bezdżwięcznie...czułam
niesmak,chłopak patrzył czekał aż skończy.Czy do tego służą media? Czy to
wpływ popularności?Czy bąbelki już buzują z gazowanej sodowej? Zresztą nie
jestem sama w tym odczuciu.Po wczorajszym występie u mnie Szczuka ma exit.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=29099977&v=2&s=0
Obserwuj wątek
    • nietakasama Re: foux paux Szczuki 16.09.05, 21:31
      Ja juz pisałam nieraz- nie lubie jej za robienie kariery poprzez ośmieszanie.
      Jest bystrą babką, mogłaby więcej, a program literacki z jej udziałem świetnie
      to ilustruje.
      • zlotoslanos Re: foux paux Szczuki 16.09.05, 21:33
        Jaki program ? Bo u mnie tv za tło gada nieorientuję się.A rzeczywiście spaliła
        się na siłę chcąc być bad.
        • nietakasama Re: foux paux Szczuki 16.09.05, 21:44
          Nie pamietam tytulu :/
          od dana słucham tyko radia, tv jest w odstawce.

          "Wydanie pierwsze poprawione" lub może podobnie.
          • zlotoslanos Re: foux paux Szczuki 16.09.05, 21:50
            Dzięki ,poszukam a teraz dobranoc :-)
            • nietakasama Re: foux paux Szczuki 16.09.05, 21:53
              Ja jeszcze sprzątam ;-)
      • patty_vare Re: foux paux Szczuki 16.09.05, 22:02
        Nie widziałaś chyba oryginału w brytolskiej TV. Kazia przy tamtej prowadzącej to
        aniołek. Taki format po prostu, a mój ojciec (niepoprawny seksista :)) próbuje
        się do tego programu dostać od początku, bo Szczukę uwielbia i chciałby dać jej
        się sponiewierać :))) A zakochał się w niej przy "Dobrych książkach".
        • nietakasama Re: foux paux Szczuki 16.09.05, 22:04
          Hehehe, babka jest cwana, tego nie przestane powtarzac.
          Ale wciaz czuje niesmak "najslabszym ogniwem" i tak juz zostanie.
        • zly_wilk patologia w rodzinie a feminizm 17.09.05, 09:08
          patty_vare napisała:

          > a mój ojciec (niepoprawny seksista :)) próbuje
          > się do tego programu dostać od początku, bo Szczukę uwielbia i chciałby dać
          jej
          > się sponiewierać :)))

          Biedne dziecko... Masz tatusia zboczeńca... Nic dziwnego, że zostałaś
          feministką - to nawet nienajgorsze wyjście z tej patologicznej, rodzinnej
          sytuacji... Przyjmij proszę wyrazy współczucia.

          Nb. Kazia też miała złego tatusia i do tej pory to odreagowuje...

          Pozdrawiam -
          • nietakasama Re: patologia w rodzinie a feminizm 17.09.05, 11:50
            A co, piłes brudzia z jej tatusiem?
            Opowiadał ci rodzinne historie?
            • zly_wilk Re: patologia w rodzinie a feminizm 18.09.05, 11:34
              Najwyraźniej interesuję się feminizmem troszkę dłużej niż Ty. Powinnaś więcej
              czytać na ten temat. Na początek polecam autobiograficzny wywiad Szczuki w WO,
              gdzie sporo miejsca poświęca swoim relacjom z ojcem.

              Pozdrawiam -
              • diablica.26 Re: patologia w rodzinie a feminizm 18.09.05, 17:09
                A to ci dopiero, tego nie czytalam. Moglbys wrzucic linka, prosze?
          • patty_vare Re: patologia w rodzinie a feminizm 17.09.05, 12:11
            zly_wilk napisał:

            > Biedne dziecko... Masz tatusia zboczeńca... Nic dziwnego, że zostałaś
            > feministką - to nawet nienajgorsze wyjście z tej patologicznej, rodzinnej
            > sytuacji... Przyjmij proszę wyrazy współczucia.
            Chłopczyku, trochę uważniej czytaj, bo jesteś śmieszny z tym swoim
            dopasowywaniem świata do własnych teorii i zwracaj uwagę na znaczki takie jak ten :)
            Poza tym 'seksizm' mojego ojca sprowadza się do pytania mnie przy każdej okazji,
            kiedy w końcu za mąż wyjdę i dziecko urodzę, bo kobieta w moim wieku itp...
            Skoro to jest zboczenie, to jak siebie nazwiesz? Hiperzboczeńcem?

            > Nb. Kazia też miała złego tatusia i do tej pory to odreagowuje...
            Myślisz, że gdybyś ty miał takiego tatusia, to dziś byś był homoseksualny?
            Naprawdę wierzysz w takie bzdety?
            • zly_wilk Re: patologia w rodzinie a feminizm 18.09.05, 11:40
              Uważasz fantazje Twojego ojca nt. sponiewierania przez Szczukę za całkiem
              zdrowe i normalne?

              Pozdrawiam -
              • patty_vare Re: patologia w rodzinie a feminizm 18.09.05, 12:24
                Tak. Mój ojciec marzy o tym, żeby wystąpić przed kamerami nago w gustownej
                skórzanej maseczce na twarzy, a Kazia Szczuka (w gustownym skórzanym ubranku
                oczywiście) ma go biczować po gołym tyłku. :DDD

                Litości! Przestań usprawiedliwiać swoje własne odchylenia albo kompletne
                wypranie z poczucia humoru czyimś kosztem.

                PS. Nie napisałeś czy gdybyś miał takiego ojca jak mec. Szczuka, to byłbyś
                homoseksualistą.
        • bitch.with.a.brain Re: foux paux Szczuki 17.09.05, 13:43
          Ja z tego samego powodu poszłam do tego programu, ale buuu...nie sponiewierała
          mnie:)))
          • zlotoslanos Re: foux paux Szczuki 17.09.05, 13:47
            Byłaś? Jestem godna podziwu.Jak opanować nerwy?Ja miałabym w świetle kamer szum
            w uszach i bielmo na oczach,ślinotok a wymowę gorszą niż wczoraj
            Przemek,paraliż rąk i nóg i pustkę w głowie :-) Pewnie bym tylko pamiętała "
            Litwo ojczyzno moja...." :D
            • nietakasama Re: foux paux Szczuki 17.09.05, 13:50
              Ot, i odpowiedź czemu ten program ciagle jest na antenie- nie dla tego, ze taki
              on wciagający, tylko ze względu na postać prowadzacej. My mozemy na nią
              marudzić, ale to ona nakreca chętnych i do oglądania i do występowania.
              p.s.
              Dalaś jej link do forum? ;P
            • bitch.with.a.brain Re: foux paux Szczuki 17.09.05, 13:51
              Każdemu polecam, bardzo fajen przeżycie,tylko że było dość późno i kiedy weszłam
              na nagranie przypomnialo mi się,że nic nie jadlam od rana i burczało mi okropnie
              w brzuchu.A sam program jest super, choć ja odpadłam w 3 rundzie. Kazia jest
              bardzo sympatyczna, po prostu gra swoją rolę zołzy i tak do tego trzeba
              podchodzić:)A poza tym nikogo tam nie mordują i nie gryza:)
              • nietakasama Re: foux paux Szczuki 17.09.05, 13:58
                Ale niektorych poniżają :( I to nieraz dośc okrutnie :(
                Ja wiem, ze ci ludzie wiedzą gdzie idą, ale czym innym jest nabijanie się z
                czyjejś wiedzy lub jej braku (jak w przypadku kobiety tóra swojma weidze o
                kolorze peleryny btmana tłumaczy swoim oczytaniem) a czym innym jest nabijanie
                się z faceta bo pracuje jako monter muszli klozetowych, albo z kobiety bo ma
                wade wymowy.

                Z pani Kazimiery tez mozna by się- idąc po trj linii "dowcipu", nieźle
                ponabijać, ale to jest niski poziom zartu, taki jaki stosują tutaj niektórzy
                nasi ulubieńcy, nabijając się ze "starych grubych bab po trzydziestce".
                • bitch.with.a.brain Re: foux paux Szczuki 17.09.05, 14:01
                  wiesz,ja celowo nei wpisałam w ankiecie tych informacji,ktore mogłyby być
                  wykorzystane przeciwko mnie:)Za to napisałam,że jestem feministką i moze to mnie
                  uratowało...;)
                  Rzeczywiscie,podobno bywa okrutna,ale ja ogladałam kilka programów i nie
                  zauwazylam tego.
                • zlotoslanos Re: foux paux Szczuki 17.09.05, 14:06
                  Mnie nie namówisz:-)A burczenie w swoim brzuchu bym słyszała uszami wyobrażni
                  przed milionami telewizorów w każdym domu.Z pewnością to zachowanie ma
                  wyprowadzić z równowagi graczy i pokazać w tym stanie ich wiedzę.Podobny trik
                  stosuje K.Wojewódzki z tym,że po wyprowadzeniu z równowagi chce usłyszeć" coś
                  od siebie" a nie gładkie,okrąglutko przygotowane odpowiedzi.Ale...nie pasi mi
                  naigrawanie z rzeczy ,na które nie mamy wpływu.Np wzrost,wymowa,zez,uroda
                  • bitch.with.a.brain Re: foux paux Szczuki 17.09.05, 14:08
                    ale zawsze mozna odpowiedziec tmy samym i na tym polega urok programu.
                    • zlotoslanos Re: foux paux Szczuki 17.09.05, 14:20
                      Gdy zachowasz przytomność umysłu :-)W którym programie byłaś? Jakiś znak
                      szczególny?:P
                    • nietakasama Re: foux paux Szczuki 17.09.05, 14:23
                      A Kazia powie "tak, ja wiem że ty masz zawsze coś do powiezanie", i sie
                      odwróci :)
                      Na tym polega koncepcja trgo programu- z "miszczem" nie wygrasz :))
                      • zlotoslanos Re: foux paux Szczuki 17.09.05, 14:29
                        Miszcz piękne piruety robi na jednej nodze zauważyłaś? :-)Zawsze gdy nie chce
                        odpowiedzi taki dyg .
                        • nietakasama Re: foux paux Szczuki 17.09.05, 14:37
                          O tak, tanecznym krokiem wykonuje skręt ciała w bok.
    • diablica.26 buhahaha, a nie mowilam? 17.09.05, 08:09
      Biedna Kazia musiala wreszcie swoje kompleksy zwiazane z wadami wymowy
      odreagowac. BTW na przedrzeznianie seplenienia nawet nie musiala sie specjalnie
      wysilac :-)
      sama koszmarnie sepleni, na dodatek do tego rotacyzmu :-)
    • tad9 Szuka i Kozak 17.09.05, 17:00
      zlotoslanos napisała:

      > Pamiętam wywiad B. Kozak z K.
      > Szczuką w " Zadrze". Po tejże lekturze poczułam zgrzyt w zębach.Słowa
      > redaktor naczelnej "Nagle pojawiają się Twoje szyderstwa( Szczuki)Pomysł na
      > takiego rodzaju szum by jako feministka dokładać feministycznemu pismu był
      > kompletnie chybiony.Gdy nie ma żadnej dyskusji,żadnej rozmowy o tym jaka
      > jest " Zadra" jaka być powinna. To cios w szczękę,naśladujący nawalających
      > się chłopaków,jest on nieprzyjemnym zaskoczeniem.Jeśli zależy Ci ( Szczuce)
      > dlaczego jest to kpina i szyderstwo itp itd "

      To bardzo ciekawy wywiad. Świetnie pokazuje stosunki panujące w feministycznym
      światku. Reakcja Kozak, na "wybryk" Szczuki była histeryczna. Zresztą nie tylko
      Kozak. Te kilka słów w wywiadzie dla "Lampy" wstrząsnęły całym środowiskiem.
      Mówi się w wywiadzie o "zaszokowanych dziewczynach". Zaznaczmy to: chodzi o
      BZDURKĘ. Szczuka powiedziała, że okładki "Zadry" są ponure, i, że w związku z
      tym przypomina ona "pismo dla wędkarzy". Tyle (przynajmniej w internetowej
      wersji wywiadu). Co ciekawe, Szczuka tłumaczyła się przed Kozak, że jej celem
      było wywołanie fermentu w oklapłym światku feministek. Otóż, jeśli coś takiego
      wywpływać ma ferment, to mówi to o tym środowisku więcej, niż mogliby
      powiedzieć najbardziej zażarci antyfeminiści. Każdemu wywiad z "Zadry" polecam -
      ubaw po pachy!!
      • zlotoslanos Re: Szuka i Kozak 17.09.05, 17:29
        No widzisz? Masz ubaw po pachy czyli Kozak miała rację,że ta kpina zostanie tak
        odebrana,że ośmieszy feminizm jako całość.Chociaż muszę przyznać w jednym rację
        Szczuce "Zadra"tak odcina się od kolorowych pism dla kobiet,że rzeczywiście ma
        okładki jak za czasów PRL.Z tym,że Szczuka znając osobiście Kozak mogła
        zadzwonić i powiedzieć"Słuchaj Kozak zrób coś z tym syfem bo mi się niepodoba"A
        tu jak zwykle zainteresowany dowiaduje się ostatni i z obcego żródła.
        • tad9 Re: Szuka i Kozak 17.09.05, 17:55
          zlotoslanos napisała:

          > No widzisz? Masz ubaw po pachy czyli Kozak miała rację,że ta kpina zostanie
          >tak odebrana,że ośmieszy feminizm jako całość.


          Chyba się nie zrozumieliśmy - ubawu po pachy dostarczył mi wywiad ze Szczuką
          przeprowadzony przez Kozak, wydrukowany w "Zadrze", nie zaś wywiad Szczuki
          dla "Lampy". Owszem, wywiad w "Zadrze" ośmiesza feminizm, ale solidnie
          zapracowały na to obydwie panie. Co do wywiadu w "Lampie" - przeczytałem go w
          wersji internetowej (skróconej) już po przestudiowaniu rozmowy w "Zadrze",
          właśnie po to, by zobaczyć cóż takiego strasznego nagadała Szczuka. Otóż, nie
          powiedziała NICZEGO, z czego warto robić taki problem. Fragmencik o "Zadrze" to
          zupełny margines, gdybym czytał wywiad bez znajomości "Zadry", nie zwróciłbym
          na niego specjalnej uwagi. To, co mnie bawi, to:
          1. Histeryczna reakcja Kozak (i chyba nie tylko jej - sądząc z uwag o szoku w
          całym środowisku)
          2. Wyznanie Szczuki, że te uwagi miały .... wywołać ferment intelektualny wśród
          feministek.
          3. Całe to tłumaczenie się Szczuki z powodu takiej bzdury.
          Powiadam - panie dały taki obraz swojego środowiska, że nie potrzebujemy
          żadnych antyfeministów. Wystarczy dać mówić feministkom.
          • zlotoslanos Re: Szuka i Kozak 17.09.05, 18:06
            Nie chce mi się szukać ale mój archiwalny komentarz do wywiadu w " Zadrze" był
            negatywny.Wykszałcone panie publicznie w piśmie ogólnodostępnym a nie w
            ogródku przy szklance piwa jadą po sobie słowami "ja dupy nikomu nie będę
            obrabiała ok znieważyłam Twoje warkoczyki" To był taki " koń trojański" ,który
            nieświadomie obśmiał feminizm.Znaczy osiągnał cel.Nadal się śmiejesz.
            • tad9 Re: Szuka i Kozak 18.09.05, 11:15
              zlotoslanos napisała:

              > Nie chce mi się szukać ale mój archiwalny komentarz do wywiadu w " Zadrze"
              >był negatywny.Wykszałcone panie publicznie w piśmie ogólnodostępnym a nie w
              > ogródku przy szklance piwa jadą po sobie słowami "ja dupy nikomu nie będę
              > obrabiała ok znieważyłam Twoje warkoczyki"

              To akurat nie specjalnie mnie poruszyło. Nie wiem dlaczego ktoś, podkreślający
              względność np. norm obyczajowych w odniesieniu do zachowań związanych z
              seksualnością, miałby przejmować się normami "dobrego wychowania" w sferze
              języka. Tu akurat panie są konsekwentne, nie widząc nic niewłaściwego w tym, że
              dwie inteligentki z tytułami naukowymi posługują się zwrotami w
              rodzaju "obrabiać tyłek", "A ja jak luj zrobiłam bydło", "ja dupy nikomu
              obrabiała nie będę", "nacharkać w ogródek", "olewam z góry", "zrób coś z tym
              syfem". Takie są i niczego nie udają.

              >To był taki " koń trojański" ,który
              > nieświadomie obśmiał feminizm.Znaczy osiągnał cel.Nadal się śmiejesz.

              Nie wydaje mi się, by celem wywiadu w "Zadrze" było obśmiewanie feminizmu.
              Celem było - jak sądzę - złagodzenie szoku w środowisku, szoku wywołanego
              wywiadem w "Lampie". Oczywiście, że rozmowa z "Zadrze" mówi o polskim
              feminizmie 10 razy więcej, i 10 razy gorzej, niż wywiad w "Lampie", niestety,
              obawiam się, że "Zadrę" czytują wyłącznie feministki, i ja.
              • tad9 co nam mówi "Zadra" 18.09.05, 16:10
                Zastanówmy się, co o środowisku feministek mówi nam ta rozmowa. Mówi nam przede
                wszystkim, że jest to środowisko skrajnie konformistyczne, nie znoszące
                indywidualizmu. Każde, nawet drobne "wychylenie" się, wywołuje histeryczną
                reakcję. Mamy tu do czynienia ze zjawiskiem właściwym dla sporej cześci
                subkultur młodzieżowych: przedstawiciel takiej subkultury na zewnątrz
                prezentuje się jako nonkonformista, lekceważący wszelkie świętości otoczenia w
                którym żyje, z drugiej strony nic nie przeraża go bardziej, niż możliwość
                potępienia ze strony "swoich". Po drugie, dowiadujemy się, że środowisko
                feministek jest półmartwe pod względem intelektualnym. Przyznaje to zresztą
                sama Szczuka ("nasze środowisko kapcanieje, już dawno wyprzedzili nas geje i
                inne, żywsze środowiska"). Jest tak źle, że dla Szczuki nadzieją jest ...
                sukces wyborczy prawicy. Da on feministkom okazję do mobilizacji w obliczu
                wroga. Interesujące ...
                • zlotoslanos Re: co nam mówi "Zadra" 18.09.05, 16:14
                  A swoją drogą jaką ma moc pisane słowo.Ile to już miesięcy minęło od wydania
                  tej " Zadry"? :-)
    • Gość: Adam Re: foux paux Szczuki IP: *.toya.net.pl 18.09.05, 11:01
      Od czasu do czasu ogladam ten teleturniej.Jeżeli zadaniem Kazi jest szydzić z
      uczestników to robi to mało inteligentnie, tak czasami po chamsku i jakos
      prosto.Można szydzic dowcipnie i to samo wychodzi jakos inaczej. Pani Kazia
      jest osobą nieskomplikowaną i inaczej nie potrafi.Trzeba miec TO COŚ, a ona
      tego nie ma.To naśladowanie mowy faceta było żałosne.Facet sie jednak zachował
      inteligentnie i dowcipnie.Różnica poziomu intelektualnego.Pozdrowienia.
      • zlotoslanos Re: foux paux Szczuki 18.09.05, 12:51
        Gość portalu: Adam napisał(a):

        > Od czasu do czasu ogladam ten teleturniej.Jeżeli zadaniem Kazi jest szydzić z
        > uczestników to robi to mało inteligentnie, tak czasami po chamsku i jakos
        > prosto.Można szydzic dowcipnie i to samo wychodzi jakos inaczej. Pani Kazia
        > jest osobą nieskomplikowaną i inaczej nie potrafi.Trzeba miec TO COŚ, a ona
        > tego nie ma.To naśladowanie mowy faceta było żałosne.Facet sie jednak
        zachował
        > inteligentnie i dowcipnie.Różnica poziomu intelektualnego.Pozdrowienia.
        Fakt Adam,są sprawy,których się niewyreżyseruje np dobry smak.
    • kocia_noga Re: foux paux Szczuki 18.09.05, 11:20


      zlotoslanos napisała:

      Po wczorajszym występie u mnie Szczuka ma exit.

      Nie widziałam tego programu , od jakichś 6 miesięcy obywam się bez TV , ale
      byłam zaskoczona reakcją na ten program ( Najsłabsze Ogniwo) - przypisywano
      Szczuce rzeczy , które ulęgły się tylko w głowach internautów .Wiem ,że ten
      program ma okresloną formułę , i że Szczuka jest w porównaniu z edycjami z
      innych krajów grzeczna i uprzejma.
      Ja to widze tak: ktoś , kto chce wystąpić w tym programie wie , o co chodzi -
      pewnie jest też selekcja , słabych się niedopuszcza .Ktoś chce się sprawdzić w
      takich warunkach : światła , kamery , stress i dodatkowo uszczypliwości.Jak
      zareaguję? , Czy sobie poradzę? Jest dużo podobnych programów ,co juz ktoś
      zauważył , a tu Szczuka stała się obiektem ataków .Chamy zarzucają jej
      chamstwo , głupki brak rozumu ...jak to zwykle bywa.A ty?

      Skąd wiesz , co czuł ten student? Czemu sie nad nim litujesz ? Miałabyś ochotę
      na interwencję?
      Nasz troll napisał w jednym z wątków , że siedzą tu staruchy - oczywiście miał
      na myśli mnie , a być może i ciebie - administarcja usunęła post.Dlaczego? Czy
      dla tego ,że użył formy "staruchy" a nie "staruszki"? Taka forma sama w sobie
      nie jest IMo obrazliwa , świadczy o emocji , a czyjes emocje nie są obraxliwe .
      Jednak admini usunęli post - rozumiem , że dla nich fakt bycia staruszką jest
      czymś uwłaczającym .I dla mnie bardziej obraźliwe było usuniecie postu , niż
      sam post.
      Gdybym się zdecydowała wystąpić w tym teleturnieju , wiedziałabym ,że będe pod
      obstrzałem , że moim zadaniem jest myślec i nie dac się zbić z tropu - to
      taki "pomidor" dla dorosłych.W "pomidozre" tzreba umiec nie dac się
      rozśmieszyć , a w "Najsłabszym Ogniwie" - nie dac się ponieść zranionej miłości
      własnej.Im człowiek silniejszy , tym łatwiej coś takiego zniesie.I gdybyś np ty
      się w to wmieszała i chciała mi pomagac ,bronić , czy tp , miałabym ci to za
      złe. Odebrałabym to tak ,że uważasz mnie za słabą niezbyt odpowiedzialną osobę
      potrzebująca niańki.
      Albo gdybys mi chciała podpowiadac , kiedy rozwiązuję test ( np na IQ ).
      Wywiadu z Kozak nie znam , poszukam , jakbym nie znalazła, to poprosze o link .
      Rozumiem , że Szczuka cos zarzuciła "Zadrze" , Kozak zas jej to ma za złe.I że
      Szczuka zrobiła to w sposób " niekulturalny".
      Czy aby to nie jest podwójna moralność? Inna dla opluwających sie chamsko
      facetów , inna dla kobiet , zwłaszcza dla feministek ?

      • tad9 Re: foux paux Szczuki 18.09.05, 11:27
        kocia_noga napisała:

        >Wiem ,że ten
        > program ma okresloną formułę , i że Szczuka jest w porównaniu z edycjami z
        > innych krajów grzeczna i uprzejma.


        To, że wersja zachodnia jest ostrzejsza, nie jest żadnym argumentem, tak, jak
        nie jest argumentem stwierdzenie: ja upijam się 4 razy w tygodniu, sąsiad 7
        razy, nie jest ze mną więc tak źle. Cechy roli przenoszone są na wykonawców
        roli, nawet w przypadku aktorów seriali, w przypadku których wiadomo przecież,
        że chodzi o fikcję, więc tym bardziej zjawisko takie ma miejsce w przypadku
        teleturnieju, gdzie prowadzący "gra" siebie. Szczuka powinna było to wiedzieć,
        i - jak sądzę - wiedziała, zanim zaangażowała się do "Najsłabszego ogniwa".
        Jeśli dziś zdarza się jej narzekać, daje dowód albo naiwności, albo hipokryzji.
        • kocia_noga Re: foux paux Szczuki 18.09.05, 11:51
          tad9 napisał:

          Cechy roli przenoszone są na wykonawców
          > roli, nawet w przypadku aktorów seriali, w przypadku których wiadomo
          przecież,
          > że chodzi o fikcję, więc tym bardziej zjawisko takie ma miejsce w przypadku
          > teleturnieju, gdzie prowadzący "gra" siebie. Szczuka powinna było to
          wiedzieć,
          > i - jak sądzę - wiedziała, zanim zaangażowała się do "Najsłabszego ogniwa".
          > Jeśli dziś zdarza się jej narzekać, daje dowód albo naiwności, albo
          hipokryzji.
          >

          Nie słyszałam ,że by Szczuka narzekała.
          A co do hipokryzji , to prawdziwy bandyta medialny i cham , jakim jest dla mnie
          Pospieszalski jakos nie przeszkadza miłosnikom kultury w mediach.
        • kocia_noga Re: foux paux Szczuki 18.09.05, 11:52
          tad9 napisał:

          > kocia_noga napisała:
          >
          > >Wiem ,że ten
          > > program ma okresloną formułę , i że Szczuka jest w porównaniu z edycjami
          > z
          > > innych krajów grzeczna i uprzejma.
          >
          >
          > To, że wersja zachodnia jest ostrzejsza, nie jest żadnym argumentem,

          Przeoczyłam o tym argumencie , możesz jaśniej? czy dyskutujemy o formule
          programu , czy o osobie Szczuki , czy o feminizmie?
      • zlotoslanos Re: foux paux Szczuki 18.09.05, 12:14
        Kocia z pamięci bez cytowania mogę coś ominąć.Jeden cytat tylko "
        • kocia_noga Re: foux paux Szczuki 18.09.05, 13:53
          zlotoslanos napisała:

          > Kocia z pamięci bez cytowania mogę coś ominąć.Jeden cytat tylko "

          Fakt, niezręczne to było , przepraszam .
        • Gość: Adam Re: foux paux Szczuki IP: *.toya.net.pl 18.09.05, 13:55
          Zlotoslanos ujęła to wszystko rewelacyjnie.Jak przyjemnie poczytać takie
          posty.Kazia ma jakiś problem dopiekania zwłaszcza facetom,nieprawdzaż? Mam
          wrażenie,że złośliwości tego typu sprawiają jej wielka przyjemnośc.To chyba
          kompleksy. Takich Każ znam kilka w swoim otoczeniu i nikt ich nie
          lubi.Osobiście uwielbiam dobry dowcip, ale te w wykonaniu Kazi sa czasami
          załosne.
          • zlotoslanos Re: foux paux Szczuki 18.09.05, 14:18
            Masz rację Adam widząc,że w otoczeniu są Kaziopodobne lubiące dopiec
            mężczyżnie.Bo widzisz trzeżwa kobieta jak widzi,że facet się prosi-dopieka.
            Sama jestem Kaziopodobna z tym,że Przemek z Ogniwa się nieprosił,za to jest
            szereg niekoniecznie blond piękności ,które to robią nagminnie i Kazia to
            świetnie wychwytuje.Dość przypomnieć Joannę super odpowiadającą na 2
            pytania :jaki kolor ma płaszcz Batmana i z ilu kromek chleba składa się
            sandwich.Pochwalona odpowiada-bo ja dużo czytam :-)Albo studentka filozofii nie
            potrafiąca odpowiedzieć na pytania z literatury bo JA TO NIE INTERESUJE :-)
            Kocia niezręcznie było , ale za to z jakim wdziękiem przeprosiny :*
          • patty_vare Re: foux paux Szczuki 18.09.05, 16:28
            Gość portalu: Adam napisał(a):

            > Kazia ma jakiś problem dopiekania zwłaszcza facetom,nieprawdzaż? Mam
            > wrażenie,że złośliwości tego typu sprawiają jej wielka przyjemnośc.To chyba
            > kompleksy.

            Ojej, psychiatra przyszedł! Jak fajnie. A jak zdiagnozujesz w takim razie
            wszystkich tych chłopczyków, którzy przychodzą na forum feminizm w jednym celu -
            żeby przykopać feministkom (i nie mam tu na myśli ciebie, żeby nie było
            wątpliwości)?
            • Gość: Adam Re: foux paux Szczuki IP: *.toya.net.pl 18.09.05, 19:12
              A co oznacza byc feministką, bo tak naprawde to do tej pory nie wiem.Czyżby
              wynikało to z jakis kompleksów niczym nie uzasadnionych? Moja znajoma
              twierdzi,ze feministka to kobieta nie zadowolona z zycia z jakiegoś tam powodu
              i w jakis dziwny sposób manifestuje swoje kompleksy. No i dlaczego nie
              powstało cos w rodzaju 'masculanisty' tylko od razu ' facet to świnia'.
              • nietakasama Re: foux paux Szczuki 18.09.05, 21:16
                > A co oznacza byc feministką, bo tak naprawde to do tej pory nie wiem.

                A od kiedy jesteś natymforum?
                I pod jakimi nickami wcześniej, gościu?
              • zlotoslanos Re: foux paux Szczuki 18.09.05, 21:34
                Adam nie znam Twojej znajomej więc nie mogę się wypowiadać na temat czyichś
                kompleksów,niezadowolenia z życia.Zapewniam Cię,że kompleksów nie
                posiadam,zadowolona jestem .A skoro coś powstało to znaczy ,że jest ;-) Admin
                może mieć zły dzień jak to po weselu bywa :* nietakasama witanko:-)
                • zlotoslanos Do Adama 18.09.05, 21:44
                  Odpowiedż na Twe pytanie przyszła sama.Może w tej samej minucie była pisana ,w
                  której pytałeś.Znajoma mówiła ci o kompleksach,niezadowoleniu nowoczesnej
                  feministycznej kobiety a nasza admin nietakasama w innym wątku napisała
                  to.Pozwolę ją zacytować by nieumknęło :
                  jak wspolczesne kobiety odczuwaja
                  > wlasny honor

                  Nie wiem jak współczesne kobiety, ale dla mnie honor (mój, osobisty) to
                  szanowanie siebie, swojego ciała i umiejętności- nie sprzedawanie się tanio na
                  żadnym gruncie, nie poddawanie się stereotypom.

                  To dawanie sobiewyłącznego prawa do decydowaniu o tym z kim i jak chce się
                  dzielić zyciem. Nie poddawanie się presji otoczenia które starałoby sie uczynić
                  ze mnie bezwolny towar przechodni (poprzez wywierany a mnie nacisk).

                  To takie zachowania ktore pozwolą zachować szacunek do siebie, i takiepoczcucie
                  że się stanowi wartośc której nie powinno się trwonić...
                  To bardzo ludzka potrzeba, myslę że wspólna większości ludzi i to bez względu
                  na płeć.

                  Nie wiem czy dobrze to ujęłam, bo temat jest trudny do zamknięcia w kilkunastu
                  zdaniach. Moznaby o tym napisac ksiązke, a i tak najlepsza jest prywatna
                  rozmowa na ten temat :) W cztery oczy, szczerze i z kimś kto cię rozumie.
                  Nie potrafię ująć tego w takie słowa jak nietakasama ale .....zapytaj swojej
                  znajomej jak się odnosi do tego,czy potrafi tak żyć.Pozdrawiam:-)
                  • tad9 Do Adama 18.09.05, 21:49
                    zlotoslanos napisała:

                    > Odpowiedż na Twe pytanie przyszła sama.Może w tej samej minucie była
                    pisana ,w
                    > której pytałeś.Znajoma mówiła ci o kompleksach,niezadowoleniu nowoczesnej
                    > feministycznej kobiety a nasza admin nietakasama w innym wątku napisała
                    > to.Pozwolę ją zacytować by nieumknęło :
                    > jak wspolczesne kobiety odczuwaja
                    > > wlasny honor
                    >
                    > Nie wiem jak współczesne kobiety, ale dla mnie honor (mój, osobisty) to
                    > szanowanie siebie, swojego ciała i umiejętności- nie sprzedawanie się tanio
                    na
                    > żadnym gruncie, nie poddawanie się stereotypom.
                    >
                    > To dawanie sobiewyłącznego prawa do decydowaniu o tym z kim i jak chce się
                    > dzielić zyciem. Nie poddawanie się presji otoczenia które starałoby sie
                    uczynić
                    >
                    > ze mnie bezwolny towar przechodni (poprzez wywierany a mnie nacisk).
                    >
                    > To takie zachowania ktore pozwolą zachować szacunek do siebie, i
                    takiepoczcucie
                    >
                    > że się stanowi wartośc której nie powinno się trwonić...
                    > To bardzo ludzka potrzeba, myslę że wspólna większości ludzi i to bez względu
                    > na płeć.
                    >
                    > Nie wiem czy dobrze to ujęłam, bo temat jest trudny do zamknięcia w
                    kilkunastu
                    > zdaniach. Moznaby o tym napisac ksiązke, a i tak najlepsza jest prywatna
                    > rozmowa na ten temat :) W cztery oczy, szczerze i z kimś kto cię rozumie.
                    > Nie potrafię ująć tego w takie słowa jak nietakasama ale .....zapytaj swojej
                    > znajomej jak się odnosi do tego,czy potrafi tak żyć.Pozdrawiam:-)


                    I tak właśnie drogi Adamie wygląda "feminizm" statystycznej kobiety nazywającej
                    się feministką. A teraz odnieś to do teorii feministycznych, to jest do tego,
                    co w książkach wypisują feministki "zawodowe". Otóż, teorie te są znacznie
                    bardziej konkretne. Jeśli przyciśniesz mocniej jakąś feministkę statystyczną w
                    sprawie tego, co piszą feministki zawodowe, okaże się, że to ..."nie jest
                    prawdziwy feminizm", albo - częściej, że - "feminizm jest różny i nie muszę się
                    z tym akurat zgadzać". Ta garść ogólników którą masz powyżej uważana jest
                    za "prawdziwy feminizm". Chmm......
                    • zlotoslanos Do tada nie wkładaj w czyjes usta innych słów 18.09.05, 22:10
                      To jest moje zdanie.Ja tak widzę swój feminizm,szacunek dla siebie ,wolność w
                      wypowiedzi,czynu.Nie chowię głowy w piasek jak miliony Polek w domach nie
                      mających nic do powiedzenia.Nie odnoś tego do feminizmu jako ruchu.Bo ja nie
                      znam dokładnych przesłań feminizmu.Nigdy nie mówiłam,że jestem feministką.A
                      to,że jestem z natury zołzą i to forum mi pasuje pod każdym względem może tylko
                      świadczyć o tym,że mam pokłady na feminizm.Z tym,że nie podam Ci regulaminu
                      ponieważ ta " Zadra" o której dziś pisaliśmy była jedynym egzemplarzem kupionym
                      przeze mnie,na próbę.Zresztą w moim regionie nie do zdobycia więc no problem.Są
                      koleżanki ,które mają większą wiedzę niż ja.Mogę się tylko przyglądać
                      i...uczyć.Od razu przepraszam wszystkie feministki jeśli żle zacytowałam i
                      kogoś uraziłam.Mnie ta definicja się podoba: wolność,szacunek,samostanowienie.
                      • Gość: Adam Re: Do tada nie wkładaj w czyjes usta innych słó IP: *.toya.net.pl 19.09.05, 06:42
                        Dziekuję. Nareszcie wiem cos dokładniej. Ciekawe.Ale najbardziej podoba mmi sie
                        Twoje zdanie - 'To bardzo ludzka potrzeba, myslę że wspólna większości ludzi i
                        to bez względu na płeć.'Pozdrowienia i zycze milego tygodnla.


                        "Nie wiem jak współczesne kobiety, ale dla mnie honor (mój, osobisty) to
                        szanowanie siebie, swojego ciała i umiejętności- nie sprzedawanie się tanio na
                        żadnym gruncie, nie poddawanie się stereotypom.

                        To dawanie sobiewyłącznego prawa do decydowaniu o tym z kim i jak chce się
                        dzielić zyciem. Nie poddawanie się presji otoczenia które starałoby sie uczynić
                        ze mnie bezwolny towar przechodni (poprzez wywierany a mnie nacisk).

                        To takie zachowania ktore pozwolą zachować szacunek do siebie, i takiepoczcucie
                        że się stanowi wartośc której nie powinno się trwonić...
                        • zlotoslanos Re: Do tada nie wkładaj w czyjes usta innych słó 19.09.05, 10:19
                          By dalej było słodko ,ja również dziękuję i życzę również miłego tygodnia w
                          getcie :-) Dziękuję również autorce tych pięknych zdań (nietakasama) za które
                          spływają na mnie te hektolitry słodczy od Adama,no z jedną łyżeczką dziegciu od
                          tada:-)
                    • nietakasama Tadzie, wytłumacz mi prosze, 19.09.05, 16:20
                      o co ci chodzi?

                      Masz problem z tym, ze feministka zagadnięta o dzieło innej feministki które
                      jej sie nie podoba stwierdza, ze nie wszystkie feministki musza mysleć tak samo?

                      I co cie dziwi?
                      Wstyd byly wtedy, jak bylybyśmy bezmózgimi rowami które szczerze i
                      bezkrytycznie wierza we wszystko co niapisane. Sieg heil, tak jest szefowo- i
                      żadnej krytyki.

                      To, ze feministki róznia się w opiniach, ba, że potrafia sie sperac, jest
                      najlepszym dowodem na to że w znacznej cześci myslą za siebie- i z tego akurat
                      możemy byc dumne.

                      Bez względu na opinie pewnych tadoe, ktorym wydaje się że jesli się wystepuje
                      pod jakims szyldem powinno się reprezentować jednomózgowa jednomyslosć- przykro
                      mi ze przystajemy do twoih oczekiwań, nie oczekuj że to się zmieni.

                      p.s.
                      moja wypowiedź nie byla żadną definicją, czy nawet próba naszkicowania dażeń
                      feminizmu, tadzie.
                      Była moją prywatną, zupelie osobista i byc moze nie dzieloną z nikim (choć
                      wątpię) definicją mojego osobistego poczucie honoru.
                      Nie podpinaj pod tą moją osobista teorię innych bi3ednych feministek, nie
                      używaj moich jak najbardziej personalnych (co zaznaczylam wyraznie) definicji
                      do swoich celow, bo to nieuczciwe.

                      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka