Dodaj do ulubionych

Agresja kobiet

12.10.05, 07:37
www.kurier.lublin.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=19751
Obserwuj wątek
    • nihiru Re: Agresja kobiet 12.10.05, 09:30
      Jednym słowem: dziewczyny upodabniają się do chłopaków.
      Ale o ile u chłopaków takie zachowanie jest narmalne, a przynajmniej
      akceptowalne, to u dziewczynek już nie, prawda? Bo kobieta ma być cnotliwa,
      grzeczna, uśmiechnięta i w ogóle ideał.

      Nie twierdzę, że zjawisko które jest opisane w artykule jest godne pochwały.
      Zwracam tylko uwagę, że kobietom stawia się o wiele wyższe wymagania i
      standardy. Od chłopców również należałoby ich wymagać.
      • baltazarus Re: Agresja kobiet 12.10.05, 09:51
        "Jednym słowem: dziewczyny upodabniają się do chłopaków."
        Właśnie. Problem zaczyna się gdy kobiety przejmują od mężczyzn ich najgorsze
        cechy. Kobieta z petem w gębie, opita piwskiem, agresywna i klnąca jak szewc to
        teraz przypadek nierzadko spotykany.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Agresja kobiet 12.10.05, 11:11
          baltazarus napisał:

          > "Jednym słowem: dziewczyny upodabniają się do chłopaków."
          > Właśnie. Problem zaczyna się gdy kobiety przejmują od mężczyzn ich najgorsze
          > cechy. Kobieta z petem w gębie, opita piwskiem, agresywna i klnąca jak szewc to
          >
          > teraz przypadek nierzadko spotykany.

          No i o co chodzi?
          Przypuśćmy, że spośród wszystkich mężczyzn 10% chodzi z petem w gębie, opity
          piwskiem, agresywny i klnący jak szewc.
          Jakoś wcale by mnie nie zdziwiło, gdyby wówczas spośród wszystkich kobiet 10%
          robiło dokładnie to samo.

          Piszesz: "Problem zaczyna się gdy kobiety przejmują od mężczyzn ich najgorsze
          cechy." No właśnie, problem polega na tym, że oczekujesz od kobiet, iż będą mieć
          generalnie lepsze cechy niż mężczyźni. Czym uzasadniasz takie oczekiwanie?
          • baltazarus Re: Agresja kobiet 12.10.05, 11:43
            "Piszesz: "Problem zaczyna się gdy kobiety przejmują od mężczyzn ich najgorsze
            cechy." No właśnie, problem polega na tym, że oczekujesz od kobiet, iż będą mieć
            generalnie lepsze cechy niż mężczyźni. Czym uzasadniasz takie oczekiwanie?"

            Tym, że są łagodniejsze, wrażliwsze i zwykle mają, dzięki tym cechom, pozytywny
            wpływ na mężczyzn. Chciałbym by pozostały sobą.
            • nihiru Re: Agresja kobiet 12.10.05, 13:55
              Wszyscy by chcieli, tylko jakoś to nie wychodzi w praktyce.

              W praktyce, jak kobieta wymaga od mężczyzny, żeby okazał jakieś minimum
              empatii, to on ma do niej pretensje, że przecież "nie jest jasnowidzem".
              A jak okazuje wrażliwość (kobieta, nie mężczyzna), to zarzuca jej że jest
              histeryczką.

              Generalnie bardzo ładny obrazek sobie wymyśliłeś: mężczyzna realizuje się
              pracy, gdzie może wykazywać się swoimi męskimi cechami, typu przedsiębiorczość
              i inteligencja, a potem wraca do żonki, głupszej, ale za to łagodnej i
              wrażliwej, która go utuli i poda obiadek.
              Czasami zapewne po drodze wpadnie jeszcze do swojej kochanki, bo w końcu
              skłonność do poligamii również jest naturalną cechą mężczyzny, prawda?
              • baltazarus Re: Agresja kobiet 12.10.05, 14:26
                "W praktyce, jak kobieta wymaga od mężczyzny, żeby okazał jakieś minimum
                empatii, to on ma do niej pretensje, że przecież "nie jest jasnowidzem".
                To co Ciebie spotkało nie zdarza się wszystkim.

                "Generalnie bardzo ładny obrazek sobie wymyśliłeś: mężczyzna realizuje się
                pracy, gdzie może wykazywać się swoimi męskimi cechami, typu przedsiębiorczość
                i inteligencja, a potem wraca do żonki, głupszej, ale za to łagodnej i
                wrażliwej, która go utuli i poda obiadek."
                To Ty sobie taki obrazek wymyśliłaś.

                "Czasami zapewne po drodze wpadnie jeszcze do swojej kochanki, bo w końcu
                skłonność do poligamii również jest naturalną cechą mężczyzny, prawda?"
                A kochanka w Twojej bajce jest łagodna i wrażliwa czy może jest głupią, zimną
                feministką, która nie znajdzie sobie innego faceta jak żonaty zaliczający ją
                gdy ma czas?



                • nihiru Re: Agresja kobiet 12.10.05, 14:42
                  To nie jest moja bajka, tylko Twoja.

                  Powiedz z ręką na sercu - dużo się pomyliłam opowiadając tą bajkę? Czy możesz
                  uczciwie powiedzieć, ze nie tak sobie wyobrażasz podział ról między kobietą a
                  mężczyzną?
                  • baltazarus Re: Agresja kobiet 12.10.05, 14:43
                    Oczywiście, że się pomyliłaś.
                    • nihiru Re: Agresja kobiet 12.10.05, 14:56
                      a mógłbyś mnie oświecić, w którym dokładnie miejscu popełniłam błąd?

                      jak już powiedziałam wcześniej - bardzo chętnie poznam Twój pogląd na rolę
                      kobiety i mężczyzny.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Agresja kobiet 12.10.05, 16:52
              >> oczekujesz od kobiet, iż będą mieć
              >> generalnie lepsze cechy niż mężczyźni.
              >> Czym uzasadniasz takie oczekiwanie?"
              >
              > Tym, że są łagodniejsze, wrażliwsze i zwykle mają, dzięki tym cechom, pozytywny
              > wpływ na mężczyzn. Chciałbym by pozostały sobą.

              Dlaczego jesteś pewien, że kobiety są łagodniejsze i wrażliwsze od mężczyzn?
              • nihiru Re: Agresja kobiet 12.10.05, 17:03
                z tego samego powodu, dla którego jest pewien że kobiety są głupsze od
                mężczyzn:).

                przypuszczam ze powiedział mu to anioł we śnie bo głosi te swoje tezy niczym
                prawdę objawioną:)))))
            • diablica.26 Re: Agresja kobiet 12.10.05, 17:11
              baltazarus napisał:
              > Tym, że są łagodniejsze, wrażliwsze i zwykle mają, dzięki tym cechom, pozytywny
              >
              > wpływ na mężczyzn. Chciałbym by pozostały sobą.

              Stereotyp. Kobiety nie są łagodniejsze, milsze i spokojniejsze, agresywnych
              kobiet jest porownywalna ilość, co mężczyzn, tylko w patriarchalizmie kobieta
              jest zmuszona do stłumienia swojej agresji, co nie oznacza, że jej nie posiada.
              To czynnik kulturowy, jak pijaństwo - pijana kobieta jest postrzegana jako
              ostatnia szmata, pijaństwo mężczyzn jest traktowane z przymrużeniem oka, to samo
              odnosi się do rozwiązłości seksualnej i jeszcze paru innych spraw. Klasyczna
              podwójna moralność, inne kryteria przy ocenianiu przez społeczeństwo wyskoków
              męskich i damskich.
    • dokowski Niezależny gang dziewcząt czy kobiet, to coś ... 12.10.05, 09:45
      ... bardzo rzadkiego. Dotychczas kryminolodzy zawsze w końcu odkrywali, że
      pozornie kobiece gangi są w rzeczywistości tylko odgałęzieniami większych
      gangów męskich.

      Niezależne gangi kobiece, walczące jak równy z równym o wpływy przeciwko
      konkurencyjnym gangom męskim, to byłaby sensacja na skalę światową
    • sweet_molly Re: Agresja kobiet 12.10.05, 09:55
      Mam już 25 lat i wydaje mi się, że obecne nastolatki w ogóle są bardziej
      agresywne w porównaniu z wcześniejszymi rocznikami: wychowali się w kraju,
      gdzie panuje straszny burdel, brak poczucia bezpieczeństwa, rodzice boją się o
      przyszłość i przekazują ten niepokój dzieciom. Dzieciaki nie mają dystansu do
      dorosłych, bo oni wcale nie wydają im się mądrzy ani silni. Poza tym, gry
      komputerowe też robią swoje, a wielu przesiaduje przed kompem po całych dniach.

      Obyczajowość się zmienia: sama mam młodzego brata i zauważyłam , że jemu i jego
      kumplom wcale nie podobają się "słodkie dziewczątka", przeciwnie, mówią z
      podziwem o takich, które "każdemu przpier...lą". Delikatność kojarzy im się
      chyba ze słabością i infantylizmem. O nauczycielce, która nie potrafi opanować
      ich wybryków (wychodzi z płaczem) mówią, że dobrze jej tak, bo jest "słaba
      psychicznie" i nie powinna uczyć...To pewnie ten zanik empatii, o którym pisał
      autor tekstu.
      Przekonanie, że kobieta więcej zyska ładnym uśmiechem, niż agresją odchodzi
      chyba do przeszłości
      • baltazarus Re: Agresja kobiet 12.10.05, 10:14
        Może tak niektóre kobiety wyobrażają sobie równouprawnienie?
        • sweet_molly Re: Agresja kobiet 12.10.05, 10:34
          Wyobrażenia kobiet nie mają tu nic do rzeczy. Ja, wychowana w bardzo
          tradycyjnej rodzinie, też nieraz wolałabym zachować sie "miękko", raczej prośbą
          niż groźbą, jednak wiem , że w wielu sytuacjach to nie popłaca - zlekceważyli
          by mnie. Takie jest życie, czasem trzeba udawać kogoś, kim się nie jest. A
          współczesne nastolatki mogą kiedyś nie mieć tego problemu, wiele z nich w ogóle
          nie przyswoi sobie zasady, że dziewczynka ma być grzeczna
          • baltazarus Re: Agresja kobiet 12.10.05, 10:39
            Czym innym jest ostre zachowanie w danej skrajnej sytuacji, a czym
            innym "chamski" styl życia.
            • sweet_molly Re: Agresja kobiet 12.10.05, 10:47
              Oczywiście, ale rozmawiamy o nastolatkach, a oni jeszcze tego nie rozumieją,
              osądzają ludzi po pozorach.
              Przeklinająca kobieta z irokezem jest cool, a "paniusia" jest beznadziejna i
              trzeba ją z buta (znam wspomnianą "słabą psychicznie" nauczycielkę-wspaniała
              osoba, tylko zbyt dobrze wychowana, jak na swój zawód. Rodzice wyrządzili jej
              krzywdę, wychowując ją tak dobrze.)
            • nihiru Re: Agresja kobiet 12.10.05, 11:18

              > Czym innym jest ostre zachowanie w danej skrajnej sytuacji, a czym
              > innym "chamski" styl życia.

              otóż to. wyjaśnij mi więc, proszę, dlaczego ten chamski styl zycia nie razi Cię
              u chłopców, a w przypadku dziewczynek podnosisz takie larum.
              podwójne standardy?
              • sweet_molly Re: Agresja kobiet 12.10.05, 11:26
                nihiru napisała:

                >
                > > Czym innym jest ostre zachowanie w danej skrajnej sytuacji, a czym
                > > innym "chamski" styl życia.
                >
                > otóż to. wyjaśnij mi więc, proszę, dlaczego ten chamski styl zycia nie razi
                Cię
                >
                > u chłopców, a w przypadku dziewczynek podnosisz takie larum.
                > podwójne standardy?

                Pytanie retoryczne. To chyba jasne, że odzywający się tu faceci wyznają
                podwójne standardy.
                • nihiru Re: Agresja kobiet 12.10.05, 11:30
                  Tak było i tak jest. a forumowi bywalcy uznają to za dostateczny powód żeby
                  było tak nadal.
                  • sweet_molly Re: Agresja kobiet 12.10.05, 11:52
                    nihiru napisała:

                    > Tak było i tak jest. a forumowi bywalcy uznają to za dostateczny powód żeby
                    > było tak nadal.

                    Męscy forumowicze zapewne tak, bo ta podwójność daje przewagę właśnie im. Po co
                    wyrzekać się przywilejów (przepuszczanie w drzwiach, itp. to tylko niewiele
                    znaczące rytuały - często o podtekście erotycznym - nadskakuje się ładnym
                    dziewczynom)





                    • baltazarus Re: Agresja kobiet 12.10.05, 11:55
                      W drzwiach przepuszcza się wszystkie kobiety, ze szczególnym szacunkiem
                      starsze. A z Twych słów bije zawiść do ładnych kobiet, u feministek to normalne.
                      • sweet_molly Re: Agresja kobiet 12.10.05, 12:10
                        baltazarus napisał:

                        > W drzwiach przepuszcza się wszystkie kobiety, ze szczególnym szacunkiem
                        > starsze. A z Twych słów bije zawiść do ładnych kobiet, u feministek to
                        normalne
                        > .
                        A to zależy od poziomu kultury faceta - dobrze wychowany wie, jak powinien
                        postępować dżentelmen i tak chce być postrzegany (gesty nie muszą świadczyć o
                        faktycznym szacunku).Chamy często ignorują starsze kobiety (np. chryje w
                        autobusach o ustępowanie miejsca).

                        Zawiść? Dobre sobie. Może to właśnie mnie tak nadskakują, ale ja mam do tego
                        dystans, bo wiem że dla nieznajomych jestem tylko jakąś zgrabną panienką a nie
                        szanowną damą. Za co mieliby okazywać mi prawdziwy szacunek, skoro mnie nie
                        znają? To wszystko pierdoły
              • baltazarus Re: Agresja kobiet 12.10.05, 11:38
                U chłopców też mne razi, ale jest to wpisane w ich naturę. Mężczyźni są
                bardziej agresywni i jedni sobie z tym radzą inni nie. Razi mnie gdy coraz
                więcej chłopaków idzie ta drogą. Czy Ciebie nie razi, że kobiety równają do
                dołu, zamiast pozostać sobą?
                Tak podwójne standardy! Kobietę przepuszczam w drzwiach, pomagam przenieść jej
                coś ciężkiego, mówię pierwszy "dzień dobry", nie podaję jej pierwszy ręki,
                rozumiem , że ma się prawo źle czuć co miesiąc, nie pytam jej o wiek itd.
                • nihiru Re: Agresja kobiet 12.10.05, 14:05
                  Wiesz co? Nawet mi się nie chce z Tobą gadać.

                  Posługujesz się starymi stereotypami (mężczyzna ma być silny i madry, a kobieta
                  piękna i dobra), które nijak się mają do rzeczywistości, a te kawałki które
                  wystają poza ramki najchętniej byś uciął.

                  Akceptujesz tylko jeden sposób życia i zachowania się dla kobiet i dla
                  mężczyzn, nie zostawiając im żadnej możliwości wyboru. W dodatku Twój model
                  podziału ról jest krzywdzący dla kobiet, bo stawia im wyższe wymagania a
                  jednocześnie mało daje w zamian. Przykład?
                  Powiedz mi, co mi po tym że mnie przepuścisz w drzwiach, jeśli potem w dyskusji
                  zignorujesz moją opinię, wychodząc z założenia że jako kobieta i tak jestem
                  głupsza od Ciebie? To ma być ten szacunek?
                  • baltazarus Re: Agresja kobiet 12.10.05, 14:30
                    "Powiedz mi, co mi po tym że mnie przepuścisz w drzwiach, jeśli potem w
                    dyskusji zignorujesz moją opinię, wychodząc z założenia że jako kobieta i tak
                    jestem głupsza od Ciebie? To ma być ten szacunek?"
                    Nie jesteś ode mnie głupsza jako kobieta (ja jestem przecież bardzo przeciętnym
                    facetem), jesteś głupsza tylko jako feministka ode mnie jako liberała.
                    • abaddon_696 Re: Agresja kobiet 12.10.05, 14:33
                      > Nie jesteś ode mnie głupsza jako kobieta (ja jestem przecież bardzo
                      przeciętnym
                      >
                      > facetem), jesteś głupsza tylko jako feministka ode mnie jako liberała.

                      Ekhem, Ty jesteś konserwatywnym prawicowcem, a nie liberałem...
                      Pozdr.
                      • baltazarus Re: Agresja kobiet 12.10.05, 14:36
                        "Ekhem, Ty jesteś konserwatywnym prawicowcem, a nie liberałem..."
                        Konserwatywnym liberałem. Udowodnij mi, że tak nie jest.
                        • abaddon_696 Re: Agresja kobiet 12.10.05, 14:41
                          > Konserwatywnym liberałem. Udowodnij mi, że tak nie jest.

                          Konserwatyzm i liberalizm to dwa sprzeczne światopoglądy - konserwatyzm to
                          niechęć do zmian i opieranie się na przeszłości, liberalizm to progresja.
                          W kwestiach gospodarczych nie ma konserwatystów i liberałów, jest podział
                          lewica-prawica.
                          Pozdr.
                          • baltazarus Re: Agresja kobiet 12.10.05, 14:47
                            "Konserwatyzm i liberalizm to dwa sprzeczne światopoglądy - konserwatyzm to
                            niechęć do zmian i opieranie się na przeszłości, liberalizm to progresja.
                            W kwestiach gospodarczych nie ma konserwatystów i liberałów, jest podział
                            lewica-prawica."
                            Zebyś nie wiem co wymyślił tradycyjne zasady moralne, prawo własności,
                            odpowiedzialność za swoje działania i wolny rynek to konserwatywny liberalizm.
                            I nie ma tu żadnych sprzeczności, jest to wręcz naturalne.
                            • abaddon_696 Re: Agresja kobiet 12.10.05, 14:54
                              > Zebyś nie wiem co wymyślił tradycyjne zasady moralne, prawo własności,
                              > odpowiedzialność za swoje działania i wolny rynek to konserwatywny
                              liberalizm.
                              > I nie ma tu żadnych sprzeczności, jest to wręcz naturalne.

                              Tradycyjne zasady moralne to konserwatyzm, zgoda.
                              Własność nie jest naturalna - w stanie natury człowiek ma tylko tyle, ile jest
                              w stanie obronić. Po to właśnie powstało państwo, by bronić własności.
                              "Odpowiedzialność za swoje działania" - podaj przykład ideologii, w której
                              człowiek nie jest odpowiedzialny za swoje czyny (np. kalwinizm zakłada, że
                              człowiek rodzi się dobrym lub złym)
                              Wolny rynek - to nic innego jak układy pracodawca-pracownik-konsument. I nie ma
                              mowy o wolności, bo zdecydowana większość ludzi musi pracować, aby żyć, tym
                              samym muszą zaakceptować warunki tych, co środki materialne posiadają.
                              Pozdr.
                              • bleman Re: Agresja kobiet 12.10.05, 22:08
                                to nic innego jak układy pracodawca-pracownik-konsument. I nie ma
                                >
                                > mowy o wolności, bo zdecydowana większość ludzi musi pracować, aby żyć

                                Czyli malpolud zprzed 100000 lat nie musial nic robic zeby zyc...kosmici go do
                                kroplufki podlaczyli ? ;-)
                                • bleman Re: Agresja kobiet 12.10.05, 23:06
                                  kroplówki*
                                • abaddon_696 Re: Agresja kobiet 13.10.05, 01:47
                                  > Czyli malpolud zprzed 100000 lat nie musial nic robic zeby zyc...kosmici go do
                                  > kroplufki podlaczyli ? ;-)

                                  Ależ musiał, musiał.
                                  Różnica polega na tym, że w naturze człowiek jest zdany wyłącznie na siebie -
                                  albo jeszcze lepiej, na dobrowolną współpracę z innymi ludźmi. W kapitaliźmie
                                  natomiast (ale nie tylko) nie ma żadnej kontroli nad własną pracą, musi
                                  podporządkować się temu, który mu egzystencję materialną zapewni.
                                  Pozdrawiam
                    • nihiru Re: Agresja kobiet 12.10.05, 14:50
                      > Nie jesteś ode mnie głupsza jako kobieta (ja jestem przecież bardzo
                      przeciętnym
                      > facetem), jesteś głupsza tylko jako feministka ode mnie jako liberała.

                      po pierwsze - to że się tutaj wypowiadam, nie oznacza że jestem feministką.
                      po drugie - ocenianie ludzi po etykietkach (feministka, liberał, socjalista)
                      uważam za... zreszą, nie będę mówić za co bo mi wykasują posta
                      po trzecie - skąd ta zmiana poglądów? Dopiero co udowadniałeś w wątku o
                      nagrodzie Nobla że kobiety są głupsze.

                      A tak w ogóle to nie odniosłeś się do meritum mojego postu: stawiasz kobietom
                      wysokie wymagania moralne, etyczne itp, a w zamian dajesz im jakieś niewiele
                      znaczące gesty. uważasz ze jest to w porządku?
    • magic00 Re: Agresja kobiet 12.10.05, 11:32
      Zastanawia mnie dlaczego przejawianie agresji przez dziewczyny nazywa
      się "upodabnianiem do chłopców". W ten sposób zakłada sie, że agresja jest
      czymś nietypowym dla dziewczyn. Znaczy się, dawniej dziewczynki nie odczuwały
      złości, flustracji??
      • baltazarus Re: Agresja kobiet 12.10.05, 11:39
        Gdyż to jest kopiowanie, żywcem, zachowań ich porypanych kolesi.
        • kocia_noga Re: Agresja kobiet 12.10.05, 12:23
          No baltazarus piszesz, że dziewczyny mają "pozostać sobą". Widzisz, co się
          porobiło - dostały trochę swobody i stają się sobą naprawdę .
          Ale na mnie większe wrażenie zrobiły posty pod artykułem - te nienawistne z
          Bogiem na ustach. Ludzie gdzieniegdzie mają kompletny mętlik. Obwiniaja
          psychologię , i inne niezrozumiałe zjawiska i tęsknią żeby było jak dawniej.
          Wvcale nie chcę się wyśmiewać , żal mi ich , ale się też troche boje co z tego
          wyniknie.Szok cywilizacyjny musi być dawkowany rozsądnie.
          • baltazarus Re: Agresja kobiet 12.10.05, 12:26
            "Widzisz, co się porobiło - dostały trochę swobody i stają się sobą naprawdę."
            Masz swobodę i stałaś sie już sobą?
            • kocia_noga Re: Agresja kobiet 12.10.05, 12:39
              baltazarus napisał:

              > "Widzisz, co się porobiło - dostały trochę swobody i stają się sobą naprawdę."
              > Masz swobodę i stałaś sie już sobą?


              Mam więcej swobody od mojej matki i dzięki temu bardziej od niej jestem sobą.
              • baltazarus Re: Agresja kobiet 12.10.05, 13:03
                "Mam więcej swobody od mojej matki i dzięki temu bardziej od niej jestem sobą."
                A stałaś się gorsza jak te dziewczyny?
                • kocia_noga Re: Agresja kobiet 12.10.05, 13:14
                  baltazarus napisał:

                  > "Mam więcej swobody od mojej matki i dzięki temu bardziej od niej jestem
                  sobą."
                  > A stałaś się gorsza jak te dziewczyny?


                  Zakładasz że one są gorsze? Dlaczego? Myslisz,że wtedy , kiedy kobieta nie
                  mogła JAWNIE okazać agresji , to co z nia robiła? spuszczała w kiblu?
                  • baltazarus Re: Agresja kobiet 12.10.05, 13:34
                    "Zakładasz że one są gorsze? Dlaczego? Myslisz,że wtedy , kiedy kobieta nie
                    mogła JAWNIE okazać agresji , to co z nia robiła? spuszczała w kiblu?"
                    Przemiana z dziewczynki w łachudrę jest zawsze gorsza. Ze swoją agresją trzeba
                    sobie radzić, jest tyle zajęć , że nie należy obracać jej przeciw innym ludziom
                    i sobie. O łamaniu prawa nie wspominam.
                    • nihiru Re: Agresja kobiet 12.10.05, 14:18
                      ok, ale to jest przykład bardzo skrajny, a dziewczyny zwróciły Ci uwagę na
                      pewną istotną sprawę: kiedyś kobiety zwyczajnie nie miały prawa być wściekłe,
                      rozgniewane czy niezadowolone, bo to nie było "kobiece". Kobieca za to była
                      łagodność, wrażliwość i posłuszeństwo.
                      Teraz kobiety zyskały w końcu prawo do posiadania negatywnych emocji, których
                      nie muszą już ukrywać. I to właśnie Tobie się nie podoba.
                      Kobieta zeszła z piedestału, na którym ją postawili mężczyźni tacy jak Ty i
                      może teraz być po prostu CZŁOWIEKIEM, z jego wadami i zaletami.

                      Nie mówię, ze można (i trzeba) od razu się spijać do nieprzytomności i wdawać w
                      burdy, ale Tobie nie podobałoby się nawet, gdyby kobieta głośno i dobitnie
                      powiedziała swoje zdanie.
                      • baltazarus Re: Agresja kobiet 12.10.05, 14:32
                        "Kobieta zeszła z piedestału, na którym ją postawili mężczyźni tacy jak Ty i
                        może teraz być po prostu CZŁOWIEKIEM, z jego wadami i zaletami."

                        Jak widać - po powyższym przykładzie - kobieta, która schodzi z piedestału
                        staje się szmatą.
                        • nihiru Re: Agresja kobiet 12.10.05, 14:54
                          Niektóre kobiety są szmatami, tak jak niektórzy mężczyźni są skur..ami.

                          bardzo łatwo przychodzi Ci zaakceptować ten fakt w odniesieniu do płci męskiej,
                          ale jeśli chodzi o płeć żeńską, to wolisz żeby wszystkie kobiety były
                          zniewolone, tylko po to, żeby te niektóre nie mogły pokazać swojej prawdziwej
                          natury, któa Ci się nie podoba.

                  • trevik Re: Agresja kobiet 12.10.05, 13:44
                    Tak - ci, ktorzy jak "sa soba" sa agresywni _sa gorsi_. Ludzie sa gorsi i lepsi.
                    Ludzie agresywni, z ktorymi sa ciagle problemy sa gorsi od tych, ktorzy nie sa
                    ciezarem dla obywateli.
                    Chyba, ze zaczniemy podchodzic do lachudrow, jak do Michala Wisniewskiego, czyli
                    "jestem, jaki jestem" a szkodliwe dla wszystkich mety (i czesto samych siebie)
                    uznamy po prostu za "innych",

                    Gruss, T.
    • trevik Re: Agresja kobiet 12.10.05, 13:46
      BTW wiecej na temat agresji kobiet:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2963668.html
      Tyle, ze to juz nie diablice palace pety i szukajace zaczepki z kazdym a
      pielegniarki,

      Gruss, T.
      • nihiru Re: Agresja kobiet 12.10.05, 14:09
        Myślisz że one to zrobiły z agresji? Ja bym stawiała raczej na totalną
        bezmyślność.
        Takim ludziom nawet lobotomia nie zrobiłaby żadnej różnicy.
      • gotlama Re: Agresja kobiet 12.10.05, 14:10
        Gdyby to byli pielęgniarze, to Dokowski zaraz by napisał o wybieraniu zawodu
        dającego władzę nad bezbronnymi i zdanymi na łaskę.
        Paru innych panów zaczęło by coś przebąkiwac,że to "wrodzony" brak empatii u
        mężczyzn. I wynosic pod niebiosa rzekomy "instynkt opiekuńczy" u kobiet.

        :/

        Może się mylę, ale chyba pojawia się coraz więcej mężczyzn którzy
        zamiast "niewieściec", przyswajają sobie te dobre cechy przypisywane kobietom -
        takie właśnie,jak opiekuńczośc i wrażliwośc na krzywdę.
        Tak samo oprócz pań, które równouprawnienie wyobrażają jako przyzwolenie na
        chamstwo i brak kontroli nad agresją, jest cały nurt, który z tradycyjnie
        pojmowanych "męskich" cech charakteru, bierze za wzór tylko te naprawdę godne
        naśladownictwa.


        • kocia_noga Re: Agresja kobiet 12.10.05, 15:24
          Agresywnośc kobiet istniała zawsze, tylko wyrażana była, w mojej ocenie -
          znacznie gorzej .Była zakamuflowana , zakłamana .Ze swoja agresywnością kobiety
          sobie radziły różnie , tak jak i mężczyźni.A co do pielęgniarek , a zwłaszcza
          pediatrycznych , to mogłabym wam opowiedzieć historyjki , przy których te
          zdjęcia to niewinne igraszki , może trochę bezmyślne .Moim zdaniem to dobrze,ze
          ujawnia się takie rzeczy - że z jednej strony małolaty mają odwagę być
          agresywne wprost , a z
          drugiej - że może runie wreszcie szkodliwy mit kobiety-anielicy.
      • wasza_bogini pewny siebie mezczyzna nie jets agresywny 12.10.05, 15:05
        facet, ktory jets pewny swojej meskosci jest wyluzowany, otwarty, przyjazny dla
        kobiet i nie musi byc agresywny.
        natomiast czesc facetow jets wyjatkowo chamowata.
      • wasza_bogini no wiec kultura i wychowanie 12.10.05, 15:06
        dresiarstwo tez sie z czegos bierze i chamstwo.
    • abaddon_696 A nie widziałeś nigdy agresywnego dresa? 12.10.05, 14:32
      Przecież to logiczne, że u obu płci są jednostki bardziej lub mniej
      inteligentne, i że te mniej inteligentne cechuje niższy poziom kultury
      osobistej oraz agresja.
      Mam nadzieję, że podobnych cech u mężczyzn też nie tolerujesz.
      Pozdrawiam
      • baltazarus Re: A nie widziałeś nigdy agresywnego dresa? 12.10.05, 14:34
        "Mam nadzieję, że podobnych cech u mężczyzn też nie tolerujesz."
        Oczywiście, że nie toleruję, ale czy nie uważasz, że w przypadku kobiet jest to
        żenujące?
        Pozdrawiam.
        • abaddon_696 Re: A nie widziałeś nigdy agresywnego dresa? 12.10.05, 14:38
          > Oczywiście, że nie toleruję, ale czy nie uważasz, że w przypadku kobiet jest
          to
          >
          > żenujące?

          Jest bardziej żenujące tylko w tym sensie, że dziewczyny te zwyczajnie
          naśladują swoich kolegów.
          Natomiast nie wiem, na czym polega wyższość chama-faceta nad chamem-kobietą.
          Pozdrawiam
          • baltazarus Re: A nie widziałeś nigdy agresywnego dresa? 12.10.05, 14:49
            "Jest bardziej żenujące tylko w tym sensie, że dziewczyny te zwyczajnie
            naśladują swoich kolegów."
            Gdyż inaczej nie potrafią być agresywne i to jest żenujące.

            "Natomiast nie wiem, na czym polega wyższość chama-faceta nad chamem-kobietą."
            Tyle co różnica między oryginałem a jego groteskową kopią.

            • nihiru Re: A nie widziałeś nigdy agresywnego dresa? 12.10.05, 14:58
              Ty jesteś żenujący
            • abaddon_696 Re: A nie widziałeś nigdy agresywnego dresa? 12.10.05, 15:02
              > "Jest bardziej żenujące tylko w tym sensie, że dziewczyny te zwyczajnie
              > naśladują swoich kolegów."
              > Gdyż inaczej nie potrafią być agresywne i to jest żenujące.

              Potrafią, potrafią. Agresja nie musi oznaczać chamskie zachowanie a tym
              bardziej kryminalne.

              Pozdr.
          • kocia_noga Re: A nie widziałeś nigdy agresywnego dresa? 12.10.05, 15:27
            abaddon_696 napisał:

            > > Oczywiście, że nie toleruję, ale czy nie uważasz, że w przypadku kobiet j
            > est
            > to
            > >
            > > żenujące?
            >
            > Jest bardziej żenujące tylko w tym sensie, że dziewczyny te zwyczajnie
            > naśladują swoich kolegów.


            A skąd wiesz że naśladują? Poza tym robisz coś podobnego co baltazarus- karasz
            dodatkowo kobiety. Jesteś niesprawiedliwy.
            >>
            • abaddon_696 Re: A nie widziałeś nigdy agresywnego dresa? 12.10.05, 15:40
              > A skąd wiesz że naśladują?

              Śmiem twierdzić, że patologiczne zachowania mężczyzn mają bezpośredni wpływ na
              takie samo zachowanie u kobiet. Dziewczyny zaczęły czerpać wzorce z męskich
              środowisk.

              Poza tym robisz coś podobnego co baltazarus- karasz
              > dodatkowo kobiety. Jesteś niesprawiedliwy.

              Gdzie tak napisałem, że należy bardziej karać kobiety?
              Pozdrawiam
              • kocia_noga Re: A nie widziałeś nigdy agresywnego dresa? 12.10.05, 15:47
                abaddon_696 napisał:

                > > A skąd wiesz że naśladują?
                >
                > Śmiem twierdzić, że patologiczne zachowania mężczyzn mają bezpośredni wpływ
                na
                > takie samo zachowanie u kobiet. Dziewczyny zaczęły czerpać wzorce z męskich
                > środowisk.
                >
                > Poza tym robisz coś podobnego co baltazarus- karasz
                > > dodatkowo kobiety. Jesteś niesprawiedliwy.
                >
                > Gdzie tak napisałem, że należy bardziej karać kobiety?


                Napisałes ,że sa dodatkowo żałosne.Tak samo złe jak ich rówieśnicy -
                dresiarze , ale DODATKOWO nimi pogardzasz .Pogardzanie jest karą.

                >
                >
                >
                >
                • abaddon_696 Re: A nie widziałeś nigdy agresywnego dresa? 12.10.05, 16:03
                  > Napisałes ,że sa dodatkowo żałosne.Tak samo złe jak ich rówieśnicy -
                  > dresiarze , ale DODATKOWO nimi pogardzasz .Pogardzanie jest karą.

                  Zawsze pierwowzór oceniam inaczej niż kopię.
                  Kobiety i mężczyźni są tak samo skłonni do agresji. Tutaj mamy jednak
                  doczynienia z pewnym stylem bycia młodzieży, a to nie wynika z natury.
                  Pozdrawiam
        • wasza_bogini polskie kobiety sa bardzo agresywne 12.10.05, 16:09
          faceci tez, ogolnie chamowaty narod w duzej czesci.
      • wasza_bogini he,he a co z psychopatami? 12.10.05, 16:08
        lekarzami - damskimi bokserami?
    • snegnat Re: Agresja kobiet 12.10.05, 15:09
      Agresja niezależnie czy w wykonaniu męskim czy żeńskim nie jest wskazana.
      Jakiekolwiek tłumaczenie, że te dziewczyny nareszcie mogą być sobą bo nie są
      ograniczane przez patriarchalne stereotypy jest co najmniej śmieszne. Doskonale
      rozumiem ludzi, których bulwersuje agresja wśród młodzieży. W końcu chyba nikt
      nie chce żyć na świecie, w którym nastolatek jest niebezpiecznym przestępcą.
      • kocia_noga Re: Agresja kobiet 12.10.05, 15:31
        snegnat napisał:

        > Agresja niezależnie czy w wykonaniu męskim czy żeńskim nie jest wskazana.
        > Jakiekolwiek tłumaczenie, że te dziewczyny nareszcie mogą być sobą bo nie są
        > ograniczane przez patriarchalne stereotypy jest co najmniej śmieszne.


        Ciekawam dlaczego .

        Doskonale
        > rozumiem ludzi, których bulwersuje agresja wśród młodzieży. W końcu chyba nikt
        > nie chce żyć na świecie, w którym nastolatek jest niebezpiecznym przestępcą.


        To co innego.Baltazarusa nie bulwersuje agresja wśród młodzieży , tylko wśród
        młodych dziewczyn.
        No i jeszcze raz pwotórzę - agresji nie da się schowac do rękawa ani wyrzucić
        do kosza.Dawniej tez niektóre dziewczyny nie radziły sobie ze swoją agresją ,
        ale robiły to w inny sposób , moim zdaniem - gorszy .
        • snegnat Re: Agresja kobiet 12.10.05, 15:45
          > No i jeszcze raz pwotórzę - agresji nie da się schowac do rękawa ani wyrzucić
          > do kosza.Dawniej tez niektóre dziewczyny nie radziły sobie ze swoją agresją ,
          > ale robiły to w inny sposób , moim zdaniem - gorszy .

          Czy uważasz, że to dobrze, że teraz potrafią sobie poradzić z agresją bo pobiją
          kogoś?? Faktycznie, świetny sposób na agresję, dokopać komuś. Najlepiej
          staruszce bo się bronić nie będzie!
          • kocia_noga Re: Agresja kobiet 12.10.05, 15:50
            snegnat napisał:

            > > No i jeszcze raz pwotórzę - agresji nie da się schowac do rękawa ani wyrz
            > ucić
            > > do kosza.Dawniej tez niektóre dziewczyny nie radziły sobie ze swoją agres
            > ją ,
            > > ale robiły to w inny sposób , moim zdaniem - gorszy .
            >
            > Czy uważasz, że to dobrze, że teraz potrafią sobie poradzić z agresją bo
            pobiją
            > kogoś?? Faktycznie, świetny sposób na agresję, dokopać komuś. Najlepiej
            > staruszce bo się bronić nie będzie!

            To nie jest dobry sposób na agresję - to jest lepszy sposób , bo jawny. Matka-
            dresiarka latami znęcająca się nad swoimi dziećmi jest gorsza od dresiary
            napadającej na kogos w parku. To widac i można zareagować.
          • nihiru Re: Agresja kobiet 12.10.05, 15:51
            Wręcz przeciwnie - kopią staruszkę, bo nie radzą sobie ze swoją agresją. Tyle
            tylko że problem jest odwrotny: kiedyś w ogóle nie miały prawa do agresji, więc
            musiały ją odreagowywać innymi sposobami.
            Teraz mogą ją uzewnętrzniać, tylko nie umieją nad nią zapanować.

            Kocia Ci napisała: szkoda że baltazarus te same zachowania uważa za
            dopuszczalne i normalne u chłopców, a niedopuszczalne i żenujące u dziewczyn.
            • snegnat Re: Agresja kobiet 12.10.05, 16:03
              > Kocia Ci napisała: szkoda że baltazarus te same zachowania uważa za
              > dopuszczalne i normalne u chłopców, a niedopuszczalne i żenujące u dziewczyn.

              Ja nie jestem baltazarus i potępiam agresywne zachowania tak samo u mężczyzn jak
              i u kobiet.
              • nihiru Re: Agresja kobiet 12.10.05, 17:05
                wiem i dlatego szanuję Cię dużo bardziej niż baltazarusa:)

                przywracasz mi wiarę w to, że są jeszcze normalni faceci na tym świecie:)
                • snegnat Re: Agresja kobiet 12.10.05, 17:08
                  > wiem i dlatego szanuję Cię dużo bardziej niż baltazarusa:)
                  >
                  > przywracasz mi wiarę w to, że są jeszcze normalni faceci na tym świecie:)

                  Tak patrząc na męskich bywalców tego forum to bardziej pokusiłbym się o
                  stwierdzenie, że właśnie ja tu jestem nienormalny :D
      • nihiru Re: Agresja kobiet 12.10.05, 15:33
        oczywiście że tak.
        Tylko że dyskutujemy tutaj na bardzo ektremalnym przykładzie, co trochę
        zniekształca perpektywę.

        Agresja niekoniecznie musi oznaczać przemoc.
        problem w tym, że kobiety są bardzo skutecznie oduczane przejawiania nie tylko
        zdrowej agresji, ale nawet asertywności pod pretekstem że nie jest to
        zachowanie kobiece.
        ludzie tacy jak Baltazarus najchętniej pozostawiliby taki stan rzeczy, bo nie
        widzą, że pozwolenie kobietom na wolne wyrażanie emocji, także tych negatywnych
        ma dobrą i złą stronę. Złą stroną jest włąśnie omawiany artykuł, a dobrą stroną
        jest to, że kobiety takie mogą się skuteczniej bronić - zarówno przed
        gwałcicielem jak i wrednym szefem.

        Kiedyś uważano, że obrońcą kobiety jest mężczyzna, więc kobiety przechodziły
        spod opieki ojca pod opiekę męża - asertywność teoretycznie nie była im więc
        potrzebna, za to posłuszeństwo było w cenie. Ten model jednak się nie
        sprawdził, ponieważ ci, którzy mieli być obrońcami, wykorzystywali swoją władzę
        przeciwko kobietom.
        • snegnat Re: Agresja kobiet 12.10.05, 15:47
          Kobiety powinny umieć się bronić oraz powinny być w stanie postawić się szefowi,
          ale czy to oznacza, że muszą przeklinać, pluć, i bić się za każdym razem gdy im
          się argumenty skończą?? Żeby było jasne, takie samo zachowanie potępiam u mężczyzn.
          • nihiru Re: Agresja kobiet 12.10.05, 15:53
            Nie oznacza.

            Chodzi o to, żeby mogły w kontrolowany (i to jest kluczowe słowo) sposób
            uzewnętrzniać swoje emocje a nie dusić je w sobie z powodu swojej rzekomej
            wrodzonej "wrażliwości i łagodności".
            • kocia_noga Re: Agresja kobiet 12.10.05, 15:56
              nihiru napisała:

              > Nie oznacza.
              >
              > Chodzi o to, żeby mogły w kontrolowany (i to jest kluczowe słowo) sposób
              > uzewnętrzniać swoje emocje a nie dusić je w sobie z powodu swojej rzekomej
              > wrodzonej "wrażliwości i łagodności".


              Właśnie!
              • snegnat Re: Agresja kobiet 12.10.05, 16:01
                Ależ ja nie jestem przeciwnikiem wyrażania emocji. Po prostu uważam, że przemoc,
                plucie i przeklinanie to nie jest najlepszy sposób i należy to potępiać
                niezależnie od płci danego osobnika. Przecież jest wiele innych sposobów w jakie
                można uwolnić negatywne emocje. Sport jest jednym z nich, niestety wymaga trochę
                wysiłku.
                • nihiru Re: Agresja kobiet 12.10.05, 16:07
                  Ty nie, ale baltazarus tak.
                  A dokładniej: jest przeciwnikiem wyrażanie negatywnych emocji przez kobiety
                  rozumując w następujący sposób:

                  Mężczyźni mogą wyrażać swoje emocje, a przypadki niewłaściwego ich wyrażania
                  czyli przemoc, to niepożądany ale akceptowalny skutek uboczny.

                  Kobiety nie mająprawa wyrażać swoich negatywnych emocji bo są łagodne i
                  wrażliwe, a nawet jeśliby im było wolno, to niektóre z nich zaczęłyby
                  naśladowac mężczyzn, a to jest niedopuszczalne, bo kobieta ma być lepsza od
                  mężczyzny.
                  • abaddon_696 Re: Agresja kobiet 12.10.05, 16:11
                    > Ty nie, ale baltazarus tak.
                    > A dokładniej: jest przeciwnikiem wyrażanie negatywnych emocji przez kobiety

                    Założę się, że np. spoliczkowanie akceptuje:))) Bo to takie kobiece:)))

                    > Kobiety nie mająprawa wyrażać swoich negatywnych emocji bo są łagodne i
                    > wrażliwe, a nawet jeśliby im było wolno, to niektóre z nich zaczęłyby
                    > naśladowac mężczyzn, a to jest niedopuszczalne, bo kobieta ma być lepsza od
                    > mężczyzny.

                    A może to jest trochę tak, że mężczyźni uważają kobiety za lepsze istoty od
                    nich, i dlatego nie lubią, gdy zniżają się do ich poziomu?
                    Pozdrawiam
                    • nihiru Re: Agresja kobiet 12.10.05, 16:13
                      > A może to jest trochę tak, że mężczyźni uważają kobiety za lepsze istoty od
                      > nich, i dlatego nie lubią, gdy zniżają się do ich poziomu?

                      ale tylko w wybranych przez siebie sferach. bo jeśli chodzi już o inteligencję,
                      to baltazarus głośno i z zamiłowaniem głosi niższość kobiet.
                      :)
                      • abaddon_696 Re: Agresja kobiet 12.10.05, 16:21
                        > ale tylko w wybranych przez siebie sferach. bo jeśli chodzi już o
                        inteligencję,
                        >
                        > to baltazarus głośno i z zamiłowaniem głosi niższość kobiet.
                        > :)

                        To nieładnie, Baltazarusie:)
                        Ale ja mimo to nadal uważam, że wielu mężczyzn w istocie uważa kobiety za
                        lepszą płeć pod każdym względem. Stąd ta agresja, gdy kobieta zaczyna się
                        upodabniać do męzczyzny. Kurcze, to tłumaczyłoby też fakt, dlaczego faceci
                        lubią lesbijki a nie cierpią gejów - po prostu nie mogą znieść faktu, że facet
                        może preferować drugiego faceta nad kobietą!
                        Ale jestem mądry:)
                        Pozdrawiam
                        • snegnat Re: Agresja kobiet 12.10.05, 16:25
                          > Ale ja mimo to nadal uważam, że wielu mężczyzn w istocie uważa kobiety za
                          > lepszą płeć pod każdym względem. Stąd ta agresja, gdy kobieta zaczyna się
                          > upodabniać do męzczyzny. Kurcze, to tłumaczyłoby też fakt, dlaczego faceci
                          > lubią lesbijki a nie cierpią gejów - po prostu nie mogą znieść faktu, że facet
                          > może preferować drugiego faceta nad kobietą!
                          > Ale jestem mądry:)

                          Hmmm... Ty wiesz, że w tym coś jest:)
                          • abaddon_696 Re: Agresja kobiet 12.10.05, 16:33
                            > Hmmm... Ty wiesz, że w tym coś jest:)

                            No właśnie, z pozoru absurdalne jednak logicznie się układa:)

                            Pozdrawiam
                            • snegnat Re: Agresja kobiet 12.10.05, 16:35
                              > No właśnie, z pozoru absurdalne jednak logicznie się układa:)

                              Qrcze... Ty to mądry jesteś :D
                    • bleman Re: Agresja kobiet 12.10.05, 23:17
                      Własciwie kobieta jest cenniejsza od mezczyzny
                      To proste,
                      -moze rodzic (czyli defakto moze posiadac mniej dzieci niz mezczyzna) ,
                      spoleczenstwo z niekozystnym stosunkiem liczby mezczyzn/kobiet ma mniejsze
                      szanse przezycia od spolecznestwa z liczba kobiet przewyzszajaca(nawet znacznie)
                      liczbe mezczyzn.(jeden reproduktor wystarczy na wiele kobiet;-)
                      -lepiej sie opiekuje dziecmi(wazne : istnieje spora korelacja miedzu
                      "zaopiekowaniem" a np. IQ dziecka)
                      -u kobiet nie wystepuja tak czesto mutacje w DNA jak ma to miejsce u
                      mezczyzna(niektore mutacje sa tutaj porzadane(geniusze itd.), ale trzeba
                      zaowazyc ze wiele jest niepotrzebnych i szkodliwych)
                      -kobiety maja lepiej rozwiniete zdolnosci "spoleczne" i werbalne, czyli
                      przecietna kobieta lepiej sobie radzi z komunikacja niz przecietny mezczyzna.
                      -i moze najwazniejesze: kobiety dokonuja dokladniejszej selekcji, dokladniej
                      analizuja czy samiec nadaje sie na ojca, mezczyzna tylko rozsiewa masowo owoc
                      swych ledzwi ;-), czyli to kobiety prowadza slekecje a co za tym idzie
                      ksztaltuja strukture genetyczna grupy.

                      Innymi slowy kobieta moze tego nie wiedziec ale jest naistotniejszym elementem
                      ludzkich spoleczenstw.
                      Zwróccie uwage ze niby rzadza mezczyzni(Mala grupa samców ALFA) ale to mezczyzni
                      w najwiekszych iloesciach ryzykuja zycie w obronie gupy(bronia kobiet), jest
                      oczywistym ze strata paru mezczyzn nie jest tak dotkliwa jak strata kobiet.
                • abaddon_696 Re: Agresja kobiet 12.10.05, 16:07
                  Przecież jest wiele innych sposobów w jaki
                  > e
                  > można uwolnić negatywne emocje. Sport jest jednym z nich, niestety wymaga
                  troch
                  > ę
                  > wysiłku.

                  Beeeeep! Zły argument. Badania wykazały, że sport wywołuje jeszcze większą
                  agresję. Zresztą, jako że z aktywnością fizyczną jest u mnie całkiem dobrze,
                  mogę to potwierdzić; np. po kilkugodzinnej grze w kosza wcale nie jestem
                  bardziej pokojowo nastawiony do świata:)
                  Pozdrawiam
                  • snegnat Re: Agresja kobiet 12.10.05, 16:14
                    > Beeeeep! Zły argument. Badania wykazały, że sport wywołuje jeszcze większą
                    > agresję. Zresztą, jako że z aktywnością fizyczną jest u mnie całkiem dobrze,
                    > mogę to potwierdzić; np. po kilkugodzinnej grze w kosza wcale nie jestem
                    > bardziej pokojowo nastawiony do świata:)

                    Ale ja tu mam na myśli sport dla zabawy, gdzie nikt nie liczy punktów i nie
                    mierzy czasu:)

                    Pozdrawiam.
                  • baltazarus Re: Agresja kobiet 13.10.05, 12:31
                    "Badania wykazały, że sport wywołuje jeszcze większą
                    agresję."
                    Co Ty powiesz? Ja po rowerze czy grze w "nogę" czuję wyładowany z "negatywnej
                    energii". Nie graj w kosza to sport hip-hopowców, "slamsiaków" i dresiarzy, nic
                    dziwnego, że wywołuje agresję, he, he. Pozdrawiam.
    • evita_duarte Re: Agresja kobiet 12.10.05, 17:48
      Agresja w ogole wzrasta wsrod nastolatkow. Dlaczego zatem artykul traktuje
      wylacznie o dziewczynkach, czyzby agresja chlopcow byla do zaakceptowania???
    • bleman Re: Agresja kobiet 12.10.05, 22:12
      Agresja u kobiet jest niewskazana, ze wzgledu na ich czestrze obcowanie z dziecmi.
      Natomias moze to sie wydac dziwne ale pewien poziom agresji u mezczyzn jest
      niezbedny wlasnie dla obrony kobiet...i nie chodzi tu o obrone konkretnej
      kobiety ale kobiet jako podstawy spoleczenstwa...czyli spoleczenstwa jako takiego.
      Bez agresji nie ma szans na obrone , na agresje trzeba odpowiedziec agresja.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Agresja kobiet 12.10.05, 23:24
        bleman napisał:
        > Agresja u kobiet jest niewskazana, ze wzgledu na ich czestrze obcowanie z dziec
        > mi.

        Napisałeś 3 rzeczy nieoczywiste:

        1. Dlaczego uważasz, że pisze się: "częstrze"?

        2. Dlaczego uważasz, że kobiety częściej obcują z dziećmi?

        3. Dlaczego uważasz, że w obcowaniu z dziećmi dawanie upustu agresji jest
        niewskazane?
        • kocia_noga Re: Agresja kobiet 13.10.05, 08:29
          anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

          > bleman napisał:
          > > Agresja u kobiet jest niewskazana, ze wzgledu na ich czestrze obcowanie z
          > dziec
          > > mi.
          >
          > Napisałeś 3 rzeczy nieoczywiste:
          >
          > 1. Dlaczego uważasz, że pisze się: "częstrze"?
          >
          > 2. Dlaczego uważasz, że kobiety częściej obcują z dziećmi?
          >
          > 3. Dlaczego uważasz, że w obcowaniu z dziećmi dawanie upustu agresji jest
          > niewskazane?


          Dodam czwartą :
          dlaczego uważasz, że agresja to tylko bezpośrednia przemoc fizyczna?
          • bleman Re: Agresja kobiet 13.10.05, 18:42
            > dlaczego uważasz, że agresja to tylko bezpośrednia przemoc fizyczna?

            A gdzies tak napisalem ?

            Poza tym oczywiste ejst ze kobieta nie powinna stosowac przemocy sychicznej,
            wlasnie ze wzgledu ze czesciej zajmuje sie dziecmi.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Agresja kobiet 14.10.05, 08:02
              bleman, koleżko, nie odpowiedziałeś mi. Coś chyba ja za trudne pytania zadaję.
              Żaden koleś nie chce na nie odpowiadać.
        • bleman Re: Agresja kobiet 14.10.05, 17:56
          > 2. Dlaczego uważasz, że kobiety częściej obcują z dziećmi?

          To chyba oczywiste ze w wiekszosci krajow kobiety(czy to matka czy
          przedszkolanka) spedzaja wiecej czasu z dziecmi.

          > 3. Dlaczego uważasz, że w obcowaniu z dziećmi dawanie upustu agresji jest
          > niewskazane?

          Bo moze im zaszkodzic, w sensie fizycznym badz psychicznym, ograniczajac ich
          mozliwosci rozwoju i sprawnego funkcjonowania w grupie.
      • lolyta Re: Agresja kobiet 12.10.05, 23:30
        > Agresja u kobiet jest niewskazana, ze wzgledu na ich czestrze obcowanie z dziec
        > mi.

        w przeciwienstwie do mezczyzn, ktorych zadaniem, jak wiadomo, jest splodzic dzieci i zniknac.

        >pewien poziom agresji u mezczyzn jest
        > niezbedny wlasnie dla obrony kobiet..

        Nie spotkalam sie w zyciu z sytuacja w ktorej mezczyzna broni kobiety przed agresja innej
        kobiety.

        Byc moze (ale sobie nie przypominam) spotykalam sie z sytuacja kiedy mezczyzna broni kobiete
        przed agresja innego mezczyzny, ale - gdyby ten pierwszy i w ogole kazden jeden mezczyzna
        nie byl agresywny to agresywna obrona tez by nie byla pottrzebna.

        Natomiast nieraz spotykalam sie z sytuacja w ktorej dwoch panow spuszca sobie nawzajem
        wpier..l z powodu jakiejs pani. Tylko, ze ona ani o to nie prosi, ani tego nei potrzebuje, ani jej
        to nie uszczesliwia. Raczej zenuje.

        ..i nie chodzi tu o obrone konkretnej
        > kobiety ale kobiet jako podstawy spoleczenstwa...czyli spoleczenstwa jako takie
        > go.

        znaczy sie przed kim tej podstawy spoleczenstwa bronia? przed kosmitami?
        • bleman Re: Agresja kobiet 12.10.05, 23:49
          > znaczy sie przed kim tej podstawy spoleczenstwa bronia? przed kosmitami?

          Przed innymi grupami, to oczywiste.

          Byc moze (ale sobie nie przypominam) spotykalam sie z sytuacja kiedy mezczyzna
          > broni kobiete
          > przed agresja innego mezczyzny, ale - gdyby ten pierwszy i w ogole kazden jeden
          > mezczyzna
          > nie byl agresywny to agresywna obrona tez by nie byla pottrzebna.

          Chciala bys zyc w spoleczenstwie gdzie nie ma agresji, otoczonym przez
          spoleczenstwa i grupy w ktore sysponuja agresywnymi osobami ?

          Ten problem to cos w stylu, "fajnie by bylo gdyby nikt nie mial broni" tylko ze
          bron jest i wiekszosc ja ma, ten kto by sie pierwszy rozbroil zostal by zniszczony.
          • lolyta Re: Agresja kobiet 13.10.05, 02:04
            Hm, znaczy sie - agresja jest potrzebna bo jest agresja. Zaiste, trudno o lepszy ku.. powod.
          • nihiru Re: Agresja kobiet 13.10.05, 09:33
            > Chciala bys zyc w spoleczenstwie gdzie nie ma agresji, otoczonym przez
            > spoleczenstwa i grupy w ktore sysponuja agresywnymi osobami ?


            Haloooo! Tu ziemia! Nie żyjemy już w jaskiniach! Mamy XXI wiek!
            Sytuacja "trochę" się zmieniła!
            To żę ewolucja nie nadąża to nie nasza wina!
            • bleman Re: Agresja kobiet 13.10.05, 18:41
              no...i ?
              Myslisz ze w dzisiajszych czasach wojna jest "czysta" pozbawiona agresji ?

              Np. Zobacz co zrobili agresywni Niemcy nieagresywnym Zydom, albo jak zachowali
              sie "nieagresywni " holendrzy w bośni.

              Wszysto obecnie jest podobne jak 1000lat temu, jedynie sposoby zabijania sie
              zmienily.
              • nihiru Re: Agresja kobiet 14.10.05, 10:55
                Zarówno Ty jak i snegat przedstawiliście zupełnie nieadekwatne przykłady.

                Twierdziłeś, że agresja jest potrzebna mężczyznom do obrony kobiet, a jako
                przykład podałeś Holokaust (snegat - konflikt palestyński). Wytłumaczcie mi, w
                jaki sposób te wojny mają się do obrony kobiet.
                Gdybyście podali mi jakiś przykład, że powiedzmy Niemcy mordowali polskie
                kobiety, a Polacy tychże kobiet bronili, to przykład miałby jakiś sens. A sami
                wiecie bardzo dobrze, że zupełnie nie o to w tych wojnach chodziło.

                W gruncie rzeczy, te przykłady świadczą przeciwko Waszej tezie, a potwierdzają
                to co napisała lolyta: to właśnie męska agresja i nieumiejętność innego niż
                siłowy sposobu rozwiązywania konfliktów są przyczyną wojen.
                Gdyby mężczyźni nie byli agresywni, nikogo nie trzeba by było przed nimi bronić.
                • bleman Re: Agresja kobiet 14.10.05, 17:54
                  Nie rozumiesz ze narod = kobiety, mezczyzni sa znacznie mniej isotni!!, narod
                  gdzie 70% to kobiety przetrwa z latwoscia , natomiast narod z 70% mezczyzn
                  wyginie.

                  Nie rozumiesz ze mezczyzni broniac "narodu" badz innej grupy, bronia swoje
                  zasoby reprodukcyjne , czyli kobiety?

                  P.S.
                  Zydzi juz dawno toz aowazyli i bycie Zydem dziedziczy sie po matce. ;-)
                • snegnat Re: Agresja kobiet 14.10.05, 20:07
                  >Chciala bys zyc w spoleczenstwie gdzie nie ma agresji, otoczonym przez
                  > spoleczenstwa i grupy w ktore sysponuja agresywnymi osobami ?


                  >Haloooo! Tu ziemia! Nie żyjemy już w jaskiniach! Mamy XXI wiek!
                  >Sytuacja "trochę" się zmieniła!

                  Moja wypowiedź była odpowiedzią na Twój tekst. Ja nigdzie nie napisałem, że
                  agresja jest potrzebna żeby bronić kobiety. Ja stwierdziłem, że bez agresji, a
                  przynajmniej pewnego jej poziomu, społeczeństwo nie jest w stanie przetrwać w
                  takich warunkach w jakich znajduje się Izrael. Gdyby żydzi się rozbroili to już
                  dawno zniknęliby z mapy.

                  >W gruncie rzeczy, te przykłady świadczą przeciwko Waszej tezie, a potwierdzają
                  > to co napisała lolyta: to właśnie męska agresja i nieumiejętność innego niż
                  > siłowy sposobu rozwiązywania konfliktów są przyczyną wojen.
                  > Gdyby mężczyźni nie byli agresywni, nikogo nie trzeba by było przed nimi bronić

                  Po pierwsze wojna wybucha gdy nie ma już innej możliwości rozwiązania konfliktu.
                  Wojna to nic innego jak przedłużenie polityki. Drugiej wojny światowej by nie
                  było gdyby Polski rząd zgadzał się na wszystkie żądania niemieckie. Taka Austria
                  uniknęła w ten sposób wojny;)

                  Po drugie wszyscy ludzie mają w sobie pewien poziom agresji a mężczyźni po
                  prostu nie mają oporów z jej ujawnianiem. Choć ostatnio kobiety też pozwalają
                  sobie na zachowania agresywne. O tym jest ten wątek;)

                  >Wytłumaczcie mi, w
                  > jaki sposób te wojny mają się do obrony kobiet.

                  Te wojny nie mają nic wspólnego z obroną kobiet. Nigdzie nigdy nie pisałem, że
                  jakikolwiek związek z tym mają.

                  Pozdrawiam:)
                  • lolyta Re: Agresja kobiet 14.10.05, 22:24
                    > Po pierwsze wojna wybucha gdy nie ma już innej możliwości rozwiązania konfliktu

                    nie, wojna wybucha, kiedy mezczyzni sie nudza.
                    • snegnat Re: Agresja kobiet 14.10.05, 22:51
                      > nie, wojna wybucha, kiedy mezczyzni sie nudza.

                      Bo biedne kobiety nie mają żadnego wpływu na politykę państwa w którym
                      mieszkają. Przydały by się prawa wyborcze dla kobiet…hmm… zaraz… przecież
                      kobiety już mają prawa wyborcza. Dziwne… z tego wynikałoby, że mają wpływ na to
                      kto rządzi. Czyli jednak wojna nie wybucha dlatego, że mężczyźni się nudzą tylko
                      dlatego, że rząd wybrany przez obywateli prowadzi konkretną politykę.

                      Jeżeli by przyjąć, że wojnę prowadzą tylko państwa rządzone przez mężczyzn i
                      tylko dlatego, że mężczyzną się nudzi to taka np. Margaret Thatcher musi być
                      facetem. Heh.. nieźle jej się udało wszystkich oszukać;)

                      Ps. Gratuluje wiedzy z zakresu polityki i ekonomii skoro według Ciebie wojny
                      wybuchają gdy mężczyźni się nudzą:)
                      • lolyta Re: Agresja kobiet 15.10.05, 01:32
                        > Bo biedne kobiety nie mają żadnego wpływu na politykę państwa w którym
                        > mieszkają. Przydały by się prawa wyborcze dla kobiet?hmm? zarazR
                        > 30; przecież
                        > kobiety już mają prawa wyborcza. Dziwne? z tego wynikałoby, że mają wpływ
                        > na to
                        > kto rządzi. Czyli jednak wojna nie wybucha dlatego, że mężczyźni się nudzą tylk
                        > o
                        > dlatego, że rząd wybrany przez obywateli prowadzi konkretną politykę.

                        sorry gosciu ale to jest o niebo bardziej naiwne stwierdzenie ze "gdyby nie bylo agresji to nie
                        potrzeba by bylo agresji dla odpierania agresji".

                        > Jeżeli by przyjąć, że wojnę prowadzą tylko państwa rządzone przez mężczyzn i
                        > tylko dlatego, że mężczyzną się nudzi to taka np. Margaret Thatcher musi być
                        > facetem. Heh.. nieźle jej się udało wszystkich oszukać;)

                        w swiecie w ktorym dookola panuja meskie zasady gry jedna kobieta nie ma innej mozliwosci
                        niz te zasady przyjac, panie logiczny.

                        > Ps. Gratuluje wiedzy z zakresu polityki i ekonomii skoro według Ciebie wojny
                        > wybuchają gdy mężczyźni się nudzą:)

                        nie trzeba wielkiej domyslnosci zeby stwierdzic, ze ta przyczyna nie ma nic wspolnego ani z
                        polityka, ani z ekonomia... polityka i ekonomia to nie sa jedyne czynniki rzadzace swiatem.
                        Wiekszosc ludzi idacych do wyborow nie ma, nieprawdaz, szerszego pojecia ani o jednym, ani o
                        drugim, wiec to nie sa kryteria, wedlug ktorych wybieraja rzad, ani mezczyzni, ani kobiety, a
                        jesli twierdzisz inaczej, to teraz ja gratuluje...
                        • snegnat Re: Agresja kobiet 15.10.05, 11:05
                          > sorry gosciu ale to jest o niebo bardziej naiwne stwierdzenie ze "gdyby nie byl
                          > o agresji to nie
                          > potrzeba by bylo agresji dla odpierania agresji".

                          Ja w żadnym miejscu nie napisałem, że agresja jest potrzebna dla samego bycia.
                          Oczywiste jest, że gdyby nikt na świecie nie był agresywny, to agresji by nie
                          było. Jednak Ty twierdzisz, że to mężczyźni są agresywni i to oni z nudów wojny
                          wypowiadają. Zapominasz o tym, że kobiety też są agresywne.

                          > w swiecie w ktorym dookola panuja meskie zasady gry jedna kobieta nie ma innej
                          > mozliwosci
                          > niz te zasady przyjac, panie logiczny.

                          Aha, rozumiem. Czyli to, że kobiety coraz częściej ujawniają swoją agresję jest
                          winą tego, że mężczyźni są agresywni. No czyli któraś z osób wypowiadających się
                          w tym wątku miała rację twierdząc, że kobiety naśladują mężczyzn.

                          > nie trzeba wielkiej domyslnosci zeby stwierdzic, ze ta przyczyna nie ma nic wsp
                          > olnego ani z
                          > polityka, ani z ekonomia... polityka i ekonomia to nie sa jedyne czynniki rzadz
                          > ace swiatem.
                          > Wiekszosc ludzi idacych do wyborow nie ma, nieprawdaz, szerszego pojecia ani o
                          > jednym, ani o
                          > drugim, wiec to nie sa kryteria, wedlug ktorych wybieraja rzad, ani mezczyzni,
                          > ani kobiety, a
                          > jesli twierdzisz inaczej, to teraz ja gratuluje...

                          Ja nie twierdzę, że wyborcy mają jakiekolwiek pojęcie o polityce i ekonomii. Ja
                          twierdzę, że wojna wybucha gdy są ku temu jakieś konkretne powody a nie dlatego,
                          że mężczyźni się nudzą.
                          • lolyta Re: Agresja kobiet 16.10.05, 02:50
                            > Jednak Ty twierdzisz, że to mężczyźni są agresywni i to oni z nudów wojny
                            > wypowiadają. Zapominasz o tym, że kobiety też są agresywne.

                            nie, nie napisalam ze to mezczyzni sa agresywni a kobiety nie. Napisalam TYLKO o wywolywaniu
                            wojen. I to sa slowa zacytowane z wypowiedzi pewnego mezczyzny...

                            Aha, rozumiem. Czyli to, że kobiety coraz częściej ujawniają swoją agresję jest
                            > winą tego, że mężczyźni są agresywni. No czyli któraś z osób wypowiadających si
                            > ę
                            > w tym wątku miała rację twierdząc, że kobiety naśladują mężczyzn.

                            A, nie rozumiesz, co innego nasladownictwo z wlasnej woli a co innego przymus dostosowania
                            sie. Mlodziezowe gangi to jedno, a kobieta prowadzaca polityke w meskim swiecie to drugie.

                            > Ja nie twierdzę, że wyborcy mają jakiekolwiek pojęcie o polityce i ekonomii.

                            to po co ta gadka o prawach wyborczych??????????

                            > Ja twierdzę, że wojna wybucha gdy są ku temu jakieś konkretne powody

                            A jak dla mnie to powody sa nieraz naciagane i wymyslane. Ot, szukanie pretekstu niczym w
                            kawalach o zajacu i niedzwiedziu i tyle.

                            > a nie dlatego
                            > że mężczyźni się nudzą.

                            Polecam reklamy armii amerykanskiej w telewizorni. ("nie pozwol zeby ksiega twojego zycia
                            pozostala niezapisana" i tak dalej w ten desen, wszystko tak strasznei kul i w ogole ze kazdy
                            kto sie czuje mezczyzna powinien sie choc troche z chlopakami na tych reklamach utozsamiac)
                            Jestem gleboko, gleboko przekonana ze tworza je ludzie, ktorzy wczesniej wydali setki tysiecy
                            jesli nei miliony dolcow na to, zeby DOKLADNIE wyczaic co mlodym mezczyznom w duszy gra
                            zeby ich odpowiednio do wziecia takiej fuchy podejsc i trafic w dziesiatke jesli chodzi o ich
                            oczekiwania wzgledem zycia, ich budowanie tozsamosci, ich marzenia etc. I wiesz, w tych
                            reklamach nie ma ani krztyny agresji, jest raczej duch bohaterstwa, braterstwa,
                            odpowiedzialnosci, poczucia misji i takie tam pierdoly. Dlatego nie stawiam znalku rownosci
                            miedzy naglym wybuchem czyjejs agresji a wojna, to dwie rozne bajki. I w zwiazku z tym,
                            przepraszam, ale sceptycznie podchodze do Twoich przekonan.
                            • snegnat Re: Agresja kobiet 16.10.05, 11:29
                              > nie, nie napisalam ze to mezczyzni sa agresywni a kobiety nie. Napisalam TYLKO
                              > o wywolywaniu
                              > wojen. I to sa slowa zacytowane z wypowiedzi pewnego mezczyzny...

                              Skoro to był cytat to warto by dać apostrofy. Miło też by było gdybyś napisała
                              kogo cytujesz:)

                              > to po co ta gadka o prawach wyborczych??????????

                              Nie trzeba mieć pojęcia o polityce i ekonomii żeby móc głosować. Dlatego
                              spokojne, pokojowo nastawione do świata kobiety mogą w wyniku głosowania wybrać
                              takich polityków, którzy nie zaczną się nudzić.

                              > A jak dla mnie to powody sa nieraz naciagane i wymyslane. Ot, szukanie pretekst
                              > u niczym w
                              > kawalach o zajacu i niedzwiedziu i tyle.

                              Cała dyskusja nie ma sensu gdyż Ty mnie nie przekonasz do tego, że mężczyźni z
                              nudów wypowiadają wojny, a ja Ciebie do tego, że przyczyna wybuchu wojny jest
                              głębsza.

                              > Polecam reklamy armii amerykanskiej w telewizorni. ("nie pozwol zeby ksiega two
                              > jego zycia
                              > pozostala niezapisana" i tak dalej w ten desen, wszystko tak strasznei kul i w
                              > ogole ze kazdy
                              > kto sie czuje mezczyzna powinien sie choc troche z chlopakami na tych reklamach
                              > utozsamiac)
                              > Jestem gleboko, gleboko przekonana ze tworza je ludzie, ktorzy wczesniej wydali
                              > setki tysiecy
                              > jesli nei miliony dolcow na to, zeby DOKLADNIE wyczaic co mlodym mezczyznom w d
                              > uszy gra
                              > zeby ich odpowiednio do wziecia takiej fuchy podejsc i trafic w dziesiatke jesl
                              > i chodzi o ich
                              > oczekiwania wzgledem zycia, ich budowanie tozsamosci, ich marzenia etc.

                              Takie reklamy zawsze były. Przecież jakoś do wojska zachęcić trzeba, ale skoro
                              wspominasz o armii amerykańskiej to nie zapominaj, że służą w niej także kobiety.

                              I wiesz
                              > , w tych
                              > reklamach nie ma ani krztyny agresji, jest raczej duch bohaterstwa, braterstwa,
                              >
                              > odpowiedzialnosci, poczucia misji i takie tam pierdoly.

                              Dla Ciebie to są pierdoły dla kogoś innego będą to ważne w życiu wartości. Nie
                              każdy widzi tylko czubek własnego nosa.

                              Dlatego nie stawiam zna
                              > lku rownosci
                              > miedzy naglym wybuchem czyjejs agresji a wojna, to dwie rozne bajki.

                              Tego to ja już nie rozumiem. Przecież cały czas dyskutujemy o tym, że mężczyźni
                              są agresywni, do tego dochodzi znudzenie i wybucha wojna. A Ty teraz piszesz, że
                              nie stawiasz znaku równości?? To jak to w końcu jest z tą wojną? Wybucha z nudów
                              czy z głębszych powodów?

                              I w zwiazk
                              > u z tym,
                              > przepraszam, ale sceptycznie podchodze do Twoich przekonan.

                              Nie przepraszaj. Masz prawo do własnych poglądów:)
                              • lolyta Re: Agresja kobiet 17.10.05, 02:39
                                Poniewaz doszlismy do tego ze mamy rozne poglady i na tym staniemy, wyprostuje tylko pare szczegolow formalnych:

                                > Skoro to był cytat to warto by dać apostrofy. Miło też by było gdybyś napisała
                                > kogo cytujesz:)

                                cytata padla w radiu ze szesc lat temu, cytowany byl jakis maz stanu czy inny mysliciel, no nie pamietam, wazne tutaj jest wylacznie to ze to nie ja jako kobieta to se wymyslilam w imieniu mezczyzn.

                                > Takie reklamy zawsze były. Przecież jakoś do wojska zachęcić trzeba, ale skoro
                                > wspominasz o armii amerykańskiej to nie zapominaj, że służą w niej także kobiety.

                                niewielki procent, a reklamy sa skierowane do mezczyzn i to mezczyzni sa w nich przedstawieni. Jak sie jakas kobieta zalapie to git, ale to nie ona jest grupa docelowa.

                                > Dla Ciebie to są pierdoły dla kogoś innego będą to ważne w życiu wartości.

                                ok, skasujmy slowo "pierdoly" bo zupelnie przekreciles to co napisalam przez nie. Nie chodzi mi o to, ze te wartosci sa niewazne tylko o to, ze _w ogole_ tam nie ma agresji, zabijania, przemocy, one sa nastawione na obudzenie zupelnie innych tesknot w czlowieku.

                                > Nie
                                > każdy widzi tylko czubek własnego nosa.

                                a czy ja mowie ze kazdy, albo ze ja? tylko ze dla mnei bohaterstwo niekoniecznie rowna sie pojscie na wojne bedac uzbrojonym po zeby. Odpowiedzialnosc za innych - OK. Przekaz: "jestes odpowiedzialny/a - idz do wojska" - rowna sie pieprzenie kotka za pomoca mlotka. Dla mnie.
                                • lolyta kontekst tego cytatu 17.10.05, 02:53
                                  moge natmiast podac.
                                  Rzeczony pan - jak wspomnialam, nazwiska nei pamietamm ale byl to postac majaca wplyw na opinie publiczna - opowiadal jak to w czasach mlodosci jakis egzamin zdawal na studiach czy inna prace zaliczal, rzecz wlasnie w jakims stopniu dotyczla przyczyn wybuchow wojen i powyliczal tam te wszystkie czynniki ktore Ty wymieniles i jego profesor czy inny mentor mu wlasnie powiedzial "bardzo dobrze napisane, ale jak bedziesz starszy to zrozumeisz, ze wojny powstaja gdy mezczyzni sie nudza." I bardzo mi to w pamiec zapadlo bo niedlugo wczesniej wlasnie sobei taka symulacje w wyobrazni przeprowadzilam nt. jakby to bylo gdyby agresja byla faux pas na gruncie zarowno towarzyskim jak i miedzynarodowym i wyszlo mi, ze w istocie panow by zaczelo najnormalniej roznosic, bo jakos sie beda chcieli wykazac.
                                • snegnat Re: Agresja kobiet 17.10.05, 11:16
                                  > cytata padla w radiu ze szesc lat temu, cytowany byl jakis maz stanu czy inny m
                                  > ysliciel, no nie pamietam, wazne tutaj jest wylacznie to ze to nie ja jako kobi
                                  > eta to se wymyslilam w imieniu mezczyzn.

                                  Dobrze, rozumiem. W takim razie nie zgadzam się z tym panem. Ja jestem mężczyzną
                                  a jeszcze nigdy z nudów nie stałem się agresywny.

                                  > niewielki procent, a reklamy sa skierowane do mezczyzn i to mezczyzni sa w nich
                                  > przedstawieni. Jak sie jakas kobieta zalapie to git, ale to nie ona jest grupa
                                  > docelowa.

                                  Bo nawet gdy w społeczeństwie istnieje równouprawnienie, to mężczyźni są milej
                                  widziani w wojsku:) Wyjątkiem tu może być Izrael, ale tam biorą każdego bo ich
                                  tam w ogóle mało jest:)

                                  > ok, skasujmy slowo "pierdoly" bo zupelnie przekreciles to co napisalam przez ni
                                  > e. Nie chodzi mi o to, ze te wartosci sa niewazne tylko o to, ze _w ogole_ tam
                                  > nie ma agresji, zabijania, przemocy, one sa nastawione na obudzenie zupelnie in
                                  > nych tesknot w czlowieku.

                                  Gdyby w takiej reklamie pokazano walkę to niewiele osób wstąpiło by do wojska. A
                                  przecież reklama ma zachęcać. Tak samo jest z reklamami proszków do prania,
                                  jeżeli pokazali by koszulę z plamami bo proszek wszystkiego nie doprał, to kto
                                  by kupił taki proszek?

                                  tylko ze dla mnei bohaterstwo niekonieczni
                                  > e rowna sie pojscie na wojne bedac uzbrojonym po zeby.

                                  Wysłanie żołnierzy na wojnę bez odpowiedniego wyposażenia to głupota:)

                                  Odpowiedzialnosc za inny
                                  > ch - OK. Przekaz: "jestes odpowiedzialny/a - idz do wojska" - rowna sie pieprze
                                  > nie kotka za pomoca mlotka. Dla mnie.

                                  I znowu powrót do reklamy. Gdyby pojawiły się tam słowa… jesteś odpowiedzialny
                                  zostań w domu i zatroszcz się o rodzinę, to spadła by ilość chętnych. A przecież
                                  nie o to chodzi.

                                  Piękny był by świat pozbawiony wojen i agresji. Niestety to jest utopia, której
                                  się nie osiągnie bo zawsze pojawi się jakiś bandyta, który napadnie cię na ulicy
                                  lub jakiś polityk, który odmówi gdy grzecznie poprosisz go o oddanie kontroli
                                  nad państwem w obce ręce:)
                    • bleman Re: Agresja kobiet 15.10.05, 12:38
                      > nie, wojna wybucha, kiedy mezczyzni sie nudza.

                      Poczytaj Clausewitza, albo jakies inne opracowania na temat wojen lub polityki.

                      Nawet takie wyprawy krzyzowe nie wybuchly z nudow.
                      Malo ktora wojna wybuchla z nudow, predzej poszlo o...kase i wplywy.

                      Z nudow i braku zajecia to mlodzi mezczyzni(np. w starozytnej grecji) zostawali
                      najemnikami, ale to nie najemnicy wywoluja wojny.
            • snegnat Re: Agresja kobiet 13.10.05, 21:48
              > Haloooo! Tu ziemia! Nie żyjemy już w jaskiniach! Mamy XXI wiek!
              > Sytuacja "trochę" się zmieniła!

              To trochę to bardzo mała zmiana. Nie chciałbym być na miejscu obywateli Izraela,
              gdyby rząd postanowił, że całkowicie się rozbroją:) Pewnie Palestyńczycy do
              spółki z innymi kolegami w wierze, przeprowadziliby holokaust 2, czyli powtórkę
              z rozrywki:)
        • kocia_noga Re: Agresja kobiet 13.10.05, 08:32
          lolyta napisała:
          > Nie spotkalam sie w zyciu z sytuacja w ktorej mezczyzna broni kobiety przed
          agr
          > esja innej
          > kobiety.
          >
          > Byc moze (ale sobie nie przypominam) spotykalam sie z sytuacja kiedy
          mezczyzna
          > broni kobiete
          > przed agresja innego mezczyzny, ale - gdyby ten pierwszy i w ogole kazden
          jeden
          > mezczyzna
          > nie byl agresywny to agresywna obrona tez by nie byla pottrzebna.
          >


          Właśnie.Mężczyzna czasem broni kobiety przed innym mężczyzną , ale częściej
          jest wobec niej agresorem.
          • vito77 Re: Niestety dla kobiet agresja kobiet skierowana 13.10.05, 09:12
            "Dwa lata temu całą Polskę zaszokowały informacje o lubelskim gangu nastolatek,
            które napadały na studentki."

            Niestety dla kobiet agresja dla kobiet skierowana jest najcześciej przeciwko
            innym kobietom. Potwierdzają to akta policyjne. W agresji duże znaczenie ma
            siła fizyczna szczególnie u młodzieży, a tu statystyczny mężczyzna jest
            znacznie silniejszy niz kobieta.
            Podobno antropolodzy trochę się dziwią tej dysproporcji. U niektórych małp
            samica jest równie silna jak samiec.
            Tak na marginesie to podobno jak policjanci złapia agresywne nastolatki to dają
            im większy "wycisk" niż facetom.

            Ponadto nie wiem czym tu się podniecać z tą agresją u kobiet jest to złe
            zachowanie tak jak u męzczyzn. Ktoś zarzucił że rodzice nauczycielki zrobili
            jej krzywdę wychowując ja za "dobrze". Niezła brednia.
            Tylko że te agresywne dziewczyny mają szansę skończyć jako narkomanki, w
            więzieniu, poprawczaku, bez wykształcenia, z niechcianymi dziećmi zrobionymi
            przez równie agresywnych mężczyzn, którzy sami będą je bić w przypływie
            frustracji - rodzice ich będą "zadowoleni" i powinni wspierać takie zachowania.
            Nauczycielka po prostu nie ma podejścia pedagogicznego a nie to że została za
            dobrze wychowana.

            Albo powinna prześć przeszkolenie w tym zakresie albo jak sie nienadaje nie ma
            odpowiednich cech charakteru, to powinna zmienić pracę.
            • kocia_noga Re: Niestety dla kobiet agresja kobiet skierowana 13.10.05, 09:34
              Zgadzam się z tym , co napisałeś.Dodam , że kariera dresiarza również nie
              zapowiada się bajkowo.
              A co do tej agresji , to przyczepię się trochę do pielęgniarek , skoro temat
              jest na tapecie.Pisałam już w innym wątku o pielęgniarkach pediatrycznych.Brak
              kontroli wystarczy żeby niektórzy ludzie rozhulali się i wyżywali na słabszych.
              Kobiety uważano za " z natury" pozbawione agresywności , więc takie
              pielęgniarki były poza podejrzeniami - to jest ten sam problem , co w przypadku
              oddawania dzieci pod opiekę matce w wypadku rozwodu , co w przypadkach
              ujawnianych dzięki kamerom video znęcania się nad dziećmi wynajętych opiekunek
              itd itp.Mam nadzieję ,że kiedyś dojdzie do powszechnej świadomości ,że kobiety
              nie różnią się od mężczyzn zbytnio.Tez potrzebuja kontroli , nie posiadaja
              instynktu co im czegos zabroni albo nakaże.
              Wystarczy moim zdaniem motywacja - jasne kary i nagrody.
              Pamiętam za czasów komuny pielęgniarki - bardzo często były to chamidła
              pozbawione wrażliwości .Myślałam wtedy tak : to sprawa wychowania ,
              pochodzenia , trudno , trzeba to znosić. W prywatnych gabinetach były inne
              osoby - taktowne , starające się - myslałam , ze sa to dobrane najlepsze z
              najlepszych .Gdy prywatne lecznictwo upowszechniło się nastąpiła cudowna
              metamorfoza- nagle chamidła, nawet stare chamidła , w krótkim czasie wyuczyły
              się innych zachowań.To mi dało do myslenia.
              Gadanie ,że mężczyzna musi gwałcić i bić, bo taka jego testosteronowa natura
              jest z tej samej gó..anej bajki co opowieści ,że pielęgniarki pediatryczne sa
              z natury opiekuńcze i łagodne i nie trzeba im szczególnej kontroli , bo im
              progesteron nie pozwoli poznęcac się nad dzieckiem.
      • shanthi Re: Agresja kobiet 13.10.05, 18:04
        bleman napisał:
        > Bez agresji nie ma szans na obrone , na agresje trzeba odpowiedziec agresja.


        Lepiej zeby kobieta sama sie bronila, zwlaszcza, ze to mazczyzni sa najczesciej
        agresorami.
    • panismok Re: Agresja kobiet 13.10.05, 21:01
      Tak sobie czytam i czytam, i zastanawiam się, czy agresja nie jest po
      prostu "przegiętą", udawaną asertywnością? Mężczyzna czy kobieta, którzy mają
      dobrze określone własne granice, nie muszą być agresywni. To raczej osoby
      niepewne siebei, zagubione, i w gruncie rzeczy przestraszone życiem sięgają po
      przemoc. I pewnie takiesą właśnie te nastolatki -płci obojga. Zauważanie
      jedynie"żeńskiej" agresji wydaje mi sie błędem. Ale myślę, że ten
      paskudny "anielski" wzorzec tylko tym "małym diablicom" szkodzi. Chłopcy
      przynajmniej mogą liczyć na trochę pobłażliwości w swoim "szaleństwie",
      dziewczynki orpócz zagubienia i strachu dostają jeszcze ogólną pogardę
      otoczenia. Dodam, ze pogardę trwałą - z pewnością młodej kobiecie bardziej sie
      pamięta np. młodzieńcze wybryki z marihuaną niż młodemu mężczyźnie.
      Nie podzielam Waszego lęku przed "strasznymi" debilnymi i okrutnymi
      nastolatkami. Pewne idiotyczne zachowania są naturalne w tym wieku, a im
      większa swoboda, tym głupsze wybryki...
      A ta "swoboda" czy raczej brak wyraźnych granic, powstaje na linii rodzice-
      dzieci. Rodzice sami nie umieją swoich "granic" pilnować, więc jakby mieli
      nauczyć tego dzieci? Sami nie mają sprecyzowanych wartości, zasad, pomysłu na
      życie, więc skąd ten pomysł mają brać "diablice"?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka