Dodaj do ulubionych

bledy polskich feministek

16.11.05, 13:01
jakie bledy w dzilalnosci polskich feministek zauwazacie?

moim zdaniem najwiekszym jest pogarda dla prostych kobiet /glupie
pielegniarki nie sa swiadome, ze musza pierw zniszczyc patriarchat/ i
niuzasadnione poczucie wyzszosci /pokonczylam gendery, queery etc jaka ze
mnie wielka madralinska/
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: bledy polskich feministek 16.11.05, 13:58
      Ze wszystkiego się tłumaczą i usprawiedliwiają.
      Sa zbyt ugodowo nastawione wobec oponentów. Nie ma sensu szanowanie
      przeciwnika, który nawet nie udaje szacunku dla rozmówcy. Przeciwnika
      dyskutanta należy walić między oczy jeśli posługuje się kłamliwą, obłudną
      demagogią.
      Nie żądają autoryzacji wywiadów i dziennikarz dowolnie kompiluje wypowiedzi.
      Niekiedy widać brak dostosowania języka wypowiedzi do odbiorcy.
      Za mało powołują się na przykłady rozwiązań zachodnich w cywilizowanych
      państwach.
      • bimbalimba Re: bledy polskich feministek 16.11.05, 14:43
        o wlasnie- przeciez najlatwiej dac przyklad rozwiazan zachodnich, ktore okazaly
        sie sukcesem ... a najczesciej feministyczne propozycje brzmia jak wnioski z
        jakiegos plenum spoldzielni zenum
        • kocia_noga Re: bledy polskich feministek 16.11.05, 14:52
          bimbalimba napisał:

          > o wlasnie- przeciez najlatwiej dac przyklad rozwiazan zachodnich, ktore
          okazaly
          >
          > sie sukcesem ... a najczesciej feministyczne propozycje brzmia jak wnioski z
          > jakiegos plenum spoldzielni zenum

          Właściwie nic już nie musze dodawać do wypowiedzi triss .Feministki w Polsce
          zachowują się jak zaszczute .Wszystko jedno , jak sprawy się mają - nie powinny
          tego okazywac , bo dopiero wtedy każdy dres siądzie im na garba.
          • bimbalimba Re: bledy polskich feministek 16.11.05, 14:53
            tzn brak strategii medialnej?
            • totalna_apokalipsa Re: bledy polskich feministek 16.11.05, 15:13
              Mysle, że obecnie jest nie sposób mieć jakąkolwiek strategię w mediach - vide:
              sprawa in vitro ostatnio...
    • zanel Obrażanie sie na rzeczywistość nie ma sensu 16.11.05, 15:06
      PR nie jest wstanie zbudować prawdziwej "feministycznych osobowości", może tylko
      zamalować ją jakimś przyjemniejszym kolorkiem. Jesetście własnie takie jak was
      postrzegają inni, a nie takie jak chciałybyście aby was postrzegali. Skoro
      feministki słyszą setny raz o własnej agresji to lepiej aby wzięły to do swoich
      serduszek.
      • totalna_apokalipsa Re: Obrażanie sie na rzeczywistość nie ma sensu 16.11.05, 15:17
        esetście własnie takie jak was
        > postrzegają inni, a nie takie jak chciałybyście aby was postrzegali...

        Wychowaj tak swoje dziecko, a zobaczysz, że spróbuje samobójstwa i pewnie
        kilkakrotnie...Wychowuj je właśnie tak, że jest taki/taka jak ją postrzegaja
        inni, a nie taki/taka , jaka chciałaby/chcialby być...Na poczatej, jeśli cała
        klasa wybierze sobie Twojego syna/córkę na ofiare- bedzie kopać , buć i ukradnie
        komórke, to powiedz, że jest tak, bo na to zasługuje , tak to widza inni i tak
        dalej...
        • zly_wilk Re: Obrażanie sie na rzeczywistość nie ma sensu 16.11.05, 22:50
          totalna_apokalipsa napisała:

          > esetście własnie takie jak was
          > > postrzegają inni, a nie takie jak chciałybyście aby was postrzegali...
          >
          > Wychowaj tak swoje dziecko, a zobaczysz, że spróbuje samobójstwa
          {ciach}

          Sugerujesz, że powinniśmy wychowywać feministki? Uważasz, że feministki są
          niewychowane?
          Czy Ty masz myśli samobójcze pod wpływem postów czytanych na forum?

          Pozdrawiam -
          • totalna_apokalipsa Re: Obrażanie sie na rzeczywistość nie ma sensu 18.11.05, 10:05
            Jak nauczysz się czytać całe posty, a nie (ciach) i co za tym idzie rozumieć, co
            napisano, to się zgłoś ponownie. Ciach.
    • sar36 A ja... 16.11.05, 21:12
      ... zadam proste - choć być może głupie - pytanie: co (kto) to są feministki?
      • kocia_noga Re: A ja... 16.11.05, 21:15
        Kto?Ja na przykład.
        • sar36 Re: A ja... 16.11.05, 21:40
          A na czym to polega? Proszę o definicję.
          • sar36 Re: A ja... 16.11.05, 21:55
            No i sam sobie odpowiadam...

            Przeczytałem ten wątek:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=31819394
            i ze zdecydowaną większością postulatów autorki... się zgadzam :)
            • evita_duarte Re: A ja... 16.11.05, 22:15
              czyzbys tez byl feminista?
              • sar36 Re: A ja... 16.11.05, 22:50
                No... w każdym razie bardzo lubię kobiety ;)
                • evita_duarte Re: A ja... 16.11.05, 22:52
                  sar36 napisał:

                  > No... w każdym razie bardzo lubię kobiety ;)

                  A feministki to kobiety :) Pzdr.
                  • sar36 Re: A ja... 16.11.05, 23:06
                    A... znaczy się - kobieta, to feministka? Czy feministka to kobieta?
                    Podświadomie stawiam na to drugie ;)

                    Pozdrowienia :)
                    • evita_duarte Re: A ja... 16.11.05, 23:35
                      sar36 napisał:

                      > A... znaczy się - kobieta, to feministka? Czy feministka to kobieta?
                      > Podświadomie stawiam na to drugie ;)
                      >
                      > Pozdrowienia :)



                      Przeciez dokladnie napisalam, ze feministki to kobiety.
                      Wiadomo, ze nie wszystkie kobiety to feministki.
                • feel_good_inc W takim razie... 18.11.05, 01:13
                  sar36 napisał:
                  > No... w każdym razie bardzo lubię kobiety ;)

                  ...z pewnością jesteś lesbijką :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka