bleman
08.12.05, 01:21
Noc jak noc w akademiku, siedze , pisze projekt...ucisk w brzuchu, wstaje
siegam po papier toaletowy z wiewiorka.
Wychodze z pokoju...ok twarz pokerzysty, miarowy krok, nie zwracac na siebie
uwagi...ok idzemy, mijam grupke dres studentow gadajacych z krępymi dres
studentkami nienachalnej urody.
Nikt na mnie nie spojrzal...dobrze jestem niewiedzialny ;-) , napewno nikt nie
zaowazyl pryszcza na policzku i tego ze mam jedna noge krotsza(bo chyba mam ?).
Ide dalej, zakret, za zakretem czesto sa grupki studentow i studentek, ok
nikogo nie ma.
Wchodze do toalety, jak zwykle jestem zaskoczony tym ze ktos z tamtad wychodzi
i jak zwykle patrze na te osobe(dziewczyne, nawet nie brzydka...ale z duza
pupa;-) z przerazeniem w oczach.
Jestem w toalecie, rozgladam sie w poszukiwaniu pustej kabiny, 1 i 3 to moje
ulubione maja wieszaki na papier toaletowy(w pozostlych wieszaki sa
ułamane)...wchodze do 1.
Wieszam papier na wieszaku, noga(wyposazona w klapka ;-) opuszczam deske,
urywam kawalek papieru toaletowego , wycieram deske, wyjatkowo czysta jak
na... deske...w akademiku ;-).
Urywam 3 kolejne kawalki papieru, 2 dluzsze i jeden krótszy. Ukladam je na
desce, cholera jednego mi zwialo na podloge, trzeba urwac nowy.
Siadam, spogladam na swoja stope(moze sie w niej cos zmienilo ?) ... O
Boże!!!, co to jest w kacie kabiny...mysz ? wiem ,ze w akademiku sa karaluchy,
(kolega nawet jednego chodowal w sloiku ale biedaczek(kraluch nie kolega) sie
utopil bo nie nadazal pic mleka), ale myszy... ? Czy to mysz..no biale jest,
ma ogonek..biedna ,ktos ja rozgniotl. Obrzydliwe i ile krwi, nie wiedzialem
,ze myszy tak mocno krwawia, przygladam sie dokladniej.....no tak TAMPON !!!
Dlaczego dziewuchy te tampony musza wszedzie rozrzucac ? pod prysznicami ,
kolo muszli klozetowych ... wszedzie ????
;-)))