Dodaj do ulubionych

Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskiego

11.01.06, 18:15
Hej, jestem studentką filologii angielskiej i mam do Was prośbę o wyrażenie
Waszej opinii na temat reformy języka polskiego polegającej m.in. na
tworzeniu i używaniu żeńskich odpowiedników zawodów mająych jedynie męską
formę gramatyczną lub którycch forma żeńska nie jest tak popularna, np.sędzia-
sędzina, profesor, kierowca - kierowczyni. Będę wdzięczna za każdą opinię:)
P.S. Informacja o wieku i płci mile widziana:)
Obserwuj wątek
    • niedowiarek1 Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 11.01.06, 18:24
      Myślę że na twój post najlepiej odpowie kochanica francuza.Jest w tej
      dziedzinie specjalistką.
      • bleman A wlasnie co tak dlugo KF nie ma na forum ? 11.01.06, 20:43

    • kocia_noga Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 11.01.06, 18:34
      martha_n napisała:

      > Hej, jestem studentką filologii angielskiej i mam do Was prośbę o wyrażenie
      > Waszej opinii na temat reformy języka polskiego polegającej m.in. na
      > tworzeniu i używaniu żeńskich odpowiedników zawodów mająych jedynie męską
      > formę gramatyczną lub którycch forma żeńska nie jest tak popularna, np.sędzia-
      > sędzina, profesor, kierowca - kierowczyni. Będę wdzięczna za każdą opinię:)
      > P.S. Informacja o wieku i płci mile widziana:)




      Płeć : żeńska , wiek zaawansowany .Od lat znana jest forma : ten sędzia (
      mężczyzna ) oraz TA SĘDZIA (kobieta) .Odmieniająca się : ta sędzia, tej sędzi ,
      tej sędzi , tę sędzię , tą sędzią , tej sędzi .
      Sędzina to żona sędziego.

      Skoro studiujesz filologię angielską , warto ,żebyś i to wiedziała. Dodam od
      siebie ,że strasznie mnie wkurza używanie słowa "sędzina" na oznaczenie
      sędzi .
      • kocia_noga Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 11.01.06, 18:53
        KURDE !!! "posłanka" też istnieje od dawna. Polska języka trudna języka ,
        wiem. Zostań przy angielskim.
        • niedowiarek1 Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 11.01.06, 20:01
          mata racja to trudna języka,ale niechaj wszyscy znają że Polacy nie gęsi i
          swojego języka maja :P
      • ggigus hej kocia, co do sedziny, to 13.01.06, 22:03
        jezyk sie zmienia.
        PWN mowi:

        sędzina
        sędzina ż IV, CMs. ~nie; lm D. ~in
        1. pot. «kobieta sędzia»

        2. przestarz. «żona sędziego»

        czyli przestarzale jako ona, dzis potocznie jako kobieta sedzia. A za pare lat
        to bedzie norma i wszyscy o pochodzeniu slowa od zony zapomną(zapomniałam, że
        mam polskie znaki).(Dla mnie np. sędzina jest przede wszystkim żeńskim sędzią).
        Na szczęście.
        pozdrawiam
        • kocia_noga Re: hej kocia, co do sedziny, to 14.01.06, 16:02
          ggigus napisała:

          > jezyk sie zmienia.
          > PWN mowi:
          >
          > sędzina
          > sędzina ż IV, CMs. ~nie; lm D. ~in
          > 1. pot. «kobieta sędzia»
          >
          > 2. przestarz. «żona sędziego»
          >
          > czyli przestarzale jako ona, dzis potocznie jako kobieta sedzia. A za pare lat
          > to bedzie norma i wszyscy o pochodzeniu slowa od zony zapomną(zapomniałam, że
          > mam polskie znaki).(Dla mnie np. sędzina jest przede wszystkim żeńskim
          sędzią).
          > Na szczęście.
          > pozdrawiam


          O! Język przystosowuje się do zwyczajów , wiem , ale nie wiedziałam , że już
          uznano tę formę .Żywy język odrzucił "sędzinę " jako zonę sędziego
          oraz "sędzię - kobietę wykonująca zawód sędziowski" i przychylił się do
          potocznego języka. To tak , jak z molestowaniem . Jest to stare polskie słowo
          oznaczające uporczywe proszenie , nagabywanie , a stało się kalką z
          angielskiego i zmieniło znaczenie. Może mi się to niepodobać ( i nie podoba) ,
          ale kijkiem Wisły nie zawrócę. Pozostaje mi odwołać swoje uwagi dotyczące
          tej "sędziny" .
    • martha_n Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 11.01.06, 20:42
      Nie wyraziłam się chyba dokładnieChodzi mi o to, że formy takie jak np.
      socjolożka są nadal malo popularne a z pewnością mniej prestiżowe niż pani
      socjolog . Poza tym niektóre środowiska postulują tworzenie żeńskich
      odpowiedników nazw zawodów poprzez dodawanie żeńskich końcówek. Powstałyby
      wtedy takie formy jak np. mister - misterka, kierowca - kierowczyni, premier -
      premierka, filolożka.
      • niedowiarek1 Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 11.01.06, 20:53
        Dokładnie sie wyraziłas ale są takie formy które ni ząb nie da się
        odmieniać.Prosty przykład, komisarz komisarka.
        • strusi_ogon Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 11.01.06, 21:43
          Moja opinia jest taka, ze tworzenie na siłę nowych form językowych tylko
          dlatego, że ktoś się tego domaga w ramach "politycznej poprawności", jest
          zwykłym kretynizmem. Ciekawe, że autorki tego pomysłu nie zwracają uwagi, że
          rzekoma "dyskryminacja" formy zeńskiej w języku nie jest jedyną. Na widok wielu
          gęsi zawsze mówi się "stado gęsi", nawet pomimo faktu ze są w tym stadzie
          zarówno gęsi, jak i gąsiory. Ale mi jako samcowi jakoś wcale to nie przeszkadza.
          Tak po prostu jest i już. Nie czuję się z tego powodu w jakikolwiek sposób
          dyskryminowany. Przyjmuję jednak do wiadomości, ze chodzą po ziemi ludzie,
          którym środyzm wypalił w mózgu duzą dziurę, czyniąc niewyobrazalne szkody.
          Przykre, ale coz zrobić...

          Samiec, lat 25.
          • margot_may Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 11.01.06, 21:59
            cicho sza, nie bawmy się w odmianę wyrazów, nie żartujmy na temat końcówek
            zawodów, nie zmuszajmy wyobraźni do wysiłku, bo będziemy posądzeni o PRAGNIENIE
            POLITYCZNEJ POPRAWNOśCI! a do tego o posiadanie mózgu z dziurą. zgroza!!
            • strusi_ogon Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 12.01.06, 00:12
              Ea non per iocum rogabat, ego serio respondebam. Po prostu wyraziłem swoją
              opinię :P A dziurawe mózgi swojego czasu bardzo poważnie wypowiadały się na
              temat tego, jak obrzydliwie seksistowska jest polszczyzna.
          • bitch.with.a.brain Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 11.01.06, 22:46
            ja mysle,ze nalezy koniecznei zbadac czy gasiory nie czuja się dyskryminowane:)
          • ggigus ges jest po polsku rodzaju zenskiego 13.01.06, 21:38
            meska ges, czyli gasior jest rodzaju meskiego.
            mylisz i to znacznie pojecia
            pies jest po polsku meski i mowisz mam psa, nawet jesli masz suke i itede
      • kocia_noga Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 12.01.06, 15:21
        martha_n napisała:

        > Nie wyraziłam się chyba dokładnie


        Wyraziłas się dokładnie , ale pokazałaś,ze nie znasz wystarczająco dobrze
        języka polskiego ; wiele żeńskich nazw zawodów już od dawna istnieje w języku
        polskim - przytaczając znane od dawna słowo "posłanka" , jako jakąs nowośc
        czy "rewolucyjną propozycję" mogłabyś się zbłaźnić nie tylko na tym forum , a
        już użycie "sędzina" zamiast "sędzia" to błąd .
        Ale możesz mieć nadzieję , że osoba oceniająca twoja pracę będzie jeszcze
        mniej kompetentna .
    • dokowski Oczywiście jestem za. To ułatwia zgrabne ... 12.01.06, 12:06
      martha_n napisała:

      > opinii na temat reformy języka polskiego polegającej m.in. na
      > tworzeniu i używaniu żeńskich odpowiedników zawodów

      ... formułowanie zwięzłych z poprawnych gramatycznie zdań. Jest to obiektywne
      kryterium, mona to ściśle udowonić. Zresztą procesy naturalnych zmian
      zachodzących w języku są ważniejsze i silniejsze niż zmiany wprowadzane przez
      reformy niezgodne z tymi naturalnymi procesami. Nieuniknione jest to, że w
      miarę emacypacji i feminizacji niektórych zawodów wchiodzą do potocznego języka
      ich żeńskie odpowiedniki, gdyż ludzie chcą mówić jasno, prosto i zwięźle.

      > P.S. Informacja o wieku i płci mile widziana:)

      50 i M
      • dokowski Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że ... 12.01.06, 12:11
        dokowski napisał:

        > Zresztą procesy naturalnych zmian
        > zachodzących w języku są ważniejsze i silniejsze niż zmiany wprowadzane przez
        > reformy niezgodne z tymi naturalnymi procesami

        ... nawet bez reformy, a nawet gdyby był zakaz, to i tak do języka polskiego
        będzie wchodziło coraz więcej nowych żeńskich przeróbek nazw zawodów,
        stanowisk, ról i funkcji
        • hirondelle123 Re: Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że . 13.01.06, 18:54
          ... nawet bez reformy, a nawet gdyby był zakaz, to i tak do języka polskiego
          > będzie wchodziło coraz więcej nowych żeńskich przeróbek nazw zawodów,
          > stanowisk, ról i funkcji


          Rzadko się z toba zgadzam, ale tutaj trafiłeś w sedno. To nie kwestia
          politpoprawności tylko logiki języka i jego naturalnego rozwoju.
          • strusi_ogon Re: Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że . 13.01.06, 19:31
            Raczej szukania wydumanych problemów...
            • hirondelle123 Re: Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że . 13.01.06, 19:43
              strusi_ogon napisał:

              > Raczej szukania wydumanych problemów...


              Chyba mnie nie zrozumiełes. Naturalny rozwój języka oznacza, że pojawiaja się w
              nim słowa na oznaczenie pojęć które kiedys nie istniały. Na przykład kiedyś
              prawnikami byli wyłącznie mężczyźni i nie istniało słowo "prawniczka". W miarę
              przybywania kobiet-absolwentek prawa słowo okreslające ich profesję zadomowiło
              się w języku i obecnie nikogo nie dziwi. To jest proces zupełnie naturalny, nie
              daje się go przyspieszyć ale nie daje się też zahamować. Jeśli ty uważasz
              naturalny proces kształtowania sie jezyka za "szukanie wydumanych problemów",
              to znaczy że raczej ty szukasz problemów na siłę tam gdzie ich nie ma.
              • kocia_noga Re: Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że . 13.01.06, 19:54
                hirondelle123 napisała:

                Naturalny rozwój języka oznacza, że pojawiaja się w
                >
                > nim słowa na oznaczenie pojęć które kiedys nie istniały.


                Tak , język zyje , w ten sposób własnie pojawiły się w nim i "posłanka"
                i "sędzia" i "lekarka" i "aptekarka".Dawniej była
                tylko "aptekarzowa" , "sędzina" , "lekarzowa " a częściej "doktorowa". A czy
                warto sztucznie wymyślać? To żadna nowośc, w sposób sztuczny powstało wiele
                słów i wiele z nich się przyjęło .
              • strusi_ogon Re: Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że . 13.01.06, 21:22
                Kobiety mają dostęp do takich zawodów jak adwokat czy prokurator od dobrych
                kilkudziesięciu lat i do tej pory nikomu to nie przeszkadzało. Nie żebym
                kruszył kopie o taką bzdurę - jak ktoś chce publicznie robić z siebie kretyna,
                krzycząc że jest socjolożką, nie socjologiem, jego prawo. Ja tylko ubolweam nad
                tym, że skretynienie części społeczeństwa zaczyna przybierać daleko idące
                rozmiary. Szczególnie, że nie brak takich, którzy usiłują te hasła zaprzęgać do
                ideologicznych wojen
                • bitch.with.a.brain Re: Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że . 13.01.06, 21:23
                  a co jest kretyńskiego w mówieniu o sobie; jestem socjolożka?
                  • ggigus no wlasnie - zka z z jak zaba to zenska 13.01.06, 21:36
                    koncowka, wiec co zlego w tym, ze sie jej uzywa?
                  • strusi_ogon Re: Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że . 13.01.06, 21:55
                    bitch.with.a.brain napisała:

                    > a co jest kretyńskiego w mówieniu o sobie; jestem socjolożka?

                    Mniej więcej tak samo durne, jak sytuacja, w której ja bym się obraził na
                    kogoś, kto by powiedział: jesteś jednostką aspołeczną.
                    A ja bym się obruszył i powiedział: ja jestem jednostkiem aspołecznym.
                    • ggigus nie rozumiesz, ze sa slowa rodz. meskiego i zen 13.01.06, 21:58
                      skiego? samochod, jednostka, czy dziecko(mowisz mam dziecko, a nie mam dziecka -
                      syna - albo dziecke - corke). I sa slowa oznaczajace zawody. I te slowa z
                      reguly meskie(ale np. pielegniarka - pielegniarz) mozna i trzeba dopasowac do
                      plci osoby ow zawod wykonujacej.
                      czy to naprawde takie trudne??
                      • hirondelle123 Re: nie rozumiesz, ze sa slowa rodz. meskiego i z 13.01.06, 22:14
                        ggigus napisała:

                        > skiego? samochod, jednostka, czy dziecko(mowisz mam dziecko, a nie mam
                        dziecka
                        > -
                        > syna - albo dziecke - corke). I sa slowa oznaczajace zawody. I te slowa z
                        > reguly meskie(ale np. pielegniarka - pielegniarz) mozna i trzeba dopasowac do
                        > plci osoby ow zawod wykonujacej.
                        > czy to naprawde takie trudne??


                        Dla niektórych to bardzo trudne. Pewno jak w szkole pani nauczyciel o tym
                        mówiła, to byli u pani lekarz żeby wycyganić zwolnienie z lekcji, a jak pani
                        pielęgniarz razem z panią sprzątaczem pogoniła im kota za wagarowanie to tak
                        się zestresowali, ze juz nigdy nie potrafili skupic się na nauce gramatyki:)))
                        • ggigus hihih, dobre 13.01.06, 22:17
                          a potem pani wozny pogonila go ze szkoly i pani kucharz dala mu chochelka po lbie
                • hirondelle123 Re: Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że . 13.01.06, 22:03
                  Szczególnie, że nie brak takich, którzy usiłują te hasła zaprzęgać do
                  >
                  > ideologicznych wojen


                  Z tym się zgadzam. W dodatku niektórzy z nich mają strusie ogony;))
                  • strusi_ogon Re: Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że . 13.01.06, 22:12
                    wyśmienite... tylko czemu język "przypomniał" sobie o tym dopiero kilkadziesiąt
                    lat po tym, jak pojawiły się kobiety-prawnicy, kobiety-socjologowie? Język ma
                    to do siebie, że nigdy nie nadąża za przemianami społecznymi, osobliwe jednak,
                    że o swoim opóznieniu język przypomniał sobie dziwnym trafem właśnie w
                    momencie, kiedy na problem zwróciły uwagę szeroko rozumiane "aktywistki". :P
                    • ggigus dlaczego? 13.01.06, 22:14
                      to proste, bo jest coraz wiecej soclolozek i sedzin i innych kobiet wykonujacych
                      zawod o meskiej koncowce. Pojawiaja sie nieporozumienia, czesc kobiet wie, ze a
                      zenskie koncowki i chce je stosowac. Jezyk sie zmienia, zobacz pare postow nizej
                      o slowie sedzina, co znaczylo niedawno, a co oznacza dzis.
                    • hirondelle123 Re: Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że . 13.01.06, 22:21
                      strusi_ogon napisał:

                      > wyśmienite... tylko czemu język "przypomniał" sobie o tym dopiero
                      kilkadziesiąt
                      >
                      > lat po tym, jak pojawiły się kobiety-prawnicy, kobiety-socjologowie?


                      A twoim zdaniem język powinien zareagować natychmiast? Przecież nigdy tak się
                      nie dzieje, rozwój języka to proces długofalowy. Kiedyś pewno ludzi raziło
                      słowo prawniczka, adwokatka, a nawet lekarka. Potem razic przestało. Socjolozka
                      już teraz wielu nie razi, innych razi nadal - no i co z tego? Po cholerę
                      szukac dziury w całym? Przecież te twoje pretensje nie wiadomo o co to jest
                      własnie ideologiczna wojenka...


                      Język ma
                      > to do siebie, że nigdy nie nadąża za przemianami społecznymi, osobliwe
                      jednak,
                      > że o swoim opóznieniu język przypomniał sobie dziwnym trafem właśnie w
                      > momencie, kiedy na problem zwróciły uwagę szeroko rozumiane "aktywistki". :P


                      Nieprawda, "szeroko rozumiane aktywistki" zwracały na te sprawy uwagę zawsze,
                      już w czasach pierwszych emancypantek. Nie próbuj dopasowywac faktów do swoich
                      przekonań, to głupie.
                      • strusi_ogon Re: Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że . 13.01.06, 22:39
                        Z mojego punktu widzenia nie głupie, a jedynie słuszne. Moje zbójeckie prawo,
                        żeby obserwować z boku bezmyślną "napinkę" i śmiać się w kułak. Ja mogę być
                        osobą, nie muszę być osobem. Mogę być postacią, nie muszę być postaciem. Gdyby
                        nie to, że nie umiałbym pracować z małymi dziećmi, też mógłbym być
                        przedszkolanką, nie musiałbym być przedszkolankiem.
                        • ggigus postac i osoba SA RODZAJU ZENSKIEGO! 13.01.06, 22:40
                          jako rzeczowniki. przyswój to sobie wreszcie, bo mnie taki upór irytuje
                          • strusi_ogon Re: postac i osoba SA RODZAJU ZENSKIEGO! 13.01.06, 22:42
                            prawnik i sędzia jako rzeczownik też jest rodzaju męskiego. Skoro twierdzisz,
                            że można od nich twoerzyć formy żeńskie, dlaczego tak zawzięcie protestujesz
                            przeciwko utworzeniu męskich form od "osoba", "postać"? Ja opieram się
                            przeciwko brakowi logiki.
                            • ggigus ale od prawnika da sie utworzyc 13.01.06, 22:57
                              rodzaj zenski, sedzina jest juz potocznie rodzajem zenskim.
                              osoba albo postac to nie zawod
                              widzisz roznice?
                              • strusi_ogon Re: ale od prawnika da sie utworzyc 13.01.06, 23:40
                                Nie widzę różnicy. Gramatyka nie zna pojęcia "odmiana przez rodzaje ze względu
                                na to, czy rzeczownik jest zawodem/nie jest zawodem". Minister może być M lub
                                K, osoba moze być M lub K. Tylko jedną grupę dyskutantów uwiera w tyłek,
                                że "minister" ma tylko formę męską, drugiej grupie dyskutantów nie przeszkadza,
                                że "osoba" ma tylko formę żeńską, choć przecież i osoba może być zarówno M jak
                                i K.
                                • bitch.with.a.brain Re: ale od prawnika da sie utworzyc 14.01.06, 00:12
                                  Gramatyka w ogóle nie zna odmiany rzeczownika przez rodzaje. Rzeczownik po
                                  prostu ma okreslony rodzaj. Natomiast socjolog i socjolozka to dwa różne
                                  rzeczowniki utworzone w procesie słowotorczym a nie fleksyjnym.Każdy z nich ma
                                  inny rodzaj gramatyczny.
                                  zmiany w obrebie języka zachodzą przez wiele lat,to co dziś brzmi normalnie
                                  kiedyś było uznawane za dziwaczne,niepotrzebne.Przecież nikt cie nie zmusza do
                                  uzywania żeńskiej formy zawodu,zreszta ja osobiście jestem przeciwna odgornemu
                                  ingerowaniu w język. Jednak bedę o sobie mówic,że jestem polonistką,a nie
                                  polonistą. Niezaleznie,czy niektorych dyskutantów uwiera to w tyłek;)
                                  • strusi_ogon Re: ale od prawnika da sie utworzyc 14.01.06, 00:27
                                    bitch.with.a.brain napisała:

                                    > Gramatyka w ogóle nie zna odmiany rzeczownika przez rodzaje. Rzeczownik po
                                    > prostu ma okreslony rodzaj. Natomiast socjolog i socjolozka to dwa różne
                                    > rzeczowniki utworzone w procesie słowotorczym a nie fleksyjnym.Każdy z nich ma
                                    > inny rodzaj gramatyczny.
                                    > zmiany w obrebie języka zachodzą przez wiele lat,to co dziś brzmi normalnie
                                    > kiedyś było uznawane za dziwaczne,niepotrzebne.Przecież nikt cie nie zmusza do
                                    > uzywania żeńskiej formy zawodu,zreszta ja osobiście jestem przeciwna odgornemu
                                    > ingerowaniu w język. Jednak bedę o sobie mówic,że jestem polonistką,a nie
                                    > polonistą. Niezaleznie,czy niektorych dyskutantów uwiera to w tyłek;)

                                    Co do fleksji i slowotwórstwa - mea culpa.

                                    Nie uwiera, stwierdzam tylko, ze forma np. "socjolożka" brzmi bardzo
                                    pretensjonalnie - cos jak dodawanie na kazdym kroku u niezrealizowanej pani
                                    nauczycielki/nauczyciela magicznych literek mgr ;)
                                    • ggigus socjlolozka teraz dla ciebie tak brzmi 14.01.06, 00:31
                                      dla mnie socjolozka nie jest pretensjonalna.
                                      Masz dobry przyklad z sedzina - dla mnie jest to juz tylko kobieta-sedzia, a dla
                                      kociej nogi to slowo ma domieszke zony pana sedziego.
                                      jezyk sie zmienia caly czas.
                                      • bitch.with.a.brain Re: socjlolozka teraz dla ciebie tak brzmi 14.01.06, 00:57
                                        tak samo jak mówiąc bielizna masz na mysli cześć garderowby,a nei cos białego;)
                                        • strusi_ogon Re: socjlolozka teraz dla ciebie tak brzmi 14.01.06, 01:00
                                          bitch.with.a.brain napisała:

                                          > tak samo jak mówiąc bielizna masz na mysli cześć garderowby,a nei cos
                                          białego;)

                                          Zawsze będzie dla mnie tak brzmiała :P
                                          • ggigus no wlasnie, stosujac ten tok myslenia, 14.01.06, 01:12
                                            nalezaloby zakazac produkcji i noszenia kolorowej bielizny, bo nielogiczna jak
                                            socjolozka.
                                            Kurcze, zapomnialam inne przyklady na slowa, ktore zmienily znaczenie nie do
                                            poznania. Bielizna jest sztandarowym przykladem.
                                            • bitch.with.a.brain Re: no wlasnie, stosujac ten tok myslenia, 14.01.06, 01:16
                                              słowo kobieta zmieniło znaczenie,kiedys oznaczalo istotę lekkich obyczajow i
                                              bylo obraxliwe
                                              • ggigus ja czytalam gdzies, ze poczatkowo kobieta 14.01.06, 01:22
                                                oznaczala kogos do pracy w oborze, przy krowach.
                                                Ale moge mylic polska kobiete z niem. dziewczynka, bo to slowo ma tez niezbyt
                                                mile pochodzenie.
                                                Kurxze, uczylam sie kiedys slow, co zmienily znaczenie, do matury i nic mi nie
                                                zostalo w glowie.
                                                • ggigus PS ale kolegi, co mu socjolozka przeszkadza, 14.01.06, 01:24
                                                  chyba nie da sie przekonac, ze jezyk sie zmienia. Sedzina jest swietnym
                                                  przykldem, bo widac przemiane slowa . doslownie widac.
                                                  • kocia_noga Re: PS ale kolegi, co mu socjolozka przeszkadza, 14.01.06, 16:12
                                                    ggigus napisała:

                                                    > chyba nie da sie przekonac, ze jezyk sie zmienia. Sedzina jest swietnym
                                                    > przykldem, bo widac przemiane slowa . doslownie widac.


                                                    No i mnie nadal razi , i to jak cholera, bo nie dośc,ze pamiętam ,że to zona
                                                    sędziego , to pamiętam ,że istnieje słowo osobne , okreslające ten zawód - ale
                                                    się , jak widac nie chciało przyjąć. Masz rację , ggigus, to się dzieje na
                                                    naszych oczach.
                                              • strusi_ogon Re: no wlasnie, stosujac ten tok myslenia, 14.01.06, 01:25
                                                ale nikt od niego nie utworzył nowego wyrazu dlatego, że ktoś czuł się
                                                dyskryminowany. Zresztą, nie przypominam sobie takze, żeby zmiana znaczenia
                                                wyrazu bielizna była wynikiem dopominania się kogoś o swoje - rzekomo
                                                naruszone - prawa ;)

                                                • ggigus okey, powiem tak - ciebie slowo socjolozka 14.01.06, 01:28
                                                  razi, a twojego syna juz nie bedzie razila. I jak bedziesz mowil - pani
                                                  socjolog, to syn popatrzy na ciebie zdziwiony.
                                                  to samo dotyczy corki, a z braku wlasnych dzieci, mlodszej generacji za lat
                                                  parenascie.
                                                  Sedzina tego dowodzi.
                                                  • strusi_ogon Re: okey, powiem tak - ciebie slowo socjolozka 14.01.06, 01:56
                                                    Deus dabit - nie dożyję już tego
                        • strusi_ogon Re: Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że . 13.01.06, 22:41
                          btw - widać, że skoro szeroko rozumiane "aktywistki" zwracają wielką uwagę na
                          takie głupoty, to z nimi faktycznie może być coś nie tak. :)
                        • hirondelle123 Re: Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że . 13.01.06, 22:55
                          > Z mojego punktu widzenia nie głupie, a jedynie słuszne.


                          No ale prawdy jedynie słuszne zazwyczaj bywają głupie... chociaz ich posiadacze
                          daliby się za nie posiekać i usmazyc z cebulką;))
                          A ty po prostu nie znasz gramatyki naszego pięknego języka, ot i cała wielka
                          tajemnica... (dla ciebie: cały wielki tajemnic)
                          • strusi_ogon Re: Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że . 13.01.06, 23:00
                            Swojej znajomości gramatyki nie będę Ci tu wykładał, bo po co. Poprzestanę
                            tylko na stwierdzeniu, że gdybym jej nie znał, to bym nie miał za co żyć. Po
                            prostu śmieję się - postulat tworzenia "socjolożki" jest z logicznego punktu
                            widzenia równie zabawny, jak tworzenie "postacia".
                            • hirondelle123 Re: Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że . 13.01.06, 23:15
                              Język nie operuje pojeciami z zakresu logiki matematycznej, język nie
                              jest "logiczny" w takim znaczeniu w jakim ty uzywasz tego słowa. Poza tym nie
                              ma tak naprawdę niczego nielogicznego w tym, że różne typy rzeczowników
                              odmieniają się w różny sposób. Po prostu taka jest gramatyka j. polskiego,
                              chcesz z nią walczyć? Powodzenia, Don Kichocie:))) eot
                              • strusi_ogon Re: Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że . 13.01.06, 23:34
                                hirondelle123 napisała:

                                > Język nie operuje pojeciami z zakresu logiki matematycznej, język nie
                                > jest "logiczny" w takim znaczeniu w jakim ty uzywasz tego słowa. Poza tym nie
                                > ma tak naprawdę niczego nielogicznego w tym, że różne typy rzeczowników
                                > odmieniają się w różny sposób. Po prostu taka jest gramatyka j. polskiego,
                                > chcesz z nią walczyć? Powodzenia, Don Kichocie:))) eot

                                Z niczym nie chcę walczyć. Zwracam tylko uwagę na fakt: w tym wypadku mówimy o
                                zmianie języka podyktowanej czyimś widzimisię, a nie potrzebą odczuwaną przez
                                ogół społeczeństwa.
                                • kocia_noga Re: Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że . 14.01.06, 16:17
                                  strusi_ogon napisał:


                                  > zmianie języka podyktowanej czyimś widzimisię, a nie potrzebą odczuwaną przez
                                  > ogół społeczeństwa.

                                  Skąd wiesz , co odczuwa ogół społeczeństwa?
                                  • strusi_ogon Re: Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że . 14.01.06, 17:45
                                    Skoro większosć ludzi serdecznie obśmiała m.in. tekst, który na ten temat
                                    niedawno był na gazeta.pl, to przypuszczam, że w całej społeczności nastroje
                                    się aż tak radykalnie nie roznią.
                                    • ggigus wiekszosc ludzi? 14.01.06, 17:47
                                      masz na mysli forum internetowe? jak sie ma forum internetowe do calosci
                                      jakiegos spoleczenstwa?
                                      • marcypanna Re: wiekszosc ludzi? 14.01.06, 18:09
                                        ggigus napisała:

                                        > masz na mysli forum internetowe? jak sie ma forum internetowe do calosci
                                        > jakiegos spoleczenstwa?


                                        Ma się nijak. Na przykład gdyby wybory przeprowadzano na forum, to partią
                                        rządzącą byłaby kolicja platformy Korwina-Mikke i PO, PiS i SLD z trudem
                                        przekroczyłyby próg wyborczy a Samoobrona pewno nawet by nie wystartowała.
                                        Forum jest całkowicie niereprezentatywne.
                                        • kocia_noga Re: wiekszosc ludzi? 14.01.06, 19:37
                                          marcypanna napisała:

                                          > Forum jest całkowicie niereprezentatywne.


                                          I chwała Bogini!
                                          • strusi_ogon Re: wiekszosc ludzi? 14.01.06, 19:56
                                            Myślę, że poza siecią znalazłbym jeszcze więcej przeciwnikow kretynizmu pod
                                            tytułem "odgórne reformy języka pod dyktat aktywistek".
                                            • kocia_noga Re: wiekszosc ludzi? 14.01.06, 20:05
                                              strusi_ogon napisał:

                                              > Myślę, że poza siecią znalazłbym jeszcze więcej przeciwnikow kretynizmu pod
                                              > tytułem "odgórne reformy języka pod dyktat aktywistek".


                                              Alez cię to rusza!
                                              • strusi_ogon Re: wiekszosc ludzi? 14.01.06, 20:54
                                                Kręci mnie niemożebnie
                                  • bitch.with.a.brain Re: Nie dokończyłem myśli. Chodziło mi o to, że . 14.01.06, 20:46
                                    przecież nei chodzi o ustawowy nakaz mówienia socjolożka.
                                    Ja mówię o sobie w rodzaju żeńskim, bo mam taka potrzebe,a ogół niech sobie mówi
                                    jak chce
      • bleman Dok to ty az taki stary jestes ;-) ? 12.01.06, 16:30

        • dokowski Nie czytałeś moich wspomnień z lat 60- i 70-tych? 13.01.06, 16:45
          Tyle pisałem o powstaniu organizacji gitowców, o prześladowaniach kolegów ze
          szkoły pochodzenia żydowskiego w 68, ... albo np. o tym, jak po studiach w
          stanie wojennym zamiast pracować to utrzymywałem żonę i dzieci z korepetycji

          Często wspominam czasy PRL, aby pamięć o koszmarze tamtych lat nie zaginęła,
          aby młodzi ludzie nie głosowali na lewicę z głupoty, żeby było jasne, że tylko
          zły człowiek głosuje na lewicę
    • rabit6 Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 12.01.06, 15:53
      A ja jestem filolożką polską :-) i jestem jak najbardziej za używaniem żeńskich
      odpowiedników. Męskie odpowiedniki używane w stosunku do kobiet drażnią mnie.
      A już najbardziej denerwują mnie tego typu słowa gronkiewicz.pl/
      "Prawdziwy lider Warszawy" Hanna Gronkiweicz-Waltz
      Liderka!!!!!!
      • dokowski A w tej kwestii profesjonalna filolożka nie może.. 12.01.06, 16:27
        rabit6 napisała:

        > A ja jestem filolożką polską :-) i jestem jak najbardziej za

        ... nie mieć racji. Uwierzmy więc Szczurzycy, że napisała prawdę o swoim
        zawodzie, i przyjmijmy z pokorą jej rozstrzygniecie.
      • strusi_ogon Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 13.01.06, 19:36
        Może filologica albo filologiczyni? Jeszcze śmieszniej będzie ze złowami
        pochodzącymi z łaciny - prokuratorzyca, operatorzyca.

        Dla mnie hitem będzie jednak tworzenie...męskich form. Bycie położnym albo
        przedszkolankiem - to brzmi dumnie, haha! Znam gościa, który zrobił
        specjalizację "opiekun przedszkolny";)
        • bitch.with.a.brain Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 13.01.06, 19:44
          a co złego jest w byciu opiekunem przedszkolnym?
          • kocia_noga Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 13.01.06, 19:57
            Trochę to dziwne , bo z tego co ja wiem , nie ma "opiekunów pzredszkolnych"
            ani "opiekunek przedszkolnych" , tylko są nauczyciele przedszkolni .
            Podejrzewam cię , strusi ogonie o zmyslenie tego przykładu .
            • bitch.with.a.brain Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 13.01.06, 20:22
              nauczyciel wychowania przedszkolnego:)
              • kocia_noga Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 13.01.06, 20:32
                Właśnie.
            • strusi_ogon Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 13.01.06, 21:23
              Nie wiem, co chłopak skończył dokladnie, ale jest z wyuczonego zawodu panem
              przedszkolanką (?) i szuka roboty (przynajmniej szukał, bo ostatni raz
              widziałem go 3 lata temu). Serdecznie przepraszam, że nie zapisuję na kartce
              wszystkich osobliwości, na jakie napotykam w codziennym zyciu.
          • strusi_ogon Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 13.01.06, 21:25
            nic, poza tym, że intelientny chłopak uchował się na wybryk natury :)
    • abaddon_696 Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 14.01.06, 00:32
      Uważam to za bezsens, który niepotrzebnie ośmiesza feminizm. Naprawdę nie
      sądzę, że majstrowanie przy języku poprawi sytuację kobiet, ani też wykorzeni
      seksizmu.
      22 lat, M
    • bitch.with.a.brain Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 14.01.06, 02:13
      to teraz odpowiem wprost:
      Uzywam nazw żeńskich i podobają mi się,jak ktoś ich nie lubi niech nie używa i tyle.
      kobieta, 23 lata (no, prawie)
      • bleman np. psycholożka ? ;-) 15.01.06, 15:21

    • hirondelle123 Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 14.01.06, 13:52
      Skoro ci to potrzebne do pracy zaliczeniowej, to odpowiem tak jak chciałas:
      Używam form żeńskich tak gdzie tak mi dyktuje moja intuicja językowa. Z jakis
      powodów pasuje mi wiec socjolożka, ale psycholożka i filolożka już nie.
      Absolutnie nie pasuje mi premiera i ministra. Posłanka czy sedzia to
      oczywistość, mówienie pani poseł brzmi śmiesznie. Bardzo nie lubię gdy ktos na
      siłę uzywa form męskich w miejsce dobrze zakorzenionych żeńskich, co niestety
      się zdarza - np lekarka mówi o sobie "jestem lekarzem", nauczycielka "jestem
      nauczycielem" itp.
      Kobieta, 34l.
      • ariella Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 15.01.06, 11:43
        Strusi ogonie, a nie dziwi cie, ze powstal wyraz WROZ (uzywany np w
        ogloszeniach prasowych), czy wolalbys zeby anons brzmial Wrozka Marcin
        Kowalski ....., albo poznajesz ww wroza i pytasz o zawod, o on mowi - Jestem
        wrozka, a to moj kolega prostytutka i polozna Wojtek.
        Wiec istnieje w nas potrzeba dostosowywania jezyka i robimy to poprzez
        tworzenie form nowych - wroz, albo przez dodanie pan, pani, tyle ze jezyk
        zawsze dazy do uproszczen i w koncu zamiast dwoch wyrazow - typu pani psycholog
        robi sie psycholozka. A im wiecej i czesciej sie go uzywa tym potezniejsza
        dostaje legitymacje, az w koncu wchodzi do slownika. To nie fanaberie, tylko
        pragmatyzm jezykowy.
        Swoja droga zaobserwowalam ostatnio ciekawa rzecz, a mianowicie jak w Niemczech
        przedstawiaja Angele - Kancelerin (nie znam niemieckiego tylko ze slyszenia,
        wiec nie wiem czy dobrze napisalam. A przeciez ta forma przedtem tez nie
        istniala. Czy taka sytuacja bylaby mozliwa w Polsce? Czy bedziemy miec
        prezydentke czy pania prezydent?
        • strusi_ogon Re: Pani poseł, czy posłanka - reforma j. polskie 15.01.06, 16:43
          Wróż brzmi dziwnie. Niech już gościu pozostanie wróżką.

          A na poważnie - lepiej by chłop się za poważną robtę wziął, a nie w kulę
          zaglądał i tarota rozkładał
    • bleman Kompletna bzdura. 15.01.06, 15:22
      Supersamiec malkontent niepewy swojej supersamczości lat 21(prawie ;-)
    • drevni.kocur jestem jak najbardziej za 22.01.06, 20:06
      kobieta,26
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka