bekon6
01.02.06, 20:35
Sprzątaczki z orzeczoną grupą inwalidzką od początku stycznia kierowane są do
pracy przy odśnieżaniu dachu hipermarketu Real w centrum handlowym M1 w
Czeladzi - poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność".
Według związku już na początku stycznia pracownicy spółki Aspen, która
zajmuje się sprzątaniem centrum handlowego M1, dostali polecenie, aby
odśnieżać dach - mimo braku stosownych uprawnień. W tej spółce pracują
głównie kobiety, większość z nich ma orzeczone stopnie niepełnosprawności.
Pracownicy marketu Real poskarżyli się "Solidarności", gdy polecenie
sprzątnięcia dachu niepełnosprawne sprzątaczki otrzymały w poniedziałek, dwa
dni po katastrofie na katowickich targach. Polecenie wydał kontrolujący pracę
kobiet pracownik Aspenu - jedna z kobiet odmówiła, dwie pozostałe osoby
odśnieżały jednak dach.
Według pracowników spółki Aspen, dach nad hipermarketem ma powierzchnię
blisko 1500 metrów kwadratowych, po niedawnych opadach zalega na nim wciąż
warstwa śniegu.
Również dach nad innymi sklepami w M1 odśnieżany ma być przez nieuprawnione
do tego osoby. Pracownicy, według relacji "Solidarności", po zakończeniu
dniówki są kierowani za drobne wynagrodzenie do odśnieżania dachu na
wysokości kilku metrów.
To złamanie podstawowych przepisów BHP. Dyrekcja marketu chce zaoszczędzić -
to może doprowadzić do kolejnej tragedii - skomentowała wiceprzewodnicząca
śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" Bożena Borys-Szopa. Osoby pracujące na
wysokości powyżej 3 metrów powinny mieć specjalne uprawnienia, przejść
badania, także psychologiczne.
Jak wyjaśnił dyrektor centrum handlowego M1 Krzysztof Kucharski, w umowie
jego firmy ze spółką Aspen figuruje zapis o uprzątaniu śniegu przez tę
ostatnią. Jeśli robiły to nieuprawnione osoby, mogę tylko wyrazić swoje
ubolewanie - powiedział Kucharski.
W spółce Aspen - jak poinformowała sekretarka - nie było do godz. 13.00
nikogo, kto mógłby kompetentnie wypowiedzieć się w tej sprawie.