Dodaj do ulubionych

Komiksowa ciekawostka...

20.02.06, 15:17
Czytam sobie właśnie stare komiksy z tą oto bohaterką:

www.comics.org/coverview.lasso?id=30679&zoom=4
www.comics.org/coverview.lasso?id=32704&zoom=4
(MM na "współczesnym" obrazku:

www.comicboards.com/avengers/moderator/msmarvel01.jpg )


Ciekawa postać... Jedna z pierwszych poważnych kobiet - superbohaterek w
amerykańskich komiksach - wcześniej większość takich postaci było nieśmiałymi
kobitkami wspierającymi męskich kolegów. Ms Marvel była jedną z pierwszych
superbohaterek występujących całkiem samodzielnie (jedyna wcześniejsza
samodzielna kobieca superbohaterka, jaką teraz kojarzę, to Wonder Woman),
działających "fizycznie" (tj. metodą piąchy :)) - inne bohaterki wcześniej
miały bardziej "kobiece" zdolności. Jest też jedną z niewielu zdeklarowanych
feministek w komiksach (nota bene, z tego powodu przedstawianą niestety
trochę jako arogancka i czepliwa baba :)).

W sumie ciekawą rozprawę możnaby napisać na temat kobiet w tego typu
komiksach...
Obserwuj wątek
    • pavvka Re: Komiksowa ciekawostka... 20.02.06, 15:29
      I jakie odważne kreacje nosi :-)
      • stephen_s Re: Komiksowa ciekawostka... 20.02.06, 16:01
        > I jakie odważne kreacje nosi :-)

        Jak wszyscy w tych komiksach :)

        Aczkolwiek uważam, że jej drugi kostium (ten czarny ze złotą błyskawicą) jest
        jednym z najlepszych kobiecych kostiumów w tego typu komiksach. Prosty,
        elegancki, charakterystyczny...

        Więcej obrazków:

        www.geocities.com/Area51/Portal/2001/newcover01.jpg
        www.geocities.com/Area51/Portal/2001/mm01.jpg
        www.geocities.com/Area51/Portal/2001/war39.jpg
        www.geocities.com/Area51/Portal/2001/carol01.jpg
        www.geocities.com/Area51/Portal/2001/carol09.jpg
        www.geocities.com/Area51/Portal/2001/carol18.jpg
    • johnny-kalesony Re: Komiksowa ciekawostka... 20.02.06, 15:56
      W związku z Twoją obserwacją pomyślałem sobie, że obecna nadpodaż męsko
      zachowujących się heroin (wystarczy włączyć odbiornik TV i obejrzeć pierwszy
      lepszy film, żeby się o tym przekonać) może być już nieco mdła i zwyczajnie
      nudna. Jeszcze na początku lat 90' szokowała "Nikita" Luca Bessona. Po 13-15
      latach obecny w kulturze pop motyw "wyzwolenia od kobiecości" jest już nudny i
      zbanalizowany przez swoją powszechność.
      Być może dlatego na tym tle tak wielką furorę zrobiła Reese Whiterspoon -
      niewinna, słodka blondyneczka w stylu dziewcząt lat 50' i 60' ze swoją produkcją
      (mam na myśli "Legalną Blondynkę").
      Jak mawiają Chińczycy, cytując Konfucjusza: "To co dziś jest stare, jutro będzie
      nowe".

      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • stephen_s Re: Komiksowa ciekawostka... 20.02.06, 16:04
        Dla porządku pozwolę sobie zauważyć, że pierwsze komiksy z MM to 1977 rok...
        • johnny-kalesony Re: Komiksowa ciekawostka... 20.02.06, 16:17
          Nie znam się zupełnie na komiksach, ale data pojawienia się na scenie tej
          "męskiej" bohaterki jest całkowicie zgodna z nastrojami i tendencjami panującymi
          w ciągu tej dekady.
          Lata 70' to triumf ideologii feministycznej, okres depresji gospodarczej i
          pesymizmu, jakiegoś ogólnego rozchwiania się norm, zagrożenia terroryzmem i czas
          gróźb, płynących z obszaru państw arabskich, że przypomnę chociażby zamach w
          Monachium i rewolucję Chomeiniego z roku 76'; czyli mniej więcej to, co mamy w
          dekadzie obecnej. Co ciekawe - kryzys zaczął się po koniec r. 1971,
          zapoczątkowany przez państwa arabskie. Przenieśmy się więc prawem analogii do
          roku 2001, mam na myśli miesiąc wrzesień ...

          Każda noc musi się przecież skończyć. Nie mamy więc innego wyjścia - prędzej
          (lepiej) niż później muszą pojawić się jacyś nowi Margaret Tatcher i Ronald
          Reagan i uporządkować ten bałagan, przywrócić właściwy porządek rzeczy.


          POzdrawiam
          Keep Rockin'
          • stephen_s Re: Komiksowa ciekawostka... 20.02.06, 17:39
            Oczywiście, Carol Danvers / Miss Marvel to postać będąca dzieckiem swojej
            epoki... Pojawienie się komiksu z taką bohaterką oczywiście ma związek z tym,
            że w latach 70tych w USA nastąpiła kolejna faza feminizmu. Wcześniej, jak
            pisałem: superbohaterek było mało, samodzielnych - jeszcze mniej. Wcześniej
            mieliśmy bodajże Wonder Woman, Supergirl... i chyba tyle. Reszta superbohaterek
            była albo partnerkami / pomocniczkami męskich bohaterów (Batgirl, Hawkgirl
            itd.), albo członkami większych ekip... w których pełniły typowo kobiece role.
            Wonder Woman, mimo bycia przez dekady członkinią Stowarzyszenia (potem Ligi)
            Sprawiedliwości, nigdy tą grupą nie dowodziła. Invisible Woman z Fantastycznej
            Czwórki pozostawała w cieniu reszty grupy, Scarlet Witch z Avengers była
            nieśmiałą kobitką robiącą, co jej brat Quicksilver kazał... Mimo
            swojej "superskości" te postaci nierzadko pełniły rolę "damsel in distress", w
            przerwach między przygodami opiekowały się swoimi kolegami - mężczyznami itd.
            No i też często miały takie mało "fizyczne" zdolności, typu telepatii,
            telekineza, magia...

            To oczywiście nie przypadek, że w latach 70tych pojawiły się postaci typu Miss
            Marvel. MM to zaprzeczenie tego, co do tej pory było - bohaterka samodzielna,
            bardzo "fizyczna", inteligentna, nawet w cywilu zajmująca się "niekobiecymi"
            zajęciami (ta pani służyła m.in. w lotnictwie), głośno zwalczająca męski
            szowinizm... Na pewno jest dzieckiem swojej epoki. Taki ciekawy przykład na
            wpływ feminizmu na kulturę popularną...
      • pavvka Re: Komiksowa ciekawostka... 20.02.06, 17:41
        johnny-kalesony napisał:

        > W związku z Twoją obserwacją pomyślałem sobie, że obecna nadpodaż męsko
        > zachowujących się heroin (wystarczy włączyć odbiornik TV i obejrzeć pierwszy
        > lepszy film, żeby się o tym przekonać) może być już nieco mdła i zwyczajnie
        > nudna.

        Zachowanie jak zachowanie, ale nie wierzę, że nie podobają Ci się stroje Ms.
        Marvel :-)
        • stephen_s Re: Komiksowa ciekawostka... 20.02.06, 17:54
          No właśnie tak mnie zdziwiło, że Johnny nie skomentował :)
          • johnny-kalesony Re: Komiksowa ciekawostka... 20.02.06, 18:26
            Ja w ogóle alergicznie nie cierpię całych l. 70' i jestem szczęśliwy, że byłem
            wówczas w wieku przedszkolnym i niewiele, albo zgoła nic nie pamiętam. Na
            szczęście pod koniec dekady eksplodował punk-rock z macho-gitarzystami na scenie
            i piszczącymi groupies w skórzanych minióweczkach, wpatrzonymi w swoich idoli.
            Tak narodziły się lata 80'.
            Ta krótka rozmowa za chwilę zainspiruje mnie zapewne do założenia nowego wątku ...


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • totalna_apokalipsa Re: Komiksowa ciekawostka... 20.02.06, 18:43
              Sorry, ale jak punk rock miał coś do czynienia za skórzanymi minioweczkami
              gruppies i jeszcze piszczących , to ja jestem Hans Kloss. Popatrz ty człowieku
              na zdjęcia z Jarocina - tak wtedy wygladały punki, a nie jak panienki na
              szpilkach i w mini...Agrafki, obcisłe gacie w paski, pierwsze glany z klorowymi
              sznurówkami, skórzane kurtki - mój brat wtedy był moim idolem, a sam był
              punkiem, wiec wiem, co podziwiałam, jak mi do domu przychodziło, choć jeszcze
              na chleb mówiłam bep. Takze nie przekłamuj historii punków.
              • bleman Punk byl smieszny, wogole jakies dziejowe 20.02.06, 22:23
                nieporozumienie ;-)
            • bleman Przeciez lata 70(poczatek byly swietne) 20.02.06, 22:22
              Deep purple, Black Sabbath, Led Zeppelin, najlepsze the Who, Thin Lizzy,genesis,
              VDGG, a koncowka to Judas Priest , Motorhead i AC/DC \m/.

              A jedyny sluszny punk to Venom...i (kropka) ;-)
    • bleman Ten czarny fajny, ale mogli jej dac wyzsze obcasy 20.02.06, 18:40
      :->
    • stephen_s Hehe... symptomatyczny dialog z odcinka nr 1 ;) 20.02.06, 18:49
      W pierwszym odcinku MM zostaje (oczywiście w "cywilu", czyli jako Carol)
      redaktorką w magazynie dla kobiet. Cytat z rozmowy z jej wydawcą, Jonahem, o
      tym, co powinno być w piśmie dla kobiet:

      Jonah: Artykuły o wyzwoleniu kobiet, o kobietach pracujących... a fe!

      Carol: A fe?

      Jonah: No właśnie! Pismo dla kobiet powinno mówić o rzeczach praktycznych! Jak
      diety, moda, przepisy kulinarne...

      Oczywiście, parę obrazków potem Carol wyraźnie daje do zrozumienia wydawcy, że
      artykuły o dietach i przepisach ma w "głębokim" poważaniu ;)

      Inny fajny dialog z odcinka pierwszego jest w momencie, gdy MM zdecydowanie
      robi demolkę na kilku bandytach... i w zgromadzonym tłumie gapiów matka z córką
      rozmawiają: "Mamusiu! Nigdy nie widziałam TAKIEJ kobiety! A ty?" - "Nie,
      nigdy!" - "Wow! Gdy dorosnę, też taka będę!"

      Jak mówiłem - komiks jest dzieckiem swojej epoki :)
      • johnny-kalesony Re: Hehe... symptomatyczny dialog z odcinka nr 1 20.02.06, 19:03
        Kiedy czasy jeszcze były normalne, John Wayne zasłaniał sobą swoją małżonkę z
        dzieckiem, przeładowywał winchestera i przez zaciśnięte zęby rzucał w twarz
        bandycie: "Wynoś się z naszego miasteczka".
        John Wayne powrócił w l. 80' w trochę innych dekoracjach, jako facet w czarnych
        okularach, ale niezmiennie w kowbojkach i pod nazwiskiem Arnolda Schwarzeneggera.

        POzdrawiam
        Keep Rockin'
    • zlotoslanos Steph masz maila. 20.02.06, 20:10

      • stephen_s Odpowiedziałem :) (n/t) 20.02.06, 22:05

    • tom.machine Grażynka by pasowała do komiksu 20.02.06, 20:22
      Grażyna Torbicka jakoś pasuje mi do jakiegoś komiksu a najlepiej jakiegoś S-F.
      Nie wiem dlaczego ale mam taką wizje.
      • zlotoslanos Re: Grażynka by pasowała do komiksu 20.02.06, 20:26
        Bo kobiety wogóle dobrze wyglądają. Dziś widziałam zdjęcia Kate Moss i chyba
        wiem o czym piszesz w związku z Grażyną. Z facetów to Kajko i Kokosz mi
        wychodzi, kogo by nie podstawić :-)
        • johnny-kalesony Re: Grażynka by pasowała do komiksu 20.02.06, 21:36
          A Tytus?

          Pozdrawiam
          Keep Rockin'

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka