ja-siorka
22.02.06, 09:04
Lezalam wczoraj w luzku i dumalam przed snem. Dumalam i dumalam i wyszlo mi ze w Polsce kazdy sobie gebe wyciera "agresywna femiinistka" ile tylko chce. Tymczasem te feministki ktore znam z reala zazwyczaj zajmuja sie prowadzeniem wszelakiego rodzaju organizacji spolecznych. Wpadlam wiec na pomysl stworzenia bojowki feministycznej.
Moze jak powstanie taka grupa ostrych babeczek, ktore zeczywiscie rozkwasza kilka nosow najbardziej zagorzalych oponentow feminizmu, powybijaja okna politykom gloszacym antykobiece hasla, no i generalnie zrealizuja ten wymysl o agresywnej feministce.
Jakby tak kilku plujacych jadem antyfeministow poczulo ze nie wszystko mozna, moze powstrzymaliby sie od najbardziej zajadlych komentarzy, albo przynajmniej zastanowili kilka razy zanim wydali by z siebie glos. Bo jednak wlasne zeby to rzecz cenna i nikt nie ryzykuje ich stracenie za nic.
I tak wyswietlilam sobie krotki film o bojowniczkach, usmiechnelam sie do siebie i zasnelam snem spokojnym i blogim.