Dodaj do ulubionych

Agresywne feministki

22.02.06, 09:04
Lezalam wczoraj w luzku i dumalam przed snem. Dumalam i dumalam i wyszlo mi ze w Polsce kazdy sobie gebe wyciera "agresywna femiinistka" ile tylko chce. Tymczasem te feministki ktore znam z reala zazwyczaj zajmuja sie prowadzeniem wszelakiego rodzaju organizacji spolecznych. Wpadlam wiec na pomysl stworzenia bojowki feministycznej.
Moze jak powstanie taka grupa ostrych babeczek, ktore zeczywiscie rozkwasza kilka nosow najbardziej zagorzalych oponentow feminizmu, powybijaja okna politykom gloszacym antykobiece hasla, no i generalnie zrealizuja ten wymysl o agresywnej feministce.
Jakby tak kilku plujacych jadem antyfeministow poczulo ze nie wszystko mozna, moze powstrzymaliby sie od najbardziej zajadlych komentarzy, albo przynajmniej zastanowili kilka razy zanim wydali by z siebie glos. Bo jednak wlasne zeby to rzecz cenna i nikt nie ryzykuje ich stracenie za nic.
I tak wyswietlilam sobie krotki film o bojowniczkach, usmiechnelam sie do siebie i zasnelam snem spokojnym i blogim.
Obserwuj wątek
    • blask.fantastyczny Re: Agresywne feministki 22.02.06, 09:19
      Mlodzi Wszechpolacy beda mieli okazje zastosowac w praktyce to czego nauczyli
      sie na obozach kondycyjnych
      • ja-siorka Re: Agresywne feministki 22.02.06, 09:22
        Niekoniecznie, nie trzeba od razu stawac w zwartym szyku przeciw hordom weszpolskim. Mozna zorganizowac bojowke feministyczna a'la cichociemni ;) czy jakos tak :)
        • pavvka Re: Agresywne feministki 22.02.06, 10:35
          ja-siorka napisała:

          > Mozna zorganizowac bojowke feministyczna a'la cichociemni ;)

          Podkładać bomby? :-o
          Czy tylko świnie? :-P
          • ja-siorka Re: Agresywne feministki 22.02.06, 10:40
            i jedno i drugie a jak najdzie je dzika fantazja to moze i trzecie ;)
            • pavvka Re: Agresywne feministki 22.02.06, 10:43
              Aż się boję pytać co to będzie to trzecie...
              • zlotoslanos Pav 22.02.06, 10:45
                Wejdź w wizytówkę evity obejrzyj ten zwierzyniec :D
                • pavvka Re: Pav 22.02.06, 10:50
                  zlotoslanos napisała:

                  > Wejdź w wizytówkę evity obejrzyj ten zwierzyniec :D

                  Gdybym nie był taki odważny, tobym się przestraszył.
                  • zlotoslanos Re: Pav 22.02.06, 10:52
                    Gdybym ja była odważniejsza to zaprosiłabym Cię do mojej wizytówki. Ale obawiam
                    się, że tam za mało miejsca na te fałdy skóry :D
                    • pavvka Re: Pav 22.02.06, 10:53
                      Nie podejrzewałem Cię o tuszyzm.
                      • zlotoslanos Re: Pav 22.02.06, 10:55
                        A wielorybizm ?
                        • pavvka Re: Pav 22.02.06, 10:56
                          Wiesz jak mówią - kochanego ciała nigdy za dużo :-)
                          • zlotoslanos Re: Pav 22.02.06, 10:58
                            Tylko skąd wziąść teraz mleczarza , by pożyczyć wózek do wożenia tego co
                            wypływa poza :)
                    • pavvka Re: Pav 22.02.06, 12:10
                      zlotoslanos napisała:

                      > Gdybym ja była odważniejsza to zaprosiłabym Cię do mojej wizytówki. Ale
                      obawiam
                      >
                      > się, że tam za mało miejsca na te fałdy skóry :D

                      Teraz już możesz zaprosić :-)
                      • zlotoslanos Re: Pav 22.02.06, 12:25
                        O tym pierścionku pisałeś LOL Toż to bransoleta.
                        • pavvka Re: Pav 22.02.06, 12:27
                          Zdjęcie jest z gugli. Mój aparat jest ładniejszy (ale zęby niestety póki co
                          brzydsze :-( )
                        • zlotoslanos Re: Pav 22.02.06, 12:27
                          Zaryzykuję kolejne odsłony Cię. Wysłałam :)
    • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 10:30
      jestem za:)
      Bojówki feminsityczne wyszkolone metodą Wendo:)
      • ja-siorka Re: Agresywne feministki 22.02.06, 10:40
        :)
        Beda chodzily od wsi do wsi i lamaly wszystkie ploty :D
        • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 10:42
          Po co?nie lepiej przywalić komuś kto wkurza?
          Fajnie byłoby zbierać informacje o sprawcach przemocy w domu i ich "delikatnie"
          uczyc,że tak nei wolno.
          • kot_behemot8 Re: Agresywne feministki 22.02.06, 11:09
            A będziecie miały na wyposażeniu wibratory XXL i uzyjecie ich na różnych
            takich "stwarzających sytuacje sprzyjające"?
            • ja-siorka Re: Agresywne feministki 22.02.06, 11:15
              Ooooo
              Dostosujemy narzedzia do sytuacji. Jak sie szeregi Wojowniczek powieksza mozemy podzielic sie na grupy. Te od glanowania beda mialy nazwe np: "Zabujcze obcasy"
              grupa wybijajaca okna: "Blyskawica Sprawiedliwosci"
              dziewczyny z wibratorami i innymi elementami ktorymi mozna wyperswadowac pomysly o "wspolsprzyjaniu" moga sie nazywac: "Mistrzynie Argumentu"
              itd itp czekam na pomysly
              • kocia_noga Re: Agresywne feministki 22.02.06, 11:18
                ja-siorka napisała:

                > Ooooo
                > Dostosujemy narzedzia do sytuacji. Jak sie szeregi Wojowniczek powieksza
                mozemy
                > podzielic sie na grupy. Te od glanowania beda mialy nazwe np: "Zabujcze
                obcasy
                > "
                > grupa wybijajaca okna: "Blyskawica Sprawiedliwosci"
                > dziewczyny z wibratorami i innymi elementami ktorymi mozna wyperswadowac
                pomysl
                > y o "wspolsprzyjaniu" moga sie nazywac: "Mistrzynie Argumentu"
                > itd itp czekam na pomysly


                DDDDDDDDDDDDD
                Żałuje ,że nie jestem w stanie się przyłączyć.Nie mogłam zasnąć w nocy i teraz
                mam mózg wymiętolony, ale nazwy lotnych brygad są super!
          • takete_malouma Re: Agresywne feministki 23.02.06, 19:12
            > Fajnie byłoby zbierać informacje o sprawcach przemocy
            > w domu i ich "delikatnie" uczyc,że tak nei wolno.

            www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm
            www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm
            www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm
            www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm
            www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm
            www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm
            www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm
            www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm
            www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm
            www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm
            www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm
            www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm
            www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm
            www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm
            www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm
            www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm
            www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm
            www.csulb.edu/~mfiebert/assault.htm
      • wasza_bogini Re: Agresywne feministki 22.02.06, 10:43
        sponsorowane przez jakiegos milego pana?;)
        • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 10:46
          A dlaczego mają być sponsorowane?Wystarczy jak trenerki Wendo beda szkoliły w
          czynie społecznym za darmo.
          Chociaz jak ktoś by chcial sie dorzucić do sprzetu...
          • pavvka Re: Agresywne feministki 22.02.06, 10:48
            Jaki sprzęt jest potrzebny do wendo?
            • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 10:49
              Sprzet czyli np dobre buty do biegania za ofiara:)
              Zresztą Wendo może być tylko jednym z elementów szkolenia.
              • bleman Ale ciezkimi butami lepiej lamie sie kolana :> 22.02.06, 18:07

          • wasza_bogini Re: Agresywne feministki 22.02.06, 10:51
            b, sama napisalas, ze nie mialabys nic przeciw bycia sponsorowana przez
            jakiegos milego pana wiec dlaczego akurat taka sytuacja mialaby nie byc?


            sale gdzies trzeba wynajac.
            • ja-siorka Re: Agresywne feministki 22.02.06, 10:53
              e tam sale od razu. Wystarczyloby wypuscic w plener smutnego romka bez obstawy a dziewczyny juz by sobie same trening uzadzily :)
            • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 10:53
              cieszę się,że zapamiętujesz moje wypowiedzi,szkoda tlyko,że niedokładnie.
              Owszem,nie miałabym nic przeciwko byciu sponsorowaną ale gdybym nei była w
              zwiazku.Więc jak dotąd jest to sytuacja hipotetyczna.Mogłabym tez być
              sponsorowana przez miłą panią:)
              Natomiast nei wszyscy mają takie podejście i ja to rozumiem. niekoniecznie
              znalazłaby się cała grupa kobiet chętnych na sponsoring.
              Co do sali,to również ktoś może społecznie dać miejsce do ćwiczeń.
              • wasza_bogini Re: Agresywne feministki 22.02.06, 12:26


                > cieszę się,że zapamiętujesz moje wypowiedzi,szkoda tlyko,że niedokładnie.
                > Owszem,nie miałabym nic przeciwko byciu sponsorowaną ale gdybym nei była w
                > zwiazku.Więc jak dotąd jest to sytuacja hipotetyczna.Mogłabym tez być
                > sponsorowana przez miłą panią:)

                no wiec co zapamietalam niedokladnie.? pisalas, ze nie masz nic przeciwko byciu
                sponsorowana przez milego pana, co powtorzylas powyzej.
                o pani wczesniej nic nie pisalas.

                > Natomiast nei wszyscy mają takie podejście i ja to rozumiem. niekoniecznie
                > znalazłaby się cała grupa kobiet chętnych na sponsoring.

                a dlaczego mialoby to dotyczyc wszystkich? wystarczy jakby jakis mily pan
                zasponsorowal jedna uczestniczke, nawet w formie one- night sponsor. w ramach
                czynu spolecznego podzielilaby sie z kolezankami;)
                • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 12:46
                  niedokładnei zapamiętałaś to,że w obecnej sytuacji nie moga koleżanki liczyć na
                  to,że dam się zasponsorowac i podzielę się społecznie,bo jestem w związku. A
                  pisalam o sponsoringu z zastrzeżeniem,że tak,ale jeśli byłabym sama.
                  a podzielić mogłabym się,dlaczego nie. Obiecuje,że jesli do tego dojdzie i bede
                  dostawała 5 tys miesięcznie to 1500 bedzie na bojowniczki
                  • wasza_bogini Re: Agresywne feministki 22.02.06, 12:55

                    > niedokładnei zapamiętałaś to,że w obecnej sytuacji nie moga koleżanki liczyć
                    na
                    > to,że dam się zasponsorowac i podzielę się społecznie,bo jestem w związku.

                    a co to ma do rzeczy? chodzi mi o sam fakt, ze moglabys byc nie dziewczyna
                    swojego narzeczonego tylko dziewczyna sponsora.
                    to, ze akurat obecnie jestes w zwiazku nie ma zadnego znaczenia jesli chodzi o
                    ten fakt. i juz.

                    A
                    > pisalam o sponsoringu z zastrzeżeniem,że tak,ale jeśli byłabym sama.

                    a co to zmienia? jesli chodzi o powyzszy fakt.

                    > a podzielić mogłabym się,dlaczego nie. Obiecuje,że jesli do tego dojdzie i
                    bede
                    > dostawała 5 tys miesięcznie to 1500 bedzie na bojowniczki

                    a bojowniczki beda walczyc o to, zeby kobiety mialy wlasna kase anie kase od
                    sponsorow;)
                    • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 13:01
                      Ok,jesli dla ciebie lcizy się sam fakt,żeb ym mogła to możesz spokojnie pomijac
                      dodatkowe warunki.

                      A z tego co tu piszemy wynika,że bojowniczki mają walczyc z przemoca,a nie o
                      to,skąd kobieta ma kase.
                      • pavvka Re: Agresywne feministki 22.02.06, 13:04
                        Kasę możecie zdobywać rabując antyfeministów, albo wymuszając od nich haracze.
                        • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 13:07
                          Też jakiś sposób:)
                          ale to co zaproponowala bogini też nie jest takie zle
                      • wasza_bogini Re: Agresywne feministki 22.02.06, 13:07

                        > Ok,jesli dla ciebie lcizy się sam fakt,żeb ym mogła to możesz spokojnie
                        pomijac
                        > dodatkowe warunki.

                        mi to w sumie jest obojente, chcialam sie dowiedziec czy ty moglabys byc
                        utrzymywana na zasadzie wymiany- kasa za sex.

                        > A z tego co tu piszemy wynika,że bojowniczki mają walczyc z przemoca,a nie o
                        > to,skąd kobieta ma kase.

                        to sie scisle wiaze, bo sa rozne rodzaje przemocy, takze uzaleznienia
                        ekonomicznego, np. w zamian za sex.
                        • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 13:10
                          jesli się chcesz dowiedzieć to informuję: tak, mogłabym być utrzymywana przez
                          sponsora. Nie moglabym być utrzymywana przez czlowieka z ktorym jestem w związku
                          i angazuję sie uczuciowo.Nie mam na mysli zwyklego seksu na godziny,raczje
                          spotkania z jakimś fajnym facetem,z którym bym sie dobrze dogadywala i spedzala
                          fajnie czas nie tylko w łóżku.

                          Wymiana kasa - seks nei jest formą przemocy tylko rodzajem relacji w jaką
                          dobrowolnie wchodza dwie dorosłe jednostki
                          • wasza_bogini Re: Agresywne feministki 22.02.06, 18:03

                            > Wymiana kasa - seks nei jest formą przemocy tylko rodzajem relacji w jaką
                            > dobrowolnie wchodza dwie dorosłe jednostki


                            w systemie patriarchalnym kobiety wiele rzeczy robia dobrowolnie.;)
                            a najwiekszym zgrywem jest to, zeby same wierzyly w to, ze robia cos
                            dobrowolnie i nie wiedzialy, ze sa po prostu i w zwyczajny prostacki sposob
                            zmanipulowane.
                            ale ktos przy tym jest czysty- ten, kto manipuluje, no bo, przeciez dana osoba
                            cos robi na swoje zyczenie, np. wynajmuje sprzataczke, zeby samej nie sprzatac.
                            wszystko odbywa sie w bialych rekawiczkach i o to chodzi;)
                            oczywiscie w imie kobiecej wolnosci i dobrowolnego wyboru;)

                            korwin- mikke pisal, ze kobiety nadaja sie na sekretarki, bo maja dobra pamiec.
                            no i ile jets kobiet sekretarek;) a ilu panow szefow;)
                            wszystko dobrowolnie;) oczywiscie przy jednoczesnym zadbaniu o wizerunek;)
                            • wasza_bogini Re: Agresywne feministki 22.02.06, 18:04
                              a tak poza tym, czytujesz pisma kobiece?
                              • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 18:13
                                Twoje zainteresowanie moją osobą jest coraz większe:)Niemal dorównuje
                                bezinteresownym złosliwościom pod moim adresem.
                                Czytam mnóstwo pism, także kobiece.Elle, Twój Styl, Cosmo i np Świat kobiety jak
                                jest jakiś film dołączony czy inne Naj.
                                • wasza_bogini Re: Agresywne feministki 22.02.06, 19:05

                                  > Twoje zainteresowanie moją osobą jest coraz większe:)

                                  mozesz sie tylko cieszyc, ze proby stworzenia sobie zauwazalnego wizerunku nie
                                  poszly na marne:)

                                  ale jesli chodzi o sprzatanie, to na serio mysle, ze dajesz sie troche wrobic z
                                  pelnym oplacaniem sprzataczki.

                                  • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 19:07
                                    ciesze się niesamowicie,Twoim zainteresowaniem szczególnie,bo nie
                                    zauważylam,żebyś kogoś obdarzała takimi wzgledami.
                                    Możesz mi wyjasnić jakie są źródła niechęci do mojej skromnej osoby?

                                    I dlaczego uważasz,że daję się wrobić?
                                    • wasza_bogini Re: Agresywne feministki 22.02.06, 20:02
                                      b, pisalas, ze jestes narcystka, wiec chyba nie chowasz sie teraz za kurtyna
                                      skromnosci.

                                      w kazdym razie nie mam nic do powiedzenia w temacie niecheci, bo jest to mi
                                      zupelnie obce i tyle.

                                      zainteresowalo mnie zjawisko ukazywania swojego biustu antyfeministom, jako
                                      element tworzenia wlasnego wizerunku.
                                      stad moje rozne pytania.
                                      • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 20:12
                                        Ja jednak odczuwam w Twoich komentarzach niechęć.Chocby komentowanie w złosliwy
                                        sposób tego,że nie sprzątam sama.
                                        co do pokazywania biustu - lubię nagość i akty, uważam,że lduzkie ciało jest
                                        piekne i interesujace.
                                        • wasza_bogini Re: Agresywne feministki 22.02.06, 20:27


                                          > Ja jednak odczuwam w Twoich komentarzach niechęć.Chocby komentowanie w
                                          złosliwy
                                          > sposób tego,że nie sprzątam sama.

                                          o tym rozmawialysmy dawno i raczej wiekszosc dyskusji, a raczej wymiany zdan
                                          miala wtedy charakter lekko zlosliwy. ja sie nie dziwie, ze nie sprzatsz sama
                                          tylko dziwie sie, ze sama sponsorujesz sprzataczke, mieszkajac u swojego
                                          faceta. ale oczywiscie rozne sa konfiguracje, bo moze nie placisz za czynsz.

                                          > co do pokazywania biustu - lubię nagość i akty, uważam,że lduzkie ciało jest
                                          > piekne i interesujace.

                                          ale to nie jest zjawisko pokazywania swojego biustu antyfeministom. nikt nie
                                          przeczy, ze ludzkie cialo jest interesujace, piekne itp.
                                          zastanawiam sie jaki jest sens tworzenia swojego wizerunku poprzez pokazywanie
                                          tego pieknego i interesujacego biustu roznej masci antyfeministom i
                                          prawicowcom;). i w sumie nie dotyczy to tylko Ciebie.

                                          • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 20:33
                                            no dobra,przyjmijmy że jednak siostrzeństwo to potega i potraktujmy lekkie
                                            złosliwości jako konwencję dyskusji na forum:)

                                            Z tym mieszkaniem u mojego faceta to jest tak: mieszkanie jest jego,na opłaty
                                            się składamy.On ma różne obowiązki domowe,ale niezbyt chce brać na siebie
                                            wszystko.Zreszta ja bym sie źle czula tak go wykorzystując.A ponieważ nie znosze
                                            prac domowych,wiec za wykonanie mojej czesci place.Moim zdaniem to dobry układ.

                                            Kwestia mojego biustu:)
                                            Ja go w ogóle specjalnie nie ukrywam,więć widują go także antyfeminiści i
                                            prawicowcy.Choćby na plazy lub na zdjęciach ktore np cos reklamuja itp.Choć
                                            największą galerię aktów miałam na stronie lesbijskiej i mocno lewicowej:)
                                          • pavvka Re: Agresywne feministki 22.02.06, 20:39
                                            wasza_bogini napisała:

                                            > ale to nie jest zjawisko pokazywania swojego biustu antyfeministom. nikt nie
                                            > przeczy, ze ludzkie cialo jest interesujace, piekne itp.
                                            > zastanawiam sie jaki jest sens tworzenia swojego wizerunku poprzez
                                            pokazywanie
                                            > tego pieknego i interesujacego biustu roznej masci antyfeministom i
                                            > prawicowcom;)

                                            A mi się nie podoba Twoja koncepcja, że biust należy pokazywać tylko w nagrodę
                                            (w tym przypadku za słuszne poglądy).
                                            • wasza_bogini Re: Agresywne feministki 22.02.06, 21:17
                                              > > ale to nie jest zjawisko pokazywania swojego biustu antyfeministom. nikt
                                              > nie
                                              > > przeczy, ze ludzkie cialo jest interesujace, piekne itp.
                                              > > zastanawiam sie jaki jest sens tworzenia swojego wizerunku poprzez
                                              > pokazywanie
                                              > > tego pieknego i interesujacego biustu roznej masci antyfeministom i
                                              > > prawicowcom;)
                                              >
                                              > A mi się nie podoba Twoja koncepcja, że biust należy pokazywać tylko w
                                              nagrodę
                                              > (w tym przypadku za słuszne poglądy).
                                              >


                                              to nie jest moja koncepcja.

                                              ostatnio ukazaly sie zdjecia gorniak w playboy'u i ktos ja skrytykowal, ze
                                              starcila klase bo pokazuje swoj biust plebsowi.
                                              ja akurat w odniesieniu do b. napisalam o antyfeministach, bo to akurat mi
                                              przyszlo do glowy. dlatego sie zapytalam w ten sposob.
                                              nie wiem co tutaj ma do rzeczy jakas nagroda.
                                              a poniewaz bb jets pod reka, wiec sie jej zapytalam- jakie swoje potrzeby
                                              spelnia pokazujac takie zdjecia na dosc sporym forum.
                                              • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 21:23
                                                obecnie już nei pokazuję biustu,zresztą na żadnym zdjeciu nei był dokładnie
                                                widoczny.
                                                zaspokajam moją potrzebę pokazywania ciała.
                                                I lubie pokazywac fajne zdjecia.
                                                Nie ma tu podtekstu ideologicznego
                                                • wasza_bogini Re: Agresywne feministki 22.02.06, 21:33
                                                  > zaspokajam moją potrzebę pokazywania ciała.


                                                  ten temat rowniez mnie interesuje.
                                                  tworzenie wizerunku kobiet poprzez pokazywanie swojego ciala i z drugiej strony
                                                  ograniczanie wizerunku kobiet do ciala. to ostatnie jako efekt kultury.

                                                  bardzo bliskie w temacie jest mi haslo guerrilla girls( byc moze juz o tym
                                                  pisalam, zeby nie byc zlapana za slowa), o tym, ze kobieta, zeby zaistniec musi
                                                  sie rozebrac.w duzym stopniu dotyczy to bytnosci w muzeach.

                                                  nie ma tu podtekstu ideologicznego tylko kulturowy.


                                                  • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 21:39
                                                    O tym pisała agnieszka Graff kiedy była dyskusja o seksistoskich reklamach.
                                                    Nawet tytuł był adekwatny: Komu przeszkadza biust?

                                                    Ja lubię pokazywać swoje ciało,sprawia mi to przyjemnosc i nie chcę z tego
                                                    rezygnowac.Nie zaistnialam dzieki temu jakos specjalnie. Po prostu to takie moje
                                                    hobby.

                                                    z drugiej strony jakaś prywatna rewolucja.Lubię to napięcie jakie powstaje kiedy
                                                    kobieta rozbierająca się i czerpiąca z tego przyjemność okazuje się istotą
                                                    niepozbawioną własnego głosu i opinii, majacą coś od powiedzenia.
                                                    w ten sposob rozwalam stereotypy które mnei denerwuja.

                                            • wasza_bogini Re: Agresywne feministki 22.02.06, 21:43
                                              co do nagrody za poglady, to masz racje. jestem pewna na 100% facet z jakimi
                                              pogladami zobaczy moj biust;)

                                              doswiadczenie zyciowe wykrystalizowalo moje poglady w tym zakresie;)
                                              • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 21:48
                                                czyli zanim na plazy zaczniesz opalac sie toples wypytasz plażowiczów o poglądy?:)
                                                • wasza_bogini Re: Agresywne feministki 22.02.06, 22:00


                                                  nie jestem w temacie top lessu bo w ostatnich czasach glownie bylam na takich
                                                  gdzie top less byl wrecz zabroniony.

                                                  a wiec problemm mialam rozwiazany.;)
                                                  • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 22:01
                                                    Jakies kraje arabskie?:)
                                                  • wasza_bogini Re: Agresywne feministki 22.02.06, 22:03
                                                    nie- polkula amerykanska.
                                  • kocia_noga Re: Agresywne feministki 22.02.06, 19:10
                                    wasza_bogini napisała:

                                    >
                                    > ale jesli chodzi o sprzatanie, to na serio mysle, ze dajesz sie troche wrobic
                                    z
                                    >
                                    > pelnym oplacaniem sprzataczki.

                                    Dlaczego?
                                    wogóle nie rozumiem tej wrzawy o sprzątaczkę.

                                    Jedyne, co mogłabym tu wpisac jako uwage krytyczną, to to, że BWAB podjęła się
                                    pilnowania czystości naczyń i dbania o porządek - tak to w każdym razie
                                    zrozumiałam - że jej facet automatycznie niejako to na nią zwalił, a ona
                                    niesie.Ale nie wiem jak jest naprawdę i nie jest to mój interes.
                                    >
                                    • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 20:15
                                      Ja też nei rozumiem tej wrzawy:)

                                      co do pilnowania porzadku to jest to nieco inaczej. Po prostu ja nie zajmuję się
                                      zupałnie żadnymi obowązkami domowymi, nie sprzatam, nie robie codziennych
                                      zakupów itp. Mój chłopak zajmuje się sprzataniem codziennym, dba o to,żeby były
                                      czyste szklanki. Po prostu czułabym się źle gdybym wszelkie sprawy związane z
                                      porzadkami zawliła na niego.
                                      • bleman To co ty wlasciwie robisz? ;-) 22.02.06, 20:16

                                        • bitch.with.a.brain Re: To co ty wlasciwie robisz? ;-) 22.02.06, 20:19
                                          dziś np zrobiłam makaron z suszonymi pomidorami w oliwie:)
                                          • bleman Re: To co ty wlasciwie robisz? ;-) 22.02.06, 20:19
                                            Och...to sie narobilas....
                                            • bitch.with.a.brain Re: To co ty wlasciwie robisz? ;-) 22.02.06, 20:21
                                              robota kocha głupich:)

                                              A po co mam się narobić jesli umiem w pół godziny zrobić coś tak pysznego:)
                                              • bleman Re: To co ty wlasciwie robisz? ;-) 22.02.06, 20:25
                                                > A po co mam się narobić jesli umiem w pół godziny zrobić coś tak pysznego:)

                                                A jak tam "ta ktorej imienia nie wymawiamy" juz sie od-braziła ?
                                                • bitch.with.a.brain Re: To co ty wlasciwie robisz? ;-) 22.02.06, 20:26
                                                  nie jeszcze to znaczy ja już jej nie molestuję smsami. Może jutro się pojawi na
                                                  zajęciach i raczy się odezwać. Tak naprawdę to ona nie umie się długo gniewac;)
                                                  • bleman Re: To co ty wlasciwie robisz? ;-) 22.02.06, 20:27
                                                    A ona sie z mojego powodu obrazila ?
                                                    Ze mnie na nia "naslalas" ?
                                          • kocia_noga Re: To co ty wlasciwie robisz? ;-) 22.02.06, 20:32
                                            bitch.with.a.brain napisała:

                                            > dziś np zrobiłam makaron z suszonymi pomidorami w oliwie:)
                                            >

                                            O! Ja korzystając w lecie z upałów ususzyłam na słoncu trochę pomidorów, ale
                                            nie wiem, co dalej z nimi zrobić.Może po prostu poszukam w sieci jakichś
                                            pzrepiosów włoskiej kuchni.
                                      • kocia_noga Re: Agresywne feministki 22.02.06, 20:29
                                        bitch.with.a.brain napisała:

                                        >>
                                        > co do pilnowania porzadku to jest to nieco inaczej. Po prostu ja nie zajmuję
                                        si
                                        > ę
                                        > zupałnie żadnymi obowązkami domowymi, nie sprzatam, nie robie codziennych
                                        > zakupów itp. Mój chłopak zajmuje się sprzataniem codziennym, dba o to,żeby
                                        były
                                        > czyste szklanki. Po prostu czułabym się źle gdybym wszelkie sprawy związane z
                                        > porzadkami zawliła na niego.


                                        Hmm.. ja zrozumiałam, że to ty wkładasz naczynia do zmywarki i opłacasz
                                        sprzątanie, więc to dla mnie wyglądalo tak, jakby cały ten kram był na twojej
                                        głowie. W sumie nic mi do tego i żałuje wogóle że ten temat poruszyłam.
                                        • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 20:34
                                          no wlasnie o to chodzi,że nie wkładam:)dlatego rekompensuje moje lenistwo
                                          oplacaniem sprzatania.
                                          • bleman Ale ty leniwa jestes ;-))) 22.02.06, 20:35

                                            • bitch.with.a.brain Re: Ale ty leniwa jestes ;-))) 22.02.06, 20:36
                                              no jestem,ale mam inne zalety:)
                                              • bleman Re: Ale ty leniwa jestes ;-))) 22.02.06, 20:37
                                                > no jestem,ale mam inne zalety:)

                                                eee tam... ;-)
                                                Watpie... ;-)))
      • abaddon_696 Re: Agresywne feministki 22.02.06, 15:46
        bitch.with.a.brain napisała:

        > jestem za:)
        > Bojówki feminsityczne wyszkolone metodą Wendo:)

        Wytestujcie to np. na skinach:)))))
    • kocia_noga Re: Agresywne feministki 22.02.06, 10:53
      Ech, ja-siorka! Feministki padaja ofiarą ataków i sa ekranem projekcyjnym dla
      agresywnych typków dlatego, że są łagodne, w defensywie, usprawiedliwiające
      się, wycofujące i cichnące na dźwięk krytyki.Sa dobrymi dziewczynkami do
      bicia."Agresywna", a częściej - "wściekła" feministka to zlepek juz
      utrwalony.Nie mówi się "wściekły górnik", ani "agresywny kibol". Jasne, że
      gdyby feministki porobiły zamieszki z petardami, wybijaniem szyb itp może
      zaczętoby się z nimi liczyć i je szanować, ale o tym można sobie tylko
      pomarzyć.Pielęgniarki protestujące po kobiecemu olano wielokrotnie jawnie i
      publicznie. Nie obrzuca się ich inwektywami jak feministki, ale nie wzbudzają
      tez poczucia winy.
      Im łagodniejsze i przepraszające że zyja feministki, tym większą agresję
      wzbudzają.Zobacz watek pinkfreuda. On wręcz marzy, żeby feministki zaczęły być
      destrukcyjne.Ofiara która się nie mści wzbudza nienawiśc i lęk.Zastanawiałam
      się nad tym.Gdyby faktycznie feministka musiała cos zburzyć, zniszczyć, co by
      się zmieniło w niej?
      Jest takie opowiadanie (jak sobie przypomne czyje, to napiszę) "niewiarygodna i
      smutna historia niewinnej Erendiry i jej niegodziwej babki" o wnuczce
      przesladowanej i niszczonej przez babkę, która w końcu ją zabija - i robi się
      do babki podobna.
      Z drugiej strony - im szlachetniejsze sa feministki, tym większe poczucie winy
      i większa agresja w ich przeciwnikach podsycana projekcjami.
      • ja-siorka Re: Agresywne feministki 22.02.06, 11:09
        kocia_noga napisała:

        >Nie mówi się "wściekły górnik", ani "agresywny kibol".
        Otoz to. A to chyba jasno pokazuje ze o ile za kibolem idzie jakos tak naturalnie agresja, wiec nie trzeba jej dodawac do nazwy, to feministke nalezy specjalnie oznakowac, zeby wszyscy wiedzieli, mimo ze nikt nie zaobserwowal ze jest agresywna.

        Jasne, że
        > gdyby feministki porobiły zamieszki z petardami, wybijaniem szyb itp może
        > zaczętoby się z nimi liczyć i je szanować, ale o tym można sobie tylko
        > pomarzyć.
        Poza tym ze nie ryzykowaly by niczym, okreslenia nie zmienilyby sie. Chcialabym zobaczyc miny tych wszystkich facacikow krzyczacych o agresywnej feminie, ktorzy sila sie na znalezienie odpowiedniego okreslenia. No bo co tu zrobic: nazwac taka bojowke "agresywna" to nie odroznic ja od reszty kobiet ktore mozna sobie bylo latwiutko obrzucac wyzwiskami, a z drogiej str jak je nazwac? jest jakies mocniejsze okreslenie? Agresywna, oszalala z nienawisci, itd itp.

        Eh nie wiem czy nie zamotalam, nie umiem jeszcze wyrazac sie w jasnej i zwiezlej formie.
        • kocia_noga Re: Agresywne feministki 22.02.06, 11:16
          Nie zamotałaś.faktycznie to jest rozsądne podejście.feministki niczego nie
          straca a moga faktycznie tylko zyskać.Przypomniało mi się poza tym jeszcze
          jedno: te opowieści o mężu który próbuje na co sobie może z żoną pozwolić.Jak
          od razu żona się odwinie i da w pysk, mąz nabiera szacunku i zna granice.Czasem
          żona już jest głęboko pod butem ale jak się mimo to postawi - zyskuje.Może
          własnie tego brakuje. No i jeszcze jedno. W wątku o komiksowych bohaterkach
          kobiety sa agresywne i stosują męskie zagrywki. Włażą w świat przemocy i dzięki
          temu sa bohaterkami.Wciąz myślę o tym ściętm drzewie i rozp..domie. Jesliby
          kobiety wykazały się w męskiej dziedzinie? Zyskałyby respekt czy dopiero wtedy
          danoby im popalić?
          • ja-siorka Re: Agresywne feministki 22.02.06, 11:29
            Jest taka piosenka, Hanny Banaszak (chyba, nie pamietam dokladnie) pt: Filozofia malzenska. :) sliczna jest nieslychanie a najpiekniejszy z niej jest refren, sprobuje zacytowac z pamieci wiec za ewentualne przeinaczenia z gory przepraszam:

            ...Pirwszego dnia po slubie
            od razu go w leb!
            ...i kocha mnie, szanuje mnie,
            dlatego ze, dostal w leb ten pierwszy raz we wlasciwy czas.

            Polecam jako hymn bojowki :)
            • pavvka Re: Agresywne feministki 22.02.06, 11:35
              Ratuj się kto może, męskie bokserki nadchodzą :-O
              • ja-siorka Re: Agresywne feministki 22.02.06, 11:39
                Tak, tak, boj sie boj. Jak bedziesz grzeczny i mily to moze Cie oszczedzimy :) no najwyzej dowcipnie poklepiemy po pupie i pojdziemy dalej w boj! :P
                • pavvka Re: Agresywne feministki 22.02.06, 11:42
                  ja-siorka napisała:

                  > Jak bedziesz grzeczny i mily to moze Cie oszczedzimy :)
                  > no najwyzej dowcipnie poklepiemy po pupie

                  Molestantki seksualne!!! Fuj!!!
                  • ja-siorka Re: Agresywne feministki 22.02.06, 11:48
                    no pewnie! :) a co, bo przeciez wszyscy mezczyzni marza tylko zeby byc zmolestowanym przez taka np: 45 letnia wielka i spocona, bojowniczke :P
                    • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 11:50
                      ta frakcja powinna sienazywać PMS - Polskie Molestantki Seksualne:)
                      • ja-siorka Re: Agresywne feministki 22.02.06, 12:02
                        :D to ja sie juz zapisuje!
                    • pavvka Re: Agresywne feministki 22.02.06, 11:50
                      ja-siorka napisała:

                      > przeciez wszyscy mezczyzni marza tylko zeby byc zmolesto
                      > wanym przez taka np: 45 letnia wielka i spocona, bojowniczke :P

                      Ale ja zawsze byłem dziwny i marzyłem o czym innym.
          • johnny-kalesony Re: Agresywne feministki 22.02.06, 11:56
            kocia_noga napisała:

            > Jesliby kobiety wykazały się w męskiej dziedzinie? Zyskałyby respekt czy
            > dopiero wtedy danoby im popalić?

            Według mnie wchodzi w grę raczej ta druga możliwość.

            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • bitch.with.a.brain Re: Agresywne feministki 22.02.06, 12:00
              chyba,że bylaby w miniówce:)
              • wasza_bogini Re: Agresywne feministki 22.02.06, 12:27
                nie, w masce przeciwgazowej.
      • wasza_bogini ooo, dokladnie 22.02.06, 11:20
        kocia, naprawde Twoje posty coraz bardziej mi sie podobaja.

        ekran projekcji, to jest wlasnie to.
        • kocia_noga Re: ooo, dokladnie 22.02.06, 11:24
          wasza_bogini napisała:

          > kocia, naprawde Twoje posty coraz bardziej mi sie podobaja.
          >
          > ekran projekcji, to jest wlasnie to.


          Bo cholero jedna wreszcie zaczęłaś je czytać!
          A sprawa jest warta zastanowienia. Z tymi brygadami.Jak już wspomniałasm
          jestem wymieta i nawet myśl o przemocy w moim wykonaniu mnie męczy, ale nieraz
          marzyłam o czyms takim.Namierzamy znęcacza i łomocik! Tylko że do tanga trzeba
          dwojga i może szanowna małżonka znęcacza stanąć do walki w jego obronie.
          • kocia_noga Re: ooo, dokladnie 22.02.06, 11:26
            Bardzo interesująca dyskusja i żałuję, że pavvka został odwołany oraz że ja też
            musze się oddalić od peceta. Z agresywnym pozdrowieniem "bij wroga!".
            • pavvka Re: ooo, dokladnie 22.02.06, 11:29
              Nie zostałem odwołany, już wystarczająco spłyciłem.
            • ja-siorka Re: ooo, dokladnie 22.02.06, 11:31
              bij, bij...czowaj! :)
          • ja-siorka Re: ooo, dokladnie 22.02.06, 11:43
            Mysle ze to nawet bardziej niz pewne ze zona rzuci sie na ratunek takiego chama. Tak to juz jest, smutne to ale prawdziwe. W takim wypadku zawsze kilka dziewczyn bedzie sie musialo zaopiekowac nia. Gorzej ze facet jak juz opatrzy zlamania i wstanie na nogi to moze oddac wlasnie jej.
            • bitch.with.a.brain Re: ooo, dokladnie 22.02.06, 11:49
              ale jemu trzeba przyłożyć poza domem, jak zona nie widzi.
              • johnny-kalesony Re: ooo, dokladnie 22.02.06, 12:00
                Ja bym nawet - nie powiem - chciał się znaleźć w takiej sytuacji. Oczywiście pod
                warunkiem, że koleżanki będą w skórzanych minióweczkach, pantofelkach na wysokim
                obcasie i z pejczykami w delikatnych rączkach ... =)

                Pozdrawiam
                Keep Rockin'
                • ja-siorka Re: ooo, dokladnie 22.02.06, 12:05
                  ok. i tymi obcasikami na zgrabnych noziach prosto w jaderka :)

                  Ale zabawa!
                • bitch.with.a.brain Re: ooo, dokladnie 22.02.06, 12:08
                  Na wyposażeniu będzie raczej:
                  www.eroshop.pl/sklep/product_info.php?cPath=22_25&products_id=141
                  i

                  www.eroshop.pl/sklep/product_info.php?cPath=22_25&products_id=165
                  • pavvka Łomatkooooo 22.02.06, 12:11
                    Tylko się potem nie dziw jak niektórzy powiedzą, że feministkom chłopa
                    brakuje :-P
                    • bitch.with.a.brain Re: Łomatkooooo 22.02.06, 12:13
                      Myślę,że te narzędzia mogłyby służyć do karania gwałcicieli.
                      Choć lepsze byłoby takie urżadzenie jak w filmie "Siedem" :)
                      • pavvka Re: Łomatkooooo 22.02.06, 12:28
                        bitch.with.a.brain napisała:

                        > lepsze byłoby takie urżadzenie jak w filmie "Siedem" :)

                        Tzn. jakie?
                        • bitch.with.a.brain Re: Łomatkooooo 22.02.06, 12:35
                          sztuczny penis zakończony naostrzonym nożem
                  • johnny-kalesony Re: ooo, dokladnie 22.02.06, 12:37
                    No jakoś mnie te precjoza nie biorą ... ale na Szymona Niemca albo Biedronia
                    Roberta - jak znalazł!

                    POzdrawiam
                    Keep Rockin'
                    • ja-siorka Re: ooo, dokladnie 22.02.06, 12:41
                      Te cudenka nie sa po to zeby Cie "wziely", a co do wspomnianych przez ciebie, to sa w porzadku i nic zlego z reki bojowki ich nie czeka.
                      • bitch.with.a.brain Re: ooo, dokladnie 22.02.06, 12:44
                        Własnie,te "cudeńka" służą do karania a nie do przyjemności.Moim zdaniem idealne
                        dla gwałcicieli.

                        a właśnie,może by wysłac takie coś żonie Korwina?:) W końcu on twierdzi,że nie
                        może być gwałtu w małżeństwie.
                  • totalna_apokalipsa Re: ooo, dokladnie 22.02.06, 12:49
                    Zaraz sie posikam:)))))))))0
                    www.eroshop.pl/sklep/product_info.php?cPath=22_31&products_id=194
                    • bitch.with.a.brain Re: ooo, dokladnie 22.02.06, 12:50
                      ale jak dziewica to to jest chyba jednorazowego uzytku:))))
                      • pavvka Re: ooo, dokladnie 22.02.06, 12:52
                        Nie, trzeba tylko zaszyć po każdym użyciu.
                        • zlotoslanos Coś Cię ten temat prześladuje Pav :D 22.02.06, 13:02
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=37268321&a=37285836
                          • pavvka Jaki temat? Szycie? (n/t) 22.02.06, 13:03

                            • zlotoslanos Też na ' s ' 22.02.06, 13:08
                              Dobra przetrzymałeś mnie:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=37268321&a=37284038
                              Ale czego się można spodziewać po człowieku z żelaznym uśmiechem :) Pa.
                              • pavvka Re: Też na ' s ' 22.02.06, 13:15
                                Nie żelaznym, tylko ceramicznym.
                      • totalna_apokalipsa Re: ooo, dokladnie 22.02.06, 12:52
                        no chyba tak:)
                        Wyobraziłam sobie to neiwinne drzenie i dostałam ataku głupawki:))))))))))
                    • ja-siorka Re: ooo, dokladnie 22.02.06, 12:51
                      :D buuuuu-ha-ha-ha niektorzy to maja posrane we lbach
                      • wasza_bogini Re: ooo, dokladnie 22.02.06, 12:57
                        prawda;)
    • dokowski Przydałyby się. Połowa damskich bokserów by... 22.02.06, 13:18
      ... się od razu zrezygnowała z antyfeminizmu
      • ja-siorka Re: Przydałyby się. Połowa damskich bokserów by.. 22.02.06, 13:26
        Fiu! Sadzisz ze az tylu? No to w takim razie TRZEBA to zorganizowac!
    • evita_duarte Urban legend 22.02.06, 13:39
      To zupelnie jak z tymi Zydami. Dawno nikt ich w Polsce nie widzial a nadal
      niektorzy w nich upatruja zagrozenia. Tak samo jest z walczacymi feministkami,
      gejami, ktorzy ponoc ostentacyjnie pokazuja swe sklonnosci etc. Nikt ich nie
      iwidzial, ale ta Zocha z czwartego ma takiego znajomego i jego szwagier ich
      widzial :)
    • abaddon_696 Antyfeminiści się pewnie trzęsą ze strachu:)))))) 22.02.06, 15:43

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka