gotlama
04.04.06, 20:27
gdy przyszło do płacenia OC za autko i okazało się, że mam zniżkę za to,że
jestm kobietą. W pierwszej chwili odebrałam to jako dyskryminację mężczyzn,
ale zaraz pomyślałam sobie o mojej emeryturce która przy tych samych
zgromagzonych składkach i ilości lat pracy byłaby wyższa gdybym była
mężczyzną.
A więc czy panowie mają prawo narzekać że są dyskryminowani przez firmy
ubezpieczeniowe?
Teoretykom od bezpieczeństwa jazdy przypominam,że w badaniach prowadzonych
przez ubezpieczycieli parametrem oszacowań nie była "ilość wypadków",
a "ilość wypadków na ilość przejechanych kolometrów" - to żeby nie było
spekulacji typu - "statystyki sprzyjają kobietom, bo kobiety mniej jeżdżą".
No to jak - zróżnicowania oparte na statystykach są dyskryminacją czy
logicznymi wnioskami? ;)