gotlama
08.04.06, 09:12
Heretic napisał:
>Szczerze mówiąc, trochę odeszliśmy od tematu - ja pisałem jedynie o
>uśmiercaniu
>chorych niemowląt, które nawet nie znają smaku życia.
>Stary, przygarbiony człowiek nie musi być dla nikogo obciążeniem. A skoro
>szpeci
>obraz zdrowej generacji, to wystarczy, że wprowadzi się specjalne strefy
>tylko dla młodych i pięknych.
Drogi hereticu
1. Uśmiercanie niemowląt nasza cywilizacja już przerabiała niejednokrotnie w
różnych kulturach.
W imię doskonałego społeczeństwa - Sparta
W imię wygody społecznej - Rzym
W imię bóstw - sporo tych kultów było
Nic nowego pod słońcem.
Ale ponieważ jesteś orędownikiem tego pomysłu to chcę się zapytać:
Jeżeli decydować mają kryteria medyczne to jakie?
Brak rączek? Dziś problem - a parę lat może być to jak drobny defekt
kosmetyczny do skorygowania, mikrocefalia? (mikrocefalicy bez głębokiego
upośledzenia umysłowego też się rodzą, a u niemowlęcia z mikrocefalią nie da
się ocenić jak będzie wyglądał jego rozwój intelektualny) no to jak -
wszystkich mikrocefalików mordujemy?
To jest problem podobny do tego, czy należy za wszelką cenę ratować
wsześniaki.Sporo przedwczesnych porodów to efekt "selekcji naturalnej" wśród
dzieci których rozwój nie przebiega prawidłowo i rodzą się, a właściwie są
ronione np bez nerek.
Czy mamy prawo odmawiać im życia? Bo co ? - bo kosztuje?
Wskazałam Ci, że utrzymanie "prywatnych" ulubieńców domowych wcale nie odbywa
się tylko z prywatnych finansów jak sugerowałeś. Tu nie bolą cię koszty?
Wydaje ci się,że masz prostą receptę, bo chyba nigdy nie musiałeś podejmować
decyzji o czyjejś śmierci. I obyś nigdy nie musiał, jeśli będzie to człowiek
którego jedyną winą jest to, że zaistniał na tym świecie.
2. Specjalne strefy - a ta dla starych i brzydkich będzie się nazywała getto?
Dajże sobie spokój z takimi pomysłami, wystarczą mi już te strefy dla
bogatych i biednych które powstają spontanicznie.