Dodaj do ulubionych

Czarno na bialym...

20.04.06, 12:51
praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,67764,3293808.html
"Jedna trzecia wszystkich menedżerów, dyrektorów i kierowników w Polsce to
kobiety (według GUS to dokładnie 32,5 proc.). Pod tym względem jesteśmy na
szóstym miejscu w Europie - przed Niemcami, Irlandią, Włochami i Czechami, ale
daleko w tyle za Łotwą i Litwą (ponad 40 proc.). Polki są też wyjątkowo
przedsiębiorcze. 37 proc. właścicieli małych firm to właśnie kobiety. To jeden
z najlepszych wskaźników w Europie, bo średnia dla UE to 25 proc. • Kobiety w
Polsce są wreszcie znacznie lepiej wykształcone. 11 proc. Polek i tylko 9,7
proc. Polaków ma wyższe wykształcenie. Od 1988 do 2002 roku liczba
wykształconych kobiet wzrosła o 55 proc., natomiast liczba mężczyzn zaledwie o
29 proc. Na polskich uniwersytetach studentki stanowią aż 70 proc. wszystkich
słuchaczy!"

"
Kobiety są samodzielne i ambitne. A mężczyźni powoli zostają w tyle. A jak w
praktyce wygląda taki związek, w którym kobieta rządzi pieniędzmi?"

No wlasnie dlaczego zostaja w tyle ?
Czy mi sie zdaje czy kobiety sa bardziej dopingowane do bycia samodzielnymi
niz mezczyzni ?
Juz od małych dziewczynek wymaga sie wiekszej samodzielnosci niz od chlopcow!

Uwazam ze jest to dyskryminujace, dlaczego nikt niechce wziac facetów za pyski
i zagonic do roboty i nauki , dlaczegow ciaz sie wychowuje nowe pokolenia
obibokow, maminsynkow i debili ?
Obserwuj wątek
    • bri Re: Czarno na bialym... 20.04.06, 12:54
      Kobiety same się biorą za pysk.
      • bleman Ale dlaczego wiekszosc facetow nie potrafi sie 20.04.06, 12:58
        tak zmobilizowac jak kobiety ?
        • atropa_belladonna Re: Ale dlaczego wiekszosc facetow nie potrafi si 20.04.06, 13:06
          Bo jesteście lenie i trzeba was już nie powiem za co do roboty ciągnąć ;P
          • bleman Ale dlaczego ????????? 20.04.06, 13:07
            Czy to jakies uwarunkowania biologiczne czy moze chlopcy sa wychowywani na mniej
            zaradnych niz dziewczynki, i potem rosnie cale pokolenie mało ambitnych leni ??
            • atropa_belladonna Re: Ale dlaczego ????????? 20.04.06, 13:12
              No dobra, teraz serio: nie wierzę, że uwarunkowania biologiczne determinują nasz
              los, a człowiek od pewnego momentu wychowuje się sam i sam kształtuje swoją
              osobowość. Są zaradni mężczyźni, leniwe kobiety i na odwrót. Wszystko zależy od
              konkretnego przypadku.
              • tgmen Re: Ale dlaczego ????????? 20.04.06, 13:15
                ale rosnący udział kobiet-->managerów i prezesek swoje mówi...

                ...prawda?
                • totalna_apokalipsa Re: Ale dlaczego ????????? 20.04.06, 21:02
                  Bo, nie oszukujmy sie , kobiety lepiej zniosły transformacje ustrojową w Polsce
                  i sporo ona przed nimi otworzyła. Jak się przejdzie po schroniskach dla
                  bezdomnych to na 8 facetów przypadaja może 1,5-2 kobiety. Mam wrazenie, ze to
                  odwrotna strona tego samego medalu - faceci jakoś nie potrafili się dostosować.
                  • astonisz Re: Ale dlaczego ????????? 20.04.06, 21:36
                    totalna_apokalipsa napisała:

                    > Bo, nie oszukujmy sie , kobiety lepiej zniosły transformacje ustrojową w
                    > Polsce i sporo ona przed nimi otworzyła. Jak się przejdzie po schroniskach
                    > dla bezdomnych to na 8 facetów przypadaja może 1,5-2 kobiety. Mam wrazenie,
                    > ze to odwrotna strona tego samego medalu - faceci jakoś nie potrafili się
                    > dostosować.

                    Kompletny falsz. Po pierwsze faceci nie moga liczyc na tak rozbudowane oslony
                    socjalne, jak kobiety. Ile znasz dziewczyn, ktore przed bieda uciekaja w
                    macierzynstwo, zasilki, alimenty itd? Po drugie znaczna czesc bezdomnych to
                    ofiary uzaleznien, ktore rzadko maja cos wspolnego z transformacja. Po trzecie
                    w dalszym ciagu mezczyzni korzystaja w duzo wiekszym stopniu z transformacji,
                    niz kobiety. Widac to we wszystkich statystykach, nawet tych najbardziej
                    tendencyjnych.
                    • totalna_apokalipsa Re: Ale dlaczego ????????? 20.04.06, 21:46
                      Oczywiswcie, masz racje , bo masz penisa.Nie mam najmniejszego zamiaru z Toba
                      rozmawiac, bo i tak masz racje , dziękuję ci , ze mnie oświecileś , panei i
                      władco. Nie wiem jakim cudem mój nauczyciel historii z podstawówki znalazł sie
                      w schronisku, pewnei był alkoholikeim i kokainista, tylko nie było widać przed
                      laty.

                      Ile znasz dziewczyn, ktore przed bieda uciekaja w
                      > macierzynstwo, zasilki, alimenty itd?

                      Oczywiscie, wsdzystkie sa takie, wybacz mi i wszystkie dostają te alimenty w
                      ilości 280 zł miesięcznie od państwa, to wszystko pzrez te głupią pochwę - tak
                      mi sie na mózg rzuca .

                      A tak serio - nie mam ochoty już przebywac na tym forum - meczą mnei takie
                      typy jak ty, męczy mnie to forum w ogóle- męczy mnie wasza gó..ana
                      wszechwiedza i udowadnianie, ze wiecie wszystko lepiej.
                      Meczy mnie zapatzrenie we własny nos, przy tym jednoczesnie, ze nie macie
                      nikogo, ale wiecie wszystko lepiej i wielkie z was gieroje, a już o babach to
                      najlepiej wszystko wiecie, bo one to dopiero głupie, jak buty. I gorniakmi nei
                      sa , a kazdy chce byc górnikiem z pakietem socjalnym.



                      • astonisz Re: Ale dlaczego ????????? 20.04.06, 22:19
                        > Nie wiem jakim cudem mój nauczyciel historii z podstawówki znalazł sie w
                        > schronisku, pewnei był alkoholikeim i kokainista, tylko nie było widać przed

                        Zapewne dlatego, ze byl zaplutym karlem reakcji antyfemi... No bo jakze
                        inaczej! Moze nagle doznal amnezji i zapomnial czego sie uczyl na studiach? A
                        moze, wedlug twego toku rozumowania, jest zwyczajnie tepym facetem, ktory
                        zostal pokarany przez los za duzego penisa? Albo za Swietego Augustyna pokutuje?

                        > Oczywiscie, wsdzystkie sa takie, wybacz mi i wszystkie dostają te alimenty w
                        > ilości 280 zł miesięcznie od państwa, to wszystko pzrez te głupią pochwę -
                        > tak mi sie na mózg rzuca.

                        Acha, czyli nie ma takich? Kolejny dowod na to, ze dziennikarze wszystkich
                        mediow klamia, a ja mam omamy, rozmwiajac z takimi kobietami.

                        > A tak serio - nie mam ochoty już przebywac na tym forum - meczą mnei takie
                        > typy jak ty, męczy mnie to forum w ogóle- męczy mnie wasza gó..ana
                        > wszechwiedza i udowadnianie, ze wiecie wszystko lepiej.
                        > Meczy mnie zapatzrenie we własny nos, przy tym jednoczesnie, ze nie macie
                        > nikogo, ale wiecie wszystko lepiej i wielkie z was gieroje, a już o babach to
                        > najlepiej wszystko wiecie, bo one to dopiero głupie, jak buty. I gorniakmi
                        > nei sa , a kazdy chce byc górnikiem z pakietem socjalnym.

                        Nie histeryzuj. Masz mnie za glupca i prostaka, wiec tym bardziej nie powinnas
                        sie przejmowac. Pewnie wkrotce wyladuje w schronisku i bedziesz miec swiety
                        spokoj.
                        • totalna_apokalipsa Re: Ale dlaczego ????????? 20.04.06, 22:23
                          Ależ oczywiście ze masz rację, a ja jestem typowa histeryczką, jak kazda
                          kobieta.
                          • astonisz Re: Ale dlaczego ????????? 20.04.06, 22:31
                            Przeczytaj to jeszcze raz:

                            > A tak serio - nie mam ochoty już przebywac na tym forum - meczą mnei takie
                            > typy jak ty, męczy mnie to forum w ogóle- męczy mnie wasza gó..ana
                            > wszechwiedza i udowadnianie, ze wiecie wszystko lepiej.
                            > Meczy mnie zapatzrenie we własny nos, przy tym jednoczesnie, ze nie macie
                            > nikogo, ale wiecie wszystko lepiej i wielkie z was gieroje, a już o babach to
                            > najlepiej wszystko wiecie, bo one to dopiero głupie, jak buty. I gorniakmi
                            > nei sa , a kazdy chce byc górnikiem z pakietem socjalnym

                            A potem zastanow sie, na spokojnie, czy przypadkiem nie przesadzasz.
                            • totalna_apokalipsa Re: Ale dlaczego ????????? 20.04.06, 22:35
                              Kobiety przeciez nie potrafią myśleć, co udowadnia od 5 lat Tad, a na spokojnie
                              to już w ogóle, wiec jak ja mogę się nad czymś zastanowić ?
                              • astonisz Re: Ale dlaczego ????????? 20.04.06, 22:41
                                totalna_apokalipsa napisała:

                                > Kobiety przeciez nie potrafią myśleć, co udowadnia od 5 lat Tad, a na
                                > spokojnie to już w ogóle, wiec jak ja mogę się nad czymś zastanowić ?

                                Kurcze, przeczytalem sporo postow Tada, ale nie trafilem na zaden w ktorym
                                zarzuca kobietom brak umiejetnosci myslenia. Bledy w rozumowaniu wytyka, ale
                                jemu tez wytykaja, a jakos nie popada z tego powodu w depresje...
                                • totalna_apokalipsa Re: Ale dlaczego ????????? 20.04.06, 22:42
                                  Zarzuca brak umiejętnosci logicznego myslenia i emocjonalność - ergo - brak
                                  myslenia meskeigo, konkretnego . A skoro nei myślę po męsku, to jak w ogóle
                                  moge mysleć ? Czyli wszystko sie zgadza, a ja z tym też .
                                  • astonisz Re: Ale dlaczego ????????? 20.04.06, 22:46
                                    totalna_apokalipsa napisała:

                                    > Zarzuca brak umiejętnosci logicznego myslenia i emocjonalność - ergo - brak
                                    > myslenia meskeigo, konkretnego . A skoro nei myślę po męsku, to jak w ogóle
                                    > moge mysleć ? Czyli wszystko sie zgadza, a ja z tym też .

                                    Prosze o jakiegos linka do posta, albo cytat (tylko nie wyrwany z kontekstu),
                                    bo jakos ciezko mi w to uwierzyc...
                  • bleman Ale z czego to wynika ?????????? 20.04.06, 21:54

              • bleman Ale zwroc uwage ze proporcje tych zaradnych/niezar 20.04.06, 18:33
                sie znacznie roznia w zaleznosci od plci.
          • tgmen Re: Ale dlaczego wiekszosc facetow nie potrafi si 20.04.06, 13:09
            Ja sobie tłumaczę że laska w pracy musi tak pracować- żeby mieć jeszcze czas na prowadzenie domu. Czyli z braku możliwości "odcięcia się" od domu (tak jak to często faceci robią) musza pracować intensywniej- podczas gdy faceci zostając np. po godzinach pracują extensywnie...

        • bri Re: Ale dlaczego wiekszosc facetow nie potrafi si 20.04.06, 13:09
          A skąd ja mam to wiedzieć ;)
          • bleman :P 20.04.06, 13:09

    • tgmen Re: Czarno na bialym... 20.04.06, 12:57
      > Uwazam ze jest to dyskryminujace, dlaczego nikt niechce wziac facetów za pyski
      > i zagonic do roboty i nauki , dlaczegow ciaz sie wychowuje nowe pokolenia
      > obibokow, maminsynkow i debili ?

      Bo to jest tak jak z małą drużyną na turnieju. Jest nowa i potrójnie zmobilizowana. Tak teraz jest z kobietami. mają potrójną motywację wynikającą z tego że wchodzą na tereny "zarezerwowane tylko dla Facetów. I dobrze!

      A walka, która między pciami w biznesie się rozgrywa? Taka walka jest motorem postępu. Oby tylko efekty rywalizacji nie przenosiły się na aspekt funkcjonowania rodziny- wtedy zacznie nam wyrastac pokolenie dzieci bez należytej opieki, ale z zapenionymi wszelkimi zachciankami jako efekt Gojenia ran po wyżutach sumienia "rozpędzonych" rodziców rywalizujących na płaszczyźnie seksualno- zawodowej...

      • bleman Re: Czarno na bialym... 20.04.06, 12:59
        Bo to jest tak jak z małą drużyną na turnieju. Jest nowa i potrójnie zmobilizow
        > ana. Tak teraz jest z kobietami. mają potrójną motywację wynikającą z tego że w
        > chodzą na tereny "zarezerwowane tylko dla Facetów. I dobrze!

        Ale ja nie pisze ze to zle, to bardzo dobrze.

        Ale dlaczego faceci sie nie staraja ?

        > Gojenia ran po wyżutach sumie
        > nia "rozpędzonych" rodziców rywalizujących na płaszczyźnie seksualno- zawodowej

        "Seksualno-zawodowej" ??
        • tgmen Re: Czarno na bialym... 20.04.06, 13:06
          Już Ci tłumaczę:

          Bo do tej pory konkurencja "na szczeblach" była męsko-męska. Stosowano jasno określony wachlaż narzędzi do walki itp...Teraz dochodzi sex- czyli płeć...

          Czyli walczysz na płaszczyźnie zawodowo- płciowej.

    • snegnat Re: Czarno na bialym... 20.04.06, 13:19
      Ty nie marudź tylko sam do roboty się weź!
    • astonisz Re: Czarno na bialym... 20.04.06, 13:51
      bleman napisał:

      Do tej beczki miodu musze dorzucic lyzke dziegciu, bo tekst jest okrutnie
      tendencyjny.

      > "Jedna trzecia wszystkich menedżerów, dyrektorów i kierowników w Polsce to
      > kobiety (według GUS to dokładnie 32,5 proc.). Pod tym względem jesteśmy na
      > szóstym miejscu w Europie - przed Niemcami, Irlandią, Włochami i Czechami, ale
      > daleko w tyle za Łotwą i Litwą (ponad 40 proc.).

      Po okresie boomu edukacyjnego w mlodych demokracjach sytuacja ustabilizuje sie
      na poziomie panstw starej UE. Dzis parcie na wysokie stanowiska jest
      zrozumiale, bo na nizszych zarabiasz gorzej, niz zebrak na Centralnym.

      > Polki są też wyjątkowo przedsiębiorcze. 37 proc. właścicieli małych firm to
      > właśnie kobiety. To jeden z najlepszych wskaźników w Europie, bo średnia dla
      > UE to 25 proc.

      37 proc. to malo, biorac pod uwage rzekome lepsze wyksztalcenie kobiet. Srednia
      25 proc. w UE to w ogole jakas porazka :) Poza tym to tylko male firmy, ktore
      rownie szybko znikaja z rynku, jak sie na nim pojawiaja. Nalezy tez zauwazyc,
      ze w tekscie absolutnie nie mogla pojawic sie wzmianka o srednich i duzych
      firmach, cedowaniu majatku przez bogatych mezow na innych czlonkow rodziny itd.
      Pogwalciloby to dobre poczucie humoru pan Pawlowskiej i Kuli.

      > Kobiety w Polsce są wreszcie znacznie lepiej wykształcone. 11 proc. Polek i
      > tylko 9,7 proc. Polaków ma wyższe wykształcenie.

      No tak, to rzeczywiscie kolosalna roniza - 1,3%. Sczegolnie w swietle danych
      demograficznych, wg ktorych w Polsce na 100 mezczyzn przypada 107 kobiet.

      > Od 1988 do 2002 roku liczba wykształconych kobiet wzrosła o 55 proc.,
      > natomiast liczba mężczyzn zaledwie o 29 proc. Na polskich uniwersytetach
      > studentki stanowią aż 70 proc. wszystkich słuchaczy!"

      Bo rzesze mezczyzn decyduja sie swiadomie na prace zwiazane z duzym wysilkiem
      fizycznym, ktory w Polsce jest doceniany bardziej, niz praca umyslowa. Dopoki
      gornik, hutnik czy budowlaniec beda zarabiac wiecej niz menadzer w sredniej
      firmie, to sytuacja nie ulegnie zmianie.

      Zdumiewa ilosc kobiet nie konczacych studiow. Bo jesli mamy 70% sluchaczek na
      uczelniach, a potem przeklada sie to na 1,3% roznicy w ilosci osob z
      wyksztalceniem wyzszym miedzy mezczyznami i kobietami, to cos tutaj nie gra...

      > Kobiety są samodzielne i ambitne. A mężczyźni powoli zostają w tyle.

      Autorkom wyczerpaly sie argumenty, wiec mogly spokojnie postawic teze, ktora
      mial udowodnic caly artykul - babki sa cool, a faceci to petaki.
      • tgmen Re: Czarno na bialym... 20.04.06, 14:01
        zacznę od końca:

        > Bo rzesze mezczyzn decyduja sie swiadomie na prace zwiazane z duzym wysilkiem
        > fizycznym, ktory w Polsce jest doceniany bardziej, niz praca umyslowa. Dopoki
        > gornik, hutnik czy budowlaniec beda zarabiac wiecej niz menadzer w sredniej
        > firmie, to sytuacja nie ulegnie zmianie.

        Tłumacz mi że górnik zarabia więcej niż menedżer...Pracuje w Wa-wie i HR-rze i wiem co nieco...
        Nikt świadomie nie wybiera pracy fizycznej bo jest lepiej opłacana niz prace menedżerskie tylko dlatego że górnik i hutnik to praca, do której wyższego nie trzeba!

        > 25 proc. w UE to w ogole jakas porazka :) Poza tym to tylko male firmy, ktore
        > rownie szybko znikaja z rynku, jak sie na nim pojawiaja. Nalezy tez zauwazyc,
        > ze w tekscie absolutnie nie mogla pojawic sie wzmianka o srednich i duzych
        > firmach, cedowaniu majatku przez bogatych mezow na innych czlonkow rodziny itd.

        To małe Firmy są motorem naszego budżetu, bo płacą największe podatki. Duże Firmy mają żesze doradców aby takowych unikać...

        >> > Kobiety są samodzielne i ambitne. A mężczyźni powoli zostają w tyle.

        A nie uważasz tak? Pozwól że wrócę do Twego słynnego wpisu:

        ŻONA JUZ ŚPI BO PO PRACY JAKO SZUCHA W MEDYCYNIE, DOM POSPRZĄTAŁ, GARNIKTUR MĘŻOWI PRZYGOTOWAŁA...BIDULA NAPRACOWAŁA SIĘ...

        A Ty siedzisz o 2 w nocy na Forum dla Feministek i bąki zbijasz....


        Teoretyk czy praktyk jesteś...?




        • astonisz Re: Czarno na bialym... 20.04.06, 14:40
          tgmen napisał:

          > Tłumacz mi że górnik zarabia więcej niż menedżer...Pracuje w Wa-wie i HR-rze
          > i wiem co nieco... Nikt świadomie nie wybiera pracy fizycznej bo jest lepiej
          > opłacana niz prace me nedżerskie tylko dlatego że górnik i hutnik to praca,
          > do której wyższego nie trzeba!

          Jestem ze Slaska, wiec Ci wytlumacze. Srednia pensja gornika pracujacego na
          dole to 4-5 tys. brutto. Do tego dochodzi 13-ta, a czasami i 14-ta pensja,
          Barborka, premia z zyskow, tzw. flapsy (bony zywnosciowe), emerytura po 25
          latach pracy, pelne pakiety socjalne i opieka silnych zwiazkow zawodowych,
          ktore gwarantuja ci, ze nawet jak przyjdziesz do roboty naje..y (za
          przeproszeniem) jak messershmit, to nikt cie nie ruszy.

          > To małe Firmy są motorem naszego budżetu, bo płacą największe podatki. Duże
          > Firmy mają żesze doradców aby takowych unikać...

          Ale nadal masz tu duza przewage meskich wlascicieli. Poza tym firme moze
          zalozyc kazdy, ale utrzymac ja na rynku jest juz trudniej. W 2005 roku upadlosc
          oglosilo okolo 40 tys. firm. Wedlug prognoz w 2006 roku liczba ta jeszcze
          wzronie i osiagnie rekordowy poziom. Przy czym ilosc bankructw prywatnych
          przedsiebiorcow wzrosla o 8,4%, a spolek osobowych i społek z o.o. spadla o
          5,6%.


          > Kobiety są samodzielne i ambitne. A mężczyźni powoli zostają w tyle.
          > A nie uważasz tak? Pozwól że wrócę do Twego słynnego wpisu:

          Sorry, ale nie mam czasu na polemike z pseudonaukowymi tezami :)

          > ŻONA JUZ ŚPI BO PO PRACY JAKO SZUCHA W MEDYCYNIE, DOM POSPRZĄTAŁ, GARNIKTUR
          > MĘŻOWI PRZYGOTOWAŁA...BIDULA NAPRACOWAŁA SIĘ...
          > A Ty siedzisz o 2 w nocy na Forum dla Feministek i bąki zbijasz....

          Gdybym zbijal baki, to moze moglbym sie wstydzic, ale tak sie akurat sklada, ze
          pracuje do poznych godzin nocnych. A robote mam w 90% zwiazana ze sleczeniem
          przy kompie ;)
          • tgmen Re: Czarno na bialym... 20.04.06, 14:58
            znowu zacznę od końca:

            >> Gdybym zbijal baki, to moze moglbym sie wstydzic, ale tak sie akurat sklada, >ze pracuje do poznych godzin nocnych. A robote mam w 90% zwiazana ze sleczeniem
            > przy kompie ;)

            Pamiętaj że zakwestionowałeś, że kobiety są ambitniejsze niz mężczyźni i w polsce odnoszą sukces w znaczniejszym stopniu niz Panowie...To Twoja praca polega na analizowaniu postów na FF? Bo tak to wygląda: Ty ciężko pracujesz przy komputerze a poza tym udzielasz się na FF a żona jest wybitna w Medycynie, zajmuje się domem i...dba o sibie bo dużo śpi...I kwestionujesz fakt że kobiety są bardziej predestynowane do osiągania sukcesów na płaszczyźnie zawodowej?

            Popatrz na żonę i wyciągnij wnioski. Bądź praktyk- nie teoretyk!

            > oglosilo okolo 40 tys. firm. Wedlug prognoz w 2006 roku liczba ta jeszcze
            > wzronie i osiagnie rekordowy poziom. Przy czym ilosc bankructw prywatnych
            > przedsiebiorcow wzrosla o 8,4%, a spolek osobowych i społek z o.o. spadla o
            > 5,6%.

            Jak to się ma do rosnącego odsetka kobiet na stanowiskach kierowniczych- nie mam pojęcia. Widzę zjawisko wchodzenia na kierownice w korporacjach, spółkach akcyjnych itp...Małe Firmy aczkolwiek ważne nie determinują dendencji w formach zatrudnienia bo i struktury zatrudnienia w takowych dalekie są od standardów...

            > Jestem ze Slaska, wiec Ci wytlumacze. Srednia pensja gornika pracujacego na
            > dole to 4-5 tys. brutto. Do tego dochodzi 13-ta, a czasami i 14-ta pensja,
            > Barborka, premia z zyskow, tzw. flapsy (bony zywnosciowe), emerytura po 25
            > latach pracy, pelne pakiety socjalne i opieka silnych zwiazkow zawodowych,
            > ktore gwarantuja ci, ze nawet jak przyjdziesz do roboty naje..y (za
            > przeproszeniem) jak messershmit, to nikt cie nie ruszy.


            Manager średniej Firmy z Wa-wy- ok. 10 netto + pełna socjalka+ premie kwartalne takie, jakie górnik dostaje odprawy....+premie roczne np. w postaci samochodu średniej klasy. Bonusy w postaci czystych rąk i braku p[ylicy płuc nie wspomnę.
            Chcesz naprawdę te branże porównywać? Na miłość boga! Pracując w branży reklamowej na stanowisku handlowym byłem w ciągu roku na kilkunastu zagranicznych wyjazdach, konferencjach i co bądź, procent ze sprzedaży który co miesiąc zrywał mi czapke z głowy...Oczywiście minusem jest presja wyniku-ale mając w perspektywie groźbę tąpnięcia czy innej pylicy...wybacz...

            Co Ty chłopie mi tu kadzisz o górniku! Od kiedy jestem w Warszawie jedynym moim wysiłkiem fizycznym jest basen i dźwiganie pilota!!!

            I w ten kontent wchodzą kobiety jako kierownicy! I Twoja żona pewnie bardziej o takim życiu myśli niż Twoje marzenia o byciu sztygarem! I możesz gadać do woli. Kobity przez to, że zawsze miały więcej obowiązków na głowie od chłopaków mają lepsze predyspozycje do koordynowania zajęć na stanowiskach kierowniczych...

            Jestem facetem ale sorry- to moja żona dźwiga odjum spraw domowych + swoją pracę. I szczerze jej oddaję że robi więcej ode mnie.




            • astonisz Re: Czarno na bialym... 20.04.06, 15:38
              tgmen napisał:

              > Pamiętaj że zakwestionowałeś, że kobiety są ambitniejsze niz mężczyźni i w
              > polsce odnoszą sukces w znaczniejszym stopniu niz Panowie...

              Tak, bo taki wniosek nie moze wyplynac nawet po analizie statystyk w tym
              artykule. Kobiety nadrabiaja cywilizacyjne zaleglosci po schowaniu bata, jaki
              wisial nad nimi przez wieki. Ale to nie dowodzi ich wyzszosci nad mezczyznami.

              > To Twoja praca polega na analizowaniu postów na FF? Bo tak to wygląda: Ty
              > ciężko pracujesz przy komputerze a poza tym udzielasz się na FF

              Pracuje na etacie jako informatyk w czolowej firmie w Polsce w swojej branzy, a
              do tego prowadze wlasna firme. Kazda wolna chwile poswiecam dzieciom. Smiesz
              czepiac sie mojego postowania na FF? :) Taki post to dla mnie jak mrugniecie
              okiem. A ty co, przez 16 godzin zasuwasz na pelnych obrotach? Przerwy na kawe,
              lunch itd. nie robisz? Sadzisz, ze kobiety nie robia? Nooo, widac to w
              szczegolnosci tutaj :)

              > a żona jest wybitna w Medycynie, zajmuje się domem i...dba o sibie bo dużo
              > śpi...I kwestionujesz fakt że kobiety są bardziej predestynowane do osiągania
              > sukcesów na płaszczyźnie zawodowej?

              Zaczynasz mnie rozsmieszac :) Nic z tego, co napisales w pierwszym zdaniu zonie
              nie odejmuje. Ale tez nie dodam jej predyspozycji, ktorych nie posiada. Duzo
              spi, a to dobre :)

              > Jak to się ma do rosnącego odsetka kobiet na stanowiskach kierowniczych- nie
              > mam pojęcia.

              Ja tez nie mam, bo pisalem to w odniesieniu do przytaczanej w arcie ilosci
              malych firm prowadzonych przez kobiety...

              > Widzę zjawisko wchodzenia na kierownice w korporacjach, spółkach akcyjnych
              > itp...Małe Firmy aczkolwiek ważne nie determinują dendencji w formach za
              > trudnienia bo i struktury zatrudnienia w takowych dalekie są od standardów...

              No i bardzo dobrze! Widzisz w tym cos zlego? Bo ja nie, a tendencja jest
              zupelnie zdrowa. Kiepscy kierownicy, ktorzy piastowali dotad stanowiska ze
              wzgledu na fakt posiadania wacusia, sa zastepowani przez lepsze kierowniczki.
              Ale to nie znaczy, ze dobrzy kierownicy traca posady.

              > Manager średniej Firmy z Wa-wy- ok. 10 netto + pełna socjalka+ premie
              > kwartalne takie, jakie górnik dostaje odprawy....+premie roczne np. w postaci
              > samochodu średniej klasy. Bonusy w postaci czystych rąk i braku pylicy.
              > Chcesz naprawdę te branże porównywać?

              Dobra, moze przegialem z tymi menadzerami. Ale musisz pamietac, ze Slask to nie
              W-wa, a w innych rejonach kraju tez funkcjonuja firmy :) Nie zaprzeczysz tez
              chyba, ze masa ludzi z wyzszym wyksztalceniem moglaby gornikom pozazdroscic
              zarobkow i przywilejow socjalnych...
              • tgmen Re: Czarno na bialym... 20.04.06, 15:55
                > Tak, bo taki wniosek nie moze wyplynac nawet po analizie statystyk w tym
                > artykule. Kobiety nadrabiaja cywilizacyjne zaleglosci po schowaniu bata, jaki
                > wisial nad nimi przez wieki. Ale to nie dowodzi ich wyzszosci nad mezczyznami.

                Ja nie uważam że sa istotami doskonalszymi...oddaję tylko rację tym, którzy mówią że sa lepiej w dzisiejszych czasach zmotywowane i sfokusowane na osobisty sukces niż faceci...Mówię co widzę na około!

                > Pracuje na etacie jako informatyk w czolowej firmie w Polsce w swojej branzy,
                > do tego prowadze wlasna firme. Kazda wolna chwile poswiecam dzieciom. Smiesz
                > czepiac sie mojego postowania na FF? :) Taki post to dla mnie jak mrugniecie
                > okiem. A ty co, przez 16 godzin zasuwasz na pelnych obrotach? Przerwy na kawe,
                > lunch itd. nie robisz? Sadzisz, ze kobiety nie robia? Nooo, widac to w
                > szczegolnosci tutaj :)

                Ja też mam Firme i pracuję dla czoła w branży HR. A jak piszę tu na FF to opie..m sie dokumentnie. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. NIC dziś nie zrobiłem...Ale ptrzerwę na lunch wykorzystałem! Nic personalnie tak apropo nie mam do Ciebie! Więc nie tłumacz mi kim jesteś "tak wogóle"

                > Ja tez nie mam, bo pisalem to w odniesieniu do przytaczanej w arcie ilosci
                > malych firm prowadzonych przez kobiety...

                W dobie rosnącego fiskalizmu częstym posunięciem jest przepisywanie własności Firmy z jednego małżonka na drugiego. Nie wiem jak ten temat tak wogóle ma się do idee fix naszej wymianki ale ja aczkolwiek małe firmy doceniam jako żywicieli budżetu to kwestie kariery kobiet w tym szczeblu gospodarki bagatelizuję...
                Choć np. fakt, że mniej jest kobiet alkoholiczek lepiej wrózy moim zdaniem przyszłości małej firmy rodzinnej niż np. pod statystycznym szefem- facetem - pijakiem...

                > No i bardzo dobrze! Widzisz w tym cos zlego? Bo ja nie, a tendencja jest
                > zupelnie zdrowa. Kiepscy kierownicy, ktorzy piastowali dotad stanowiska ze
                > wzgledu na fakt posiadania wacusia, sa zastepowani przez lepsze kierowniczki.
                > Ale to nie znaczy, ze dobrzy kierownicy traca posady.

                Ja nie piszę że Ci dobrzy tracą...Jeżeli chodzi o szczebel menadżerski faceci specjaliści z doświadczeniem, ciągle zarabiają ok. 15% więcej niż analogicznie kobiety!

                >Nie zaprzeczysz tez
                > chyba, ze masa ludzi z wyzszym wyksztalceniem moglaby gornikom pozazdroscic
                > zarobkow i przywilejow socjalnych...

                :))))))))))))
                Jeżeli chciałbyś poruszyć ten temat to pewnie by,m Cię zaskoczył zgodnością poglądów. Górnictwo i górnicy oraz skupy preferencyjne to niezła kotwica rozwoju naszego kraju...


                Tak czy inaczej...musiałbym się nieźle zawziąć i mocno pracować gdybym miał zarabiać tyle co zarabiać i jeszcze "jechać" z domem i dziećmi na karku!
                Moja LOVE to robi i dlatego jest gościówą! I nie chciałbym się z nią mierzyć w jednej robocie bobym przegrał...Uważam jednak że sa aspekty, gdzie ja dzierżę "rules". Więc póki gadamy o roznącym udziale kobiet w kadrze zarządzającej i deprecjacji facetów na takowych- raczej się przychylam...!

                I Ja pozdrawiam!









                • astonisz Re: Czarno na bialym... 20.04.06, 17:05
                  tgmen napisał:

                  > Ja nie uważam że sa istotami doskonalszymi...

                  To dobrze, bo juz sadzilem, ze chcesz tu uskuteczniac jakis "yzm" ;)

                  > oddaję tylko rację tym, którzy mówią że sa lepiej w dzisiejszych czasach
                  > zmotywowane i sfokusowane na osobisty sukces niż faceci...Mówię co widzę na
                  > około!

                  Moge sie z tym w pewnym zakresie zgodzic. Widac to w szczegolnosci w krajach
                  postkomunistycznych, gdzie konserwuje sie pasozytujace na budzetach panstwowych
                  branze. Na Zachodzie faceci dawno sie w tym wszystkim polapali, i widac to w
                  statystykach.

                  > Ja też mam Firme i pracuję dla czoła w branży HR. A jak piszę tu na FF to
                  > opie..m sie dokumentnie. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. NIC dziś nie
                  > zrobiłem...Ale ptrzerwę na lunch wykorzystałem!

                  Nie mam zamiaru szargac z tego powodu twojego... nicka :) Kazdy kiedys wysiada,
                  kazdego dopada "len".

                  > Nic personalnie tak apropo nie mam do Ciebie!

                  Tak mowi gangster przed egzekucja dluznika. Chcesz mnie sprzatnac? ;)

                  > Więc nie tłumacz mi kim jesteś "tak wogóle"

                  Musialem, bo piles do moich i mojej zony obowiazkow.

                  > W dobie rosnącego fiskalizmu częstym posunięciem jest przepisywanie własności
                  > Firmy z jednego małżonka na drugiego.

                  No tak, wspomnialem o tym wczesniej...

                  > Nie wiem jak ten temat tak wogóle ma się do idee fix naszej wymianki ale ja
                  > aczkolwiek małe firmy doceniam jako żywicieli budżetu to kwestie kariery
                  > kobiet w tym szczeblu gospodarki bagatelizuję...

                  To blad. Bo na tym etapie zdobywa sie elementarne doswiadczenie. Czasami trzeba
                  polozyc 10 biznesow, zeby wyszedl 1. A jak juz ten jeden Ci wyjdzie, to mozesz
                  szybko wskoczyc na wyzsza polke - sky is the limit :)

                  > Choć np. fakt, że mniej jest kobiet alkoholiczek lepiej wrózy moim zdaniem
                  > przyszłości małej firmy rodzinnej niż np. pod statystycznym szefem-facetem-
                  > pijakiem...

                  To ciekawe co piszesz. Ostatnio trabia wszedzie, ze demoralizacja zaczyna
                  dosiegac w wiekszym stopniu mlode kobiety, niz mlodych mezczyzn.

                  > Ja nie piszę że Ci dobrzy tracą...

                  Ciesze sie, bo myslalem, ze zal Ci tych kiepskich...

                  > Jeżeli chodzi o szczebel menadżerski faceci specjaliści z doświadczeniem,
                  > ciągle zarabiają ok. 15% więcej niż analogicznie kobiety!

                  Patologia. Trzeba ja bezwzglednie eliminowac.

                  > :))))))))))))
                  > Jeżeli chciałbyś poruszyć ten temat to pewnie bym Cię zaskoczył zgodnością pog
                  > lądów. Górnictwo i górnicy oraz skupy preferencyjne to niezła kotwica rozwoju
                  > naszego kraju...

                  Gdyby nie tepaki z AWS, ktorzy potrafili tylko wieszac krzyze, to gornictwo
                  zaczeloby przynosic zyski znacznie predzej. Dzisiaj zaczyna sie mowic po cichu
                  o budowie nowych kopaln, a jeszcze kilka lat temu zamykano takie z pokladami na
                  kilkadziesiat lat. Wkrotce ma ruszyc produkcja paliw plynnych z wegla, a w
                  dalszej przyszlosci paliw wodorowych. Tylko trzeba bylo zrobic spolki weglowe,
                  a w spolkach zatrudnic mozgowcow po 50 dych na miech, zeby to ruszylo.
                  Wykombinowanie tego zajelo im 17 lat ;)

                  > Tak czy inaczej...musiałbym się nieźle zawziąć i mocno pracować gdybym miał
                  > zarabiać tyle co zarabiać i jeszcze "jechać" z domem i dziećmi na karku!
                  > Moja LOVE to robi i dlatego jest gościówą! I nie chciałbym się z nią mierzyć
                  > w jednej robocie bobym przegrał...

                  Jest na tym swiecie mnostwo kobiet, ktorym nie dorastasz do piet i masa takich,
                  ktore moglyby Ci buty czyscic. Nie mozna generalizowac. Nigdy.

                  > Uważam jednak że sa aspekty, gdzie ja dzierżę "rules". Więc póki gadamy o
                  > roznącym udziale kobiet w kadrze zarządzającej i deprecjacji facetów na
                  > takowych- raczej się przychylam...!

                  Jako facet przychylam sie z bolem, ale wiem, ze tak musi byc. Wkurzaja mnie
                  tylko takie niedouczone pindy po zaocznym dziennikarstwie, co chca robic za
                  boginie i uwazaja, ze maja prawo rownac z ziemia wszystkich facetow, bo je
                  ojciec molestowal.

                  > I Ja pozdrawiam!

                  Jak zwykle pozdrawiam.
                  • tgmen Re: Czarno na bialym... 20.04.06, 19:17
                    > Wkurzaja mnie
                    tylko takie niedouczone pindy po zaocznym dziennikarstwie, co chca robic za
                    boginie i uwazaja, ze maja prawo rownac z ziemia wszystkich facetow, bo je
                    ojciec molestowal.

                    I prawie bym myślał o Tobie z sympatią...:)

                    Ale zaczynamy od nowa:
                    >bo je ojciec molestowal.

                    Jeżeli i Tobie ojciec "gwint zerwał" to masz prawo tak mówić.
                    Jeżeli jednak nie myłeś molestowany przez nikogo- to proszę nie sięgaj po taką argumentacją bo przekreśla cały Twój zdaje się rozumny czasem tok myślenia...

                    Jeżeli byłeś molestowany, to mów że molestowane laski to Pindy. Jeśli jednak nie byłeś- milcz bo nie życzę nikomu, nawet najgorszemu wrogowi takiego "doznania"

                    A co do main idea: Niejednej Feministce daleko do bogini, i poza teorią jednak funkcjonują w społeczeństwie, a tam, gdzie dochodzą do władzy nie miadżą każdego faceta wokoło...dowodzi to Feminizm z krajów zachodnich, który to częściowo już się ziścił...

                    ...szkoda że to jest na końcu wątku bo za ten wpis by dostało Ci się...już to widzę ....ech..
                    • astonisz Re: Czarno na bialym... 20.04.06, 20:17
                      tgmen napisał:

                      > I prawie bym myślał o Tobie z sympatią...:)

                      Bylem przekonany, ze sie o to doczepisz ;)

                      > ...szkoda że to jest na końcu wątku bo za ten wpis by dostało Ci się...już to
                      > widzę ....ech..

                      Nie boje sie dostac w tylek, jesli uwazam, ze slusznie prawie.

                      > Ale zaczynamy od nowa:

                      No wlasnie...

                      > Jeżeli i Tobie ojciec "gwint zerwał" to masz prawo tak mówić.
                      > Jeżeli jednak nie myłeś molestowany przez nikogo- to proszę nie sięgaj po
                      > taką argumentacją bo przekreśla cały Twój zdaje się rozumny czasem tok
                      > myślenia... Jeżeli byłeś molestowany, to mów że molestowane laski to Pindy.
                      > Jeśli jednak nie byłeś- milcz bo nie życzę nikomu, nawet najgorszemu wrogowi
                      > takiego "doznania"

                      Ja rowniez nie zycze nikomu takich doznan. Ale odmawiam kobietom molestowanym
                      prawa do gnojenia wszystkich facetow w zasiegu reki, albo jak w tym przypadku -
                      w zasiegu piora (naturalnie przy hipotetycznym zalozeniu, ze byly molestowane,
                      a jesli nie byly, to tym bardziej zasluguja na slowny lincz). Nie poczuwam sie
                      do obowiazku cierpienia za grzechy innych ludzi, za przestepstwa popelniane
                      przez zdemoralizowany element.

                      Nie uznaje odpowiedzialnosci zbiorowej, ani nawet w czesci zbiorowej. Jezeli
                      przytrafi mi sie zyciowa tragedia, np. zostalbym potracony samochodem
                      prowadzonym przez pijana kobiete, wskutek czego wyladowalbym na wozku
                      inwalidzkim, to z cala stanowczoscia stwierdzam, ze nie mialbym pretensji do
                      wszystkich kobiet na swiecie, tylko do tej jednej.

                      Inaczej ma sie sprawa w przypadku osob, ktore popadly w chorobe psychiczna po
                      traumie, jaka przezywaly np. w dziecinstwie. Takie kobiety/mezczyzni nie
                      powinny wydawac sadow w opiniotworczej gazecie, jaka jest GW, bez uprzedniego
                      zaznaczenia, ze sa ofiarami molestowania. Prywatnie moga sobie mowic i myslec
                      co chca. Jesli tak sie nie dzieje, to mamy patologie, polegajaca na
                      przedstawianiu mezczyzn jako potworow. Juz wczesniej zauwazylem takie teksty,
                      opisujace np. gwalty kobiet w Libii podczas wojny. W komentarzach ponizej
                      oczywiscie trujacy jad puszczany na kazdego faceta, ktory sie nawinie. Co ja do
                      cholery mam wspolnego z zoldakami w Libii?!

                      > A co do main idea: Niejednej Feministce daleko do bogini, i poza teorią
                      > jednak funkcjonują w społeczeństwie, a tam, gdzie dochodzą do władzy nie
                      > miadżą każdego faceta wokoło...dowodzi to Feminizm z krajów zachodnich,
                      > który to częściowo już się ziścił...

                      Niektore polskie feministki jeszcze do tego nie dorosly. Tzn. ze zwalczanie
                      facetow nie jest niczym uzasadnione ;)
      • bri Re: Czarno na bialym... 20.04.06, 14:22
        Ale tezę postawił chyba Bleman na podstawie faktów statystycznych podanych w
        artykule.
        • astonisz Re: Czarno na bialym... 20.04.06, 14:41
          bri napisała:

          > Ale tezę postawił chyba Bleman na podstawie faktów statystycznych podanych w
          > artykule.

          Nie. Teza pojawila sie w artykule.
          • bri Re: Czarno na bialym... 20.04.06, 14:50
            Aha, ok.
    • heretic_969 Biedulek... 20.04.06, 15:26
      Jeżeli fakt, że 24% kobiet zarabia więcej od mężczyzn to dla Ciebie dowód, że
      mężczyźni zostają w tyle, to gratuluję wymyślenia nowej matematyki, gdzie 24 >
      76 :))))

      Co do studiów... A co one dają? Sprawdź sobie, ilu jest noblistów mężczyzn a ile
      kobiet:)

      Poza tym nie od dziś wiadomo, że mężczyźni są bardziej leniwi, gdyż to lenistwo
      wynika z faktu, że wolą poświęcać więcej czasu na swoje zainteresowania, np.
      polityczne - sprawdź sobie kto dyskutuje na portalach obojętnie prawicowych czy
      lewicowych, 95% to mężczyźni.

      Praca nie jest wartością samą w sobie, dla starożytnych była hańbą:) Oczywiście
      mam na myśli taką pracę, która nie jest pasją życiową.
      • tgmen Re: Biedulek... 20.04.06, 15:36
        >> Co do studiów... A co one dają? Sprawdź sobie, ilu jest noblistów mężczyzn a > ile kobiet:)

        1) Znajdź bracie pracę w korporacji jako np. manager bez wyższego to Ci przyznam rację...
        2) Nobliści- Nobla daje się od któregośtam roku. Procesy o których tu się pisze to lata ostatnie. Nie należy zatem analizować % udziału płci w syt. kiedy wiesz jak traktowano kiedyś kobiety i ich kariery naukowe. Poza tym nie najważniejsze kto wygrywa ale trzeba też popatrzeć kogo się zgłasza do nagrody. I analizować dopiero tę syt. kiedy rzeczywiście dostęp do stanowisk profesorskich na uczelniach jest równy. A uważam że w polskich uczelniach jeszcze nie jest.

        > Poza tym nie od dziś wiadomo, że mężczyźni są bardziej leniwi, gdyż to lenistwo
        > wynika z faktu, że wolą poświęcać więcej czasu na swoje zainteresowania, np.
        > polityczne - sprawdź sobie kto dyskutuje na portalach obojętnie prawicowych czy
        > lewicowych, 95% to mężczyźni.

        Ale to wynika ze stereotypu, że kobieta to gospodyni- piastunka...Facet nigdy nie czuł presji dbania o dom. Kobiety pracując, często musza robić to razem z owym "garbem" stereotypowej koniecności dbałości o dom i dzieci. I dlatego są in plus!

        Uważam tez że czasy wymagają zmian- chociażby w kontekscie, że alby pogodzić życie rodzinny i kariery zawodowe obojga rodziców na takim samym poziomie intensywności- konieczne będzie takie rozłożenie akcentów na zajęcie pozazawodowe, żeby nie wyrosło nam pokolenie bez tradycyjnych wartośc: szacunku do starszego ,rodzica i takie tam...
        • heretic_969 Re: Biedulek... 20.04.06, 16:10
          > 1) Znajdź bracie pracę w korporacji jako np. manager bez wyższego to Ci przyzna
          > m rację...

          Zobacz jakie jest bezrobocie wśród studentów.

          > 2) Nobliści- Nobla daje się od któregośtam roku. Procesy o których tu się pisze
          > to lata ostatnie.

          No to sprawdź sobie choćby noblistów z lat ostatnich... Zresztą, w innych
          państwach proces ten już dawno się zakończył i co? Nadal nie widzę, żeby
          cokolwiek się zmieniło, gdy porównujemy ilość wybitnych kobiet i mężczyzn...

          > Ale to wynika ze stereotypu, że kobieta to gospodyni- piastunka...Facet nigdy n
          > ie czuł presji dbania o dom. Kobiety pracując, często musza robić to razem z ow
          > ym "garbem" stereotypowej koniecności dbałości o dom i dzieci. I dlatego są in
          > plus!

          Stereotypy się nie biorą z powietrza, tylko zawsze z czegoś wynikają...
          • evita_duarte Re: Biedulek... 20.04.06, 16:16
            heretic_969 napisał:
            wśród studentów.
            >
            > > 2) Nobliści- Nobla daje się od któregośtam roku. Procesy o których tu się
            > pisze
            > > to lata ostatnie.
            >
            > No to sprawdź sobie choćby noblistów z lat ostatnich... Zresztą, w innych
            > państwach proces ten już dawno się zakończył i co? Nadal nie widzę, żeby
            > cokolwiek się zmieniło, gdy porównujemy ilość wybitnych kobiet i mężczyzn...

            W ktorym kraju ten proces sie juz zakonczyl?? Ja o tym nie slyszalam.



            >
            > > Ale to wynika ze stereotypu, że kobieta to gospodyni- piastunka...Facet n
            > igdy n
            > > ie czuł presji dbania o dom. Kobiety pracując, często musza robić to raze
            > m z ow
            > > ym "garbem" stereotypowej koniecności dbałości o dom i dzieci. I dlatego
            > są in
            > > plus!
            >
            > Stereotypy się nie biorą z powietrza, tylko zawsze z czegoś wynikają...

            Tak jest bo tak jest i juz. Jak ja mowie ze tak ma byc to tak jest bo ja mam
            zawsze racje. Ech abaddon
            • tgmen Re: Biedulek... 20.04.06, 16:19
              >Jak ja mowie ze tak ma byc to tak jest bo ja mam
              zawsze racje. Ech abaddon

              Właśnie tacy ludzie przy całym moim dystansie mnie jeszcze wkurzają...Najpierw srają argumentami mądrzejszymi lub głu[szymi żeby polemizować z innym niż własne zdanie a na koniec podsuwają Ci swoją JEDYNĄ PRAWDĘ OBJAWIONĄ mówiąc:

              Oto ja i jedyna moja racja- mojsza niż każda Wasza- bo tak.


              Fakit!
            • heretic_969 Re: Biedulek... 20.04.06, 16:26
              > W ktorym kraju ten proces sie juz zakonczyl?? Ja o tym nie slyszalam.

              Zachód wyprzedza nas o 20-30 lat pod tym względem.

              > > Stereotypy się nie biorą z powietrza, tylko zawsze z czegoś wynikają...
              >
              > Tak jest bo tak jest i juz. Jak ja mowie ze tak ma byc to tak jest bo ja mam
              > zawsze racje. Ech abaddon

              To juz Twoje zdanie. Ja tylko stwierdzam, że to, że kobiety wykonują większość
              obowiązków domowych, to nie żaden stereotyp, to zwykły fakt.
              • tgmen Re: Biedulek... 20.04.06, 16:30
                > Zachód wyprzedza nas o 20-30 lat pod tym względem.

                Biorąc pod uwage migrację polaków różnice się wyrównują powoli...

          • tgmen Re: Biedulek... 20.04.06, 16:16
            Ależ to po części serwowanie głodnych kawałków...

            > Zobacz jakie jest bezrobocie wśród studentów.

            Bo to taka kultura polska! Na zachodzie 16-latków rodzice wyprawiają do pierwszej pracy. Zobacz jak to wygląda np. w Anglii. Polska uczy nieróbstwa i dlatego mamy setki tysięcy docentów habilitowanych bez praktycznej wiedzy o funkcjonowaniu w rynkowych realiach...

            > Stereotypy się nie biorą z powietrza, tylko zawsze z czegoś wynikają...

            Ale właśnie takie tematy mają owy kontent "wytwarzający" stereotypy zmienić!
            Stereotypu nie zmienisz...możesz zmienić ludzi aby stereotypowo nie myśleli!
            Kładzenie laski "bo są stereotypy" i kropka to objaw znieczulicy. Wpisujesz się w ten nurt Mr Heretic?





            • heretic_969 Re: Biedulek... 20.04.06, 16:22
              > Bo to taka kultura polska! Na zachodzie 16-latków rodzice wyprawiają do pierwsz
              > ej pracy.

              Że co????? Na zachodzie to nawet i 40-latkowie są na utrzymaniu rodziców. Nie
              mówiąc juz o tym, że praca w wieku 16 lat jest przestępstwem...
              Poza tym zobacz ile godzin rocznie pracują Polacy, a ile Niemcy, Francuzi czy
              Szwedzi... Najwięcej pracujemy wśród wszystkich państw OECD poza Koreą Płd.

              > > Stereotypy się nie biorą z powietrza, tylko zawsze z czegoś wynikają...
              >
              > Ale właśnie takie tematy mają owy kontent "wytwarzający" stereotypy zmienić!

              Ale po co zmienić? Nie bardzo rozumiem, co to komuś da, że część obowiązków
              domowych przejmą mężczyźni - to trochę jak z dzieleniem biedy po równo...
              • tgmen Re: Biedulek... 20.04.06, 16:29
                Nie mówię o jednostkach! Nie mówię o czarnych dzielnicach paryża ani londynu
                Mówię o kulturze wychowywania dziecka dla średniego statystycznego europejczyka...

                Poza tym to jest właśnie takie Twoje podejście determinowanie ogółu jakimś tam marginesem żeby tylko podciągnąć argumentację pod Twoje poglądy...

                16 latek może roznosić gazety albo pomagać w rodzinnych firmach i tak b. często wygląda...A u nas- U nas ten procws rysuje się już nie bez wzorów z zachodu- gdzie studenci razem z pierwszym rokiem zaczynają pracować. Chcesz powiedzieć że to nasz- polski wymysł? Obudziliśmy się z ręką w nocniku- my wściekli prawie 30-letni...

                >Najwięcej pracujemy wśród wszystkich państw OECD poza Koreą Płd.

                I pięknie ta nasza efektywnośc wygląda powiem Ci...NIE EKSTENSYWNIE A INTENSYWNIE!!!Przykład- Szwecja!

                >> Ale po co zmienić? Nie bardzo rozumiem, co to komuś da, że część obowiązków
                > domowych przejmą mężczyźni - to trochę jak z dzieleniem biedy po równo...

                I dlatego bracie jestes tak tępiony na tym Forum...pozdrawiam!


                • heretic_969 Re: Biedulek... 20.04.06, 17:02
                  > >> Ale po co zmienić? Nie bardzo rozumiem, co to komuś da, że część obo
                  > wiązków
                  > > domowych przejmą mężczyźni - to trochę jak z dzieleniem biedy po równo...
                  >
                  > I dlatego bracie jestes tak tępiony na tym Forum...pozdrawiam!

                  Żeby nie było - nigdy nie twierdziłem, że to jest sprawiedliwe, że kobieta
                  więcej w domu pracuje i tym samym ma mniej czasu dla siebie.
                  Tylko nie bardzo rozumiem, jak można być tak naiwnym (jak feministki) i sądzić,
                  że mężczyźni dobrowolnie zrezygnują z czasu wolnego na rzecz obowiązków domowych
                  typu sprzątanie czy pranie. To troche tak, jakby wymagać od człoieka, by się
                  dobrowolnie zrzekł 50% majątku.
                  • bleman Re: Biedulek... 20.04.06, 18:38
                    > Tylko nie bardzo rozumiem, jak można być tak naiwnym (jak feministki) i sądzić,
                    > że mężczyźni dobrowolnie zrezygnują z czasu wolnego na rzecz obowiązków domowyc
                    > h
                    > typu sprzątanie czy pranie.

                    Przeciez jak sie zyje z kobieta ktora jest dla nas wazna, ktora "kochamy" itd.
                    to niesprawiedliwe bylo by zrzucanie wszystkiego na jej glowe.
                    Przeciez jesli tworzymy zwiazek to chyba poto zeby obojgu bylo dobrze...

                    ale OK ja sie nieznam...
                    • tgmen Re: Biedulek... 20.04.06, 19:06
                      ALe heretic wyraźnie uważa że kobiecie jest dobrze jak sprząta chatę i gotuje papu!

                      Pewnie tez myśli że wystarcza jej orgazm swojego partnera. A punkt G to zakładka
                      w encyklopedii...G jak Gotowanie
                      • heretic_969 Re: Biedulek... 20.04.06, 20:52
                        > ALe heretic wyraźnie uważa że kobiecie jest dobrze jak sprząta chatę i gotuje p
                        > apu!

                        Nic takiego nie napisałem, kłamczuchu.
                        Stwierdziłem jedynie, że mężczyźni (normalni) nie zrezygnują dobrowolnie z czasu
                        wolnego na rzecz obowiązków domowych, choćby nie wiem jak kochali swoje
                        partnerki. Miłość też jest egoistyczna.
                        • bleman To ja jestem nienormalny :P 20.04.06, 21:54

                        • bitch.with.a.brain Re: Biedulek... 20.04.06, 22:16
                          ja nie wiem kto normalny zrezygnuje z czasu wolnego na rzecz obowiazkow domowych;)
                          • bleman Re: Biedulek... 20.04.06, 22:17
                            A twój mąszczyzna ? ;-)
                            • bitch.with.a.brain Re: Biedulek... 20.04.06, 22:19
                              nie rezygnuje z czasu wolnego na rzecz obowiazkow.
                              Zreszta ja nei wierze w rezygnacje. po prostu ktos lubi np jak podloga jest
                              czysta wiec ja myje. To egoistyczne zaspokajanie swoich potrzeb a nie poswiecenie
                              • bleman Re: Biedulek... 20.04.06, 22:21
                                Hehe, ja lubie bałagan, wiec składuje wszystko(od bielizny po ksiazki i
                                czaspopisma) na podłodze :))))

                                To moja egoistyczna potrzeba, potrzeba chlewu ;-))))))))))))))
                    • heretic_969 Re: Biedulek... 20.04.06, 20:55
                      > Przeciez jak sie zyje z kobieta ktora jest dla nas wazna, ktora "kochamy" itd.
                      > to niesprawiedliwe bylo by zrzucanie wszystkiego na jej glowe.

                      A czy ja napisałem, że to jest sprawiedliwe?

                      > Przeciez jesli tworzymy zwiazek to chyba poto zeby obojgu bylo dobrze...

                      Dobrze w związku, nic ponadto:)
                      • totalna_apokalipsa Re: Biedulek... 20.04.06, 21:13
                        A czy ty z kimś w ogóel jesteś ? Bo jeśli nei, to wiem, dlaczego nei;/
                        • heretic_969 Re: Biedulek... 20.04.06, 21:23
                          Nie jestem, ale Ty nie wiesz dlaczego:)
                          • totalna_apokalipsa Re: Biedulek... 20.04.06, 21:28
                            Ale ty już odpowiedziałes dlaczego.

                            >Przeciez jesli tworzymy zwiazek to chyba poto zeby obojgu bylo dobrze...-
                            napisał bleman

                            Dobrze w związku, nic ponadto:)

                            Odpowiedziałes - ma byc dobrze w związku - czyli tobie dobzre, jak jest temu z
                            kim jestes - to niewazne. Słowo - obojgu nei istneije dla ciebie, jesli ona
                            czegoś nei chce, to znaczy, ze tobie jest niedobrze, czyli jest niedobrze w
                            związku 0 dlatego utwierdzam sie, ze moja bliska kolezanka dobrze zrobił
                            biorac rozwód po 1,5 roku małzeństwa z człwoeikiem o identycznych pogladach na
                            ten temat - facet byłby neinormalny gdyby zajał się obowiązkami kobiety...
                            • niedowiarek1 Re: Biedulek... 20.04.06, 21:39
                              Jeżeli facet jest nienormalny przejmując obowiązki kobiety w ocenie swoich
                              kumpli,i ta ocena wali nim o glebę to faktycznie jest nienormalny.Jeżeli zaś
                              przejmuje te obowiazki bo chce a nie musi,i w ocenie połowicy tez jest
                              nienormalny,to jak to można skomentowac?chyba tak zakręciłem ze sam nie
                              rozumiem co napisałem.
                            • heretic_969 Re: Biedulek... 20.04.06, 21:56
                              > Ale ty już odpowiedziałes dlaczego.

                              Nie, nie odpowiedziałem. Aby kobieta mnie rzuciła za takie podejście, to
                              najpierw musiałaby się ze mną związać, prawda?

                              > Odpowiedziałes - ma byc dobrze w związku - czyli tobie dobzre, jak jest temu z
                              >
                              > kim jestes - to niewazne.

                              To ja odwrócę pytanie: Ty wyobrażasz siebie w związku, gdzie ta osoba, z którą
                              jesteś, ma się dobrze, ale za to Ty - niekoniecznie?
                              • totalna_apokalipsa Re: Biedulek... 20.04.06, 22:02
                                Ja juz skończyłam rozmowę . W ogóle kończe już pobyt na ff. Oczywiście masz
                                rację- kobieta nadaje sie tylko do garów . nara.

                                • heretic_969 Re: Biedulek... 20.04.06, 22:07
                                  No i wychodzi bardzo brzydka cecha - nigdy nie napisałem, że miejscem kobiety
                                  jest przy garach. Stwierdziłem tylko, że każdy dąży do jak największej wygody i
                                  dlatego naiwnością jest myślenie, że większość mężczyzn dobrowolnie podejmie się
                                  prac domowych. Nie oznacza to jednak, że kobiety maja być w tej sytuacji pasywne.
                                  • totalna_apokalipsa Re: Biedulek... 20.04.06, 22:12
                                    Oczywiście , ze brzydka cecha, bo ja, jak kazda baba jestem zbiorowiskeim
                                    brydkich cech. Oczywiście, z ekobiety nei powinny być pasywne, tylko zając sie
                                    aktywnie szorowaniem tych garów, bo przecież nikt dobrowolnie dla kogoś kogo
                                    kocha nie zrezygnuje z wygody, chyba by głupi był, przecież miłość nie oznacza
                                    rezygnacji z egoizmu.

                                    Zresztą na tym forum od samego początku w kazdym poście wychodzą bardzo
                                    brzydkie cechy kobiet , kazdej i bardzo dobre cechy męzczyzn, zwłaszcza tada ,
                                    tomkapk i astonisza. Tak to juz niestety jest, ze jestem podgatunkiem i
                                    dlatego też czas zakończyć bywanie w tym miejscu.
                                    • heretic_969 Re: Biedulek... 20.04.06, 22:16
                                      Ech... Pisząc brzydka cecha miałem na myśli wmawiani mi rzeczy których nie
                                      napisałem... A pisząc "kobieta ma nie być pasywna" miałem na myśli chociażby
                                      wzięcie rozwodu, skoro związek to dla niej obciążenie.
                                      • totalna_apokalipsa Re: Biedulek... 20.04.06, 22:19
                                        Oczywiscie - to takie normalne myslenie o zwiazku - albo gotujesz, srzątasz i
                                        reszta, bo przeciez wiesz ze facet cię kocha i dlatego nie chce ci w tym
                                        przeszkadzać, albo bierzesz rozwód jeśli jest ci zle. Innej możliwości brak...
                                        • heretic_969 Re: Biedulek... 20.04.06, 22:25
                                          Ja jestem realistą, Totalna. Większość ludzi kocha egoistycznie, tzn. związek
                                          jest udany, bo mi jest w nim dobrze.
                                          • totalna_apokalipsa Re: Biedulek... 20.04.06, 22:31
                                            Większość ludzi kocha egoistycznie, tzn. związek
                                            > jest udany, bo mi jest w nim dobrze.
                                            >


                                            Tylko może nie mówmy o tym kocha, a użytkuje.
                                            • heretic_969 Re: Biedulek... 20.04.06, 22:37
                                              > Tylko może nie mówmy o tym kocha, a użytkuje.

                                              Ponawiam pytanie - czy wyobrażasz siebie w związku, w którym partnerowi będzie
                                              dobrze, Tobie zaś - niespecjalnie?
                                              • totalna_apokalipsa Re: Biedulek... 20.04.06, 22:45
                                                Czy wyobrazasz sobie związek z kimś kogo kochasz i tak mu urzadzasz zycie, zeby
                                                było mu niespecjalnie, bo go kochasz?
                                                • heretic_969 Re: Biedulek... 20.04.06, 22:51
                                                  Nie, nie wyobrażam, dlatego m.in. nie jestem w związku.
                                                  • totalna_apokalipsa Re: Biedulek... 20.04.06, 22:56
                                                    No więc dlaczego uwazasz, ze to normalne w stosunku do wszystkich innych ?
                                                  • heretic_969 Re: Biedulek... 20.04.06, 23:03
                                                    Normalne jest to, że każdy dąży do minimalizacji nieprzyjemności (typu zmywanie,
                                                    pranie) i maksymalizacji przyjemności. Owszem, są mężczyźni, co kochają swoje
                                                    partnerki na tyle mocno, że gotowi są dzielić się obowiązkami, ale śmiem
                                                    twierdzic, ze jednak jest to mniejszość.


                                  • astonisz Re: Biedulek... 20.04.06, 22:25
                                    heretic_969 napisał:

                                    > No i wychodzi bardzo brzydka cecha - nigdy nie napisałem, że miejscem kobiety
                                    > jest przy garach. Stwierdziłem tylko, że każdy dąży do jak największej wygody
                                    > i dlatego naiwnością jest myślenie, że większość mężczyzn dobrowolnie
                                    > podejmie się prac domowych. Nie oznacza to jednak, że kobiety maja być w tej
                                    > sytuacji pasywne.

                                    Nie ma zadnego znaczenia, co Ty piszesz. Liczy sie to, ze masz penisa i
                                    powinienes czym predzej popelnic harakiri, zeby nie popsuc statystyk
                                    feministkom.
                                    • totalna_apokalipsa Re: Biedulek... 20.04.06, 22:33
                                      Nie ma zadnego znaczenia co ja piszę . Liczy sie to, ze mam pochwę i powinnam
                                      czym prędzej popełnić harakiri, zeby nie popsuć statystyk szowinistom.
            • bleman Re: Biedulek... 20.04.06, 18:35
              > Bo to taka kultura polska! Na zachodzie 16-latków rodzice wyprawiają do pierwsz
              > ej pracy. Zobacz jak to wygląda np. w Anglii. Polska uczy nieróbstwa i dlatego
              > mamy setki tysięcy docentów habilitowanych bez praktycznej wiedzy o funkcjonowa
              > niu w rynkowych realiach...

              To rpawda, ale np. w niemczech, ludzie czesto "studiuja" do 30'tki, a dopiero
              kolo 40 znajduja sobie stala prace, wczesniej wola sie bawic itd.
              • tgmen Re: Biedulek... 20.04.06, 19:08
                tak i dlatego niemcy mają kłopoty z bezrobociem i przerostem emeryckiego społeczeństwa nad tym w wieku pracowniczym...
    • bitch.with.a.brain Re: Czarno na bialym... 20.04.06, 22:10
      Sa kobiety ambitne i nieambitne. Podobnie z mężczyznami. Po prostu kobieta musi
      włożyc wiecej pracy w osiagniecie takiego stanowiska jak mezczyzna.
      • bleman Wiesz, to jest oczywiste 20.04.06, 22:12
        Tylko skad sie biora takie dysproporcje miedzy kobeitami i mezczyznami.
        Bo mam wrazenie ze kobeity sa zazwyczaj bardzo ambitne w porownaniu do mezczyzn.
        • bitch.with.a.brain Re: Wiesz, to jest oczywiste 20.04.06, 22:14
          to tylko twoje wrażenie. Po prostu jesli ktos moze osiagnac cos z mniejszym
          wysilkiem to po co ma sie wysilac bardziej
          • bleman Ale statystyki pokazuja 20.04.06, 22:16
            ze kobiety wiecej osiagaja, np. % kobeit na studiach
            • bitch.with.a.brain Re: Ale statystyki pokazuja 20.04.06, 22:17
              jest ich wiecej na studiach,ale np w procesie rekrutacji czesto odpadaja przy
              takich samych osiagnieciach i kwalifikacjach jak mezczyzni
            • heretic_969 A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 22:18
              A ile jest kobiet naukowców, wynalazców, filozofów, muzyków, reżyserów, hę?
              • bleman Sadze ze sporo, aczkolwiek wsrod 20.04.06, 22:19
                tych wybitnych ejst ich mniej, poprostu u mezczyzn odchylenia od normy sa
                czestrze, ale w obie strony.
                Dlategod ebili wsrod mezczyzn tez jest wiecej.
                • heretic_969 Re: Sadze ze sporo, aczkolwiek wsrod 20.04.06, 22:27
                  Sporo? Ile znasz kobiet - reżyserów filmowych?
                  • bleman Ze 4-5 20.04.06, 22:33

                    • heretic_969 Re: Ze 4-5 20.04.06, 22:40
                      To i tak dużo, mi na razie przychodzi do głowy Agnieszka Holland...
                      A ile znasz kobiet - kompozytorek (np. muzyki metalowej)?
                      Ile kobiet - filozofów?
                      Ile kobiet - naukowców, np. fizyków?
                      • bleman No to lecimy : 20.04.06, 22:45
                        Agnieszka Holland
                        Sofia Coppola :->
                        Leni Riefenstahl ;-))))

                        Tak z glowy.

                        Kompozytorek, to kojarze sporo Jazzmanek :)
                        A metalowych to zadnej, bow iesz metal to "bardzo meski gatunek jest"

                        >Ile kobiet - naukowców, np. fizyków?

                        Sklodowska :P
                        • heretic_969 Re: No to lecimy : 20.04.06, 22:51
                          > Leni Riefenstahl ;-))))

                          Ojej, zgrzeszyłem. Fuhrer, forgive me:)
                          • totalna_apokalipsa Re: No to lecimy : 20.04.06, 23:07
                            Wanda Jakubowska, Marta Meszaros, Barbara Sass, Jane Campion, Kimberly Peirce,
                            Małgorzata Szumowska, Izabela Cywińska, Liliana Cavani - dobilabym do 15 -stu,
                            ale isdę spac.
                            • heretic_969 Re: No to lecimy : 20.04.06, 23:11
                              Dzięki. Nie znikaj tylko z forum:)
                              • totalna_apokalipsa Re: No to lecimy : 20.04.06, 23:19
                                Tak mi przyszło do głowy, ze wszyscy ktorzy tu Leni wymienili powinni
                                koniecznie zobaczyć ten film Cavani, o ile jeszcze nei widzieli:)
                                www.radio.com.pl/kultura/kultura.asp?id=700
                                Przyznam, ze to jeden z moich ulubionych filmów w ogóle.

                                PS. Miałam dzisiaj wybitnie upierdliwy dzień - może do jutra mi przejdzie:)
              • totalna_apokalipsa Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 22:22
                >ile jest kobiet naukowców, wynalazców, filozofów, muzyków, reżyserów, hę?


                Nie ma w ogóle ani jednej !!!!!!!!

                Nie ma czegoś takeigo jak wybitna kobieta!
                To oksymoron!
                Bo my jestesmy głupie po prostu!
                Przecież to wiesz, to po co pytasz?
                Myjemy gary, podłogi , szorujemy okna itp - jak takie idiotki mogłyby byc
                wybitne?

                wybitni sa tylko męczyżni i dlatego nie rezygnują dla nas ze swojego cennego
                czasu.

                jak zero może być wybitne?
                zero to zero.
                • bleman Apokalipso, co sie cisnieniujesz niepotrzebnie :P 20.04.06, 22:24

                • heretic_969 Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 22:24
                  Totalna, ja tylko sugeruję, że kobiety wcale nie przegoniły mężczyzn, jak sądzi
                  Bleman. Nadal dystans jest spory. To nie znaczy, że jesteście gorsze, winna może
                  byc kultura i tak zapewne jest.
                  • totalna_apokalipsa Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 22:30
                    ale przecież ja sie wreszcie zgadzam z pomysłami męskimi na tym forum.
                    Przyznaję, ze jestesmy o wiele gorsze we wszystkim, dystans jest spory i nigdy
                    sie nei wyrówna. Moze winna jest kultura, a może nie - ale skoro winna jest
                    kultura, a zyję w takiej , w której męzczyżni sa lepsi i słysze o tym od
                    dziecka , to i tak zawsze bedę gorsza, bo tak mówi kultura i jakbym sie nei
                    starała, nie bedę nigdy lepsza, bo założenie jest takie,ze jestem zawsze gorsza
                    i zawsze dzieli mnie dystans. I dlatego nawet gdyby istniala jakimś cudem
                    wybitna malarka, to wcale nie byłaby wybitna - byłaby dobra, jak na kobietę
                    malarkę , ale dziliłby ją wciaż jeszcze spory dystans.
                    • heretic_969 Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 22:36
                      Co Ty dzisiaj taka agresywna?
                      Nigdzie nie napisałem, że kultury (niech będzie patriarchalnej) nie należy
                      zmieniać, tylko że nie należy też naiwnie oczekiwać, że mężczyźni z radością
                      wezmą się za gary i pieluchy.
                      • totalna_apokalipsa Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 22:41
                        Nie sądze , abym była agresywna - po prostu po raz pierwszy zgadzam sie z
                        pomysłami Tada i kilku innymi z tego forum. Przecież chcesz usłyszeć , ze
                        bleman nie zna wybitnych rezyserek prawada? a jesli zna to ze dwie, a ty znasz
                        40 świetnych rezyserów. No to ja pisze, ze nie ma ani jednej , bo nei moze być
                        wybitnej rezyserki kobiety. Wybitnośc to cecha meska i męzczyzni decydują , kto
                        jest wybitny, a kto w miarę dobry, jak na kobietę .
                        • heretic_969 Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 22:44
                          Nie twierdzę, że nie ma wybitnych kobiet, tylko że jest ich znacznie mniej niż
                          wybitnych mężczyzn, a w niekórych dziedzinach - prawie wcale ich nie ma. Więc
                          teza, że męzczyźni zostają w tyle jest delikatnie mówiąc groteskowa.
                          • totalna_apokalipsa Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 22:54
                            Delikatnie mówiąc teza, ze męzczyżni sa wybitniejsi , bo mają Viscontiego,
                            Coppolę czy Herzoga jest równei groteskowa. Co ciebie czy pzreciętnego Polaka
                            łączy z Viscontim? Język , mózg , rodzina ? Penis . I to ma decydować, o tym,
                            ze kazdy kto ma penisa jest tak wybitny jak Visconti?
                            • bleman A nie jest :P ??? 20.04.06, 22:57

                            • heretic_969 Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:00
                              Cieszę się, że Viscontiego, Coppolę i Herzoga uważasz za wybitnych reżyserów:)
                              A teraz do rzeczy: nigdzie nie napisałem, że mężczyzna jest z założenia lepszy
                              od kobiety, stwierdziłem tylko, że wśród wybitnych jednostek mężczyzn jest
                              więcej. Skoro fakt, że 70% studentek to kobiety ma być dowodem na wyższość
                              kobiet nad mężczyznami, to równie dobrze ilość wybitnych reżyserów filmowych czy
                              matematyków może byc dowodem na supremację męską.
                              • tgmen Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:15
                                Nie dość że w naszym polskim społ. na 100 chłopa jest 107 kobiet i jeszcze 70/30
                                to stosunek studentek do studentów dowodzi...że teoretycznie oto rodzi nam sie populacja kobiet naukowców.

                                Nic więcej.

                                Kto lepszy? To dyskusja akademicka. Wszyscy o tym wiemy a tylko takie idywidua jak Ty heretic będziesz na podstawie stosunku facetów reżyserów do tychże- kobiet wyznaczał podziały i klasy!

                                Jestem Wami zmęczony!

                                I dziwię się bleman że tak dałeś się gupio wciągnąć w tę mało mądrą wymiankę z gościem który szyje podług swojego naciąganego założenia-dobierając sobie fakty wg uznania...Żadko kiedy margines determinuje ogół!
                                • heretic_969 Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:20
                                  Żadko kiedy margines determinuje ogół!

                                  Nie powiedziałbym, że Żadko:)
                                  • tgmen Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:25
                                    nawiązuję tu o jałowej dyskusji o dominującej roli mężczyzn dlatego, bo więcej jest Facetów reżyserów!


                                    • heretic_969 Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:27
                                      A dyskusja o dominującej roli kobiet dlatego, bo więcej ich studiuje jest mniej
                                      jałowa?
                                      • tgmen Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:30
                                        Więcej ich studiuje. Jest ich generalnie więcej.

                                        A to jest już aspekt społeczny. Socjologiczny. Więc ważniejszy niż kwestie
                                        dominacji w dzidzinie niszowej jakim jest sztuka filmowa brachu!

                                        Więcej kobiet studiuje niż facetów bo...

                                        odpoiwedz proszę mi na to pytanie! Potem pójdziemy dalej...
                                        • heretic_969 Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:34
                                          > A to jest już aspekt społeczny. Socjologiczny. Więc ważniejszy niż kwestie
                                          > dominacji w dzidzinie niszowej jakim jest sztuka filmowa brachu!

                                          Problem polega na tym, że mężczyni dominują w każdej dziedzinie - obojętnie czy
                                          jako naukowcy, politycy, sportowcy etc - nawet wśród projektantów mody i
                                          kucharzy jest więcej mężczyzn.
                                          • tgmen Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:36
                                            dobra!
                                            Kończę gadkę z Tobą!

                                            jest bezcelowa...
                                            • heretic_969 Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:38
                                              Ależ to są fakty, fakty. Udowodnij mi że się mylę, ale coś wątpię, by się udało.
                                              • tgmen Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:45
                                                poddałem się, bo przy próbie wejścia na tematy z zakresu tendencji społecznych, zwiększania się udziału kobiet w naszym społeczeństwie Ty wołałeś swoje wypróbowane- ach śmieszne już:

                                                Szef kuchni, Projektant mody itp...

                                                Jeśli wolisz to przekonuj, ale nie mnie...wolę pogadać z kimś "trudniejszym"
                                                • heretic_969 Re: A co to za osiągnięcie????? 21.04.06, 00:04
                                                  Poddałeś się, bo to jedyne co zostaje, gdy się nie ma argumentów. A tendencje
                                                  społeczne są bezwartościowe, jeśli nie prowadzą do konkretnych zmian
                                                  cywilizacyjnych.


                                • astonisz Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:30
                                  70% studentek... czyli ponad 2 razy wiecej niz studentow. A kobiet z wyzszym
                                  wyksztalceniem jest wiecej juz tylko o 1,3% niz mezczyzn. Musisz przyznac, ze
                                  cos tu nie gra. Jak bede miec czas, to zweryfikuje te dane, bo jesli sa tak
                                  samo rzetelne jak reszta artykulu, to...
                                  • tgmen Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:33
                                    osoby z wyższym to osoby które studia ukończyły.

                                    Studenci to osoby z wykształceniem średnim.

                                    Student nie równa się wyższe wykształcenie. To proces do tegoż zmierzający.

                                    1.3% różnicy to może być obraz absolwentów. nie studentów. Porównajmy pomiar za lat powiedzmy 3. Zobaczymy wtedy. Do tego czasu twierdzenie Twoje nie ma zastosowania bo odnosisz do siebie dwa różne wymiary!
                                    • astonisz Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:40
                                      tgmen napisał:

                                      > 1.3% różnicy to może być obraz absolwentów. nie studentów. Porównajmy pomiar
                                      > za lat powiedzmy 3. Zobaczymy wtedy. Do tego czasu twierdzenie Twoje nie ma
                                      > zastosowania bo odnosisz do siebie dwa różne wymiary!

                                      Hmm, wedlug tego artykulu procent studentow rosnie znacznie wolniej na
                                      przestrzeni lat, niz procent studentek. A dysproporcje miedzy facetami i
                                      kobietami z wyzszym wyksztalceniem jak na zlosc nie chca sie powiekszac. To
                                      jest absolutny skandal :)
                                      • tgmen Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:46
                                        widocznie gdzieś, ktoś tych studiów nie kończy...może tak być?
                                        • astonisz Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:52
                                          tgmen napisał:

                                          > widocznie gdzieś, ktoś tych studiów nie kończy...może tak być?

                                          Moze tak byc, a wnioski z tego faktu plynace moga swiadczyc na korzysc
                                          mezczyzn, jak i kobiet.
                                          • tgmen Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:54
                                            tru...

                                            czyli wniosek taki:

                                            Czekamy na kolejne badania za 3 lata...tak?

                                            ...Feminizm i Antyfeminizm zamarł natenczas w bezruchu...

                                            ;)))))))))0000
                                            • astonisz Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:57
                                              tgmen napisał:

                                              > czyli wniosek taki:
                                              >
                                              > Czekamy na kolejne badania za 3 lata...tak?
                                              >
                                              > ...Feminizm i Antyfeminizm zamarł natenczas w bezruchu...
                                              >
                                              > ;)))))))))0000

                                              Badania sa prowadzone od wielu lat, wiec wnioski mozna wyciagac juz teraz. Ale
                                              nie zrobie tego, bo ktos moglby odprawic msze voodoo w intencji mojej rychlej
                                              smierci ;-)
                    • astonisz Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 22:58
                      totalna_apokalipsa napisała:

                      > ale przecież ja sie wreszcie zgadzam z pomysłami męskimi na tym forum.
                      > Przyznaję, ze jestesmy o wiele gorsze we wszystkim, dystans jest spory i
                      > nigdy sie nei wyrówna. Moze winna jest kultura, a może nie - ale skoro winna
                      > jest kultura, a zyję w takiej , w której męzczyżni sa lepsi i słysze o tym od
                      > dziecka , to i tak zawsze bedę gorsza, bo tak mówi kultura i jakbym sie nei
                      > starała, nie bedę nigdy lepsza, bo założenie jest takie,ze jestem zawsze
                      > gorsza i zawsze dzieli mnie dystans. I dlatego nawet gdyby istniala jakimś
                      > cudem wybitna malarka, to wcale nie byłaby wybitna - byłaby dobra, jak na
                      > kobietę malarkę , ale dziliłby ją wciaż jeszcze spory dystans.

                      Znow mijasz sie z prawda. Tina Turner na ten przyklad - kazdy facet chcialby
                      mniec takie nogi, jak ona :-)
                      • totalna_apokalipsa Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:15
                        Oczywiście i takiego tłukącego ja męza przez którego poroniła:)))))
                        • astonisz Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:22
                          totalna_apokalipsa napisała:

                          > Oczywiście i takiego tłukącego ja męza przez którego poroniła:)))))

                          No dobra, zly przyklad. Sigourney Weaver - zaden facio nie ma takich cochones,
                          jak ona :)
                          • tgmen Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:27
                            ...i kolejny przykład:

                            Oto rozpatrujmy wyższości poszczególnych płci na przykładzie nóg Tiny i cycków Weaver

                            brawo!
                            • astonisz Re: A co to za osiągnięcie????? 20.04.06, 23:32
                              tgmen napisał:

                              > Oto rozpatrujmy wyższości poszczególnych płci na przykładzie nóg Tiny i
                              > cycków Weaver

                              A musimy koniecznie rozprawiac o wyzszosci kogokolwiek nad kimkolwiek? To nieco
                              dziecinne...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka