Dodaj do ulubionych

Czy Hollywood jest seksistowski?

10.06.06, 13:49
Taka refleksja mi się nasunęła...

Widziałem w kinie już co nieco filmów hollywoodzkich będących adaptacjami
historii wziętych z innych mediów... I tak mnie coraz bardziej uderza, że
często te adaptacje odbywają się kosztem postaci kobiecych.

Po raz pierwszy uderzyło mnie to, gdy oglądałem adaptację "Daredevila" (taki
komiks). W komiksie jedną z postaci drugoplanowych jest niejaka Elektra -
kobieta zamachowiec, niesamowicie twarda i niebezpieczna babka. W filmowym
"Daredevilu" Elektra tez się pojawia... jako słodka babeczka, która ginie w
czasie pierwszej swojej akcji.

Kolejna adaptacja komiksu - "Liga Niezwykłych Dzentelmenów". W komiksie
dowódcą Ligi jest Mina Murray, która wypada jako chyba najbardziej rozsądna i
kompetentna postać z całej ekipy :) W filmowej "Lidze" dowódcą jest... facet,
czyli Alan Quatermain...

Z nowszych przykładów: "Kod da Vinci". W ksiązce jedną z bohaterek jest Sophie
Neveu, która jest kryptologiem, tęgą głową i generalnie uczestniczy na równych
prawach w rozwiązywaniu zagadki. W filmowej adaptacji rola Sophie ogranicza
się do patrzenia zbaraniałym wzrokiem w Toma Hanksa wykładającego jej kolejne
rewelacje...

Czy przesadzam, czy też naprawdę istnieje taka prawidłowość, że w
hollywoodzkim filmie postać kobieca nie może być silna..?
Obserwuj wątek
    • johnny-kalesony Re: Czy Hollywood jest seksistowski? 10.06.06, 14:22
      Nie tam, gdzie gubernatorem jest Arnoldo Schwartzenegger.
      Co ciekawe - ostatni, bodaj sprzed dwóch albo trzech lat jego film, czyli
      najnowsza wersja "Treminatora", zawiera dość ciekawy podtekst antyfeministyczny.

      Jak być może wszyscy wiemy, w odróżneniu od "Terminatora 1" z konserwatywnych
      lat 80', obecnie główną przeciwniczką Arnolda w "Teminatorze" z lat 00' jest
      kobieta. Postać ta jest odtwarzana przez bodajże Kristannę (Kristinę?) Loken -
      dość uroczą, subtelną blondynkę, która na zdjęciach dostępnych w sieci pozuje w
      ładnych minióweczkach.

      Niemniej jednak we tym filmie ucharakteryzowana jest na odpychającą,
      zmaskulinizowaną istotę pierwotnie płci żeńskiej. Nie od rzeczy będzie również
      zauważyć, na jaką złośliwość pozwolił sobie Arnoldo: poastać kobiety silnej,
      męskiej (a więc w domyśle - odpowiadającej programowi feminizmu) jest przecież
      cyborgiem, a więc stworzeniem pozbawionym w zasadzie cech ludzkich.

      W ostatnim "Terminatorze", postać Arnoldowego "dobrego" cyborga, który stanął po
      stronie ludzkości jest wyraźnie zmęczona. "SuperArnold" jest zresztą starszym i
      mniej doskonałym modelem od "Kristanny Loken".
      Ale tak czy inaczej - metafizycznym prawem, jak deus ex machina, wyłania się owo
      niewytłumaczalne coś, ten pierwiastek, którego pochodzenie można utożsamiać
      właśnie ze sferą płci, który pozwoli mu poskromić feministycznego cyborga.

      Wkrótce potem Arnold został gubernatorem Kalifornii i oświadczył: "Moja żona nie
      nosi portek".
      Tak to już być może jest. Współczesny świat rozwija się pod wpływem wzajemnego
      sprzeżenia, w którym media kształtują tendencje i przekonania opinii publicznej
      i sama opinia publiczna kształtuje głos mediów.

      Tak czy inaczej: należy się spodziewać, że po obecnej fali rozbestwionego
      feminizmu, nadejdzie prawem przemienności nowy konserwatyzm. Mieliśmy już
      przecież hollywodzkiego konserwatystę, Ronalda Reagana ...


      POzdrawiam
      Keep Rockin'
      • bleman Dżony dżony , nie pij tyle ;-)) 10.06.06, 14:33

        • kochanica-francuza Steph masz maila a nawet dwa 10.06.06, 14:35
          a bleman nie (fcuk) :-)
          • stephen_s Re: Steph masz maila a nawet dwa 10.06.06, 14:39
            Nie wiem, czy mam ochotę z Tobą dłużej rozmawiać po Twoim ostatnim zachowaniu...
            • kochanica-francuza Re: Steph masz maila a nawet dwa 10.06.06, 14:42
              stephen_s napisał:

              > Nie wiem, czy mam ochotę z Tobą dłużej rozmawiać po Twoim ostatnim zachowaniu..

              Przyprawiłeś mnie o bezsenność, a poza tym jakim zachowaniu?
              • stephen_s Re: Steph masz maila a nawet dwa 10.06.06, 14:45
                Twoje obsmarowywanie mnie u Marii...
                • kochanica-francuza Re: Steph masz maila a nawet dwa 10.06.06, 14:46
                  stephen_s napisał:

                  > Twoje obsmarowywanie mnie u Marii...
                  >
                  Nic nie obsmarowałam, nie zacytowałam ani słowa, a poza tym wczoraj dałabym
                  głowę sobie uciąć, że piszesz jak najbardziej serio...
                  ż
                  Nie napisałam, że jesteś niepoważny, co mi imputujesz.
                  • stephen_s Re: Steph masz maila a nawet dwa 10.06.06, 15:20
                    Ja się czuję dotknięty i tyle... :\\
                    • bleman Zły dotyk boli cale zycie ;-))) 10.06.06, 15:21

                    • kochanica-francuza Re: Steph masz maila a nawet dwa 10.06.06, 15:23
                      stephen_s napisał:

                      > Ja się czuję dotknięty i tyle... :\\
                      >
                      Ojejej , a czym konkretnie? Że napisałam, że moja i Marii praca nad Tobą jest
                      syzyfowa, podczas gdy Twoim zdaniem to Ty masz misję?

                      Bleman masz maila.
    • illiterate Re: Czy Hollywood jest seksistowski? 10.06.06, 14:35
      Wladza kobiet w ikonografii Hollywood skojarzona jest z wladza seksualna.
      Oczywiscie - kobiety, ktore maja taka wladze sa zle i podstepne, a bywa - ze
      szalone. Demi Moore w Disclosure, Glen Close w Fatalnym Zauroczeniu i w
      Niebezpiecznych Zwiazkach.

      Nawet, jesli silna kobieta ma walczyc, to musi to robic na obcasach. Widziales
      "Zylete" czy przygody Lary Croft? Wojowniczka wymachuje wielkim ganem, ktorego
      odrzut wbilby w sciane kobiete postury Pam, drepczac na niebotycznych
      szpileczkach; dokonuje skomplikowanych ewolucji w seksownym, chociaz potwornie
      niepraktycznym kombinezonie z lsniacej skory. Albo chociaz wypycha stanik
      wkladkami - tak, zeby jej biust w seksownie obcislym podkoszulku stal sie druga
      bohaterka (bohaterem?) filmu.

      Jesli silna kobieta nie jest seksowna, to przypomina faceta - cwiczy miesnie
      jak Linda Hamilton w Terminatorze, albo goli glowe i wdziewa mundur jak
      Sigourney Weaver w Alienie albo Demi Moore w GI Jane.

      To prosta konsekwencja przekonania, ze kobieta moze panowac tylko w jeden
      sposob - nad meskim pozadaniem. Jesli ma inna wladze, to wyrzeka sie
      (symboliczne golenie glowy) kobiecosci. Wladza tylko dla facetow.


      Hollywod jest przede wszystkim seksistowski w inny sposob - wystarczy
      popatrzec, ile swietnych rol czeka na mezczyzn po 40tce i ile jakichkolwiek rol
      czeka na aktorki w tym samym wieku. Jak reklamowano ten ostatni film z Sharon
      Stone? 'Wyglada nawet lepiej, niz 15 lat temu?' Ano wlasnie.
      • bleman Re: Czy Hollywood jest seksistowski? 10.06.06, 14:39
        >
        > To prosta konsekwencja przekonania, ze kobieta moze panowac tylko w jeden
        > sposob - nad meskim pozadaniem. Jesli ma inna wladze, to wyrzeka sie
        > (symboliczne golenie glowy) kobiecosci. Wladza tylko dla facetow.

        Ale kobieta ktora sie upodabnia do "meskiego" wojownika, robi sie mniej
        seksowna, czyli mniej kobieca.
        • illiterate Re: Czy Hollywood jest seksistowski? 10.06.06, 14:43
          Ja nie wiem, czy zauwazyles, ale wlasnie o tym napisalam - w zdaniu, ktore
          zacytowales.
          • bleman Ale ty sie temu dziwisz. 10.06.06, 14:44

            • kochanica-francuza Re: Ale ty sie temu dziwisz. 10.06.06, 14:45
              Nie wydaje mi się. Illiterate tutaj raczej obiektywnie analizuje zjawisko.
              • bleman Ale raczej w formie oskrazania mezczyzn 10.06.06, 14:47
                o to ze postrzegaja kobiety przez ich seksualnosc.
                A w domysle powinni "inaczej".
                • illiterate Re: Ale raczej w formie oskrazania mezczyzn 10.06.06, 14:49
                  O, powaznie uwazasz, ze powinni inaczej?
                  To ciekawy domysl. Twoj wlasny.
                  • bleman Sama napisalas ze hollywood jest seksistowski 10.06.06, 14:55
                    Czyli postrzegasz to zjawisko w sposob negatywny.
                    • kochanica-francuza A ty blem w sposób pozytywny? 10.06.06, 14:57
                      (fcuk) :-)
                      • bleman A co to ma do rzeczy ? 10.06.06, 14:58
                        Gadamy ot ym ze niby ja sam gdzies na sile szukam "pietnowania" takeigo a nie
                        inengo zachowania mezczzyzn w tekscie illiterate.
                    • illiterate Re: Sama napisalas ze hollywood jest seksistowski 10.06.06, 14:58
                      Blem - uprzejmie prosze, zebys - o ile masz ochote na dyskusje - jednak
                      wczytywal sie uwazniej.

                      Ide smazyc schabowe, czolem.
                      • bleman wczytalem sie, i twoj tekst jest w tonie 10.06.06, 15:01
                        oskarzycielskim.

                        Czego ty sie nie wiadomo dlaczego wypierasz.
                        • illiterate Re: wczytalem sie, i twoj tekst jest w tonie 10.06.06, 15:02
                          Kotek, to jest li i wylacznie Twoja projekcja.
                          Martwi mnie, ze tego nie widzisz i taka zmartwiona udaje sie w kierunku kuchni,
                          bez odbioru.
                          • bleman Re: wczytalem sie, i twoj tekst jest w tonie 10.06.06, 15:04
                            "Hollywod jest przede wszystkim seksistowski w inny sposob - wystarczy
                            popatrzec, ile swietnych rol czeka na mezczyzn po 40tce i ile jakichkolwiek rol
                            czeka na aktorki w tym samym wieku. Jak reklamowano ten ostatni film z Sharon
                            Stone? 'Wyglada nawet lepiej, niz 15 lat temu?' Ano wlasnie."

                            "To prosta konsekwencja przekonania, ze kobieta moze panowac tylko w jeden
                            sposob - nad meskim pozadaniem. Jesli ma inna wladze, to wyrzeka sie
                            (symboliczne golenie glowy) kobiecosci. <b>Wladza tylko dla facetow.</b>"

                            Wedlog ciebie te wypowiedzi sa w 100% neutralne i pozbawione jakiego kolwiek
                            ocenania tego zjawiska(ktore dosyc dobrze opisalas) ?
                            • kochanica-francuza Re: wczytalem sie, i twoj tekst jest w tonie 10.06.06, 15:15
                              bleman napisał:

                              > "Hollywod jest przede wszystkim seksistowski w inny sposob - wystarczy
                              > popatrzec, ile swietnych rol czeka na mezczyzn po 40tce i ile jakichkolwiek rol
                              > czeka na aktorki w tym samym wieku. Jak reklamowano ten ostatni film z Sharon
                              > Stone? 'Wyglada nawet lepiej, niz 15 lat temu?' Ano wlasnie."
                              >
                              > "To prosta konsekwencja przekonania, ze kobieta moze panowac tylko w jeden
                              > sposob - nad meskim pozadaniem. Jesli ma inna wladze, to wyrzeka sie
                              > (symboliczne golenie glowy) kobiecosci. <b>Wladza tylko dla facetow.
                              > 0;/b>"
                              >
                              > Wedlog ciebie te wypowiedzi sa w 100% neutralne i pozbawione jakiego kolwiek
                              > ocenania tego zjawiska(ktore dosyc dobrze opisalas) ?


                              Dwie sprawy blem.

                              1. Zgadzam się z całością tego, co w tym wątku pisze illiterate.

                              2.Posty illiterate cbardzo zęsto mają ton oskarżycielski lub protekcjonalny
                              ("kotek jest to li i jedynie twoja projekcja", "bez odbioru").
                              • bleman Re: wczytalem sie, i twoj tekst jest w tonie 10.06.06, 15:19
                                > 1. Zgadzam się z całością tego, co w tym wątku pisze illiterate.

                                ja tez, co nie zmienia ze tekst ma forme oskrazycielska :]
                                • kochanica-francuza Re: wczytalem sie, i twoj tekst jest w tonie 10.06.06, 15:22

                                  >
                                  > ja tez, co nie zmienia ze tekst ma forme oskrazycielska :]

                                  a jak ty byś ujął tę treść?

                                  (fcuk);-)
                                  • bleman W sposob odhumanizowany i analityczny \m/ 10.06.06, 15:23
                                    bez wartosciowania
                                    • kochanica-francuza Re: W sposob odhumanizowany i analityczny \m/ 10.06.06, 15:25
                                      bleman napisał:

                                      > bez wartosciowania

                                      No to ujmij przykładowo.
                                    • stephen_s "Odhumanizowany"??? :))) (n/t) 10.06.06, 15:26

                                      • bleman Odhumanizowany czyli taki jak MA albo entombed ;-) 10.06.06, 15:48

                • kochanica-francuza Sami się oskarżają , w ten sposób robiąc filmy 10.06.06, 14:53
                  Hehe.

                  (fcuk) ;-)
      • bleman BTW, lara biega w traperach i stroju "sportowym" 10.06.06, 14:48
        :)
        • kochanica-francuza Yhy, ale jak jej cycki powiększyli przypadkiem 10.06.06, 14:51
          o 150%, zamiast o 50%, to już tak zostało.

          Przy mojej figurze, gdybym miała takie proporcje, to cycki bym musiała wozić na
          taczce...
          • johnny-kalesony Re: Yhy, ale jak jej cycki powiększyli przypadki 11.06.06, 10:59
            I wtedy od wszystkich forumowiczów otrzymałabyś w prezencie taczkę od np. Cartiera.

            Pozdrawiam
            Keep ROckin'
    • totalna_apokalipsa Re: Czy Hollywood jest seksistowski? 10.06.06, 17:47
      Znaczy...w sumie to tak. Hollywood po prostu nei kręci dobrych filmów i jeśli
      ktoś ogląda produkcje hollywodzkie to jest bardzo zdesperowany, chyba...Mnie
      na przykład denerwuje jak po ekranie chodzą androidy, autentycznie mnie to
      wkurza - facet ze szczeką bardziej kwadratową od kwadratu , idealnymi
      mięsniami, porazający bielą zębów i wlosem strzelonym w tzw.wiejski zaczes
      czyli inaczej seksowną falę...Szczyt można sobie pooglądać oczywiście
      w "Słonecznym patrolu" i " Modzie na sukces" Tzw. Sam chłam. Jak chce sie
      oglądać kobiety, które coś robią i żyja to oglada sie filmy z Europy i z Azji:)-


      • heretic_969 Re: Czy Hollywood jest seksistowski? 10.06.06, 18:02
        > Znaczy...w sumie to tak. Hollywood po prostu nei kręci dobrych filmów i jeśli
        > ktoś ogląda produkcje hollywodzkie to jest bardzo zdesperowany, chyba...

        Bez przesady, wiele wybitnych filmów powstaje/powstało w Hollywood.
        • totalna_apokalipsa Re: Czy Hollywood jest seksistowski? 10.06.06, 18:06
          Doskonala większość powstała na takiej zasadzie, ze producent z Hollywood dal
          peiniadze i film firmował się potem jako wychodzacy z tej i tej wytwórni
          holywodzkiej, a z samym Hlywood nie miał kompletnie nic wspólnego.
          • heretic_969 Re: Czy Hollywood jest seksistowski? 10.06.06, 18:08
            A co to, to racja. To kwestia definicji czym jest Hollywood. Dla wielu Hollywood
            to po prostu każdy film made in USA, także niezależne produkcje.
            • totalna_apokalipsa Re: Czy Hollywood jest seksistowski? 10.06.06, 18:25
              Dla mnie Hollywood to maniera. Tak koszmarna maniera, po której rozpoznaję,
              skąd film pochodzi i powiem szczerze, może nie sledze kina jak popapraniec, ale
              nie widziałam jeszcze filmu z hollywoodzka manierą zrobionego poza USA . Jak
              ktos widział, to niech poda tytuł :)

              W skrócie maniera mniej więcej wygląda tak: (taka przykładowa, bo ich jest
              kilka:)))))))))

              1) psychopatyczny , zabójczo przystojny morderca - zazwyczaj lekarz, albo jakiś
              naukowiec zagina parol na młoda nauczycielkę/kelnerkę / kobietę od
              organizowania przyjęć ślubnych (ona jest zawsze blondyną z baranim wyrazem
              twarzy i dużym D w biustonoszu). Zazwyczaj jest też samotną matką wychowującą
              dziecko i niedawno uzyskała rozwód z męzem, który ja bił, a teraz chce
              rozpoczać nowe życie i w ogóel zmienia maisto pobytu, takie pierdoły . Lekarz
              przez 40 minut filmu wymyśla nieprawdopodobne rzeczy, zeby ją:
              a) straszyć
              b) molestować
              c) Zeby pokazała cycki latajac pzrerazona po łazience, albo po schodach domu,
              jak wiadomo zawsze na górę schodami, nie do drzwi
              d) zeby noca jechała samochodem i rozbiła sie lekko na drzewie
              e) zeby wreszcie strasznie złamany zyciem policjant, ktory pzrezył neijedno,
              miał za sobą epizod alkoholowy i odeszła od niego żona zabierajac dzieci ,
              zainteresował sie jej sprawą


              Policjant się interesuje i pzrez nastepne 30 minut filmu chodząc w dzinsach,
              opowiadając o swoim dzieciństwie i pokazując swoją nieprawdopodobna sieć
              dedukcji, zajmuje sie sprawą blondyny. Lekarz jestcoraz bardziej demoniczny.
              Policjant zakochuje się w blondynie. Lekarz porywa blondynę i wymyslnie snuje
              przed nia widoki cierpień i swoje neicen plany. Sciąga z niej co sie da ,
              rozcinając ubranie nożem, blondyna jest wystarczajaco pzrerażano i tylko
              popkrzykuje, o Boze, moje dziecko, o Boze, nie możesz mnie tak zabić , o Boże,
              o Boze.
              Wpada policjant , obezwladnia lekarza, lekarza wsadzają do ciupy , policjant z
              blondyną i ejj dzieciakiem idą do McDonaldsa na duzy zestaw. Swiatło. Wymioty:)
      • stephen_s Re: Czy Hollywood jest seksistowski? 10.06.06, 21:40
        > Znaczy...w sumie to tak. Hollywood po prostu nei kręci dobrych filmów i jeśli
        > ktoś ogląda produkcje hollywodzkie to jest bardzo zdesperowany, chyba...

        OK, no to ja jestem zdesperowany, bo jednak chodze na takie filmy :)

        Co nie znaczy, że nie mam gustu i nie rozróżniam chłamu od dobrego kina :) Po
        prostu uważam, że jednak w USA kręci się trochę dobrych filmów...

        No nie wiem - czy wg Ciebie np. "Monachium" to dobry film? Bo wg mnie - tak. A
        też Hollywood przecież :)

        Poza tym, nigdzie poza USA nie ma chyba takich środków, by nakręcić co bardziej
        wymagające technicznie produkcje. "Władca pierścieni" to też Hollywood, nigdzie
        indziej nie dało się tego nakręcić. A nie dam o tym filmie złego słowa powiedzieć :)

        I tylko Hollywood ekranizuje aktualnie komiksy, co nawet dobrze im czasem
        wychodzi :)
        • bleman Re: Czy Hollywood jest seksistowski? 10.06.06, 23:32
          > I tylko Hollywood ekranizuje aktualnie komiksy, co nawet dobrze im czasem
          > wychodzi :)

          Pójdziesz do kina na Ghost Rider'a ? :>
          • stephen_s Re: Czy Hollywood jest seksistowski? 10.06.06, 23:34
            Nie, bo trailer wygląda co nieco badziewiaście :)

            (aczkolwiek to wjeżdżanie płonącym motocyklem po ścianie wieżowca - wow...)

            Poza tym, nigdy nie lubiłem Ghost Ridera, prawdę mówiąc...
          • stephen_s BTW. 10.06.06, 23:35
            Na blogu obfita recenzja "X-Men 3", jeśli Cię interesuje :)
            • bleman X-men 3 widzialem 10.06.06, 23:41
              Zal mi mistiq :(

              Co nie zmienia faktu ze bez tego niebieskiego badziewia jest fajniejsza :]

              Nie pamietam jak ta aktorka sie nazwya ale ma wspaniale nogi :))
              • stephen_s Re: X-men 3 widzialem 10.06.06, 23:47
                > Zal mi mistiq :(

                Mi też trochę żal, aczkolwiek uwazam, że filmowa Mystique nie umywa się do
                wersji komiksowej.

                BTW. Kiedyś śniło mi się, że jestem Mystique :)

                Mi najbardziej żal było Scotta Summersa... Jak oni tę postać w filmach
                traktowali, ojojoj...

                PS. Mystique gra Rebecca Romijn - Stamos.
                • bleman Re: X-men 3 widzialem 11.06.06, 00:28
                  > Mi też trochę żal, aczkolwiek uwazam, że filmowa Mystique nie umywa się do
                  > wersji komiksowej.
                  >
                  > BTW. Kiedyś śniło mi się, że jestem Mystique :)
                  >
                  > Mi najbardziej żal było Scotta Summersa... Jak oni tę postać w filmach
                  > traktowali, ojojoj...

                  A co takiego dziwnego z nim zrobili ?

                  > PS. Mystique gra Rebecca Romijn - Stamos.

                  Och... www.skins.be/wallpaper/rebecca-romijn/19003/1024x768/
                  i ach. www.skins.be/wallpaper/rebecca-romijn/19002/1024x768/
                  :), jakie nogi :)))))))))
                  • stephen_s Re: X-men 3 widzialem 11.06.06, 00:44
                    > A co takiego dziwnego z nim zrobili ?

                    A czytałeś komiksy o X-Menach?

                    Co zrobili ze Scottem / Cyclopsem? Zredukowali do postaci drugoplanowej (albo
                    wręcz trzecioplanowej) bohatera, który w komiksach jest liderem X-Men od zawsze
                    w zasadzie. To tragedia kompletna - zupełnie nie ta postać, co w komiksach...
                    • bleman H... w sumie mnie zdziwilo ze tak szybko zginal 11.06.06, 00:50

                      • stephen_s Re: H... w sumie mnie zdziwilo ze tak szybko zgin 11.06.06, 00:59
                        Ano właśnie...

                        W sumie filmowa trylogia o X-Menach była niezła, ale zawsze mnie wkurzało, jak
                        tam traktują postać Scotta:

                        Film nr 1: Scott jako nudny mężczyzna z drugiego planu i rywal Wolverine'a o
                        uczucia Jean.
                        Film nr 2: Scott zostaje schwytany w początkach fabuły i nic mądrego nie robi
                        przez cały film.
                        Film nr 3: Scott ginie w swojej drugiej scenie.

                        Sorry, tak zniszczyć postać, która była w tym komiksie od pierwszego odcinka???
                        Ja wiem, że Scott to średnio barwna postać, ale jednak w komiksach pełnił on
                        jasno rolę jednego z "filarów" ekipy: taki rozsądny, zdyscyplinowany gość i
                        bardzo sprawny dowódca polowy, którego nawet Wolverine słucha... A w filmach?
                        Jakaś niedojda...

                        OK, zrzędzę, ale zawsze lubiłem Scotta i wkurza mnie, co z nim w filmach zrobiono :)
                        • bleman Masz racje, mnie osobiscie dziwilo w tych filmach 11.06.06, 01:05
                          jak abrdzo olewane sa postacie negatywne.

                          Przeciez nawet istotne postacie nawet jak magneto wystepuja dosyc zadko, a co
                          dopiero np. mistiq czy toad
                          • stephen_s Re: Masz racje, mnie osobiscie dziwilo w tych fil 11.06.06, 01:13
                            Dla mnie najlepszą postacią negatywną był Stryker w "X2". W "X2" też najlepiej
                            wypadł Magneto. Natomiast w "X3" Magneto zrobiony jest kiepsko, wręcz
                            powiedziałbym, że Ian McKellen zupełnie nie stara się dobrze grać...

                            Co do innych postaci negatywnych, to w ogóle nie ma o czym mówić. Praktycznie
                            zero osobowości. Nawet Mystqiue, która w komiksach jest fenomenalnie pokręconą
                            postacią. Aczkolwiek fajny był w "X3" Madrox :) Za to mają u mnie plusa.

                            Też podobała mi się Deathstrike w "X2". Też w sumie zero osobowości, ale to
                            akurat było zamierzone, bo kobieta była po praniu mózgu :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka