tomekpk
31.08.06, 19:26
Zainspirowany wątkiem KF pragnę podjąć się dyskusji na temat tak
arcyciekawego tematu jakim jest wykorzystywanie zafałszowanego obrazu kobiety
w grach komputerowych. Czuje w tym propagandową zagrywkę mającą na celu
pokazanie dziewczynką, ze są tak samo silne jak chłopy. Co w tym złego
spytacie? Spodziewałem się wszak jestem na FF.
Taka dziewczynka wycinając tłumy potworów w pień sterując bohaterką mysli
sobie, ze baba siecze identycznie jak umięsniony ogromny rycerz. Złe w tym
jest klamstwo. W Baldur's Gate czy w Ice wind dale siła bohaterki nie różni
się od siły bohatera. Przeciez to kłamstwo! Czy Rylik pokonałaby
Michalczewskiego? Widać gołym okiem tę propagandę sukcesu kobiet a feministki
ani chybił maczają w tym palce.
Wniosek:
Ten sam co zawsze. Stworzenie wirtualnej kobiety. Kłamstwa rzucanego nam
przed oczy dla dowartościowania kobiety.
Dlaczego dziś dziewczynki pozbawia się wrażliwości pokazując wzory w postaci
Odlotowych agentek czyli agresywnych pseudointeligentnych quasikobiet niż
pieknych wzorców z Małej księzniczki, Tajemniczego ogrodu czy też innych
podobnych uczących bycia damami a nie babochłopami?