Dodaj do ulubionych

Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmie

12.09.06, 09:38
www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=61
Co na to P.T. Panie Feministki i P.T. Panowie Feminiści?
Z góry zaznaczam - przed dyskusją nie opowiadam się ani za, ani przeciw
treściom zawartym w tym interesującym opracowaniu, jestem najpierw ciekaw
Waszego zdania i kulturalnych oraz logicznych wypowiedzi.
Obserwuj wątek
    • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 09:44
      zajrzyj do archiwum,już o tym dyskutowaliśmy
      • koreczek77 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 09:53
        > zajrzyj do archiwum,już o tym dyskutowaliśmy

        Ale nie ze mną - podaj link do dyskusji w archiwum, chętnie włączę się do tej
        dyskusji.
        • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 09:56
          Dla ciebie wszystko:))))

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=25778730&a=25778730
          • koreczek77 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:07
            > Dla ciebie wszystko:))))

            Błagam, bez takich tekstów - bo mnie Czcigodna Małżonka po łbie zdzieli
            podejrzewając bógwico;)

            Na temat - niestety, włączyć się pod tamtym wątkiem do dyskusji już nie można...
            • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:11
              Taki mały cytat:
              Morał - nie żenić się z feministką.
              Niech się kiszą we własnym sosie, razem z homoseksualistami na paradach.
              Potomstwa feministek nie będzie, lub będzie mało, za kilka pokoleń ich geny
              wyginą - i dobrze, problem zniknie.
              Róbmy swoje, nie przejmując się dziwactwami.

              Zamiast feministka proszę wstawić np jędza, zazdrosnica.
              Czyżby szewc bez butów chodził?;)
              • koreczek77 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 13.09.06, 21:03
                > Zamiast feministka proszę wstawić np jędza, zazdrosnica.

                Jędza? O kim to? O mojej najukochańszej, mądrej i kobiecej Żonie?
                Oj, bo się pogniewamy...

                Natomist odrobina zazdrości przystoi każdej prawdziwej Damie.
                • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 13.09.06, 21:28
                  Jak taka ukochana i mądra to nie bedzie zazdrosna o jakies forum.
                  Zresztą to była refleksja natury ogólnej:)
                  • koreczek77 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 14.09.06, 19:46
                    > Jak taka ukochana i mądra to nie bedzie zazdrosna o jakies forum.

                    Przecież z tym waleniem po łbie to była licentia poetica...
                    A poza tym ja użyłem jeszcze jednego określenia = "kobieca", co ty pominęłaś...
                    Nie lubisz kobiecych rywalek?
                    • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 14.09.06, 20:03
                      To ja już awansowałam na jej rywalkę???:)
                      Nie wiem co dla ciebie znaczy "kobieca",ale pewnie lubię,dlaczego nie.
                      • koreczek77 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 14.09.06, 20:08
                        > To ja już awansowałam na jej rywalkę???:)

                        No bez przesady - nie Jej w znaczeniu osobistym...
                        Ty nie masz szans, bez względu na Twe niewątpliwie rozliczne walory.
                        Pisałam o wszystkich kobiecych rywalkach...
                        • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 14.09.06, 20:13
                          ale nadal nie wiem jak rozumiesz słowo kobieca.
                          Właściwie to nie mam rywalek,więc trudno powiedzieć.Ale lubię kobiety kobiece
                          • koreczek77 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 14.09.06, 20:24
                            Kobieca - czyli taka, w której zachowaniu dominuje efekt żeńskich hormonów
                            płciowych, a nie testosteronu.
                            Jak pewnie wiesz, i kobiety i mężczyźni mają i żeńskie i męskie hormony
                            płciowe, tylko osobnicy zdrowi mają znaczna przewagę testosteronu nad
                            estrogenami, a osobniczki odwrotnie. Gdy kobieta zaczyna zachowywać sie w
                            sposób męski - np. wykazuje agresję nie związaną z obroną swego potomstwa - to
                            mężczyźni instynktownie ją pomijają w doborze kandydatek na partnerki - gdyż
                            instynktownie chcą mieć potomstwo ze zdrową kobietą, bez zaburzeń
                            hormonalnych.
                            • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 14.09.06, 20:30
                              Ale nie wybierają na partnerkę seksualną czy na dłuższy związek?
                              Moje przyjaciólki są - jak z tego wynika - kobiece,nie wykazują agresji.Czyli
                              lubię kobiece kobiety.
                              A jaki ja mam poziom hormonów to nie wiem. Agresję wykazuję jak ktoś naruza moje
                              granice,nie rzucam się na ludzi na ulicy bez powodu:)
                              ale ja już zostalam wybrana na partnerkę i nie ma to znaczenia.
                              • koreczek77 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 14.09.06, 20:48
                                > Ale nie wybierają na partnerkę seksualną czy na dłuższy związek?

                                Na dłuższy związek wybiera sie staranniej.
                                Z naturalnych powodów na krótki łapie się cokolwiek, byle było z gatunku homo
                                sapiens i płci żeńskiej i w wieku reprodukcyjnych oraz bez jaskrawo widoczncyh
                                wad genetycznych.

                                Ponieważ z biologicznego punktu widzenia mężczyzna niewiele ryzykuje łapiąc sie
                                za co bądź (odrobina ejakulatu), mężczyźni chętniej nawiązują przygodne
                                kontakty. To się za kilka pokoleń zmieni - gdyż kiedyś taka postawa dawała
                                premię w postaci wielu potomków, a dziś w dobie antykoncepcji takie zachowania
                                nie skutkują potomstwem, lecz co najwyżej chorobami wenerycznymi z AIDS
                                włącznie.
                                • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 14.09.06, 21:52
                                  To dość oczywiste że na dłuższy związek wybiera się staranniej.Kobiety robią tak
                                  samo.
                                  • koreczek77 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 14.09.06, 22:18
                                    Ale kobiety na krótszy związek też na ogół wybieraja staranniej, niż mężczyźni,
                                    co jest łatwe do wytłumaczenia biologią.
                                    • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 15.09.06, 09:01
                                      Na krotko to sie liczy żeby był przystojny, w wieku między 15 a 45 i tyle.
                                      • koreczek77 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 16.09.06, 08:36
                                        > Na krotko to sie liczy żeby był przystojny, w wieku między 15 a 45 i tyle.

                                        I przy tym może pleść androny, bekać i puszczać wiatry w towarzystwie, mieć
                                        cuchnące skarpetki i niemyte zęby?

                                        Coś mi sie zdaje, że albo ja podrywałem dziwne dziewczyny, albo nie znasz
                                        preferencji większości przedstawicielek własnej płci - bo i przystojny nie
                                        jestem - za to duży i zdecydowany ;)
                                        • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 16.09.06, 08:45
                                          Jak ma to być ktoś do powaznego związku to intelekt niezbedny.
                                          Ja mowię o poderwaniu kogoś na krótki "związek":)
                                          Jak cuchnie to nie robi wrażenia przystojnego. Ale reszta nieistotna.

                                          Przystojny to subiektywna ocena,może dla mnie jesteś przystojny.Jak duży to
                                          nawet bardzo prawdopodobne:)
                                          • koreczek77 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 16.09.06, 09:01
                                            > Jak cuchnie to nie robi wrażenia przystojnego

                                            No wiesz - "przystojny" to określenie wysnute na podstawie wzroku, a nie
                                            węchu ;)
                                            • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 16.09.06, 09:21
                                              liczy sie całokształt.Dopuszczalny zapach świeżego potu:)
                                              • koreczek77 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 16.09.06, 09:40
                                                A dodatkowo cygar i whisky, jak według Hemingwaya?
                                                • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 16.09.06, 22:28
                                                  ruda wóda na myszach? Nie ma mowy:)
                                                  • koreczek77 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 16.09.06, 22:36
                                                    > ruda wóda na myszach? Nie ma mowy:)

                                                    No właśnie. Ja mam tego w domu jeszcze z pięćdziesiąt podarowanych flaszek, żal
                                                    wlewać to zamiast płynu do spryskiwania szyb samochodowych (niektóre Martele
                                                    kosztują w sklepie po trzy stówy) - a pić się tego nie da nawet w drinkach.
                                                    Czemu mnie uważają za alkoholika?
                                                    Jak już musi być "dowód wdzięczności", to niech to będzie cokolwiek, byle nie
                                                    flacha...
                                                  • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 16.09.06, 22:38
                                                    Zawsze możesz nie przyjąć.
                                                    U mnie też jakieś takie świństwo stoi w barku,ale robimy impreze w środę to może
                                                    pójdzie:)

                                                    Zresztą zawsze możesz sprzedać na allegro
                                                  • koreczek77 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 16.09.06, 23:04
                                                    > Zawsze możesz nie przyjąć.

                                                    To sie obrażą i zaczną nazywać łapówkarzem - bo flachy nie przyjął - pewnie
                                                    liczy na kasę...
                                                    A ja nie mogę sobie pozwolić na utratę reputacji.

                                                    > Zresztą zawsze możesz sprzedać na allegro

                                                    Alkohol??? Kto mi kupi? Przecież będą podejrzewać fałszywkę, a zresztą chyba
                                                    nie mam prawa. Jeszcze mi nalotu policajów brakuje...
                                                  • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 16.09.06, 23:05
                                                    Widac reputacje już masz kiepską jak z flachą latają:)

                                                    A sprzedac możesz.Jeśli alkohol oryginalny, dasz taniej niż w sklepie i nic ci
                                                    nie moga zrobić.A chętni się znajdą.
                                                  • koreczek77 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 16.09.06, 23:15
                                                    > Widac reputacje już masz kiepską jak z flachą latają:)

                                                    Cóż... nie tylko do mnie...
                                                    Zepsiał ten mój fach nieszczęsny... gdzie ten dawny autorytet...

                                                    > A sprzedac możesz.Jeśli alkohol oryginalny, dasz taniej niż w sklepie i nic ci
                                                    > nie moga zrobić.

                                                    Zbyt piękne, by było prawdziwe. Handel alkoholem bez faktury zakupu i bez
                                                    koncesji?
                                                    W tym dzikim socjalistycznym kraju chyba się nie da. Muszę zapytać papugi.
                                                  • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 16.09.06, 23:18
                                                    Pytaj.
                                                    Masz prawo odsprzedać coś co do ciebie należy.Jesli transakcja nie przekracza
                                                    1000 zł to nie płacisz też podatku.
                                                  • bleman Ale whisky nie ejst zla, wóda jak każda inna 17.09.06, 01:01
                                                    czyli niesmaczna.

                                                    Wczoraj brata zadziwilem w kwesti whiskey po ktorej jemu chcialo sie wymiotowac ;-)
        • bri Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 09:57
          Ale tam są straszne bzdury popisane.

          np. "Jeśli jednak, zgodnie z feministkami uznajemy, że tylko kobieta ma pełne
          prawo zdecydować o losie płodu, to należałoby konsekwentnie przyjąć, że tylko
          kobieta ponosi pełną odpowiedzialność za swoją decyzję (pełna władza = pełna
          odpowiedzialność). Oznaczałoby to zatem zwolnienie ojca z odpowiedzialności za
          dziecko i z obowiązku alimentacyjnego w sytuacji, gdy kobieta zdecyduje się
          urodzić dziecko. Tu feministki już się zatrzymują – żądają bowiem pełnej władzy
          dla kobiety, lecz chcą zarazem, by współodpowiedzialność za jej decyzję ponosił
          mężczyzna."

          Z tego co wiem, feministki nie chcą, żeby o ich brzuchach decydowali posłowie
          czyli całkowicie obcy im mężczyźni, którzy z samym zapłodnieniem nie mieli nic
          wspólnego. Oni też nie będą pociągnięci do żadnej odpowiedzialności jeśli
          dziecko się urodzi. Sytuacje kiedy kobieta decyduje się na aborcję bez
          porozumienia z ojcem dziecka to przypuszczam takie sytuacje, w których wiadomo
          z góry, że ewentualny tatuś ma w dupie ją i ich wspólne dziecko.
          • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:00
            Nie do końca.Zauwaz,ze własnie problem wspóldecydowania o dziecku istnieje.
            Kobieta ma tu olbrzymia władze,bo może nie informujac partnera usunąć ciążę tym
            samym podejmując decyzję nie tylko o swoim macierzyństwie ale i o jego ojcostwie.
            Przyznam,ze mnie ta kwestia nie daje spokoju i nie wiem jak to satysfakcjonująco
            rozwiazać.
            • bri Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:07
              Owszem - teoretycznie jest taki problem i pewnie kobiety wykorzystują to w
              niektórych przypadkach. Jednak znacznie częściej zdarza się, że mężczyźni mimo
              iż zostali poinformowani o potomstwie odmawiają łożenia na nie, że już nie
              wspomnę o zmienianiu im pieluch.

              Zresztą jeśli o aborcji lub nie ma decydować para to też można to załatwić
              legislacyjnie - inaczej niż zakazując aborcji w ogóle. Wtedy naprawdę o
              brzuchach kobiet decydują zupełnie obcy im mężczyźni (i kilka kobiet).
              • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:09
                Ok,więc idxmy dalej. Mamy prawo zezwalajace na aborcję,ale decyduje para. Prawo
                musi uwzględniac wszystkie przypadki wic co w sytuacji gdy:
                kobieta nie jest pewna kto jest ojcem
                kobieta i jej partner mają odmienne zdanie na ten temat.

                I jak to rozwiązać?
                • bri Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:10
                  Nie wiem. Wymagałoby to zastanowienia. Na pewno jest jakieś wyjście.
                  • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:13
                    Zastanawiam się od dawna i naprawdę nie widzę wyjścia.
                    • bri Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:16
                      Twoim zdaniem obecne prawo, które każe kobiecie rodzić niezależnie od wszelkich
                      okoliczności, nawet jeśli ojciec dziecka pobije ją dotkliwie za to, że zaszła w
                      ciążę a dziecko zakisi w beczce jest bardziej sprawiedliwe?
                      • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:18
                        Nie jest.Natomiast trudno mi się opowiedzieć za zmianą jednego niesprawiedliwego
                        prawa na inne niesprawiedliwe.
                        • bri Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:26
                          Bitch, ale tamto mogłoby być bardziej sprawiedliwe. Można sytuacje o których
                          mówisz uczynić wyjątkami. Np. jeśli jest niezgodność między partnerami to
                          kobieta musi urodzić ale opiekę nad dzieckiem przejmuje mężczyzna. Ona tylko
                          płaci alimenty. Jeśli kobieta nie wie kto jest ojcem - można przepytać na tą
                          okoliczność wszystkich ew. ojców. W przypadku sprzeciwu, któregoś z nich:
                          patrz wyżej.

                          Nie zapominaj też, że obecne prawo to fikcja. Aborcje są nadal powszechne.
                          • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:28
                            Wiem,że ja utrudniam,ale mam obsesję na punkcie sprawiedliwości.
                            Za duzo mamy praw pełnych luk.
                            Zresztą kobieta może nie chcieć urodzić nie dlatego,ze nie chce wychowac dziecka
                            ale dlatego,ze nie chce samej ciązy i porodu.
                            Duzo jest takich problemów.Mysle,że należałoby przeprowadzić referendum podając
                            do wyboru kilka propozycji prawnych
                            • zdanka1 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:56
                              Czekam na ten dzień , kiedy jeszcze zazyczymy sobie referendum w sprawie
                              poronień. Nie zyjesz w państwie prawa, zyjesz w państwie, w którym rządzi
                              pieniądz. Piszesz o prawie stosowanym do dwóch osób tam, gdzie w ogóle nie ma
                              prawa do zastowsowania go wobec jednej osoby, a neidlugo moze i nei będzie w
                              wypadkugwałtu na tej osobie...Litości...
                              • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 11:59
                                Pisze po prostu o tym,że zmieniaja prawo trzeba starać się,żeby nowe prawo było
                                mozliwie najlepsze.
                                • zdanka1 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 13:16
                                  Rozumiem, tyle tylko, ze w panstwie Prawa i sprawiedliwości większość zmian
                                  dotyczacych , tak to nazwijmy, kwestii moralnych , dryfuje nieuchronnie ku
                                  rozwiązaniom jak najgorszym.
                          • heretic_969 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 16:47
                            > Bitch, ale tamto mogłoby być bardziej sprawiedliwe. Można sytuacje o których
                            > mówisz uczynić wyjątkami. Np. jeśli jest niezgodność między partnerami to
                            > kobieta musi urodzić ale opiekę nad dzieckiem przejmuje mężczyzna.

                            Powiem wprost: chyba oszalałaś.
                            "Musi urodzić" po to, by facecik nie stracił swojego nasienia. Dobre.
                            • koreczek77 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 13.09.06, 21:10
                              > Np. jeśli jest niezgodność między partnerami to
                              > kobieta musi urodzić ale opiekę nad dzieckiem przejmuje mężczyzna.
                              >
                              > Powiem wprost: chyba oszalałaś.
                              > "Musi urodzić" po to, by facecik nie stracił swojego nasienia. Dobre.

                              "Facecik" nasienie dawno stracił. Teraz ma nie nasienie, lecz potomka. Jego
                              potomka - do czasu, aż feministki nie nauczą się stosowania partenogenezy.
                              • marcypanna Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 14.09.06, 21:30
                                koreczek77 napisał:

                                > > Np. jeśli jest niezgodność między partnerami to
                                > > kobieta musi urodzić ale opiekę nad dzieckiem przejmuje mężczyzna.
                                > >
                                > > Powiem wprost: chyba oszalałaś.
                                > > "Musi urodzić" po to, by facecik nie stracił swojego nasienia. Dobre.
                                >
                                > "Facecik" nasienie dawno stracił. Teraz ma nie nasienie, lecz potomka. Jego
                                > potomka - do czasu, aż feministki nie nauczą się stosowania partenogenezy.


                                Skoro to jego potomek, to niech go sobie weźmie i w odpowiednim czasie urodzi.
                                Co, nie potrafi? A to pech.
                                • koreczek77 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 14.09.06, 21:37
                                  > > Skoro to jego potomek, to niech go sobie weźmie i w odpowiednim czasie
                                  urodzi.
                                  > Co, nie potrafi? A to pech.

                                  Ale masz argumenty...
                                  Ciekawe, jak byś zareagowała, gdybyś pojechała do szpitala z ostrym zapaleniem
                                  wyrostka robaczkowego, a równy Tobie mentalnie chirurg powiedział:

                                  "Skoro to jej wyrostek, to niech go sobie sama wytnie.
                                  Co, nie potrafi? A to pech." ;)
                                  • marcypanna Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 14.09.06, 22:21
                                    koreczek77 napisał:


                                    >
                                    > Ale masz argumenty...


                                    Najwyraźniej trudne do odparcia, bo skoro ten potomek jest tak samo jego jak i
                                    jej, to niby dlaczego on nie moze go sobie po prostu zabrać? Skoro mają miec
                                    równe prawa to i obowiązki tez powinny byc równe. No, chyba ze jednak potomek
                                    jest "jej" trochę bardziej niż "jego"... ale wtedy zapomnijmy o równych prawach
                                    dla ojca i matki bo wychodzi że to nonsens.


                                    > Ciekawe, jak byś zareagowała, gdybyś pojechała do szpitala z ostrym
                                    zapaleniem
                                    > wyrostka robaczkowego, a równy Tobie mentalnie chirurg powiedział:
                                    >
                                    > "Skoro to jej wyrostek, to niech go sobie sama wytnie.
                                    > Co, nie potrafi? A to pech." ;)


                                    Analogia wyjątkowo głupia, bo chirurg to wynajety fachowiec któremu się płaci i
                                    który, co wazniejsze, w każdej chwili moze zrezygnować z pracy.
                                    • koreczek77 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 14.09.06, 23:55
                                      Analogia była mądra, bo nie chodziło o to, czy chirurgowi się płaci, czy nie -
                                      ale o to, że nie jesteś w stanie siebie sama zoperować. Chirurg też nie może
                                      sam sobie zoperowac wyrostka robaczkowego.
                                      Tak samo, jak mężczyzna nie jest w stanie utrzymac dziecka przy życiu we
                                      własnym brzuchu.

                                      Ciekawostka - gdy feministkom to wygodne (jak to, że mężczyzna nie może być w
                                      ciąży), ochoczo podkreślają różnice między płciami. Lecz gdy niewygodne (np.
                                      udowadnia sie czarno na białym, że sprawnośc mózgu kobiet różni sie od
                                      sprawności mózgu mężczyzn) - to ryczą wniebogłosy, że obie płcie są jednakowe.
                                      Obłuda...
                                      • kot_behemot8 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 15.09.06, 10:56
                                        koreczek77 napisał:

                                        >
                                        > Ciekawostka - gdy feministkom to wygodne (jak to, że mężczyzna nie może być w
                                        > ciąży), ochoczo podkreślają różnice między płciami. Lecz gdy niewygodne (np.
                                        > udowadnia sie czarno na białym, że sprawnośc mózgu kobiet różni sie od
                                        > sprawności mózgu mężczyzn) - to ryczą wniebogłosy, że obie płcie są jednakowe.
                                        > Obłuda...


                                        To ty jesteś obłudny a w dodatku kłamiesz. Nigdy nikt jeszcze nie udowodnił, że
                                        mózg kobiety jest mniej sprawny od mózgu mężczyzny, ani na tym forum ani
                                        nigdzie indziej. Nie wiem czy netykieta wspomina cos o łganiu w żywe oczy, ale
                                        zwykłe zasady dobrego wychowania w tym przypadku powinny wystarczyć.
                                        • koreczek77 Mózg kobiety a mózg mężczyzny 16.09.06, 08:43
                                          > To ty jesteś obłudny a w dodatku kłamiesz.
                                          > Nigdy nikt jeszcze nie udowodnił, że
                                          > mózg kobiety jest mniej sprawny od mózgu mężczyzny, ani na tym forum ani
                                          > nigdzie indziej.

                                          Dowody są w przypadku każdej ogólnoświatowej rywalizacji, w której liczy się
                                          praca mózgu. Olimpiady szachowe, mistrzostwa świata w brydżu, mistrzostwa
                                          świata w programowaniu komputerowym, ogólnopolskie dyktanda itp., itd.
                                          Czy jesteś w stanie podać choć jeden przykład uczciwie przeprowadzonej
                                          rywalizacji, gdzie liczy sie praca mózgu, każdy zawodnik ma te samo zadanie, a
                                          gdzie wygrywają kobiety?

                                          Jak nie - to przestań powtarzać genderowe kłamstwa.
                                          To zresztą jest temat na osobny wątek, który dziś założę.
                                          • kot_behemot8 Re: Mózg kobiety a mózg mężczyzny 16.09.06, 22:45
                                            Praca mózgu liczy się w każdej aktywnosci człowieka. Odpuść sobie, twoje
                                            argumenty stają się coraz bardziej żałosne. Nie da się udowodnić czegoś co jest
                                            po prostu nieprawdą - niepodważalny dowód stanowią w tej kwestii testy IQ, w
                                            których kobiety osiągają porównywalne (a konkretnie nieco lepsze) wyniki od
                                            męzczyzn. Zresztą juz ci o tym pisałam a ty nie potrafiłes sensownie
                                            kontrargumentować. Twoja wiara w to, że kłamstwo powtórzone sto razy staje się
                                            prawdą jest doprawdy żenująca. EOT
                                            • koreczek77 Re: Mózg kobiety a mózg mężczyzny 16.09.06, 23:00
                                              > niepodważalny dowód stanowią w tej kwestii testy IQ, w
                                              > których kobiety osiągają porównywalne (a konkretnie nieco lepsze) wyniki od
                                              > męzczyzn.

                                              A ja też ci już pisałem, że te rzekomo "średnie" wyniki mogą być zafałszowane,
                                              dla potwierdzenia z góry założonej genderowej tezy. Tak samo, jak fałszuje się
                                              wyniki przedwyborczych sondaży.
                                              Sam miałem z takim fałszerstwem rzekomo naukowym do czynienia:
                                              Firma X reklamowała swój antybiotyk, jako dający 95% skuteczności, podając przy
                                              tym, że konkurencja miała tylko niewiele ponad 70%.
                                              Ale jestem upierdliwy i dowiedziałem się, że pierwsze badania wykonano w
                                              Pakistanie na wygwizdowie, gdzie pacjenci jeszcze żadnego antybiotyku na oczy
                                              nie widzieli (czyli i bakterie były wrażliwe), a drugie wykonano w Madrycie,
                                              gdzie odsetek szczepów opornych był najwyższy na świecie.

                                              Dlatego jedynym uczciwym sposobem weryfikacji jest nie badanie
                                              rzekomej "średniej" na być może spreparowanych grupach badanych, lecz
                                              sprawdzenie, kto jest bezwzględnie najlepszy w niemożliwej do zafałszowania
                                              rywalizacji.
                                              Siada do stołu pani z panem, wygrywa lepszy.
                                              Nie lepsza.
                                              • bitch.with.a.brain Re: Mózg kobiety a mózg mężczyzny 16.09.06, 23:01
                                                Ale w czym ma wygrać ten lepszy bądź ta lepsza?
                                                W pokera i w tysiąca też się liczy?:)
                                                A w sudoku?
                                                • koreczek77 Re: Mózg kobiety a mózg mężczyzny 16.09.06, 23:09
                                                  > Ale w czym ma wygrać ten lepszy bądź ta lepsza?
                                                  > W pokera i w tysiąca też się liczy?:)
                                                  > A w sudoku?

                                                  W cokolwiek, gdzie liczy się myślenie, a nie szczęście.
                                                  Dlatego tysiąc odpada, chyba, że gra się bardzo dużo partii.
                                                  Lepszy jest od tysiąca brydż sportowy - wszyscy zawodnicy grają tymi samymi
                                                  kartami przy kazdym stoliku, tylko przechodzą od stolika do stolika.
                                                  Wygrywają najlepsi.
                                                  • bitch.with.a.brain Re: Mózg kobiety a mózg mężczyzny 16.09.06, 23:12
                                                    W tysiaca dobieranego to myślenie się nie liczy.ale w zwykłego jak
                                                    najbardziej.Zawsze z moim mężczyzną gram na wyjazdach.Gramy duzo partii i
                                                    liczymy punkty (punkt za jedną wygraną) ostatnio było chyba 10:3. Czy to już o
                                                    czymś świadczy?
                                                    A w sudoku to myślenie się bardzo liczy,tam nie ma nic na szczęście.
                                                    W brydża sportowego nei grałam.Zresztą w ogóle w brydza grałam tylko kilka
                                                    razy,musialabym częsciej żeby się podszkolić
                                                  • koreczek77 Re: Mózg kobiety a mózg mężczyzny 16.09.06, 23:22
                                                    Ja tez w brydża gram słabo, ale to dlatego, że na studiach przy tym sie chlało,
                                                    a ja wypić lubię tylko od wielkiego dzwonu.
                                                    W szachy nie mam z kim grać (amatorów rozwalam błyskawicznie, a zawodowcy
                                                    rozwalają mnie).
                                                    Tysiąc jest jednak zbyt zależny od szczęscia - i mnie nudzi.
                                                    Za to ostatnio uwielbiam scrabble - gram dla zabawy z córką - niesamowite, jak
                                                    przy tym poprawiła słownictwo i ortografię.
                                                  • bitch.with.a.brain Re: Mózg kobiety a mózg mężczyzny 16.09.06, 23:24
                                                    spróbuj sudoku,wymaga logicznego myślenia.Świetny relaks
                                                  • bleman sudoku w gazetach jest latwe przez co robi sie 17.09.06, 01:05
                                                    nudne.

                                                    Mowie oczywiscie o kalsycznym sudoku, bo innych odmian nie lubie :]
                        • heretic_969 Jaka niesprawiedliwość? 12.09.06, 16:49
                          To kobieta rodzi i ponosi tego konsekwencje. Nie wiem w ogóle, jakim prawem
                          mężczyzna ma mieć cokolwiek do powiedzenia w tej sprawie. Kobieta może mu za
                          nasienie zapłacić.
                          • bitch.with.a.brain Re: Jaka niesprawiedliwość? 12.09.06, 18:34
                            Nie tylko kobieta ponosi konsekwencje,bo mężczyzna zostaje ojcem
                            • zdanka1 Re: Jaka niesprawiedliwość? 12.09.06, 19:03
                              Zostaje , albo i nei zostaje - moze zaginać wraz ze sladem po nim i nikt na
                              swiecie nei zmusi go do niczego...To tylko kwestia pracy an czarno i papierka o
                              byciu bezrobotnym - zaden problem w dzisiejszej Polsce;/ Za to kobieta ZAWSZE
                              zostaje matką. Idąc tropem twoejgo rozumowania gwałciciel moze wystapić o
                              koniecznosć urodzenia jego dziecka pzrez kobiete , którą zgwałcił, a nastepnei
                              domagać się od niej alimentów na rzecz dziecka, które zachciało mu sie
                              skonstruopwać w listopadowy wieczór na pustym przystanku np. zamęznej matce
                              dwójki dzieci. Do tego własnie prowadzi parwne rozwiazywanie takich kewstii.
                              • bitch.with.a.brain Re: Jaka niesprawiedliwość? 12.09.06, 19:36
                                Gwałt to inna sprawa i tu nie powinno być mowy o wspólnej decyzji.
                                W tej chwili doprowadzasz do uproszczenia i powielasz krzywdzace stereotypy o
                                mężczyznach.to nieprawda,ze każdy marzy tylko o tym,żeby uciec przed
                                odpowiedzialnościa.To,że sa tacy nie świadczy o postawie wszystkich.
                                inna sprawa,że prawo powinno być zmieniane całościowo.Wlacznie ze zmianą
                                ściągalności alimentów.
                                • zdanka1 Re: Jaka niesprawiedliwość? 12.09.06, 19:46
                                  Nie powielam zadnego stereotypu - tzreba mieć doprawdy dziwny sposob myślenia,
                                  aby to wyczytać na podstawie mojego postu. Kobieta ZAWSZE biologicznie zostaje
                                  matką - męzczyzna czasem zostaje ojcem, czasem jego ojcostwo kończy sie
                                  jedynie wytryskiem spermy - zeby to negować naprawdę tzreba zapzreczyć
                                  historii , choćby historii tzw. bekartów posiadających matke , nei
                                  posiadających ojca.

                                  Poza tym dośc bawi mnei ta chęć regulacji wszystkeigo przez prawo państwowe u
                                  liberałki :))))))))) To mogę powiedzieć ja - socjalista do szpiku kości, ale
                                  nie ty.

                                  nie ma wybawców, którzy wiodą tłum
                                  nie ma wybawców, którzy zbawią nas
                                  jest tylko układ wrogich sił
                                  • koreczek77 Re: Jaka niesprawiedliwość? 13.09.06, 21:19
                                    > Poza tym dośc bawi mnei ta chęć regulacji wszystkeigo przez prawo państwowe u
                                    liberałki :))))))))) To mogę powiedzieć ja - socjalista do szpiku kości, ale
                                    nie ty.

                                    Liberalizm mówi o wolności, której granicą jest krzywda innego człowieka.
                                    Dlatego liberalizm preferuje prawo.
                                    Socjaliści wolą bezprawie.
                                    Zresztą dziwię się, że tak łatwo przyznajesz się do socjalizmu - najgorszej
                                    zarazy ludzkosci, która pochłonęła w XX wieku dziesiątki milionów ofiar (licząc
                                    tylko socjalizm bolszewicki i socjalizm narodowy hitlerowski)
                                • k.kasia1 Re: Jaka niesprawiedliwość? 13.09.06, 17:26
                                  jakakolwiek regulacja prawna dotyczaca przerywania ciaży sugeruje, ze kobiety są
                                  takimi istotami, które zaszedłszy w ciążę nic tylko kombinują jak sie rzeczonej
                                  pozbyć :(((
                                  jeśli kobieta rozważa usunięcie ciąży na poważnie, nie w pierwszym odruchu
                                  strachu przed nieznanym, to dzieje się to z konkretnych powowdów:
                                  - jest to wynik gwałtu
                                  - sa przeciwskazania medyczne
                                  - ciąża nie rozwija sie prawidłowo
                                  - została pozostawiona sama sobie i nie potrafi sobie poradzić, gdyz
                                  a) jest małoletnia i rodzice wykopali ją z domu, a chłopak sie nie poczuwa
                                  b) partner stwierdził, ze nie jest gotowy do pełnienia roli ojca
                                  - mąż nie zgadza się na dziecko
                                  - rodzina nie może sobie pozwolić na kolejne dziecko
                                  - kobieta jest w sytuacji, kiedy przerwa w pracy grozi zwolnieniem, a nie ma
                                  nikogo, kto pomógłby jej w trudach rodzicielstwa
                                  - kobieta jest chora psychicznie
                                  napisałam o pierwszym odruchu, poniewaz tak jak mężczyźni, kobiety w pierwszej
                                  chwili bardzo często są przerazone, tracą grunt pod nogami, nie wiedza czy i jak
                                  sobie poradza. Kazdy zabieg przerwania ciaży powinien być poprzedzony
                                  konsultacją, i to nie jedną!!, z psychologiem celem ustalenia, czy faktycznie
                                  nie ma innego wyjcia. dzieje się tak w normalnych cywilizowanych krajach, gdzie
                                  pomimo dopuszczalności aborcji "na życzenie" jest o wiele mniej zabiegów.
                                  A jeśli zachodzi jakikolwiek wymieniony przeze mnie przyopadek, to z jakiej paki
                                  facet ma miec cos do powiedzenia skoro nie dotyczy to jego zdrowia albo wrecz on
                                  sam doprowadza do podjęcia takiej decyzji!!!
                                  • koreczek77 Re: Jaka niesprawiedliwość? 14.09.06, 20:01
                                    > - została pozostawiona sama sobie i nie potrafi sobie poradzić, gdyz
                                    a) jest małoletnia i rodzice wykopali ją z domu, a chłopak sie nie poczuwa

                                    Nie łaska zmusić prawnie rodziców i chłopaka, by się poczuwali?

                                    > partner stwierdził, ze nie jest gotowy do pełnienia roli ojca
                                    - mąż nie zgadza się na dziecko

                                    Nie łaska wprowadzić zasadę, że odmawianie prokreacji jest podstawą do
                                    orzeczenia rozwodu z orzeczeniem winy i idącymi za tym konsekwencjami
                                    finansowymi?

                                    - rodzina nie może sobie pozwolić na kolejne dziecko

                                    Od czego antykoncepcja?

                                    - kobieta jest w sytuacji, kiedy przerwa w pracy grozi zwolnieniem, a nie ma
                                    nikogo, kto pomógłby jej w trudach rodzicielstwa

                                    Nie łaska zlikwidować socjalistyczną grabież podatkową, by stać było tę kobietę
                                    na zatrudnienie opiekuna do dziecka lub by rodzina mogła godnie żyć z jednej
                                    pensji - w tym przypadku męża?

                                    - kobieta jest chora psychicznie

                                    W Szwecji jeszcze niedawno ciężko chorych psychicznie sterylizowano.
                                    Politpoprawniacy zaczęli wrzeszczeć o "prawach człowieka" (obłudnie, bo nie
                                    wrzeszczeli o tym samym, gdy tych samych chorych psychicznie więzi sie w
                                    szpitalach psychiatrycznych wbrew ich woli) i juz sterylizować nie wolno.
                                    Socjaliści (w tym politpoprawniacy) sami tworzą problemy.

                                    Tak więc wyjść jest dość, tylko trzeba pomysleć.
                                    Barbarzyńcy myśleniem się nigdy nie kwapią, wolą pozbawiać życia.
                                    Tak prościej.
                                    • bitch.with.a.brain Re: Jaka niesprawiedliwość? 14.09.06, 20:03
                                      co do antykoncepcji.
                                      nie ma metody stuprocentowo skutecznej
                                      • koreczek77 Re: Jaka niesprawiedliwość? 14.09.06, 20:16
                                        > co do antykoncepcji.
                                        > nie ma metody stuprocentowo skutecznej

                                        Jest - szklanka wody. Zamiast.

                                        Poza tym jak ktoś mimo świadomosci, że nie stać go na konsekwencje podejmowania
                                        działań z zasady prokreacyjnych w postaci potomstwa nie potrafi okazać
                                        człowieczeństwa i nie może powstrzymać się od zwierzęcego instynktu kopulacji -
                                        to niech zabezpiecza się na kilka sposobów. I w razie wpadki ponosi
                                        konsekwencje swoich czynów.
                                        Znasz dowcip o Czerwonym Kapturku, który zmieniał kapturki na zielony, żółty,
                                        niebieski itd?
                                        • totalna_apokalipsa Re: Jaka niesprawiedliwość? 14.09.06, 20:28
                                          Od zwierzecego instynktu kopulacji nie moze powstrzymac się głownei MEZCZYZNA.
                                          On też często ma głęboko w dupie czy jego partnerka jest zabezpieczona , czy
                                          nie - bo jest pijany, albo własnei kogoś gwałci. Tak więc moze zacznij
                                          rozkładać odpwiedzialnosć wg wymagań, a nei odpowiedzialność wg własnego widzi
                                          mi sie i szklanek wody.

                                          Załóz fundaję podawania szklanek zimnej wody gwałcicielom, gwałcicielom -
                                          pedofilom, wujom w rodzinie, którym spodobała sie 15 letnia członkini rodziny ,
                                          28 letnim facetom, którzy prowadzją się z naiwnymi 16-stkami, zadając dowodów
                                          miłości itp. zrób to wszystko zanim zaczneisz się domagać, aby NIELETNIA na
                                          drodze prawnej dochodziła alimentów, skoro nei ejst osobą prawną w swietle
                                          polskeigo prawa.
                                          • koreczek77 Szklanki wody 14.09.06, 20:37
                                            > Załóz fundaję podawania szklanek zimnej wody gwałcicielom, gwałcicielom -
                                            > pedofilom, wujom w rodzinie, którym spodobała sie 15 letnia członkini rodziny

                                            Oczywiście, że podam im szklankę wody, dla nałogowców nawet papierosa.
                                            W końcu przed powieszeniem na szubienicy należy sie ostatnie życzenie...;)

                                            > 28 letnim facetom, którzy prowadzją się z naiwnymi 16-stkami, zadając dowodów
                                            > miłości itp. zrób to wszystko zanim zaczneisz się domagać, aby NIELETNIA na
                                            > drodze prawnej dochodziła alimentów, skoro nei ejst osobą prawną w swietle
                                            > polskeigo prawa.

                                            O przepraszam, 16-latka ma już niepełną co prawda, ale osobowość prawną.
                                            Można z nią zgodnie z prawem kopulować - powiem nawet, że nie bez przyjemności,
                                            a i dzieci są dorodne, nawet prawdopodobieństwo urodzenia zepołu Downa jest
                                            kilka tysięcy razy mniejsze niż w przypadku 45-latki...

                                            To, że 16-latka może podejmować życie płciowe jest mądre. Jak nie jest w stanie
                                            sama domagać się alimentów - to mogą tego żądać jej opiekunowie prawni.

                                            • totalna_apokalipsa Re: Szklanki wody 14.09.06, 20:51
                                              No skoro jedyny wybór to dorodne dzieci z 16 latką , która nastepnei musi
                                              scigać prawnei ojca dziecka o alimenty, co mzoe potrawać około 10 lat , biorąc
                                              pod uwagę prosty element pracy na czarnio, albo braku stałego meldunku w
                                              opozycji do dzieci z zespołem Downa z 45 latką, to zreczywiscie, zyjesz w
                                              ciekawym swiecie.

                                              • koreczek77 Re: Szklanki wody 14.09.06, 21:06
                                                Napisałaś dość niezbornie, wiec i moja odpowiedź może być wbrew mym intencjom
                                                mniej zgodna z twymi oczekiwaniami:

                                                1. 16-latka jest z punktu widzenia biologii o wiele lepszym materiałem na matkę
                                                od 45-latki.

                                                2. Niewydolność prawa wobec nierzetelnych alimenciarzy jest argumentem za
                                                poprawieniem prawa, a nie za legalizacją zabijania.
                                                • totalna_apokalipsa Re: Szklanki wody 14.09.06, 21:16
                                                  Po pierwsze:
                                                  - Ja nie pisałam o zadnej 45 latce - ty nagle zaczałeś o nie pisać - powodu nie
                                                  znam

                                                  Po drugie:
                                                  - Nie ma w Polsce obowiązku rodzenia jedynie w wieku 16 lat i 45 lat. 27 latka
                                                  z wykształceniem, męzem/partnerem i stałą praca, która czeka na nią po
                                                  powrocie z urlopu wychowawczego jest o wiele lepszym materiałem na matkę niz 16
                                                  latka w gimnazjum, pozywająca ojca dziecka o alimenty,których ten nie chce
                                                  płacić, a o takiej niezbornie pisałeś.

                                                  Po tzrecie :

                                                  Fakt, ze 16 latka jest lepszym biologicznie, bo nei psychicznei materiałem na
                                                  matkę niż 45 latka, nei powoduje jeszcze, zeby warte promowania było
                                                  rodzicielstwo gimnazjalistek, które jak piszesz" powinny podejmować stosunki
                                                  seksualne"
                                                  • koreczek77 Re: Szklanki wody 14.09.06, 21:33
                                                    > - Ja nie pisałam o zadnej 45 latce - ty nagle zaczałeś o nie pisać - powodu
                                                    nie
                                                    > znam

                                                    Powód prosty - 45 lat to ostatnie chwile pełnej kobiecości. Potem z punktu
                                                    widzenia biologii zaczyna sie etap starczej bezpłodności.

                                                    > - Nie ma w Polsce obowiązku rodzenia jedynie w wieku 16 lat i 45 lat. 27
                                                    latka
                                                    > z wykształceniem, męzem/partnerem i stałą praca, która czeka na nią po
                                                    > powrocie z urlopu wychowawczego jest o wiele lepszym materiałem na matkę niz
                                                    16
                                                    >
                                                    > latka w gimnazjum, pozywająca ojca dziecka o alimenty,których ten nie chce
                                                    > płacić

                                                    A jeszcze lepszym 20-latka (27 lat to tylko rok do wieku, w którym o kobiecie
                                                    rodzącej pierwszy raz połoznicy mówią "stara pierwiastka"), która nie musi
                                                    pracować, mając wystarczajaco dobrze zarabiajacego męża (partner łatwiej może
                                                    dać w długą).

                                                    Piszę to nie po to, by gloryfikowac zwiazki 16-latek z alimenciarzami jako
                                                    wzorzec, lecz by pokazać, że nie trzeba zabijać potomstwa, są inne wyjścia.

                                                    > > Fakt, ze 16 latka jest lepszym biologicznie, bo nei psychicznei materiałem
                                                    na
                                                    > matkę niż 45 latka, nei powoduje jeszcze, zeby warte promowania było
                                                    > rodzicielstwo gimnazjalistek, które jak piszesz" powinny podejmować stosunki
                                                    > seksualne"

                                                    A gdzie ja pisałem, że "powinny"?
                                                    Niech rodza kiedy chcą, ich sprawa, nie moja.
                                                    Po drugie - 16 latka jest licealistką, nie gimnazjalistką.
                                                    Po trzecie - "psychiczne predyspozycje do roli matki" nie są aż tak istotne,
                                                    jak uważasz. Na szczęście mamy instynkt, który nakazuje opiekować się
                                                    potomstwem w sposób prawidłowy już u nastolatki.




                                                  • totalna_apokalipsa Re: Szklanki wody 15.09.06, 09:59
                                                    jeszcze lepszym 20-latka (27 lat to tylko rok do wieku, w którym o kobiecie
                                                    > rodzącej pierwszy raz połoznicy mówią "stara pierwiastka"),

                                                    Nie interesuje mnie co o 27 letniej kobiecie mówia starzy połoznicy - jesli
                                                    dziecko i kobieta w ciąży sa zdrowi,chodza na badania , cała reszta to tylko
                                                    twój problem z nazwą - pierwiastka, wieloródka. Wiem też , ze o matce
                                                    tzreciego, czwartego dziecka starzy połoznicy mówią ,że dyma sie jak królik.
                                                    Stara czy młoda mówi sie o kazdej kobiecie - dla doskonałej większości
                                                    męzczyzn - stara jest kazda kobieta po 25 roku zycia - nie zmienai to faktu, z
                                                    ema przed soba jeszcze 20 lat płodnosci. I nei ty, ale kobieta wyznacza, keidy
                                                    ejst odpowiedni czas na dziecko, na szczescie.


                                                    która nie musi
                                                    > pracować, mając wystarczajaco dobrze zarabiajacego męża (partner łatwiej może
                                                    > dać w długą).

                                                    20 latka moze ne tan przykład chciec skończyć studia, a nei wyjść za mąż zaraz
                                                    po maturze i nei potrafić nic w zyciu oprócz bycia zoną . Moze chcieć pracować,
                                                    a nei jesdynei sprzątać w domu i rodzić . Mąż takze moze sie rozwieść z ową
                                                    kobietą po ilus tam latach, a ona nie będzie potrafiła nic, nie będzie miała
                                                    zawodu, ani zadnego zródła utrzymania - podstawowe alimenty nei wystarcza nawet
                                                    na mieszkanie . Własnei sasiadka ma taka sytuację - maż znalazł lepszy model, a
                                                    ona nei potrafi nic, lacznei z wypisaniem rachunku, tylko rdzila i była zoną .
                                                    Teraz w wieku 40 lat musi nauczyć sie zycia na nowo - gdyby kazdy miał polegać
                                                    tylko na drugiej osobie, to niewatpliwei wielu ludzi przypłaciłoby to
                                                    nieszczesciem.


                                                    > Po trzecie - "psychiczne predyspozycje do roli matki" nie są aż tak istotne,
                                                    > jak uważasz. Na szczęście mamy instynkt, który nakazuje opiekować się
                                                    > potomstwem w sposób prawidłowy już u nastolatki.

                                                    Są bardzo istotne, a ty nei masz pojecia o wychowaywaniu dzieci, zapewne
                                                    dlatego, ze nei masz wlasnych. Gdybyś miał , nie pisałbyś takich głupot. Gdyby
                                                    w ogóle istniał taki instynkt (podaj mi badania na ten temat, skoro podasjesz
                                                    badanai na wszystko) -----> tak wiec gdyby istniał taki instynkt, ZADNA kobieta
                                                    nie zostawiłaby własnego dziecka , nei wyrzuciał noworodka, nei oddała do
                                                    adopcji, itp. Skoro nastolatce instynkt mówi , jak opiwkować sie dzieckioem,
                                                    to róbmy dzieci 12 latkom - dziecku instynkt już powie. No i jeszcze jedno -
                                                    oczywiscie, nasza nastolatka, której instynkt mówi jak opiekować sie dzieckiem,
                                                    instynkt mówi też jak sie sama ma utrzymać i skończyc szkołe. O dziwo ,
                                                    instynkt tego wszystkeigo nei mówi ojcu dziecka, tylko 15 latce, która od razu
                                                    samoistnei wuie, jak pzreijać, kąpać i zasypywać, zeby dziecko się nei
                                                    odparzało.

                                                  • koreczek77 Re: Szklanki wody 16.09.06, 08:58
                                                    > Nie interesuje mnie co o 27 letniej kobiecie mówia starzy połoznicy

                                                    Tak mówią równiez młodzi. Bo "stara pierwiastka" to jest termin medyczny, a nie
                                                    wyrażenie potoczne.

                                                    > Mąż takze moze sie rozwieść z ową
                                                    > kobietą po ilus tam latach, a ona nie będzie potrafiła nic, nie będzie miała
                                                    > zawodu, ani zadnego zródła utrzymania - podstawowe alimenty nei wystarcza
                                                    > nawet na mieszkanie

                                                    Świetny argument... dla podniesienia wysokości i lepszego egzekwowania
                                                    alimentów, a nie do feministycznych hasełek typu "każda baba musi tyrać poza
                                                    domem".

                                                    > Są bardzo istotne, a ty nei masz pojecia o wychowaywaniu dzieci, zapewne
                                                    > dlatego, ze nei masz wlasnych

                                                    Chcesz zdeprecjonować moje zdanie na podstawie własnego urojenia?
                                                    Mam dzieci, jak nie wierzysz - to możemy sie założyć. Stawka 5 tys. zł.

                                                    > Gdyby istniał taki instynkt, ZADNA kobieta
                                                    > nie zostawiłaby własnego dziecka , nei wyrzuciał noworodka, nei oddała do
                                                    > adopcji, itp.

                                                    O zaburzeniach i patologiach nie słyszałaś? Skoro twierdzisz, że instynkt
                                                    macierzyński nie istnieje, to jak wytłumaczysz nagły przypływ uczuć matczynych
                                                    na widok swego noworodka u wielu kobiet, które wcześniej nie chciały miec
                                                    dziecka? Powiedziały sobie: "od godziny 15.30 zaczynam kochać mojego
                                                    dzidziusia"?

                                                    > O dziwo ,
                                                    > instynkt tego wszystkeigo nei mówi ojcu dziecka, tylko 15 latce, która od
                                                    razu
                                                    > samoistnei wuie, jak pzreijać, kąpać i zasypywać, zeby dziecko się nei
                                                    > odparzało.

                                                    Wiesz czym różni się inteligencja ludzka od inteligencji ośmiornicy?
                                                    Bo człowiek, w przeciwieństwie do głowonogów potrafi czerpać z doświadczenia
                                                    innych ludzi, np. matki lub babki, a głowonóg wszystkiego musi uczyć sie sam.
                                                    Tradycjonaliści traktują 16-latkę jak człowieka - młodka może a nawet powinna
                                                    uczyć sie od starszych krewnych.
                                                    Politpoprawniactwo traktuje ludzi jak kałamarnice.
                                          • bitch.with.a.brain Re: Jaka niesprawiedliwość? 14.09.06, 20:39
                                            totalna ty piszesz o patologii jaką jest gwałt czy pedofilia.
                                            Natomiast bardzo czesto dwoje osób chce seksu i nie mysli o zabezpieczeniu.
                                            Naprawdę jest mnóstwo takich przypadkow.Sama znam dziewczyny które twierdzą,ze
                                            jakoś się uda itp.I ich partnerzy są równie nieodpowiedzialni.

                                            Twierdzenie,ze głównei mężczyzna nie może się powstrzymać jest stereotypem.
                                            Gwałty to osobna sprawa.ale większość wpadek jednak nie wiąże się z
                                            gwałtem,tylko z nieodpowiedzialnością obu osób.
                                            A co do 16 latki.Nawet bez wychowania seksualnego w tym wieku wie się skąd sie
                                            biora dzieci
                                            • totalna_apokalipsa Re: Jaka niesprawiedliwość? 14.09.06, 20:47
                                              Wybacz, ale czasami jak się czytam, to mam wrazenei, ze ty zyjesz na ksie4zycu,
                                              albo nigy nie spotkałaś się z tzw. patologią rodzinną w dobrym domu.

                                              Domagasz się ingerowania prawengo w ojcostwo, jednoczenei udajac, z e nie
                                              zdarza sie coś takeigo jak gwałt małzeński, to stereotyp, a tylko dwie osoby
                                              chca i zapominają sie zabezpieczyc. Gwałt małzeński to nawet nei jest gwałt
                                              widac w Twoim rozumieniu - no cóz, mozna i tak.

                                              A co do 16 -stek - moze i wiedzą, skad biorą sie dzieci, ale co z tego? Czy to
                                              coś da, jesli mieszkaja w zabitym dechami maistaczku, gdzie jest jeden jedyny
                                              prorodzinny ginekolog, który na pewn nie przepisze tabletek, a on - nei lubi z
                                              gumką, wiec zastosujemy stosunek pzrerywany.
                                              • koreczek77 Re: Jaka niesprawiedliwość? 14.09.06, 20:58
                                                > Domagasz się ingerowania prawengo w ojcostwo, jednoczenei udajac, z e nie
                                                > zdarza sie coś takeigo jak gwałt małzeński

                                                Kazdy gwałt jest okrutnym przestepstwem wymagajacym skutecznego wyeliminowania
                                                W RPA gwałcicieli poza karą więzienia przymusowo kastrowano - lecz
                                                politpoprawniactwo, w tym feministki wolą zabijanie niewinnych w macicach, niż
                                                efektywną eliminację gwałcicieli.
                                                Można i tak...

                                                > Czy to
                                                > coś da, jesli mieszkaja w zabitym dechami maistaczku, gdzie jest jeden jedyny
                                                > prorodzinny ginekolog, który na pewn nie przepisze tabletek, a on - nei lubi
                                                z
                                                > gumką, wiec zastosujemy stosunek pzrerywany.


                                                Czy podajesz przykład panienki bez nóg?
                                                Bo z jednego miasteczka mozna sie przemieścic do drugiego - gdy ma się sprawne
                                                nogi ;)
                                                • totalna_apokalipsa Re: Jaka niesprawiedliwość? 14.09.06, 21:10
                                                  Nie mozna, bo tak sie składa, ze we wsiach zabitych dechami, jeden ginekolog
                                                  obsługuje kilka miejsowości, a do tego czeka się neiraz po dwa-tzy tygodnie na
                                                  wizytę. To akurat wystarczajaco duzo, aby amant wywiercił dziurę w rozsadku -
                                                  no bo nic sie nei stanie. Nie zapominaj, z e rozmawiamy o 15-16 latce, to sa
                                                  mentalne dzieci - jesli maja 100 zł do wydania na tabletki, albo na dzinsy,
                                                  kupią dzinsy, bo Zośka mówiła, ze zroiła bez zabezpieczenia i nei wpadła.

                                                  Jak ktoś tego nei rozumie, to pwoienien wiedzieć, ze robi dziecko dziecku w
                                                  ostatniej klasie gimnazjum lub pierwszej kalsie luiceum. Skoro uwazasz, ze to
                                                  madre , ze 15-16 latki moga współzyć, to wybacz, ale mnei smieszysz, bo piszesz
                                                  gdzie indziej, ze stosunek wymaga swiadomoci konsekwencji i ponoszenia ich.

                                                  A ty to widzisz tak ----> jak jest 16 letka, to 30-latek ja moze niezle
                                                  wydupczyć , bo ejst niezła i dorodna , a jak sie nei zabezpieczy to ejj
                                                  problem, bo mogła pomyslec i pojedzić do 8 ginekologów, a jak ei pomyslała, to
                                                  neich teraz w tej swoejej ostaniej gimnazjelnej pozywa o alimenty , a ze nei
                                                  moze, to neich rodzice pozwa i tak oto dziecko ma dziecko, a tatuś zaginał.
                                                  Odpuśc sobie, bo jesteś ostatnią osobą, która ma w ogóle prawo mówić o
                                                  konsekwencjach i szklanakachj wody - skoro "16 latki powinny podejmowac zycie
                                                  seksualne i rodzić dorodne dzieci" a potem ich opiekunowei prawni mają
                                                  dochodzić alimentów, jakby wychowanei dziecka polegało li tylko na sciągalności
                                                  alimentów przez matkę w gimnazjum.
                                                  • koreczek77 Re: Jaka niesprawiedliwość? 14.09.06, 21:49
                                                    Wykazujesz typowo lewicową przypadłość - uważasz 16-letniego człowieka za
                                                    durnia, który wymaga prowadzenia za rączkę. Nie powinna 16-latka podjąć życia
                                                    płciowego, bo za głupia. To i noża nie powinna brać do ręki, bo jeszcze kogoś
                                                    zadźga, prawda?

                                                    Dziwne te feministki - gdy doceniam islamski system, w którym 16-latka jest
                                                    pilnowana i w ciążę nie zajdzie z powodu kontroli rodziny - to sie oburzają.
                                                    Gdy uważam 16-latkę za osobę, która może chodzić gdzie chce i robić ze swoim
                                                    ciałem co chce - też sie oburzają.

                                                    Czy feminizm = niekonsekwencja i brak logiki?

                                                  • k.kasia1 Re: Jaka niesprawiedliwość? 14.09.06, 22:32
                                                    Poza tym, moze faktycznie odsetek niechcianych i nieplanowanych ciąż , a raczej
                                                    ciaż przedmałzeńskich jest niewielki, ponieważ powszechny jest sex analny. A od
                                                    rzeczonego w ciąże sie nie zachodzi.
                                                    Fakt, 16-latki zachodzą w ciążę z własnymi mężami, którzy bardzo często gwałcą
                                                    je w noc poślubną, bo inaczej nie można nazwać tego, ze najczęściej 2x starszy
                                                    facet zwala sie na młodziutką dziewczynę, wsadza, wyciąga i idzie spac. Na
                                                    wsiach kultywowany jest rytuał białej chusty!!
                                                    Jak mi jeszcze powiesz, ze w islamie nie spotyka się gwałtów, to normalnie padnę
                                                    ze śmiechu!!! tak sie składa, ze jest tam w cholerę gwałtów!! właśnie
                                                    małzeńskich albo kazirodczych!!
                                                    tylko nikt tego nie rejestruje, bo żona i dzieci sa własnością męża i może z
                                                    nimi robić to, co chce.
                                                  • totalna_apokalipsa Re: Jaka niesprawiedliwość? 15.09.06, 10:26
                                                    Czy koreczek potrafi cos innego, niz pisac o logice , kkiedy sam jej nie uzywa?
                                                    Z jakimiś feministkami rozmawia, choć pisze ze mna - z jedną osoba. Moż e
                                                    koreczek ma problemy z widzeniem jednostek jak Gomułka , widzi tylko
                                                    zbiorowości - lewaków, feministki, może jeszcze Żydów i masonów? itp

                                                    16 latki nei powinny podejmowac zycia płciowego nei dlatego, ze sa za głupie,
                                                    ale latego, ze nei sa w stanie ponosić jego konsekwencji czyli wychowania
                                                    dziecka.

                                                    Nie powinny, bo 16 latki powinny skończyś szkolę, iść na studia, a w
                                                    miedzyczasie bawić się i dorastać, poznać odpowiedzialnego partnera ,a nie
                                                    rodzić dziecko w weiku 16 lat i ganiać kogos o alimenty. Jesli ktoś tego nei
                                                    rozumie, to jego problem - pozostaje mi tylko zyczyć 14 letniej córki w ciązy z
                                                    żonatym 30 latkiem - mam nadzieję, ze powiesz jej, ze to konsekwencja tego, ze
                                                    mogla robić ze swoim ciałem co chciała, bo uwazasz, ze to optymalny wiek dla
                                                    dorodnych dzieci . W ogóle powinno być wiecej dzieci w Twoim srodowisku
                                                    koreczku, mzoe wtedy zaczałbyś widzieć jak myśli 3 latek , 6 latek, 10 latek i
                                                    co to ejst dojrzewajacy nastolatek - na razie wysysasz teorię z palca i ciagle
                                                    widzisz sie w roli kochanka tej 14-16 latki , a powineineś widzieć sie w roli
                                                    jej ojca.

                                                    A w systemie islamskim 16 latka nei ma wyboru - została ju wydana za maz, za
                                                    kogos kogo wybrała jej rodzina (zazwyczaj decydują tu kwestie finansowe) , kogo
                                                    moze pierwszy raz widzi na weselu w postaci40 altka, i zakończya zarówno
                                                    edukację , jak i jakiekolwiek plany na przyszlosć. Teraz o wszystkim za nia
                                                    zadecyduje maz, tak jak przedtem zadecydowala rodzina . Ona nigdy nei musiala
                                                    myśleć o zadnej odpowiedzialności i nei będzie musiala myśleć o zadnej
                                                    odpowiedzialnosci w przyszłości - wszystko urządzono za nia, a jesli będzie sie
                                                    pzreciwstawiac, mozna ja zawsze pzrypadkiem zabić inikt na to nei zwroci
                                                    uwagi. Jedna 15-stka w ta czy w tamtą - kupi sie inna , jak dywan.
                                                  • koreczek77 Re: Jaka niesprawiedliwość? 16.09.06, 09:13
                                                    > Z jakimiś feministkami rozmawia, choć pisze ze mna - z jedną osoba.

                                                    Nie ma sprawy, juz się poprawiam - zamień liczbę mnogą na pojedynczą i po
                                                    sprawie.

                                                    > Nie powinny, bo 16 latki powinny skończyś szkolę, iść na studia, a w
                                                    > miedzyczasie bawić się i dorastać, poznać odpowiedzialnego partnera ,a nie
                                                    > rodzić dziecko w weiku 16 lat i ganiać kogos o alimenty.

                                                    Może przestaniesz dyrygować innymi, jak mają żyć?
                                                    A może chcą żyć inaczej?
                                                    Lewicowy zamordyzm wyłazi...

                                                    > pozostaje mi tylko zyczyć 14 letniej córki w ciązy z
                                                    > żonatym 30 latkiem

                                                    Nie grozi. 14-latka, jako w myśl prawa i zdrowego rozsądku niezdolna do życia
                                                    seksualnego jest w normalnej rodzinie pilnowana.

                                                    > A w systemie islamskim 16 latka nei ma wyboru

                                                    Dlatego bezmyślnie i bezkrytycznie nie chwalę Islamu, pozwoliłem sobie tylko
                                                    zauważyć, że jego społeczne skutki będą korzystniejsze od
                                                    zachodnioeuropejskiego politpoprawniactwa - co wcale nie oznacza, że oceniam
                                                    Islam jako ideał. Po prostu z dwojga złego jest lepszy.
                                                  • kot_behemot8 Re: Jaka niesprawiedliwość? 15.09.06, 11:25
                                                    koreczek77 napisał:

                                                    >
                                                    > Czy feminizm = niekonsekwencja i brak logiki?
                                                    >

                                                    Na przykladzie tego forum okazuje się raczej, że to Koreczek77 =
                                                    niekonsekwencja i brak logiki:))
                                                  • koreczek77 Re: Jaka niesprawiedliwość? 16.09.06, 09:14
                                                    > Na przykladzie tego forum okazuje się raczej, że to Koreczek77 =
                                                    > niekonsekwencja i brak logiki:))

                                                    Teza ciekawa, teraz proszę o dowód.
                                                  • kot_behemot8 Re: Jaka niesprawiedliwość? 16.09.06, 22:47
                                                    koreczek77 napisał:

                                                    > > Na przykladzie tego forum okazuje się raczej, że to Koreczek77 =
                                                    > > niekonsekwencja i brak logiki:))
                                                    >
                                                    > Teza ciekawa, teraz proszę o dowód.


                                                    Dowód na to jest w prawie każdym twoim poscie:) Nie udawaj, miałeś parę
                                                    naprawdę żenujących wpadek.
                                              • bitch.with.a.brain Re: Jaka niesprawiedliwość? 14.09.06, 21:35
                                                Nie odróżniam gwałtu małżenskiego od innego - gwałt to gwałt.Nie wiem gdzie
                                                wyczytałaś,ze tego za gwałt nie uznaję.

                                                Natomiast poza gwałtem istnieje mnóstwo ludzi ktorzy po prostu się nie
                                                zabezpieczają bo nie chcą, bo im sie nei chce do lekarza iść,albo po gumki,albo
                                                za drogo,albo coś.

                                                A jeżeli ludzie decydują się na stosunek bez gumki,bo jednej z osób nie
                                                odpowiada to wykazują się głupotą oboje - ktoś kto nei chce i ktoś kto temu ulega.
                                    • k.kasia1 Re: Jaka niesprawiedliwość? 14.09.06, 22:20
                                      powiem tylko jedno: twoje orgumenty bylyby sensowne, gdybyśmy żyli w świecie
                                      idealnym, gdzie rząd nie uprawia grabieżczej polityki, gdzie rozprawy w sądach
                                      rodzinych nie ciągną sie latami, gdzie alimenty są w odpowiedniej do potrzeb
                                      wysokości i stuprocentowo ściągalne, gdzie antykoncepcja jest tyleż tania co
                                      pewna, gdzie ludzie nie potrzebują sexu, gdzie mężowie nie wymuszają kontaktów
                                      sexualnych, itd, itp. Ale ponieważ żyjemy w Polsce realnej, twoje argumenty są
                                      po prostu bezużyteczne.
                                      • koreczek77 Re: Jaka niesprawiedliwość? 15.09.06, 00:10
                                        Gdyby to, gdyby tamto...

                                        Kasieńka zapomina, że od 17 lat żyjemy w demokracji, w której niemal wszystko
                                        zależy od nas. To my decydujemy wybierajac tych a nie innych ludzi, jak działa
                                        sądownictwo, gospodarka, ściągalność alimentów, karanie gwałcicieli itp.
                                        A czy tego poprawy domaga się Kasieńka i jej feministyczne koleżanki?
                                        O nie - one domagają sie "prawa" do zabijania potomstwa w macicach.

                                        P.S. Antykoncepcja jest w Polsce tania. Cena tańszych wersji miesięcznej
                                        antykoncepcji to mniej wiecej równowartość flachy wódy. Na wódę każdego menela
                                        stać - to i na antykoncepcję też.
                                        • bitch.with.a.brain Re: Jaka niesprawiedliwość? 15.09.06, 09:00
                                          Policzmy:
                                          paczka prezerwatyw w hipermarkecie: 6 zł. (mozna kupić jakieś "no name" w kiosku
                                          lub na stadionie,ale to ryzyko)W opakowaniu sa 3 sztuki.Czyli koszt
                                          zabezpieczenia na jeden stosunek to 2 zł.Przy seksie raz w tygodniu to
                                          rzeczywiście tanio (8 zł)
                                          ale jesli ktoś chce codziennie to już wychodzi 60.Nie znam się na wódkach,ale
                                          tyle to lepsze gatunki kosztują.
                                          • koreczek77 Re: Jaka niesprawiedliwość? 16.09.06, 09:38

                                            Rigevidon - 7-14 zł na miesiac
                                            Microgynon - od 10 zł na miesiąc
                                            Gravistat, Regulon, Trinovum, Minisiston - ok. 25 zł na miesiąc.
                                            Marvelon, - ok. 26 zł
                                            Anteovin, Tri-Regol - ok. 28 zł
                                            Femoden, Mercilon, Logest, Minulet - ok. 31-33 zł

                                            Pijasz wódeczkę tańszą niz 10 zł?
                                            Współczuję Twej wątrobie ;)
                                            • bitch.with.a.brain Re: Jaka niesprawiedliwość? 16.09.06, 22:30
                                              Jesli już piję wódkę to tańszą,bo nie w Polsce.

                                              Ale środki hormonalne nie są dla każdego.Np ja nie mogę ich brać.Mają sporo
                                              skutków ubocznych.Bezpieczniejsza antykoncepcją są prezerwatywy.
                                        • k.kasia1 Re: Jaka niesprawiedliwość? 15.09.06, 11:28
                                          Żal mi cię. Zyj dalej w swoim wrtualnym, wyimaginowanym świecie. I nie
                                          wypowiadaj sie na temat tego o co walczę ja i moje koleżanki, bo nie masz o tym
                                          bladego pojęcia!!! Widzisz tylko walkę o prawo do decyzji o przerwanie ciąży, a
                                          ni widzisz lat walki o ekonomiczną niezależność kobiet, o ich godność w sprawach
                                          o przemoc, molestowanie, gwałt. Nie widzisz pomocy w zakładaniu własnych firm,
                                          nie widzisz ośrodków interwencji kryzysowej, nie widzisz mediatorek w sprawach
                                          przestepstw seksualnych i wniosków o podwyższenie kar za te przestepstwa. Nie
                                          widzisz walki z bezrobociem, walki o prawo do godziwych zarobków, walki o
                                          egzekwowanie alimentów, walki o edukację seksualną, o edukację na temat
                                          zapobiegania i leczenia chorób kobiecych. Niczego nie widzisz poza tymi swoimi
                                          schizofrenicznymi wizjami rozhisteryzowanych bab domagających sie skrobanki dla
                                          kazdej cieżarnej. Żal mi cię. To musi być straszne być takim ślepym człowieczkiem.
                                          P.S. Antykoncepcja hormonalna, ta najpewniejsza, pomimo, ze nie 100% pewna, sama
                                          w sobie nie kosztuje dużo, srednio 20 zł miesięcznie, lae do tego należy
                                          doliczyć wizyty u lekarza - średnio 50-100 za jedną w zaleznosci od miejsca
                                          zamieszkania oraz dodać, że nie wszystkie kobiety mogą stosować hormony. Cała
                                          reszta środków jest bardzo zawodna, z kalendarzykiem małzeńskim na czele.
                                          • koreczek77 Re: Jaka niesprawiedliwość? 16.09.06, 09:56
                                            kasieńka napisała:
                                            > Widzisz tylko walkę o prawo do decyzji o przerwanie ciąży,

                                            Nie - widzę walkę o zalegalizowanie zabójstw ludzi w macicach.

                                            > a ni widzisz lat walki o ekonomiczną niezależność kobiet, o ich godność w
                                            sprawach
                                            o przemoc, molestowanie, gwałt. Nie widzisz pomocy w zakładaniu własnych firm,
                                            nie widzisz ośrodków interwencji kryzysowej, nie widzisz mediatorek w sprawach
                                            przestepstw seksualnych i wniosków o podwyższenie kar za te przestepstwa. Nie
                                            widzisz walki z bezrobociem, walki o prawo do godziwych zarobków, walki o
                                            egzekwowanie alimentów,

                                            Nie widzę - z wyjatkiem walki o "molestowanie" w miejscu pracy, które jest
                                            bzdurą - jak komuś to nie odpowiada, niech zmieni pracę.
                                            Nie widze "walki o prawo do godziwych zarobków", bo jedyną taka walką może być
                                            podnoszenie własnych kwalifikacji.
                                            A juz szczególnie nie widzę walki z bezrobociem - wręcz odwrotnie, ta widoczna
                                            działalność feministek bezrobocie zwiększa.

                                            > walki o edukację seksualną, o edukację na temat
                                            zapobiegania i leczenia chorób kobiecych.

                                            To widzę.

                                            > Antykoncepcja hormonalna, ta najpewniejsza, pomimo, ze nie 100% pewna, sama
                                            w sobie nie kosztuje dużo, srednio 20 zł miesięcznie, lae do tego należy
                                            doliczyć wizyty u lekarza - średnio 50-100 za jedną w zaleznosci od miejsca
                                            zamieszkania

                                            Dla "ubezpieczonych" w ZUS (czyli dla niemal kazdej obywatelki) wizyta u
                                            ginekologa jest dostępna bez opłaty. Wypisywać leki antykoncepcyjne może każdy
                                            lekarz POZ. Nie wypisuj głuot, proszę...

                                            > nie wszystkie kobiety mogą stosować hormony

                                            A wszystkie muszą kopulować?
                                            • k.kasia1 Re: Jaka niesprawiedliwość? 16.09.06, 12:49
                                              Kiedy ostatnio byłeś u ginekologa?? A państwowo, w sensie nie praywatnie?? Ja na
                                              studiach. czekało się w kolejce już wtedy 2-3 miesiące. O jakości usług wolę
                                              zapomnieć, bo musiałabym ich pozwać do sądu, a na to nie mam zdrowia :(( Powiem
                                              tylko, ze każda dziewczyna wychodziła z diagnozą "nadżerka, do leczenia w
                                              prywatnym gabinecie", nie było mowy o żadnym USG, badaniach krwi itp.
                                              A kiedy ostatnio prosiłeś lekarza rodzinnego o wypisanie recepty na
                                              antykoncepcyjne srodki hormonalne??
                                              A o kopulacji, to moze poprowadź wykład dla partnerów i meżów tych kobiet, które
                                              według ciebie "nie muszą kopulować". A zacznij od siebie.
                                              Co do reszty twoich argumentów... żenada.
                                              To ze czegoś nie widzisz, świadczy tylko o tym, ze cie to nie interesuje i
                                              niczego się nie dowiedziałeś na ten temat, a nie, ze tego nie ma. na tej
                                              podstawie ja mogę stwierdzić, ze nie ma czegoś takiego jak kwanty i kwarki, bo
                                              nic nie wiem o nich poza tym, ze ktoś mi powiedział, ze istnieją.
                                              Ignorancja nie jest pwodem do dumy. Ja sie kiedyś w wolnej chwili na emeryturze
                                              o kwantach i kwarkach douczę i wtedy bede o nich dyskutowała. Czy mozesz
                                              zrewanżować się tym samym w kwestii feminizmu i nie ośmieszać się na tym forum??
                                              bardzo cie proszę.
                                              • bitch.with.a.brain Re: Jaka niesprawiedliwość? 16.09.06, 22:32
                                                Akurat do studenckiego ginekologa to się wchodzi "z biegu",przynajmniej na UW.
                                                Zresztą nie do każdej recepty jest potrzebna wizyta.
                                                Problemem jest raczej przepisywanie hormonow bez zadnych badań.
                                                • k.kasia1 Re: Jaka niesprawiedliwość? 17.09.06, 08:28
                                                  Jeśli teraz jest łatwiej, to super. Kiedy ja byłam na studiach, trzeba było się
                                                  zapisać z 2-3 mieisęcznym wyprzedzeniem w masakrycznie długiej kolejce stać od 6
                                                  rano zeby dostać numerek, itd. Jakośc usług ... pomine milczeniem. Od 5 lat
                                                  chodzę prywatnie, ale mnie stać. Natomiast brak badań i wypisywanie hormonów na
                                                  zasadzie "widzimisie" lekarza (a raczej umowy z konkretym producentem) to już
                                                  inna bajka.

                                              • koreczek77 Re: Jaka niesprawiedliwość? 16.09.06, 22:49
                                                > czekało się w kolejce już wtedy 2-3 miesiące. O jakości usług wolę
                                                zapomnieć, bo musiałabym ich pozwać do sądu, a na to nie mam zdrowia :(( Powiem
                                                tylko, ze każda dziewczyna wychodziła z diagnozą "nadżerka, do leczenia w
                                                prywatnym gabinecie", nie było mowy o żadnym USG, badaniach krwi itp.

                                                Przepraszam, w jakim mieście żyjesz?
                                                Jak to moja OIL, to złóż tam skargę.
                                                Oraz w NFZ - wystarczy kilka takich skarg, by odebrano palantowi kontrakt.
                                                W moim województwie to nie do pomyślenia - zbyt duża konkurencja o pacjentki.

                                                > A kiedy ostatnio prosiłeś lekarza rodzinnego o wypisanie recepty na
                                                > antykoncepcyjne srodki hormonalne??

                                                Nie rób sobie jaj. Pacjentki przychodzące tylko po antykoncepcję to dla kazdego
                                                POZowca żyła złota. Opłata kapitacyjna co miesiąc leci, żadnych kosztów,
                                                szybko - byłby idiotą, gdyby taką klientkę oddał konkurencji.
                                                Co innego starsze schorowane osoby - te przynoszą straty i zdarza sie
                                                nieuprzejme traktowanie by się kosztów pozbyć - ale to wina socjalistycznego
                                                systemu.
                                      • bitch.with.a.brain Re: Jaka niesprawiedliwość? 15.09.06, 08:57
                                        Obecnie nawet legalna i dostępna aborcja jest utopią,więc jak już bawić się w
                                        utopie to można pisać o świecie idealnym.
                                        Oczywiście lepiej,zeby prawo było trochę lepsze niż jest niż żeby było takie
                                        samo lub nawet gorsze.
                                        Chyba zostałam źle zrozumiana,bo cały czas pisałam o tym jak stworzyć prawo idealne.
                                        młoda jestem to jeszcze mam prawo myslec o takich rzeczach:)
                                        • k.kasia1 Re: Jaka niesprawiedliwość? 15.09.06, 11:31
                                          Wszystko fajnie, ale prawa idealnego NIE UDA SIĘ STWORZYC, nigdy, never, nunca!!
                                          Dlaczego?? Z tego prostego powodu, że prawo tworzą ludzie, a ludzie z natury
                                          swej są niedoskonali :)) Nic, co zostało stworzone przez człoweika nie może być
                                          więc doskonałe :))
                            • kot_behemot8 nie ma zadnej niesprawiedliwości 12.09.06, 19:53
                              bitch.with.a.brain napisała:

                              > Nie tylko kobieta ponosi konsekwencje,bo mężczyzna zostaje ojcem


                              A kobieta matką więc mamy tutaj równoważność konsekwencji, zgodzisz się?
                              No więc idźmy dalej: kobieta oprócz tego ze zostaje matka ponosi takze inne
                              konsekwencje. To ona ryzykuje zdrowiem, ona doznaje dolegliwości związanych z
                              najłatwiejszą nawet ciążą, ona cierpi przy porodzie i ona traci (mniej lub
                              bardziej ale zawsze) figurę po urodzeniu dziecka. Żadna z tych konsekwencji (a
                              nie wymieniłam wszystkich) nie dotyka mężczyzny. Zgadza się?
                              Na jakiej więc podstawie twierdzisz, że mężczyzna i kobieta powinni mieć
                              dokładnie takie same prawa w odniesieniu do sterowania płodnością - skoro
                              oczywistością jest, że ich obciążenia/konsekwencje decyzji są diametralnie
                              różne? Uważasz siebie za liberałkę, więc powiedz mi co byś powiedziała
                              człowiekowi który twierdzi że chce taka samą pensję jak jego kolega mimo że ten
                              kolega pracuje dwa razy dłużej? Czy taka koncepcja równości praw trafia do
                              ciebie jako do liberałki? Zapewne odpowiesz, że nie...
                              A więc dlaczego zmieniasz zdanie w odniesieniu do praw prokreacyjnych i nagle,
                              nie wiadomo dlaczego zaczynasz być zwolenniczką równości absolutnej,
                              niezależnej od ponoszonych obciążeń i wkładu pracy?
                              Przecież to oczywiste, że skoro kobieta i mężczyzna są inaczej obciążeni
                              kosztami rodzicielstwa, to ich prawa też muszą być inne.
                              Dlatego właśnie twierdzę, że twój problem jest wydumany. W rzeczywistości ta
                              kwestia jest zupełnie niekontrowersyjna i żadna zmiana prawa (poza oczywiście
                              prawem do aborcji) nie jest potrzebna.
                              • heretic_969 Dokładnie, mogę się tylko podpisać pod tym n/t 12.09.06, 20:36

                                • evita_duarte a to niby dlaczego: 12.09.06, 20:45
                                  • heretic_969 Re: a to niby dlaczego: 12.09.06, 22:57
                                    Nie, nikt mnie nie skrzywdził, ale mi się ten tekst po prostu podoba:) Polecam
                                    zespół metalowy Emperor:)
                              • evita_duarte to i ja sie podpisuje 12.09.06, 20:44
                                wszystkimi lapkami
                                • koreczek77 Re: to i ja sie podpisuje 14.09.06, 20:27
                                  > evita_duarte napisała:

                                  > wszystkimi lapkami

                                  Dokładnie tak wyobrażam sobie evitę_duarte - wszystkie łapki chwytne.
                                  A co z kością guziczną? Wydłużona i tez chwytna? ;)
                                  • evita_duarte Re: to i ja sie podpisuje 14.09.06, 20:34
                                    jasne ze wszystkie piec lapek chwytnych. Ciekawe jak wyglada koreczek vel
                                    celinka. Obojniak pewnie jakis. ja przynajmniej mam zdjecie w profilu, lapek
                                    chwytnych sie nie wstydze.
                                    • koreczek77 Re: to i ja sie podpisuje 14.09.06, 20:40
                                      > jasne ze wszystkie piec lapek chwytnych. Ciekawe jak wyglada koreczek vel
                                      > celinka. Obojniak pewnie jakis.

                                      A na myśl, że z jednego komputera może korzystać kilka osób - to już nie wpadła?
                                      • evita_duarte Re: to i ja sie podpisuje 14.09.06, 20:48
                                        Jasne i zmieniacie sie co kilka minut. Raz koreczek raz celinka, a za trzecim
                                        razem nepomucen czy jak mu tam. I zupelnym przypadkiem wszyscy siedzicie na
                                        jednym ff
                                        • koreczek77 Re: to i ja sie podpisuje 14.09.06, 21:00
                                          evita_duarte napisała:

                                          > Jasne i zmieniacie sie co kilka minut. Raz koreczek raz celinka, a za trzecim
                                          > razem nepomucen czy jak mu tam. I zupelnym przypadkiem wszyscy siedzicie na
                                          > jednym ff

                                          Celinka wpisała sie tylko dwa razy.
                                          Natomist nepomucen.kiszka1 to byłem ja, koreczek77, co od pierwszego wpisu
                                          podkreślałem
                                    • kocia_noga Re: to i ja sie podpisuje 15.09.06, 12:51
                                      evita_duarte napisała:

                                      Ciekawe jak wyglada koreczek vel
                                      > celinka.

                                      He he,może też zły wilk? Argumentacja podobna,wilk łże że jest psychologiem,
                                      koreczek,że jest celinką a problemy psychiczne też identyczne.
                                      • marcypanna Re: to i ja sie podpisuje 15.09.06, 18:34
                                        kocia_noga napisała:

                                        > evita_duarte napisała:
                                        >
                                        > Ciekawe jak wyglada koreczek vel
                                        > > celinka.
                                        >
                                        > He he,może też zły wilk? Argumentacja podobna,wilk łże że jest psychologiem,
                                        > koreczek,że jest celinką a problemy psychiczne też identyczne.


                                        Koreczek łze także, że jest lekarzem. A do Wilka faktycznie podobny.
                                        • koreczek77 Re: to i ja sie podpisuje 16.09.06, 09:44
                                          > Koreczek łze także, że jest lekarzem

                                          Nie ma prostszego sposobu sprawdzenia, jak zakład.
                                          Stawka jak zwykle - 5 tys. zł.
                                          Tylko czemu jeszcze żadna feministka nie chciała się ze mną założyć w żadnej
                                          sprawie?
                                          Łatwiej zarzucać łgarstwo, niż zaryzykować kasę?
                                          Odwaga feministki rozpływa sie jak poranna mgła, gdy za oszczerstwem ma iść
                                          odpowiedzialność? ;)
                                          • bitch.with.a.brain Re: to i ja sie podpisuje 16.09.06, 22:48
                                            Ja tam się mogę zakładać ale np o wynik meczu:)
                                            Zresztą w takich kwotach jestem niewyplacalna.Chyba,ze weźmiemy pod uwagę ruble
                                            białoruskie
                              • koreczek77 Re: nie ma zadnej niesprawiedliwości 14.09.06, 20:06
                                > Uważasz siebie za liberałkę, więc powiedz mi co byś powiedziała
                                człowiekowi który twierdzi że chce taka samą pensję jak jego kolega mimo że ten
                                kolega pracuje dwa razy dłużej?

                                Liberałowie nie uznają, by pensja mogła zależeć od jakichkolwiek innych
                                czynników, niż dobrowolna umowa pracodawcy z pracobiorcą - zatem ile kto inny
                                pracuje nie powinno nikogo interesować.

                                > żadna zmiana prawa (poza oczywiście
                                > prawem do aborcji) nie jest potrzebna.

                                Mam pytanie - zupełnie poważne - dlaczego tylko "prawo" do aborcji?
                                Kiedy pojawią się żądania do "prawa" bezkarnego zabicia swego noworodka?
                                • kot_behemot8 o trollowaniu 15.09.06, 11:23
                                  koreczek77 napisał:

                                  > > Uważasz siebie za liberałkę, więc powiedz mi co byś powiedziała
                                  > człowiekowi który twierdzi że chce taka samą pensję jak jego kolega mimo że
                                  ten
                                  >
                                  > kolega pracuje dwa razy dłużej?
                                  >
                                  > Liberałowie nie uznają, by pensja mogła zależeć od jakichkolwiek innych
                                  > czynników, niż dobrowolna umowa pracodawcy z pracobiorcą - zatem ile kto inny
                                  > pracuje nie powinno nikogo interesować.
                                  >
                                  > > żadna zmiana prawa (poza oczywiście
                                  > > prawem do aborcji) nie jest potrzebna.
                                  >
                                  > Mam pytanie - zupełnie poważne - dlaczego tylko "prawo" do aborcji?
                                  > Kiedy pojawią się żądania do "prawa" bezkarnego zabicia swego noworodka?


                                  No i tak właśnie wyglada rozmowa z trollem. Troll najpierw żąda od innych by
                                  dyskutowali merytorycznie a następnie sam robi cos dokładnie przeciwnego - jak
                                  mu brakuje kontrargumentów, to zamiast odpowiadac na argument rozmówcy
                                  odpowiada dygresjami nie na temat. A potem troll udaje, że obalił czyjeś
                                  argumenty - no bo przeciez coś tam napisał... Tyle tylko, ze nie każdy post
                                  umieszczony pod innym postem stanowi wkład do dyskusji.
                                  Twój nie stanowi i jest nie na temat. Typowy trolling.
                                  • koreczek77 Re: o trollowaniu 16.09.06, 10:04
                                    Wybacz, ale mój wpis o liberalizmie był dokładnie i ściśle na temat.

                                    Wpis o aborcji był logicznym rozwinięciem - skoro feministki domagają
                                    się "prawa" do zabijania potomstwa w wieku kilku dni lub tygodni - to dlaczego
                                    nie chcą zabijania tego samego człowieka kilka miesięcy później?
                                    I dlaczego niewygodne pytania nazywa się tu nie pierwszy raz "trollowaniem"?
                                    • kot_behemot8 Re: o trollowaniu 16.09.06, 22:50
                                      koreczek77 napisał:

                                      > Wybacz, ale mój wpis o liberalizmie był dokładnie i ściśle na temat.
                                      >
                                      > Wpis o aborcji był logicznym rozwinięciem - skoro feministki domagają
                                      > się "prawa" do zabijania potomstwa w wieku kilku dni lub tygodni - to
                                      dlaczego
                                      > nie chcą zabijania tego samego człowieka kilka miesięcy później?
                                      > I dlaczego niewygodne pytania nazywa się tu nie pierwszy raz "trollowaniem"?



                                      Niewiarygodny popis braku umiejętności czytania...
                                      Ty chyba naprawdę zupełnie nie rozumiesz co to jest dyskusja i czym rózni się
                                      argument od dygresji. Po prostu szkoda czasu na rozmowę z kimś tak topornym
                                      intelektualnie. EOT
                            • heretic_969 Re: Jaka niesprawiedliwość? 12.09.06, 23:23
                              > Nie tylko kobieta ponosi konsekwencje,bo mężczyzna zostaje ojcem

                              To niech weźmie na siebie wszystkie konsekwencje zdrowotne ciąży, ból porodu,
                              ograniczenie życia towarzyskiego, przerwaną karierę i zniszczoną figurę. Jak w
                              tym całkiem odciąży kobietę, to wtedy będzie mowa o sprawiedliwości. Ale obawiam
                              się, że nie będzie w stanie.
                              • koreczek77 Re: Jaka niesprawiedliwość? 14.09.06, 21:18
                                > To niech weźmie na siebie wszystkie konsekwencje zdrowotne ciąży, ból porodu,
                                ograniczenie życia towarzyskiego, przerwaną karierę i zniszczoną figurę. Jak w
                                tym całkiem odciąży kobietę, to wtedy będzie mowa o sprawiedliwości. Ale obawiam
                                się, że nie będzie w stanie.

                                Stanie się wtedy, gdy dowcipne fantazje feministek zamienią sie w przerażającą
                                rzeczywistość. lecz na to szans nie ma zadnych, gdyż społeczeństwo z
                                zaburzonymi rolami płci musi przegrać konfrontację z innym społeczeństwem,
                                gdzie się nie wydziwia i nie próbuje stworzyć nowego sztucznego społeczeńtswa.
                                tak samo, jak komunizm przegrał z kapitalizmem.


                          • koreczek77 Re: Jaka niesprawiedliwość? 13.09.06, 21:14
                            heretic_969 napisał:

                            > To kobieta rodzi i ponosi tego konsekwencje. Nie wiem w ogóle, jakim prawem
                            > mężczyzna ma mieć cokolwiek do powiedzenia w tej sprawie. Kobieta może mu za
                            > nasienie zapłacić.

                            Brrrr....
                            Wizja kobiety płacącej za stosunek...
                            Zaraz, jak się nazywa seks (również prokreacyjny) za pieniądze?
                            Sam nie odpowiem, bo takich brzydkich słów nie uzywam ;)
                            Albo potraktowanie kobiety jak (za przeproszeniem) krowy, którą zaplemnia
                            inseminator nasieniem opłaconego byka...

                            Niech ktoś mi tu jeszcze powie, ze feminizm to nie jest (autocenzura)
            • kot_behemot8 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:40
              > Przyznam,ze mnie ta kwestia nie daje spokoju i nie wiem jak to
              satysfakcjonując
              > o
              > rozwiazać.


              Bo to jest problem podobny do tego, ze kobiety z racji swej budowy nie mogą
              sikać na stojąco;) Inaczej mówiąc jest to problem nierozwiązywalny, bo
              wynikajacy z różnic w budowie anatomicznej człowieka. Tak sie składa, że to
              kobiety zostały przez naturę obdarzone macicą a mężczyźni penisem, dlatego to
              zawsze kobieta bedzie w ostatecznym rozrachunku decydowała o tym co się dzieje
              z jej macicą a mężczyzna zawsze będzie mógł sikac na stojąco. Natury nie
              zmienisz więc nie bardzo wiem dlaczego ten problem aż tak cię nęka. Jak dla
              mnie jest to problem wydumany.
              I proszę zauważyć, że napisałam "bedzie decydowała w ostatecznym rozrachunku" -
              bo oczywiście właściwa postawa jest taka, że decydują oboje a problem pojawia
              się dopiero w przypadku róznicy zdań na temat utrzymania ciąży.
              • koreczek77 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 15.09.06, 00:16
                > Tak sie składa, że to kobiety zostały przez naturę obdarzone
                > macicą a mężczyźni penisem, dlatego to zawsze kobieta bedzie
                > w ostatecznym rozrachunku decydowała o tym co się dzieje z jej macicą

                Widzisz, tu jest mały problem - wcale nie chodzi o kobiecą macicę. Niech sobie
                ona robi z nią co chce. Chodzi o człowieka, który w macicy czasowo przebywa.
                A to już jest zupełnie inny problem.

                Dam przykład - masz mieszkanie na wynajem. Ewidentnie twoje mieszkanie, możesz
                sobie z nim zrobic co chcesz. Ale nie mozesz zabić lokatorów, którzy twoje
                mieszkanie wynajmują - bo ci lokatorzy nie są częścią mieszkania tak samo, jak
                płód nie jest częścią macicy.
                • misiu-1 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 17.09.06, 09:18
                  > Dam przykład - masz mieszkanie na wynajem. Ewidentnie twoje mieszkanie,
                  > możesz sobie z nim zrobic co chcesz. Ale nie mozesz zabić lokatorów, którzy
                  > twoje mieszkanie wynajmują - bo ci lokatorzy nie są częścią mieszkania tak
                  > samo, jak płód nie jest częścią macicy.

                  Przykład wybrałeś trochę niefortunnie, bo, co prawda, nie wolno ci lokatorów
                  zabić, ale jeśli wprowadzili się na dziko, wbrew Twojej woli, to masz pełne
                  prawo do wyrzucenia ich na bruk. Nawet, jeśli miałoby się to dla nich skończyć
                  śmiercią z zimna. Przynajmniej prawica jest za takim prawem.
    • bri Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 09:51
      A skąd wiadomo, że to psycholog?
    • bri Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:01
      "Feministki żądające wprowadzenia parytetów na listach wyborczych, czy
      potępiające Kościół Katolicki za brak zgody wobec kapłaństwa kobiet, powinny
      zacząć od wprowadzania swoich postulatów u siebie, w swoich organizacjach. Gdy
      głosi się takie poglądy, to wypadałoby, by połowę stanowisk członków zarządów
      organizacji feministycznych i stanowisko wiceprzewodniczącego oddać mężczyznom.
      Niestety, u siebie – we władzach feministycznych organizacji - nie wprowadzają
      parytetów. Także w biurze pełnomocniczki ds. równego statusu na stanowiskach
      merytorycznych zatrudnione są same kobiety. Tam, gdzie równowaga zachwiana jest
      na korzyść kobiet, najwyraźniej parytety nie są już potrzebne…"

      Feministki chyba nie mają nic przeciwko temu, żeby w męskim klubie rządzili
      sobie sami mężczyźni albo żeby kobiety były we władzach organizacji walczącej o
      równe prawa dla ojców. Jednak państwo, w którym kobiet jest więcej niż mężczyzn
      oraz kościół, którego prawdopodobnie bardziej aktywnymi uczestniczkami są
      kobiety to całkiem co innego.
      • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:05
        co do kościoła ja bym się nie mieszała. Niech o swojej grupie wyznaniowej i jej
        zasadach decydują członkowie kościoła.
        Mnie to szczerze mówiąc nie obchodzi jak się rządza w kościolach.Nie interesuje
        mnie czy ksiądz może mieć zone czy nie.
        Zresztą członkostwo w takich organizacjach jest dobrowolne.Komu nie pasują
        zasady może nie należec.
        Tak samo jak kluby,i prywatne firmy.
        Natomiast autor uogolnia, bo pisząc o feministkach ilustruej to postulatami
        tylko jednego odlamu.
        • bri Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:09
          Byłam członkinią kościoła katolickiego i jednym z pierwszych pytań jakie
          zadałam na lekcji religii było dlaczego dziewczynki nie mogą służyć do mszy a
          kobiety zostać księżmi. Nie uzyskałam do tej pory satysfakcjonującej odpowiedzi
          i m.in. z tego powodu pozostało mi wypisać się z tej organizacji.
          • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:13
            Uważam,ze takie reguły są ok. Nie pasuja ci zasady organizacji to się
            wypisujesz.albo próbujesz to zmieniać w ramach jakiejś reformy,ale nie odgórnym
            przepisem.
            • zdanka1 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 19:08
              Tu nei chodzi o zmienianie, ale o prosta odpowiedż - dlaczego? Odpowiedz - bo
              Jezus wybrał apostołów nikogo nie satysfakcjonuje, bo wybrał też samych Żydów,
              ale co z tego?
              • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 19:38
                ok,ale najwyraxniej wladze tej organizacji nie chca odpowiedzi udzielic.I
                co,zmusić ich? Na siłę narzucić im zmiany?a dlaczego? W przeciwieństwie do
                panstwa które powinno rwno traktować obywateli kościoły i inne moga miec swoje
                przepisy.ale powinny też być oddzielone od państwa i same się finansować.
                • zdanka1 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 19:51
                  Nigdzie nie ma tu ani słowa o narzucaniu komuś jakichs przepisów - jest proste
                  pytanie. Skoro organizacja nei chce tej odpowiedzi udzielić, oznacza to, ze
                  ignorują tę część członków swojej wspólnoty, ktora pyta. Jak dotąd nikt nei
                  powiedział ani słowa o narzucaniu czegokolwiek - jest proste pytanie, na które
                  KK nie udziela odpowiedzi. Równei dobzre mozna zapytać dlaczego nie chce tej
                  odpowiedzi udzielić ? Nie satysfakcjonuje mnie stwierdzenei, ze nie tzreba tam
                  nalezeć, jesli o cośkolwiek sie pyta.
                  • illiterate Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 13.09.06, 00:52
                    Alez mowil o tym JPII. Argument brzmial mniej wiecej tak: 'sila uswieconej
                    tradycji' czy cos rownie glupiego.
          • pavvka Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:13
            bri napisała:

            > Byłam członkinią kościoła katolickiego i jednym z pierwszych pytań jakie
            > zadałam na lekcji religii było dlaczego dziewczynki nie mogą służyć do mszy a
            > kobiety zostać księżmi. Nie uzyskałam do tej pory satysfakcjonującej
            odpowiedzi
            >
            > i m.in. z tego powodu pozostało mi wypisać się z tej organizacji.

            Ministrantki podobno już są w Polsce, ale tylko w niektórych diecezjach.
          • pavvka Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:14
            bri napisała:

            > Byłam członkinią kościoła katolickiego i jednym z pierwszych pytań jakie
            > zadałam na lekcji religii było dlaczego dziewczynki nie mogą służyć do mszy a
            > kobiety zostać księżmi. Nie uzyskałam do tej pory satysfakcjonującej
            odpowiedzi
            >
            > i m.in. z tego powodu pozostało mi wypisać się z tej organizacji.

            Ministrantki podobno już w Polsce są, ale tylko w niektórych diecezjach.
            • bri Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:16
              Dla mnie już za późno.
    • bri Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:04
      "Wyobraźmy sobie wiejską babę, zafascynowaną ideologią feministyczną, która
      pewnego dnia oświadcza swojemu chłopu:

      Od dziś koniec z dyskryminacją. Nie będzie już tak, że ty będziesz
      monopolizował atrakcyjne, męskie zajęcia, spychając na mnie nudne i mało
      prestiżowe obowiązki. W poniedziałki, środy i piątki ty będziesz stał przy
      garach i zajmował się dzieciakami. Ja wtedy wyjdę na pole i będę orać, siać,
      rozrzucać widłami obornik, a latem kosić, młócić i nosić worki z ziarnem. To
      samo z zarzynaniem świniaków, czy doprowadzaniem byka do krów. Co drugiego
      świniaka ja zarzynam, co drugie zapładnianie - ja obsługuję. Ty w tym czasie
      ugotujesz mi obiad i będziesz zabawiał dzieci, nakarmisz kury i świniaki, a
      rano i wieczorem wydoisz krowy!"

      To już jest bzdura nad bzdury. Autor chyba nigdy w życiu nie był na wsi i nie
      wie jak sie tam pracuje. Jak jest robota w pole idą wszyscy, także kobiety i
      starsze dzieci. Tylko że kobieta oprócz normalnej pracy w polu, orki, zasiewów,
      sadzenia, cięcia, przerzucania ziarna do suszenia, noszenia skrzynek z cebulą,
      koszy z ziemniakami itp. musi jeszcze zadbać o posiłki i żeby w domu było
      czysto. Znam to bardzo dobrze z autopsji bo wychowałam się na wsi i pracowałam
      w polu w każde wakacje a nie raz musiałam nawet zwalniać się ze szkoły żeby
      pomóc rodzicom.

    • bri Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:20
      Co mają wspólnego z feminizmem paragrafy "Męskie feromony łagodzą napięcia u
      kobiet", "Udane małżeństwo jest zdrowe dla kobiet", "Kontatk seksualny z
      mężczyzną może zmniejszać skłonność do depresji u kobiet". Czy feministki maja
      w planach przymusową partenogenezę?
      • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:21
        Skłonności to chyba nie da się zmniejszyć,bo to - prznajmniej częściowo - jest
        uwarunkowane genetycznie.
        • bri Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:22
          No więc co to ma wspólnego z feminizmem a już w ogóle co to ma wspólnego z
          tematem artykułu "Feminizm - nowy komunizm"???
          • bitch.with.a.brain Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:24
            To jeszcze nic, artykul jest całkiem składnie napisany.wczoraj czytałam gazetke
            LPRu i załamalam się.Wieczorem może wrzucę jakieś fragmenty
    • bri Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:29
      Bardzo mi się podoba też argumentowanie, że kobiety są mniej wydajne w pracy bo
      muszą dziecko odbierać z przedszkola o 17 i brać zwolnienia jak jest chore.
      Masło maślane.
    • bri Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:33
      "Dla feministki natomiast kryterium oceny prawdziwości danego zdania mogą być:
      emocje, jakie ono w niej budzi, emocje wobec osoby, która to zdanie wygłosiła,
      zgodność omawianego zdania z aktualną modą na określone poglądy, czy też fakt,
      że wygłosiła je inna feministka. Ważna jest też płeć i orientacja seksualna
      rozmówcy - to samo zdanie wypowiedziane przez kobietę lub homoseksualistę może
      wywołać u feministki odmienne reakcje, niż, gdy wygłosi je biały,
      heteroseksualny mężczyzna."

      ROTFL. Nie, w ogóle facetom nigdy nie się zdarza, inaczej zareagować na to samo
      zdanie w zależności od tego czy wypowiada je ich ukochana żona czy przyjaciel.
    • bri Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:36
      Feministka natomiast:


      nienawidzi mężczyzn, obawia się ich, nie potrafi nawiązywać trwałych, udanych
      związków z mężczyznami;

      na męża chętnie wybiera pantoflarza, którego podporządkowanie się daje jej
      poczucie bezpieczeństwa, wobec silnego mężczyzny natomiast jest nieufna i
      przygotowana na rozwód (np. w tajemnicy przed mężem zakłada osobne konto w
      banku na wszelki wypadek);

      ma generalnie negatywne oczekiwania wobec mężczyzn, dostrzega wśród nich
      głównie brutali, alkoholików i seksualnych dewiantów – i rzeczywiście często
      takich do siebie przyciąga;

      nie umie cieszyć się z faktu, że jest kobietą, nawet, jeśli czasem korzysta z
      kobiecych przywilejów,

      jej życie seksualne jest niesatysfakcjonujące z powodu obaw przed pełnym
      oddaniem się mężczyźnie;

      zazdrości mężczyznom ich przywilejów i chętnie by się z nimi zamieniła (ale nie
      podejmując przy tym męskich obowiązków);

      bardziej niż w macierzyństwie poszukuje spełnienia we władzy, prestiżu, lub
      wysokiej pozycji zawodowej, niekiedy neguje istnienie instynktu macierzyńskiego.


      Boże - jakie bzdury! Koreczku - ten pan na 100% nie jest psychologiem. A jeśli
      jest to wstydzę się, że też studiowałam psychologię.
      • kot_behemot8 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 10:48
        Oczywiscie że nie jst psychologiem. Jest natomiast byłym aktywnym uczestnikiem
        tego forum - kiedyś pod nickiem MaciejK później jako Zły Wilk. Miałam
        przyjemnośc dyskutowania z nim, ma tę miłą cechę ze przyparty do muru
        argumentami na które nie potrafi odpowiedzieć znika z forum, ale przynajmniej
        nie zaczyna obrzucać rozmówcy obelgami.
        Oczywiście jego tezy są kompletnie pozbawione sensu czego dowodzono na tym
        forum wielokrotnie, ja na pewno nie zamierzam robić tego jeszcze raz.
        • yesamin Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 14:19
          Nie jest chyba psychologiem, albo jest już bardzo stary i dawno kończył studia,
          bo przecież empirycznie udowodniono, że nie ma "instynktu macierzyńskiego" -
          siły porównywalnej z instynktem ucieczki w czasie zagrożenia czy instynktem
          ssania itp. Posiadanie dzieci jest aktem woli, nie instynktu, i właściwszym
          słowem jest tu "potencjał rodzicielski" - coś, co mają i kobiety, i mężczyźni.
          Bo przecież mężczyźni też chcą mieć dzieci, podobnie jak kobiety - dla obu płci
          jest to akt woli, a nie żaden ślepy instynkt. Choćby po tym wypada stwierdzić,
          że autor jest strasznie do tyłu z wiedzą psychologiczną. Poza tym psycholog nie
          może mieć oceniającego stosunku do grup społecznych, nie może wartościować,
          stosować schematów poznawczych, wykazywać uprzedzeń i przedkładać
          innym "jedynie słuszną" wizję rzeczywistości.
          • illiterate Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 13.09.06, 01:09
            Z cala pewnoscia nie jest psychologiem. Kiedys byla dyskusja nt tego tekstu
            (napisal go ktorys z trolli i natretnie linkowal) - zasiegnelam wtedy jezyka u
            kogos, kto znal prowadzacych portal - facet nie ma nic wspolnego - ani z
            psychologia, ani z naukami pokrewnymi. To zreszta widac golym okiem - nie
            powoluje sie na badania, popelnia merytoryczny kiks za kiksem, ton jest co
            najmniej histeryczny, a z tekstu przebija strach ledwo maskowany nienawiscia.
    • k.kasia1 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 12.09.06, 22:41
      Poza wszystkimi innymi argumentami - znam kilku psychologów, kilka psycholożek,
      pan A.S. też był (jest??) psychologiem, dziecięcym w dodatku. Jakoś bycie
      psychologiem w moim przekonaniu nie warunkuje monopolu na racje.
      • koreczek77 Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 14.09.06, 22:19
        Nikt nie udowodnił panu A.S. niewiedzy, lecz nieetyczne postępowanie.
    • johnny-kalesony Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 15.09.06, 19:54
      A ... ten artykuł to już forumowy klasyk - omawiany kilkakrotnie.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • gotlama Re: Ciekawy artykuł - psycholog pisze o feminizmi 16.09.06, 23:22
      Mam nadzieję, że podzielasz opinie iż pół prawdy to całe kłamstwo.
      A autor lubuje się w półprawdach. Piszę o dwóch. Jako inteligentny człowiek też
      powinieneś zauważyć o co chodzi. Gdybyś tych kłamstewek wyłapał więcej -
      zaznaczam że chodzi mi o rzekome źródła finansowania emerytur dla kobiet i
      rzekomą dyskryminację ojców przez prawo.
      Mówię tu o sprawach ewidentnych, których zgodność z obowiązującym prawem można
      łatwo sprawdzić.
      Gdyby ci było mało, to w zanadrzu mam kolejne "niecałe prawdy" w wykonaniu
      autora artykułu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka