Dodaj do ulubionych

feminizm a islam

12.03.03, 17:11
Czytalem gdzies wyznania pewnej Kanadyjki, ktora stwierdzila, ze odnalazla
recepte na seksizm.

Zostala muzulmanka i nosi na glowie chuste - w ten sposob przestaly ja
dotykac wyzywajace spojrzenia mezczyzn.

Byc moze dlatego tak wiele Francuzek, czy Belgijek przechodzi na islam?
Obserwuj wątek
    • malenka7 Re: feminizm a islam 12.03.03, 20:51
      Nie bylabym tego taka pewna. Ja na przyklad nie chcialabym zostac muzulmanka,
      chociaz nie lubie tych spojrzen. Czy nie jest tak, ze muzulmanie tez zle
      traktuja kobiety?
      • julla Re: feminizm a islam 12.03.03, 22:37
        Jest jeszcze jeden skuteczny sposób na seksizm - zawiązywac męzczyznom oczy!
    • uli Re: feminizm a islam 14.03.03, 08:55
      Islam jest w pewnym sensie religią bardziej sprzyjajacą kobiecie. również
      cielesności i seksualnosci. mam tu na mysli Iran, bo np. arabia saudyjska czy
      irak to z już islam zinterpretowany w "inny sposób". nam sie tutaj wydaje, ze w
      europie mamy liberalizm, ciepełko intelektualne, rozwój, a (upadajace)
      chrześcijaństwo to jest ta najlepsza z religii. wszystko oczywiscie zalezy od
      interpretacji tekstów. w biblii też znajduje sie kilka takich kawałków, że
      gdybysmy się do nich sumiennie odwoływali i egzekwowali w "imię Boga", to
      uznano by nas za ekstremistów (uważam, że zachód jest w pewnym sensie
      ektremityczny, i nasza religia na pewno była kiedyś (w polsce w jakims stopniu
      nadal jest) wyrazem tej filozofii, nie odwrotnie).

      Istnieją odłamy islamu, w ktorych to mezczyzna zakrywa twarz.
      i istnieja też takie, w których kobieta chodzi w masce.
      • Gość: Fox .ca Re: feminizm a islam - czy feudalizm a kobiety IP: *.sympatico.ca 17.03.03, 00:35
        uli napisała:

        > Islam jest w pewnym sensie religią bardziej sprzyjajacą kobiecie. również
        > cielesności i seksualnosci. mam tu na mysli Iran, bo np. arabia saudyjska czy
        > irak to z już islam zinterpretowany w "inny sposób". nam sie tutaj wydaje, ze
        w

        Kochanie, az milo czytac jakie bzdury pleciesz. Najpierw sprobuj w islamie
        pozyc a potem bedziesz pisac. Zastanow sie dlaczego tle arabow przyjezdza do
        Polski na dziewczyny. Jak odpowiesz sobie na takie pytanie to moze znajdziesz
        odpowiedz na tenat zycia kobiet w islamie.

        Czy wiesz, ze znakomita wiekszosc kobiet w krajach arabskich cierpi na
        chroniczny brak witamin w organizmie i krzwywice z powodu braku naslonecznienia
        ciala i przez kazirodztwo, bo malzenstwa organizaowane sa prze zklany rodzinne
        dla utrzymania majatkow w rodzie i ze dziewczyna nie ma nic do powiedzenia w
        tej sprawie. Milosc znana jest z opowiadan biblijnych.

        Poszukaj w internecie tematu KOBIETY W SWIETLE RELIGII a znajdziesz tam
        odpowidz na wiele dreczaczych cie marzen lub nonsensow.

        Idz lepiej do pierwszego lepszego kosciola KK i pomodl sie za grzechy proznosci.

        Nie lekajcie sie powiedzial JP II.
        • Gość: uli najwyraźniej zaksztuciłeś/aś się którymś z rozumów IP: diak:* / 10.2.12.* 17.03.03, 22:57
          W Iranie są
          a) organizacje feministyczne
          b)60% studentów to studentki, kobiet w rządzie jest wiecej niż w jakimkolwiek
          kaju europejskim
          c) w iranie sa świetne reżyserki. w ogóle kino irańskie jest dobre.

          Piszę tylko o Iranie z wiedzy, którą przekazały mi osoby w Iranie mieszkające,
          iraniści i iranistki (są również profeministyczni).

          Zastanow sie dlaczego tle arabow przyjezdza do
          > Polski na dziewczyny.

          Przyjeżdża, bo w krajacha rabskich zeby się ożenić trzeba mieć najpierw ogromny
          posag, np równowatrtości 40 000 $- ten posag PRZYNAJMNIEJ W POŁOWIE należy się
          żonie, gdy małżeństwonie wypali.
          Europejki nic o tym prawie dotyczącym ozenku nie wiedzą, są po prostu tańsze.
          Nie wiedzą również o innych prawach. Ignorantia juris nocet.

          > Czy wiesz, ze znakomita wiekszosc kobiet w krajach arabskich cierpi na
          > chroniczny brak witamin w organizmie i krzwywice z powodu braku
          naslonecznienia
          > ciala i przez kazirodztwo, bo malzenstwa organizaowane sa prze zklany
          rodzinne

          Sory, ale kompletnie nie rozumiem co usiłujesz mi napisać. awitaminoza = brak
          nasłonecznienia(to jeszcze logiczne)+ kazirodztwo? Przytocz źródło, moze w
          orginale będzie można dowiedzieć się o co chodzi.

          > Idz lepiej do pierwszego lepszego kosciola KK i pomodl sie za grzechy
          proznosci
          > Nie lekajcie sie powiedzial JP II.

          Nie skomentuję tych arogancji
          • Gość: Fox.ca Re: najwyraźniej zaksztuciłeś/aś się którymś z ro IP: *.sympatico.ca 18.03.03, 00:49
            Gość portalu: uli napisał(a):

            > Piszę tylko o Iranie z wiedzy, którą przekazały mi osoby w Iranie mieszkające,
            > iraniści i iranistki (są również profeministyczni).

            Zatytuluj wiec: ISLAM w IRANIE, wowczas sprawa przybierze inna forme
            dyskusji.Poza tym wiedza pochodzaca od jednej pani, ktora ........itd nie
            zawsze jest prawdziwa, ale napewno subiektywna.

            > posag, np równowatrtości 40 000 $- ten posag PRZYNAJMNIEJ W POŁOWIE należy
            się żonie, gdy małżeństwonie wypali.

            Czyli potwierdzasz, ze ten feminizm jeszcze sie nie zadomowil, bo wymagane sa
            posagi. A moze to chodzi o feminizm w wydaniu Chomeniego? Badz bardziej
            precyzyjna w swoich wypowiedziach.

            > Sory, ale kompletnie nie rozumiem co usiłujesz mi napisać. awitaminoza = brak
            > nasłonecznienia(to jeszcze logiczne)+ kazirodztwo? Przytocz źródło, moze w
            > orginale będzie można dowiedzieć się o co chodzi.

            Porozmawiaj z lekarzami, ktorzy z tamtych krajow wrocili po kilkuletniej pracy
            to ci powiedza wiecej. Te kraje, gdzie kobiety nosza "szadory" nie beda sie
            chwalic schorzeniami nekajacymi kobiety od wiekow, nie wiedzac dlaczego,
            dopiero nowoczesna technologia i systematyczne badania na ten temat
            odpowiedzialy im diagnoza na te schorzenia, choc religia w ich wydaniu jest
            przeciwna proponowanym zmianom.

            Sa rowniez schorzenia pochodzenia genetycznego, bo od wiekow organizowane sa
            malzenstwa w rodzinach - czyli usankcjonowane i zalegalizowane kazirodztwo.

            > > Idz lepiej do pierwszego lepszego kosciola KK i pomodl sie za grzechy
            > proznosci.
            > > Nie lekajcie sie powiedzial JP II.
            >
            > Nie skomentuję tych arogancji

            Nie widze tu zadnej arogancji z mojej strony. Nie chcesz to nie musisz
            korzystac z mojej sugestii. Jesli KK jako taki ci nie odpowiada to idz do
            meczetu czy innej swiatyni. A slowa JP II wcale nie sa obrazliwe, nie zaleznie
            od twoich upodoban religijnych. Jest on uznany za jeden ze wspolczesnych
            autorytetow moralnych, przez wiele wyznan religijnych, wiec jesli sie
            zastosujesz napewno ci nie zaszkodzi.

            Twoja odpowiedz w samym tytule swiadczy o twojej AROGANCJI i ograniczonej
            mozliwosci myslenia i zawezonych horyzontach myslowych, bo to jest PASZKWIL do
            mnie a nie twoja reposta w dyskusji na moj komentraz.

            Natomiast zastanow sie czy ty przypadkiem "nie zaksztusilas sie swoja
            ograniczonoscia" i stad chcesz to przerzucic na innych. Zamiast rzeczowych
            argumentow usilujesz OPLUC interlokutora, a to jest bardzo nikczemne i niskie -
            ktore nie przystoi kobiecie.
            • Gość: uli ex oriente lux IP: diak:* / 10.2.12.* 19.03.03, 15:33
              sorry, dyskusja w takich piskliwo-krzykliwych tonach mi nie odpowiada. Uważam,
              że islam nie jest złą religią, i przekonanie, że jesteśmy oświeceni jest w
              niektórych przypadkach śmieszne. wiedza nie pochodzi "od jednej pani". Pochodzi
              od iranistów UJ. przekonania polaków na temat orientu nie wykraczają dalej niż
              powieści pana flauberta. a już trochę czasu minęło od ich publikacji.

              ex oriente lux

              PS. nota bene, w zawodzie reporter antonioni wykorzystał ten topos w pewien
              szczególny sposób. jak sądzisz, jakie to miało przesłanie? to jest szczegół,
              jedno ujęcie, ale mówi o naszej kulturze i jej utylitarnym do wszystkiego
              podejsciu WSZYSTKO.
            • Gość: tad Re: najwyraźniej zaksztuciłeś/aś się którymś z ro IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.03, 19:49
              Gość portalu: Fox.ca napisał(a):

              > Gość portalu: uli napisał(a):
              >
              > > Piszę tylko o Iranie z wiedzy, którą przekazały mi osoby w Iranie mieszkaj
              > ące,
              > > iraniści i iranistki (są również profeministyczni).
              >
              > Zatytuluj wiec: ISLAM w IRANIE, wowczas sprawa przybierze inna forme
              > dyskusji.Poza tym wiedza pochodzaca od jednej pani, ktora ........itd nie
              > zawsze jest prawdziwa, ale napewno subiektywna.
              (........)

              Musisz wiedzieć Foxie, że Zula to jedna jedna z nielicznych prawie prawdziwych
              feministek na tym forum. Nieznosi kultury Zachodu. Kojarzy się jej ona
              wyłącznie z "patriarchatem", "opresyjnymi strukturami", "dyskursem
              wykluczającym" itd, itp. Bierz to pod uwagę gdy z nią dyskutujesz i nie
              przejmuj się zbytnio.
            • Gość: lolyta Re: najwyraźniej zaksztuciłeś/aś się którymś z ro IP: *.dialup.mindspring.com 28.04.03, 19:14
              > posag, np równowatrtości 40 000 $- ten posag PRZYNAJMNIEJ W POŁOWIE należy
                             się żonie, gdy małżeństwonie wypali.
              Nie, nie, to nie tak. To w naszej kulturze panna musiala miedc posag albo
              zostawala stara panna. W Islamie to MEZCZYZNA placi "wpisowe". i jak patrze na
              wiele bezsensownie zawartych przez moich znajomych malzenstw, to sobie mysle
              nieraz, ze to bardzo dobry wynalazek jest... gdyby facet musial za zone
              zaplacic tyle, co za dobry samochod albo wiecej, moze by ja bardziej
              szanowal...
              • Gość: lolyta Re: najwyraźniej zaksztuciłeś/aś się którymś z ro IP: *.dialup.mindspring.com 28.04.03, 19:17
                A, zjadlo mi kawalek. "To nie tak" dotyczy nastepujacego cytatu:
                "Czyli potwierdzasz, ze ten feminizm jeszcze sie nie zadomowil, bo wymagane sa
                               posagi."
              • Gość: zula Re: najwyraźniej zaksztuciłeś/aś się którymś z ro IP: diak:* / 10.2.12.* 28.04.03, 20:56
                tak, zgadza się:-) minusem jest, ze muzułmanie zazwyczaj późno się żenią - to
                trochę potrwa, zanim zbiorą tą kasę:-) dlatego często żenią się z kobietami z
                zachodu nieświadomymi tego obowiązku:-) z drugiej strony formuła rozwodowa jest
                bardzo okrutna - 3 x wypowiada się słowa "porzucam cię" i już, pstryk.
                • Gość: lolyta Re: najwyraźniej zaksztuciłeś/aś się którymś z ro IP: *.dialup.mindspring.com 29.04.03, 20:16
                  o, zgadzam sie, nie ma ukladu idealnego. Ale za to muzulmanie maja inne
                  rozwiazania - jedno to czteromiesieczne malzenstwo na probe, ktore zreszta bylo
                  nieraz naduzywane jako przykrywka dla prostytucji, wiec nie wiem, jakie sa losy
                  tego prawa. No i wielozenstwo: ja wiem, tez bym nie chciala zeby moj malzonek
                  przyprowadzil jakas mloda dame do domu. Ale w naszej monogamicznej cywilizacji
                  jednakze malzonkowie czesto lubia sie sprawdzic przy mlodszej kobiecie,
                  niestety nieraz przy tym ta "stara" zostaje sama, ewentualnie z dziecmi na
                  utrzymaniu (i wytlumacz dzieciom, dlaczego tata odszedl do innej mamy i innego
                  dzidziusia), albo malzonek przy niej i dzieciach zostaje, a ona chcac nie chcac
                  znosi fakt, ze on ma inna kobiete na boku... i czasem sobie mysle, ze
                  wielozenstwo nie ma tylko zlych stron z pkt. widzenia kobiet... a znam niejedna
                  zakochana w zonatym facecie dziewczyne ktorej sumienie nie pozwala odebrac ojca
                  dzieciom i gdyby u nas wielozenstwo istnialo, to byloby moze mniej smutnych i
                  samotnych kobiet... Owszem, wierze, ze damy w haremie moga sobie nawzajem zycie
                  zatruc. Ale byle i aktualne zony lub zony i kochanki tez przewaznie najlepszymi
                  przyjaciolkami nie zostaja. A przynajmniej wszystkie dzieci maja ojca. Nie zeby
                  to bylo rozwiazanie idealne - takich nie ma, bo ludzie nie sa idealni - ale
                  mnie sie wydaje bardziej dostosowane do naszego ulomnego charakteru niz
                  monogamia.
                  • Gość: zula Re: najwyraźniej zaksztuciłeś/aś się którymś z ro IP: diak:* / 10.2.12.* 29.04.03, 21:55
                    z poligamią jest tak, ze w prawo koraniczne pisze, że wszystkie żony muszą być
                    RÓWNO traktowane, i jeżeli męża nie stać na te zony (pomyśl, 4 razy te
                    gigantyczne posagi!:) to soriii...oni z resztą odchodzą od tej tradycji, raz ze
                    pod wpływem krytyki zachodniej, dwa, że, jak już wspomniałam, rzadko kogo stać
                    na wiecej niż 1 żonę.

                    jest też małżeństwo muta, nie wiem, czy to to samo, co 4-miesioęcze, ale
                    niewykluczone, które w iranie może być zawarte od 1 godziny do 99 lat:-)
                    rzeczywiście, wiele osób traktuje je jak prostytucję, w iranie kwitnią przy tym
                    usługi ginekologiczne typu: rekonstrukcja błony dziewczej:-) ale nie ma
                    problemu z ewentualnym potomstwem z takiego zwiazku - to jest b. b. rozsadne.
                    • Gość: lolyta Re: najwyraźniej zaksztuciłeś/aś się którymś z ro IP: *.dialup.mindspring.com 01.05.03, 16:16
                      No, oczywiscie, Koran nie zmusza nikogo do trzymania 4 zon, tylko daje taka
                      mozliwosc, jesli kogos stac. A jesli nie, no to jego pech :-(.
                      Tymczasem, niestety, w naszej kulturze bywa nieraz, ze facet organizuje sobie
                      zycie z druga zona, a potem przed sadem sie tlumaczy, ze nie stac go na
                      alimenty dla dzieci z ta pierwsza (bo ma bidny rodzine na utrzymaniu...) Nie
                      mialabym nic przeciwko temu, zeby i u nas byl zwyczaj, ze pan ktory chce miec
                      wiecej zon (i dzieci), obojetne czy naraz czy po kolei (przy czym nawet jesli
                      zony sa po kolei, to dzieci zawsze zostana jego dziecmi), NAJPIERW musial sie
                      wykazac, ze go na to stac.
                      Jesli ktos marzy o 4 samochodach, ale stac go na jeden, no to sorry, musi sie
                      albo dorobic, albo poprzestac na tym jednym. I nikt jakos tego nie
                      kwestionuje...
          • b.u.zz Re: najwyraźniej zaksztuciłeś/aś się którymś z ro 18.03.03, 02:11
            Gość portalu: uli napisał(a):

            > W Iranie są

            > b)60% studentów to studentki, kobiet w rządzie jest wiecej niż w
            jakimkolwiek
            > kaju europejskim

            ha ha ha.

            Cabinet Members of the Government of Islamic Republic of Iran
            Vice Presidents
            (September 1998)

            First vice-president Hassan Habibi
            Vice-president and Head of Iran's Atomic Energy Organization (IAEO)
            Gholamreza Aghazadeh
            Vice-president and Secretary General of the Administrative and Recruiting
            Organization Mohammad Baqerian
            Vice-president and Head of the Physical Education Organization Seyed Mostafa
            Hashemi Taba
            Vice-president in charge of Iran's Environment Protection Organization
            Massoomeh Ebtekar
            Vice-president for Legal and Parliamentary Affairs Hojatoleslam Seyed
            Abdoulvahab Musavi Lari
            Vice-president in Executive Affairs Mohammad Hashami
            Vice-president and Head of Planning and Budget Organization Mohammad Ali
            Najafi
            Advisor to the President Mir -Hussein Mussawi

            moze zle odczytuje imiona, ale tu nawet nie ma jednej czwartej. ale jestem
            gotow przyznac sie do bledu, jesli umiesz udowodnic swoje bzduly.


            > c) w iranie sa świetne reżyserki. w ogóle kino irańskie jest dobre.

            a traktorzystki w cccp to dopiero byly!

            >
            > Piszę tylko o Iranie z wiedzy, którą przekazały mi osoby w Iranie
            mieszkające,
            > iraniści i iranistki (są również profeministyczni).

            a czego cie nauczyli na gender studies? czegos innego, czy tego samego?

            >
            > Zastanow sie dlaczego tle arabow przyjezdza do
            > > Polski na dziewczyny.
            >
            > Przyjeżdża, bo w krajacha rabskich zeby się ożenić trzeba mieć najpierw
            ogromny
            >
            > posag, np równowatrtości 40 000 $- ten posag PRZYNAJMNIEJ W POŁOWIE należy
            się
            > żonie, gdy małżeństwonie wypali.

            to cud, ze tam w ogole ktos bierze slub. 40 tys. baksow to kupa kasy.

            > Europejki nic o tym prawie dotyczącym ozenku nie wiedzą, są po prostu
            tańsze.

            mimo feminizmu? boj sie Boga!

            >
            > > Idz lepiej do pierwszego lepszego kosciola KK i pomodl sie za grzechy
            > proznosci
            > > Nie lekajcie sie powiedzial JP II.
            >
            > Nie skomentuję tych arogancji

            no tak, ten jp2 to dopiero jest arogant!

            pozdrawiam
            b.
    • Gość: kilroy Re: feminizm a islam IP: *.ci.uw.edu.pl 20.03.03, 02:59
      rob_i napisał:

      > Czytalem gdzies wyznania pewnej Kanadyjki, ktora stwierdzila, ze odnalazla
      > recepte na seksizm.
      >
      > Zostala muzulmanka i nosi na glowie chuste - w ten sposob przestaly ja
      > dotykac wyzywajace spojrzenia mezczyzn.
      >
      > Byc moze dlatego tak wiele Francuzek, czy Belgijek przechodzi na islam?

      Przepraszam, ale nie rozumiem !
      Czy żeby nosić chustkę na głowie trzeba wyznawać islam ???
      • Gość: tad Zula ma rację. IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.03, 20:00
        Przyznaję, żem patrzył sceptycznie na pochwałę Iranu wygłoszoną przez Zulę,
        musze jednak zmienić zdanie. Zula ma rację - napływające z tego egzotycznego
        kraju wieści zdają się potwierdzać jej opinię, że jest to miejsce przyjazne
        kobietom i sztuce filmowej. Oto, jak podano dziś w programie III PR, pewna
        znana irańska aktorka, która podczas wręczania nagrody publicznie uscisnęła
        rękę i pocałowała wręczającego, skazana została tylko na 74 baty, co więcej,
        ponieważ wyraziła skruchę i przeprosiła za zgorszenie na jakie naraziła
        publiczność, wykonanie kary zawieszono, tak więc, jeśli przestanie się
        prowadzić niemoralnie, ma szansę na uniknięcie batożenia. Czy ktoś jeszcze ma
        wątpliwości, że Iran jest takim jakim widzi go Zula?
        • Gość: EWOK Re: Zula ma rację. IP: *.acn.waw.pl 24.04.03, 20:18
          Było odwrotnie. Ona wręczała, a młodzieniec był reżyserem filmowym, uczniem
          jej zmarłego męża. Tłumaczyła, że pocałunek był w zasadzie macierzyński.
          Dobrze, że w Iranie nie wolno mieć anten satelitarnych, bo jakby tak naród
          obejrzał jak A. Brody odbierał swojego Oscara to trzeba by było wszystkich
          profilaktycznie wybatożyć.
          • Gość: tad Re: Zula ma rację. IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.03, 22:00
            Gość portalu: EWOK napisał(a):

            > Było odwrotnie. Ona wręczała, a młodzieniec był reżyserem filmowym, uczniem
            > jej zmarłego męża. Tłumaczyła, że pocałunek był w zasadzie macierzyński.

            Tak czy owak postąpiono bardzo liberalnie. Tylko 74 baty i to w zawieszeniu.
            Zula miała rację chwaląc Iran.


            • Gość: zula Re: Zula ma rację. IP: diak:* / 10.2.12.* 25.04.03, 08:54
              Co prócz tych batów wiesz o kinematografii irańskiej?
              • Gość: tad Re: Zula ma rację. IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 15:49
                Gość portalu: zula napisał(a):

                > Co prócz tych batów wiesz o kinematografii irańskiej?

                Zulko! Wolę mieć nędzną kinematografię i żyć w karju, w którym nie batozy się
                ludzi za takie wykroczenia, niż mieć świetną kimanetografię, i żyć w Iranie.
                kino to najważniejsza ze sztuk mawiał Lenin, ale ja mam to .....
                • Gość: zula Re: Zula ma rację. IP: diak:* / 10.2.12.* 25.04.03, 23:35
                  no to zdecyduj się:
                  - czy nietcheańskie cytaty o chodzeniu do niewiasty z batem na niezłe filmy?
                  - czy jednak chodzenie bez bata ale na kiepskie filmy (na dodatek obrażające
                  ciebie-samca i twoją partnerkę-prawdziwą kobietę)?

                  zastanówmy się nad tymi dwoma rodzajami pozbawienia wolnosci: w iranie zdolne
                  kobiety i zdolni mężczyźni kręcą filmy, ale nie mogą publicznie się całować. W
                  polsce możemy całować się do woli, możemy nawet tarzać się po ziemi, pluc na
                  siebie itp, ale filmy kręci kilku ex-artstów, dziś chałturników (to smutny
                  termin) + kilku gosci, którzy widzą sukces w jakichs tanich imitacjach, w
                  których przedstawiają wizję świata, w którą sami nie wierzą - nikt, prócz paru
                  dziennikarzy i krytyków, nie chodzi na polskie filmy. i to nie dlatego, ze są
                  za ambitne. są po prostu kiepskie. Wyjątkiem są debiuty pokazywane co jakiś
                  czas w kocham kino i na różnych festiwalach, i moze jeszcze dzień świra. Na
                  kraj, w którym kręci się około dwudziestu paru filmów rocznie jest to żenujące.
                  Nawet kino offowe jest do dupy, chociaż przecież mamy tyle wolności. Dlaczego
                  nie stać nas na dobre kino? Czyżbyśmy byli skisłookim krajem? A dlaczego iran
                  stać na dobre kino (nagrody na miedzynarodowych festiwalach)?

                  PS. aktorka dostała te baty w zawieszeniu
                  • Gość: tad Re: Zula ma rację. IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 23:53
                    Gość portalu: zula napisał(a):

                    > no to zdecyduj się:
                    > - czy nietcheańskie cytaty o chodzeniu do niewiasty z batem na niezłe filmy?

                    Nietzsche był mocny w gębie (a do tego na koniec zwariował), a aktorkę skazano
                    naprawdę.

                    > - czy jednak chodzenie bez bata ale na kiepskie filmy (na dodatek obrażające
                    > ciebie-samca i twoją partnerkę-prawdziwą kobietę)?

                    Jako żywo jeszcze mnie żaden film nie obraził, ani jako samca, ani jako Polaka
                    itd, (co nie znaczy, ze uważam, iż film nie może obrażać, czy tez że nie może
                    być szkodliwy), za to niejeden porządnie wynudził. Mogę wyobrazić sobie
                    sytuację, że potępiłbym jakiś film, ale "na zimno", a nie z powodu obrazy.


                    > zastanówmy się nad tymi dwoma rodzajami pozbawienia wolnosci: w iranie zdolne
                    > kobiety i zdolni mężczyźni kręcą filmy, ale nie mogą publicznie się całować.
                    W
                    > polsce możemy całować się do woli, możemy nawet tarzać się po ziemi, pluc na
                    > siebie itp, ale filmy kręci kilku ex-artstów, dziś chałturników (to smutny
                    > termin) + kilku gosci, którzy widzą sukces w jakichs tanich imitacjach,

                    Jeśli chodzi o mnie - wybieram ten pierwszy rodzaj wolności, podobnie jak
                    wybrałbym II RP z jej romansami z wytwórni "Sfinks", a nie Związek Sowiecki z
                    Eisenstainem.

                    > Nawet kino offowe jest do dupy, chociaż przecież mamy tyle wolności. Dlaczego
                    > nie stać nas na dobre kino? Czyżbyśmy byli skisłookim krajem? A dlaczego iran
                    > stać na dobre kino (nagrody na miedzynarodowych festiwalach)?

                    A czyja to wina, że mamy taką sytuację? Otóż, grają tu rolę: po pierwsze brak
                    pieniędzy, po drugie brak talentu (scenarzystów raczej niż reżyserów).



                    > PS. aktorka dostała te baty w zawieszeniu

                    Przecież wyraźnie to zaznaczyłem, i podkreśliłem ten liberalizm.
                    • Gość: zula Re: Zula ma rację. IP: diak:* / 10.2.12.* 28.04.03, 21:10
                      Nie wiem Tad, może masz i rację z tą kinematografią, że lepszy wolny kraj, niz
                      zdeolni artyści. Smutny jest fakt, że do robienia kina nie potrzeba tak wielu
                      pieniedzy, a filmy typu Pan Tadeusz itd. dofinansowywane z Komitetu
                      Kinematografii (wtedy jeszcze istniał) i APF pożerają kupę kasy, która mogłaby
                      iść na coś innego, że tak powiem, świeższego. Ze scenariuszem jest tak: jesli
                      jest kiepski nie wyjdzie z niego nic, jeśli jest dobry - jest SZANSA, że się go
                      nie spartoli. Najważniejszy jest pomysł. Pytanie, czy w Polsce 2003 są ciekawe
                      pomysły? Czy wszystko zależy od szkół filmowych? moim zdaniem nie, ale dużo.
                      myślę, że z warsztatem nie mamy problemów, polscy operatorzy są znani i
                      doceniani na całym świecie. Gorzej z koncepcją. Może dramatyzuję...
                      w finlandii są np. świetne szkoły filmowe, z super sprzętem, ateliers, maja do
                      dyspozycji setki kilometrów taśmy, choć tam produkuje się zdajsie mniej filmów
                      niż w polsce. nie ma takiej presji sukcesu, powagi bycia reżyserem...
                      Ale polskie media z jakiegoś powodu zdajsie lubią taką zastaną atmosferę,
                      podstarzałe teleturnieje, sztuczną sztuczność. Dlaczego?

                      PS> Nietzchego znam z zajęć z filozofii, czytałam fragmenty jako rzecze
                      zaratustra. problem tej sprzecznej postawy nietzchego wobec niewiast,
                      tłumaczony jest (tradycyjnie?) winą matki.
                      • b.u.zz Re: Zula ma rację? 30.04.03, 06:50
                        robert frost porownal pisanie wierszy bez rymow do grania w tenisa bez
                        siatki. baranczak odniosl to takze do tlumaczen. po prostu: tam gdzie nie ma
                        wymagan, tam nie ma wysilku. jakie wymagania stawia polskiemu filmowi polski
                        widz? zadnych, na wszystko pojdzie. ostatnim wymagajacym mecenasem nad wisla
                        byla cenzura.
                        nie wydaje mi sie jednak, aby autorytaryzm byl lepszym ustrojem niz demokracja
                        i wolnosc. dziwi mnie takze wahanie, z jakim zula przyznaje, ze moze wolnosc i
                        zle kino sa lepsze od zamordyzmu ze swietnym kinem. szczerze tego nie
                        rozumiem, gdyz femizim ma usta pelne wolnosci.
                        pozdrawiam
                        b.
                        • Gość: barbinator Re: Zula ma rację? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 08:32
                          b.u.zz napisał:

                          dziwi mnie takze wahanie, z jakim zula przyznaje, ze moze wolnosc i
                          > zle kino sa lepsze od zamordyzmu ze swietnym kinem. szczerze tego nie
                          > rozumiem, gdyz femizim ma usta pelne wolnosci.
                          > pozdrawiam
                          > b.

                          Chyba po prostu mylisz Zulę z (upostaciowanym) feminizmem. Fakt, ze ktos jest
                          feministką nie oznacza, że wszystkie jego poglądy, a tym bardziej rozterki i
                          wątpliwości, bedą wpasowane w jeden "feministyczny" schemat. Wszyscy jesteśmy
                          ludźmi przede wszystkim, potem fachowcami w swoim zawodzie a dopiero potem
                          (ewentualnie) feministami lub antyfeministami. Mniej ideologii, pliiis...
                          Pozdr. B.
                          • b.u.zz Re: Zula ma rację? 30.04.03, 09:36
                            naprawde, mniej ideologii to juz sie nie da, bo tu jej w ogole nie bylo. poza
                            tym, co zlego w odniesieniu sie w tak marginalny sposob do feminizmu na forum
                            feminizm w stosunku do osoby chlubiacej sie gender studies? i po trzecie, nadal
                            mnie dziwi ww. podejscie.
                            pozdrawiam
                            b.
                          • Gość: zula Re: Zula ma rację? IP: diak:* / 10.2.12.* 30.04.03, 10:07
                            pragnę dodać, że wcale nie wolę totalitaryzmów z dobrym kinem. zastanawiam się,
                            dlaczego tak po prostu się dzieje, że w polsce "duze" filmy robi grupka
                            kolesiów, którzy juz dawno się spalili. i myślę sobie, ze może faktycznie to
                            trochę wina uczelini. wiem, bo sama w tym roku kończę 'pewną filmówkę'.

                            swoja droga jest coś w pokoleniu reżyserów pochodzących z rajów bloku
                            komunistycznego: forman, jarmush, wenders, nie wspominając już o polakach
                            (kiedyś...)
                            • Gość: zula rozwazan cd IP: diak:* / 10.2.12.* 30.04.03, 11:39
                              może potrzebni są jacyś "oni", zeby "warto" było kręcić dobre filmy?
                              swoja drogą z czego wynika trend polaków do małpowania wszystkiego, co
                              zachodnie? czy jestesmy gęsiami? a może osatnie wieki osierociły nasze poczucie
                              dumy nardowej (jak ktos powiedział, polacy są dumni ze swoich porażek), i
                              teraz, kiedy wreszcie mamy rozwiazne rece (choć to biedne ręce), prócz kilku
                              zrywów rozliczajacych się z minionymi latami (choćby Bugajski, Kutz, Holland,
                              itd, świetne kino swoją drogą) nie wiemy jeszcze, co chcemy powiedzieć? okres
                              przejściowy? bo uważam, ze kino offowe nie spełnia swojej roli.

                              Nawt Kieslowski, jak zauważa Elzebita Ostrowska, musiał wyprowadzic swoje
                              bohaterki za granicę, by tam zaznały spokoju, równowagi duchowej ("Niebieski"
                              kontynuacją "Bez końca" - dopiero w Niebieskim kobieta przezwycięża melancholię
                              po utracie męża, czy "podwójne zycie Weroniki" - polska Weronika zostaje
                              usmiercona, podczas gdy francuska Veronique pozostaje przy zyciu)

                              Co jest takiego w Polsce, co tak bardzo nas umartwia???

                              Czeskie kino znakomicie poradziło sobie z okresem przejsciowym, dalej swietnie
                              sobie radzi, nie utraciło tożamosci, choć przeciez byli bardziej doświadczeni
                              przez komunizm...przykładem sa chocby 2 filmy: polski, Trelińskiego: egoiści,
                              który bardzo mnie zniesmaczył, i czeski, D. Odricka "samotni" - zauważcie ze
                              oba te filmy traktujace o pokoleniu wchodzacym w dorosłość. jaki jest kaliber
                              problemów polaków, a jaki czechów. zupełny kosmos!
                              • Gość: tad Re: rozwazan cd IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 17:20
                                Gość portalu: zula napisał(a):

                                > może potrzebni są jacyś "oni", zeby "warto" było kręcić dobre filmy?
                                > swoja drogą z czego wynika trend polaków do małpowania wszystkiego, co
                                > zachodnie? czy jestesmy gęsiami? a może osatnie wieki osierociły nasze
                                poczucie
                                >
                                > dumy nardowej (jak ktos powiedział, polacy są dumni ze swoich porażek), i
                                > teraz, kiedy wreszcie mamy rozwiazne rece (choć to biedne ręce), prócz kilku
                                > zrywów rozliczajacych się z minionymi latami (choćby Bugajski, Kutz, Holland,
                                > itd, świetne kino swoją drogą) nie wiemy jeszcze, co chcemy powiedzieć? okres
                                > przejściowy? bo uważam, ze kino offowe nie spełnia swojej roli.


                                Polscy filmowcy najzwyczajniej w świecie nie potrafią opowiadać historii.
                                Kto pisze scenariusze dla filmów offowych? Mogę jedynie zgadywać, ale robi się
                                to zapewne metodą "zrób to sam" (czyli pisze reżyser z kumplem), i pod
                                hasłem: "teraz k... stworzę arcydzieło", albo "teraz im k... wygarnę".
                                Wierzą święcie, że jesli on widzą tą historię jako spójną, to wszyscy ją jako
                                taką zobaczą na ekranie, i będą wiedzieć "co autor chciał przez to powiedzieć".
                                Jest to wielkie złudzenie. Cierpią przy tym na "wszystkoizm", i chcą koniecznie
                                uraczyć widzów swoimi poglądami na wszystko. Zazwyczaj są to zresztą wariacje
                                na temat tego, że świat jest paskudny, a ludzie to świnie (by nie szukać
                                daleko, na forum kultura jakaś osóbka wpadła na pomysł zbiorowego pisania
                                książki. Wymyśliła, że akcja zaczyna się tak: rodzina patologiczna, matka z
                                przerzutami raka, główna bohaterka (córka) pije i "się puszcza" z byle kim).
                                Przykład takiej "twórczości" mam pod ręką. Bodajże w 2 dniu świąt, w "Polsacie
                                2" pokazano film "Parandroid" (czy tak jakoś). Żałosna hała!
                                • Gość: zula Re: rozwazan cd IP: diak:* / 10.2.12.* 30.04.03, 18:28
                                  Tadzie, teraz padną historyczne słowa, zgadzam się z Tobą w powyższym. Ale skąd
                                  ten pociag to smętności? jesteśmy narodem marud? bo jak rozglądam się wokół
                                  siebie, to wydaje mi się, ze nie. janion uważa, że romantyzm był tym prądem,
                                  który wywarł na polaków tak ogromny wpływ, ze do tej pory czujemy w swoich
                                  sercach obowiązek bycia Winkelridem narodów, może malutki, ale jednak. jednym
                                  słowem: bufonujemy się, co widać szczególnie wyraźnie w kompleksach
                                  kinematografii. może naprawdę nie mamy nic do zaoferowania?
                                  • Gość: tad Re: rozwazan cd IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 19:59
                                    Gość portalu: zula napisał(a):

                                    > Tadzie, teraz padną historyczne słowa, zgadzam się z Tobą w powyższym. Ale
                                    skąd
                                    >
                                    > ten pociag to smętności? jesteśmy narodem marud? bo jak rozglądam się wokół
                                    > siebie, to wydaje mi się, ze nie. janion uważa, że romantyzm był tym prądem,
                                    > który wywarł na polaków tak ogromny wpływ, ze do tej pory czujemy w swoich
                                    > sercach obowiązek bycia Winkelridem narodów, może malutki, ale jednak. jednym
                                    > słowem: bufonujemy się, co widać szczególnie wyraźnie w kompleksach
                                    > kinematografii. może naprawdę nie mamy nic do zaoferowania?


                                    Pociąg do smętności jako wynik romantyzmu? Wierzysz, że ci, co robią kino zwane
                                    ambitnym są pod wpływem Mickiewicza, Słowackiego itd? Może i są, ale w nieco
                                    dziwny sposób, za który największą winę ponoszą teoretycy w rodzaju Marii
                                    Janion. Otóż, student dowiaduje się na studiach, że istnieje stwór
                                    zwany "polskim paradygmatem" (czy coś w tym stylu), wywodzący się od
                                    romantyków, będący czymś w rodzaju matrycy kształtującej smętną duszę Polaka.
                                    Dla studenta jest to pewnym zaskoczeniem, bo raczej na własne oczy owego
                                    zjawiska nie widział, no ale skoro mówi to taki autorytet.... Student taki -
                                    jesli przyjmie istnienie owego stwora do wiadomości - uważa odtąd za swój
                                    święty obowiązek uderzyć w ów paradygmat, tak mocno, jak tylko się da, i
                                    zazwyczaj trafia w pustkę, bo zapotrzebowanie na dzieła polemizujące
                                    z "paradygmatem" jest mniej więcje wprost proporcjonalne do zapotrzebowania na
                                    dzieła odpowiadające owemu paradygmatowi, czyli raczej marne ( ile znasz osób,
                                    które znajdują się pod silnym wpływem wpływem tego "paradygmatu"?) Rozumiem, że
                                    literaturoznawcy (Janion np) są przekonani o potędze literatury, ale mocno tu
                                    przesadzają. Tworzą wirtualne (w znacznym stopniu) byty, z którymi ich
                                    uczniowie toczą wirtualne wojny. To nie Polacy są smętni przez romantyków, to
                                    niektórzy twórcy są smętni przez teoretyków, którzy głoszą, że Polacy są smętni
                                    z powodu romantyków. Nie daję głowy za te rozważania. O filmie wiesz więcej niż
                                    ja. Właściwie ekstrapoluję na kino to co mam do powiedzenia o literaturze (a i
                                    tę znam raczej z omówień, bo - powiem szczerze - szkoda mi czasu na
                                    czytanie "młodej polskiej literatury"). Co do filmu - jeśli "siedzisz" w tym
                                    środowisku zapytaj o to, dlaczego jest jak jest.

                                    • Gość: zula Re: rozwazan cd IP: diak:* / 10.2.12.* 02.05.03, 15:23
                                      > Pociąg do smętności jako wynik romantyzmu? Wierzysz, że ci, co robią kino
                                      zwane ambitnym są pod wpływem Mickiewicza, Słowackiego itd?

                                      tak - odnośniki do tradycji chocby w dniu swira - świetna krytyka. całe kino
                                      pasikowskiego oscyluje wokół mitu twardzila/wrażliwca (Psy). możemy zastanaiwać
                                      się nad świadomą grą konwencjami tego pana, np. jego mizognizmem, ale
                                      podejrzewam, ze mało który widz "kuma", nie musi przecież, ale jest jeszcze coś
                                      takiego jak intuicyjna widownia, która smieje się w głos przy kolejnej kalumni
                                      w stronę kolejnej idiotki w kolejnym filmie pasikowskiego, i to jest
                                      pocieszające. tzn że widownia jest mądrzejsza od twórców.

                                      smutny jest fakt, ze nic nie wchodzi w tę lukę, bo skoro kino staje się
                                      obiektem drwin, a twórców nie stać na autoironię, to mozemy mówić tutaj o braku
                                      kontaktu owych twórców z rzeczywistością, którą usiłują nieudolnie, no właśnie
                                      co: zdiagnozować, udramatyzować, wskazać kierunki przemian? nie wiem co.


                                      > Otóż, student dowiaduje się na studiach, że istnieje stwór
                                      > zwany "polskim paradygmatem" (czy coś w tym stylu), wywodzący się od
                                      > romantyków, będący czymś w rodzaju matrycy kształtującej smętną duszę Polaka.

                                      nie dowiadujemy się tego na studiach, dowiadujemy się tego o wiele wiele
                                      wczesniej (umęczona matka, smętny ojciec, łopatologiczni, pełni groteskowego
                                      patosu nauczyciele itd- to może zostać opisane i nazwane, ale wcale nie musi
                                      tak się stać - to zjawisko jest esencją naszych tozsamości - nie wypada nam się
                                      nawet chwalić: na pytanie "co u ciebie" odpowiadamy "stara bida". Właśnie
                                      poprzez UŚWIADOMIENIE SOBIE owego paradygmatu możemy skutecznie go zmieniać.
                                      Jedynie przez diagnozę i upowszechnienie wiedzy na temat własnych słabostek
                                      daje CIEŃ SZANSY na poprawę sytuacji. Bo moze ten paradygmat tak bardzo nam się
                                      podoba, że nigdy z niego nie zrezygnujemy? Moim zdaniem polski rap i ich troje
                                      dokładnie wpisują się w poetykę taniego, polskiego, pararomantycznego szajsu.
                                      właśnie to przerysowanie, brak znajomosci chocby tekstów janion, za to
                                      doskonała znajomosć kontekstów obiegowej kultury polskiej, a z drugiej strony
                                      zapotrzebowanie na nią (szerokie kręgi odbiorców) wyjawiaja, co jest atrakcyjne
                                      nawet na rynku showbusinessu. nawet kibole epatują tragizmem, ta walka klubów,
                                      te szaty "rodowe", "godła", daty powstania...

                                      ba, teraz sama watpię, że da się to wyplenić.

                                      > Dla studenta jest to pewnym zaskoczeniem, bo raczej na własne oczy owego
                                      > zjawiska nie widział, no ale skoro mówi to taki autorytet....Student taki -
                                      > jesli przyjmie istnienie owego stwora do wiadomości - uważa odtąd za swój
                                      > święty obowiązek uderzyć w ów paradygmat, tak mocno, jak tylko się da

                                      teraz polska kinematografia stara się być chyba nowoczesna, tylko wychodzi tak
                                      od młota. niezalezni twórcy nie maja pojęcia o tych rzeczach, a sami też
                                      wpisują się w ta cmentarną poetykę:-)

                                      > literaturoznawcy (Janion np) są przekonani o potędze literatury, ale mocno tu
                                      > przesadzają.

                                      literaturoznawcy poruszaja się w kręgu lieraturoznawców, i podejrzewam, że
                                      opinia forumowiczów GW na ich temat niewiele ich obchodzi. podobnie jest z
                                      kazdą niszą. reżyserów np. nie obchodzi literaturoznawstwo, ba, na jedych
                                      zajęciach pewien znany rezyser powiedział do znajomych, którzy studiowali
                                      filmoznawstwo, że te studia sa w ogóle do niczego niepotrzebne, po co w ogóle
                                      istnieje filmoznawstwo? potem najezdzał na kolezanke- teatrolożkę, ze te studia
                                      też niepowinny istnieć. w kwestii kina i teatru nie potrzebna jest przecież
                                      żadna świadoma krytyka. cóż, jego prawo do krytyki (sic!)
                                      • Gość: EWOK Re: rozwazan cd IP: *.acn.waw.pl 02.05.03, 17:27
                                        To będzie straszne uproszczenie, ale trudno, ja tak to widzę - "pawiem narodów
                                        byłaś i papugą", jak mówił wieszcz. I ja to odnoszę do polskiej kinematografii.
    • malenka7 Re: feminizm a islam 17.08.03, 20:33
      rob_i napisał:

      > Czytalem gdzies wyznania pewnej Kanadyjki, ktora stwierdzila, ze odnalazla
      > recepte na seksizm.
      >
      > Zostala muzulmanka i nosi na glowie chuste - w ten sposob przestaly ja
      > dotykac wyzywajace spojrzenia mezczyzn.
      >
      > Byc moze dlatego tak wiele Francuzek, czy Belgijek przechodzi na islam?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka