Dodaj do ulubionych

katolicyzm vs feminizm w Polsce

01.10.06, 11:55
Nie mieszkam w kraju od 24 lat(mam oczywiscie kontakty z PL).W czasie
ostatniej wizyty (2005)zaobserwowalam u wielu kobiet(w rodzinie) postawy
uleglosci wobec patriarchatu.Nie wszystkie te osoby byly katoliczkami ale
zastanowilo mnie jaki wplyw ma fanatyczny katolicyzm na tzw "gender issues"?

Zauwazylam ze kobiety w Polsce generalnie zaakceptowaly sie jako podwladne
facetow.To jest bardzo przestarzala postawa, mam nadzieje ze poprzez te
obecne migracje (szczegolnie do UK)polskie kobiety zetkna sie z bardziej
asertywnymi role models (niz ich matki i babcie)i naucza sie jak sie cenic.
Obserwuj wątek
    • koreczek77 Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 12:19
      "Patriarchat"
      "Przestarzała postawa"
      "Fanatyczny katolicyzm"

      hehehehe, ale slogany ;)

      Po pierwsze - nie ma w Polsce patriarchatu, lecz demokracja ze wszystkimi
      prawami wyborczymi kobiet.

      Po drugie - fanatyczny to jest Islam, nie katolicyzm. Gdyby był fanatyczny, to
      już by cię za ten post ścigali jak Rushdiego.

      Po trzecie - co to znaczy "przestarzały"???
      Przestarzały może być krój kiecki. Postawy "ciemnogrodzkie" są po prostu
      bardziej korzystne dla ludzi od politpoprawniackich, czyli nie "przestarzałe",
      lecz rozsądne.
      • swieta_turecka Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 13:00
        koreczek77 napisał:

        > "Patriarchat"
        > "Przestarzała postawa"
        > "Fanatyczny katolicyzm"
        >
        > hehehehe, ale slogany ;) Ciesze sie ze sie cieszysz,fajnie kogos rozsmieszyc !
        >
        > Po pierwsze - nie ma w Polsce patriarchatu, lecz demokracja ze wszystkimi
        > prawami wyborczymi kobiet.- ten "patriarchat" zapozyczylam z innego postu, ja
        po polski to ni bardzo dobre mowie
        >
        > Po drugie - fanatyczny to jest Islam, nie katolicyzm. Gdyby był fanatyczny,
        to
        > już by cię za ten post ścigali jak Rushdiego.-A RM to nie fanatycy ?
        >
        >
        Po trzecie - co to znaczy "przestarzały"???
        > Przestarzały może być krój kiecki. Postawy "ciemnogrodzkie" są po prostu
        > bardziej korzystne dla ludzi od politpoprawniackich, czyli
        nie "przestarzałe",
        > lecz rozsądne. - dzieki za lekcje polskiego ! Znowu, brakuje mi slow !
        (Tobie ,jak widze nigdy!)Ale w sumie fajnie tak sie uczyc slangu kraju
        rodzinnego.Jak wyjezdzalam to moj polski byl polskim "literackim", bo duzo
        czytalam np klasyki takie jak Sienkiewicz, Brandys, Musierowicz,Nienacki.I
        bylam tez grzeczna, ulozona dziewczynka z dobrego domu.Wiesz, wspaniale to
        slowo "ciemnogrodzki" - niesamwicie ekspresywne.A i "politpoprawniackie" mi sie
        podoba.Fajniejsze od "political correctness" bo krotsze.Zawsze sadzilam ze ang
        to taki jezyk cudownych skrotow( myslowych)a tu sie okazuje ze jezyk neopolski
        mu dorownuje.

        W zadnym razie nie mam politpoprawniackich leanings (tendencji),tylko to ten
        moj niedojrzaly polski daje takie wrazenie !Ale czytam obecnie takie klasyki
        jak Monika Szwaja i Wprost i zapewne mi sie niezadlugo poprawi.
        • koreczek77 Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 13:13
          > ten "patriarchat" zapozyczylam z innego postu
          > , ja po polski to ni bardzo dobre mowie


          Ale do czego służyć cudzysłów, to twoja chyba wiedzieć? :)

          > A RM to nie fanatycy ?

          Sprawni biznesmeni, oferujący produkt bardzo odpowiadający ich grupie docelowej.

          Co do "ciemnogrodztwa" - tyle razy politpoprawniacy wytykali mi postawy rodem z
          Ciemnogrodu, że zaczynam to określenie uważać za komplement i włączyłem do
          swego słownictwa.
          Samo "politpoprawniactwo" jeszcze jest zbyt długie. Próbowałem już
          skrócić "polityczną poprawność" do skrótu "polip", ale nie przyjęło się.
          A szkoda - ładne, krótkie i prawidłowo się kojarzy - z niesympatyczną,
          przeszkadzającą naroślą na zdrowej tkance ;)
          • swieta_turecka Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 13:59
            koreczek77 napisał:

            > > ten "patriarchat" zapozyczylam z innego postu
            > > , ja po polski to ni bardzo dobre mowie
            >
            >
            > Ale do czego służyć cudzysłów, to twoja chyba wiedzieć? :)

            Ales ty smieszny i taki inteligientny tez
            >
            > > A RM to nie fanatycy ?
            >
            > Sprawni biznesmeni, oferujący produkt bardzo odpowiadający ich grupie
            docelowej
            > .Chociaz ktos w Polsce sprawnie sie czyms zajmuje...Ciesze sie.
            >
            > Co do "ciemnogrodztwa" - tyle razy politpoprawniacy wytykali mi postawy rodem
            z
            >
            > Ciemnogrodu, że zaczynam to określenie uważać za komplement i włączyłem do
            > swego słownictwa.
            jak bede w Polsce nastepnym razem to tez sprobuje, chyba mnie nie pobija !

            > Samo "politpoprawniactwo" jeszcze jest zbyt długie. Próbowałem już
            > skrócić "polityczną poprawność" do skrótu "polip", ale nie przyjęło się.
            > A szkoda - ładne, krótkie i prawidłowo się kojarzy - z niesympatyczną,
            > przeszkadzającą naroślą na zdrowej tkance ;)
            Wiesz co ? Masz fajne poczucie humoru, moze zacznij pisac ksiazki ?
            Ja juz tera musze isc, niedziela i trzeba zajac sie dziecmi.Jestem niepolipowa
            feministka ale dzieci mam male wiec...DZisiaj juz od 5 rano zajmuje sie
            wylacznie soba - najpierw 62 km na rowerze w plenerze a potem kilka godzinek na
            komputerze- o Boze !(multidenominational) jak to sie wszystko paskudnie
            zrymowalo ! Naprawde nie chcialam, mam chyba taki jakis talent przypadkowy.

          • johnny-kalesony Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 14:05
            Ja nigdy nie mogłem zrozumieć, z jakich to powodów nasi rodzimi polit-popowcy
            tak się od Radyja odcinają ... Wszak radykalizm radyjowy i polit-popowy
            identyczną ma siłę, choć odmienny wektor. Choć nie zawsze - przeciwko reklamom
            bielizny koleżankowej Meg Środa ramię w ramię z babcią mo'hairową protestowały ...

            Natomiast kwestia inteligencji międzynarodówki polit-popowców to już zupełnie
            inna sprawa. Nie będę sobie strzępić palców, tylko odeślę do wypowiedzi Oriany
            Fallaci.


            POzdrawiam
            Keep Rockin'
    • nienawidzeanglosasow Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 12:31
      fanatyczny katolicyzm typu RM pograza Polske w sredniowieczu ! Nie jestem fanem
      angielskiej ksenofobii ale lubie te ich antykatolickosc.Przynajmniej ich
      kobiety robia se co chco bo nie musza sluchac sie baranow beczacych bredniez
      spod oltarzy.
      • koreczek77 Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 12:45
        > ale lubie te ich antykatolickosc

        No proszę, to pewnie jeszcze bardziej lubisz tych śniadych panów w turbanach na
        głowach, którzy nie tak dawno palili kukły papieża.
        Fajnych masz idoli, hehehehehe
        • nienawidzeanglosasow Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 13:08
          coz za dziwne wnioski wysnuwasz koreczku ! Na pewno nie.Wierze w umiarkowanie.A
          katolicyzmu w Polsce raczej nie mozna okreslic tym mianem.Nie czepiaj sie tak
          slowek, co ?
          • koreczek77 Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 13:16
            > katolicyzmu w Polsce raczej nie mozna okreslic tym mianem

            A to czemu?
            Ja tam katolikiem nie jestem, a katolicyzm innych w niczym mi nie przeszkadza.
            Wręcz przeciwnie, jest zjawiskiem korzystnym.
            Wystarczy, by choc jeden kandydat na mordercę odstąpił od zamiaru popełnienia
            morderstwa pod wpływem kościelnego kazania, by uznać dobrodziejstwo tej wiary.

            Jak mówi Talmud - kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat.
            • nienawidzeanglosasow Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 13:38
              Dobra, wygrales ! Nie mieszkam w Polsce wiec sie nie orientuje ,tylko tyle co z
              gazet.Ale na pewno jest mniej umiarkowany (i bardziej fanatyczny) niz w wielu
              innych krajach.Ale "point taken" ze wplywa korzystnie na "maluczkich".
              • koreczek77 Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 13:54
                > Ale na pewno jest mniej umiarkowany (i bardziej fanatyczny) niz w wielu
                > innych krajach.

                Jest po prostu bardziej tradycyjny.
                A że w tradycyjnej formie świetnie funkcjonuje od 2 tysięcy lat, to ci, którzy
                go zmieniają w innych krajach postępują nierozsądnie.
                Nie zmienia się czegoś, co się doskonale sprawdziło na rzecz wysoce ryzykownej
                niepewności.
              • johnny-kalesony Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 14:10
                Dajże spokój ... katolicyzm jest co najmniej frapujący - jeżeli nie przyjemny ...

                www.sexytightskirts.com/galleryspro/bianca/bianca-latex-07.jpg

                Pozdrawiam
                Keep Rockin'
    • illiterate Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 12:49
      Fanatyczny, jak piszesz, katolicyzm to skansen. Skazany na wymarcie. 'Moherowe
      berety' sa obiektem mniej lub bardziej agresywnych zartow. Mialam mozliwosc
      obserowawania procesji Beretow w Toruniu (stolicy moherowego katolicyzmu).
      Torunianie przygladali sie spiewajacym babciom z wyrazem poblazliwego
      zazenowania. Srednia wieku w pochodzie tak na oko to bylo ok. 70 lat.

      Mysle, ze problem nie tkwi w wierze, ktora - jesli nie za tego papieza, to za
      nastepnego - zostanie zreformowana, bo inaczej zwyczajnie umrze, ale sile
      systemu, ktory broni swojej rownowagi (krzywdzac kobiety i mezczyzn). Ludzie
      boja sie zmian. Mysle, ze oswiecone reformy katolicyzmu (np. dopuszczenie
      kaplanstwa kobiet albo zniesienie celibatu ksiezy) przyczynia sie do zmian w
      mentalnosci lepiej, niz pielgrzymki do 'raju asertywnych role models' (tu lekka
      ironia, bo znam ten kraj dosc dobrze) - UK.
      • swieta_turecka Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 13:25
        illiterate napisała:

        > Fanatyczny, jak piszesz, katolicyzm to skansen. Skazany na
        wymarcie. 'Moherowe
        > berety' sa obiektem mniej lub bardziej agresywnych zartow. Mialam mozliwosc
        > obserowawania procesji Beretow w Toruniu (stolicy moherowego katolicyzmu).
        > Torunianie przygladali sie spiewajacym babciom z wyrazem poblazliwego
        > zazenowania. Srednia wieku w pochodzie tak na oko to bylo ok. 70 lat.

        Przepraszam za niewiedze i dziekuje za te informacje.Niewiedza wynika z tego
        ze mnie tam nie ma (w Polsce).

        >
        > Mysle, ze problem nie tkwi w wierze, ktora - jesli nie za tego papieza, to za
        > nastepnego - zostanie zreformowana, bo inaczej zwyczajnie umrze, ale sile
        > systemu, ktory broni swojej rownowagi (krzywdzac kobiety i mezczyzn). Ludzie
        > boja sie zmian. Dobra uwaga ! Masz zapewne racje.Ale chyba w jakiejkolwiek
        wierze ktora opiera sie na zebranych zapisanych przeslaniach (biblia, koran)
        istnieja te przeslanki o nierownosci kobiet i mezczyzn.I to sie nie zmieni bo
        te wiary opieraja sie na tych wiekowych (zapisanych) trdycjach.Zauwaz ze
        religia w danym panstwie jest czesto czescia "systemu".

        Mysle, ze oswiecone reformy katolicyzmu (np. dopuszczenie
        > kaplanstwa kobiet albo zniesienie celibatu ksiezy) przyczynia sie do zmian w
        > mentalnosci lepiej, niz pielgrzymki do 'raju asertywnych role models' (tu
        lekka
        >
        > ironia, bo znam ten kraj dosc dobrze) - UK.
        >
        >
        • stephen_s Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 17:32
          > Ale chyba w jakiejkolwiek
          > wierze ktora opiera sie na zebranych zapisanych przeslaniach (biblia, koran)
          > istnieja te przeslanki o nierownosci kobiet i mezczyzn

          W sikhizmie tych przesłanek nie ma :)))
          • swieta_turecka Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 21:45
            sikhizmu nie znam.Znalam tylko jednego faceta ktory przekabacil sie na sikha (w
            turbanie) i otworzyl bardzo rentowny health shop.Jego zona tez latala w
            turbanie i nawet dziecko tez.To chyba b dobra religia bo jak slyszalam oni
            (sikhowie) uwazaja robienie pieniedzy (czytaj : kasy) za swoj obowiazek wobec
            Boga.
        • illiterate Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 22:23
          swieta_turecka napisał:

          > Ale chyba w jakiejkolwiek
          > wierze ktora opiera sie na zebranych zapisanych przeslaniach (biblia, koran)
          > istnieja te przeslanki o nierownosci kobiet i mezczyzn.I to sie nie zmieni bo
          > te wiary opieraja sie na tych wiekowych (zapisanych) trdycjach.Zauwaz ze
          > religia w danym panstwie jest czesto czescia "systemu".

          Alez to sie juz zmienilo.
          Sa koscioly chrzescijanskie, w ktorych celibatu co prawda nigdy nie bylo, ale
          kaplanstwo kobiet istnieje od niedawna. Wiec - mimo zapisow itd - jednak mozna.
          A raczej trzeba - liczba powolan spada i kosciol, ktory chce istniec, musi cos
          z tym zrobic. Mysle, ze najpozniej za kilkanascie lat, po smierci obecnego
          papieza, nadejdzie czas wielkich, wymuszonych nowa sytuacja (braku powolan,
          mnozacymi sie skandalami seksualnymi wsrod zakonnikow) zmian.
          • swieta_turecka Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 21:50
            To ja wtedy znajde wreszcie to swoje powolanie/wymarzona prace ! Gledzenie i
            udawanie ze cos sie konstruktywnego robi.Na razie chyba poczekam na te zmiany.
            • pavvka Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 03.10.06, 09:00
              Chcesz zostać księżycą? :-o
      • koreczek77 Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 13:51
        Hehehehe, illiteratka twierdzi, że tradycyjny katolicyzm jest na wymarciu.
        Wiesz, ile pokoleń już tak twierdziło?
        Od 2 tysięcy lat KK sie rozwija, a ta trąbi o jego zmierzchu.
        Zupełnie jak początkujacy czeladnik, który coś tam liznął murarki i juz
        twierdzi, że jest lepszy od starego majstra, który na budowaniu domów zęby
        zjadł ;)

        Jest dokładnie odwrotnie - lansujący model wielodzietności KK wygra. Nieliczne
        potomstwo politpoprawniaków wymrze, a za kilka pokoleń będa dominować ci,
        którzy z przyczyn religijnych nie stosują np. antykoncepcji. Wychowaja swe
        dzieci w głębokiej religijności - i KK po raz kolejny zatriumfuje, a jego
        przeciwnicy kolejny raz rozpłyną sie w niebycie.
      • bekon6 Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 14:06
        Mysle, ze problem nie tkwi w wierze, ktora - jesli nie za tego papieza, to za
        nastepnego - zostanie zreformowana, bo inaczej zwyczajnie umrze, ale sile
        systemu, ktory broni swojej rownowagi (krzywdzac kobiety i mezczyzn). Ludzie
        boja sie zmian. Mysle, ze oswiecone reformy katolicyzmu (np. dopuszczenie
        kaplanstwa kobiet albo zniesienie celibatu ksiezy) przyczynia sie do zmian w
        mentalnosci lepiej, niz pielgrzymki do 'raju asertywnych role models' (tu lekka
        ironia, bo znam ten kraj dosc dobrze) - UK.

        hehe przepraszam czy ty aby nie nalezysz do NEW AGE i ery wodnika? :)
      • johnny-kalesony Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 14:19
        Jeśli chodzi o kapłaństwo kobiet - zgoda: jestem w stanie wyrazić poparcie,
        wszelako pod pewnym warunkiem. Koleżanki będą odprawiać msze w minióweczkach!


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
    • turbomini Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 15:29
      swieta_turecka napisał:

      > Nie wszystkie te osoby byly katoliczkami ale
      > zastanowilo mnie jaki wplyw ma fanatyczny katolicyzm na tzw "gender issues"?

      Tak jak każda fanatyczna odmiana religii. Pokażcie mi religię, która nie jest
      patriarchalna...
      • johnny-kalesony Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 15:46
        Rock'n'roll?


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • turbomini Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 17:01
          Elvis jako guru wypada kiepściutko, sorry ;-).
      • stephen_s Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 17:30
        > Pokażcie mi religię, która nie jest
        > patriarchalna...

        Sikhizm? :)
      • wasza_bogini Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 07:18
        turbomini napisała:

        > swieta_turecka napisał:
        >
        > > Nie wszystkie te osoby byly katoliczkami ale
        > > zastanowilo mnie jaki wplyw ma fanatyczny katolicyzm na tzw "gender issue
        > s"?
        >
        > Tak jak każda fanatyczna odmiana religii. Pokażcie mi religię, która nie jest
        > patriarchalna...


        w hinduizmie sa elementy kultu wielkiej bogini, no i oczywiscie bogini kali.
        • bekon6 Klamiesz wiedzmo !!! 02.10.06, 09:25
          turbomini napisała:

          > swieta_turecka napisał:
          >
          > > Nie wszystkie te osoby byly katoliczkami ale
          > > zastanowilo mnie jaki wplyw ma fanatyczny katolicyzm na tzw "gender issue
          > s"?
          >
          > Tak jak każda fanatyczna odmiana religii. Pokażcie mi religię, która nie jest
          > patriarchalna..


          Ta religia jest kataryzm czyli herezja doskonala. Kataryzm utrzymywal, ze
          kobieta i mezczyzna sa jednym. Istota ludzka przechodzila wiele wcielen
          (reinkarnacja) - bywala wiesniakiem, ksiezniczka, chlopcem, dziewczyna - lecz
          znow liczyla sie boska, niematerialna bezplciowosc, poza malzenstwem, ktore
          bylo kolejnym pozbawionym podstaw sakramentem (sama materia byla zlem
          stworzonym przez diabla). Gdybys to wiedziala od samego poczatku nie
          genderowalabys ( bredzilas ) tylko milczala w spokoju! A wracajac do tematu.
          Katarskie kobiety byly 1 feministami udokumentowanymi na swiecie - tak, tak
          pierwszymi a nie jakies sufrazystki. Pozwalal na to jedyny sakramet jaki
          wyznawali katarowie czyli "consolamentum"- wszystkie sakramenty w jednym.
          Przyjmujacy go stawal sie doskonalym- kaplanem a wiec kobiety otrzymujace go
          obejmowaly wyzsza hierarchie wsrod pozostalych wiezacych, takze i mezczyzn.
          Kobiety karaskie byly feministami rowniez przez prawo lanwendockie ktore
          stanowilo iz majatek po rodzicach dzieli sie po rowno na wszystkich dzieci a
          nie jak w owczesnej feudalnej Europie tylko na pierworodnego syna. Majetek ten
          zwlaszcza u arystokratek langwendockich stawal sie emerytura na starosc albo
          tez kapitalem pozwalajacym zakladac heretyckie zakony zenskie cos w stylu
          fundacji Oska hehe ;)
          Oczywiscie ze religia katarska nie istnieje juz w czystej postaci jednakze sa
          koscioly takze i w Polsce ktore odwoluja i powielaja wiezenia albigensow. Nazwy
          ich pozostawie do swojej wiadomosci - za duzo bys sie doksztalcila hehe.

          PS Dziekuje za wyklad ;)
        • monikaannaj Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 11:27
          Ta - boginnii Kali. I co z tego wynika dla kobiet w Indiach?
        • johnny-kalesony Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 03.10.06, 09:59
          To prawda, jeśli chodzi o boginię Kali. Wszystkiemu winni są ci młodzianie -

          Rok 1966 -

          www.youtube.com/watch?v=nicgVGIadKo
          POzdrawiam
          Keep Rockin'
          • kocia_noga Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 03.10.06, 10:43
            johnny-kalesony napisał:

            > To prawda, jeśli chodzi o boginię Kali. Wszystkiemu winni są ci młodzianie -
            >
            > Rok 1966 -
            >
            >Johnny, ta nursa była w ohydnych gaciach!
    • evita_duarte Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 17:36
      Ja nie mam nic przeciwko katolicyzmowi. Niech tak maja te swoje koscioly i
      swoja wiare i niech sobie zyja jak im sie podoba. Gorzej jest jak probuje sie
      innym narzucac sposob zycia, jako jedyny dopuszczalny. Juz Arystoteles odkryl
      ze szczescie dla kazdego znaczy cos innego i jeden model nie istnieje.
      • stephen_s Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 17:38
        No, to jeszcze zależy, co rozumiesz przez "narzucanie swojego sposobu życia"...
        • evita_duarte Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 17:42
          stephen_s napisał:

          > No, to jeszcze zależy, co rozumiesz przez "narzucanie swojego sposobu
          życia"...
          >

          Jakiekolwiek narzucanie jest nie w porzadku. Czy bedzie to ostracyzm wobec
          dzieci nie chodzacych na religie, czy tez jawna dyskryminacja tych, ktorzy nie
          zyja jak podobaloby sie panom w sukienkach.
          • stephen_s Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 17:48
            OK, ale zauważyłem np., że do tego narzucania też bywa zaliczany sprzeciw wobec
            legalności aborcji itd.

            Nie chodzi o to, że popieram ludzi domagających się zdelegalizowania aborcji,
            ale jakby tak pomyśleć, to trudno oczekiwać od osób, dla których aborcja to
            morderstwo, że zgodzą się na to, by była ona kwestią swobodnego wyboru...

            Czasem mam wrażenie, że mówienie o tym, by osoby wierzące nie "narzucały" innym
            swojej wiary, jest oczekiwaniem, że się one zamkną i nie będą się w ogóle o
            czymkolwiek wypowiadać.
            • evita_duarte Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 17:58
              stephen_s napisał:

              > OK, ale zauważyłem np., że do tego narzucania też bywa zaliczany sprzeciw
              wobec
              > legalności aborcji itd.
              >
              > Nie chodzi o to, że popieram ludzi domagających się zdelegalizowania aborcji,
              > ale jakby tak pomyśleć, to trudno oczekiwać od osób, dla których aborcja to
              > morderstwo, że zgodzą się na to, by była ona kwestią swobodnego wyboru...
              >
              > Czasem mam wrażenie, że mówienie o tym, by osoby wierzące nie "narzucały"
              innym
              > swojej wiary, jest oczekiwaniem, że się one zamkną i nie będą się w ogóle o
              > czymkolwiek wypowiadać.
              >

              Wypowiadanie sie o czyms a zakazywanie czegos to juz jest roznica ogromna nie
              uwazasz? Dyskusja z osobami wierzacymi konczy sie czesto tak: tak ma byc bo tak
              Bog chce, bo tak jest w Biblii, bo Allah tak glosi, bo prorok zakazuje. Bo tak
              i juz. To nie sa racjonalne argumenty. Jesli ktos uwaza, ze aborcja to
              morderstwo to niech to udowodni. Jesli tak uwaza na zasadzie: ja wierze ze tak
              jest i juz, to niech sie aborcji po prostu nie poddaje. To samo jest z parami
              homoseksualnymi, pozyciem pozamalzenskim i innymi sprawami. Niedlugo ktos
              zacznie domagac sie podatku na kosciol na zasadzie: gzrecem jest nieplacenie,
              bo tak sobie wierzy i juz.
              • stephen_s Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 20:41
                > Wypowiadanie sie o czyms a zakazywanie czegos to juz jest roznica ogromna nie
                > uwazasz?

                Jasne, ale są sytuacje, kiedy nie można po prostu "wypowiedzieć się"...

                Heretic proponował tutaj swojego czasu przymusową aborcję dzieci upośledzonych.
                Załózmy, że ktoś spróbuje przeforsować takie prawo - czy skoro uwazam taki
                pomysł za głęboko niemoralny, mam się tylko o tym "wypowiadać"? Czy nie wolno mi
                powiedzieć, że takie praktyki powinny być zakazane? Czy też jest to już
                narzucanie innym mojego światopoglądu?

                > Jesli ktos uwaza, ze aborcja to morderstwo to niech to udowodni.

                Ba, ale jak to "udowodnić"? To jest sprawa nieudowadnialna, nawet bardzo
                racjonalna dyskusja na ten temat ZAWSZE w pewnym momencie rozbija się o kwestię,
                gdzie dla kogo zaczyna się człowieczeństwo. Nie da się "udowodnić", gdzie
                zaczyna się człowiek, to ejst kwestia czysto światopoglądowa...
                • koreczek77 Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 22:39
                  > Nie da się "udowodnić", gdzie
                  > zaczyna się człowiek, to ejst kwestia czysto światopoglądowa...


                  To jest kwestia czysto biologiczna, nie światopogladowa.
                  Biologia jest już wystarczająco rozwinięta, by to stwierdzić jednoznacznie.
                  I paradoksem jest to, że odkrycia biologii kwestionują nie fanatycy religijni,
                  lecz ci, którzy uważają się za "postępowych"...

                • evita_duarte Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 03:11
                  stephen_s napisał:
                  >
                  > Jasne, ale są sytuacje, kiedy nie można po prostu "wypowiedzieć się"...
                  >
                  > Heretic proponował tutaj swojego czasu przymusową aborcję dzieci
                  upośledzonych.
                  > Załózmy, że ktoś spróbuje przeforsować takie prawo - czy skoro uwazam taki
                  > pomysł za głęboko niemoralny, mam się tylko o tym "wypowiadać"? Czy nie wolno
                  m
                  > i
                  > powiedzieć, że takie praktyki powinny być zakazane? Czy też jest to już
                  > narzucanie innym mojego światopoglądu?

                  Zaraz zaraz- wprowadzanie czegokolwiek przymusowo jest rzcza wysoce karygodna i
                  nie jest wazne czy przymusowo chca wprowadzac, katolicy, czy muzulmanie czy
                  heretic. Heretic moze sobie uwazac, ze wszystkie ciaze zagrozone powinny byc
                  usuwane, ale pomiedzy "byc usuwane" a "byc usuwane przymusowo" jest ogromna
                  roznica.


                  >
                  > > Jesli ktos uwaza, ze aborcja to morderstwo to niech to udowodni.
                  >
                  > Ba, ale jak to "udowodnić"? To jest sprawa nieudowadnialna, nawet bardzo
                  > racjonalna dyskusja na ten temat ZAWSZE w pewnym momencie rozbija się o
                  kwestię
                  > ,
                  > gdzie dla kogo zaczyna się człowieczeństwo. Nie da się "udowodnić", gdzie
                  > zaczyna się człowiek, to ejst kwestia czysto światopoglądowa...
                  >

                  Skoro jest to kwesti swiatopogladowa, to ja mam inny swiatopoglad niz
                  prolajfowcy i nie zycze sobie narzucanmia komukolwiek czyjegokolwiek
                  swiatopogladu.
                  • koreczek77 Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 03:15
                    > Skoro jest to kwesti swiatopogladowa, to ja mam inny swiatopoglad niz
                    > prolajfowcy i nie zycze sobie narzucanmia komukolwiek czyjegokolwiek
                    > swiatopogladu.

                    Jeszcze raz - to jest kwestia nauk biologicznych, a nie światopoglądu.
                    Nie życzysz sobie przedstawiania aktualnego stanu WIEDZY na ten temat?
                    No bez przesady - przecież ja tu jestem "ciemnogrodem", a ty "postępowa" ;)


                  • stephen_s Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 10:55
                    Evito, generalnie chodzi o to, że są kwestie z dziedziny etyki, co do których
                    nie da się nie "narzucać" swojego zdania.

                    Spróbujmy innego przykładu: ktoś zaproponuje wprowadzenie prawa, że osoby żyjące
                    poniżej minimum socjalnego mają prawo okradać cudze mieszkania. Czy
                    powiedziałabyś, żeby osoby sprzeciwiające się takiemu prawu "nie narzucały
                    swojego światopoglądu innym"?

                    Zawsze twierdziłem, że państwo to wspólna właśność ludzi o róznych poglądach i
                    trzeba prawo konstruować tak, by wszyscy ci ludzie mogli obok siebie spokojnie
                    żyć. I potrzebne są kompromisy... Jednak też rozumiem, że są kwestie, w których
                    naprawdę nie da się zawrzeć kompromisu satysfakcjonującego obie strony. Jak w
                    przykładzie powyżej - nie da się stworzyć kompromisu między zwolennikami
                    "janosikowania" i osobami dbającymi o swoje ciężko zarobione pieniądze.

                    Tak samo z aborcją - po prostu rozumiem, że przeciwnicy aborcji zupełnie serio
                    uważają ją za morderstwo. Jak mozna zatem oczekiwać od nich, że nie będą swojego
                    zdania "narzucać"? Czy jakbyś Ty uznawała coś za morderstwo, to zgodziłabyś się
                    przyjąć postawę "Ja uważam, że to morderstwo, ale będę tolerancyjna i nie będę
                    narzucać innym, czy wolno im zabijać, czy nie?". To absurd, nie można czegoś
                    takiego wymagać...
                    • pavvka Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 12:43
                      stephen_s napisał:

                      > Tak samo z aborcją - po prostu rozumiem, że przeciwnicy aborcji zupełnie serio
                      > uważają ją za morderstwo. Jak mozna zatem oczekiwać od nich, że nie będą
                      swojeg
                      > o
                      > zdania "narzucać"? Czy jakbyś Ty uznawała coś za morderstwo, to zgodziłabyś
                      się
                      > przyjąć postawę "Ja uważam, że to morderstwo, ale będę tolerancyjna i nie będę
                      > narzucać innym, czy wolno im zabijać, czy nie?". To absurd, nie można czegoś
                      > takiego wymagać...

                      Częściowo można. Pisałem już kiedyś o wykładzie wygłoszonym przez pewnego
                      polityka Partii Demokratycznej w USA, gdzie wyjaśniał dlaczego będąc katolikiem
                      i uważając aborcję za moralnie złą, uważa równocześnie, że powinna być prawnie
                      dozwolona.
                      • stephen_s Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 12:46
                        Ciekaw jestem, jakich argumentów użył...

                        W każdym razie - co innego, gdy ktoś sam z siebie rozdziela włąsną moralną ocenę
                        aborcji od tego, jak wg niego powinno wyglądać prawo... a co innego OCZEKIWAĆ,
                        że wszyscy ludzie o takich poglądach POWINNI takie rozgraniczenia czynić.
                        • pavvka Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 12:54
                          stephen_s napisał:

                          > Ciekaw jestem, jakich argumentów użył...

                          Przede wszystkim praktycznych - argumentował, że zjawisko aborcji łatwiej i
                          skuteczniej można ograniczyć kiedy jest legalne.
                          • stephen_s Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 12:56
                            Hm. Zastanawiam się jednak, czy facet naprawdę silnie utożsamiał się ze
                            stanowiskiem KK, że aborcja to morderstwo. Wyobrazasz sobie kogoś, kto szczerze
                            wierzy w to, że dzieci się morduje - i proponuje legalizację ze względów
                            praktycznych, żeby "ograniczyć"?
                            • pavvka Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 13:01
                              Wyobrażam sobie, chociaż w Polsce takich nie spotkałem. Jednak większość z 10
                              przykazań można łamać nie wchodząc w konflikt z prawem i KK wcale nie chce tego
                              stanu zmienić delegalizując np. cudzołóstwo.
                              • stephen_s Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 13:05
                                Racja, ale cudzołóstwo to jednak sprawa nieco innego kalibru niż zabijanie...
                                • pavvka Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 13:34
                                  stephen_s napisał:

                                  > Racja, ale cudzołóstwo to jednak sprawa nieco innego kalibru niż zabijanie...

                                  A nie jest tak, że i jedno i drugie to grzech ciężki?
                                  • isma Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 03.10.06, 08:37
                                    No tylko ze roznica polega na tym, ze skutki cudzolostwa odczuwaja glownie ci,
                                    ktorzy sie swiadomie na nie decyduja. A skutki aborcji glownie ci, ktorzy nie
                                    maja nic do gadania.
                                    A z racji tego, ze jednym z warunkow dobrej spowiedzi - w tym z grzechow
                                    ciezkich - jest zadoscuczynienie, to o ile moge sobie wyobrazic
                                    zadoscuczynienie za cudzolostwo, sadze, ze w przypadku aborcji raczej trudno
                                    byloby przywrocic rzeczy do stanu pierwotnego...
                                    • pavvka Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 03.10.06, 08:56
                                      isma napisała:

                                      > No tylko ze roznica polega na tym, ze skutki cudzolostwa odczuwaja glownie
                                      ci,
                                      > ktorzy sie swiadomie na nie decyduja.

                                      Polonizowałbym z tym twierdzeniem. Odczuwają raczej ich rodziny.
                    • evita_duarte Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 16:22
                      stephen_s napisał:
                      > Spróbujmy innego przykładu: ktoś zaproponuje wprowadzenie prawa, że osoby
                      żyjąc
                      > e
                      > poniżej minimum socjalnego mają prawo okradać cudze mieszkania. Czy
                      > powiedziałabyś, żeby osoby sprzeciwiające się takiemu prawu "nie narzucały
                      > swojego światopoglądu innym"?

                      I znow mowisz tu o zupelnie innej sytuacji stephen. Osoby, ktore zarabiaja
                      wiecej bylyby zmuszane do oddawania swoich dobr tym innym, ktorzy by okradali.

                      Ciaza to oddawanie wlasnego ciala , sil i zdrowia na rzecz czegos co kiedys byc
                      moze stanie sie czlowiekiem. Nawet zakladajac, ze to cos juz czlowiekiem jest
                      nie mozna kogos zmusic do podtrzymywania czyjegos zycia kiedy stanowi to
                      potencjalne zagrozenie dla zdrowia a nawet zycia tej osoby.
                      Wezmy taka sytuacje. Wiele osob potrzebuje przeczepu nerki, watroby, etc, ale
                      dawcow brakuje. Kesli ktos nie zglosi sie chory moze umrzec. Mimo tego nie
                      zmusza sie nikogo do obowiazkowego oddawania organow, choc w gre wchodzi
                      ratowanie zycia. Po prostu nie mam prawa nikogo zmusic zeby oddal mi swoja
                      nerke, ani nawet krew niezaleznie czy uratuje to moje zycie czy nie.
                      • stephen_s Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 19:24
                        Evito, ale mi nie chodzi o to, by teraz rozmawiać o tym, czy prawo do aborcji
                        jest słuszne, czy nie :)

                        Mi chodzi po prostu o zwrócenie uwagi, że to akurat jest problem, gdzie każda ze
                        stron ma swoje racje - tak ze swojego punktu widzenia mocne, że nie jest możliwy
                        kompromis i "nie narzucanie ich".

                        Dla Ciebie nie jest dopuszczalne, by zmuszać kogoś do podtrzymywania życia
                        innego człowieka na siłę. Dla przeciwnika aborcji nie jest dopuszczalne, by
                        zabijać dzieci w łonie matki. Obie strony widzą tę sytuację różnie - i z róznego
                        widzenia jej wynikają bardzo kategoryczne oceny moralne. Tak jak Ty byś się nie
                        zgodziła, by pobierać ludziom bez zgody organy, tak przeciwnik aborcji nie może
                        zgodzić się, by zabijać dzieci. I tak jak Ty byś sprzeciwiała się przymusowemu
                        pobieraniu organów, tak przeciwnik aborcji będzie sprzeciwiał się czemuś, co w
                        jego ocenie jest morderstwem bezbronnego dziecka. I tak jak Ty nie zgodziłabyś
                        się, żeby nie sprzeciwiać się pobieraniu narzadów w imię "nienarzucania swoich
                        poglądów", tak samo przeciwnik aborcji tego zrobić nie może...
                        • evita_duarte Niczego nie zrozumiales z mojego wywodu :P 02.10.06, 19:40
                          Zmuszanie kogokolwiek do oddania swojego ciala dla innej osoby nie moze byc
                          legalne, bo to wlasnie jest zmuszanie. To musi byc dobrowolna decyzja. ja
                          nikogo nie zmuszam, zeby pochwalal czyjes decyzje o usunieciu ciazy, tak samo
                          jak ja nie musze pochwalac decyzji o urodzeniu. Ale nikogo nie zamierzam
                          zmuszac do usuwania ani do riodzenia.


                          Poza tym watek jest ogolnie o narzucaniu swiatopogladu, a to jest generalnie
                          niedopuszczalne. Nie lubisz gejow- prosze bardzo- ale nie delegalizuj
                          homoseksualizmu.
                      • koreczek77 oddawanie a wypożyczanie organów 03.10.06, 09:40
                        > Ciaza to oddawanie wlasnego ciala , sil i zdrowia na rzecz czegos co kiedys
                        byc
                        >
                        > moze stanie sie czlowiekiem. Nawet zakladajac, ze to cos juz czlowiekiem jest
                        > nie mozna kogos zmusic do podtrzymywania czyjegos zycia kiedy stanowi to
                        > potencjalne zagrozenie dla zdrowia a nawet zycia tej osoby.
                        > Wezmy taka sytuacje. Wiele osob potrzebuje przeczepu nerki, watroby, etc, ale
                        > dawcow brakuje. Kesli ktos nie zglosi sie chory moze umrzec. Mimo tego nie
                        > zmusza sie nikogo do obowiazkowego oddawania organow, choc w gre wchodzi
                        > ratowanie zycia. Po prostu nie mam prawa nikogo zmusic zeby oddal mi swoja
                        > nerke, ani nawet krew niezaleznie czy uratuje to moje zycie czy nie.


                        Evita_duarte myli dwa pojęcia - oddawania i wynajmowania.
                        Nerkę się oddaje na zawsze, gdy dla człowieka przebywającego w macicy tę macicę
                        się tylko wypożycza.
                        Rzeczywiście nie można zmuszać kogoś by oddał nerkę - i tak samo nie mozna
                        zmuszać, by oddał macicę. Ale jeszcze nie słyszałem roszczenia płodu, by mu
                        oddać macicę do bezzwrotnego używania ;)
                        Za to można zmuszać kogoś, by czasowo użyczył swych organów do ratowania
                        ludzkiego życia - np. istnieje w polskim prawie obowiazek udzielenia pomocy
                        osobie, której życie jest zagrożone - np. komuś, kto spadł z dachu.
                        Pomoc to nic innego jak czasowe użyczenie siły swoich mięśni.
              • koreczek77 Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 22:35
                > Jesli ktos uwaza, ze aborcja to
                > morderstwo to niech to udowodni.

                Tutaj?
                A nie wytniesz? ;)
          • turbomini Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 17:49
            Ale dziś doszliśmy już chyba do tego etapu, w którym nikt nikomu nie może
            nakazać. Ma tylko ofertę, z której Ty możesz skorzystać, jeśli tylko jesteś
            zainteresowana.
            Natomiast to, że chcąc nie chcąc wszyscy czujemy na sobie oddech jakiejś religii
            to już kwestia naszej kulutry - toć religia tworzy ją przynajmniej od 2000 lat i
            trudno to wszystko wyrzucić do kosza ot tak.
            • evita_duarte Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 18:01
              turbomini napisała:

              > Ale dziś doszliśmy już chyba do tego etapu, w którym nikt nikomu nie może
              > nakazać. Ma tylko ofertę, z której Ty możesz skorzystać, jeśli tylko jesteś
              > zainteresowana.

              I to nie jest do konca prawda. Jesli religia jest w szkole, w srodku zajec to
              dziecko nie chodzace na religie automatycznie nie ma co ze soba zrobic. jesli w
              podrecznikasz dzieciakom sie wmawia ze najskuteczniejsza metoda antykoncepcji
              jest kalendarzyk to juz jest narzucanie i klamstwo.
              • turbomini Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 18:08
                Religia w szkole, to rzeczywiście przegięcie i coś, co bardzo mi się nie podoba.
                A wprowadzili ją nasi kochani politycy, których demokratycznie wybrało nasze
                społeczeństwo.
                Im jestem starsza tym bardziej dostrzegam, że jest Bóg, jest religia, jest
                Kościół, jest kler i są wyznawcy, ale niekoniecznie należy między tym wszystkim
                postawić znak równości.
              • koreczek77 Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 01.10.06, 22:42
                > Jesli religia jest w szkole, w srodku zajec to
                > dziecko nie chodzace na religie automatycznie nie ma co ze soba zrobic

                Nieprawda - chodzi na lekcje etyki.

                > jesli w
                > podrecznikasz dzieciakom sie wmawia ze najskuteczniejsza metoda antykoncepcji
                > jest kalendarzyk to juz jest narzucanie i klamstwo.

                W których podręcznikach?
                Dowód proszę.
    • bekon6 Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 09:27
      Feminizm




      Klamiesz wiedzmo !!!
      Autor: bekon6
      Data: 02.10.06, 09:25 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz cytując + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      turbomini napisała:

      > swieta_turecka napisał:
      >
      > > Nie wszystkie te osoby byly katoliczkami ale
      > > zastanowilo mnie jaki wplyw ma fanatyczny katolicyzm na tzw "gender issue
      > s"?
      >
      > Tak jak każda fanatyczna odmiana religii. Pokażcie mi religię, która nie jest
      > patriarchalna..


      Ta religia jest kataryzm czyli herezja doskonala. Kataryzm utrzymywal, ze
      kobieta i mezczyzna sa jednym. Istota ludzka przechodzila wiele wcielen
      (reinkarnacja) - bywala wiesniakiem, ksiezniczka, chlopcem, dziewczyna - lecz
      znow liczyla sie boska, niematerialna bezplciowosc, poza malzenstwem, ktore
      bylo kolejnym pozbawionym podstaw sakramentem (sama materia byla zlem
      stworzonym przez diabla). Gdybys to wiedziala od samego poczatku nie
      genderowalabys ( bredzilas ) tylko milczala w spokoju! A wracajac do tematu.
      Katarskie kobiety byly 1 feministami udokumentowanymi na swiecie - tak, tak
      pierwszymi a nie jakies sufrazystki. Pozwalal na to jedyny sakramet jaki
      wyznawali katarowie czyli "consolamentum"- wszystkie sakramenty w jednym.
      Przyjmujacy go stawal sie doskonalym- kaplanem a wiec kobiety otrzymujace go
      obejmowaly wyzsza hierarchie wsrod pozostalych wiezacych, takze i mezczyzn.
      Kobiety karaskie byly feministami rowniez przez prawo lanwendockie ktore
      stanowilo iz majatek po rodzicach dzieli sie po rowno na wszystkich dzieci a
      nie jak w owczesnej feudalnej Europie tylko na pierworodnego syna. Majetek ten
      zwlaszcza u arystokratek langwendockich stawal sie emerytura na starosc albo
      tez kapitalem pozwalajacym zakladac heretyckie zakony zenskie cos w stylu
      fundacji Oska hehe ;)
      Oczywiscie ze religia katarska nie istnieje juz w czystej postaci jednakze sa
      koscioly takze i w Polsce ktore odwoluja i powielaja wiezenia albigensow. Nazwy
      ich pozostawie do swojej wiadomosci - za duzo bys sie doksztalcila hehe.

      PS Dziekuje za wyklad ;)


      • koreczek77 Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 09:56
        > Klamiesz wiedzmo !!!
        > Autor: bekon6
        > Data: 02.10.06, 09:25 + dodaj do ulubionych wątków
        >
        > skasujcie post


        Skasujcie.
        Niektóre wiedźmy były bardzo sympatyczne, mogły by się obrazić za porównywanie
        ich do feministek ;) ;)
        • bekon6 Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 10:20
          Skasujcie.
          > Niektóre wiedźmy były bardzo sympatyczne, mogły by się obrazić za
          porównywanie
          > ich do feministek ;) ;)

          Oczywiscie ze tak. Wiedzmy czyli inaczej Baby Jagi, szamanki, zielarki
          uzdrawialy (leczyly) za dobra oplata chorych ludzi medycyna naturalna
          (ziololecznictwem). Czyli rzecz biorac swiadczyly uslugi dla ludnosci. A
          dzisiejsze feministki chca "swiadczenia" na ktore nigdy nie zarobily.
      • kocia_noga Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 12:38
        Dziwne.Rozmawiamy o tym,że katolicyzm jest antykobiecy,a ty tu wyciągasz
        katarów.Wiesz,co zrobił kościół katolicki z katarami?
        • bekon6 Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 14:18
          Oskazenie brzmialo cytuje:
          "Pokażcie mi religię, która nie jest
          > patriarchalna.."

          Podnioslem rekawice :D i odpowiedzialem. Ale jak chcesz moge podac inne
          przyklady.

          >Wiesz,co zrobił kościół katolicki z katarami?

          A czy ty wiesz co sie stalo z katarami ktorzy przezyli sw. inkwizycje?



    • takete_malouma Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 12:46
      > Zauwazylam ze kobiety w Polsce generalnie zaakceptowaly sie
      > jako podwladne facetow.

      - Mąż zarabiał, więc ja musiałam zająć się domem.
      - Zarabiał?
      - Zarabiał doszczętnie!

      ;)
      • kocia_noga Re: katolicyzm vs feminizm w Polsce 02.10.06, 13:31
        takete_malouma napisał:

        > > Zauwazylam ze kobiety w Polsce generalnie zaakceptowaly sie
        > > jako podwladne facetow.
        >
        > - Mąż zarabiał, więc ja musiałam zająć się domem.
        > - Zarabiał?
        > - Zarabiał doszczętnie!
        >
        > ;)



        :)))
    • tomekpk [...] 04.10.06, 18:03
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka