23.10.06, 00:13
Witam

W zasadzie nie poruszyłbym tego tematu, gdyby nie zajadły atak pewnej pani na
mnie za następujące stwierdzenie.

Mężczyźni lepiej grają w szachy.

Tutaj znajdują się wymagane liczby punktów na poszczególne stopnie
kolegiumszs.w.interia.pl/kategorie.htm i wynika z tego jasno, że
kobieta jest słabsza od mężczyzny z tym samym stopniem. Jeżeli teraz
uwzględnimy separację płci wychodzi, że kobiety grają słabiej.

Jak sądzicie, dlaczego?
Syks
Obserwuj wątek
    • ggigus dlaczego zajadly atak? tylko dwa razy pytalam, 23.10.06, 00:15
      z iloma kobietami grales w szachy i jak dotad, nie dostalam odp. z konkretna liczba
      mialam nadzieje, ze wypowiadasz sie o kobiecych szachach, majac doswiadczenie z
      szachistkami
      nie masz go, stad zarzucasz mi - atak ad personam - zajadlosc ataku
      nie bylo jej, zajadlosci, ani go ataku
      byla zwykla ciekawosc
      tacy jak ty pewnie nazwa te ciekawosc babska
    • hirondelle123 Re: Szachy 23.10.06, 08:12
      sykstyrius napisał:

      >
      > Jak sądzicie, dlaczego?


      Dlatego, ze kobiety mniej się interesują szachami a wiele z tych które graja
      robi to dlatego że mają ojca szachistę im zaś brak asertywności by
      powiedzieć "nie, mam tego dosyć". Gdyby dziewczynki były w równym stopniu co
      chłopcy zainteresowane szachami, to istniałaby silniejsza selekcja kandydatek i
      przechodziłyby tylko najlepsze - teraz zaś te potencjalnie najlepsze nigdy do
      szachownicy nie siądą. Wśród chłopców selekcja jest silniejsza, stąd ich lepsze
      wyniki. Potwierdza się to zresztą gdy w grę wchodzi nie płeć a narodowość.
      Dlaczego twoim zdaniem Rosjanie są lepsi w szachy od Szwedów? Odpowiadam: bo
      Rosjanie grają chętniej i dzięki temu selekcja jest lepsza, ergo następuje
      naturalny dobór najlepszych.
      A nie dlatego, że Szwedzi są mniej inteligentni od Rosjan.
      (i żeby nie było, że teoretyzuję: grałam w klubie jako dziecko i znałam wiele
      dziewczyn szachistek. Prawie wszystkie robiły to głównie dlatego, że komuś
      innemu na tym zależało, większość z nich to były córki kierowników klubów.
      Dziewczyny zwyczajnie nie przepadają za szachami)
      • kocia_noga Re: Szachy 23.10.06, 09:01
        No sykstyriusz jak wielu innych pzred nim chce pokazać,że mężczyźni grają
        lepiej w szachy, a z tego wynika,że maja od natury/bogini dane prawo do władzy
        nad kobietami, a z tego wynika,że moga je sobie nadużywać jak im się spodoba.
        • kochanica-francuza Dlatego, że akurat w szachy grają gorzej 23.10.06, 18:12
          ale mnóstwo rzeczy robią lepiej. Kot gorzej szczeka niż pies, ale lepiej myszy
          łapie, tępoto.
          • tomekpk Re: Dlatego, że akurat w szachy grają gorzej 23.10.06, 18:29
            kochanica-francuza napisała:

            > ale mnóstwo rzeczy robią lepiej. Kot gorzej szczeka niż pies, ale lepiej
            myszy
            > łapie, tępoto.
            Dokładnie Kochanico:)
            Kobieta lepiej zajmuje się dziećmi i jest to powód do wielkiej dumy. Za to dla
            niej duże brawa.
            • kochanica-francuza Re: Dlatego, że akurat w szachy grają gorzej 23.10.06, 18:34
              > Dokładnie Kochanico:)
              > Kobieta lepiej zajmuje się dziećmi

              Jak która.

              Akurat miałam na mysli inne umiejętności.
    • illiterate Re: Szachy 23.10.06, 18:40
      Wyniki, ktore zlinkowales, istotnie dowodza, ze w szachach kobiety jak do tej
      pory osiagaja gorze wyniki od mezczyzn.

      I - niezaleznie od przyczyn - co z tego?
    • marisa_tomei powrót Kropka ;)))) 23.10.06, 18:46
      faceci lepiej graja w szachy, małpe szybciej sie nauczy, niz kobiete itd -
      powtorka z Kropka :)
    • nagle_po_diable Re: Szachy 23.10.06, 18:49
      sykstyrius napisał:
      > Tutaj znajdują się wymagane liczby punktów na poszczególne stopnie
      > kolegiumszs.w.interia.pl/kategorie.htm

      tak, liczba wymaganych punktów dla kobiet jest mniejsza...

      >i wynika z tego
      >jasno, że
      > kobieta jest słabsza od mężczyzny z tym samym stopniem

      jak dla mnie nadinterpretacja,
      jedyny logiczny wniosek, to taki, że stawia się jej inne wymagania,
      ale z jakiego powodu? to chyba nie jest takie jednoznaczne
      • nagle_po_diable Re: Szachy 23.10.06, 18:51
        a przy okazji polecam "nowelę szachową" Stefana Zwiega,
        to może byc pomocna lektura w znalezieniu odpowiedzi
        na pytanie Sykstyriusa :)
    • turbomini Re: Szachy 23.10.06, 22:33
      Chłopców od małego zachęca się do grania w gry strategiczne. Szachy to gra
      strategiczna.
    • facet123 Re: Szachy 24.10.06, 15:04
      Myślę, że to jedna z wielu różnic jakie występują między kobietami a
      mężczyznami. Ta pani która ciebie zaatakowała najwyraźniej była przewrażliwiona,
      ponieważ umiejetność gry w szachy nie ma nic wspólnego z intelektem.

      Geniuszami szachowymi bywają autyści, którzy oprócz genialnej strategii w grach
      logiczno-strategicznych nie potrafią sami zawiązać sznurowadeł - to najlepszy
      dowód na to, że takie zdolności są zupełnie niezalezne od innych funkcji naszego
      mózgu.
    • facet123 Re: Szachy 24.10.06, 15:07

      Po za tym szachy to przeżytek. Jaki jest sens grania w grę w którą tanio kupiony
      program komputerowy zapuszczony na komputerze biurkowym potrafi grać na poziomie
      zawodowca?
      • kocia_noga Re: Szachy 24.10.06, 15:19
        facet123 napisał:

        >
        > Po za tym szachy to przeżytek. Jaki jest sens grania w grę w którą tanio
        kupion
        > y
        > program komputerowy zapuszczony na komputerze biurkowym potrafi grać na
        poziomi
        > e
        > zawodowca?


        E, nie mów.Ja stawiam pasjans pająk i zważam na statystykę wygranych.Jest to
        dobra rozrywka.
    • piekielnica1 Re: Szachy 24.10.06, 15:30
      sykstyrius napisał:
      > Mężczyźni lepiej grają w szachy.
      > kobieta jest słabsza od mężczyzny z tym samym stopniem.

      Coś w tym jest, ale czy to to o co Ci chodzi?

      Między zmianą pampersa dziecku, odwracaniem kotleta na patelni, ładowaniem
      zmywarki , wieszaniem prania i przyszywaniem guzika do mężowskiej koszuli mogę
      osiągnąć taki stopień koncentracji, który pozwoliłby mi na grę w chińczyka i to
      w krótkim okresie czasu.
      Mierzmy osiągnięcia proporcjonalnie do włożonej w nie pracy.
      Mąż potrafi grać w brydża dziewięć godzin nie zajmująć się niczym innym.
      I dumny jest ze swoich wyników. I nie może wybaczyć mi poziomu moich osiągnięć,
      chociaż mogę grać godzinkę i to kosztem snu.
      Pewnie go szybko rzucę.
      • kocia_noga Re: Szachy 24.10.06, 16:37
        piekielnica1 napisała:

        > chociaż mogę grać godzinkę i to kosztem snu.
        > Pewnie go szybko rzucę.


        Lepiej może byłoby, gdybyś nauczyła się walczyć o swoje.Jesli go rzucisz z
        innym tez będziesz miała identyczne kłopoty.Przepraszam,że się ładuję z radami.
        • piekielnica1 Re: Szachy 24.10.06, 20:59
          kocia_noga napisała:
          > Jesli go rzucisz z
          > innym tez będziesz miała identyczne kłopoty.

          Problem w tym wypadku dotyczy potencjału intelektualnego kobiet, a w zasadzie
          czy kobiety mają warunki, by ten potencjał rozwijać.
          Czy rzucę aktualnego, czy wygram batalię o równy podział obowiązków nie zapewni
          mi to takiego komfortu psychicznego by zająć się wyłącznie grami logicznymi,
          czy innymi czynnościami, by trenować swój intelekt, bo np dziecko to chce się
          bawić TYLKO z mamusią, usypiać TYLKO z mamusią itp, itd. W życiu codziennym
          jest tyle spraw do załatwienia, że kobiecie trudno jest się zatracić w
          realizacji swoich pasji.

          Problemem nie są moje obowiązki, bo sama w zasadzie wybrałam takie życia,
          tylko ocenianie mnie przez pryzmat niższych osiągnięć w np. szachach czy
          brydżu, i to przez tych osobników, którzy nie HAŃBIĄ się żadnymi obowiązkami
          związanymi z życiem codziennym.
          "Kobiety są głupsze, bo nie zdobywają nagród" twierdzi taki lekkoduch
          spędzający cały czas przy komputerze, nie pomagający dzieciom przy lekcjach,
          nie martwiący się, że dziecko nie ma do przedszkola nożyczek lub bibuły
          marszczonej.
          Dzięki za rady, ale walcząc o swoje znów nie będę miała czasu na te
          nieszczęsne szachy.
          • kocia_noga Re: Szachy 26.10.06, 19:59
            piekielnica1 napisała:



            > Dzięki za rady, ale walcząc o swoje znów nie będę miała czasu na te
            > nieszczęsne szachy.


            A tak naprawdę po co ci one?Tzn sama gra w szachy może być fajna, ale po co
            komu slęczenie nad takim bzdetem jak gra wcokolwiek?
            To,że ten argument tu się powtarza jak refren znaczy tylko że nic lepszego im
            do głów nie pzrychodzi.Możemy go spokojnie olać.
    • inseg Re: Szachy 26.10.06, 18:37
      Każdy z was mając tyle czasu i korzystając z osiągnięć swoich pobratynców
      płci powinien osiągać troche wiecej niz umiejętnosc gry w szachy dlaczego tak
      nie jest? Dlaczego tak mało jest geniuszy na świecie? Uważam że
      zmarnowaliscie stasznie duzo czasu i wiele szans gnijąc przez wieki.Mając
      przewagę społeczną ,kulturową ,ekonomiczną. Widać was w knajpach i w urzedach
      pracy ,siedzących przed TV i stosujących zasadę 3xF ?Flaszka ,fotel filcowe
      kapcie?
      squaw
    • funky_filone Re: Szachy 28.10.06, 10:36
      a siostry Polgar? Szczególnie Judyta (2710)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka