niedzielna
11.11.06, 14:07
Przeraża mnie projekt wprowadzenia zakazu aborcji do konsytucji.
Dotychczasowa ustawa już jest nieludzka, a może być jeszcze gorzej. Boję się
zajść w ciążę, boję się tu mieszkać.
Do czego porównac zakaz aborcji, żeby dotarło do facetów z LPR, jakie to
głupie, nieludzkie i tragiczne w skutkach? Do przymusowej kastracji? Do
przymusowej adopcji? Do zakazu wycinania wyrostka robaczkowego i transfuzji
krwi, oraz stosowania antybiotyków (bo to niezgodne z Biblią i naturą?). Do
karania śmiercią bezdzietnych?
Jaki lekarz podejmie decyzję, żeby zabić kobietę, a ocalić płód? Dlaczego
kobietę, która zdecydowała się urodzić i na skutek tego umrzeć, osierocając
czwórkę dzieci, uważa się za wzór do naśladowania? Owszem, to jej wybór, ale
w takim razie ja też chcę mieć wybór.
Zakaz aborcji nadaje się spokojnie do zaskarżenia do trybunału w Strasburgu -
przecież to jest oczywisty zamach na prawa człowieka.
Skoro życie jest takie ważne - każde życie - dlaczego pozwala się, by pijani
psychopaci (albo po prostu tradycyjni mężowie) bili i zabijali swoje żony? A
potem, jeśli cudem zostaną skazani, szybko wypuszcza się ich na wolność? (Za
to karze się surowo mężobójczynie) By z powodu zaniedbań umierali ludzie w
szpitalach? Starcy w koszmarnych domach opieki? Dlaczego pozwala się rodzicom
na maltretowanie, porzucanie i zabijanie urodzonych już dzieci? Czemu tylu
ludzi ginie w wypadkach samochodowych, najwyraźniej dorośli pieszy są mniej
ważni niż płody? I dlaczego jest tyle dzieci w domach dziecka?
A skoro ważne są matki i rodzenie, dlaczego kobiety w tym kraju traktowane są
jako wyłudzaczki państwowych pieniędzy, maskotki, garkotłuki, intruzi w
przychodniach i szpitalach i potencjalne morderczynie? A jeśli protestują,
uznaje się je za histeryczki? Dlaczego trzeba dopłacać do porodu? Dlaczego
kobieta, która poroni, nie ma szans na opiekę i wspólczucie? Dlaczego
feministki, które próbują walczyć o nasze prawa, uważa się za wariatki?
Pan Roman Giertych był łaskaw przysłać mi uroczą pocztówkę z białą różą,
symbolem jak mniemam czystych chrześcijańskich wartości i cnót matki Polki.
Panie Romku, różę kupię sobie sama (albo kupi mi mąż, jeśli będzie miał za
co). Ja wolę dostać od panów, zatrudnionych za moje podatnicze pieniądze,
dobrze skonstruowane, humanitarne i realistyczne świeckie prawo i stabilną
gospodarkę. Z resztą doskonale poradzę sobie sama, również ze swoim sumieniem
i światopoglądem.