Dodaj do ulubionych

Test - kim jest koleżanka?

27.11.06, 22:06
Dzisiaj są nasze urodziny. To znaczy - Jimiego Hendrixa i moje. Jimiego - 66,
moje - już 36 niestety ...

Z tej okazji, a właściwie - żeby nieco rozjaśnić atmosferę przygnębienia,
która mnie od jakiś kilku lat z okazji urodzinowych nawiedza - proponuję Wam test.
Zechciejcie obejrzeć zdjęcia i spoglądając na koleżankę opisać kim może być,
gdzie mieszkać, czym się zajmować. Innymi słowy - sporządzić całą jej
biografię. Piszcie wszystko, co przyjdzie wam w tej materii do głowy.

Oto zdjęcia:

img319.imageshack.us/img319/8914/kolezanka1ee3.jpg
img424.imageshack.us/img424/3025/kolezanka2nh3.jpg

Pozdrawiam
Keep Rockin'
Obserwuj wątek
    • cito1 Re: Test - kim jest koleżanka? 27.11.06, 22:12
      A w ten poniżej link jest po co wejść? ;)
      Wszystkiego naj :*
      • johnny-kalesony Re: Test - kim jest koleżanka? 27.11.06, 22:20
        Hmmm - jutro będzie ... Naprawdę!

        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
    • karolana Re: Test - kim jest koleżanka? 27.11.06, 22:37
      Wszytkiego naj...
      Nie wiem kim jest koleżanka, równie dobrze moze byc żoną bogatego męża, co
      kierowniczką katedry fizyki jądrowej...
      Aha, jedno takie małe pytanie:
      co ma wspólnego postawa dyskryminująca z radością
      życia????????????????????????????????
      • kochanica-francuza Re: Test - kim jest koleżanka? 27.11.06, 23:48
        Nic nie napiszę, bo ja wnioskuję z oczu i wyrazu twarzy, a kaleson napisze, że
        ze stroju , i tak się będziemy badziewić przez 100 postów. A takiego!
    • zdanka1 Re: Test - kim jest koleżanka? 28.11.06, 00:18
      Ładną i dorodną kobietą:) I tylko tyle wynika ze zdjęcia, bo całej reszty nei
      zgaduje się na podstawie wyglądu - moi niektórzy znajomi wykładają na uniwerku,
      a wygladają jak smieciarze albo panienki z klubów .
      • mordaruda Re: Test - kim jest koleżanka? 28.11.06, 10:30
        Na pewno jest zdrowa, odporna i nie ma alergii, ja po pięciu minutach w takiej kiecce dostałabym wysypki :P
        • pavvka Re: Test - kim jest koleżanka? 28.11.06, 10:35
          Wysypkę można zlikwidować fotoszopem.
    • pavvka Re: Test - kim jest koleżanka? 28.11.06, 10:37
      Może się złożymy na prezent urodzinowy dla Dżoniego? Proponuję lateksowe
      kalesony.
      • cito1 Re: Test - kim jest koleżanka? 28.11.06, 10:38
        Poproszę szewca, może ma na zbyciu skórzany fartuch.
    • tiy Re: Test - kim jest koleżanka? 28.11.06, 11:37
      Nie chcę obrażać jakiejś Bogu ducha winnej kobiety ani powielać stereotypów, ale
      gdyby to był np. kadr z filmu, koleżanka świetnie pasowałaby na szefową w
      rosyjskiej mafii. Piękna, inteligentna i bezwzględna. Ma taką trochę wschodnią
      urodę i gust.
      • pavvka Re: Test - kim jest koleżanka? 28.11.06, 14:45
        Ja bym ją obsadził w roli Jagienki w "Krzyżakach" - tej co łupą orzechy dupała.
        • tiy Re: Test - kim jest koleżanka? 28.11.06, 15:19
          Albo Jagny w "Chłopach"- "Sielna dziewucha, a rosła, że bez płot nie przejdzie,
          bo żerdki pod nią pękają... a piękna, biała na gębie, a urodna kiej jałowica."
    • bitch.with.a.brain Re: Test - kim jest koleżanka? 28.11.06, 14:28
      Jest modelka bioraca udział w sesji pod tytułem: Nie musisz być chuda żeby być
      piękna
      • bleman Re: Test - kim jest koleżanka? 28.11.06, 16:54
        Ale biust ma pewnie ladny :P
        • kochanica-francuza Re: Test - kim jest koleżanka? 28.11.06, 17:26
          bleman napisał:

          > Ale biust ma pewnie ladny :P
          Bleman jak na czwórkę w piątce jesteś obrzydliwie przyziemny ;-)
    • cito1 Re: Test - kim jest koleżanka? 28.11.06, 21:34
      No i co Jasiu, jak nie było tak nie ma.
    • dziewice Re: Test - kim jest koleżanka? 02.12.06, 23:26
      pracuje w ogrodzie botanicznym
    • issis Re: Test - kim jest koleżanka? 03.12.06, 10:05
      Jest luksusową call-girl.
      Wychowana w pozornie szczęśliwej rodzinie, gdzie ojciec sporo zarabiał, ale nie
      interesował się domem, tylko sypał kasą na zachcianki jedynaczki.
      Spróbowała w młodości wszytkiego - alkoholu, narkotyków, seksu z przypadkowymi
      mężczyznami i kobietami, sportów ektre(ment)alnych :)
      Skończyła dwa kierunki studiów (językowych i menedżerskich), ale praca jest dla
      niej nudna i zbyt mało płatna.
      Nigdzie się nie ogłasza, jej namiary przekazuje sobie w zaufaniu wąskie grono
      bogatych biznesmenów oraz szych z kręgów politycznych w Polsce i za granicą.
      Spełnia ich najbardziej wyszukane i perwersyjne zachcianki - począwszy od
      kazirodczej zabawy w córeczkę i tatusia, poprzez lateksowe sado-maso,
      skończywszy na urofilii, urolangii, koprofilii i koprofagii.
      Mieszka w luksusowym penthousie w Warszawie (z klimatyzacją, basenem, klubem,
      parkingiem, ochroną), jeżdzi mercedesem klasy ET, GL lub M.
      Jej ulubionym napojem jest Dom Perignon (oficjalnie, bo w zaciszu domowym
      najbardziej lubi wodę z kapusty kiszonej).
      Miała dwie skrobanki.
      Sporo podróżuje samolotem.
      Używa perfum Chanel Nr5, nie rozstaje się z nitką dentystyczną.
      Jej hobby to domowe karaoke i buszowanie w sieci.
      Przeżywa orgazmy łechtaczkowe, ale świetnie udaje orgazmy pochwowe.
      Jak coś mi się przypomni to dopiszę :)


      PS. Wszystkiego NAJ!!!
    • mlody833 Re: Test - kim jest koleżanka? 03.12.06, 12:30
      wg mnie jest lekarka, ma troszke powywracane w glowce na swoim punkcie, w jej
      swiecie rzadzi pieniadz i wysokie stanowiska, pewnie lubi rowniez wystawne zycie
      chyba jest jej trudno znalezc sie w nowym srodowisku, choc stara sie uchodzic za
      osobe uczynna i lubiana. ciekawe jestem ile z tego trafilem.
      Droga autorko tego postu, odpowiedz na koncu o kolezance, wtedy okaze sie ile
      trafilismy!
      • issis Re: Test - kim jest koleżanka? 03.12.06, 12:42
        mlody833 napisał:

        > wg mnie jest lekarka

        Aaabsolutnie nie.

        > Droga autorko tego postu, odpowiedz na koncu o kolezance, wtedy okaze sie ile
        > trafilismy!

        Autor postu jest chyba samczykiem, o ile się orientuję:)
    • kochanica-francuza Wy tu się śmiejecie... 04.12.06, 13:26
      a tu się okaże, że to Kalesonowa, Kalesonówna, a nawet sam kaleson!
      • pavvka Re: Wy tu się śmiejecie... 04.12.06, 13:27
        kochanica-francuza napisała:

        > a tu się okaże, że to Kalesonowa, Kalesonówna, a nawet sam kaleson!

        Sam kaleson nie, nie widać pekaesów.
        • kochanica-francuza Re: Wy tu się śmiejecie... 04.12.06, 13:47

          > Sam kaleson nie, nie widać pekaesów.

          Pekaesy nie są wieczne, można zgolić.
    • johnny-kalesony Dobrze - podaję rozwiązanie ... 04.12.06, 13:37
      Liczyłem, przyznam, na bardziej wyczerpujące wypowiedzi. Zamierzałem za
      pośrednictwem tego zadania wykazać, do jakiego stopnia feminizm posługuje się
      stereotypami i sam - rzekomo ze stereotypem walcząc - tworzy stereotypy nowe.
      Czyli jakby to hrabia don Witold powiedział - gębę nową. ...
      Cóż - nie daliście się wciągnąć, zapewne przeczuwając ten podstęp, co swoją
      drogą znakomicie świadczy o tym, że coraz dobitniej zdajecie sobie sprawę z
      istnienia femimatrixu.

      Fotografie przedstawiają Katherinę Jenkins - wschodzącą, wielką gwiazdę
      brytyjskiej opery.
      Jednak z koleżanek napisała nawet o słowiańskiej urodzie artystki. Czy naprawdę
      można mówić o jakimś "słowiańskim typie urody", zważywszy na fakt, że artystka
      jest rodowitą Walijką?

      www.katherinejenkins.co.uk/
      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • pavvka Re: Dobrze - podaję rozwiązanie ... 04.12.06, 13:46
        johnny-kalesony napisał:

        > Fotografie przedstawiają Katherinę Jenkins - wschodzącą, wielką gwiazdę
        > brytyjskiej opery.

        Issis była blisko z tym karaoke :-D
      • illiterate Re: Dobrze - podaję rozwiązanie ... 04.12.06, 13:47
        johnny-kalesony napisał:

        > Cóż - nie daliście się wciągnąć, zapewne przeczuwając ten podstęp, co swoją
        > drogą znakomicie świadczy o tym, że coraz dobitniej zdajecie sobie sprawę z
        > istnienia femimatrixu.

        Zenua.
        Twoj smieszny, glupawy podstep sie nie udal, wiec i tak wyszlo na Twoje.
        Troche glupio wypominac wiek, ale nie wydaje Ci sie, ze majac 35 lat warto juz
        dorosnac?
        • kochanica-francuza Kaleson nie wytrzymał... 04.12.06, 13:48
          że ktoś go wziął za kobietę, haha.
      • kochanica-francuza Raczej kalesonomatriksu, który nam tu tworzysz 04.12.06, 13:48

        > Cóż - nie daliście się wciągnąć, zapewne przeczuwając ten podstęp, co swoją
        > drogą znakomicie świadczy o tym, że coraz dobitniej zdajecie sobie sprawę z
        > istnienia femimatrixu.

        a że ludzie nie wyglądają na to, czym są - żadna nowość...

      • tiy Re: Dobrze - podaję rozwiązanie ... 04.12.06, 14:28
        Katherine Jenkins: czy to nie ta sopranistka wykonująca popowe kawałki oraz
        repertuar typu "złota kolekcja muzyki klasycznej"?
        • johnny-kalesony Re: Dobrze - podaję rozwiązanie ... 04.12.06, 16:43
          Nie tylko. To prawda - śpiewa również pop. Czy wiesz, ilu studentów szkół
          muzycznych grywa na weselach? Albo z Michałem Wiśniewskim?


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • pavvka Re: Dobrze - podaję rozwiązanie ... 04.12.06, 16:45
            johnny-kalesony napisał:

            > Czy wiesz, ilu studentów szkół
            > muzycznych grywa na weselach? Albo z Michałem Wiśniewskim?

            Zapewne wielu. Ale czy nazywa się ich wschodzącymi, wielkimi gwiazdami?
            • johnny-kalesony Re: Dobrze - podaję rozwiązanie ... 04.12.06, 16:55
              W pewnch przypadkach - tak, aczkolwiek w wąskim gronie kolegów i profesorów.
              Katherine Jenkins śpiewa swoim operowym głosem również pop, ponieważ obecnie
              dobrze się to sprzedaje. Spora część ludzi chce się dowartościować, opowiadając
              w towarzystwie o swoim zamiłowaniu do "muzyki klasycznej", odczas gdy jest to
              jedynie zwykły pop, spreparowany tak, by przypominał (najczęściej pod względem
              instrumentarium) "muzykę poważną".
              Na tej zasadzie rynkowej wzorowany jest również świętujący ostatnio sukcesy
              "smooth jazz" - zwykłe, proste piosnki zaaranżowane na istrumenty i z nikłymi
              elementami jazzowego frazowania. O ile się nie mylę - rękę do rozwoju tego nurtu
              przyłożył kiedyś Jan Garbarek. Mam wrażenie, że to od niego się zaczęło ...

              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              • issis Re: Dobrze - podaję rozwiązanie ... 04.12.06, 17:29
                I tu przyznaję, że jako śpiewaczka powinnam ją znać, ale...
                Ktoś wspomniał, że śpiewa "złote przeboje muzyki klasycznej".
                No właśnie.
                Dla mnie niestety, to tylko gwiazdka, nie gwiazda.
                Widać ze zdjęć zamieszczonych przez Ciebie, johnny, ale i z tego, co znalazła
                wyszukiwarka:

                images.google.pl/images?svnum=10&hl=pl&lr=&client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Apl%3Aofficial_s&q=Katherine+Jenkins&btnG=Szukaj
                Patrząc na jej repertuar, wiem już wszystko.
                A zaraz znajdę nagranie i utwierdzę się w swoim przekonaniu:)
                Zapewne "sopranino pitu-pitu".
                To wolę już blaszkę w głosie Emmy Shaplin.

                Hehe, z karaoke fucktycznie - byłam blisko:)))
                • johnny-kalesony Re: Dobrze - podaję rozwiązanie ... 04.12.06, 18:34
                  Na stronie:

                  www.katherinejenkins.co.uk
                  ... można posłuchać fragmentów jej interpretacji. Istotnie - jest to modny
                  ostatnio pop, podany jako tzw. klasyka. No i co z tego? W takich czasach
                  przyszło nam żyć ... Skoro Kinga Dunin może pisać felietony, Kazia Szczuka może
                  być krytyką [:o)] litaracką, to dlaczego Katherine Jenkins nie może zdobywać
                  popularności śpiewając pop?


                  Pozdrawiam
                  Keep Rockin'
                  • issis Re: Dobrze - podaję rozwiązanie ... 04.12.06, 19:30
                    johnny-kalesony napisał:

                    > ... można posłuchać fragmentów jej interpretacji. Istotnie - jest to modny
                    > ostatnio pop, podany jako tzw. klasyka.

                    Słyszałam - nie myliłam się - pitu-pitu, które nie miałoby szans na prawdziwą
                    operową karierę, mimo fotografowania się z Kiri Te Kanawa:)
                    Jej włoski - istny majsterszyk, hahaha, np. w arii Lauretty z "Gianni Schicchi".

                    > No i co z tego? W takich czasach przyszło nam żyć ...

                    I bardzo dobrze, że to śpiewa, skoro tylko takie ma możliwości.
                    Trochę człowieka jednak skręca, że robi na tym sporą kasę...

                    > Skoro Kinga Dunin może pisać felietony, Kazia Szczuka może
                    > być krytyką [:o)] litaracką, to dlaczego Katherine Jenkins nie może zdobywać
                    > popularności śpiewając pop?

                    Chyba nieudane porównanie. Gdyby brała się za prawdziwą klasykę, zrozumiałabym
                    Twój tok myślenia.
                    A w ten sposób sugerujesz, że łatwo pisać feleitony i być krytykiem.
                    Jednak jej postać wyjątkowo mnie nie przekonuje.
                    Zresztą - hehe - kto wie, czym parała się przed "zabłyśnięciem" :)))))))))
                    POZDR!
      • tiy Re: Dobrze - podaję rozwiązanie ... 04.12.06, 22:04
        Abstrahując od kwestii muzycznych - jaki stereotyp miałeś nadzieję zdemaskować w
        tym wątku?
        Jakiż to stereotyp narusza urodziwa śpiewaczka?
        • issis Re: Dobrze - podaję rozwiązanie ... 04.12.06, 22:14
          tiy napisała:

          > Abstrahując od kwestii muzycznych - jaki stereotyp miałeś nadzieję zdemaskować
          > w tym wątku?
          > Jakiż to stereotyp narusza urodziwa śpiewaczka?

          Ja mam nadzieję, że nie chodziło o połączenie tych dwóch kwestii, bo jeśli tak,
          to podam mnóstwo przykładów śpiewaczek o urodzie ponadprzeciętnej.
          Chodziło o lateksowy ubiorek?
          Czy kiczowatość panienki?
        • johnny-kalesony Re: Dobrze - podaję rozwiązanie ... 04.12.06, 23:12
          Miłem na myśli stereotyp narzucany przez panujący femimatrix a obecny na
          przykład w wypowiedziach Kochanicy. Nakazuje on postrzegać koleżanki urodziwe i
          kobiece jako te, które zajmują się mało ambitnymi dziedzinami albo
          odznaczającymi się nikłymi predyspozycjami mózgowymi. I odwrotnie: koleżanki
          zwalczające w sobie kobiecość - jako intelektualistki.

          Zarówno Katherine Jenkins jak i Kazimiera Szczuka obalają te klasyfikacje.

          Pozdrawiam
          Keep Rock'n'rolling
          • issis Re: Dobrze - podaję rozwiązanie ... 04.12.06, 23:58
            johnny-kalesony napisał:

            > Miłem na myśli stereotyp. Nakazuje on postrzegać koleżanki urodziwe i
            > kobiece jako te, które zajmują się mało ambitnymi dziedzinami albo
            > odznaczającymi się nikłymi predyspozycjami mózgowymi.

            Oj, zapewniam Cię, że śpiewanie nie wymaga wybitnych predyspozycji mózgowych.
            Zapytaj pierwszego lepszego instrumentalistę, co sądzi o "mądrości" wokalistek.
            Dziedzina też powszechnie nie jest postrzegana jako ambitna, w czasach, gdy
            sławę zdobywają uczestniczki "Tańca z gwiazdami" lub bohaterki skandali, zresztą
            - jeśli pani Katherine zajmuje się takim, a nie innym gatunkiem muzyki, to też
            dla mnie jest to np. mało ambitne.
            A więc - potwierdza stereotyp:)
          • tiy Re: Dobrze - podaję rozwiązanie ... 05.12.06, 00:09
            Spotkałam się ze stereotypem, że seksowne dziewczyny są płytkie i narcystyczne,
            w skrajnej wersji - głupie, natomiast z tym drugim jako żywo nie.
            Np. zakonnice są postrzegane jako intelektualistki?
            • issis Re: Dobrze - podaję rozwiązanie ... 05.12.06, 00:31
              tiy napisała:

              > Np. zakonnice są postrzegane jako intelektualistki?

              Hahaha, dobre:)
              Na ten temat tez mogłabym wiele powiedzieć:)))
              Fucktycznie - jeżeli tak jest, to ja znam z opowieści same wyjątki:)
      • wasza_bogini piekan, zdolna, bogata 05.12.06, 08:36
        czyli esencja feminizmu :)
        • wasza_bogini Re: piekan, zdolna, bogata 05.12.06, 08:46
          www.nuffield.com/imageLibrary/jpeg250/1010416.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka