Ręce opadają...

17.12.06, 23:52
... do samej ziemi, jak człowiek czyta takie zwierzenia. dziewczyna sama sobie
strzela w kolanko, a potem będzie płakać, ze jej facet zniszczył życie.
Ci u niej w domu musiała być, skoro się zgadza na takie układy???
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20935&w=54081740
    • meg303 Re: Ręce opadają... 18.12.06, 00:20
      Kolejna panienka która myśli,że bez faceta nie będzie w stanie oddychać;)
      Moze kiedyś dojrzeje,a moze nie. Jej problem.
      Tak na marginesie,mam faceta,jest wspaniały,ale stałam pewnie na własnych nogach
      kiedy się spotkaliśmy.Jest dla mnie partnerem,nie podpórką.
    • llukiz Re: Ręce opadają... 18.12.06, 08:32
      > strzela w kolanko, a potem będzie płakać, ze jej facet zniszczył życie.

      Możesz mi wytłumaczyć co ona takiego robi co nazywasz strzelaniem w kolano?
      • iokepine Re: Ręce opadają... 18.12.06, 14:37
        Skoro wie, ze facet nie jest w porzadku wobec niej, a zamiast postawić sprawę
        jasno - albo skoko na boki, albo ja, ona chce się karty wypytywać, czy on będzie
        dalej tak się zabawiał, no to najwyraźniej w ogóle nie ceni siebie i pozwala się
        traktować jak wycieraczka. To nazywam strzelaniem samej sobie w kolanko -
        działanie na własną niekorzyść.
        • meg303 Re: Ręce opadają... 18.12.06, 16:17
          zadziwiające jak wiele kobiet tak postepuje,to chyba rozpaczliwe poszukiwanie
          akceptacji.
          • iokepine Re: Ręce opadają... 18.12.06, 16:22
            W sumie tego uczą dziewczynki od małego. Dziewczynka często nie jest dobrem
            samam w sobie, tak jak chłopiec, tylko w kontekście zwiazku, relacji.
            • meg303 Re: Ręce opadają... 18.12.06, 20:10
              Dziewczynka powinna być grzeczna;)niezależnie od wieku.Dlugo uczyłam się być
              niegrzeczna,ale już umiem.
    • fergie1975 dlaczego 19.12.06, 00:49
      czytasz takie zwierzenia?
      A w domu mogło być całkiem normalnie. Rodzice do pracy a dzieci do szkoły, niby
      jest oparcie a go nie ma, niby sie interesuja ale radz sobie sam to ''Twoje
      zycie w Twoich rękach". Jak nie masz solidnego oparcia w domu często szukasz
      podpórki niezaleznie od ceny jaka trzeba za to zapłacić.
      • iluminacja256 Re: dlaczego 19.12.06, 09:46
        Tylko, ze chyba tzreba mieć coś zwichrowanego w głowie, zeby znalezc sobie
        podpórkę z której telefonu(?) dostaje sie sms-y, jak to ktoś z nim spał i było
        swietnie...Ku.., dlaczego ona pyta karty, a nei tego dziada? Mam wrazenie, z
        eniektóre kobiety dopiero mając dziecko z kimś takim , a potem usiłując
        sciągnać z kogoś takiego alimenty, dowiadują sieco to znaczy tzw. ksiązę
        zbajki, który miał wspierać i bronic...
        • fergie1975 Re: dlaczego 20.12.06, 00:50
          tak, coś trzeba mieć "zwichrowanego" w głowie (np. skłoność do masochizmu czy
          to psychicznego czy fizycznego), ale w wiekszości przypadków udaje się z tego
          wyjść.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja