Dodaj do ulubionych

Koncert życzeń megalomana-idioty

03.01.07, 20:33
Na seksistowskiej stronce www.mensmovieguide.com .widnieje okienko,a w nim
pojawiają się teksty na temat mężczyzn:
"men are tender& gentle","men like play fair","men are honorable","men are
good parents" itp.
Te rewelacje dotyczą mężczyzn jako takich,zalety sa wynikiem posiadania
prącia.
To,że są fałszywe jest jasne i oczywiste,moznaby zrobić taki melanż - wypisać
po kolei zdania z okienka a pod nimi linki do róznych wiadomości
dostarczanych nam codzień przez media - a to o zabójcy i gwałcicielu
Grażynki,a to o dwóch napastnikach z Gubałówki, a to o poecie zarażającym
kobiety HIVem.
Rzeczywistość skrzeczy jak cholera.
Po co seksiści wypisują te jawne nieprawdy? Dla kogo?
Setki, tysiące lat mężczyźni czuli się wspaniali i wielcy tylko dlatego,że są
mężczyznami - kobiety były tłem,na którym we własnych oczach jasnieli.
Tłem tym gorszym,im lepsi chcieli się widzieć.
Ale coś się zmieniło.Kobiety zabrały głos.Powstały filmy pokazujące nasze
doświadczenia,literatura kobieca,publicystyka.Nawet w naszym grajdołku
okazało się,że molestowanie w pracy to nie brednie rozhisteryzowanej i
niedopchniętej dzidzi i w ogóle haha,tylko powszechne zjawisko.
Nie czytałam wszystkich okienkowych informacji jacy sa mężczyźni,ale być może
jest tam i to,że potrafią przyjmować krytykę.
A więc jak przyjmuja krytykę seksiści?
Bo krytyka są wszystkie informacje kolidujace z przeswiadczeniem o boskości
własnej płci.Skoro czerpie się dumę i władzę z faktu posiadania jąder,to
kazda informacja,a zwłaszcza informacja od kobiet,podważająca boskośc płci
męskiej jest zagrażająca i niszcząca - podważa fundament.
Seksiści starają się odrzucić wszelką krytyke i przywrócić poczucie
wspaniałości swojej płci.
W dyskusji z Misiem1,którego lubię,poszło o prostytucję.Prostytucja i przemoc
seksualna jest tam, gdzie sa mężczyźni, to oni stworzyli te zjawiska.Co da
zaprzeczanie faktom?
Same wszakże fakty poza podważeniem boskości i wielowiekowych pzrekonań,że co
złego , to nie my,niczego ruinującego dla mężczyn nie wnoszą.
Bo jeśli tak jest,to albo dlatego,że tkwi to jakoś w naturze męskiej (są
zwolennicy takiego poglądu),albo dlatego,że takie były warunki, kształtujące
zjawisko.
Skoro przemoc i kupczenie seksem tkwi w naturze, to też nic złego,mnóstwo
rzeczy tkwi w naszej, ludzkiej naturze, i dajemy sobie z nimi radę - nie
robimy kupy tam, gdzie stoimy,ograniczamy egoizm itp.
Jeśli nie jest to sprawa natury, tylko np dostępu do pieniędzy i władzy,to
tez o samej płci niczego złego to nie mówi.
Co więc seksistom daje takie okienko z fałszywymi komplementami,albo
gniewanie się na twórczośc kobiecą?Czy ich wzmacnia? Rozjaśnia im w głowach?
Pozwala lepiej cieszyć się zyciem?
To, co ja o tym mysle, zawarte jest w tytule wątku,a mogłoby być sensowniej
przecież.
Nie fundowac sobie kłamliwy obraz płci,ale szukać prawdy.Oczywiście prawda
jest,że są mężczyźni "tender&gentle","wise& clever",tacy, co "like play
fair","honorable"itp itd,a oprócz takich ci inni.
Obserwuj wątek
    • jdbad Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 03.01.07, 21:28
      Można sparafrazowac: ' But Brutus is an honourable man'.
    • ggigus lubisz Misia1, zwolennika gwaltu malzenskiego? 03.01.07, 21:42
      ale kiedy sie misu1 do tego przyznal, nie byl Cie jeszcze na forum
      ponadto Misiu1 jest zajadlym demagogicznym antywege
      • kocia_noga Re: lubisz Misia1, zwolennika gwaltu malzenskiego 03.01.07, 21:59
        ggigus napisała:

        > ale kiedy sie misu1 do tego przyznal, nie byl Cie jeszcze na forum
        > ponadto Misiu1 jest zajadlym demagogicznym antywege

        Łomatko, nie wiedziałam! Mam tylko nadzieję,że mu przeszło.
        • misiu-1 Re: lubisz Misia1, zwolennika gwaltu malzenskiego 03.01.07, 23:32
          kocia_noga napisała:

          > ggigus napisała:
          >
          > > ale kiedy sie misu1 do tego przyznal, nie byl Cie jeszcze na forum
          > > ponadto Misiu1 jest zajadlym demagogicznym antywege
          >
          > Łomatko, nie wiedziałam! Mam tylko nadzieję,że mu przeszło.

          Ggigus to mitomanka. Niedawno w jej imaginacji połączyłem się w jedno z kilkoma
          (iloma dokładnie, nie pamiętam, straciłem rachubę) innymi osobami na forum.
          To, co ona pisze, podziel przez dziesięć i pomnóż przez -1, a o połowę
          zmniejszysz dystans od prawdy. ;-)
          Poproś, niech Ci wskaże, gdzież to byłem zwolennikiem gwałtu małżeńskiego. :-D
          • ggigus alez chetnie 03.01.07, 23:37
            to bylo przed paroma laty, jeszcze za czasow barbinator
            • misiu-1 Re: alez chetnie 04.01.07, 08:22
              ggigus napisała:

              > to bylo przed paroma laty, jeszcze za czasow barbinator

              Link, serdeńko, link. Bez linku to Ty za czasów Barbinator popierałaś Młodzież
              Wszechpolską i wznosiłaś nazistowskie okrzyki.
              • ggigus nie pamietam, misiu, musisz jakos przezyc bez 09.01.07, 20:50

                • misiu-1 Re: nie pamietam, misiu, musisz jakos przezyc bez 09.01.07, 21:08
                  W takim razie Ty musisz pogodzić się z mianem mitomanki.
                  • ggigus mozesz mi nadac miano, jakie chcesz, misiu 09.01.07, 21:11

          • iokepine Re: lubisz Misia1, zwolennika gwaltu malzenskiego 04.01.07, 00:38
            misiu-1 napisał:
            > Ggigus to mitomanka.

            Co do poglądów misiu-1 na gwałt, nie wiem, nie szukałam, natomiast potwierdzam,
            ze trolluje na forum wegetariańskim.
            • ggigus dzieki!!! 04.01.07, 00:49
              bo moderator forum wege, skadinad zwolennik wielki misia, oskarza wlasnie mnie o
              trollowanie
              • iokepine Re: dzieki!!! 04.01.07, 10:45
                Najwyrażniej tamten moderator ma jakieś problemy z samookreśleniem się.
            • misiu-1 Re: lubisz Misia1, zwolennika gwaltu malzenskiego 04.01.07, 08:16
              iokepine napisała:

              > Co do poglądów misiu-1 na gwałt, nie wiem, nie szukałam, natomiast
              > potwierdzam, ze trolluje na forum wegetariańskim.

              Kiedy mijasz się z prawdą, to się jej przynajmniej ukłoń. Ja tam dyskutuję o
              wegetarianizmie. :-)
    • illiterate Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 03.01.07, 22:08
      Bardzo typowe dla takich miejsc trzepanie konia. Na niektorych stronach femi
      jest to samo. Mysle, ze raczkujacy ruch maskulinistyczny musi przejsc przez ta
      slodkopierdzaca na swoj temat faze.
      • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 09:01
        illiterate napisała:

        > Bardzo typowe dla takich miejsc trzepanie konia. Na niektorych stronach femi
        > jest to samo. Mysle, ze raczkujacy ruch maskulinistyczny musi przejsc przez
        ta
        > slodkopierdzaca na swoj temat faze.


        Ech,myslę,że jest inaczej.Słodkie pierdzenie na swój temat w wykonaniu kobiet
        jest cZymś całkiem nowym,bo dotychczAS kobiety niczego na swój temat nie
        mówiły,okreslali je mężczyźni podług własnych potrzeb i upodobań.
        To mężczyźni wprost czy niewprost pokazywali sami siebie jako bóstwa,co więcej,
        wkładali słodkie pierdy o sobie w usta kobiet-te tytuły "Ci wspaniali mężczyźni
        na swych latających maszynach" obrabiane potem sto razy,wygladające jakby to
        kobieta tak mówiła,te teksty piosenek "chcę miec syna ...który będzie podobny
        do ciebie...jak żyć będziesz go uczył..." itp itp itp.
        Wyrażenie podobnych treści,ale dotyczących kobiet mogło mieć i pewnie miało
        działanie wyzwalajace, nie dlatego,że głosiły prawde o płci, ale przez
        olsnienie ukazujące sytuacje.
        A ta seksistowska stronka usiłuje zawrócić rzekę kijkiem wracając uparcie do
        autoafirmacji płci męskiej,a to już było.To wg mnie nie jest żaden
        maskulinizm,lecz ślepa uliczka.Maskulinizm,ruch podnoszący mężczyzn we własnych
        oczach pzrede wszyustkim powinien zrezygnowac z darmowych datków.Jesli chca
        być "gentle",to niech się tego nauczą,niech się zapoznaja z opiniami kobiet,
        co jest, a co nie jest "gentle",itd.
        Koniec z darmochą,to początek.
        • sir.vimes Kocia_noga pięknie piszesz. 04.01.07, 09:17
          Cała prawda w pięknym stylu.
          • kocia_noga Re: Kocia_noga pięknie piszesz. 04.01.07, 09:28
            sir.vimes napisała:

            > Cała prawda w pięknym stylu.

            dzięki, a myslałam,że nie byłam w stanie oddać tego, co myślę :)
        • iokepine Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 10:50
          A wg mnie fajnie byłoby gdyby było więcej grup samoofirmatywnych męskich takich
          jakie prowadzi Zbyszek Miłuński, natomiast z tego, co piszesz, podejrzewam, ze
          chodzi o jakieś playboyowe wycieki na tej stronie, którą cytujesz. Dobrze grokuję?
          • takete_malouma Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:08
            iokepine napisała:

            > A wg mnie fajnie byłoby gdyby było więcej grup samoofirmatywnych
            > męskich takich jakie prowadzi Zbyszek Miłuński,

            SAMOafirmatywne?!? Miłuński promuje taki model męskości, który jest wygodny dla kobiet, a nie taki, z którym samemu mężczyźnie jest dobrze.
            • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:43
              takete_malouma napisał:

              > SAMOafirmatywne?!? Miłuński promuje taki model męskości, który jest wygodny
              dla
              > kobiet, a nie taki, z którym samemu mężczyźnie jest dobrze.

              Piszesz o jakim mężczyźnie? O sobie?To pisz ,że tobie z tym niedobrze.O
              mężczyźnie jako takim? TY o tym chcesz decydowac?
              Coraz fajniej.
              >
              • takete_malouma Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:55
                kocia_noga napisała:

                > takete_malouma napisał:
                >
                > > SAMOafirmatywne?!? Miłuński promuje taki model męskości, który
                > > jest wygodny dla kobiet, a nie taki, z którym samemu mężczyźnie
                > > jest dobrze.
                >
                > Piszesz o jakim mężczyźnie? O sobie?To pisz ,że tobie z tym
                > niedobrze.O mężczyźnie jako takim? TY o tym chcesz decydowac?
                > Coraz fajniej.

                Chodzi o kryterium.
        • takete_malouma Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 12:44
          > Ech,myslę,że jest inaczej.Słodkie pierdzenie na swój temat
          > w wykonaniu kobiet jest cZymś całkiem nowym

          G.... prawda. Przez całe życie słyszałem tylko, że faceci to świnie, a jak który próbuje zaprzeczyć, to to się nazywa "koncert życzeń megalomana idioty". Nie wiem i g... mnie obchodzi co było przez "setki, tysiące" lat na które się nie załapałem - może było fajnie (dla mężczyzn), a może tylko wy tak mówicie.
          • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:54
            takete_malouma napisał:

            >
            Przez całe życie słyszałem tylko, że faceci to świnie, a jak któr
            > y próbuje zaprzeczyć, to to się nazywa "koncert życzeń megalomana idioty".

            Nie o zaprzeczanie tu chodzi,nie ma tam tekstów zaprzeczających, i
            słusznie.Jeszcze raz pisze, bo nie jestem rozumiana: przypisywanie zalet ze
            względu na płeć IMHO jest głupie,a takie teksty tam leca.Zamiast nich lepsze
            byłyby informacje np o dobrych ojcach "w miescie X pan Y dał przykład - tu
            konkret wspaniałego sprawowania opieki ojcowskiej nad dzieckiem",albo o mądrych
            czynach faceta - tez konkrety.Pisanie,że mężczyźni sa piekni i nadobni tylko
            wbija w pychę.


            Nie
            > wiem i g... mnie obchodzi co było przez "setki, tysiące" lat na które się nie
            z
            > ałapałem - może było fajnie (dla mężczyzn), a może tylko wy tak mówicie.

            Nie chcesz tego zobaczyć, to nie zobaczysz,ale chyba nie zaprzeczysz,ze w
            pewnym okresie mężczyxni kwestionowali człowieczeństwo kobiet, posiadanie pzrez
            nich duszy, prawa do kapłaństwa, prawa do decydowania o własnym zyciu,
            zdrowiu,losie,prawa do kształcenia,prawo do głosowania, prawo do pracy
            zarobkowej bez zgdody męża itp itp.Sądzisz,ze jak to było uzasadniane?
            Nic cię to nie obchodzi, prawda? Może nawet zaprzeczysz,że tak było.Rób jak
            uważasz,ale juz pisałam, fałszywe pzrekonania nie dadzą ani tobie, ani nikomu
            innemu niczego dobrego.
            • takete_malouma Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:02
              kocia_noga napisała:

              > chyba nie zaprzeczysz,ze w pewnym okresie mężczyxni kwestionowali
              > człowieczeństwo kobiet, posiadanie pzrez nich duszy, prawa do
              > kapłaństwa, prawa do decydowania o własnym zyciu, zdrowiu,losie,
              > prawa do kształcenia,prawo do głosowania, prawo do pracy zarobkowej
              > bez zgdody męża itp itp.

              Zaprzeczę jakoby Jan Kowalski urodzony w latach 70. czerpał jakiekolwiek niesprawiedliwe korzyści z tych zaszłości.
          • turbomini Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 16:04
            takete_malouma napisał:

            > > Ech,myslę,że jest inaczej.Słodkie pierdzenie na swój temat
            > > w wykonaniu kobiet jest cZymś całkiem nowym
            >
            > G.... prawda. Przez całe życie słyszałem tylko, że faceci to świnie

            Aha, i ciekawe jakie kobiety głoszą takie sądy? Feministki, czy raczej te,
            które twierdzą, że kobiety są mało samodzielne i nie potrafią same o siebie
            zadbać? Może połącz te dwa fakty, takete, i nie wylewaj łez na FF, że całe
            życie słyszysz, że "faceci to świnie". Feminizm z definicji tępi seksizm.
            • takete_malouma Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 09.01.07, 04:23
              turbomini napisała:

              > takete_malouma napisał:
              >
              > > > Ech,myslę,że jest inaczej.Słodkie pierdzenie na swój temat
              > > > w wykonaniu kobiet jest cZymś całkiem nowym
              > >
              > > G.... prawda. Przez całe życie słyszałem tylko, że faceci to świnie
              >
              > Aha, i ciekawe jakie kobiety głoszą takie sądy? Feministki,
              > czy raczej te, które twierdzą, że kobiety są mało samodzielne
              > i nie potrafią same o siebie zadbać?

              Raczej te, które nieszkodliwą afirmację dla mężczyzn na podbudowanie samooceny nazywają "koncertem życzeń megalomana idioty", po czym uderzają w diatrybę o mężczyznach pasjami zarażających kobiety HIVem, gwałcących i mordujących siedmioletnie dziewczynki etc. etc.

              > Może połącz te dwa fakty, takete, i nie wylewaj łez na FF, że
              > całe życie słyszysz, że "faceci to świnie". Feminizm z definicji
              > tępi seksizm.

              Chciałbym więc zobaczyć jak tępi seksizm kociej_nogi. Jak dotąd jedynie bri podjęła przekonującą próbę wykazania się na tym polu. To za mało, by zmienić moje zdanie o feminizmie jako całości.
              • marcypanna Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 11.01.07, 09:40
                takete_malouma napisał:

                >
                > Chciałbym więc zobaczyć jak tępi seksizm kociej_nogi. Jak dotąd jedynie bri
                pod
                > jęła przekonującą próbę wykazania się na tym polu. To za mało, by zmienić
                moje
                > zdanie o feminizmie jako całości.



                Rany, jeszcze jeden który nie wie co to seksizm w się wypowiada. Jak Kocia jest
                seksistką, to ja jestem mudżahedinem;) Ona jest dokładnym zaprzeczeniem
                seksizmu, tak jak ty Takete jesteś jego uosobieniem. Kocia twierdzi że każdego
                człowieka należy oceniać przez pryzmat jego indywidualnych postępków i nie
                można pisać że np "mężczyźni są szlachetni/podli" - ty pisząc o kobietach
                postępujesz dokładnie na odwrót i przypisujesz całej grupie cechy jej mniej lub
                bardziej spaczonych jednostek. Kocia walczy z seksizmem a ty go utwierdzasz.


                >
                • pavvka Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 11.01.07, 09:57
                  marcypanna napisała:

                  > Ona jest dokładnym zaprzeczeniem
                  > seksizmu, tak jak ty Takete jesteś jego uosobieniem. Kocia twierdzi że
                  każdego
                  > człowieka należy oceniać przez pryzmat jego indywidualnych postępków i nie
                  > można pisać że np "mężczyźni są szlachetni/podli"

                  Ale można pisać, że mężczyźni wymyślili przemoc i są odpowiedzialni za gwałty?
                  • takete_malouma Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 11.01.07, 10:00
                    > > Kocia twierdzi że każdego człowieka należy oceniać przez pryzmat
                    > > jego indywidualnych postępków i nie można pisać że np "mężczyźni
                    > > są szlachetni/podli"
                    >
                    > Ale można pisać, że mężczyźni wymyślili przemoc i są odpowiedzialni
                    > za gwałty?

                    O to to. Czyli efektywnie: nie można pisać, że są szlachetni, ale można pisać, że są podli. Według Kociej oczywiście.
                  • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 11.01.07, 21:22
                    pavvka napisał:

                    >
                    > Ale można pisać, że mężczyźni wymyślili przemoc i są odpowiedzialni za gwałty?

                    Nie pamiętam już ,jakiego słowa użyłam,czy na pewno to było "wymyslili",ale nie
                    chce mi się sprawdzać,więc załózmy,ze tak.
                    Jest niewiele rzeczy które są domeną wyłącznie męską.Takimi sprawami sa
                    morderstwa na tle seksualnym.W innych przypadkach stosowania pzremocy tylko
                    wybitnie przeważają jako sprawcy.
                    Czyżby to było tabu? Na to wygląda, sądząc po reakcjach;a więc nie można o tym
                    mówić.Jeszcze niedawno nie można było mówic o przemocy domowej, molestowaniu,a
                    jeszcze dawniej to w ogóle!
                    A więc istnieją takie rzeczy jak morderstwa połączone z realizacją popędu
                    seksualnego.Sprawcami sa pzrestępcy płci nieznanej,pech chce,że zawsze tej
                    samej.Surfując sobei troszkę po sex stronkach(to tez domena niewiadomej płci,
                    pzreciez nie mężczyzn) co rusz natykamy się prosze wycieczki na sceny
                    pzremocy,a nawet real rape,jak twierdzi BWAB ( nie to,że jej nie wierzę, ale
                    nawet nie wrzucałam w wyszukiwarkę,bo na mnie temat działa nieco inaczej - nie
                    podniecająco).Co do prostytucji, to już tu się nadyskutowałam z misiem i nie
                    chce mi się powtarzac, ale zawsze moga się pojawić jakies odkrywczo-zakrywcze
                    argumenty oprcz tych,że prostytutki to złodziejki.
                    Pavvka,czy stwierdzenie faktu czymś ci zagraża? Bo że zagrożeni czuja się
                    antyfeminiści, to jasne.
                    To poczucie winy wywołuje nieadekwatne reakcje.Jesli ktoś jak misiu, uważa,że
                    faceci powinni rządzić,bo jacyś inni faceci mają b.wysoki IQ,to nie ucieszy się
                    z tego,ze rozmawia się,że jacys jeszcze inni mordują dla przyjemności.
                    mam nadzieję,że pzrestanie to być temat tabu,a skoro świat już dojrzeje do
                    odkrycia faktu,że z niektórymi facetami coś jest nie tak, to może wreszcie
                    zacznie się to badać,żeby odkryć przyczyny,równolegle zajmując się badaniami
                    nad terapią/resocjalizackją/prewencją.Nie sądzisz?
                    • misiu-1 Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 11.01.07, 22:40
                      kocia_noga napisała:

                      > Co do prostytucji, to już tu się nadyskutowałam z misiem i nie
                      > chce mi się powtarzac, ale zawsze moga się pojawić jakies odkrywczo-zakrywcze
                      > argumenty oprcz tych,że prostytutki to złodziejki.

                      Oj, niewiele Ty zrozumiałaś z tej dyskusji, niewiele.

                      > Jesli ktoś jak misiu, uważa,że
                      > faceci powinni rządzić,bo jacyś inni faceci mają b.wysoki IQ

                      Nie podoba mi się Twoja nieuczciwość w prowadzeniu dyskusji. Mam Ci
                      przypomnieć, co otwartym tekstem napisałem o tym, kto moim zdaniem powinien
                      sprawować władzę?
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=54865562&a=54940321
                      Dlaczego kłamiesz?
                      • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 12.01.07, 15:08
                        misiu-1 napisał:



                        > Dlaczego się mniej nadawały, ciekawam?

                        O przyczyny tego mnie nie pytaj. Skąd mam wiedzieć, dlaczego natura uczyniła
                        mężczyzn statystycznie roślejszymi, silniejszymi fizycznie i częściej
                        obdarzonymi ponadprzeciętną inteligencją niż kobiety?

                        To o władzy.Wczesniej napisałeś,że kobiety mniej się do niej
                        nadają.Przytaczałeś seksistowski wymysł,że głosują na urodę i dopóki go
                        nieuzasadnisz,to traktowac cię będę jak kłamcę.
                        Aw tym wyżej pzrytoczonym fragmencie twojej wypowiedzi prezentujesz własnie
                        takie rozumowanie: niektórzy mężczyźni i niektóre kobiety sa
                        obdarzeni/obdarzone ponadpzreciętnę inteligencją.Mężczyzn obdazronych
                        ponadpzreciętną inteligencją jest więcej niż kobiet.
                        To uzasadnia,że wszyscy mężczyźni mają lepsze kwalifikacje do władzy,również
                        nad kobietami.

                        O prostytucji i złodziejstwie dyskutuj już sam ze sobą, albo może razem z
                        takete-dobrana z was para.
                        • misiu-1 Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 12.01.07, 15:58
                          kocia_noga napisała:

                          > > O przyczyny tego mnie nie pytaj. Skąd mam wiedzieć, dlaczego natura
                          > > uczyniła
                          > > mężczyzn statystycznie roślejszymi, silniejszymi fizycznie i częściej
                          > > obdarzonymi ponadprzeciętną inteligencją niż kobiety?

                          I myślisz, że ten fragment daje Ci powód do pisania:

                          > Jesli ktoś jak misiu, uważa,że faceci powinni rządzić,bo jacyś inni faceci
                          > mają b.wysoki IQ

                          Powtarzam pytanie - dlaczego kłamiesz?

                          > To o władzy.Wczesniej napisałeś,że kobiety mniej się do niej
                          > nadają. Przytaczałeś seksistowski wymysł,że głosują na urodę i dopóki go
                          > nieuzasadnisz,to traktowac cię będę jak kłamcę.

                          Ja już Cię traktuję jako kłamczuchę, ponieważ kłamiesz jak najęta. Nigdzie nie
                          napisałem, że kobiety mniej się nadają do sprawowania władzy.

                          > Aw tym wyżej pzrytoczonym fragmencie twojej wypowiedzi prezentujesz własnie
                          > takie rozumowanie: niektórzy mężczyźni i niektóre kobiety sa
                          > obdarzeni/obdarzone ponadpzreciętnę inteligencją.Mężczyzn obdazronych
                          > ponadpzreciętną inteligencją jest więcej niż kobiet.
                          > To uzasadnia,że wszyscy mężczyźni mają lepsze kwalifikacje do władzy,również
                          > nad kobietami.

                          Nieprawda. W przywołanych przez Ciebie tekstach rozumowanie jest następujące -
                          skoro mężczyźni są statystycznie więksi i silniejsi fizycznie, i częściej
                          obdarzeni nieprzeciętnie wysoką inteligencją - niczym dziwnym jest, że częściej
                          bywali przy władzy, niż kobiety.
                          • marcypanna Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 14.01.07, 10:03
                            misiu-1 napisał:


                            >
                            > Nieprawda. W przywołanych przez Ciebie tekstach rozumowanie jest następujące -

                            > skoro mężczyźni są statystycznie więksi i silniejsi fizycznie, i częściej
                            > obdarzeni nieprzeciętnie wysoką inteligencją - niczym dziwnym jest, że
                            częściej
                            >
                            > bywali przy władzy, niż kobiety.




                            To rozumowanie jest poprawne tylko w jednym przypadku - wtedy gdy większość
                            rządzących posiada IQ w górnych kilku procentach skali, czyli tam gdzie
                            istotnie mężczyźni mają statystyczną przewagę nad kobietami. Tylko że coś
                            takiego należałoby udowodnic, a to byłoby raczej trudne. Jak chcesz jednak to
                            próbuj Misiu, powodzenia... możesz zacząć od takich rządzących mężczyzn jak
                            Bush czy Kwaśniewski i ich inteligencji;))
                            W każdym razie bez tego dowodu twoje rozumowanie jest nic nie warte.
                            • misiu-1 Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 14.01.07, 10:38
                              marcypanna napisała:

                              > To rozumowanie jest poprawne tylko w jednym przypadku - wtedy gdy większość
                              > rządzących posiada IQ w górnych kilku procentach skali, czyli tam gdzie
                              > istotnie mężczyźni mają statystyczną przewagę nad kobietami. Tylko że coś
                              > takiego należałoby udowodnic, a to byłoby raczej trudne. Jak chcesz jednak to
                              > próbuj Misiu, powodzenia... możesz zacząć od takich rządzących mężczyzn jak
                              > Bush czy Kwaśniewski i ich inteligencji;))
                              > W każdym razie bez tego dowodu twoje rozumowanie jest nic nie warte.

                              Twój wywód ma pozory racji, ale, niestety, tylko pozory. Po pierwsze - pisałem
                              o dawnych czasach, kiedy ów, jak go nazywacie, "patriarchalny porządek" się
                              tworzył i kiedy władzę trzeba było zdobyć własnymi przymiotami, a nie
                              schlebiając masie przygłupów, zawsze dysponującej większością głosów. Po
                              drugie - inteligencję wymieniłem jako jeden z czynników, a nie jedyny. Po
                              trzecie - nawet dzisiejszemu, rządzącemu ćwierćinteligentowi musiała w zdobyciu
                              władzy dopomóc inteligencja, nierzadko wybitna. Za każdym Lepperem kryje się
                              jakiś jego Tymochowicz.
                  • iokepine Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 12.01.07, 21:30
                    pavvka napisał:
                    >
                    > Ale można pisać, że mężczyźni wymyślili przemoc i są odpowiedzialni za gwałty?

                    Nie sądzę, zebty wymyślili przemoc, natomiast gwałty wykonują w ponad 99
                    procentach mężczyźni. To kto jest odpowiedzialny za te gwałty, św. Mikołaj? Czy
                    ci faceci i cały system dookoła, który sprzyja takim patologicznym zachowaniom?
                    • illiterate Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 12.01.07, 21:59
                      Za gwalty sa odpowiedzialni mezczyzni, ktorzy ich dokonuja, a nie 'mezczyzni'.
                      • iokepine Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 12.01.07, 23:43
                        illiterate napisała:
                        > Za gwalty sa odpowiedzialni mezczyzni, ktorzy ich dokonuja, a nie 'mezczyzni'.


                        Oczywiście, że tak, ale też pewnego rodzaju kultura patriarchalna zachęcajaca
                        nie wprost do takich zachowań. Np. rodzajem przyzwolenia i zachęty są filmy
                        porno, na których pokazuje się pozorowane gwałty, gdzie kobiety w pewnym
                        momencie z przerażenia przechodza w stan pełnej poddania rozkoszy.

                        Faceci, ktrzy są niestabilni i oglądają takie rzeczy mogą sobie w pewnym
                        momencie zacząć myśleć, że tak naprawdę kobiety lubią być gwałcone, wiec czemu
                        by nie zrobić czegoś takiego?

                        Itd. itd. Nie tylko mężczyźni gwałcący są winni, jest jeszce kwestia całego
                        systemu. Gdyby tak nie było, odium nie spadałoby na ofiary, które w pierwszym
                        rzędzie poddaje się szeregowi pytań, które mają w podtekście to, że kobieta
                        gwałt sprowokowała.
                        • illiterate Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 13.01.07, 17:38
                          Odbiorczyniami takich filmow sa takze kobiety.
                          Czytalam pare opowiesci zdeklarowanych feministek, ktore przyznawaly sie do
                          fantazjowania o gwalcie.

                          Sek w tym, ze kulture patriarchalna buduja nie tylko faceci.
                          • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 13.01.07, 18:47
                            illiterate napisała:

                            > Odbiorczyniami takich filmow sa takze kobiety.
                            > Czytalam pare opowiesci zdeklarowanych feministek, ktore przyznawaly sie do
                            > fantazjowania o gwalcie.
                            >
                            > Sek w tym, ze kulture patriarchalna buduja nie tylko faceci.
                            >
                            No masz! Uważasz,że kobiety są z natury masochistyczne?

                            Bo gwałtów na kobietach w literaturze,filmie,pornografii mnóstwo,a gwałtów na
                            facetach jakoś tak mniej,więc skoro kobiety współtworzą patriarchat to pewnie z
                            wrodzonego masochizmu; to nieoryginalna teoria.
                            Współtworzą też inne instytucje opresji, tak uważasz, rozumiem.
                            • illiterate Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 13.01.07, 19:30
                              Sa jakies niejasne tlumaczenia sporej popularnosci tego typu pornografii wsrod
                              kobiet - jedno z najczesciej powtarzanych to to, ze gdzies gleboko siedzi w
                              kobietach poczucie winy za posiadanie potrzeb seksualnych. Gwalt z tego
                              poczucia winy zwalnia, bo kobieta w takiej fantazji jest bierna. Nie mam
                              pojecia, czy to ma sens, czy nie - nie w tym rzecz.

                              Nie uwazam, zeby kobiety byly z natury masochistyczne - interesowalam sie tym,
                              co jest z natury, a co nie i nic mi nie wiadomo o odkryciu genu
                              masochistycznosci, ktory by z nieznanych powodow uaktywnial sie jedynie u
                              kobiet. Zreszta, swego czasu duzo rozmawialam z roznymi freakami na chatach -
                              bylo tam sporo pan, ktore kochaja dominowac w seksie, w sensie jak najbardziej
                              doslownym, z calym rynsztunkiem typu skory, wzorowana na nazistowskiej czapka
                              militarna, buty na wysokich obcasach, trzcinki i pejcze itd. Strasznie je to
                              jaralo.

                              Oczywiscie, ze kobiety wspoltworza instytucje opresji i wlasnymi rekami buduja
                              patriarchat. Tesciowa mojej siostry do dzis kiedy widzi zwiniety w harmonijke
                              kolnierzyk na szyi swojego syna, uprzejmie informuje bladzac wzrokiem gdzies w
                              przestrzeni, ze 'zona mu biednemu nie wyprasowala'. Co oczywiscie jest jednym z
                              miliona pieciuset tego typu incydentow.
                              Kolejna mala cegielka drobna kobieca raczka dolozona. Wez i zaprzecz.
                              • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 13.01.07, 19:41
                                illiterate napisała:

                                > Kolejna mala cegielka drobna kobieca raczka dolozona. Wez i zaprzecz.

                                Alez nie mam zamiaru!
                                Spytam cię wobec tego inaczej - skoro patriarchat jest systemem niedobrym dla
                                kobiet (tak w sumie),a oczywiste jest,że kobiety go wspieraja, to z jakiego
                                powodu?
                                Co zaś do masochizmu w odniesieniu do fantazji erotycznych,to tez znam to
                                wytłumaczenie,oraz inne,że fantazje seksualne u kobiet sa modelowane-zawsze
                                opierają się na jakichś doświadczeniach, albo czerpane z literatury,sztuki,
                                opowieści, albo z jakichś własnych doświadczeń.
                                A skoro już jesteśmy przy tym, to czemu muszą sobie aż tak fantazjowac,żeby nie
                                miec poczucia winy?
                                • illiterate Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 13.01.07, 20:04
                                  kocia_noga napisała:

                                  > illiterate napisała:
                                  >
                                  > > Kolejna mala cegielka drobna kobieca raczka dolozona. Wez i zaprzecz.
                                  >
                                  > Alez nie mam zamiaru!
                                  > Spytam cię wobec tego inaczej - skoro patriarchat jest systemem niedobrym dla
                                  > kobiet (tak w sumie),a oczywiste jest,że kobiety go wspieraja, to z jakiego
                                  > powodu?

                                  Wielka zagadka, dlaczego.
                                  Zwlaszcza, ze jakas tam czesc go nie wspiera, a nawet probuje obalic tu i tam.

                                  W psychologii zwyklo sie uwazac, ze utrzymujemy pewien porzadek rzeczy, bo cos
                                  z tego mamy.

                                  > Co zaś do masochizmu w odniesieniu do fantazji erotycznych,to tez znam to
                                  > wytłumaczenie,oraz inne,że fantazje seksualne u kobiet sa modelowane-zawsze
                                  > opierają się na jakichś doświadczeniach, albo czerpane z literatury,sztuki,
                                  > opowieści, albo z jakichś własnych doświadczeń.

                                  Ja bym przyczyn tej sadomaso seksualnosci szukala w braku ojca w rodzinie i
                                  nadmiernej obecnosci matki. W metny sposob mi sie to kojarzy.

                                  Z ta sztuka i 'modelowaniem' - ta fantazja dziala u niektorych kobiet, inne to
                                  zupelnie nie podnieca. Wiec czemu tylko czesc, skoro jest to modelowane przez
                                  kulture?

                                  > A skoro już jesteśmy przy tym, to czemu muszą sobie aż tak fantazjowac,żeby
                                  nie
                                  >
                                  > miec poczucia winy?

                                  A czemu faceci fantazjuja o tym, ze sa wiazani? Czemu dadza sobie zakladac
                                  obroze i liza buty dominy?
                                  • kropka_bordo Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 13.01.07, 21:07
                                    Co się dzieje?

                                    Ostatnio coraz straszniej jest mi czytać to forum. Najpierw Bri poklaskiwala
                                    ludziom których osobiście uważam za trolle, jednocześnie wzruszając sie losem
                                    źle i niesprawiedliwie traktowanych nastolatków którzy systematycznie znencali
                                    sie nad kolezanką z klasy po czym ona sie powiesiła. Teraz Illiterate zrównuje
                                    kobiece, niewątpliwe wspieanie patriarchatu typu: żona nie wypełniła swojej
                                    funkcji, z faktem że mężczyźni gwałcą.
                                    Sorry, ludzie, wwygląda na to że nikt tu, poza kilkoma osobami, nie zrozumiał o
                                    co chodzi z tą odpowiedzialnością za gwałty?
                                    Po pierwsze, jeżeli już dokonujemy uogulnień i mówimy że "mężczyźni są
                                    dzielni/wrażliwi/inteligentni itepe" bo ktoś, jaiś mężczyzna okazał się być:
                                    dzielnym/wrażliwym/inteligentnym itepe, to konsekwentnie będzie powiedzieć:
                                    mężczyźni gwałcą/kradną/biją itepe.
                                    To jedna sprawa, i wydaje mi sie ze jeszcze w miare zrozumiala.
                                    Inna rzecz, jeżeli zdecydowana większość zgwałceń dokonana została przez
                                    mężczyzn, to w pewien sposób na nich spoczywa odpowiedzialność za zajęcie się tą
                                    sprawą. Nie dlatego że mają siusiaka i z tej racji przypina się im opinię
                                    gwałcicieli, tylko dlatego że wśród mężczyzn (grupa ludzi "wyselekcjonowanych"
                                    ze wzgledu na płeć) ten problem występuje duuuużo częściej niż wśród kobiet.
                                    Zresztą nie wiem czy do końca dobrze to ujęłam.
                                    Natomiast takie wielkoduszne opowiadanie o tym że jakies kobiety fantazjują o
                                    gwalcie i z tgeo powodu nie powinnyśmy/powinniśmy tu rozmawiać o problemie
                                    zastraszającej przewagi liczebnej gwałcących mężczyzn, najzwyczajniej w świecie
                                    mi czymś niełądnie pachnie.
                                    A i jeszcze cos odnośnie tej odpowiedzialności za gwalty. Raczej nikt z
                                    dzisiejszych dwudziestoparolatków nie gonił z widłami swoich sąsiadów Żydów do
                                    obory, po to żeby ich tam zabić. A jednak na nas spoczywa teraz odpowiedzialnośc
                                    za wyjaśnienie wszystkich tych zdażeń, a więc najpierw musimy zobaczyć całą
                                    skalę, poznać prawdę o tym co działo się tuż po wojnie. I nie chodzi tu o
                                    jakies sadomasochistyczne zadreczanie sie zbiorowa odpowiedzialnoscią. Chodzi o
                                    to ze jako musimy najpierw zobaczyć co zrobilismy - wszystkie dobre i zle rzeczy
                                    - zeby moc zbudowac bardziej prawdziwą tożsamość.

                                    Oj, zdenerwowałam się. Zajzę pozniej i poprawie ewenualne niejasnosci w tym poscie
                                    • illiterate Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 13.01.07, 22:26
                                      Ja od jakiegos czasu uparcie tlumacze, ze statystyczna odpowiedzialnosc, a
                                      raczej patrzenie z jej perspektywy mnie nie interesuje. Stad wypowiedzi
                                      typu 'mezczyzni sa odpowiedzialni za gwalty' uwazam za skonczone kretynizmy -
                                      dokladnie tak samo, jak bredzenie malumy o tym, ile zla dokonalam ja, jako
                                      feministka, zeby ucisnac nieszczesnych mezczyzn.

                                      Statystycznie, droga kropko, to kilkanascie osob na tym forum to Chinczycy.

                                      W zrozumieniu istoty wydarzen takich, jak Jedwabne chodzi jak najbardziej o
                                      odpowiedzialnosc - ale nie za to, co sie tam zdarzylo, ale za to, co sie
                                      zdarza: tam i gdziekolwiek indziej, bo kazde z nas w taki czy inny sposob jest
                                      rasista, a nie kazde - gwalcicielem. Porownywanie tych dwoch spraw jest
                                      demagogiczne.
                                      • iokepine Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 14.01.07, 13:34
                                        illiterate napisała:

                                        > tam i gdziekolwiek indziej, bo kazde z nas w taki czy inny sposob jest
                                        > rasista


                                        Na jakiej podstawie twierdzisz coś takiego?
                                        • illiterate Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 14.01.07, 13:48
                                          Na podstawie wlasnych obserwacji glownie.
                                      • kropka_bordo Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 14.01.07, 13:45
                                        Czy wg ciebie istnieje przemoc domowa? czy to tylko pan Krzysztof, Zdzisław,
                                        Tadeusz i tysiąc innych Janów itp leje poszczególnego dnia swoją żonę?
                                        Oczywiście zdazaja sie też panie Elżbiety, Moniki i inne które leją swoich
                                        mężów. Czy mogę zebrać poszczegulne przypadki i zauważyć że np w grupie panów
                                        jest dajmy na to 1500 osób a w grupie pań powiedzmy że 200?
                                        CZy jak ktoś (tu już bez wzglęu na płeć) jest tłuczony co drugi dzień to możemy
                                        mówić że jest ofiarą przemocy (takiej ogólnej ale jednak spowodowanej przez
                                        jednego i tego samego agresora), czy może mamy wyliczać wszystkie dni kiedy
                                        osoba ta dostała?
                                        • illiterate Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 14.01.07, 13:51
                                          I to jest wlasnie perspektywa statystyczna. "Wiecej facetow bije kobiety, niz
                                          wiecej kobiet bije facetow, wiec faceci wymyslili przemoc".

                                          Zrozum, nawet przyjmujac ten chory tok rozumowania nalezy zauwazyc, ze
                                          stosujacych brutalna przemoc mezczyzn jest mniej niz takich, ktorzy jej nie
                                          stosuja. Za przemoc, gwalty i cale zlo tego swiata nie jest odpowiedzialny
                                          czlowiek tylko dlatego, ze urdzil sie z fiutkiem zamiast cipki. Odpowiedzialni
                                          sa ci, ktorzy sie tego typu aktow dopuszczaja.
                                          • kropka_bordo Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 14.01.07, 18:14
                                            > I to jest wlasnie perspektywa statystyczna. "Wiecej facetow bije kobiety, niz
                                            > wiecej kobiet bije facetow, wiec faceci wymyslili przemoc".
                                            >
                                            > Zrozum, nawet przyjmujac ten chory tok rozumowania

                                            zgadzam sie, podany przez ciebie tok rozumowania jest nieco kosmiczny.

                                            nalezy zauwazyc, ze
                                            > stosujacych brutalna przemoc mezczyzn jest mniej niz takich, ktorzy jej nie
                                            > stosuja.

                                            Z pewnością. Tzn nie mam zadnych danych na ten temat, ale tez wole przyjąć ze
                                            mezczyzn niestosujacych przemocy fizycznej jest wiecej niz tych co ja stosuja.

                                            Za przemoc, gwalty i cale zlo tego swiata nie jest odpowiedzialny
                                            > czlowiek tylko dlatego, ze urdzil sie z fiutkiem zamiast cipki.

                                            Dziekuje ze mnie oswiecilas.

                                            Odpowiedzialni
                                            > sa ci, ktorzy sie tego typu aktow dopuszczaja.

                                            TAAAAAAAAK! Tak, za każdy poszczegolny akt przemocy odpowedzialny jest jej
                                            sprawca. Tylko ze ja nie proponuje zrzucic odpowiedzialnosc za "Za przemoc,
                                            gwalty i cale zlo tego swiata" jak to pieknie ujelas, na jakiegos abstrakcyjnego
                                            mężczyzne (zeby np potem wszystkimch mezczyzn wychlostac za zgwalcenia, czy
                                            kiedykolwiek takowych dokonali czy tez nie). Bo to przede wszystkim pomoze
                                            wlasnie tym ktorzy zgwalcili w zrzuceniu odpowiedzialnosci z siebie na owego
                                            abstrakcyjnego, a pozatym mimo ze tak mnie najwyrazniej postrzegasz, nie jestem
                                            seksistka. mmowie o zjawisku. Nie mozemy rozmawiac o zjawisku kiedy pozostajemy
                                            na poziomie jednostek. Poziom jednostek zostawmy w przychodni
                                            psychoterapeutycznej, tam jednostki ida jak chca zmienic cos w swoim
                                            jednostkowym zyciu.
                                            Zauwazamy ze cos jest nie tak jak bysmy chcialy zeby bylo - przyglądamy sie
                                            blizej problemowi - zbieramy dane o tych wszystkich konkretnych pojedynczych
                                            przypadkach - jezeli chcemy znalezc sposob na poprawe sytuacji, musimy wyciagnac
                                            jakies wnioski, wtedy mozemy ocenic skale zjawiska. Chcemy mowic o zjawisku?
                                            musimy zauwazyc ze zachodza pewne zaleznosci np 90% zgwałceń dokonali mężczyzni.
                                            Czy takie stwierdzenie wg ciebie jest seksistowskie? Czy to w jakikolwiek sposob
                                            obarcza wina tych mezczyzn ktorzy nie gwalca? Dopoki nie zobaczymy zjawiska nie
                                            bedziemy mogly z nim nic zrobic. A zjawiska nie da sie zobaczyc na poziomie jego
                                            skladowych elementow.
                                            • illiterate Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 14.01.07, 21:29
                                              Nie mam pojecia, o co Ci chodzi, wiec moze wyjasnie po raz enty swoje
                                              stanowisko.

                                              Stwierdzenie, oparte na danych statystycznych nie wydaje mi sie seksistowskie.
                                              Jesli wiec z danych jednoznacznie wynika, ze 'sprawcami 90% wszystkich gwaltow
                                              w ostatnim dziesiecioleciu byli mezczyzni', to jest to ok. Stwierdzenie 'za
                                              gwalty dopowiedzialni sa mezczyzni' jest szczytem seksistowskiego absurdu.

                                              eot
                                              • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 15.01.07, 11:02
                                                illiterate napisała:

                                                > Jesli wiec z danych jednoznacznie wynika, ze 'sprawcami 90% wszystkich
                                                gwaltow
                                                > w ostatnim dziesiecioleciu byli mezczyzni', to jest to ok. Stwierdzenie 'za
                                                > gwalty dopowiedzialni sa mezczyzni' jest szczytem seksistowskiego absurdu.
                                                >
                                                No,ok.
                                                A samo pisanie o takich faktach,czy nawet ich zestawianie,juz może być, czy też
                                                nie?
                                                Np zestaw taki:
                                                *Na 10 000 000 mężczyzn przypada (dane zmyslam, to tylko przykład) 800
                                                gwałcicieli ,na 10 000 000 kobiet przypada 1 gwałcicielka
                                                *morderstwa seksualne są w 100% popełniane pzrez mężczyzn
                                                *prawo obowiązujące w naszym kraju jest w 90% utworzone przez mężczyzn
                                                *sprawujący władzę w naszym kraju od 500 lat to w 99% mężczyźni
                                                *korzystający z usług prostytów/prostytutek to w 99% mężczyźni
                                                *prostytucją zajmują się w 80%kobiety,w20%mężczyxni

                                                Moze być, czy nie?
                                              • kocia_noga Preferencje wyborcze 15.01.07, 11:14
                                                znalazłam dwa linki:
                                                www.rzeczpospolita.pl/serwis_wyborczy/wynik/
                                                miastokobiet.art.pl/Plec_a_wybory/Motywy.html
                                                Nie zamierzam polemizować z misiem1/muszkiem0,bo oni mają swoje racje oparte na
                                                oczywistości,przypomne jakie:
                                                *rządzący powinni cechować się wieloma zaletami
                                                *rządzą osoby nieposiadające tych zalet
                                                *wśród niklego procentu ludzi posiadających wybitną inteligencję pzreważają
                                                mężćzyźni
                                                *żaden z tych mężczyzn(ani żadna z tych kobiet) nie sprawuje władzy
                                                *niektórzy ponadprzeciętnie inteligentni mężczyźni(np Tymochowicz) wykonują
                                                usługi polegające na umozliwieniu sprawowania władzy(również nad nimi)
                                                mężczyznom mało inteligentnym
                                                *parytety w rządzie sa w Polsce legalne i dobre
                                                *domaganie się parytetów pzrez niektóre feministki jest złe.
                                                Itd, itp
                                                • kocia_noga Jeszcze o prostytucji 15.01.07, 11:29
                                                  Niesłusznie skończyłam na ten temat dyskusję z Misiem1,doszło do
                                                  nieporozumienia.Myslałam,że gra głupa jak w historyjce o gęsim smalcu,a
                                                  zapomniałam,ża co lubię Misia.OtóZ za to,że jest jednym z niewielu seksistów,
                                                  którzy faktycznie dyskutują,wedle rzecz jasna swoich możliwości.A podstawową
                                                  kategorią logiczną/poznawczą seksistów jest oczywistośc,i dopiero kiedy to
                                                  sobie przypomniałam,odtwozryłam pogląd Misia na prostytucję.A jest on taki (
                                                  jesli coś pokręciłam, to sprostuj):
                                                  1)prostytucja jest transakcją między kupującym usługę a sprzedającym
                                                  ją/wykonującym usługę
                                                  2)ta transakcja nie jest równoprawna z innymi,bo:
                                                  a) usługodawca nie wysila się przy pracy(nie mam zamiaru z tym dyskutować,
                                                  pzredstawiam poglądy Misia),a zatem usługa ma wartośc wtedy, gdy jest związana
                                                  z wysiłkiem (w czasach realsocjalizmu wg tej zasady trud robotnika prostego był
                                                  znacznie cenniejszy niż działalnośc różnej maści "pasożytów",np jazzmanów)
                                                  b)usługa nie wymaga kwalifikacji ( czyli niewykwalifikowany robotnik jest też
                                                  naganny moralnie)
                                                  3)w ogóle to nie jest transakcja,bo kupujący usługę jest w pewnym sensie
                                                  niepoczytalny, jak narkoman,klient dilera.

                                                  Nawet nie chcę wyciągać stąd wniosków:)
                • takete_malouma Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 11.01.07, 09:57
                  > Rany, jeszcze jeden który nie wie co to seksizm w się wypowiada.
                  > Jak Kocia jest seksistką, to ja jestem mudżahedinem;)

                  Zatem jesteś mudżahedinem ;)

                  > Ona jest dokładnym zaprzeczeniem seksizmu,

                  Kłamiesz.

                  > tak jak ty Takete jesteś jego uosobieniem.

                  Kłamiesz.

                  > Kocia twierdzi że każdego człowieka należy oceniać przez pryzmat
                  > jego indywidualnych postępków i nie można pisać że np "mężczyźni
                  > są szlachetni/podli".

                  Jeszcze raz: celowo ignorujecie kontekst kulturowy, w którym funkcjonuje tamten ticker.

                  > ty pisząc o kobietach postępujesz dokładnie na odwrót i przypisujesz
                  > całej grupie cechy jej mniej lub bardziej spaczonych jednostek.

                  Kłamiesz. Prawdą jest jedynie, że przypisuję całej grupie *feministek* cechy mniej lub bardziej spaczonych jednostek. Wielokrotnie też tłumaczyłem, dlaczego taka generalizacja w przypadku feministek *JEST* uzasadniona.

                  > Kocia walczy z seksizmem

                  Chciałbym więc zobaczyć, jak reaguje podobną gorączką na wszystkie afirmację "kobiety są super", od których przestrzeń komunikacji publicznej pęka w szwach. Dopóki reaguje *selektywnie* tylko na afirmacje "mężczyźni są super", dopóty dla mnie jest seksistką.

                  > a ty go utwierdzasz.

                  Kłamiesz.
        • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:01
          Dlaczego kobiety jedynie miałyby decydować o tym co jest a co nie jest gentle?
          • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:28
            bri napisała:

            > Dlaczego kobiety jedynie miałyby decydować o tym co jest a co nie jest gentle?


            Nie jedynie,ale dotychczas to raczej mężczyźni decydowali.Całowanie w rękę -
            gentle,szczypanie w dupe - też gentle,spytaj kalesona.
            • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:33
              Kocia, miarkuj się bo jak coś takiego czytam to zaczynam wierzyć, że feministki
              to po prostu kobiety bardzo krzywdzone przez facetów i to od dziecka. Nigdy Cię
              tata nie ciągał na sankach, nie przytulił jak płakałaś? Żaden chłopak Ci nie
              oddał swojej kurtki kiedy było Ci zimno? Pocałunek w rękę nigdy nie sprawił Ci
              przyjemności?
              • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:57
                bri napisała:

                > Kocia, miarkuj się bo jak coś takiego czytam to zaczynam wierzyć, że
                feministki
                >
                > to po prostu kobiety bardzo krzywdzone przez facetów i to od dziecka. Nigdy
                Cię
                >
                > tata nie ciągał na sankach, nie przytulił jak płakałaś? Żaden chłopak Ci nie
                > oddał swojej kurtki kiedy było Ci zimno? Pocałunek w rękę nigdy nie sprawił
                Ci
                > przyjemności?


                Bri, doprawdy nie wiem o co ci chodzi,cos z czyms mylisz, twoja
                sprawa,a "miarkować się",żebyś nie zaczęła czegoś tam uwazać na mój temat nie
                mam zamiaru.Wolałabym,żebys zacZęła rozumiec co piszę :) wiem,ze nie potrafię
                tak wysłowić mysli,żeby były ogólnie rozumiane, trudno.
                • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 15:09
                  Skoro podajesz Kalesona jako wzorzec męskich poglądów na łagodność to jak mogę
                  to traktować poważnie. Chyba sama tego tak nie traktujesz?
                  • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 17:00
                    bri napisała:

                    > Skoro podajesz Kalesona jako wzorzec męskich poglądów na łagodność to jak
                    mogę
                    > to traktować poważnie. Chyba sama tego tak nie traktujesz?


                    Nie jako wzorzec, ale przykład.Takete walczy z feministkami,a zupełnie
                    nieinteresuja go spzreczne z jego założeniami poglądy antyfeministów.
                    raz, o ile pamiętam,zareagował,w tomcia watku o podległości - podał w
                    wątpliwość tę podległość.
                    • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 17:04
                      Nie było bardziej reprezentatywnych przykładów niż Kaleson???

                      Ze mną Takete nie walczy. Takete raczej walczy z poglądem, że kobiety są z
                      natury łagodne a mężczyźni wręcz przeciwnie. Mnie się zdaje, że feministki ten
                      pogląd podzielają.
                      • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 18:21
                        Z tobą napewno Takete nie walczy , bo nie jesteś feministką. Więc z czym miałby
                        polemizować ???? (czy walczyć...)
                        • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 23:08
                          Oświeć mnie zatem, których warunków bycia feministką nie spełniam. Bardzo
                          jestem ciekawa.
                          • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 05.01.07, 00:51
                            Wielu.
                          • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 05.01.07, 00:53
                            Ale oczywiście każdy sam interpretuje bycie feministką lub nią nie bycie więc
                            moje zdanie jest najmniej istotne w tej kwestii. Ważne jak sama się z tym czujesz.
                            • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 05.01.07, 10:07
                              Ale ja jestem bardzo ciekawa jakich warunków Twoim zdaniem nie spełniam.
    • misiu-1 Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 00:00
      Kocia_nogo, pisząc:

      > Te rewelacje dotyczą mężczyzn jako takich,zalety sa wynikiem posiadania
      > prącia.
      [...]
      > czerpie się dumę i władzę z faktu posiadania jąder

      ...redukujesz mężczyznę do jego genitaliów, choć prawdopodobnie sama nie
      chciałabyś być zredukowana do, za przeproszeniem, cipy.
      Wbrew najgłębszej i najgorętszej wierze wielu feministek, różnice między
      płciami nie ograniczają się do paru przydatków.

      > W dyskusji z Misiem1,którego lubię,poszło o prostytucję.Prostytucja i przemoc
      > seksualna jest tam, gdzie sa mężczyźni, to oni stworzyli te zjawiska.Co da
      > zaprzeczanie faktom?

      Nic nie da zarówno zaprzeczanie faktom, jak i ich zmyślanie. Swojej teorii nie
      potrafiłaś, niestety, w rozsądny sposób uzasadnić. Zakończyliśmy dyskusję w
      momencie, kiedy przypisałaś winę za powstanie prostytucji mężczyźnie, ponieważ
      był on w posiadaniu pieniędzy, a ja Ci na to odpowiedziałem, że w takim razie
      posiadacz pieniędzy odpowiada także za powstanie zjawiska złodziejstwa.
      Niestety, rodzi to także nieprzyjemne dla Was, drogie Panie, konsekwencje,
      ponieważ w nieuchronny sposób obarcza kobiety winą za gwałt. Bo skoro pokusa w
      postaci pieniędzy prowadzi do prostytucji (i złodziejstwa), to także gdyby nie
      było pokusy gwałtu, nie byłoby gwałcicieli.

      Doradzałbym nieco większą powściągliwość w formułowaniu zarzutów w stosunku do
      wszystkich mężczyzn na podstawie tego, co napisało czy w inny sposób popełniło
      paru z nich. Nie każdy facet jest zabójcą i gwałcicielem z Gubałówki. Tak samo,
      jak nie każda kobieta jest Anetą K. (K. jak co? - chciałoby się spytać).

      Serdecznie pozdrawiam. Też Cię lubię. :-)
      • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 09:27
        misiu-1 napisał:

        > Kocia_nogo, pisząc:
        >
        > > Te rewelacje dotyczą mężczyzn jako takich,zalety sa wynikiem posiadania
        > > prącia.
        > [...]
        > > czerpie się dumę i władzę z faktu posiadania jąder
        >
        > ...redukujesz mężczyznę do jego genitaliów, choć prawdopodobnie sama nie
        > chciałabyś być zredukowana do, za przeproszeniem, cipy.

        To skrót myslowy,a chodzi mi o to,ze mężczyźni czerpia poczucie wyższości z
        samego bycia mężczyzną; te jadra czy prącie to tylko symbole bycia płci
        męskiej.Jesli cię to razi,spróbuje inaczej to nazywać, ale jak? "Posiadanie
        pierwszo,drugo i trzeciorzędnych cech płciowych"? "Bycie płci męskiej?"
        Zastanowię się.


        > Wbrew najgłębszej i najgorętszej wierze wielu feministek, różnice między
        > płciami nie ograniczają się do paru przydatków.

        No tu odszedłeś od dyskusji w strone pyskówki.Pisanie o najgłębszej i
        najgorętszej wierze kogos z kim dyskutujesz nie jest merytoryczne i daje
        jedynie nienajlepsze świadectwo o twoim stylu dyskutowania.Ale akurat tego bym
        się nie czepiała, bo sama lubię czasem być złosliwa.

        > Nic nie da zarówno zaprzeczanie faktom, jak i ich zmyślanie.

        Swojej teorii nie
        > potrafiłaś, niestety, w rozsądny sposób uzasadnić.

        Jakiej teorii? Czyzbyś nie wiedział,ze np na dworcu w Wawce kręcą się
        prostytutki-kobiety świadczące usługi mężczyznom oraz prostytuci-mężczyźni
        świadczący usługi mężczyznom?Że istnieja burdele dla mężczyzn z personelem
        męskim i żeńskim ,a nie istnieją burdele dla kobiet?
        Nie pisałam,że zupełnie nie istnieją kobiety kupujące sobie usługi
        seksualne,ale dlatego,że ich ilość nie wystarczyła nawet na uruchomienie domu
        publicznego.Może się to zmieni,w końcu coraz więcej kobiet ma pieniądze+ nie
        chce się wikłać w kłopotliwe związki,ale co to miałoby do rzeczy?


        Zakończyliśmy dyskusję w
        > momencie, kiedy przypisałaś winę za powstanie prostytucji mężczyźnie,
        ponieważ
        > był on w posiadaniu pieniędzy,


        Wolałabym nie mówić o winie, a odpowiedzialności.Mówienie o winie burzy emocje
        i zaciemnia umysł obwinianej strony,a to utrudnia rozsądna dyskusję.

        a ja Ci na to odpowiedziałem, że w takim razie
        > posiadacz pieniędzy odpowiada także za powstanie zjawiska złodziejstwa.

        Ę?Że jak? Kto ma pieniądze kupuje sobie to, na co ma ochotę,albo zamawia sobie
        towar,bostać go na to.
        Jak się to ma do złodziejstwa?
        To zbyt daleka analogia, która jedynie rozmywa temat,więc może własnie o ten
        efekt ci chodziło.


        Bo skoro pokusa w
        > postaci pieniędzy prowadzi do prostytucji (i złodziejstwa), to także gdyby
        nie
        > było pokusy gwałtu, nie byłoby gwałcicieli.

        Dobrze kombinujesz.Gdyby nie pokusa przewagi fizycznej+ uzasadnionej nadziei na
        brak kary,nie byłoby gwałtu.Poczytaj sobie twórcZośc forumową niejakiego
        forum101.

        >
        > Doradzałbym nieco większą powściągliwość w formułowaniu zarzutów w stosunku
        do
        > wszystkich mężczyzn na podstawie tego, co napisało czy w inny sposób
        popełniło
        > paru z nich.

        I to jest kwintesencja! Własnie o tym piszę! To nie ja pisuję o "wszystkich
        mężczyznach",misiu,to mężczyźni sami o sobie tak piszą.Nie jestem amatorką
        darmowych obiadów,bo w sumie to zły interes,w pzryrodzie jest zawsze coś za
        coś.Jesli chce się miec władzę i pieniądze,odmawiając ich drugiej płci i
        uzasadniając to własnie płcią, to wszystko co dotyczy płci jest niezmiernie
        wazne.
        Oczywiście,że nie wszyscy mężczyźni są tacy czy owacy, tak jak nie wszystkie
        kobiety,ale kto jest zainteresowany,żeby podtrzymywac mity o mężczyznach jako
        całości i kobietach jako całej grupie? Jak uważasz?
        • misiu-1 Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 10:15
          kocia_noga napisała:

          > To skrót myslowy,a chodzi mi o to,ze mężczyźni czerpia poczucie wyższości z
          > samego bycia mężczyzną; te jadra czy prącie to tylko symbole bycia płci
          > męskiej.Jesli cię to razi,spróbuje inaczej to nazywać, ale jak? "Posiadanie
          > pierwszo,drugo i trzeciorzędnych cech płciowych"? "Bycie płci męskiej?"
          > Zastanowię się.

          Posiadanie męskiego mózgu.

          > No tu odszedłeś od dyskusji w strone pyskówki.Pisanie o najgłębszej i
          > najgorętszej wierze kogos z kim dyskutujesz nie jest merytoryczne i daje
          > jedynie nienajlepsze świadectwo o twoim stylu dyskutowania.Ale akurat tego
          > bym się nie czepiała, bo sama lubię czasem być złosliwa.

          Może to i było odrobinę złośliwe, niemniej jednak odnosiło się do obiektywnie
          istniejącego zjawiska. Liczne zastępy feministek są silnie przywiązane do
          poglądu, jakoby różnice między płciami ograniczały się do genitaliów a cała
          reszta była kształtowana przez "wychowanie w patriarchalnej kulturze". To
          błędny pogląd.

          > Jakiej teorii? Czyzbyś nie wiedział,ze np na dworcu w Wawce kręcą się
          > prostytutki-kobiety świadczące usługi mężczyznom oraz prostytuci-mężczyźni
          > świadczący usługi mężczyznom?Że istnieja burdele dla mężczyzn z personelem
          > męskim i żeńskim ,a nie istnieją burdele dla kobiet?

          Istnieją także burdele dla kobiet. Rozmawialiśmy już o tym. Jednak nawet, gdyby
          nie istniały, nie miałoby to żadnego znaczenia.

          > Nie pisałam,że zupełnie nie istnieją kobiety kupujące sobie usługi
          > seksualne,ale dlatego,że ich ilość nie wystarczyła nawet na uruchomienie domu
          > publicznego. Może się to zmieni,w końcu coraz więcej kobiet ma pieniądze+ nie
          > chce się wikłać w kłopotliwe związki,ale co to miałoby do rzeczy?

          No właśnie - istnienie czy nieistnienie burdeli dla kobiet nie ma tu nic do
          rzeczy. Wyobraź sobie, że wczoraj jeszcze żadnego nie było, a co bogatsze i
          bardziej potrzebowskie kobiety (jak to ładnie napisał Fredro) po prostu brały
          sobie kochanków na utrzymanie. Dziś jeden się pojawił. Kto go założył? Któraś z
          tych napalonych kobiet? A może ktoś całkiem inny, kto zauważył zapotrzebowanie
          na tego rodzaju usługi?

          > Wolałabym nie mówić o winie, a odpowiedzialności.Mówienie o winie burzy
          > emocje i zaciemnia umysł obwinianej strony,a to utrudnia rozsądna dyskusję.

          Jak zwał, tak zwał. Istoty problemu to nie zmieni. Czy powiemy, że posiadacz
          majątku jest winien tego, że ktoś dostrzegł sposobność łatwego wzbogacenia się
          jego kosztem, czy też, że jest za to odpowiedzialny - wszystko jedno.

          > Ę?Że jak? Kto ma pieniądze kupuje sobie to, na co ma ochotę,albo zamawia
          > sobie towar,bostać go na to.
          > Jak się to ma do złodziejstwa?
          > To zbyt daleka analogia, która jedynie rozmywa temat,więc może własnie o ten
          > efekt ci chodziło.

          To bardzo bliska analogia i nie rozmywa tematu. W jednym i drugim przypadku
          chodzi o to samo - pokusę łatwego zarobku wynikającą ze spostrzeżenia u kogoś
          pełnej kiesy. Według Twojego rozumowania pierwszy telewizor mógł powstać tylko
          w taki sposób, że jakiś majętny człowiek, pewnego pięknego dnia
          postanowił: "radio już mam, teraz przydałby mi się telewizor". I już po krótkim
          czasie, na jego zamówienie wynaleziono i wyprodukowano pierwszy telewizor.

          > Dobrze kombinujesz.Gdyby nie pokusa przewagi fizycznej+ uzasadnionej nadziei
          > na brak kary,nie byłoby gwałtu.Poczytaj sobie twórcZośc forumową niejakiego
          > forum101.

          Ale na początku musiałby być obiekt tego gwałtu, tak samo, jak wypełniony
          trzosik dla złodzieja in spe.

          > I to jest kwintesencja! Własnie o tym piszę! To nie ja pisuję o "wszystkich
          > mężczyznach",misiu,to mężczyźni sami o sobie tak piszą.

          LOL. Mężczyźni o sobie? Wszyscy mężczyźni o sobie tak piszą?

          > Jesli chce się miec władzę i pieniądze,odmawiając ich drugiej płci i
          > uzasadniając to własnie płcią, to wszystko co dotyczy płci jest niezmiernie
          > wazne.

          O władzę i pieniądze konkuruje się nie z kobietami, tylko ze wszystkimi innymi
          ludźmi, którzy do tych dóbr aspirują. Bez względu na płeć.

          > Oczywiście,że nie wszyscy mężczyźni są tacy czy owacy, tak jak nie wszystkie
          > kobiety,ale kto jest zainteresowany,żeby podtrzymywac mity o mężczyznach jako
          > całości i kobietach jako całej grupie? Jak uważasz?

          Jakie mity? Konkretnie? Role tradycyjnie spełniane w społeczeństwie przez
          kobiety i mężczyzn wynikają nie z żadnej "przemocy patriarchalnego
          społeczeństwa" tylko ukształtowały się w sposób naturalny, odpowiedni do
          właściwości obu płci. Odmienne porządki (matriarchat) też się przecież
          pojawiały, jednak nie wytrzymywały konkurencji ze standardem.
          • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 11:09
            To bardzo bliska analogia i nie rozmywa tematu. W jednym i drugim przypadku
            chodzi o to samo - pokusę łatwego zarobku wynikającą ze spostrzeżenia u kogoś
            pełnej kiesy.

            Prostytucja to rodzaj pracy (płacący otrzymuje coś za swoje pieniądze) a
            złodziejstwo nie ("płacący" nic nie otrzymuje) więc nie sposób porównać
            prostytutki do złodzieja.
            • misiu-1 Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 11:20
              Już to wyjaśniałem. W każdej analogii, nie będącej tożsamością, można się
              doszukać jakichś różnic. Rzecz w tym tylko, żeby te różnice nie niszczyły
              logicznych związków będących istotą analogii. I w tym przypadku od tej strony
              wszystko jest w porządku.
              • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 11:24
                To są zasadnicze różnice , które sprawiają , że tych zupełnie odmiennych zjawisk
                nie da się porównać bez głupawego uśmiechu.
                Bo oczywiście porównywać sobie możesz nawet borsuka z prędkością światła i na
                różne sposoby uzasadniać co bardziej - tylko po co??? i raczej na forum humorum
                a nie tu.
                • misiu-1 Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 12:10
                  sir.vimes napisała:

                  > To są zasadnicze różnice , które sprawiają , że tych zupełnie odmiennych
                  > zjawisk nie da się porównać bez głupawego uśmiechu.

                  To nie są różnice zasadnicze, tylko poboczne, nieistotne z punktu widzenia
                  analogii. Analogia dotyczy logicznego związku źródła pokusy z uleganiem pokusie
                  i tworzeniem na tej bazie zjawiska społecznego. Tak kradzieży, jak i
                  prostytucji. To, z czym pozostanie pierwotny posiadacz pieniędzy, jest sprawą
                  wtórną w stosunku do samego zjawiska. Stanowi tylko jego prostą konsekwencję.
                  • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 12:40
                    Przyjmujesz założenie, że prostytutka ulega pokusie. Dla mnie nieuprawnione.
                    • misiu-1 Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 12:45
                      sir.vimes napisała:

                      > Przyjmujesz założenie, że prostytutka ulega pokusie. Dla mnie nieuprawnione.

                      Oczywiście, że uległa. Gdyby nie uległa, nie żądałaby zapłaty za seks.
                      • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 12:47
                        nie widzę tu żadnego dowodu, że twoje założenie jest uprawnione. Widzę tu
                        jedynie twoją indywidualną opinię na ten temat.
                        • margot_may Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:17
                          Ale misiu ma rację, prostytutka ulega pokusie pieniędzy. Każdy kto pracuje
                          "ulega pokusie" pieniędzy i wybiera taką ofertę pracy, która da mu najwięcej
                          korzyści i najmniej strat, każdy ocenia to INDYWIDUALNIE.
                          • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:54
                            :))))))))))))))))
                            Ulegamy też pokusie jedzenia i oddychania. Mało odporni na pokusy nawet pokusie
                            wydalania.
                            • margot_may Och, tak... :) 04.01.07, 14:08
                              Ja mam taką słabość, ze ulegam ciągle pokusie mrugania oczami. Mrugam i mrugam. :)))
                              • sir.vimes Re: Och, tak... :) 04.01.07, 14:19
                                Hmmm, może spróbuj się jakoś odzwyczaić:))))
          • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:25
            misiu-1 napisał:


            > Posiadanie męskiego mózgu.

            To jest mocno dyskusyjne,natomiast posiadanie męskich genitaliów jest ewidentne-
            no w większości przypadków.


            > Istnieją także burdele dla kobiet. Rozmawialiśmy już o tym. Jednak nawet,
            gdyby
            >
            > nie istniały, nie miałoby to żadnego znaczenia.

            jakies znaczenie miałyby, sęk w tym - jakie.
            Jeśli się pojawiły w ostatnich czasach, a dawniej pzreciez ich nie było, to
            własnie dlatego,ze chodzenie do burdeli to była męska sprawa i zadne czary nad
            faktami nie pomogą.O tym była dyskusja-że faceci stworzyli zjawisko, bo mieli
            sposobność, chęci i mozliwości, a kobiety, chocby i chciały, to nie mogły.
            Chodzi w tym o to, kto posiadał forsę i władzę.Kobiety jej nie miały,a było to
            uzasadniane ich płcią.Cała więc odpowiedzialnośc spada tak czy owak na
            mężczyzn,no kurde, nie na ciebie osobiście,tylko na patriarchat,a ty się do
            tego możesz na tyle włącZać, na ile uważasz,ze posiadanie forsy,władzy i
            doktryny należy do mężczyzn i tak ma być.

            >
            > Jak zwał, tak zwał. Istoty problemu to nie zmieni. Czy powiemy, że posiadacz
            > majątku jest winien tego, że ktoś dostrzegł sposobność łatwego wzbogacenia
            się
            > jego kosztem, czy też, że jest za to odpowiedzialny - wszystko jedno.

            Łatwe wzbogacenie się kosztem posiadacza byłoby wtedy, gdyby kobiety odbierały
            facetom pieniądze.Kupowanie czegokolwiek za pieniądze nie jest złodziejstwem.



            W jednym i drugim przypadku
            > chodzi o to samo - pokusę łatwego zarobku wynikającą ze spostrzeżenia u kogoś
            > pełnej kiesy. Według Twojego rozumowania pierwszy telewizor mógł powstać
            tylko
            > w taki sposób, że jakiś majętny człowiek, pewnego pięknego dnia
            > postanowił: "radio już mam, teraz przydałby mi się telewizor". I już po
            krótkim
            >
            > czasie, na jego zamówienie wynaleziono i wyprodukowano pierwszy telewizor.

            Ojojoj, jaka śmieszna parodia! Znasz takie terminy "rynek konsumenta" i "rynek
            producenta"?
            A z telewizorami owszem, tylko nie az tak smisznie, jakbyś chciał.Był popyt na
            media, było juz kino, był odpowiedni poziom technologii,więc i rozwiązanie
            znalazło się.Warto poczytac sobie o historii niektórych wynalazków.Niektóre
            zwiędły z braku popytu,chociaz mogły byc potzrebne, inne na odwrót - nikomu nie
            potzrebne, a wykreowano popyt.
            Nie wiem, skąd się wzięła prostytucja,samo zjawisko.
            Mo0glo byc tak,że napalone kobiety o dużych potrzebach seksualnych dawały ciała
            i pzryjmowały podarki,a mogłobyć inaczej,ze to mężczyźni nie mieli z kim,więc
            kupowali usługę.To mało ważne,moim zdaniem.U końca patriarchatu mamy taka
            sytuacje,że prostytucja jest organizowana pzrez mężczyzn (głwnie),dla mężczyzn(
            niemal wyłącznie),zyski czerpia mężczyźni (głównie),a pracują w tym biznesie
            pzredstawiciele obu płci, z tym,ze kobiet więcej.
            >


            > > Dobrze kombinujesz.Gdyby nie pokusa przewagi fizycznej+ uzasadnionej nadz
            > iei
            > > na brak kary,nie byłoby gwałtu.Poczytaj sobie twórcZośc forumową niejakie
            > go
            > > forum101.
            >
            > Ale na początku musiałby być obiekt tego gwałtu, tak samo, jak wypełniony
            > trzosik dla złodzieja in spe.


            No i jest! Jak nie młoda kobieta, to staruszka, jak nie staruszka, to
            chłopak,jak nie chłopak to i starszy c.wel ( w więzieniu np),jak nie człowiek
            to zwierzę ( co jakis czas piszą o wyopadku a to wykozrystania seksualnego
            bydła domowego, a to np o tym facecie, co zgwałcił sukę i ona zdechła).Kochany
            misiu,obiekt się zawsze znajdzie.

            To nie ja pisuję o "wszystki
            > ch
            > > mężczyznach",misiu,to mężczyźni sami o sobie tak piszą.
            >
            > LOL. Mężczyźni o sobie? Wszyscy mężczyźni o sobie tak piszą?

            Nie,fakt, nie wszyscy :)
            >
            >
            > O władzę i pieniądze konkuruje się nie z kobietami, tylko ze wszystkimi
            innymi
            > ludźmi, którzy do tych dóbr aspirują. Bez względu na płeć.

            Nie chrzań,pzrez wieki kobiety były z tego wyłączone ze względu własnie na płeć
            i mnóstwo facetów chce,żeby tak bylo nadal,nawet na tym forum.Czyzbys się
            chciał spierac z tadem9?

            >
            > Jakie mity? Konkretnie? Role tradycyjnie spełniane w społeczeństwie przez
            > kobiety i mężczyzn wynikają nie z żadnej "przemocy patriarchalnego
            > społeczeństwa" tylko ukształtowały się w sposób naturalny, odpowiedni do
            > właściwości obu płci. Odmienne porządki (matriarchat) też się przecież
            > pojawiały, jednak nie wytrzymywały konkurencji ze standardem.

            To już jest kwestia indywidualnych poglądów.Ale tak dla pzrykładu - czy zakaz
            sprawowania funkcji kapłańskich wynika a immanentnych cech płciowych według
            ciebie? A zakaz głosowania w wyborach ( jeszcze do niedawna w Szwajcarii)?
            >
            • misiu-1 Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 22:21
              kocia_noga napisała:

              > To jest mocno dyskusyjne, natomiast posiadanie męskich genitaliów jest
              > ewidentne no w większości przypadków.

              Dla mnie istnienie męskiego i kobiecego mózgu jest sprawą ewidentną. Masz prawo
              się z tym nie zgadzać, jeśli nie chcesz. Dla mnie to bez różnicy.

              > jakies znaczenie miałyby, sęk w tym - jakie.

              Żadne, ponieważ prostytucja istnieje i bez burdeli.

              > Jeśli się pojawiły w ostatnich czasach, a dawniej pzreciez ich nie było, to
              > własnie dlatego,ze chodzenie do burdeli to była męska sprawa i zadne czary
              > nad faktami nie pomogą.

              To nie fakty, tylko owoce Twojej wyobraźni. Nic w tym złego. Lubię kobiety z
              wyobraźnią. Tylko trzeba ją ukierunkować trochę inaczej, a może być całkiem
              fajnie. :-)

              > O tym była dyskusja-że faceci stworzyli zjawisko, bo
              > mieli sposobność, chęci i mozliwości, a kobiety, chocby i chciały, to nie
              > mogły.

              Takie było Twoje stanowisko. Ja uważam inaczej - prostytucję wymyśliły kobiety,
              chcące w ten sposób zdobyć środki materialne, znaczenie czy co tam jeszcze może
              byc zyskiem z prostytucji.

              > Chodzi w tym o to, kto posiadał forsę i władzę.Kobiety jej nie miały,a było
              > to uzasadniane ich płcią. Cała więc odpowiedzialnośc spada tak czy owak na
              > mężczyzn

              Nieprawda. Właściciel pieniędzy nie jest odpowiedzialny za to, że ktoś chce się
              do nich dobrać. Bez względu na to, czy będzie to złodziej, czy prostytutka.

              > no kurde, nie na ciebie osobiście,tylko na patriarchat,a ty się do
              > tego możesz na tyle włącZać, na ile uważasz,ze posiadanie forsy,władzy i
              > doktryny należy do mężczyzn i tak ma być.

              Posiadanie pieniędzy powinno zależeć od tego, jakie wartości materialne bądź
              niematerialne tworzy dany człowiek i ile inni mają z niego pożytku. Wszystko to
              powinno być weryfikowane przez wolny rynek. Władzę zaś powinien posiadać ktoś,
              kto ma ku temu odpowiednie kwalifikacje i zdolności. Moralność, autorytet,
              talenty organizacyjne i przywódcze, a przede wszystkim coś, co unikalne -
              mądrość. I to wcale nie ta mierzona dyplomami, bo posiadają je nieraz skończeni
              głupcy. Nie ma żadnych przeszkód, żeby władzę sprawowały posiadające te cechy
              kobiety, jeśli się takie znajdą i zechcą to robić. Co bynajmniej nie jest
              sprawą oczywistą, bo mądrość i moralność do władzy wcale się nie garnie. Wręcz
              przeciwnie.

              > Łatwe wzbogacenie się kosztem posiadacza byłoby wtedy, gdyby kobiety
              > odbierały facetom pieniądze.Kupowanie czegokolwiek za pieniądze nie jest
              > złodziejstwem.

              Łatwe wzbogacenie ma miejsce wszędzie tam, gdzie pieniądze zdobywa się bez
              wysiłku. Często złodziejstwo wymaga go w większej mierze niż prostytucja.

              > Ojojoj, jaka śmieszna parodia! Znasz takie terminy "rynek konsumenta"
              > i "rynek producenta"?
              > A z telewizorami owszem, tylko nie az tak smisznie, jakbyś chciał.Był popyt
              > na media, było juz kino, był odpowiedni poziom technologii,więc i rozwiązanie
              > znalazło się.Warto poczytac sobie o historii niektórych wynalazków.Niektóre
              > zwiędły z braku popytu,chociaz mogły byc potzrebne, inne na odwrót - nikomu
              > nie potzrebne, a wykreowano popyt.

              Na usługi seksualne popyt istniał zawsze. Wystarczyło wymyślić coś, co by ten
              popyt mogło zaspokoić. I wymyślono.

              > Nie wiem, skąd się wzięła prostytucja,samo zjawisko.
              > Mo0glo byc tak,że napalone kobiety o dużych potrzebach seksualnych dawały
              > ciała i pzryjmowały podarki,a mogłobyć inaczej,ze to mężczyźni nie mieli z
              > kim,więc kupowali usługę.To mało ważne,moim zdaniem.U końca patriarchatu mamy
              > taka sytuacje,że prostytucja jest organizowana pzrez mężczyzn (głwnie),dla
              > mężczyzn niemal wyłącznie),zyski czerpia mężczyźni (głównie),a pracują w tym
              > biznesie pzredstawiciele obu płci, z tym,ze kobiet więcej.

              Wielce zabawna ta Twoja Seksmisja 2 w odcinkach.
              Sytuację mamy taką, że przez całe wieki burdelami zarządzały burdelmamy,
              zwykle "emerytowane" prostytutki. To, że obecnie łapę na tym procederze
              położyła przestępczość zorganizowana, zazwyczaj męska, wynika z hipokryzji
              państwa, spychającego prostytucję do podziemia. Także i to, że o ile dawniej
              usługi te były raczej tanie i dostępne dla wielu, o tyle obecnie, z różnych
              względów, przynoszą o wiele większe pieniądze, zatem i pokusa roztoczenia nad
              nimi "opieki" jest większa.

              > No i jest! Jak nie młoda kobieta, to staruszka, jak nie staruszka, to
              > chłopak,jak nie chłopak to i starszy c.wel ( w więzieniu np),jak nie człowiek
              > to zwierzę ( co jakis czas piszą o wyopadku a to wykozrystania seksualnego
              > bydła domowego, a to np o tym facecie, co zgwałcił sukę i ona
              > zdechła).Kochany misiu,obiekt się zawsze znajdzie.

              Tak, jak zawsze można znaleźć "frajera" do oskubania. Tak to ładnie i wspólnie
              doszliśmy do wniosku, że za gwałt odpowiada gwałciciel, za kradzież złodziej, a
              za prostytucję dziwka.

              > Nie chrzań,pzrez wieki kobiety były z tego wyłączone ze względu własnie na
              > płeć i mnóstwo facetów chce,żeby tak bylo nadal,nawet na tym forum.Czyzbys
              > się chciał spierac z tadem9?

              Nie na płeć, tylko na atrybuty z płcią związane. Kobiety niejednokrotnie na
              przestrzeni dziejów miały i władzę, i pieniądze, a jeśli zdarzało się to
              rzadziej, to dlatego, że mniej się do tego nadawały.

              > To już jest kwestia indywidualnych poglądów.Ale tak dla pzrykładu - czy zakaz
              > sprawowania funkcji kapłańskich wynika a immanentnych cech płciowych według
              > ciebie?

              Ten zakaz wynika z jasnych zasad biblijnych.

              > A zakaz głosowania w wyborach (jeszcze do niedawna w Szwajcarii)?

              Nie wiem, może z niechęci do tego, aby w sprawach najwyższej wagi decydował
              wygląd zewnętrzny pretendenta do władzy. Nie ma się co oszukiwać. Większość
              kobiet kieruje się w swoich "wyborach politycznych" prezencją kandydata, a nie
              jego cechami osobowościowymi.
              • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 05.01.07, 12:37
                misiu-1 napisał:

                >
                > > To jest mocno dyskusyjne, natomiast posiadanie męskich genitaliów jest
                > > ewidentne no w większości przypadków.
                >
                > Dla mnie istnienie męskiego i kobiecego mózgu jest sprawą ewidentną. Masz
                prawo
                >
                > się z tym nie zgadzać, jeśli nie chcesz. Dla mnie to bez różnicy.

                OK,ale nie używaj swoich prywatnych kodów w dyskusji na tematy ogólne; takj się
                składa,że posiadanie męskich genitaliów jako wyznacznik wartości jest bardzo
                mocno osadzone w języku - sa takie zwroty, jak "ma jaja"-bardzo pochlebne,albo
                o kobiecie"jedyny facet z jajami w jakimś gronie"-niesamowicie pochlebne - te
                mi się pzrypomniały.Najwyraźniej wskazują na genitalia oraz sa jednoznacznie
                pozytywnie wartościujące, pzry tym nie ma ich żeńskich odpowiedników w języku.

                chodzenie do burdeli to była męska sprawa i zadne czar
                > y
                > > nad faktami nie pomogą.
                >
                > To nie fakty, tylko owoce Twojej wyobraźni.

                Tak uważasz? a możesz jakoś podepzrec tę ryzykowną tezę? Nie o owocach mojej
                wyobraźni,bo to nie jest argument,ale kwestionując fakt,że chodzenie do burdeli
                to męska sprawa.Znasz jakies źródła mówiące o kobietach chodzących do burdeli
                dla kobiet?


                > > O tym była dyskusja-że faceci stworzyli zjawisko, bo
                > > mieli sposobność, chęci i mozliwości, a kobiety, chocby i chciały, to nie
                >
                > > mogły.
                >
                > Takie było Twoje stanowisko. Ja uważam inaczej - prostytucję wymyśliły
                kobiety,
                >
                > chcące w ten sposób zdobyć środki materialne, znaczenie czy co tam jeszcze
                może
                >
                > byc zyskiem z prostytucji.


                Słusznie,tez tak uważam.Następna kwestia jest taka: czemu nie zyskały tych
                kozryści w inny sposób?Czemu jest taka jawna asymetria - tylko mężczyźni płacą
                za prostytucję, męska lub damską?Dlaczego, skoro to tak łatwy sposób zdobycia
                korzyści, mężczyźni się do niego nie garną?
                Ale to już były by przypuszczenia, sądy i hipotezy,natomiast FAKTEM pozostaje
                asymetria - kupującymi usługi sa mężczyźni,to oni płacą od wieków.Wiodać mają
                na to pieniądze,prawda? Na zaspokojenie swoich zachcianek seksualnych.
                Właściciel pieniędzy nie jest odpowiedzialny za to, że ktoś chce się
                >
                > do nich dobrać. Bez względu na to, czy będzie to złodziej, czy prostytutka.

                No misiu, sam jestes najlepszym przykładem tego, o czym piszez dalej,że
                wykształcenie nie dowodzi mądrości.
                Prostytucja opiera się na transakcji - wymianie dóbr,zaś złodziejstwo nie.
                Do czegoś ci to może i pasuje,żeby się upierać,że handel lub usługi to to samo
                co złodziejstwo, ale jest to głupi upór.
                A skoro już jestesmy przy wymianie dóbr i transakcjach, to z pewnością wiesz o
                tym,że prostytutki padaja często ofiarą gwałtu-nie dostają pieniędzy,a usługa
                jest wymuszana, albo po wykonaniu usługi nie dostaja pieniędzy.Po to m.in
                istnieje instytucja alfonsa,żeby pzrypilnować płatności.
                A teraz skup się: ktos coś z kims wymienia: jeden daje usługę,a drugi
                pieniądze.Jeden, uważasz, ma pieniądze, a drugi żeby je otrzymać zmusza się do
                usługi.


                Władzę zaś powinien posiadać ktoś,
                > kto ma ku temu odpowiednie kwalifikacje i zdolności. Moralność, autorytet,
                > talenty organizacyjne i przywódcze, a przede wszystkim coś, co unikalne -
                > mądrość. I to wcale nie ta mierzona dyplomami, bo posiadają je nieraz
                skończeni
                >
                > głupcy. Nie ma żadnych przeszkód, żeby władzę sprawowały posiadające te cechy
                > kobiety, jeśli się takie znajdą i zechcą to robić. Co bynajmniej nie jest
                > sprawą oczywistą, bo mądrość i moralność do władzy wcale się nie garnie.
                Wręcz
                > przeciwnie.

                To ty zadałes mi w innym miejscu pytanie, co masz z tego patriarchatu?
                To bardzo dobre pytanie! Ja ci na nie nie odpowiem,wręcz dodam do tego
                inne:"wolisz,żeby zostało, jak jest, czy żeby kobiety dostały cokolwiek z tego,
                czego się dla siebie domagają?"


                > Na usługi seksualne popyt istniał zawsze. Wystarczyło wymyślić coś, co by ten
                > popyt mogło zaspokoić. I wymyślono.


                To prawda,zawsze były i może i będa kobiety niezaspokojone
                seksualnie,onanizujące się marząc o seksie.Brzydkie, kalekie,stare, nie mające
                szans u mężczyzn, albo będące w związku z impotentem.
                Popyt jest jak cholera, a tanich burdeli dla takich kobiet brak.
                Czy to nie dziwne,skoro dla mężczyzn sa usługi wszelkiego rodzaju, do wyboru do
                koloru?
                Może to miec cos wspólnego z zarobkami?


                > Sytuację mamy taką, że przez całe wieki burdelami zarządzały burdelmamy,
                > zwykle "emerytowane" prostytutki.

                Nie byłabym taka pewna.Samo zarządzanie o niczym nie świadczy.Nie znam,niestety
                dobrych opracowań tematu,ale pzrypomina mi się wiersz Villona o grubej
                Małgósce, u której mieszkał i pomagał jej w prowadzeniu knajpy,jadł, pił, spał,
                a gdy klientów w knajpie było mało, Małgoska szła dawać na ulicę.Gdy wróciła
                bez pieniędzy, a Villonowi chciało się pic, okładał ją.Podsumowuje to tak,że
                obydwoje jesteśmy świnie.To średniowieczny wiersz, a ty myslisz podobnie.

                > > zdechła).Kochany misiu,obiekt się zawsze znajdzie.
                >
                > Tak, jak zawsze można znaleźć "frajera" do oskubania.

                Dokładnie!


                Tak to ładnie i wspólnie
                > doszliśmy do wniosku, że za gwałt odpowiada gwałciciel, za kradzież złodziej,
                a
                >
                > za prostytucję dziwka.


                Nie, kochany Misiu, ukończenie studiów nie nauczyło cię wyciągać poprawnych
                wniosków,ale mnie w to nie mieszaj.A teraz tłumaczę:dziwka nie napada na
                klioenta zabierając mu pieniądze.Napalony facet napada na obiekt i wymusza na
                nim usługę- to się nazywa gwałt.Odpowiada zań gwałciciel, wszystko jedno, czy
                psa,chłopaka, starego c.wela czy kobiety albo niemowlęcia płci obojga.

                Mężczyźni i płacą za usługi seksualne ( transakcja rzetelna) i gwałcą(
                wymuszenie).To oni są odpowiedzialni,ponieważ udowodnilismy,że jak nie mają
                forsy na seks, to kradną/wymuszaja.Pisze o tym całkiemn jasno na forum inny
                facet, że gwałciłby,gdyby się nie bał policji, a na prostytutki nie ma forsy.
                >
                >
                > Nie na płeć, tylko na atrybuty z płcią związane. Kobiety niejednokrotnie na
                > przestrzeni dziejów miały i władzę, i pieniądze, a jeśli zdarzało się to
                > rzadziej, to dlatego, że mniej się do tego nadawały.

                Dlaczego się mniej nadawały, ciekawam?

                >
                > > To już jest kwestia indywidualnych poglądów.Ale tak dla pzrykładu - czy z
                > akaz
                > > sprawowania funkcji kapłańskich wynika a immanentnych cech płciowych wedł
                > ug
                > > ciebie?
                >
                > Ten zakaz wynika z jasnych zasad biblijnych.

                Nieprawda.

                >
                > > A zakaz głosowania w wyborach (jeszcze do niedawna w Szwajcarii)?
                >
                > Nie wiem, może z niechęci do tego, aby w sprawach najwyższej wagi decydował
                > wygląd zewnętrzny pretendenta do władzy. Nie ma się co oszukiwać. Większość
                > kobiet kieruje się w swoich "wyborach politycznych" prezencją kandydata, a
                nie
                > jego cechami osobowościowymi.

                Twoja opinia na temat kobiet ma jakies uzasadnienie empiryczne?
                Bo tak się składa,że po ostatnich wyborach (nie pamiętam, czy prezydenckich czy
                do sejmu) zbadano elektoat pod tym kątem.Mężczyźni częściej kierowali się
                piowierzchownością kandydata, misiu.
                >
                • misiu-1 Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 06.01.07, 11:14
                  kocia_noga napisała:

                  > OK,ale nie używaj swoich prywatnych kodów w dyskusji na tematy ogólne; takj
                  > się składa,że posiadanie męskich genitaliów jako wyznacznik wartości jest
                  > bardzo mocno osadzone w języku

                  To nie są żadne "prywatne kody". O płci mózgu, jeśli tylko zechcesz, możesz
                  sobie poczytać w wielu opracowaniach, ot choćby pierwsze z brzegu:
                  www.resmedica.pl/zdart2011.html
                  Sformułowanie, jakiego Ty użyłaś, nie ma nic wspólnego ze zwrotem "mieć jaja" i
                  oboje dobrze o tym wiemy, więc komu chcesz wciskać taki kit?

                  > Tak uważasz? a możesz jakoś podepzrec tę ryzykowną tezę? Nie o owocach mojej
                  > wyobraźni,bo to nie jest argument,ale kwestionując fakt,że chodzenie do
                  > burdeli to męska sprawa.Znasz jakies źródła mówiące o kobietach chodzących do
                  > burdeli dla kobiet?

                  Nie rozumiesz. Owocem Twojej wyobraźni nie nazwałem stwierdzenia, że mężczyźni
                  chodzą do burdeli, bo to akurat jest poza dyskusją. Chodziło mi o księżycowe
                  wnioski, jakie z tego wyciagasz. Burdele nie powstały dopiero w ostatnich
                  czasach, bo istniały już w starożytności.. Ich rolę pełniły świątynie -
                  przybytki prostytucji sakralnej. A to, że chodzą tam głównie mężczyźni w żaden
                  sposób nie rodzi wniosku, że to oni właśnie stworzyli prostytucję.

                  > Słusznie,tez tak uważam.Następna kwestia jest taka: czemu nie zyskały tych
                  > kozryści w inny sposób?

                  Skąd wiesz, nie uzyskiwały korzyści także w inny sposób? Czy dziś kobiety
                  utrzymują się tylko z prostytucji? Prostytucja jest jednakowoż sposobem
                  znacznie łatwiejszym i wymagającym mniejszych kwalifikacji niż wiele innych.
                  Może dlatego nigdy nie było kłopotu z brakiem chętnych do jej wykonywania?

                  > Czemu jest taka jawna asymetria - tylko mężczyźni płacą
                  > za prostytucję, męska lub damską?

                  Nie powtarzaj obalonych wcześniej twierdzeń. Nie tylko mężczyźni płacą za
                  prostytucję.

                  > Dlaczego, skoro to tak łatwy sposób zdobycia korzyści, mężczyźni się do
                  > niego nie garną?

                  Sądzisz, że się nie garną? To otwórz sobie z łaski swojej wyszukiwarkę i
                  przejrzyj strony z anonsami "towarzyskimi".

                  > Ale to już były by przypuszczenia, sądy i hipotezy,natomiast FAKTEM pozostaje
                  > asymetria - kupującymi usługi sa mężczyźni,to oni płacą od wieków.

                  Nieprawda. Kupującymi usługi są obie strony.

                  > Wiodać mają na to pieniądze,prawda? Na zaspokojenie swoich zachcianek
                  > seksualnych.

                  No to co, że mają pieniądze?

                  > No misiu, sam jestes najlepszym przykładem tego, o czym piszez dalej,że
                  > wykształcenie nie dowodzi mądrości.

                  No, wreszcie jakiś rzeczowy, merytoryczny argument. Jestem pod wrażeniem twojej
                  nieprzeciętnej inteligencji. Najbliższa sesja testowa Mensy odbędzie się 24.02.
                  w Toruniu.

                  > Prostytucja opiera się na transakcji - wymianie dóbr,zaś złodziejstwo nie.
                  > Do czegoś ci to może i pasuje,żeby się upierać,że handel lub usługi to to
                  > samo co złodziejstwo, ale jest to głupi upór.

                  To nie ma żadnego znaczenia. Zarówno dla prostytutki, jak i dla złodzieja
                  istotny jest ich własny zysk i to, jakim kosztem i wysiłkiem go zdobywają.
                  Jakie to ma konsekwencje dla właściciela pieniędzy - z ich punktu widzenia jest
                  sprawą drugorzędną.

                  > A skoro już jestesmy przy wymianie dóbr i transakcjach, to z pewnością wiesz
                  > o tym,że prostytutki padaja często ofiarą gwałtu-nie dostają pieniędzy,a
                  > usługa jest wymuszana, albo po wykonaniu usługi nie dostaja pieniędzy.

                  Tak samo, jak od wieków zdarzają się napady na kupców, którym odbiera się
                  towary nie płacąc za nie. Co z tego? Czy ten, kto kupuje, odpowiedzialny jest
                  za tego, kto napada?

                  > Po to m.in istnieje instytucja alfonsa,żeby pzrypilnować płatności.

                  I po to też istnieje instytucja ochroniarza, który chroni kupców przed napadem.

                  > A teraz skup się: ktos coś z kims wymienia: jeden daje usługę,a drugi
                  > pieniądze.Jeden, uważasz, ma pieniądze, a drugi żeby je otrzymać zmusza się
                  > do usługi.

                  No i co dalej? Jeden ma pieniądze, a drugi ich potrzebuje. Dlatego zajmuje się
                  czyszczeniem temu pierwszemu butów, pilnowaniem jego dzieci, pielęgnowaniem
                  ogródka, albo usługą seksualną. Co ma z tego wynikać, Twoim zdaniem?

                  > To ty zadałes mi w innym miejscu pytanie, co masz z tego patriarchatu?

                  Podlinkuj, gdzie to było, bo trochę mi tu kontekstu brakuje.

                  > To bardzo dobre pytanie! Ja ci na nie nie odpowiem,wręcz dodam do tego
                  > inne:"wolisz,żeby zostało, jak jest, czy żeby kobiety dostały cokolwiek z
                  > tego, czego się dla siebie domagają?"

                  Aha, zdaje się, że właśnie zbliżyliśmy się do sedna sprawy. Cały ten wywód ma
                  służyć wywołaniu poczucia odpowiedzialności za ów rzekomo niesprawiedliwy
                  porządek społeczny i woli "naprawienia" go przez spełnienie żądań feministek?
                  Rzecz w tym, że postulaty feministek są po części już dawno zrealizowane (równe
                  prawa, m.in. wyborcze, gwarantuje konstytucja), a po części absurdalne - jak
                  np. pomysł parytetów czy "zrównania" czegokolwiek z czymkolwiek.

                  > To prawda,zawsze były i może i będa kobiety niezaspokojone
                  > seksualnie,onanizujące się marząc o seksie.Brzydkie, kalekie,stare, nie
                  > mające szans u mężczyzn, albo będące w związku z impotentem.
                  > Popyt jest jak cholera, a tanich burdeli dla takich kobiet brak.

                  Jest popyt, więc są i oferty. Wystarczy poszukać. Cena zapewne odpowiada
                  wymaganiom rynku.

                  > Czy to nie dziwne,skoro dla mężczyzn sa usługi wszelkiego rodzaju, do wyboru
                  > do koloru? Może to miec cos wspólnego z zarobkami?

                  Kobiety też zapewne znajdą dla siebie to, co będą chciały, jeśli tylko
                  poszukają. Z zarobkami ma to tyle wspólnego, że trzeba za to zapłacić.

                  > Nie byłabym taka pewna.Samo zarządzanie o niczym nie świadczy.Nie
                  > znam,niestety dobrych opracowań tematu,ale pzrypomina mi się wiersz Villona o
                  > grubej Małgósce, u której mieszkał i pomagał jej w prowadzeniu knajpy,jadł,
                  > pił, spał, a gdy klientów w knajpie było mało, Małgoska szła dawać na
                  > ulicę.Gdy wróciła bez pieniędzy, a Villonowi chciało się pic, okładał
                  > ją.Podsumowuje to tak,że obydwoje jesteśmy świnie.To średniowieczny wiersz, a
                  > ty myslisz podobnie.

                  Podobnie to znaczy jak?

                  > Nie, kochany Misiu, ukończenie studiów nie nauczyło cię wyciągać poprawnych
                  > wniosków,ale mnie w to nie mieszaj.

                  Przyrzekam - więcej nie będę mieszał Cię w wyciąganie jakichkolwiek wniosków.
                  Wysiłek to daremny.

                  > A teraz tłumaczę:dziwka nie napada na klioenta zabierając mu
                  > pieniądze.Napalony facet napada na obiekt i wymusza na nim usługę- to się
                  > nazywa gwałt.

                  ROTFL. Gwałt ma tyle samo wspólnego z usługą, co kradzież ze sprzedażą.

                  > Odpowiada zań gwałciciel, wszystko jedno, czy
                  > psa,chłopaka, starego c.wela czy kobiety albo niemowlęcia płci obojga.

                  Za gwałt odpowiada gwałciciel. To chyba napisałem wyraźnie?

                  > Mężczyźni i płacą za usługi seksualne ( transakcja rzetelna) i gwałcą(
                  > wymuszenie).

                  Pisałem o tym wyżej, kiedy mowa była o kupcu. Ten, kto przychodzi do kupca i
                  zawiera z nim transakcję nie jest odpowiedzialny za tego, który w chwilę potem
                  dokona napadu. Choć, być może i to, i to mężczyzna. Kupiec nie wybrał swojego
                  zawodu ze względu na tego, kto rabuje, tylko ze względu na tego, kto
                  kupuje.Wybrał dobrowolnie.

                  > To oni są odpowiedzialni,ponieważ udowodnilismy,że jak nie mają
                  > forsy na seks, to kradną/wymuszaja.Pisze o tym całkiemn jasno na forum inny
                  > facet, że gwałciłby,gdyby się nie bał policji, a na prostytutki nie ma forsy.

                  Jeśli ktoś gwałci, to jest odpowiedzialny za gwałt, a nie za prostytucję. I to
                  jest odpowiedzialny sam jeden, a nie wszyscy mężczyźni hurtem.

                  > Dlaczego się mniej nadawały, ciekawam?

                  O przyczyny tego mnie nie pytaj. Skąd mam wiedzieć, dlacz
                  • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 06.01.07, 21:51
                    misiu-1 napisał:
                    >
                    > To nie są żadne "prywatne kody". O płci mózgu, jeśli tylko zechcesz, możesz
                    > sobie poczytać w wielu opracowaniach

                    które są kontrowersyjne i daleko im do powszechnego uznania za naukowe.,ale
                    mniejsza z tym,to nie należy do tematu.Jak chcesz o płci mózgu dyskutowac, to
                    załóż osobny wątek.

                    > Sformułowanie, jakiego Ty użyłaś, nie ma nic wspólnego ze zwrotem "mieć jaja"
                    i
                    >
                    > oboje dobrze o tym wiemy, więc komu chcesz wciskać taki kit?


                    Piszesz znów w moim imieniu,bezprawnie.Miec jaja, czy penisa,oznacza być płci
                    męskiej,o cóz ci chodzi znowu? Kim jesteś,mężczyzną czy kobietą? Ze względu na
                    co nadano ci męskie imię i zarejestrowano jako noworodka płci męskiej,z uwagi
                    na męski mózg? No pzrestań, misiu robić z siebie misia.Ale jesli masz
                    nieprzepary ciąg do dalszej dyskusji na ten temat, to już beze mnie.


                    >
                    > Nie rozumiesz. Owocem Twojej wyobraźni nie nazwałem stwierdzenia, że
                    mężczyźni
                    > chodzą do burdeli, bo to akurat jest poza dyskusją. Chodziło mi o księżycowe
                    > wnioski, jakie z tego wyciagasz. Burdele nie powstały dopiero w ostatnich
                    > czasach, bo istniały już w starożytności.. Ich rolę pełniły świątynie -
                    > przybytki prostytucji sakralnej. A to, że chodzą tam głównie mężczyźni



                    No wreszcie! Przyznałes,że chodzenie do burdelu to męska rzecz.

                    czemu nie zyskały tych kozryści w inny sposób?
                    >
                    > Skąd wiesz, nie uzyskiwały korzyści także w inny sposób?

                    A wiem,z historii i literatury - mężczyźni byli szlachcicami lub burżujami i
                    posiadali majątek, którym mogli dysponować,kobiety-nie.Poza grupami
                    próżniaczymi istniały liczne zawody przynoszące niezłe pieniądze,ale
                    zarezerwowane dla mężczyn,nie wiedziałeś? Uzupełnij wiedzę, Misiu.Może zapoznaj
                    się np z działalnościa Klementyny z Tańskich Hoffmanowej.

                    Prostytucja jest jednakowoż sposobem
                    > znacznie łatwiejszym i wymagającym mniejszych kwalifikacji niż wiele innych.

                    Co do łatwiejszych, to twoje zdanie,błędne,według mnie, co do braku
                    kwalifikacji - racja,a ponieważ mówimy o stwozreniu zjawiska,nie o dzisiejszych
                    czasach,bo prostytucja istniała od początku patriarchatu,to skąd się wziął ten
                    brak kwalifikacji? Jesli tego nie wiesz, to uzupełnij wiedzę,inaczej dyskusja
                    nie ma sensu.



                    > Nie powtarzaj obalonych wcześniej twierdzeń. Nie tylko mężczyźni płacą za
                    > prostytucję.

                    Prostytuci męscy dla kobiet i prostytutki żeńskie dla kobiet to nieliczne
                    przypadki, a prostytuci i prostytutki dla mężczyn - olbrzymia armia,więc mozna
                    w ten sposób to ująć - w opisach gawrona czy kruka też czytamy,że ma barwę
                    czarną,choć pzrecież zdarzają się osobniki albinotyczne.

                    > > Wiodać mają na to pieniądze,prawda? Na zaspokojenie swoich zachcianek
                    > > seksualnych.
                    >
                    > No to co, że mają pieniądze?

                    To To, misiu, własnie to!
                    Kobiety też miały od wieków zachcianki seksualne,tylko ani władzy, ani
                    pieniędzy.



                    > To nie ma żadnego znaczenia. Zarówno dla prostytutki, jak i dla złodzieja
                    > istotny jest ich własny zysk i to, jakim kosztem i wysiłkiem go zdobywają.
                    > Jakie to ma konsekwencje dla właściciela pieniędzy - z ich punktu widzenia
                    jest sprawą drugorzędną.

                    A co to ma do rzeczy:)))))? Własny zysk,zdobycie pieniędzy ma znaczenie dla
                    WSZYSTKICH:księży, prawników, uczonych,artystów, lekarzy, robotników,
                    mamek,żebraków,polityków.Weź się za jakąś sensowną argumentację,Misiu, do
                    roboty, a nie pisz tu takich banialuków.




                    >
                    > No i co dalej? Jeden ma pieniądze, a drugi ich potrzebuje. Dlatego zajmuje
                    się
                    > czyszczeniem temu pierwszemu butów, pilnowaniem jego dzieci, pielęgnowaniem
                    > ogródka, albo usługą seksualną.

                    łnienie żądań feministek?
                    Już lepiej: tymi, którzy mieli pieniądze byli mężczyźni,kapujesz?Kobiety nie
                    stworzyłyby zjawiska prostytucji, nawet gdyby bardzo chciały,bo pomimo ich
                    potrzeb seksualnych i nawet chętnych do usług mężczyzn - nie miały środków
                    płatniczych.A mężczyźni, owszem,dlatego to ich seksualne zachcianki były
                    spełniane pzrez prostytutów płci obojga.
                    • misiu-1 Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 07.01.07, 15:34
                      kocia_noga napisała:

                      > które są kontrowersyjne i daleko im do powszechnego uznania za naukowe.,ale
                      > mniejsza z tym,to nie należy do tematu.Jak chcesz o płci mózgu dyskutowac, to
                      > załóż osobny wątek.

                      Te "kontrowersje" to, jak rozumiem, teoryjki "genderowe"? Przykro mi, lecz mimo
                      wysiłków feministek i terroru politpoprawności to własnie im daleko do uznania
                      za naukowe. A należy to do tematu o tyle, o ile przyczyn tradycyjnego podziału
                      ról społecznych nie da się sprowadzić do pogardliwego stwierdzenia "bo mają
                      prącie".

                      > Piszesz znów w moim imieniu,bezprawnie.Miec jaja, czy penisa,oznacza być płci
                      > męskiej,o cóz ci chodzi znowu? Kim jesteś,mężczyzną czy kobietą? Ze względu
                      > na co nadano ci męskie imię i zarejestrowano jako noworodka płci męskiej,z
                      > uwagi na męski mózg? No pzrestań, misiu robić z siebie misia.Ale jesli masz
                      > nieprzepary ciąg do dalszej dyskusji na ten temat, to już beze mnie.

                      Przyczyna, dla której dano mi męskie imię i wpisano do dokumentów płeć męską
                      nie jest tożsama z przyczyną posiadania zalet, o których błędnie napisałaś, że
                      są wynikiem posiadania prącia.

                      > > przybytki prostytucji sakralnej. A to, że chodzą tam głównie mężczyźni
                      >
                      > No wreszcie! Przyznałes,że chodzenie do burdelu to męska rzecz.

                      Nieprawda, kłamiesz.
                      sjp.pwn.pl/lista.php?co=g%B3%F3wnie
                      > A wiem,z historii i literatury - mężczyźni byli szlachcicami lub burżujami i
                      > posiadali majątek, którym mogli dysponować,kobiety-nie.Poza grupami
                      > próżniaczymi istniały liczne zawody przynoszące niezłe pieniądze,ale
                      > zarezerwowane dla mężczyn,nie wiedziałeś? Uzupełnij wiedzę, Misiu.Może
                      > zapoznaj się np z działalnościa Klementyny z Tańskich Hoffmanowej.

                      Sama uzupełnij wiedzę, bo podawałem Ci przykłady kobiet posiadających i władzę,
                      i pieniądze. Prostytucja nie została wynaleziona w Polsce, więc działalność
                      Klementyny z Tańskich czy Hermenegildy z Drożskich o niczym nie świadczy.

                      > Co do łatwiejszych, to twoje zdanie,błędne,według mnie

                      Zdjęcie majtek, położenie się na łóżku i rozłożenie nóg wymaga mniej wysiłku i
                      jest łatwiejsze niż np. pielenie ogródka czy wyplatanie koszyków.

                      > co do braku kwalifikacji - racja,a ponieważ mówimy o stwozreniu zjawiska,nie
                      > o dzisiejszych czasach,bo prostytucja istniała od początku patriarchatu,to
                      > skąd się wziął ten brak kwalifikacji? Jesli tego nie wiesz, to uzupełnij
                      > wiedzę,inaczej dyskusja nie ma sensu.

                      No skąd? Jak przystało na feministkę, stwierdzisz zapewne, że to z powodu
                      zamykania kobietom drogi do kształcenia. Pudło. Prostytucja jest starsza od
                      szkolnictwa, więc nie ma ono nic do rzeczy. Przy tym np. w Japonii gejsze
                      otrzymują bardzo staranne wykształcenie.

                      > Prostytuci męscy dla kobiet i prostytutki żeńskie dla kobiet to nieliczne
                      > przypadki, a prostytuci i prostytutki dla mężczyn - olbrzymia armia,więc
                      > mozna w ten sposób to ująć - w opisach gawrona czy kruka też czytamy,że ma
                      > barwę czarną,choć pzrecież zdarzają się osobniki albinotyczne.

                      Przypadki prostystucji męskiej wcale nie są nieliczne a do obalenia Twojego
                      stwierdzenia wystarczyłby nawet jeden przypadek.

                      > To To, misiu, własnie to!
                      > Kobiety też miały od wieków zachcianki seksualne,tylko ani władzy, ani
                      > pieniędzy.

                      Nieprawda. Kobiety, na co jest wiele przykładów, posiadały i władzę, i
                      pieniądze. Do korzystania z prostytucji nie potrzeba jednak żadnej władzy.
                      Wystarczą pieniądze.

                      > A co to ma do rzeczy:)))))? Własny zysk,zdobycie pieniędzy ma znaczenie dla
                      > WSZYSTKICH:księży, prawników, uczonych,artystów, lekarzy, robotników,
                      > mamek,żebraków,polityków.Weź się za jakąś sensowną argumentację,Misiu, do
                      > roboty, a nie pisz tu takich banialuków.

                      Oczywiście. Dlatego analogia między prostytucją a złodziejstwem jest uprawniona
                      tak samo, jak i między prostytucją a prawie każdym z w/w zawodów. Porównanie ze
                      złodziejstwem jest za to o tyle trafniejsze, że i złodziejstwo, i prostytucja
                      są (a przynajmniej były do niedawna) oceniane negatywnie, co w przypadku innych
                      zawodów nie zachodzi samo przez się. O ile więc można pisać o odpowiedzialności
                      za wynalezienie prostytucji czy złodziejstwa, o tyle w przypadku medycyny,
                      nauki czy sztuki - nie.

                      > Już lepiej: tymi, którzy mieli pieniądze byli mężczyźni,kapujesz?

                      Nieprawda.

                      > Kobiety nie stworzyłyby zjawiska prostytucji, nawet gdyby bardzo chciały,bo
                      > pomimo ich potrzeb seksualnych i nawet chętnych do usług mężczyzn - nie miały
                      > środków płatniczych.

                      Nieprawda. Miały środki płatnicze.

                      > A mężczyźni, owszem,dlatego to ich seksualne zachcianki były
                      > spełniane pzrez prostytutów płci obojga.

                      Co nie oznacza wcale, że prostytucję wynaleźli mężczyźni. Tak samo, jak
                      złodziejstwa nie wynaleźli okradani.

                      > A co to ma do rzeczy? To ma być argument?

                      Owszem. Gdyby kobiety nie kierowały się przystojnością kandydatów, Henryka
                      Bochniarz nie ośmieliłaby się obrażać ich przypisywaniem im tak niskich
                      motywacji wyborczych.

                      > Były tu podlinkowane, nawet na tym forum, po wyborach, nie pamiętam
                      > których.Mnie się nie chce szukac,chyba,że byłby na ten temat osobny
                      > wątek.Jesli najdzie mnie ochota szperać po archiwum FF i znajdę, to założę
                      > wątek,jesli ty bardzo chcesz wiedzy zamiast szkodliwych acz popularnych
                      > przesądów - sam poszukaj.

                      Myśl raczej o tym, jak się pozbyć szkodliwych zabobonów feministycznych.
                      • kocia_noga Nie zauważyłam wczesniej tego postu 12.01.07, 14:39
                        misiu-1 napisał:

                        A należy to do tematu o tyle, o ile przyczyn tradycyjnego podziału
                        > ról społecznych nie da się sprowadzić do pogardliwego stwierdzenia "bo mają
                        > prącie".

                        A więc uważasz posiadanie prącia za godne pogardy, czy tez decydowanie o płci
                        wedle posiadania prącia za godne pogardy, czy też moje stwierdzenie faktu?
                        Dziecko posiadające prącie rejestruje się jako płci męskiej,rodzaj umysłowości
                        i inne takie nie maja żadnego znaczenia, misiu,a tak swoją drogą to chyba
                        uważasz prącie za coś podłego, a mózg za szlachetną częśc ciała, zgadłam?
                        Tak więc z racji posiadania wchodzisz w świat jako mężczyzna.Świat
                        patriarchalny,dodam.
                        Mam nadzieję że wymyslisz jeszcze mnóstwo argumentów pzreciw,a jesli nie, to
                        tak mi dokopiesz! Tak pokażesz, jaka jestem,że aż strach.

                        >
                        > Przyczyna, dla której dano mi męskie imię i wpisano do dokumentów płeć męską
                        > nie jest tożsama z przyczyną posiadania zalet, o których błędnie napisałaś,
                        że
                        > są wynikiem posiadania prącia.

                        Że jak? Że ja pisałam,że wpisano ci do metryki "płeć męska" dla jakichś zalet?
                        Oraz że niby ja napisałam,że płeć męska determinuje jakies zalety? Zarty się
                        ciebie misiu trzymają,oj figlarz z ciebie,figlarz.

                        Dalej podajesz jakieś niedziałające linki,ale żadne linki nie zmienią
                        faktu,że chodzenie do burdelu to męska rzecz, z prostytucji damskiej i męskiej
                        korzystali mężczyźni i nadal korzystają, a pojawienie się męskich prostytutów
                        świadczących usługi kobietom jest zjawiskiem marginalnym i nowym.
                        Misieńku, tupanie nóżkami nic nie da,tak po prostu jest.
                        iub burżujam



                        > > Co do łatwiejszych, to twoje zdanie,błędne,według mnie
                        >
                        > Zdjęcie majtek, położenie się na łóżku i rozłożenie nóg wymaga mniej wysiłku
                        i
                        > jest łatwiejsze niż np. pielenie ogródka czy wyplatanie koszyków.


                        To twoja opinia i jest ona najtwojsza,więc pozostawiam ja tobie.


                        > No skąd? Jak przystało na feministkę, stwierdzisz zapewne, że to z powodu
                        > zamykania kobietom drogi do kształcenia. Pudło. Prostytucja jest starsza od
                        > szkolnictwa, więc nie ma ono nic do rzeczy.

                        Poważnie? Skąd wziąłeś to pzrekonanie? Koniecznie podaj źródło.

                        Przy tym np. w Japonii gejsze
                        > otrzymują bardzo staranne wykształcenie.

                        A owszem, przygotowujące je do prostytucji.To prostytutki wykwalifikowane.
                        Podobnie funkcjonowały hetery.

                        > Przypadki prostystucji męskiej wcale nie są nieliczne a do obalenia Twojego
                        > stwierdzenia wystarczyłby nawet jeden przypadek.

                        gadu gadu,nie masz żadnych danych.Ja też nie mam,więc skończmy ten ounkt sporu
                        tak: ja uważam,że klientów prostytutów/prostytutek jest zasadniczo więcej -
                        szacuje,że stanowią conajmniej 9/10 ogólnej klienteli prostytucji, a ty sobie
                        uważaj co zechcesz i wyciągaj wnioski, jakie ci najbardziej pasują.

                        >
                        > > To To, misiu, własnie to!
                        > > Kobiety też miały od wieków zachcianki seksualne,tylko ani władzy, ani
                        > > pieniędzy.
                        >
                        > Nieprawda. Kobiety, na co jest wiele przykładów, posiadały i władzę, i
                        > pieniądze. Do korzystania z prostytucji nie potrzeba jednak żadnej władzy.
                        > Wystarczą pieniądze.
                        >
                        > > A co to ma do rzeczy:)))))? Własny zysk,zdobycie pieniędzy ma znaczenie d
                        > la
                        > > WSZYSTKICH:księży, prawników, uczonych,artystów, lekarzy, robotników,
                        > > mamek,żebraków,polityków.Weź się za jakąś sensowną argumentację,Misiu, do
                        >
                        > > roboty, a nie pisz tu takich banialuków.
                        >
                        > Oczywiście. Dlatego analogia między prostytucją a złodziejstwem jest
                        uprawniona
                        >
                        > tak samo, jak i między prostytucją a prawie każdym z w/w zawodów. Porównanie
                        ze
                        >
                        > złodziejstwem jest za to o tyle trafniejsze, że i złodziejstwo, i prostytucja
                        > są (a przynajmniej były do niedawna) oceniane negatywnie, co w przypadku
                        innych
                        >
                        > zawodów nie zachodzi samo przez się. O ile więc można pisać o
                        odpowiedzialności
                        >
                        > za wynalezienie prostytucji czy złodziejstwa, o tyle w przypadku medycyny,
                        > nauki czy sztuki - nie.
                        >
                        > > Już lepiej: tymi, którzy mieli pieniądze byli mężczyźni,kapujesz?
                        >
                        > Nieprawda.
                        >
                        > > Kobiety nie stworzyłyby zjawiska prostytucji, nawet gdyby bardzo chciały,
                        > bo
                        > > pomimo ich potrzeb seksualnych i nawet chętnych do usług mężczyzn - nie m
                        > iały
                        > > środków płatniczych.
                        >
                        > Nieprawda. Miały środki płatnicze.
                        >
                        > > A mężczyźni, owszem,dlatego to ich seksualne zachcianki były
                        > > spełniane pzrez prostytutów płci obojga.
                        >
                        > Co nie oznacza wcale, że prostytucję wynaleźli mężczyźni. Tak samo, jak
                        > złodziejstwa nie wynaleźli okradani.
                        >
                        > > A co to ma do rzeczy? To ma być argument?
                        >
                        > Owszem. Gdyby kobiety nie kierowały się przystojnością kandydatów, Henryka
                        > Bochniarz nie ośmieliłaby się obrażać ich przypisywaniem im tak niskich
                        > motywacji wyborczych.
                        >
                        > > Były tu podlinkowane, nawet na tym forum, po wyborach, nie pamiętam
                        > > których.Mnie się nie chce szukac,chyba,że byłby na ten temat osobny
                        > > wątek.Jesli najdzie mnie ochota szperać po archiwum FF i znajdę, to założ
                        > ę
                        > > wątek,jesli ty bardzo chcesz wiedzy zamiast szkodliwych acz popularnych
                        > > przesądów - sam poszukaj.
                        >
                        > Myśl raczej o tym, jak się pozbyć szkodliwych zabobonów feministycznych.
                        >
                        • misiu-1 Re: Nie zauważyłam wczesniej tego postu 12.01.07, 15:48
                          kocia_noga napisała:

                          > A więc uważasz posiadanie prącia za godne pogardy, czy tez decydowanie o płci
                          > wedle posiadania prącia za godne pogardy, czy też moje stwierdzenie faktu?
                          > Dziecko posiadające prącie rejestruje się jako płci męskiej,rodzaj
                          > umysłowości i inne takie nie maja żadnego znaczenia, misiu,a tak swoją drogą
                          > to chyba uważasz prącie za coś podłego, a mózg za szlachetną częśc ciała,
                          > zgadłam?

                          Nie zgadłaś. Za pogardliwe nie uważam posiadanie prącia, tylko Twoje wypowiedzi
                          na ten temat. Jeśli ciągle nie pojmujesz o co chodzi, spróbuję wytłumaczyć na
                          innym przykładzie i oby nie było to kolejnym syzyfowym wysiłkiem. Gdyby
                          mężczyzna, oprócz wszystkich innych rzeczy, różnił się od kobiety jeszcze małym
                          pryszczem na tyłku, a Ty wówczas formułowałabyś myśli w rodzaju: "czy dlatego,
                          że ktoś ma pryszcza na dupie, jest bardziej predysponowany do [cośtamcośtam]",
                          byłoby to mniej więcej to samo. Pogardliwe jest sprowadzanie zespołu cech do
                          jednej, najmniej znaczącej dla meritum.

                          > Tak więc z racji posiadania wchodzisz w świat jako mężczyzna.Świat
                          > patriarchalny,dodam.

                          Bardzo dobrze, że jest patriarchalny, bo przynajmniej drzwi zamykamy na klamkę,
                          a nie zapinamy na guziki. W świat wchodzę zaś jako mężczyzna nie z racji
                          posiadania jakiejś jednej cechy, tylko całego zespołu cech, z których ta jedna,
                          jako łatwo rozpoznawalna, przyjęta jest do identyfikacji.

                          > Mam nadzieję że wymyslisz jeszcze mnóstwo argumentów pzreciw,a jesli nie, to
                          > tak mi dokopiesz! Tak pokażesz, jaka jestem,że aż strach.

                          Sama pokażesz, bez mojej zasługi.

                          > Dalej podajesz jakieś niedziałające linki,ale żadne linki nie zmienią
                          > faktu,że chodzenie do burdelu to męska rzecz

                          Podaję Ci działający link do internetowego wydania Słownika Języka Polskiego
                          PWN, dotyczący hasła "głównie". Powtarzam kolejny raz - chodzenie do burdelu
                          ani nie jest męską rzeczą, bo istnieją także przybytki obsługujące kobiety, ani
                          nie mówi nic o prostytucji, bo takowa istnieje niezależnie od istnienia burdeli.

                          > z prostytucji damskiej i męskiej
                          > korzystali mężczyźni i nadal korzystają, a pojawienie się męskich prostytutów
                          > świadczących usługi kobietom jest zjawiskiem marginalnym i nowym.

                          Nieprawda. Ani nowym, ani marginalnym.

                          > Misieńku, tupanie nóżkami nic nie da,tak po prostu jest.

                          Zaklęcia też nie pomogą. Z Twojej wyobraźni nic nie przejdzie do świata
                          realnego.

                          > To twoja opinia i jest ona najtwojsza,więc pozostawiam ja tobie.

                          Jeśli Twoja opinia jest inna, to widocznie zażywasz ekstremalnie mało ruchu
                          i/lub nosisz ekstremalnie ciasne majtki.

                          > Poważnie? Skąd wziąłeś to pzrekonanie? Koniecznie podaj źródło.

                          Ponieważ prostytucja istnieje już wśród zwierząt, co za jednym zamachem kładzie
                          na łopatki całą Twoją misternie, lecz z g**na utkaną teorię.

                          > gadu gadu,nie masz żadnych danych.

                          Owszem, mam wystarczające dane. Prostytucja męska, przeznaczona dla kobiet,
                          jest zjawiskiem istniejącym bez najmniejszych wątpliwości.
                      • kocia_noga c.d. 12.01.07, 14:53
                        misiu-1 napisał:


                        > > Kobiety też miały od wieków zachcianki seksualne,tylko ani władzy, ani
                        > > pieniędzy.
                        >
                        > Nieprawda. Kobiety, na co jest wiele przykładów, posiadały i władzę, i
                        > pieniądze. Do korzystania z prostytucji nie potrzeba jednak żadnej władzy.
                        > Wystarczą pieniądze.

                        A to w takim razie jeszcze ciekawsze:więc dlaczego nie zaspokajały swoich
                        potzreb seksualnych płatnymi usługami, a mężczyźni i owszem?


                        > zawodów nie zachodzi samo przez się. O ile więc można pisać o
                        odpowiedzialności
                        >
                        > za wynalezienie prostytucji czy złodziejstwa, o tyle w przypadku medycyny,
                        > nauki czy sztuki - nie.
                        >

                        ? O czym piszesz skarbie, bo nie wiem? Na mój gust bardzo się zaplątałeś,ale
                        jesli chodzi ci o ostatni punkt -tak uważam! Że mężczyźni sa odpowiedzialni za
                        stwozrenie nauki, sztuki, medycyny, prawa, itp itd ORAZ prostytucji i innych
                        patologii urządzonego pzrez siebie swiata.Poniewaz kobiety z tego urządzania
                        były w pzreważającej miezre wyłącZone,więc moga się chlubić i hańbić tylko tym,
                        do czego pzryłożyły ręki,że się tak wyrażę.Co tez nie oznacza,że gdyby to
                        kobiety układały świat na swoją modłę,byłoby jak w raju,IMHO byłoby podobnie
                        źle.

                        >
                        > Nieprawda. Miały środki płatnicze.
                        No upieraj się, upieraj,ale nie zmieni to faktu że nie znasz
                        historii.Zasadniczo i ogólnie nie posiadały,tzn nie mogły dysponowac nimi wedle
                        właSNEJ woli,a pzry tym poddane były obyczajom,które traktowały obydwie płci
                        zasadniczo nierówno.

                        >
                        > > A mężczyźni, owszem,dlatego to ich seksualne zachcianki były
                        > > spełniane pzrez prostytutów płci obojga.
                        >
                        > Co nie oznacza wcale, że prostytucję wynaleźli mężczyźni. Tak samo, jak
                        > złodziejstwa nie wynaleźli okradani.
                        No i znowu ,a już myslałam,że dałes spokój udowadnianiu że prostytucja to nie
                        transakcja=usługi, która istnieje na zamówienie klientów.


                        >
                        Gdyby kobiety nie kierowały się przystojnością kandydatów, Henryka
                        > Bochniarz nie ośmieliłaby się obrażać ich przypisywaniem im tak niskich
                        > motywacji wyborczych.
                        >
                        Wiesz co? Skoro postawiłes taką seksistowską tezę, to ja uzasadnij,najlepiej
                        jakimis bwynikami badań.Bez tego to zwykła seksistowska obelga pod adresem
                        kobiet.
                        • bri Re: c.d. 12.01.07, 15:37
                          Kocia, oglądałaś American Gigolo. Słyszałaś o Carycy Katarzynie?
                          • kocia_noga Re: c.d. 12.01.07, 16:42
                            bri napisała:

                            > Kocia, oglądałaś American Gigolo. Słyszałaś o Carycy Katarzynie?

                            Możesz jaśniej, o co ci chodzi?
                            Kiedy takete pisywał,że sądy dlatego źle działają i krzywdzą biednych mężczyzn,
                            bo pracuja w nich kobiety (kobiety=źli sędziowie),to o ile dobzre
                            pamiętam,potakiwałaś mu.
                            Kiedy ja piszę,że od nie pamiętnych czasów klientami prostytutów/tek byli i sa
                            mężczyźni, poza nielicznymi wyjątkami,to ty uważasz,że nie? Czyli że niby jak?
                            Że w każdej dziurze jest conajmniej jedna agencja towarzyska dla panów i jedna
                            dla pań? Że poboczami dróg pzrechadzają się tirówki i tirowcy?Że na dworcach
                            większych miast porówno chodzą klienci i klientki?
                            Filmu o zigolo nie widziałam,ale po pierwsze:
                            żigolak to nie to samo co prostytut

                            1. pogardliwie: płatny tancerz w nocnym lokalu; gigolo; fordanser; żigolo; 2.
                            młody mężczyzna czerpiący korzyści materialne ze stosunków seksualnych z
                            zamożnymi, starszymi od siebie kobietami; żigolo


                            to odpowiednik cichodajki.Żigolacy nie mieli swoich cechów, nie było dla nich
                            ustaw prawnych itp,to nie powszechne zjawisko.
                            po drugie:
                            żigolacy to nowe zjawisko,nie wiem nic o wzmiankach o nich przed XXw.
                            no i po trzecie-to zjawisko dośc rzadko spotykane.Widziałas żigolaka? A
                            prostytutkę/ta?
                            A argument o carycy dla mnie tez niezrozumiały.Pisałam już ,ze kobiety miały i
                            maja potzreby seksualne,jedne większe, inne mniejsze.
                            Polska legenda Carycy rózni się od legendy o niej w innych krajach,ale mniejsza
                            z tym.Polska legenda mówi,że caryca brała sobei tabuny kochanków i uprawiała
                            seks z koniem.Co to ma wspólnego z prostytucją wg ciebie? uważasz,ze otwarła
                            pierwszy burdel męski dla kobiet w Moskwie? Można o niej powiedzieć,ze
                            wykozrystywała władzę,tak samo jak np Król-Słońce,ale co ma do prostytucji?
                            • bri Re: c.d. 13.01.07, 07:59
                              >>A to w takim razie jeszcze ciekawsze:więc dlaczego nie zaspokajały swoich
                              potzreb seksualnych płatnymi usługami, a mężczyźni i owszem?

                              Chodzi mi tylko o to, że były i są kobiety, którym się zdarzało to co piszesz
                              powyżej. Oczywiście rozumiem, że Twoim zdaniem były to pojedyncze przypadki,
                              tak rzadkie że nie warto o nich wspominać. Zaznaczam, że nie twierdzę, że
                              kobiety korzystały z usług młodych mężczyzn oferując im korzyści materialne tak
                              często jak robili to mężczyźni. ;)
                              • kocia_noga Re: c.d. 13.01.07, 09:22
                                bri napisała:

                                > >>A to w takim razie jeszcze ciekawsze:więc dlaczego nie zaspokajały sw
                                > oich
                                > potzreb seksualnych płatnymi usługami, a mężczyźni i owszem?
                                >
                                > Chodzi mi tylko o to, że były i są kobiety, którym się zdarzało to co piszesz
                                > powyżej. Oczywiście rozumiem, że Twoim zdaniem były to pojedyncze przypadki,
                                > tak rzadkie że nie warto o nich wspominać. Zaznaczam, że nie twierdzę, że
                                > kobiety korzystały z usług młodych mężczyzn oferując im korzyści materialne
                                tak
                                >
                                > często jak robili to mężczyźni. ;)


                                W takim razie nie rozumiem, czy polemizujesz ze mna,czy popierasz.Juz
                                pisałam,że kobiety RÓWNIEŻ maja i miały potzreby seksualne,ale nigdy nie było
                                INSTYTUCJI ani zwyczaju ich zaspokajania.Przykład Katarzyny to dokładnie
                                potwierdza - gdy kobieta ma pieniądze i władzę - zaspokaja swoje potzreby.
                                Dodam,że patriarchat w ogóle ignorował seksualne potzreby kobiet -kobieta nie
                                była panią swojego ciała a seksualności w szczególe,polska legenda Carycy
                                Katarzyny to tez potwierdza - starano się dac obraz potwora,więc dorobiono jej
                                zwyczaje normalne u innych władców mężczyzn- ludzie,świat się kończy, kobita ma
                                chcicę-na tej zasadzie.
                                • bri Re: c.d. 13.01.07, 15:38
                                  Prawie się z Tobą zgadzam. Wolałabym jednak żebyś wypowiadała się precyzyjniej.
                                  Nie "kobiety nie korzystają z płatnych usług" a "kobiety o wiele rzadziej
                                  korzystają z płatnych usług".
                        • misiu-1 Re: c.d. 12.01.07, 16:32
                          kocia_noga napisała:

                          > A to w takim razie jeszcze ciekawsze:więc dlaczego nie zaspokajały swoich
                          > potzreb seksualnych płatnymi usługami, a mężczyźni i owszem?

                          Ależ zaspokajały.

                          > ? O czym piszesz skarbie, bo nie wiem? Na mój gust bardzo się zaplątałeś,ale
                          > jesli chodzi ci o ostatni punkt -tak uważam! Że mężczyźni sa odpowiedzialni
                          > za stwozrenie nauki, sztuki, medycyny, prawa, itp

                          To Tyś się chyba zaplątała, bo o niczym takim nie pisałem. Chyba nie rozumiesz,
                          co czytasz.

                          > No upieraj się, upieraj,ale nie zmieni to faktu że nie znasz
                          > historii.

                          LOL. Ty ją za to znasz. Szkoda, że Twoja historia w większej części składa się
                          z białych plam, niż nauczana za komuny, a zaczyna się gdzieś w okolicach XVIII-
                          XIX wieku.

                          > Zasadniczo i ogólnie nie posiadały,tzn nie mogły dysponowac nimi wedle
                          > właSNEJ woli,a pzry tym poddane były obyczajom,które traktowały obydwie płci
                          > zasadniczo nierówno.

                          Nieprawda.

                          > No i znowu ,a już myslałam,że dałes spokój udowadnianiu że prostytucja to nie
                          > transakcja=usługi, która istnieje na zamówienie klientów.

                          Z punktu widzenia prostytutki to sposób na wydobycie pieniędzy od kogoś, kto je
                          posiada. Tak, jak i złodziejstwo.

                          > Wiesz co? Skoro postawiłes taką seksistowską tezę, to ja uzasadnij,najlepiej
                          > jakimis bwynikami badań.Bez tego to zwykła seksistowska obelga pod adresem
                          > kobiet.

                          Teza nie jest seksistowska i nie jest obelgą, tylko stwierdzeniem faktu. A co
                          do przedstawiania wyników badań - przedstaw takie, które wskazują, że woda jest
                          mokra.
                          • kocia_noga Re: c.d. 12.01.07, 16:45
                            misiu-1 napisał:

                            >> Teza nie jest seksistowska i nie jest obelgą, tylko stwierdzeniem faktu. A
                            co
                            > do przedstawiania wyników badań - przedstaw takie, które wskazują, że woda
                            jest
                            >
                            > mokra.


                            I na tym kończę dyskusję z tobą,i tak pzreciągnęła się ponad miarę.
                • misiu-1 Re: cd. 06.01.07, 11:15
                  > Dlaczego się mniej nadawały, ciekawam?

                  O przyczyny tego mnie nie pytaj. Skąd mam wiedzieć, dlaczego natura uczyniła
                  mężczyzn statystycznie roślejszymi, silniejszymi fizycznie i częściej
                  obdarzonymi ponadprzeciętną inteligencją niż kobiety?

                  > > Ten zakaz wynika z jasnych zasad biblijnych.
                  >
                  > Nieprawda.

                  Ależ oczywiście, że prawda:
                  "Nauczać zaś kobiecie nie pozwalam ani też przewodzić nad mężem lecz [chcę, by]
                  trwała w cichości." (1Tm 2:12)
                  "Kobiety mają na tych zgromadzeniach milczeć; nie dozwala się im bowiem mówić,
                  lecz mają być poddane, jak to Prawo nakazuje. A jeśli pragną się czego nauczyć,
                  niech zapytają w domu swoich mężów! Nie wypada bowiem kobiecie przemawiać na
                  zgromadzeniu"
                  (1Kor 14:34-35)

                  > Twoja opinia na temat kobiet ma jakies uzasadnienie empiryczne?
                  > Bo tak się składa,że po ostatnich wyborach (nie pamiętam, czy prezydenckich
                  > czy do sejmu) zbadano elektoat pod tym kątem.Mężczyźni częściej kierowali się
                  > piowierzchownością kandydata, misiu.

                  I to zapewne dlatego Henryka Bochniarz, zwracając się przed wyborami do kobiet,
                  prosiła je: "Bądźcie solidarne. Idźcie do wyborów i głosujcie na mnie, nie
                  głosujcie na przystojnych."?
                  Chętnie zapoznam się z tymi badaniami, o których wspominasz. Gdzie je masz?
                  • kocia_noga Re: cd. 06.01.07, 21:56
                    misiu-1 napisał:

                    Mężczyźni częściej kierowali
                    > się
                    > > piowierzchownością kandydata, misiu.
                    >
                    > I to zapewne dlatego Henryka Bochniarz, zwracając się przed wyborami do
                    kobiet,
                    >
                    > prosiła je: "Bądźcie solidarne. Idźcie do wyborów i głosujcie na mnie, nie
                    > głosujcie na przystojnych."?

                    A co to ma do rzeczy? To ma być argument?

                    > Chętnie zapoznam się z tymi badaniami, o których wspominasz. Gdzie je masz?
                    >
                    Były tu podlinkowane, nawet na tym forum, po wyborach, nie pamiętam
                    których.Mnie się nie chce szukac,chyba,że byłby na ten temat osobny wątek.Jesli
                    najdzie mnie ochota szperać po archiwum FF i znajdę, to założę wątek,jesli ty
                    bardzo chcesz wiedzy zamiast szkodliwych acz popularnych przesądów - sam
                    poszukaj.
    • skrzydlate Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 09:47
      wymalowany przez ciebie obraz nie jest pelny, bo zeby byla przemoc - musza byc
      ofiary, nie wiesz czasem dlaczego niektore tak sie do tego przywiązują? Nie dośc
      że przywiązuja to jeszcze czesto bronią swoich oprawcow, zycie jest bardziej
      skomplikowane niz sie wydaje i bynajmniej nie czarno biale :)
      • skrzydlate Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 09:51
        dodam ze po pierwsze ofiarami bywaja równiez posiadacze jąder, a po drugie
        rzekome ofiary dośc czesto zbieraja cenne dla siebie a niewidoczne postronnym
        okiem profity.
      • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:31
        skrzydlate napisała:

        > wymalowany przez ciebie obraz nie jest pelny, bo zeby byla przemoc - musza byc
        > ofiary, nie wiesz czasem dlaczego niektore tak sie do tego przywiązują? Nie
        doś
        > c
        > że przywiązuja to jeszcze czesto bronią swoich oprawcow, zycie jest bardziej
        > skomplikowane niz sie wydaje i bynajmniej nie czarno biale :)


        Czy to do mnie? Bo to ja pisałam o prostytucji i o przemocy,jako męskich
        dziedzinach.
        Chodzi mi o np zabójstwa na tle seksualnym,agresję na tym tle i takie.
        Wiążę to z prostytucją, bo uważam,że handel seksem zastapił wybijanie wrogiego
        plemienia i zabieranie ich kobiet.Coś tam jednak z tego pozostało.
        Przemoc to pzremoc, ofiarą jest ta osoba, wobec której jest pzremoc dokonana,a
        co do bronienia oprawców to temat na całkiem inną dyskusję.
        • skrzydlate Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 16:51
          okej

          pisalam o bardziej przewleklych i nieco akceptowanych sprawach jakie sie dzieja
          miedzy mezczyznami a kobietami.. fakt przestepstwa pozostaje faktem i nie da sie
          ukryc ze statystycznie mezczyzni maja przewage nad kobietami, sa slabsi
    • takete_malouma Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 12:40
      > Na seksistowskiej stronce www.mensmovieguide.com .widnieje okienko,a
      > w nim pojawiają się teksty na temat mężczyzn: "men are tender& gentle",
      > "men like play fair","men are honorable","men are good parents" itp.
      > Te rewelacje dotyczą mężczyzn jako takich, zalety sa wynikiem posiadania
      > prącia.
      > To, że są fałszywe jest jasne i oczywiste, moznaby zrobić taki
      > melanż - wypisać po kolei zdania z okienka a pod nimi linki do
      > róznych wiadomości dostarczanych nam codzień przez media - a to
      > o zabójcy i gwałcicielu Grażynki,a to o dwóch napastnikach z
      > Gubałówki, a to o poecie zarażającym kobiety HIVem.

      To są czyny popełniane przez znikomy odsetek mężczyzn. To, że media z upodobaniem dostarczają takich wiadomości, jest skutkiem popytu na mizoandrię.

      > Rzeczywistość skrzeczy jak cholera.

      Wyłącznie twoją gębą, oraz twoim portfelem, z którego finansujesz mizoandrię w mediach; jeśli ona się świetnie sprzedaje, to właśnie dzięki takim jak ty.

      > Po co seksiści wypisują te jawne nieprawdy? Dla kogo?

      Seksistką jesteś ty, a ticker jest po to, żeby choć minimalnie przeciwstawić się zalewowi medialnej mizoandrii sponsorowanej przez takie jak ty.

      > Setki, tysiące lat mężczyźni czuli się wspaniali i wielcy tylko
      > dlatego,że są mężczyznami

      Daję ci ROK CZASU na wskazanie choć JEDNEGO mężczyzny, który czuł się wspaniale przez tysiące (czyli przynajmniej 2000), lub choćby tylko setki (czyli przynajmniej 200) lat. Czekam cierpliwie. Jeśli nie zdołasz podać choć jednego przykładu, twoja wypowiedź dowodnie okaże się tym, czym jest: nękaniem ideologicznym i absolutnie niczym więcej.

      Reszty rzygu nie komentuję.
    • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 12:58
      Sorry, ale mężczyźni nie stworzyli przemocy. Może kobiety nie gwałcą mężczyzn
      tak często jak oni kobiety, bo mają nieco mniejsze możliwości fizyczne i może
      nieco inną fizjologię osiągania satysfakcji seksualnej ale to nie znacza, że
      nie zmuszają mężczyzn do różnych zachowań seksualnych, na które Ci nie mają
      ochoty. I nie mamy pojęcia co byłoby gdyby kobiety wychowywały się w kulturze,
      która nie wymaga od nich bierności. Może łapałybyśmy za pośladki przystojnych
      facetów - założę się, że niektóre kobiety miewają na to ochotę (np. ja).

      Pewnie nie wszyscy mężczyźni są honorowi, czuli i dobrymi rodzicami ale czy to
      źle, że chcą się identyfikować z takim właśnie obrazem?
      • takete_malouma Dzięki! :)) 04.01.07, 13:05


        • sir.vimes Ty jesteś agresywny i stosujesz przemoc 04.01.07, 13:08
          werbalną - twój post do kociej_nogi był wręcz obrzydliwy. Nagromadzona tam złość
          i chamstwo zaprawdę dyskwalifikuje cię jako osobę , która mogłaby określać się
          słowami : tender lub gentle.
          • takete_malouma Re: Ty jesteś agresywny i stosujesz przemoc 04.01.07, 13:12
            sir.vimes zaprawdę powiada nam:

            > werbalną - twój post do kociej_nogi był wręcz obrzydliwy. Nagromadzona
            > tam złość i chamstwo zaprawdę dyskwalifikuje cię jako osobę , która
            > mogłaby określać się słowami : tender lub gentle.

            Kolejna, której się wydaje, że metoda trzepakowego pomówienia zadziała na forum, na którym każdy może z łatwością sprawdzić kto pierwszy plunął jadem ("koncert życzeń megalomana-idioty").
            • sir.vimes Re: Ty jesteś agresywny i stosujesz przemoc 04.01.07, 13:28
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=54865562&a=54902278
              Krótka pamięć????? W końcu napisałeś to dzisiaj, nawet wyszukiwarka niepotrzebna.

              Kocia nie pisała o tobie - ty rzuciłeś personalnym "rzygiem" (pozwolę sobie na
              cytat z twojej wypowiedzi)
              • takete_malouma Re: Ty jesteś agresywny i stosujesz przemoc 04.01.07, 13:44
                sir.vimes napisała:

                > Kocia nie pisała o tobie - ty rzuciłeś personalnym "rzygiem"
                > (pozwolę sobie na cytat z twojej wypowiedzi)

                Jeśli napisanie czegoś o czyimś tekście jest tożsame z napisaniem czegoś o autorze/ce, to tak, ale wtedy trzeba uznać, że Kocia *wcześniej* nazwała autora zdań pojawiających się w tickerze "megalomanem-idiotą".
                • sir.vimes Re: Ty jesteś agresywny i stosujesz przemoc 04.01.07, 13:48
                  Ciebie nazwała?

                  A poza tym jeszcze raz przeczytaj swoją wypowiedż , bo nie tylko rzyg jest tam
                  chamski.
                  • bri Re: Ty jesteś agresywny i stosujesz przemoc 04.01.07, 13:55
                    Ja mam taką propozycję żeby porzucić zbędny wersal i pozwolić sobie i drugiej
                    stronie na chamstwo. Oszczędzi to nam wszystkim dochodzenia co nim jest a co
                    nim nie jest - definicja jest nieostra i daje duże pole do interpretacji ;)
                    • sir.vimes Re: Ty jesteś agresywny i stosujesz przemoc 04.01.07, 14:20
                      Nie do końca widzę powód - może skończyć się to samymi wielokropkami.
                      • pavvka Re: Ty jesteś agresywny i stosujesz przemoc 04.01.07, 14:23
                        Ale będą to wiele znaczące wielokropki ;-)
                        • sir.vimes Re: Ty jesteś agresywny i stosujesz przemoc 04.01.07, 14:25
                          I będziemy mogli się w nie refleksyjnie pogapić:))
          • bri Re: Ty jesteś agresywny i stosujesz przemoc 04.01.07, 13:12
            Well, bycie łagodnym i czułym większości ludzi zdarza się tylko czasem i wobec
            niektórych; tak samo jak bycie chamskim i złośliwym.
            • sir.vimes Re: Ty jesteś agresywny i stosujesz przemoc 04.01.07, 13:30
              W takim razie po co ta złość takete, że kocia nie zgadza się by przyznawać sobie
              te cechy od tak, za nic i na zawsze??????
              • takete_malouma Re: Ty jesteś agresywny i stosujesz przemoc 04.01.07, 13:48
                sir.vimes napisała:

                > W takim razie po co ta złość takete, że kocia nie zgadza się
                > by przyznawać sobie te cechy od tak, za nic i na zawsze??????

                Obie z kocią celowo postanawiacie nie widzieć kontekstu kulturowego, w którym funkcjonuje ten ticker.
              • bri Re: Ty jesteś agresywny i stosujesz przemoc 04.01.07, 13:52
                Nie wiem, zapytaj Takete. Ja rozumiem, że nie jest to całkowita prawda ale
                jakoś nie czuję się osobiście dotknięta tym ticketerem ani reakcją Koci. Wiele
                kobiet tutaj wygłasza podobne banały. Np. Koci stwierdzenie, że mężczyźni
                wynaleźli przemoc jest moim zdaniem tego samego gatunku. Ja też chcę mieć coś
                do powiedzenia w kwestii przemocy! ;)
                • bri Re: Ty jesteś agresywny i stosujesz przemoc 04.01.07, 13:53
                  Źle się wyraziłam - banał sugerowałby, że to prawda. Powinnam raczej
                  napisać "podobne stwierdzenia".
        • bri Re: Dzięki! :)) 04.01.07, 13:11
          Ty też przesadzasz w tym co piszesz, ale z Tobą nie chce mi się za bardzo
          dyskutować bo za bardzo osobiście traktujesz temat.
          • takete_malouma Re: Dzięki! :)) 04.01.07, 13:20
            bri napisała:

            > Ty też przesadzasz w tym co piszesz, ale z Tobą nie chce mi się za bardzo
            > dyskutować bo za bardzo osobiście traktujesz temat.

            Ja? To ja zacząłem się pienić w wątku o filmach genderowych? To ja założyłem cały nowy wątek wyrażający oburzenie, że gdzieś w kątku jakiejś niszowej witryny ktoś ośmielił się wstawić ticker wyświetlający - o zgrozo - pozytywne stwierdzenia na temat mężczyzn? Wygląda na to, że każde zdanie wyświetlające się w tym tickerze Kocia odbiera jak policzek. Bidula nie może widać zasnąć, bo tam, TAM, na tej strasznej stronie, ten straszny, bezczelny ticker, cały czas, rozumiesz, CAŁY CZAS!
            • bri Re: Dzięki! :)) 04.01.07, 13:22
              Kocia też to traktuje zbyt osobiście :)
              • kocia_noga Re: Dzięki! :)) 04.01.07, 14:44
                bri napisała:

                > Kocia też to traktuje zbyt osobiście :)


                ??? Tak uważasz? Masz prawo do swojej opinii na mój temat, oczywiście,ale wciąż
                mam wrażenie,że nie rozumiesz, o co mi chodzi.
                • bri Re: Dzięki! :)) 04.01.07, 15:07
                  Całkiem możliwe.
      • margot_may Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:23
        Ale czy teksty: >mężczyźni są honorowi, to identyfikacja z takim obrazem?

        Skoro chcemy, aby ludzie byli jak najlepsi to może po prostu mowmy: "ludzie są
        honorowi".
        Ale to jakos dziwnie brzmi i nie pasuje, prawda? No bo, taka pewność w głosie...
        więc nie trzeba się starać, bo "są i będą po wsze wieki"
        • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:29
          Nie czepiajmy się słówek. Ja akurat lubię pewnych siebie ludzi i nie
          przeszkadza mi, kiedy ktoś z pewnością w głosie mówi o swoich zaletach.
          • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:32
            Też lubię jak ktoś z dużą pewnością siebie mówi o swoich prawdziwych i
            potwierdzonych zaletach.
            • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:32
              Rozumiem, że Ty jesteś wyrocznią w kwestii tych zalet? ;)
              • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:41
                Bri,ja jestem piękna, dobra,mądra, odpowiedzialna,miła, zdyscyplinowana,pełna
                fantazji,wierna,szczera,silna,spontaniczna,dojrzała dlatego,że jestem
                kobieta.Zgadzasz się?
                • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:43
                  O, właśnie o taką postawę chodzi.
                • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:49
                  Skoro tak mówisz wierzę, że jest duże prawdopodobieństwo, że tak właśnie jest.

                  Takete ma absolutną rację, że odsetek mężczyzn-podłych oprawców jest niewielki.
                  Gdyby tak nie było to każda z nas miałaby za sobą same traumatyczne związki i
                  była regularnie katowana. Moim zdaniem większość mężczyzn naprawdę ma potrzebę
                  opiekowania się kobietami i jest dobrymi ojcami.
                  • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:58
                    naprawdę ma potrzebę
                    > opiekowania się kobietami

                    Hmmm, i co z tego wynika dla osób pełnosprawnych i pełnoletnich, które nie
                    potrzebują opieki?

                    • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:02
                      Zależy jak dla której.

                      Ale tu raczej chodzi o to, co z tego wynika dla mężczyzn. A jak rozumiem dla
                      nich wynika z tego, że nie wszyscy są podłymi oprawcami kobiet.
                  • margot_may Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:05
                    Nie zmieniaj tematu bri.
                    Kocia noga nie prowadzi jakiejś krucjaty i nie wścieka się, po prostu widzi, ze
                    ktoś mówi bzdury i to zauważa głośno. Nie może o tym powiedzieć, bo to czepianie
                    się słówek? Założę się, że Takete zaprotestowałby, gdybyśmy sobie przyszpiliły
                    na forum maniefest o tym, jaka płeć żeńska jest the best i miałby rację, bo to
                    byłaby dziecinniada.
                    • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:07
                      Kocia te bzdury zwalcza takimi samymi bzdurami.
                      • margot_may Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:12
                        Jak nie będziemy zwalczać bzdur to nas zaleją, jak śmieci. Albo ulegniemy
                        pokusie mówienia: to po prostu chęć definiowania się z takim właśnie wizerunkiem.
                        Takie wytłumaczenie jest dopiero bzdurne.
                        • takete_malouma Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:14
                          > Jak nie będziemy zwalczać bzdur to nas zaleją, jak śmieci.

                          ... analogicznie jeśli my mężczyźni nie będziemy się przeciwstawiać mizoandrii, choćby z pomocą takich tickerów, to ona nas zaleje, jak ścieki.
                        • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:14
                          Ale nie mogła Kocia napisać w ten sposób: "Ticker nie jest prawdziwy bo nie
                          wszyscy mężczyźni są tacy" zamiast przypisywać im wynalezienie przemocy???
                          • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:50
                            bri napisała:

                            > Ale nie mogła Kocia napisać w ten sposób: "Ticker nie jest prawdziwy bo nie
                            > wszyscy mężczyźni są tacy" zamiast przypisywać im wynalezienie przemocy???
                            Bri, czytałas w ogóle, to, co napisałam? Zadziwiasz mnie taka interpretacją.
                          • margot_may Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:52
                            No ale przemoc seksualna zależy od osoby sprawcy, dla faceta gwałt nie będzie
                            takim koszmarem, no chyba, że zgwałci go inny facet- wydaje mi się, że to
                            właśnie chciała powiedzieć kocia.
                            • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 15:12
                              ??????????????
                              W takim razie zupełnie inaczej ją zrozumiałam. W ogóle nie rozumiem o czym
                              mówicie.
                        • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:19
                          Chęć identyfikowania się z takim wizerunkiem wcale nie jest wytłumaczeniem a
                          już na pewno nie bzdurnym.
                    • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:22
                      Dokładnie.
                  • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:48
                    bri napisała:

                    > Skoro tak mówisz wierzę, że jest duże prawdopodobieństwo, że tak właśnie
                    jest.
                    >
                    > Takete ma absolutną rację, że odsetek mężczyzn-podłych oprawców jest
                    niewielki.
                    >
                    > Gdyby tak nie było to każda z nas miałaby za sobą same traumatyczne związki i
                    > była regularnie katowana. Moim zdaniem większość mężczyzn naprawdę ma
                    potrzebę
                    > opiekowania się kobietami i jest dobrymi ojcami.

                    Większośc, czy nie, podli oprawcy istnieją i to istnieją wyraziście.Jeszcze do
                    niedawna prawo okreslało grubośc kija którym mąż może bić żonę.Prawo stanowili
                    mężczyźni,wyłącznie.
                    Niewiedziałas o tym?
                    Może tez był jakis odsetek mężów nie bijących żon,ale wszyscy wiedzieli,że
                    mozna, a nawet tzreba.
                    • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:49
                      Jeszcze do
                      > niedawna prawo okreslało grubośc kija którym mąż może bić żonę.Prawo stanowili
                      > mężczyźni,wyłącznie.

                      Gwałt małżeński też jest bardzo, bardzo świeżym pojęciem.
              • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:43
                Rozumiem, że wyrocznią jest twórca strony o której rozmawiamy?;)
                • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:49
                  Chyba więcej on ma do powiedzenia o tożsamości mężczyzn niż my.
                  • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:56
                    Kto wie - może my znamy więcej mężczyzn. W końcu jego tożsamość to nie
                    ogólno-męska tożsamość.
                    • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:58
                      Jeśli Twoim zdaniem to wystarcza.

                      Może Giertych zna więcej kobiet niż ja, ale i tak ja uważam, że wiem lepiej, co
                      to oznacza być kobietą.
                      • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:03
                        co to dla ciebie znaczy być kobietą, na 100 % tak.

                        Ale do określania cech , "tożsamości" jakiejś grupy potrzebne jest coś więcej
                        niż jedno indywidualne świadectwo członka grupy.

                        Według mnie kobiety mają po jednej córce i uwielbiają anime - jak rozumiem jest
                        to prawdziwe i uprawnione stwierdzenie, tak?
                        A historia, socjologia czy inne takie bzdety kompletnie się nie liczą.
                        • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:05
                          Strasznie się zacietrzewiasz. Ja naprawdę rozumiem, czemu nie uważasz tego
                          tickera za w 100% uzasadnionego, po prostu nie jest w 100% prawdziwy. Ale to co
                          napisała Kocia jest inforamcją TEGO SAMEGO GATUNKU. Tego już nie widzisz?

                          PS. Ja też mam jedną córkę :)
                          • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:23
                            A co napisała Kocia TEGO SAMEGO GATUNKU ????????
                            • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:29
                              Setki, tysiące lat mężczyźni czuli się wspaniali i wielcy tylko dlatego,że są
                              mężczyznami - kobiety były tłem,na którym we własnych oczach jasnieli.
                              Tłem tym gorszym,im lepsi chcieli się widzieć.

                              W dyskusji z Misiem1,którego lubię,poszło o prostytucję.Prostytucja i przemoc
                              seksualna jest tam, gdzie sa mężczyźni, to oni stworzyli te zjawiska.Co da
                              zaprzeczanie faktom?

                              Same wszakże fakty poza podważeniem boskości i wielowiekowych pzrekonań,że co
                              złego , to nie my,niczego ruinującego dla mężczyn nie wnoszą.
                              ---------

                              Powyżej co mniej trafne uwagi Koci.

                              Poza tym, to co głosi ticker na stronie podanej przez Takete to są stwierdzenia
                              w większości przypadku zaprzeczające stereotypowym poglądom na temat męskości.
                              Przecież faceci są twardzi, nieczuli i mają w dupie swoje rodziny. Kocia w to
                              wierzy, że nie wiem. Może jej ojciec był alfonsem, skoro taka jest przekonana o
                              tym, że przemoc seksualna jest tak silnie związana z męskością?

                              Czy feministkom przypadkiem nie zależy, żeby mężczyźni zaczęli się także
                              utożsamiać z bardziej łagodną stroną ludzkiej psychiki?
                              • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:36
                                Już rozumiem dlaczego postulowałaś przyzwolenie na chamstwo w wypowiedziach.
                                • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:38
                                  Nie zamierzałam Koci obrazić, głupio to napisałam. Po prostu dla mnie jakoś
                                  męskość nie oznacza automatycznie przemocy i to seksualnej. Zastanawiam się
                                  skąd się takie przekonanie bierze?
                                  • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:44
                                    Nie, automatycznie nie oznacza. Świat byłby milion razy bardziej koszmarny niż jest.
                                    Ale faktom też nie ma po co zaprzeczać. Nawet jeżeli są przykre.
                                    • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 15:07
                                      sir.vimes napisała:

                                      > Nie, automatycznie nie oznacza. Świat byłby milion razy bardziej koszmarny
                                      niż
                                      > jest.
                                      > Ale faktom też nie ma po co zaprzeczać. Nawet jeżeli są przykre.


                                      Dokładnie.Liczba gwałtów, zabójstw na tle seksualnym, pobic,przemoc
                                      domowa.Oczywiście,istnieje przemoc kobieca,jasne, ale kwestia proporcji, praw
                                      i pzryzwolenia.
                                      • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 15:10
                                        Nawet jeśli uznamy za prawdziwe Wasze założenie, że kobiety są z natury
                                        łagodniejsze niż mężczyźni to nie znaczy, że większość mężczyzn bije swoje żony.
                                        • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 15:15
                                          bri napisała:

                                          > Nawet jeśli uznamy za prawdziwe Wasze założenie, że kobiety są z natury
                                          > łagodniejsze niż mężczyźni to nie znaczy, że większość mężczyzn bije swoje
                                          żony
                                          > .

                                          O Bogini! Straszne jest być tak niezrozumianą :(.
                                          Nie zakładam ,że kobiety coś tam,a mężczyźni inaczej,nie w tym wątku!
                                          Nie uważam,że większość mężczyzn bije zony.Ufff.
                              • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 15:05
                                bri napisała:

                                > Powyżej co mniej trafne uwagi Koci.
                                >
                                Dlaczego mniej trafne?


                                > Poza tym, to co głosi ticker na stronie podanej przez Takete to są
                                stwierdzenia
                                >
                                > w większości przypadku zaprzeczające stereotypowym poglądom na temat
                                męskości.

                                I co to zmienia?Czy sądzisz,ze jesli ktoś pzreczyta,że z racji płci jest
                                troskliwy to zacznie być taki,bo ja nie sądzę.


                                > Przecież faceci są twardzi, nieczuli i mają w dupie swoje rodziny. Kocia w to
                                > wierzy, że nie wiem.

                                Nie wiesz, w co ja wierze,zmyslasz,protestuję!

                                Może jej ojciec był alfonsem, skoro taka jest przekonana o
                                >
                                > tym, że przemoc seksualna jest tak silnie związana z męskością?

                                A to juz czyste chamstwo.
                                Alez cię poniosło!


                                > Czy feministkom przypadkiem nie zależy, żeby mężczyźni zaczęli się także
                                > utożsamiać z bardziej łagodną stroną ludzkiej psychiki?

                                Co do mnie, nie mam sprecyzowanych planów co do mężczyzn, wolałabym,zeby sami
                                decydowali, jakimi chcą być.
                                • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 16:13
                                  Sorry, za tego alfonsa. To naprawdę nie tak miało zabrzmieć. Grrr...

                                  Ja z Twojego pierwszego posta zrozumiałam, że przypisujesz mężczyznom bardzo
                                  silnie inklinacje do przemocy seksualnej. W ogóle nie mam takich skojarzeń
                                  jeśli chodzi o 99% żywych mężczyzn, których znam. Nie mieściło mi się w głowie
                                  skąd się takie przekonanie może brać.

                                  > Co do mnie, nie mam sprecyzowanych planów co do mężczyzn, wolałabym,zeby sami
                                  > decydowali, jakimi chcą być.

                                  Takete odnosi chyba inne wrażenie.

                                  PS. Nie mam czasu czytać wszystkich opisów tych filmów na mensfilmguide ale
                                  przeczytałam na chybił trafił Billy Elliot (miał dużo staników). Nie widzę tam
                                  nic napastliwego względem kobiet. Faktem jest, że kobiety w tym filmie
                                  przedstawiono w lepszym świetle niż facetów.
                                  • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 17:16
                                    bri napisała:

                                    > Ja z Twojego pierwszego posta zrozumiałam, że przypisujesz mężczyznom bardzo
                                    > silnie inklinacje do przemocy seksualnej. W ogóle nie mam takich skojarzeń
                                    > jeśli chodzi o 99% żywych mężczyzn, których znam.



                                    Ja znam wielu mężczyzn,ponieważ żyje dłużej od ciebie,przypuszczam,że poznałam
                                    tez ich więcej.Suma poznanych pzrez nas osobiście mężczyzn i tak nie jest
                                    niczym miarodajnym.

                                    Natomiast "przypisywanie"przeze mnie inklinacji do przemocy seksualnej lekko
                                    mnie zaszokowało,ponieważ uważałam dotychczs,że fakty morderstw na tle
                                    seksualnym,gwałtów, okaleczeń tez o tle seksualnym mówią same za siebie.Kobiety
                                    ich nie popełniają.Ty twierdzisz,ze kobiety tez zmuszają mężczyzn do zachowań
                                    seksualnych takich, które oni nie wpełni akceptują.Pewnie coś takiego się
                                    zdarza,ale czy możesz wymienić jakiś mord połączony ze zgwałceniem dokonany
                                    pzrez kobietę na mężczyźnie,albo podac jakies dane na temat samych zgwałceń
                                    połączonych z pobiciem dokonanych przez kobietę/y na mężczyźnie? Nie widzisz
                                    róznicy?
                                    Skoro nie widzisz, i uważasz,że jest porówno, albo że to kobiety sa
                                    sprawczyniami pzremocy seksualnej, to ok, wierz sobie w co zechcesz, ja w
                                    sprawy wierzeń nie wchodze,wolę dyskutowac o faktach i wyciągac wnioski.



                                    > > Co do mnie, nie mam sprecyzowanych planów co do mężczyzn, wolałabym,zeby
                                    > sami
                                    > > decydowali, jakimi chcą być.
                                    >
                                    > Takete odnosi chyba inne wrażenie.


                                    ??????? A to już mnie powaliło zupełnie! Po pierwsze - to twój domysł, co
                                    takete odnosi,a po drugie - co to ma do rzeczy?Jestes jego samozwańczą
                                    adwokatką,czy jak?

                                    Faktem jest, że kobiety w tym filmie
                                    > przedstawiono w lepszym świetle niż facetów.
                                    Nooo.
                                    • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 22:56
                                      Chodzi mi cały czas tylko o to, że przeważająca większość mężczyzn nie morduje
                                      i nie gwałci - całkiem tak jak kobiety. Nie mam zamiaru zaprzeczać faktom.
                                      Czytając Twój pierwszy post odniosłam jednak wrażenie, że odmawiasz mężczyznom
                                      w ogóle prawa do przypisywania sobie łagodności, czułości i tym podobnych cech.
                                      Zdaje się, że jednak nie to miałaś na myśli. Wybacz mi niezrozumienie.


                                      > ??????? A to już mnie powaliło zupełnie! Po pierwsze - to twój domysł, co
                                      > takete odnosi,a po drugie - co to ma do rzeczy?Jestes jego samozwańczą
                                      > adwokatką,czy jak?

                                      Tak, to mój domysł, co wyraźnie zaznaczam przy pomocy słówka chyba. Nie jestem
                                      adwokatką Takete. Ty w swoim pierwszym poście zamieściłaś wiele przypuszczeń
                                      dotyczących tego jak to się mężczyźni wspaniale czuli przez tysiące lat i to
                                      tonem stuprocentowej pewności.
                                      • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 05.01.07, 00:55
                                        Chodzi mi cały czas tylko o to, że przeważająca większość mężczyzn nie morduje
                                        i nie gwałci - całkiem tak jak kobiety.

                                        Nie da się zaprzeczyć , że WIĘCEJ, dużo więcej kobiet niż mężczyzn nie gwałci.
                                        Ale oczywiście przyjemni i "feministycznie" jest uważać , że tyle samo.
                                        • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 05.01.07, 10:09
                                          > Ale oczywiście przyjemni i "feministycznie" jest uważać , że tyle samo.

                                          A kto tak uważa?
                                          • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 05.01.07, 12:08
                                            No cóż, bardzo dużo twoich wypowiedzi w tym wątku oscyluje wokół takiej właśnie
                                            konkluzji.
                                            • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 05.01.07, 12:12
                                              W takim razie uściślam, że to nie jest moje zdanie.
                                              • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 05.01.07, 12:45
                                                bri napisała:

                                                > W takim razie uściślam, że to nie jest moje zdanie.


                                                A jakie jest w takim razie twoje zdanie na ten temat?
                                                • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 05.01.07, 12:51
                                                  Większość przestępstw na tle seksualnym jest popełniana przez mężczyzn ale
                                                  większość mężczyzn nigdy się takiego przestępstwa nie dopuściła.
                                                  • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 05.01.07, 12:58
                                                    bri napisała:

                                                    > Większość przestępstw na tle seksualnym jest popełniana przez mężczyzn ale
                                                    > większość mężczyzn nigdy się takiego przestępstwa nie dopuściła.


                                                    No, ok, to są fakty.
                                                    A czy uważasz,ze tak jest dobrze?Że nie może być lepiej? Takie ybrodnie jak na
                                                    Grażynce po prostu sa i mamy się cieszyć, że to żaden z naszych znajomych nie
                                                    jest sprawcą, a Grażynka to nie nasza córka?
                                                    No i ,jesli coś zmieniać, to kto ma coś zmienić? Kobiety,ofiary gwałtów i
                                                    morderstw? Jesteś, tak jak tad zdania,że są współwinne?Że wspóltworzą?

                                                    jasne, dużo zalezy od wychowania, ale gadanie takie "jestem mądry, jestem
                                                    dobry, jestem piekny, bo mam jaja", twoim zdaniem prowadzi do większej
                                                    odpowiedzialności?Albo ma moc cZarodziejską i nagle facet pzrekonawszy samego
                                                    siebie ,że jest super hiper zacznie takim być?
                                                  • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 05.01.07, 13:02
                                                    Moim zdaniem to jest lepsze niż powtarzanie, że bycie mężczyzną w szczególny
                                                    sposób predystynuje ich do popełniania takich przestępstw. To działa jak
                                                    samospełniająca się przepowiednia. I jest tak samo niesprawiedliwe moim zdaniem
                                                    jak powtarzanie kobietom, że ich miejsce w kuchni i przy dzieciach.
                                                  • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 05.01.07, 13:13
                                                    bri napisała:

                                                    > Moim zdaniem to jest lepsze niż powtarzanie, że bycie mężczyzną w szczególny
                                                    > sposób predystynuje ich do popełniania takich przestępstw. To działa jak
                                                    > samospełniająca się przepowiednia. I jest tak samo niesprawiedliwe moim
                                                    zdaniem
                                                    >
                                                    > jak powtarzanie kobietom, że ich miejsce w kuchni i przy dzieciach.

                                                    Ok, wreszcie pzrynajmniej się dogadałyśmyu, to znaczy, wiemy,która jak uważa.Ja
                                                    uważam,że nie,że powinni wziąć na siebiue odpowiedzialnośc i skoro to oni sa w
                                                    większości sprawcami,zacząć coś działac. Takie teksty może nie sa faktycznie
                                                    takie złe,bo dyktują kierunek,tam nie ma,że faceci sa świetni, bo skutecznie
                                                    niszczą wroga,ani że ich zaletą jest cynizm i siła fizyczna.
                                                    Ale moi zdaniem oni nie chcą patzrec na siebie realistycznie.Albo pzresadzaja,
                                                    pzrypisując sobei wyimaginowane winy i wypierają fakty,albo pzresadzają,
                                                    pzrypisując sobie wyimaginowane zalety.Wciąż pzrecież któryś włazi na
                                                    forum,żeby ogłosić,że kobiety z natury sa głupsze, bo wszyscy geniusze to
                                                    mężczyźni.Po co tak mówią? Bo chcą się wynieść ponad naszą płeć.Zwłaszcza wiąże
                                                    im się to z posiadaniem władzy.Ale ten kij ma dwa końce! Skoro każdy neptek
                                                    jest lepszy, bo mężczy xni to geniusze, to każdy neptek jest gorszy, bo
                                                    mężczyźni to gwałciciele, nieprawdaz? Po to piszę,żeby to pokazac.Że po
                                                    pierwsze, to głupota, po drugie - szkodliwa.Dla wszystkich.
                                                  • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 05.01.07, 13:40
                                                    Tych paru biedaków, którzy nam tutaj tak dokuczają może i faktycznie nie chce
                                                    patrzeć na siebie realistycznie ale nie wyciągałabym wniosków o większości
                                                    facetów na ich podstawie.
                                                  • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 05.01.07, 13:45
                                                    bri napisała:

                                                    > Tych paru biedaków, którzy nam tutaj tak dokuczają może i faktycznie nie chce
                                                    > patrzeć na siebie realistycznie ale nie wyciągałabym wniosków o większości
                                                    > facetów na ich podstawie.


                                                    Nie jestem taka optymistka,według moich obserwacji większośc facetów uważa że
                                                    sa od sprawowania władzy, bo z natury sa "wyżsi i mądzrejsi", ao negatywnych
                                                    faktach nie chce słyszeć, zapzrecza im albo wręcz obarcza nimi kobiety, jak
                                                    Misiu.
                            • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 15:00
                              sir.vimes napisała:

                              > A co napisała Kocia TEGO SAMEGO GATUNKU ????????


                              Że jestem piekna, dobra i mądra bo jestem kobietą :).
                              A tak nawiasem,to ta druga płeć cZasem jest cenna tak jak lustro,warto zajzrec.
                              • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 15:08
                                A racja, napisałaś. Chyba dziś pogoda wszystkim żle wpływa na pamięć.
                    • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:52
                      sir.vimes napisała:

                      > Kto wie - może my znamy więcej mężczyzn. W końcu jego tożsamość to nie
                      > ogólno-męska tożsamość.


                      Własnie to mężczyźni dotychczas decydowali o tym, kto jaki jest.Jakie sa
                      kobiety "z natury", jacy mężczyźni.Głos kobiecy w tej sprawie wywołał
                      rewolucje.Moim zdaniem to dobrze dla wszystkich.
                      • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 15:07
                        Chyba mniej niż Wy wierzę w dotychczasową wszechmoc mężczyzn. Myślę, że raczej
                        po prostu tak wyszło niż, że było to jakieś świadome ich działanie. Teraz
                        kobiety nie spędzają już połowy życia w ciąży, połogu i na karmieniu dlatego
                        różnice biologiczne, które w dużym stopniu warunkowały tamten stan przestają
                        obowiązywać. Ale względne panowanie nad płodnością to sekunda w historii
                        ludzkości, więc jeszcze się wiele w nas zmieni w przyszłości. Tak myślę.
                        • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 15:13
                          bri napisała:

                          > Chyba mniej niż Wy wierzę w dotychczasową wszechmoc mężczyzn. Myślę, że
                          raczej
                          > po prostu tak wyszło niż, że było to jakieś świadome ich działanie.

                          Ha, akurat ja też tak uwazam, niemniej jednak tak się złozyło,ze to oni
                          sprawowali władzę,a kto rządzi, ten odpowiada.Niestety.

                          Teraz
                          > kobiety nie spędzają już połowy życia w ciąży, połogu i na karmieniu dlatego
                          > różnice biologiczne, które w dużym stopniu warunkowały tamten stan przestają
                          > obowiązywać. Ale względne panowanie nad płodnością to sekunda w historii
                          > ludzkości, więc jeszcze się wiele w nas zmieni w przyszłości. Tak myślę.

                          Nie tylko to, ale głównie.gdzies pzrypadkiem natrafiłam na stronke poswięcona
                          poszukiwaniom rodowodu z reszta, i tam były dane o umieralności w XIX wieku
                          kobiet w pologu.Cos pzrerażającego! Jedna na pięć mloda kobieta umierała na
                          skutek gorączki połogowej( brak higieny).Kobiet nie opłacało się dukować,bo
                          nauka była droga,a inwestowanie w nią gdy i tak nic z tego mogłoby nie być, nie
                          miało sensu.Poza tym świat był inny jeszcze pod wieloma względami.
                          • takete_malouma Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 09.01.07, 04:52
                            kocia_noga napisała:

                            > Ha, akurat ja też tak uwazam, niemniej jednak tak się złozyło,ze
                            > to oni sprawowali władzę,a kto rządzi, ten odpowiada. Niestety.

                            Mężczyźni JAKO GRUPA nie sprawowali władzy. Niestety. Więc nie zamiarzają JAKO GRUPA odpowiadać. Niestety.
      • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:41
        bri napisała:

        > Sorry, ale mężczyźni nie stworzyli przemocy.


        A z kim dyskutujesz? Ze mna? Gdzie ja napisałam,że mężczyźni stwotrzyli przemoc?

        Może kobiety nie gwałcą mężczyzn
        > tak często jak oni kobiety, bo mają nieco mniejsze możliwości fizyczne i może
        > nieco inną fizjologię osiągania satysfakcji seksualnej


        to to

        ale to nie znacza, że
        > nie zmuszają mężczyzn do różnych zachowań seksualnych, na które Ci nie mają
        > ochoty. I nie mamy pojęcia co byłoby gdyby kobiety wychowywały się w
        kulturze,
        > która nie wymaga od nich bierności.


        No własnie.Tego nie wiemy,a nawet gdyby kobiety zaczęły się równie agresywnie
        zachowywac wobec mężczyzn w sytuacji równych praw, nie wiedzielibyśmy, czy
        czasem nie naśladują męskich wzorców zachowania.
        Dlaczego nie łap[iesz facetów za posladki,a mężczyźni łapią kobiety? Misiu
        pisze,ze tak ludzie maja w naturze,że się z tym urodzili, a ty zdaje sie
        uważasz,że to skutek wychowania, prawda?

        > Pewnie nie wszyscy mężczyźni są honorowi, czuli i dobrymi rodzicami ale czy
        to
        > źle, że chcą się identyfikować z takim właśnie obrazem?

        Nie w ten sposób! Ładowanie w siebie mitów niczym nieuzasadnionych nie jest
        niczym dobrym, jest nawrotem do dawnych zakozrenionych tradycji patriarchalnych.
        Już o tym pisałam, ale nigdy z awiele, bo chce być zrozumiana.
        Podając napastliwe w stosunku do kibiet treści, wysmiewając i dyskredytując ich
        opinie i ogląd swiata oraz wmawiając sobie,że JAKO MĘŻCZYŹNI, czyli w wyniku
        samej płci, niektórzy ludzie posiadaja same zalety,jest złym sposobem na
        podniesienie się na duchu.
        • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:42
          Napisałaś:

          W dyskusji z Misiem1,którego lubię,poszło o prostytucję.Prostytucja i przemoc
          seksualna jest tam, gdzie sa mężczyźni, to oni stworzyli te zjawiska.Co da
          zaprzeczanie faktom?
          • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 15:17
            bri napisała:

            > Napisałaś:
            >
            > W dyskusji z Misiem1,którego lubię,poszło o prostytucję.Prostytucja i przemoc
            > seksualna jest tam, gdzie sa mężczyźni, to oni stworzyli te zjawiska.Co da
            > zaprzeczanie faktom?


            Tak, faktycznie.Miałam na mysli początki, kiedy jedno plemie zabijało mężczyzn
            z innego plemienia,a kobiety wroga zabierało i gwałciło.Chyba nie uważasz,ze
            brały w tym udział kobiety?
            • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 15:24
              Nie mam pojęcia jak to wtedy było. Jednak będąc na miejscu tych kobiet (przy
              założeniu, że nie mogły same brać udziału w walce) zależałoby mi chyba, żeby
              mężczyźni z mojego plemienia byli agresywniejsi w walce niż mężczyźni z
              wrogiego plemienia ;)
              • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 17:19
                bri napisała:

                > Nie mam pojęcia jak to wtedy było. Jednak będąc na miejscu tych kobiet (przy
                > założeniu, że nie mogły same brać udziału w walce) zależałoby mi chyba, żeby
                > mężczyźni z mojego plemienia byli agresywniejsi w walce niż mężczyźni z
                > wrogiego plemienia ;)

                Tym niemniej to mężczyźni zajmowali się agresją i pzremocą,z reguły.
                Z jakich pzryczyn,to niewazne,nie chodzi o osądzanie płci hurtem,jeszcze raz
                powtarzam.
                • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 23:24
                  Hm... Tak samo można powiedzieć, że kobiety obecnie zajmują się głównie
                  ubraniami i kosmetykami i ew. gotowaniem. Nie ważne dlaczego, nie chodzi w
                  końcu o osądzanie płci hurtem ;)
        • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:45
          Już o tym pisałam, ale nigdy z awiele, bo chce być zrozumiana.
          Podając napastliwe w stosunku do kibiet treści, wysmiewając i dyskredytując ich
          opinie i ogląd swiata oraz wmawiając sobie,że JAKO MĘŻCZYŹNI, czyli w wyniku
          samej płci, niektórzy ludzie posiadaja same zalety,jest złym sposobem na
          podniesienie się na duchu.

          Ale za to łatwym :)))
          • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:56
            W jaki sposób tekst "Mężczyźni są opiekuńczy" jest napastliwy wobec kobiet?
            Podaj jakieś napastliwe teksty z tej strony, bo ja tak dokładnie nie czytałam.
            • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 15:13
              To przeczytaj bo mój post jest cytatem z innego posta. Możesz przeczytać cały
              wątek po prostu:))))

              Niestety, muszę uciekać a jak wrócę pewnie będzie 300 postów... Szkoda.
            • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 15:19
              bri napisała:

              > W jaki sposób tekst "Mężczyźni są opiekuńczy" jest napastliwy wobec kobiet?
              > Podaj jakieś napastliwe teksty z tej strony, bo ja tak dokładnie nie czytałam.


              Nie w okienku.Postudiuj sobie stronke,chocby opinie o filmach wyróżnionych
              stanikami.
      • iokepine Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 18:11
        bri napisała:

        > Sorry, ale mężczyźni nie stworzyli przemocy. Może kobiety nie gwałcą mężczyzn
        > tak często jak oni kobiety, bo mają nieco mniejsze możliwości fizyczne i może
        > nieco inną fizjologię osiągania satysfakcji seksualnej ale to nie znacza, że
        > nie zmuszają mężczyzn do różnych zachowań seksualnych, na które Ci nie mają
        > ochoty. I nie mamy pojęcia co byłoby gdyby kobiety wychowywały się w kulturze,
        > która nie wymaga od nich bierności. Może łapałybyśmy za pośladki przystojnych
        > facetów - założę się, że niektóre kobiety miewają na to ochotę (np. ja).
        >

        Ij Bri, ty piszesz, co by było gdyby, a Kocia - o tym, co w duzum stopniu,
        przypominam 41% - jest.
        • sir.vimes Kocia pisze o rzeczywistości 04.01.07, 18:23
          a Bri o naszych serdecznych życzeniach.
          Serdecznie życzę wszystkim by w roku 2007 mężczyżni popełnili tyle przestępstw
          na tle seksualnym, ile w 2006 kobiety.
          Szkoda, ze nie ma na to najmniejszych szans.
          • kocia_noga Re: Kocia pisze o rzeczywistości 04.01.07, 19:34
            sir.vimes napisała:

            > a Bri o naszych serdecznych życzeniach.
            > Serdecznie życzę wszystkim by w roku 2007 mężczyżni popełnili tyle
            przestępstw
            > na tle seksualnym, ile w 2006 kobiety.
            > Szkoda, ze nie ma na to najmniejszych szans.

            Twój ojciec tez był alfonsem?
          • bri Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 10:17
            Ależ ja też tego wszystkim życzę. Może jeśli więcej mężczyzn zacznie uznawać za
            istotne cechy takie jak łagodność, czułość, troska wobec dzieci to będzie ich
            naprawdę mniej.

            Kultura w jakiej żyjemy w dużym stopniu determinuje życie kobiet, prawda? Uczy
            się nas od dziecka, że mamy być bierne, spokojne itd. Mężczyźni też podlegają
            takiemu wpływowi i ich uczy się, że mają być agresywni. Powtarzanie kobietom w
            kółko, żeby się nie pchały do matematyki bo to nie dla nich działa podobnie jak
            powtarzanie facetom, że "stworzyli przemoc".
            • kocia_noga Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 12:52
              bri napisała:

              . Powtarzanie kobietom w
              > kółko, żeby się nie pchały do matematyki bo to nie dla nich działa podobnie
              jak
              >
              > powtarzanie facetom, że "stworzyli przemoc".

              Może to kwestia doboru słów, ale fakty, fakty! Illiterate pisze,ze wszysctkich
              należy traktowac indywidualnie,a wzmianka o męskiej pzremocy seksualnej to
              wynik kompleksu ofiary,a poza tym ciuciuciu i balabla bla, o ile pamiętam ten
              jej koronny argument.Żeby nie było,że niejako pisze to "za plecami" Illi,
              zwracam się też do niej: czy wobec tego można mówic o jaki mkolwiek zjawisku?
              Czy istnieje np dyskryminacja płacowa, czy tylko poszczególne przypadki pana
              Janka, pani Małgosi ,a mówienie o dyskryminacji to dowód na kompleks ofiary?
              Czytając ten wątek miałam ponure mysli.
              najpierw pztyszło mi do głowy okreslenie "mentalność niewolnika", a potem
              porównianie do rodziny alkoholika,genialne, doskonale oddające istote sprawy.
              • pavvka Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 12:56
                kocia_noga napisała:

                > bri napisała:
                >
                > . Powtarzanie kobietom w
                > > kółko, żeby się nie pchały do matematyki bo to nie dla nich działa podobn
                > ie
                > jak
                > >
                > > powtarzanie facetom, że "stworzyli przemoc".
                >
                > Może to kwestia doboru słów, ale fakty, fakty!

                No przepraszam, a to, że większość największych matematyków była mężczyznami,
                to nie fakt?
                • kocia_noga Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 12:59
                  pavvka napisał:

                  >> No przepraszam, a to, że większość największych matematyków była
                  mężczyznami,
                  > to nie fakt?


                  Oczywiscie,że fakt!
                  • kocia_noga Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 13:04
                    >
                    > Oczywiscie,że fakt!


                    A dlaczego nie miałby być faktem?
                    Czy ja się gniewam na rzeczywistośc, czy uważam,że mam dostawac niższą płacę,
                    bo większość genialnych ucZonych to mężczyxni?Albo jakies specpzrywileje, bo
                    większośc gwałcicieli i morderców to mężćzyźni?
                    Tu wychodzi seksizm, Pawełku!
                    Co ma do jasnej cholery analiza faktów i odpowiedzialność do wartościowania
                    płci? To ty tak rozumujesz! O pzremocy seksualnej cichosza, bo rzuca cień na
                    wszystkich jajastych,o geniuszach - trąbic, bo ich wynosi.No niee!
                    • pavvka Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 13:13
                      Ale o jakiej odpowiedzialności Ty mówisz? Być może mylisz mnie z Waldusiem, ale
                      ja nigdy nie próbowałem podczepiać się pod geniuszy matematycznych z racji
                      posiadania penisa, i w związku z tym nie zamierzam również czuć się
                      odpowiedzialny za gwałty popełnione przez ludzi, z którymi nic poza posiadaniem
                      tegoż organu mnie nie łączy.
                      • kocia_noga Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 13:14
                        pavvka napisał:

                        > Ale o jakiej odpowiedzialności Ty mówisz? Być może mylisz mnie z Waldusiem,
                        ale
                        >
                        > ja nigdy nie próbowałem podczepiać się pod geniuszy matematycznych z racji
                        > posiadania penisa, i w związku z tym nie zamierzam również czuć się
                        > odpowiedzialny za gwałty popełnione przez ludzi, z którymi nic poza
                        posiadaniem
                        >
                        > tegoż organu mnie nie łączy.


                        No wiem, że ty nie, wobec tego skąd to pzrypuszczenie,że będe pzreczyć faktom
                        dotyczącym jasnej strony męskości?
                        • pavvka Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 13:18
                          Nie chodzi o przeczenie faktom, tylko o niesymetryczność rozumowania. Jeżeli wg
                          Ciebie wszyscy mężczyźni powinni czuć się źle z powodu tego, że niektórzy
                          mężczyźni gwałcą, to powinnaś również przyznać im prawo do czucia się dumnymi
                          tego, że niektórzy mężczyźni są geniuszami. A jeżeli odmawiasz im prawa do tego
                          drugiego uczucia, to nie powinnaś im wmawiać, że mają czuć to pierwsze.
                          • kocia_noga Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 13:48
                            pavvka napisał:

                            > Nie chodzi o przeczenie faktom, tylko o niesymetryczność rozumowania. Jeżeli
                            wg
                            >
                            > Ciebie wszyscy mężczyźni powinni czuć się źle z powodu tego, że niektórzy
                            > mężczyźni gwałcą, to powinnaś również przyznać im prawo do czucia się
                            dumnymi
                            > tego, że niektórzy mężczyźni są geniuszami. A jeżeli odmawiasz im prawa do
                            tego
                            >
                            > drugiego uczucia, to nie powinnaś im wmawiać, że mają czuć to pierwsze.


                            A gdzie ja pisze,że odmawiam im prawa do czucia dumy z męskich geniuszów?
                            Mam wrażenie,że sobie dospiewałes.Żadnej wybiórcZosci,jesli juz cos czerpać z
                            pzrynalezności do płci, rasy,narodowości, to wszystko.
                            • pavvka Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 14:02
                              kocia_noga napisała:

                              > A gdzie ja pisze,że odmawiam im prawa do czucia dumy z męskich geniuszów?
                              > Mam wrażenie,że sobie dospiewałes.

                              Miałem wrażenie, że byłaś jedną z wyśmiewających Waldka i paru innych osobników
                              za podczepianie się penisem pod Einsteina, ale mogę się mylić. Jeśli tak, to
                              przepraszam i chyba już rozumiem Twoje podejście.

                              > Żadnej wybiórcZosci,jesli juz cos czerpać z
                              > pzrynalezności do płci, rasy,narodowości, to wszystko.

                              Zgoda, ale no właśnie - JEŚLI JUŻ. Dla mnie fakt, że Einstein był mężczyzną,
                              nie jest źródłem dumy, więc mam nadzieję, że rozumiesz dlaczego nie chcę
                              również brać odpowiedzialności za gwacicieli.
                              • kocia_noga Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 15:06
                                pavvka napisał:

                                > Miałem wrażenie, że byłaś jedną z wyśmiewających Waldka i paru innych
                                osobników
                                >
                                > za podczepianie się penisem pod Einsteina,

                                To jest cos innego.Oni nie tylko podczepieja się pod geniuszy, ale wywodza z
                                tego rózne inne inszości,i raczej nie m"czerpia dumę" tylko poczucie wyższości,
                                a to róznica.Tam leci taki ciąg myslowy:my faceci jestesmy lepsi, bo wszyscy
                                geniusze to mężczyźni, więc wy kobiety jestescie gorsze i dlatego macie być pod
                                naszym panowaniem.
                  • pavvka Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 13:04
                    No więc właśnie, faktów nikt nie neguje, nie podoba nam się tylko wyciąganie z
                    nich wniosków typu "kobiety nie nadają się do matematyki". A Twoje rozumowanie
                    prowadzące do obciążenia wszystkich mężczyzn odpowiedzialnością za gwałty jest
                    IMO tego samego rodzaju.
                    • sir.vimes Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 13:11


                      Raczej jest to rozumowanie prowadzące do tego by "ludzie-niegwałcący" czuli
                      większą wspólnotę z innymi niegwałcącymi (niezależnie od płci) i potępiali
                      gwałcących - wiedząc, że większość z nich to mężczyżni i wyciągając z tego
                      odpowiednie wnioski (dot. np. edukacji i wychowania dzieci).
                      • kocia_noga Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 13:24
                        sir.vimes napisała:

                        >
                        >
                        > Raczej jest to rozumowanie prowadzące do tego by "ludzie-niegwałcący" czuli
                        > większą wspólnotę z innymi niegwałcącymi (niezależnie od płci) i potępiali
                        > gwałcących - wiedząc, że większość z nich to mężczyżni i wyciągając z tego
                        > odpowiednie wnioski (dot. np. edukacji i wychowania dzieci).


                        Własnie.
                    • kocia_noga Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 13:23
                      pavvka napisał:

                      > No więc właśnie, faktów nikt nie neguje, nie podoba nam się tylko wyciąganie
                      z
                      > nich wniosków typu "kobiety nie nadają się do matematyki". A Twoje
                      rozumowanie
                      > prowadzące do obciążenia wszystkich mężczyzn odpowiedzialnością za gwałty
                      jest
                      > IMO tego samego rodzaju.


                      Jakby ta odpowiedzialność miała wyglądac, skoro nawet nie mozna napisac,że
                      pzremoc seksualna to zjawisko męskie?
                      Może najpierw ustalmy fakty, co?potem może zacznijmy o nich otwarcie mówic.To
                      jest wzięcie odpowiedzialności.
                      • pavvka Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 13:30
                        kocia_noga napisała:

                        > Jakby ta odpowiedzialność miała wyglądac

                        No, szczerze mówiąc ja nie mam pojęcia jak - to Ty zaczęłaś o niej mówić. Ale
                        sama idea obarczania mnie odpowiedzialnością za coś tylko z tytułu
                        przynależności do określonej grupy mi się nie podoba.

                        > nawet nie mozna napisac,że
                        > pzremoc seksualna to zjawisko męskie?

                        Jak napisałem wyżej, jestem za symetrią i konsekwencją w traktowaniu różnych
                        zjawisk. Jeżeli napisanie, że geniusz to zjawisko męskie budzi sprzeciw, to
                        powinno go budzić również Twoje stwierdzenie. Obydwa są oparte na statystyce
                        (faktach), ale równocześnie są zbyt daleko idącymi uogólnieniami.
                      • sir.vimes Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 13:34
                        Przede wszystkim dopóki się nie uzna pewnych faktów - to trzeba liczyć się z
                        tym, że nie nastąpią żadne zmiany na lepsze.

                        • pavvka Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 13:37
                          sir.vimes napisała:

                          > Przede wszystkim dopóki się nie uzna pewnych faktów - to trzeba liczyć się z
                          > tym, że nie nastąpią żadne zmiany na lepsze.

                          Faktem jest to, że mężczyźni popełniają znacznie więcej gwałtów i tego nikt
                          poza Takete nie kwestionuje. Polemika dotyczy jedynie wniosków, jakie Kocia z
                          tego faktu wyciąga.
                          • sir.vimes Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 13:47
                            Nie znacznie więcej - tylko niemal wszystkie.
                            • kocia_noga Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 13:52
                              sir.vimes napisała:

                              > Nie znacznie więcej - tylko niemal wszystkie.


                              W dodatku oprócz gwałtów sa morderstwa na tle seksualnym - tez
                              wszystkie,przynajmniej wg mojej wiedzy.
                              Dla mnie to nie jest jakis tam pryszcz, lecz powazna sprawa,która nikt nie ma
                              ochoty się zająć systemowo, zbadać jej,zapobiec,a IMHO dzieje się tak
                              dlatego,że narusza tabu.Bardzo dobrze widac to było w tym wątku-za samo
                              napomkniecie,że to mężczyźni gwałca i mordują na tle seksualnym zostałam
                              zaatakowana z obu stron.
                              • bri Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 13:55
                                Mi się wydaje, że sprawstwo przestępstw seksualnych powszechnie przypisuje się
                                mężczyznom. I nie trzeba tu żadnych drzwi wyważać.
                                • kocia_noga Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 13:59
                                  bri napisała:

                                  > Mi się wydaje, że sprawstwo przestępstw seksualnych powszechnie przypisuje
                                  się
                                  > mężczyznom. I nie trzeba tu żadnych drzwi wyważać.


                                  Ja mam inne wrażenie, własnie,że jest to temat tabu, cos o czym się nie mówi
                                  pod karą.
                                  Ale najważniejsze jest i tak co innego, mianowicie,że nic się nie robi,żeby
                                  zapobiegac.
                                  Dotyczy to tez i zwykłych pzrestępstw.Wpisuje się je niejako w męską naturę (
                                  moim zdaniem niesłusznie) i olewa wszelkie powazne działania profilaktyczne.Od
                                  razu piszę, kto to robi: władze naszego państwa, od lat.
                                  Ale władz nikt nie dopinguje do działania,nie lobbuje, nie wymaga.
                                  • bri Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 14:07
                                    A jak sobie wyobrażasz takie działania?
                              • sir.vimes Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 14:20
                                za samo
                                napomkniecie,że to mężczyźni gwałca i mordują na tle seksualnym zostałam
                                zaatakowana z obu stron.

                                Dokładnie tak to odebrałam - szok po prostu.
                                • pavvka Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 14:26
                                  O jakich dwóch stronach mówisz?
                                • bri Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 14:26
                                  Trzeba było dodać "niektórzy" przed "meżczyźni" :) To co napisałaś jest IMHO
                                  szokujące bo tylko nieliczni mężczyźni gwałcą i mordują.

                                  Na mnie np. działa szokująco stwierdzenie "Kobiety nie umieją prowadzić
                                  samochodu" ;)
                                  • kocia_noga Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 15:11
                                    bri napisała:

                                    > Trzeba było dodać "niektórzy" przed "meżczyźni" :) To co napisałaś jest IMHO
                                    > szokujące bo tylko nieliczni mężczyźni gwałcą i mordują.
                                    >
                                    > Na mnie np. działa szokująco stwierdzenie "Kobiety nie umieją prowadzić
                                    > samochodu" ;)


                                    To nie to samo,zupełnie nie to samo.Po pierwsze, inna ranga, a po drugie są
                                    mężczyxni nieumiejący prowadzić samochodu i nikt tego nie kwestionuje.
                                    Odpowiadam od razu Pavvce: ataki były i ze strony facetow(takete obraźliwie
                                    mnie potraktował, ale nikt na to nie zareagował,poza tym zareagował Misiu)i ze
                                    strony kobiet( przy czym to ja zostałam zaatakowana,a w obrone wzięty
                                    takete).To miałam na mysli, pisząc o rodzinie alkoholika,tam picie ojca też
                                    jest tabu.
                                    • bri Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 15:17
                                      Hm... Nie możesz chyba uważać, że tabu jest mówienie, że mężczyźni są sprawcami
                                      przemocy bo takie wiaodmości pojawiają się w każdych wiadomościach
                                      telewizyjnych, w filmach też zazwyczaj psychopatyczni zabójcy są mężczyznami,
                                      policja zatrzymuje ojca zgwałconej dziewczynki a nie jej matkę itp.

                                      Jak rozumiem Twoim zdaniem tabu jest stwierdzenie, że to sama "męskość"
                                      przyczynia się do tych przestępstw, tak?
                                      • sir.vimes Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 15:19
                                        że tabu jest mówienie, że mężczyźni są sprawcami
                                        przemocy bo takie wiaodmości pojawiają się w każdych wiadomościach

                                        Trudno by nie ujawniano w wiadomościach płci sprawcy...
                                    • sir.vimes Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 15:18
                                      (takete obraźliwie
                                      mnie potraktował, ale nikt na to nie zareagował,

                                      No, Kocia, ja zareagowałam chyba ????????
                                      • bri Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 15:21
                                        Ja też powiedziałam takete, że przesadza.
                                      • kocia_noga Re: Kocia pisze o rzeczywistości 05.01.07, 17:52
                                        sir.vimes napisała:

                                        > (takete obraźliwie
                                        > mnie potraktował, ale nikt na to nie zareagował,
                                        >
                                        > No, Kocia, ja zareagowałam chyba ????????


                                        Tak! Przepraszam,z resztą ty od początku zrozumiałaś, o czym piszę *
                          • takete_malouma Re: Kocia pisze o rzeczywistości 09.01.07, 05:06
                            pavvka napisał:

                            > Faktem jest to, że mężczyźni popełniają znacznie więcej gwałtów i
                            > tego nikt poza Takete nie kwestionuje.

                            A gdzie ja to zakwestionowałem?

                            > Polemika dotyczy jedynie wniosków, jakie Kocia z tego
                            > faktu wyciąga.

                            Dokładnie tak.
            • takete_malouma Re: Kocia pisze o rzeczywistości 09.01.07, 05:00
              > Kultura w jakiej żyjemy w dużym stopniu determinuje życie
              > kobiet, prawda? Uczy się nas od dziecka, że mamy być bierne,
              > spokojne itd. Mężczyźni też podlegają takiemu wpływowi i ich
              > uczy się, że mają być agresywni.

              Obecnie dziewczynki od dziecka wdraża się w filozofię girl power, a chłopcom podaje się ritalinę.

              > Powtarzanie kobietom w kółko, żeby się nie pchały do matematyki
              > bo to nie dla nich działa podobnie jak powtarzanie facetom, że
              > "stworzyli przemoc".

              ... z tym zastrzeżeniem, że pierwsze powtarzanie już się nie odbywa, drugie zaś jak najbardziej.
    • iokepine Trochę suchych faktów - statystyki przemocy 2005 04.01.07, 14:47
      www.feminoteka.pl/readarticle.php?article_id=14
      Ponad 40% mężczyzn stosuje przemoc wobe kobiet, co oznacza, że 60% jej nie
      stosuje. Myślę, że tym 60% meskiej populacji po prostu moze się nie mieścić w
      głowie, ze ktoś moze się tak zachowywać wobec kobiet, niemniej tak jest.

      Rozumiem, ze takete może sie wściekać, kiedy słyszy, ze faceci są agresywni, ale
      z punktu widzenia kobiety taki rozkład procentowy oznacza, ze na 10
      potencjalnych partnerów 4 bije, wyzywa, poniża itd.
      To na pewno dżentelmeni nie są:|
      • bri Re: Trochę suchych faktów - statystyki przemocy 2 04.01.07, 14:51
        Podając takie statystyki na temat mężczyzn powinno się podać analogiczne w
        stosunku do kobiet. W końcu chyba wszystkie tu wierzymy, że tych różnic między
        nami jest znacznie mniej niż się powszechnie uważa.
        • iokepine Re: Trochę suchych faktów - statystyki przemocy 2 04.01.07, 14:55
          Mas ztam analogiczne choćby w liczbach przestępstw. Ponad 90% wykrywanych
          przestępst popełniają mężczyźni - i idą za to siedzieć.

          Więc albo kobiet są tak sprytne, ze nie dają się złapać (w co nie wierzę, bo
          poziom inteligencji jest u obu płci podobny), albo tych przestępstw po prostu
          nie popełniają.
          • iokepine Re: Trochę suchych faktów - statystyki przemocy 2 04.01.07, 14:58
            "Mężczyźni popełnili w 2003 roku ogółem 94,09% przestępstw, w tym 99,2% gwałtów
            i 97,6 % przestępstw znęcania się nad rodziną.
            "

            Chyba każdy umie dodawać i odejmować, więc reszte przestępstw tego rodzaju - a
            wiec 0,8% gwałtów i 0,4% znęcania się nad rodziną - popełniły kobiety.
            • stephen_s No nie no, zaraz... 04.01.07, 21:08
              Skąd te dane? Jakoś naprawdę nie wierzę, że w Polsce jedynie 6% przestępstw
              popełnianych jest przez kobiety...
              • kocia_noga Re: No nie no, zaraz... 05.01.07, 08:39
                stephen_s napisał:

                > Skąd te dane? Jakoś naprawdę nie wierzę, że w Polsce jedynie 6% przestępstw
                > popełnianych jest przez kobiety...
                >

                To wcale nie musi być kwestia wiary czy niewiary,sam sprawdź.Trudno jest
                znaleźć dane, kiedyś szukałam, to wiem,ale można.
                • stephen_s Re: No nie no, zaraz... 05.01.07, 09:51
                  Zaraz, to chyba osoba cytująca jakieś dane powinna podać, skąd je wzięła?
                  • kocia_noga Re: No nie no, zaraz... 05.01.07, 13:55
                    stephen_s napisał:

                    > Zaraz, to chyba osoba cytująca jakieś dane powinna podać, skąd je wzięła?
                    >

                    Dane cytowała Iokepine i zdaje się podała linka.
                    Ja kilka razy chciałam zdobyć dane statystyczne dotyczące pzrestępstw,ale udało
                    mmi się tylko znaleźć dane o ilości więzień w Polsce-kobiecych i męskich i
                    uwięzionych/aresztowanych,z resztą dane były surowe, wymieniono po prostu
                    wszystkie ZK w Polsce i sama musiałam je zliczać,+ ilość osadzonych.
                    Sama chętnie zapoznałabym się ze statystyka.
                    • stephen_s Re: No nie no, zaraz... 05.01.07, 15:29
                      Fakt, jest link. Tyle, że mi się nie otwiera, moze chwilowo...

                      W każdym razie - muszę zerknąć na te statystyki, bo wybaczcie, ale teza, że 90%
                      przestępstw popełniają mężczyźni zalatuje właśnie dokłądnie tym, za co
                      krytykowałaś tamtą męską stronę. Zapewne istnieją różnice między kobietami i
                      mężczyznami w tym, jakie przestępstwa są popełniane... ale tezy, że istnieje tak
                      dramatyczna przewaga mężczyzn w samym popełnianiu przestępstw, nie wierzę.
          • bri Re: Trochę suchych faktów - statystyki przemocy 2 04.01.07, 15:02
            To jest całkiem inna statystyka do tej podanej powyżej.
            • sir.vimes Re: Trochę suchych faktów - statystyki przemocy 2 04.01.07, 15:10
              dotyczy innego roku , między innymi.
              • bri Re: Trochę suchych faktów - statystyki przemocy 2 04.01.07, 15:14
                Nie nabijaj się ;)
                • iokepine Re: Trochę suchych faktów - statystyki przemocy 2 04.01.07, 17:57
                  Ależ to ejst na tej samej stronie, w tym samym tekście na dole!

                  Wiem, ze net sprzyja pobieżnemu przyglądaniu, ale bez przegięć.
      • takete_malouma Feminizm, kłamstwa i statystyki 09.01.07, 05:34
        iokepine napisała:

        > www.feminoteka.pl/readarticle.php?article_id=14
        > Ponad 40% mężczyzn stosuje przemoc wobe kobiet, co oznacza, że 60% jej nie
        > stosuje.

        Na wskazanej stronie ani razu nie występuje liczba 40%. Najbliższa jej liczba 41% to odsetek kobiet, które ZNAJĄ jedną lub wiele kobiet bitych przez partnerów. Co właściwie mierzą takie wskaźniki? Aby unaocznić manipulację, spójrzmy najpierw na graniczny przypadek wioski zamieszkanej przez sto małżeństw, w której wszyscy się znają. Zaledwie jeden facet bije swoją żonę (1%), jednak WSZYSTKIE pozostałe kobiety (99%) "znają jedną lub więcej kobiet bitych przez partnerów". Cudowne rozmnożenie procentów! W tym skrajnym wymyślonym przypadku przeszacowanie jest prawie stukrotne, natomiast co do przypadku typowego można chyba założyć, że przeciętna bita kobieta jest znana przez przynajmniej cztery inne kobiety, co i tak owocuje kilkukrotnym przeszacowaniem.
        • iokepine Re: Feminizm, kłamstwa i statystyki 09.01.07, 11:33
          Płaczesz nad tym, że zaokrągliłam 41% do 40??

          Twoja interpretacja jest interesująca, ale nie sądzę, by była prawdziwa.
          • misiu-1 Re: Feminizm, kłamstwa i statystyki 09.01.07, 11:53
            iokepine napisała:

            > Płaczesz nad tym, że zaokrągliłam 41% do 40??

            Do tego, co napisałaś, pretensji mieć nie można, bo 41% spełnia warunki
            określone zwrotem "ponad 40%". Takete, jak sądzę, nad niczym nie płacze, a
            tylko na wszelki wypadek precyzuje liczbę, do której się odnosi, bo może tylko
            przypuszczać, o którą Ci tak naprawdę chodzi.

            > Twoja interpretacja jest interesująca, ale nie sądzę, by była prawdziwa.

            Jego interpretacji nie da się nic zarzucić poza jednym - dość arbitralnym
            założeniem czterech kobiet znających jedną bitą. W każdym razie jedno jest
            pewne - dane, jakie przedstawia podlinkowany przez Ciebie artykuł, są
            bezwartościowe dla wyrokowania o odsetku bitych kobiet.
        • misiu-1 Re: Feminizm, kłamstwa i statystyki 09.01.07, 11:45
          Szacuneczek, Takete. To się nazywa logiczne myślenie.
    • illiterate A moze tak: 04.01.07, 17:12
      Kobiety i mezczyzni sa rowni. Tak samo 'dobrzy', jak i 'zli'. Rozni, ale tyle
      samo warci, jakakolwiek miarka by mierzyc. Afirmujmy sie pozytywnie, a nie
      probujac umniejszac innych. Zauwazajmy konteksty kulturowe z obu stron. Ament.
      • kocia_noga Re: A moze tak: 04.01.07, 17:26
        illiterate napisała:

        > Kobiety i mezczyzni sa rowni. Tak samo 'dobrzy', jak i 'zli'. Rozni, ale tyle
        > samo warci, jakakolwiek miarka by mierzyc.

        NBie zgadzam się w sprawie miarki. Mierzmy się nawzajem.


        Poza tym - ok.
        • illiterate Re: A moze tak: 04.01.07, 17:37
          Czym? Cudownym termometrem Bromby?

          Ja nikogo nie zamierzam mierzyc. Fakt - przymierzam ludzi do siebie, bo wole
          byc w towarzystwie tych, ktorzy mnie w jakis sposob pociagaja, ale to z grubsza
          wszystko.

          "Mierzenie sie nawzajem" brzmi jak okopywanie sie w przeciwnych obozach, ktore
          maja wiele przeciw sobie i niewiele wspolnego. Ja tam ciagle wole widziec
          ludzi, a dopiero potem kobiety i mezczyzn.
          • kocia_noga No to podsumuję 04.01.07, 19:33
            dzisiejsze popołudnie spędziłam w sporej miezre na pisaniu w tym
            wątku.Przebiegało to mniej więcej tak:
            ja piszę,że ocenianie ludzi ze względu na płeć nie jest dobre.Pisze też,że
            pomimo iż za zjawisko prostytucji i pzremoc seksualną odpowiedzialni sa
            mężczyźni, to mozna o tym mówic bez poczucia winy.
            Niedawno zabito i zgwałcono siedmioletnią dziewczynkę,na forum udziela się
            niejaki forum101,który pisze,że jakby nie bał się policji, toby gwałcił, bo mu
            się to nalezy,tym pomysłem zachwyca sie inny forumowicz, tomekpk,a waldi
            ilestam oraz mnóstwo innych wraz z nim pisuja o tym,że kobiety sa gorsze z
            natury i dlatego powinny miec gorszą pozycję w społeczeństwie,a poza tym dzieje
            się nam dobrze,aż za dobrze.
            Na tym samym forum ja wspomniałam o męskiej pzremocy seksualnej i Bri
            napisała,że mój ojciec był alfonsem,Takete że rzygam,a Illiterate,że wszyscy sa
            równie dobrzy i że nie należy mierzyć.Hmm...
            • illiterate Re: No to podsumuję 04.01.07, 20:45
              Wiesz - nie pamietam ile razy powiedzialam pogardliwie 'jak to faceci' czy cos
              w tym stylu. Chyba rownie wiele, jak 'typowa baba'. Wszyscysmy siebie warci.

              Z pewnoscia jest pewna liczba prostytutek, ktora zostala do prostytucji
              zmuszona (w najszerszym mozliwym rozumieniu tego slowa - od niewolnictwa, przez
              gleboko wpojony brak szacunku do samej siebie do glodowych warunkow
              ekonomicznych). Sa tez takie, ktore ofiarami nie sa. Wiec nie da sie obarczyc
              wina za prostytucje mezczyzn, bo to nie jest tylko kwestia popytu i brutalnego
              rynku, ale i podazy.
              Aktow przemocy seksualnej dokonuja takze kobiety. Niekoniecznie wprost, chociaz
              to tez. Mam przyjaciela, ktory byl w bardzo manipulatorski sposob
              wykorzystywany erotycznie przez swoja matke przez cale lata. Nie chodzilo o
              stosunki fizyczne. W kazdym razie ich chora relacja wygladala tak, ze tej pani
              z zadnego paragrafu sie by skazac nie dalo, a facet ze skrzywieniem po mamusi
              walczy do dzis. Tamto naruszanie granic emocjonalnych wychodzi z niego pod
              postacia agresji/pogardy do kobiet. Swoja droga, niektore trolle i rezydenci z
              tego forum dosc mocno mi przypominaja jego niektore odruchy.

              Wiec wszyscysmy siebie warci, naprawde. Takie opowiesci o tym, kto lepszy, a
              kto gorszy albo ze jakas polowa ludzkosci jest za cokolwiek odpowiedzialna sa,
              wybacz - na poziomie malumy z grubsza.
              • kocia_noga Re: No to podsumuję 04.01.07, 21:52
                illiterate napisała:

                > Z pewnoscia jest pewna liczba prostytutek, ktora zostala do prostytucji
                > zmuszona (w najszerszym mozliwym rozumieniu tego slowa - od niewolnictwa,
                przez
                >
                > gleboko wpojony brak szacunku do samej siebie do glodowych warunkow
                > ekonomicznych). Sa tez takie, ktore ofiarami nie sa. Wiec nie da sie obarczyc
                > wina za prostytucje mezczyzn, bo to nie jest tylko kwestia popytu i
                brutalnego
                > rynku, ale i podazy.

                Mam inne zdanie na ten temat,jak wiesz i argumentowałam już także,więc nie ma
                po co powtarzac.
                Poza tym akurat ja nie wartościuje podług płci i o tym było w wątku tez.
                Podsumowanie dotyczyło tego,że rozmawiamy jak dupa ze ścianą i każde czyta co
                innego.

                > Aktow przemocy seksualnej dokonuja takze kobiety. Niekoniecznie wprost,
                chociaz
                >
                > to tez. Mam przyjaciela, ktory byl w bardzo manipulatorski sposob
                > wykorzystywany erotycznie przez swoja matke przez cale lata. Nie chodzilo o
                > stosunki fizyczne. W kazdym razie ich chora relacja wygladala tak, ze tej
                pani
                > z zadnego paragrafu sie by skazac nie dalo, a facet ze skrzywieniem po mamusi
                > walczy do dzis. Tamto naruszanie granic emocjonalnych wychodzi z niego pod
                > postacia agresji/pogardy do kobiet. Swoja droga, niektore trolle i rezydenci
                z
                > tego forum dosc mocno mi przypominaja jego niektore odruchy.

                No jasne,o tym też juz było,nawet mi się nie chce powtarzać.
                Rozmywając fakty,nadając równą rangę gwałtom+morderstwom oraz błędom
                wychowawczym co uzyskujesz?Że nie okazujesz się seksistką,że niby jestes
                obiektywna? Zakłamując rzeczywistośc w istocie pzresądzasz o winie, tylko
                starasz się ją ukryć dla jakichś powodów.Ja,żeby było smieszniej, uważam,że
                mozna mówić o tych sprawach uczciwie bez dołowania wszystkich mężczyzn jako
                takich, jednoczesnie bez pomagania im w wymiganiu się od
                odpowiedzialności.Poczucie winy to nie poczucie odpowiedzialności.
                • illiterate Re: No to podsumuję 04.01.07, 22:35
                  kocia_noga napisała:

                  > Rozmywając fakty,nadając równą rangę gwałtom+morderstwom oraz błędom
                  > wychowawczym co uzyskujesz?Że nie okazujesz się seksistką,że niby jestes
                  > obiektywna? Zakłamując rzeczywistośc w istocie pzresądzasz o winie, tylko
                  > starasz się ją ukryć dla jakichś powodów.

                  Ja tu pase swoje ego oczywiscie, ale akurat nie teraz.
                  Mi sie po prostu wydaje bez sensu takie rzucanie stwierdzen 'mezczyzni
                  to' 'kobiety tamto', bo - pisalam o tym pare razy - wnioskowanie statystyczne
                  jest z gruntu falszywe i bez sensu. To znaczy ma sens tylko w statystyce.
                  Noi - to juz troche offtopic - prowadza do schematycznego postrzegania
                  Drugiego, do okopywania sie okopach swietej jedyncy, i w ogole wszystkiego
                  zlego.

                  Ja,żeby było smieszniej, uważam,że
                  > mozna mówić o tych sprawach uczciwie bez dołowania wszystkich mężczyzn jako
                  > takich, jednoczesnie bez pomagania im w wymiganiu się od
                  > odpowiedzialności.Poczucie winy to nie poczucie odpowiedzialności.

                  Pucio-mucio uczciwie.
                  Kogo chcesz pociagac do odpowiedzialnosci i za co? Mezczyzn za chodzenie na
                  dziwki? Ktorych i jak?
                  Poczucie winy to jedno z gorszych poczuc - gorsze jest tylko permenentne
                  widywanie siebie w charakterze ofiary.
              • takete_malouma Re: No to podsumuję 09.01.07, 04:00
                > Takie opowiesci o tym, kto lepszy, a kto gorszy albo ze
                > jakas polowa ludzkosci jest za cokolwiek odpowiedzialna
                > sa, wybacz - na poziomie malumy z grubsza.

                Gdzie ja napisałem, że ktoś jest lepszy, gorszy albo że jakaś połowa ludzkości jest za coś odpowiedzialna? Pisałem pewnie nie raz, że feministki są za coś odpowiedzialne, ale od kiedy feministki stanowią połowę ludzkości?
            • bri Re: No to podsumuję 04.01.07, 23:03
              Kocia, przepraszam jeszcze raz za to. Powinnam czytać to co napiszę zanim
              wcisnę Wyślij.

              Ale poza wszystkim ja odniosłam wrażenie, że właśnie oceniasz ludzi ze względu
              na płeć.
              • bri Re: No to podsumuję 04.01.07, 23:04
                Zresztą pewnie każdy to robi. Pewnie inaczej się nie da. Po prostu mamy nieco
                inny zestaw uprzedzeń.
    • tiy Mnie w dzieciństwie wpojono ... 04.01.07, 20:29
      ... że chwalić samego siebie to wstyd. To inni mają nas chwalić, a my wtedy
      powinniśmy jeszcze skromnie zaprzeczać ;)
      • illiterate Re: Mnie w dzieciństwie wpojono ... 04.01.07, 20:46
        Mi sie takie trabienie w amerykanskim stylu 'jestem bogiem' nie do konca podoba
        (w sensie: zupelnie mi sie nie podoba, jesli nie towarzyszy temu rownie mocna
        swiadomosc 'bogiem nie jestem' ;), ale czy Ty sama potrafisz pochwalic siebie
        glosno i pewnie i do tego nie spuszczac oczu?
        • tiy Re: Mnie w dzieciństwie wpojono ... 04.01.07, 21:03
          No właśnie nie. Nauczono mnie, że to w złym guście (taki typowy dla naszej
          kultury model wychowania). Najwyżej mogę o sobie dobrze pomyśleć.
          • illiterate Re: Mnie w dzieciństwie wpojono ... 04.01.07, 21:22
            He.
            A - wybacz - moze sprobujesz?
            Sprobuj to, co pomyslalas, powiedziec. I - o ile masz ochote na eksperymenty -
            powtarzaj to dopoty, dopoki nie bedziesz mowic pewnie i glosno.

            Mi chodzi glownie o to w tej propozycji nauczenia sie, zebys miala swobode
            wyboru.
            • tiy Re: Mnie w dzieciństwie wpojono ... 04.01.07, 21:46
              Hm, a nie grozi mi popadnięcie w samouwielbienie?
              • kocia_noga Re: Mnie w dzieciństwie wpojono ... 04.01.07, 21:57
                tiy napisała:

                > Hm, a nie grozi mi popadnięcie w samouwielbienie?


                Poczytaj cos o afirmacjach,to dobra metoda i jesli się ją odpowiednio stosuje,
                daje świetne efekty,wiem, bo ja wypraktykowałam.
                Do afirmacji wybieraj teksty prawdziwe, więc "jestem mądra" nie jest dobre,bo
                nikt nie wie,co to mądrośc, a poza tym nikt nie jest mądry stale i we wszystkim.
                Wpajanie takich tekstów wbija w pychę a nie wzmacnia poczucie wartości.
                W sumie możesz w moim powyższym tekście dopatzryć się nawoływania do łowienia
                wielorybów na wędkę, albo do pogromu Bułgarów,wszystko mozliwe,że tak sobie
                pogderam.
                • kocia_noga Jeszcze raz 04.01.07, 22:21
                  W rodzinie alkoholika odbywa się rozmowa o problemie.Ojciec(pijący) mówi:pije
                  tyle co wszyscy,a rodzina ma problem,bo moja zona to k.....Jego kolega mówi:
                  tak, pzrydałoby się jej pożądne lanie.Matka mówi: to pijak,pzrepija
                  pieniądze,robi burdy.Jedno z dzieci mówi:mama tez piła piwo w wakacje.Drugie
                  dziecko mówi:ojciec jest odpowiedzialny za swoje picie.trzecie dziecko mówi:jak
                  tak możesz mówić o tatusiu,ty tez masz wady.
                  Nasunęła mi się taka analogia.
                • tiy Re: Mnie w dzieciństwie wpojono ... 04.01.07, 23:14
                  Takie afirmacje są chyba często zalecane przez psychologów, ale jak napisałam,
                  po prostu miałabym opory.
              • illiterate Re: Mnie w dzieciństwie wpojono ... 04.01.07, 22:48
                A, tak troche wyglada na to, ze tego typu lęk pod tym zakazem Ci
                sprzedano. 'Nie chwal sama siebie, nie przyjmuj na klate pochwal od innych, bo
                popadniesz w samouwielbienie'. Bardzo czeste w wychowaniu dziewczat.

                Wydaje Ci sie, ze jesli pochwalisz sama siebie glosno i prawdziwie, to
                popadniesz w samouwielbienie?
                • tiy Re: Mnie w dzieciństwie wpojono ... 04.01.07, 23:11
                  Podobno kiedy coś jest ok, należy uznać, że jest normalnie i nie ma się nad czym
                  rozwodzić. Trzeba się skupić raczej na zwalczaniu swoich niedoskonałości. Swoją
                  drogą, wyróżniałam się w nauce, więc nauczyciele mnie chwalili, no i może
                  rodzice chcieli zrównoważyć to chłodniejszą atmosferą w domu.
                  • illiterate Re: Mnie w dzieciństwie wpojono ... 04.01.07, 23:19
                    M, ok.
                    Niniejszym zakanczam, proszac jednak o pamietaniu o ewentualnej mozliwosci -
                    kiedystam - poglaskania ciebie sama siebie po glowce. I zyczac, abys miala na
                    to ochote.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka