Dodaj do ulubionych

stereotyp wzrostu

15.01.07, 08:42

Witajcie:)
co sadzicie o panujacym stereotypie, ze facet powinien byc wyzszy od kobiety?
Na ile wg Was wzrost moze zawazyc przy wyborze partnera? Wydaje mi sie, ze
wiekszosc babeczek nie jest zainteresowana nizszymi... ale moze sie myle?:)
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • dorota_elzbieta Re: stereotyp wzrostu 15.01.07, 09:08
      Myślę, że jeśli chodzi o wejście w poważne związki, to uroda ma drugorzędne
      znaczenie.Przecież nie chodzi o to, by na kogoś patrzeć ale by być. Uroda może
      przykuć uwagę na krótki okres czasu. Ale gdy nie ma się nic poza tym do
      zaoferowania, nawet słuszny wzrost nie pomoże.
      • pavvka Re: stereotyp wzrostu 15.01.07, 09:28
        dorota_elzbieta napisała:

        > Myślę, że jeśli chodzi o wejście w poważne związki, to uroda ma drugorzędne
        > znaczenie.Przecież nie chodzi o to, by na kogoś patrzeć ale by być.

        No, nie wiem. Jeśli nie możesz na kogoś patrzeć bez obrzydzenia, to nawet
        największe przymioty ducha i umysłu nie pomogą.
        --
        The more I think about it, the more I think I should think about it some more
        • iluminacja256 Re: stereotyp wzrostu 15.01.07, 10:34
          Nie sadzę, zeby ktos wiązał sie z kimś na kogo patrzy z obrzydzeniem. A poza
          tym, widziałam na ulicy kilka takich par, z ena przedstawicieli jednej osoby w
          parze rzeczywiscie zdarzyło mi się patrzeć z lekka degustacją, ale drugiej
          połowei w parze to jakoś nie przeszkadzało.
          • pavvka Re: stereotyp wzrostu 15.01.07, 10:39
            iluminacja256 napisał:

            > widziałam na ulicy kilka takich par, z ena przedstawicieli jednej osoby w
            > parze rzeczywiscie zdarzyło mi się patrzeć z lekka degustacją, ale drugiej
            > połowei w parze to jakoś nie przeszkadzało.

            Bo nie to ładne co ładne, tylko co się komu podoba. To druga osoba w parze ma
            nie cuć obrzydzenia, a nie Ty jako osoba postronna.
            --
            Maybe we should go inside before lightning strikes you dead and bits of you
            mess up my nice shoes
            • iluminacja256 Re: stereotyp wzrostu 15.01.07, 11:02
              Równei dobzre mozna napisać, ze na nic pikny usmiech i ogólny wygląd modela,
              skoro do osoby,z którą jesteśmy czujemy obrzydzenie moralne spowodowane
              nieciekawym i wrednym charakterem. To działa w dwie stony, nei tylko na
              powierzchowność.
              • pavvka Re: stereotyp wzrostu 15.01.07, 11:08
                iluminacja256 napisał:

                > Równei dobzre mozna napisać, ze na nic pikny usmiech i ogólny wygląd modela,
                > skoro do osoby,z którą jesteśmy czujemy obrzydzenie moralne spowodowane
                > nieciekawym i wrednym charakterem.

                Oczywiście, że tak. Dlatego wcale nie twierdzę, że charakter jest nieważny.
                Kwestionuję tylko stwierdzenie d_e, że uroda jest sprawą drugorzędną. Trudno mi
                sobie wyobrazić udany związek pozbawiony elementu pociągu fizycznego.
                --
                The more I think about it, the more I think I should think about it some more
                • kika843 Re: stereotyp wzrostu 08.02.07, 00:41
                  pavvka napisał:

                  > iluminacja256 napisał:
                  >
                  > > Równei dobzre mozna napisać, ze na nic pikny usmiech i ogólny wygląd mode
                  > la,
                  > > skoro do osoby,z którą jesteśmy czujemy obrzydzenie moralne spowodowane
                  > > nieciekawym i wrednym charakterem.
                  >
                  > Oczywiście, że tak. Dlatego wcale nie twierdzę, że charakter jest nieważny.
                  > Kwestionuję tylko stwierdzenie d_e, że uroda jest sprawą drugorzędną. Trudno
                  mi
                  >
                  > sobie wyobrazić udany związek pozbawiony elementu pociągu fizycznego.
                  W pełni się z Tobą zgadzam. Osoba, z którą się wiązemy musi nas pociągać
                  fizycznie. Gdy kogoś spotykamy, to nie znamy jego charakteru. Jak ktoś nam się
                  spodoba, to próbujemy go bliżej poznać. Dlaczego tak się dzieje, że mamy wielu
                  wspaniałych, dobrych, szlachetnych przyjaciół, ale nie jesteśmy z żadnym z
                  nich? Bo najpiękniejszy charakter nie wystarcza. Musi występować fascynacja
                  fizyczna. Odnośnie wzrostu to wolę mężczyzn równego wzrostu lub ode mnie
                  niższych, aczkolwiek nie przekreślam tych wysokich. Po prostu wzrost nie jest
                  dla mnie najważniejszy.
              • dorota_elzbieta Re: stereotyp wzrostu 15.01.07, 13:40
                iluminacja256 napisał:

                > Równei dobzre mozna napisać, ze na nic pikny usmiech i ogólny wygląd modela,
                > skoro do osoby,z którą jesteśmy czujemy obrzydzenie moralne spowodowane
                > nieciekawym i wrednym charakterem. To działa w dwie stony, nei tylko na
                > powierzchowność.

                Oczywiście zgadzam się w zupełności.
        • dorota_elzbieta Re: stereotyp wzrostu 15.01.07, 13:39
          Czy to, że ktoś jest niższy jest dla Ciebie powodem obrzydzenia? Nie mieszałabym
          pojęć. I nie hiperbolizowała. Zgadzam się, jeśli ktoś patrzy na kogoś pełen
          pejoratywnych, negatywnych emocji nie ma mowy o porozumieniu, dialogu a co
          dopiero związku.......
      • viki82 Re: stereotyp wzrostu 15.01.07, 10:32
        Dorota_Elzbieta napisala bardzo madrze :)
        stanelam ostatnio przed takim dylematem wlasnie: facet ladny i tyle, oraz facet
        mojego wzrostu, pokrewna dusza. Wybralam pokrewna dusze:)) Mysle, ze niektore
        sprawy trzeba po prosu zaakceptowac.
        --
        Rok 2007 rokiem Jowisza patronującemu Strzelcom - podobno mój najlepszy rok od
        12 lat!! :D
        gg:993122
        • pavvka Re: stereotyp wzrostu 15.01.07, 10:43
          viki82 napisała:

          > Dorota_Elzbieta napisala bardzo madrze :)
          > stanelam ostatnio przed takim dylematem wlasnie: facet ladny i tyle, oraz
          facet
          >
          > mojego wzrostu, pokrewna dusza. Wybralam pokrewna dusze:))

          Na pewno nie zawsze wybiera się najatrakcyjniejszą fizycznie osobę jaką się
          zna. Ale czy chcesz powiedzieć, że wygląd fizyczny pokrewnej duszy ani trochę
          Cię nie pociągał?
          --
          The more I think about it, the more I think I should think about it some more
          • viki82 Re: stereotyp wzrostu 15.01.07, 10:47
            pociągał :)
            tylko wszystko hamował ten piekielny wzrost. pewnie powiecie, że 176 cm dla
            dziewczyny to wcale nie tak duzo, ale czasem mi to przeszkadza. Stwierdziłam
            jednak, ze nie denerwuje mnie to na tyle, żeby sobie odpuszczać. I nie
            odpuściłam i jestem przeszczęśliwa. a to, że nie będę nosić obcasów będzie
            tylko zdrowsze dla mojego kręgosłupa, nie? ;)))
            --
            Rok 2007 rokiem Jowisza patronującemu Strzelcom - podobno mój najlepszy rok od
            12 lat!! :D
            gg:993122
          • dorota_elzbieta Re: stereotyp wzrostu 15.01.07, 13:50
            To nie jest tak, ze wygląd fizyczny w ogóle nas nie pociąga. Iż jesteśmy
            zmuszone, zmuszeni wybierać pomiędzy dwoma skrajnościami: albo wygląd fizyczny,
            albo przymioty ducha. Trzeba mieć wiadomość, ze każdy z nas dysponuje atutami,
            tak względzie fizycznym jak i przymiotów charakteru. Trzeba umieć dostrzec i
            wyeksponować tj, gustownie podkreślić, swoje zalety. Podam ekstremalny przykład.
            Czy to, że ktoś jest niepełnosprawny fizycznie,przykładowo nie chodzi oznacza,
            że jest nieatrakcyjny fizycznie i dysponuje tylko przymiotami ducha?
            No, ale to już historia na inny wątek.
            • pavvka Re: stereotyp wzrostu 15.01.07, 13:57
              dorota_elzbieta napisała:

              > To nie jest tak, ze wygląd fizyczny w ogóle nas nie pociąga. Iż jesteśmy
              > zmuszone, zmuszeni wybierać pomiędzy dwoma skrajnościami: albo wygląd
              fizyczny,
              > albo przymioty ducha.

              No toć właśnie o tym mówię. I jedno i drugie jest ważne. Facet śliczny, a głupi
              i wredny jest dobry do zrobienia zdjęcia i powieszenia sobie na ścianie, a nie
              do związku. A z kolei z kimś, z kim świetnie się dogadujesz, ale fizycznie Ci
              nie pasuje, możesz się zaprzyjaźnić, ale wiązać się z nim raczej nie będziesz.
              Dlatego nie mogę się zgodzić, że wygląd jest drugorzędny.
              --
              Maybe we should go inside before lightning strikes you dead and bits of you
              mess up my nice shoes
              • kika843 Re: stereotyp wzrostu 08.02.07, 00:48
                pavvka napisał:

                > dorota_elzbieta napisała:
                >
                > > To nie jest tak, ze wygląd fizyczny w ogóle nas nie pociąga. Iż jesteśmy
                > > zmuszone, zmuszeni wybierać pomiędzy dwoma skrajnościami: albo wygląd
                > fizyczny,
                > > albo przymioty ducha.
                >
                > No toć właśnie o tym mówię. I jedno i drugie jest ważne. Facet śliczny, a
                głupi
                >
                > i wredny jest dobry do zrobienia zdjęcia i powieszenia sobie na ścianie, a
                nie
                > do związku. A z kolei z kimś, z kim świetnie się dogadujesz, ale fizycznie Ci
                > nie pasuje, możesz się zaprzyjaźnić, ale wiązać się z nim raczej nie
                będziesz.
                > Dlatego nie mogę się zgodzić, że wygląd jest drugorzędny.
                W pełni popieram. Są to wartości równorzędne. Żadnej z nich nie powinno się
                pomijać.
          • viki82 Re: stereotyp wzrostu 15.01.07, 20:48
            Turbomini... zainspirowałam się Twoją.... :))
            mam nadzieję, że nie masz mi za złe....
            Czyżbyś była Strzelczykiem? :)
            witaj w klubie!
            --
            Rok 2007 rokiem Jowisza patronującemu Strzelcom - podobno mój najlepszy rok od
            12 lat!! :D
            gg:993122
      • titerlitury Re: stereotyp wzrostu 19.01.07, 11:22
        bri napisała:

        > Moim zdaniem to bardziej facetom przeszkadza jeśli "chodzą" z dziewczyną
        wyższą
        >
        > od nich niż samym dziewczynom. Ale oczywiście bywa różnie.

        Oczywiście, ze róznie bywa. A ja czesto słysze od mezczyn, że "im wyższa laska,
        tym lepszy bajer" - tzn, im wyższa tym lepiej i zupełnie im nie
        przeszkadza,jesli jest on nich wyższa o głowę.
        • paddinktun Re: Sadze ze wysoka dziewczyna by sie bardzo zdzi 08.02.07, 20:08
          Ty stosujesz manipulacje czy naprawde tak myslisz? Bo jesli stosujesz
          manipulacje to mozesz miec niskie poczucie wartosci i chcesz uslyszec "Nie! No
          co Ty! Nigdy w zyciu by mnie nie odrzucilo!"

          Sprawa nie lezy we wzroscie, tylko poczuciu wartosci. Jesli facet nie ma
          kompleksow z powodu wzrostu to jest atrakcyjny. To sa nieublagane reguly.
          Podobnie jak regula podrywania kiedy nie powinienes byc ani petentem ani chamem.

          Poza tym facet moze byc sredniego wzrostu a krepej budowy wtedy zupelnie nic mu
          nie brakuje.
          Najgorzej maja faceci niscy i b. szczupli, bo obie strony moga odczuwac
          dyskomfort.
    • turbomini Re: stereotyp wzrostu 15.01.07, 13:53
      A teraz serio: nigdy nie byłam i nie będę raczej miała tego dylematu - mam 156cm
      wzrostu. Co do reszty, to najczęściej tak bywa, że mężczyźni górują nad
      kobietami wzrostem. Ale gdyby miała to być jedyna przeszkoda w drodze do
      szczęścia, to byłoby to doprawdy głupie.
      --
      2007 - rok Strzelca
        • turbomini Re: stereotyp wzrostu 15.01.07, 14:30
          Czyli też nie powinnaś mieć w życiu tego dylematu, bo niżsi nie będą Ci się po
          prostu podobać, nie zwrócisz na nich uwagi nawet.
          Pisałam o sytuacji, w której wzrost jest JEDYNA przeszkodą.
          --
          2007 - rok Strzelca
          • kocia_noga Re: stereotyp wzrostu 15.01.07, 15:21
            A ja zawsze wolałam facetów mniej więcej mojego wzrostu,a związałam się z dużo
            wyższym ze względu na zalety ducha.Ażeby Pavvka się nie czepiał, to dodam,że
            uroda również odegrała rolę.
            --
            kwiecień-plecień
    • zewszad_i_znikad Re: stereotyp wzrostu 17.01.07, 23:35
      Czasami mnie w ogóle zdumiewa zawzięte wartościowanie pewnych aspektów wyglądu.
      W tym wypadku moim zdaniem bierze się to z kulturowego skojarzenia góra -
      dobro, dół - zło. "Górne", więc i "wysokie" jest traktowane jako lepsze. A w
      tej kulturze - jestem zdania, że to absolutnie się nadal trzyma, potoczno-
      kulturowy status kobiety jest jeszcze niższy, niż w społecznej praktyce -
      zawsze to kobieta ma być "gorsza", więc "niższa". Zwróćcie uwagę na coś, co
      napisała bri: "Moim zdaniem to bardziej facetom przeszkadza jeśli "chodzą" z
      dziewczyną wyższą od nich niż samym dziewczynom" - partnerka wyższa od partnera
      zaburza "naturalny porządek", samą obecnością kwestionuje odwieczną NIŻSZOŚĆ
      kobiet.

      Swoją drogą - a dlaczego tak uparcie wartościuje się rozmiar biustu? Przecież
      biusty są różne, ładniejsze i brzydsze, bardziej i mniej kształtne... więc skąd
      to założenie, że duży=dobry, mały=niedobry? Stereotyp, który owszem pewną
      krzywdę kobietom wyrządza...
      Coraz mocniej czuję, że kultura wartościuje wiele rzeczy, które po prostu
      powinny być neutralne. Dlaczego wysoki wzrost=dobrze, niski wzrost=źle?
      Dlaczego uprawianie seksu=oczywistość, a nieuprawianie seksu=musisz się
      tłumaczyć i zapewne jesteś jakimś zakompleksionym dziewczątkiem?
      • illiterate Re: stereotyp wzrostu 18.01.07, 00:51
        Socjobiologowie dosc zgrabnie odpowiadaja na wiekszosc Twoich pytan.
        Zazwyczaj prycham z pogarda, kiedy slysze socjobiologiczne rewelacje, ale
        akurat nie w tej sferze (preferencje estetyczne i kultura).
        --
        oprócz codziennego brudu jest jeszcze prawdziwa czystość
      • kika843 Re: stereotyp wzrostu 08.02.07, 00:55
        zewszad_i_znikad napisała:

        > Czasami mnie w ogóle zdumiewa zawzięte wartościowanie pewnych aspektów
        wyglądu.
        >
        > W tym wypadku moim zdaniem bierze się to z kulturowego skojarzenia góra -
        > dobro, dół - zło. "Górne", więc i "wysokie" jest traktowane jako lepsze. A w
        > tej kulturze - jestem zdania, że to absolutnie się nadal trzyma, potoczno-
        > kulturowy status kobiety jest jeszcze niższy, niż w społecznej praktyce -
        > zawsze to kobieta ma być "gorsza", więc "niższa". Zwróćcie uwagę na coś, co
        > napisała bri: "Moim zdaniem to bardziej facetom przeszkadza jeśli "chodzą" z
        > dziewczyną wyższą od nich niż samym dziewczynom" - partnerka wyższa od
        partnera
        >
        > zaburza "naturalny porządek", samą obecnością kwestionuje odwieczną NIŻSZOŚĆ
        > kobiet.
        >
        > Swoją drogą - a dlaczego tak uparcie wartościuje się rozmiar biustu? Przecież
        > biusty są różne, ładniejsze i brzydsze, bardziej i mniej kształtne... więc
        skąd
        >
        > to założenie, że duży=dobry, mały=niedobry? Stereotyp, który owszem pewną
        > krzywdę kobietom wyrządza...
        > Coraz mocniej czuję, że kultura wartościuje wiele rzeczy, które po prostu
        > powinny być neutralne. Dlaczego wysoki wzrost=dobrze, niski wzrost=źle?
        > Dlaczego uprawianie seksu=oczywistość, a nieuprawianie seksu=musisz się
        > tłumaczyć i zapewne jesteś jakimś zakompleksionym dziewczątkiem?
        Bardzo mądrze napisałeś. Czemu ktoś niższy ma od razu być tym brzydszym ,
        gorszym, mniej wartościowym? Czy to nie my pomagamy przetrwać tym wszystkim
        stereotypom? Nie my tworzymy kolejne? Czemu z góry zakłada się, że brunetki są
        mniej atrakcyjne od blondynek? Czy blondynka z kilkucentymetrowymi odrostami
        jest zawsze ładniejsza od brunetki?Czemu niebieskie oczy mają być niby
        piękniejsze? Ludzie sami kreują stereotypy i żyją według nich.
    • triss_merigold6 Re: stereotyp wzrostu 19.01.07, 14:02
      Nie wiem na ile jest to stereotyp.;)
      Osobiście nie pociągają mnie fizycznie mężczyźni niscy. W sumie trudno, żeby
      facet był niższy skoro mam 160 cm wzrostu.D Zawsze preferowałam panów tak od
      wzrostu 180 cm.;)
      Kwestia preferencji, poza kurduplowatością odrzuca mnie od panów tęgich,
      kiepsko zbudowanych, krótkoszyjnych czy wiotkoszczupłych. Ale mają swoje
      amatorki i cudnie.D
      • karolana Re: stereotyp wzrostu 19.01.07, 17:27
        No i właśnie, ja mam 176 cm wzrostu. Faceci, którzy nie są ode mnie wyżsi
        minimum o pół głowy po prostu mnie nie kręcą i tyle. Mogą być
        świetnymi...kolegami a nawet przyjaciółmi, ale nigdy nie poszłabym z kimś takim
        do łóżka, więc związek na stałe tym bardziej odpada, prawda? (dla wyjaśnienia -
        nie jestem już
        nastolatką, więc komentarze w stylu 'zakochasz się i zmienisz zdanie' nie byłyby
        trafione)
    • bitch.with.a.brain Re: stereotyp wzrostu 19.01.07, 23:13
      nie mam tego problemu,bo nie ma facetów niższych ode mnie:)
      Przy mnei nawet prezydent (lub premier) czułby się potężnie zbudowanym facetem:)
      --
      Jestem brzydka wredna i leniwa więc zostałam feministką
      MÓJ BIZNES
    • alaf86 Re: stereotyp wzrostu 20.01.07, 13:00
      no jak dla mnie to to, zeby moj partner byl wyzszy ode mnie jest bardzo
      wazne...moze to dlatego ze mam 175 cm i duzo osob w moim gronie jest nizszych
      ode mnie...gdybym miala nizszego ode mnie, to czyulabym dyskomfort:)...ale sa
      gusta i gusciki i moim zdanie to zalezy od tych osob , od tego jak sie czuja ze
      soba...jendej kobiecie to zwisa ze ma nizszego innej nie:)
      pozdrawiam
        • kocia_noga Re: sadze ze statystyczie kobiety wola zeby facet 21.01.07, 08:53
          bleman napisał:

          > byl wyzszy, podobnie tez uwazaja ze facet powinien miec doswiadczenie
          seksualne
          > .


          Z tym doswiadczeniem seksualnym to nie wiem, jak jest.Była kiedyś dyskusja na
          ten temat i wtedy przyczepiłes się do mnie,że niechciałabym faceta bez
          doświadczenia.Nie chciało mi się wtedy za bardzo rozpisywać na ten temat, ale
          gdyby badano te rzeczy, to konieczne byłoby wzięcie pod uwagę kilku zmiennych,a
          przynajmniej jednej,proporcji doświadczenia,że tak to nazwę.Dziewica mogłaby
          nie chcieć mieć do czynienia z oblatanym w tych sprawach facetem , albo własnie
          chcieć wspólnie zdobywac doświadczenia.To może być ciekawe i sądzę,że zmienia
          się wraz z przemianami obyczajów.Jednak panie bardziej dojrzałe, jak ja to
          chyba stanowczo wolą kogoś, kto ma o tym pojęcie i nie poszukują ( na ogół)
          partnerów wśród małolatów,chociaz ci ostatni toby i owszem.
          I to była jedna ze spraw która bardzo mnie zaskoczyła, jak zaczęłam bywac w
          sieci,a mianowicie sporo chłopaków tak 20-30 poszukiwało niezobowiązującego
          seksu z paniami powyżej 40.Nigdzie się o czymś takim nie mówi,nie pokazuje ani
          nie pisze, a jest to fakt.
          --
          kwiecień-plecień
          • kropka_bordo Re: sadze ze statystyczie kobiety wola zeby facet 23.01.07, 22:13
            Myślę że to jest prosta sprawa: i chłopcy i dziewczynki mają czasem ochotę oddać
            się w sprawne i doświadczone "ręce". :)
            A co do kobiet to dodatkowo działa jakieś fantastyczne marzenie o orgazmie ktory
            to przyjdzie do nich wraz z udanym kochankiem, a one w tym czasie beda lezały i
            pachniały...
    • spragnienie Re: stereotyp wzrostu 20.01.07, 20:02
      Nie znam dopwiedzi na Twoje pytanie. "przyjaznilam" sie z mezczyzna, ktorego
      bardzo pociagalam jako kobieta. On takze nie byl mi obojetny, jednak przy wielu
      cudownych zaletach byl dla mnie za niski = mojego wzrostu (174cm)... To nie
      bylo to, poniewaz m.in. jego niewielkie gabaryty byly czyms, co utwierdzalo
      mnie w przekonaniu, ze ten facet nie jest dla mnie. Nie mowie juz tylko o
      budowe ciala ale o malych dloniach, stopkach, itd....
      Z drugiej strony znalam tez innego pana, kotry nie gorowal nade mna postura,
      ale..... och, to juz inna hiistoria;-)))))

      Jak jest magia to wzrost jest ostatnia rzecza na jaka patrzymy. Sa trzy rodzaje
      iskier. Wulkaniczne oslepiajace, fajerwerkowe-sylwestrowe oraz sztuczne ognie.
    • kasiunia4 Re: stereotyp wzrostu 22.01.07, 17:41
      Ja naleze do tych dziewczyn, które mają niższego chlopaka. Nie mam żadnych
      kompleksów z tego powodu:) ja mam 182 a on jakies 177cm wzrostu wiec jest to
      chyba dosyc widoczna różnica. Myśle, że inne rzeczy są o wiele wazniejsze niż
      wzrost. Jeżeli on jest przystojny,inteligentny,rozsądny,świetny w lóżku, dobrze
      się rozumiemy i poprostu chcemy bycć ze sobą, to jakie znaczenie ma te pare
      centymetrów różnicy??
    • kasiunia4 Re: stereotyp wzrostu 22.01.07, 17:48
      ponadto nigdy nie lubilam chodzic na obcasach, co bardzo cieszy moego chlopaka:)
      ale jak znajde jakies fajne buty i jak juz sie przekonam do tych niewygodnych
      obcasow to je zaloze i tyle. Naprawde drażni mnie strasznie takie stereotypowe
      myślenie że to facet musi być wyższy od kobiety, to facet może mieć krótkie
      wlosy a kobieta nie, facet może być starszy w związku a kobieta już nie za
      bardzo. Ja jestem wysoka, mam niższego chlopaka i nosze krótkie wlosy=walcze ze
      stereotypami.
      • karolana Re: stereotyp wzrostu 23.01.07, 00:38
        jeszcze koleś powinien być młodszy i masz pełen pakiet;)
        wzrost faceta to kwestia indywidualnych zapatrywań,mój facte może mieć włosy do
        kolan, może być młodszy, mniej zarabiać, itd, ale niestety, nie lubie niskich
        mężczyzn, nic nie poradzę, nie działają na mnie i już...
    • suche Re: stereotyp wzrostu 23.01.07, 21:06
      Ja niestety jestem kolejną dziewczyną która potwierdzi stereotyp :(. Sama mam
      168cm, mój facet ma 172 cm i jest mi z tym bardzo ciężko. Zakochałam się w nim i
      efekt był taki, że koniecznie chciałam być niższa, chodź zawsze uważałam że mam
      dobry wzrost. Użalałam się nad sobą zwłaszcza, ze jestem bardzo wysoka w
      porównaniu do reszty rodziny (mama ma 157 cm).
      Bardzo bym chciała byc niższa lub żeby mój chłopak był wyzszy. Myśle ze bierze
      się to min z tego że chciałabym aby meżczyzna był dla mnie ostoją nie tylko w
      sferze psychicznej ale i fizycznej, jako ze przewaznie meżczyźni są od kobiet
      silniejsi.
      Ciągle pamiętam te obsesyjne patrzenie się w lustro i sprawdzanie czy nie
      wygląda na to że jestem wyższa, i fajnie by było w tańcu móc połzyć głowe na
      jego silnym ramieniu i nie wyginać nieturalnie przy tym swojej szyji. Na
      szczęście z czasem troche mi to przeszło.

      Zupełnie natomiast nie przeszkadzają mi długie włosy lub to ze chlopak byłby
      mlodszy.
      • 0na30 Re: stereotyp wzrostu 25.09.18, 09:48
        Minelo wiele lat od Twojego wpisu ale dzisiaj ja borykam sie z dokladnie tym samym "problemem". Chcialabym wiedziec jakiego masz dzisiaj zdanie na ten temat. Moj partner jest fantastycznym czlowiekiem ale niestety tylko 3cm wyzszym ode mnie... przytlacza mnie to okropnie... ciagle patrze w lustro i mysle o ze jestem "za duza dla niego". Ja mam 172cm a on 175cm. Czy kiedykolwiek mi to przejdzie? Ten chlopak to najlepsza osoba jaka w zyciu poznalam, ciazko mi nawet wskazac jakakolwiek wade w jego charakterze. Jednak ten wzrost starsznie mnie przytlacza, czuje sie taka wielka obok niego mimo ze wazne 57kg. Czy mi to kiedys przejdzie?
      • pavvka Re: stereotyp wzrostu 24.01.07, 11:16
        utamaro napisała:

        > Problem jednak nie tkwi w nas,
        > lecz w facetach. To oni uważają, że muszą być od nas wyżsi.

        Eee, mi się wydaje, że jednak to przekonanie panuje wśród obydwu płci. Podobnie
        jak to, że facet ma więcej zarabiać. Oczywiście nie wszyscy w te stereotypy
        wierzą, ale nawet jeśli facet osobiście nie ma się problemu z wiązaniem się z
        dziewczyną wyższą, silniejszą, starszą i bogatszą od siebie, to może mieć
        problem z dziwnymi reakcjami otoczenia na ten związek.
        --
        ładna sałata łatała sandał
      • kika843 Re: stereotyp wzrostu 08.02.07, 01:05
        utamaro napisała:

        > Mnie bardzo często podobają sie niżsi mężczyźni. Problem jednak nie tkwi w
        nas,
        > lecz w facetach. To oni uważają, że muszą być od nas wyżsi.
        Czyżbyśmy należały do tego samego klubu: Miłośniczek Niższych Facetów? Hehe A
        myślałam, że jestem odosobnionym przypadkiem. Sama mam 172 i wolę jak facet
        jest niższy ode mnie i ma np. 170. Ja mam chyba inny problem. Wolałabym, żeby
        facet mnie nie przewyższał. Nie lubię czuć się malutka i słabsza. Ale nie
        dyskryminuję ze względu na wzrost. Jeżeli mi się ktoś podoba, to nie zwracam aż
        tak bardzo uwagi na wzrost. Są ważniejsze aspekty.
    • maai Re: stereotyp wzrostu 27.01.07, 11:01
      Ja mam 183 cm wzrostu i... i wtedy to juz zaczyna byc problem. Bylam juz z
      facetem o wieeele wyzszym od siebie - i czulam sie genialnie, tylko to nie byl
      odpowiedni facet, wiec zwiazek zakonczyl sie prawie zanim sie zaczal. Potem
      dluugo bylam z facetem o 5cm nizszym - zwykle mi to nie przeszkadzalo, chociaz
      czulam sie niekomfortowo, jak mi to wypominal (a juz na pewno niekomfortowo, jak
      sie zachwycal, jak pieknie kobiety chodza na obcasach, a jak ja je zakladalam, a
      zakladam calkiem czesto, bo uwielbiam, to slyszalam, ze sie "wywyzszam"), ale
      zwiazek sie rozpadl, chociaz oczywiscie nie z powodu wzrostu.

      Generalnie wole, jak facet jest mojego wzrostu albo wyzszy. Jesli nizszy - 5cm
      to chyba byl maks... Duzo nizszy ode mnie... nie wchodzi w rachube, tacy mnie po
      prostu nie pociagaja i tyle.

      Niskie dziewczyny, ktore mowia, ze im nizszy facet by nie przeszkadzal, pewnie
      po prostu nie zdaja sobie sprawy z problemu. Zreszta, jak mowie - nizszy o pare
      centymetrow jest ok. Wiecej, a przy moim wzroscie to nie takie trudne, to juz
      dla mnie problem. Przepraszam niskich facetow, ale tak samo mozna by bylo
      powiedziec, ze niektorych takie wysokie jak ja nie pociagaja. I juz.
      • meetsue Re: stereotyp wzrostu 27.01.07, 13:30
        Ja mam podoba sytuację. Mam 178 cm i jednak wolę gdy chłopak jest wyższy ode
        mnie (a wbrew pozorom nie aż tak często się to zdarzało). Nie wiem, czy jest to
        już uleganie stereotypowi. Chyba nie, ponieważ nie uważam, że wyższy wzrost
        zawsze jest wymogiem. Znam wiele par, w których dziewczyna jest wyższa od
        partnera i nie ma to dla nich większego znaczenia.
        Ja mam po prostu najwidoczniej taki a nie inny gust :) Odczuwam dyskomfort, gdy
        jestem wyższa od chłopaka... może to brzmi dziwacznie, ale tak jest :) Miałam
        niższego chłopaka i czasami męczyła mnie ta różnica.
        Mój obecny chłopak jest 10 cm wyższy ode mnie i bardzo mi to odpowiada :)

        --
        Soxo
    • deodyma Re: stereotyp wzrostu 28.01.07, 11:08
      mialam kiedys taka kolezanke, ktora nie umawiala sie z mezczyznami nizszymi od
      niej. ona ma 168 cm wzrostu i uwazala, ze jest wysoka. jesli wiec miala sie z
      kims umowic to najpierw pytala, ile facet ma wzrostu. facet do 175 cm odpadal.
      no bo co to bedzie, jak ona zalozy buty na obcasie? wstyd bedzie sie jej z
      takim pokazac! wiec jesli szla na randke i umawiala sie z nim w konkretnym
      miejscu to najpierw dyskretnie obserwowala go z ukrycia i jak przypadl jej do
      gustu ( czyli nie byl zbyt niski) wtedy do niego laskawie podchodzila. a jelli
      jej nie nie odpowiadal to robila w tyl zwrot i wracala sobie do domu. a potem
      jeczala, jaka to ona jest samotna. przeciez nikt jej nie chce!
    • monika0o Re: stereotyp wzrostu 28.01.07, 11:38
      Mam 165 cm wzrostu i wzrost nie ma dla mnie zbyt dużego znaczenia, chociaż
      jeżeli miałabym określić swoje preferencje to jakieś 170-180 cm ;). Z tym że
      wolałabym faceta o wzroście 160, niż 190 cm. Pozdrawiam ;).
    • planicjuszniewypal Re: stereotyp wzrostu 28.01.07, 14:41
      Ot, babskie zakłamanie ja muszę być wyższy, ale ty nie musisz być szczuplejsza...;P
      Czekam, dziewczyny na ekspertyzy dotyczące moich kompleksów, bo po takim zdaniu,
      to już chyba całe elaboraty jesteście w stanie napisać...hehehe
      • bitch.with.a.brain Re: stereotyp wzrostu 28.01.07, 16:26
        Wiekszość kobiet chce faceta wyższego,ale przypuszczam że ze szczuploscią jest
        podobnie: facet oczekuje,żeby kobieta była od niego lżejsza i szczuplejsza.
        Gdzie tu zakłamanie?
        --
        Jestem brzydka wredna i leniwa więc zostałam feministką
        MÓJ BIZNES
        • planicjuszniewypal Re: stereotyp wzrostu 28.01.07, 17:36
          Pewnie tam gdzie się nasłuchałem, jaka to ze mnie męska szowinistyczna świnia-
          gdyż oceniam kobiety po wyglądzie...Swoja drogą też nie rozumiałem dlaczego, ale
          rada rozumnych tego forum tak zadecydowała, to gdzie mnie "szarej myszce";P się
          temu sprzeciwić...:)
    • mrufka_88 Re: stereotyp wzrostu 04.02.07, 00:43
      nie widzę w tym nic dziwnego jesli facet jest niższy od dziewczyny ... ale ja
      osobiście czuję się bezpieczniej u boku wyższego :) ode mnie
      --
      JUTRO jest wolne od błędów

      Są tylko dwa sposoby przejścia przez życie. Jeden, jakby nic nie było cudem, i
      drugi, jakby wszystko było cudem.
    • star105 Re: Ja uwielbiam niższych facetów. 04.02.07, 05:24
      Mój jest taki. Ma 178cm a ja 186cm. I jest nam ze sobą bardzo dobrze:) Wysocy
      niespecjalnie mnie pociągają. Dobrze wyglądają tylko na zdjęciach. Poza tym to
      nieprawda, że wysokie kobiety zakochują się tylko w wyższych chłopach. Moja mama
      jest wyższa od taty, siostra od męża, a idolem mojej córki jest Tome Cruise.
      Pociąg do niższych mężczyzn jest chyba u nas rodzinny:)
      A to na pociechę niskim feministom:D
      film.onet.pl/_i/plotki/duze/r/roman_polanski_1.jpg
      www.variety.com/graphics/photos/vpage2005/vbafta_schiffer.jpg
      www.tomcruisehq.com/images/holmes_cruise_sm.jpg
      www.celebritywonder.com/news/pic/article05_lorenponti_070706.jpg
      storage.canalblog.com/54/94/73313/5546514.jpg
      img136.imageshack.us/img136/7011/scanliv2865ik.jpg
      www.siol.net/Doc/Img/10451060511110115290-7-1-3-1.jpg
      www.smh.com.au/ffxImage/urlpicture_id_1048354521821_2003/03/24/aascorsese,0.jpg
      content.congahead.com/galleries/schnabel/image/dscf7458.jpg
      m.onet.pl/_m/6661fcf7987daf402f56b86a9b9e54e1,14,1.jpg
      images.zap2it.com/20060113/700sundays/016_dannydevito_rheaperlman_700sundays.jpg
    • paddinktun Re: stereotyp wzrostu, ale odwrotnie 06.02.07, 13:24
      To nie jest tak, ze wiekszosc kobiet nie interesuje sie mezczyznami nizszymi
      lub swojego wzrostu (ja uwazam ich za bardzo seksownych). To wiekszosc mezczyzn
      nie interesuje sie kobietami wysokimi. Wysokimi, w okularach i z krotkimi
      wlosami.

      --
      OA
      • atala85 Re: stereotyp wzrostu, ale odwrotnie 07.02.07, 00:00
        hehe cos w tym jest:)) ja mam 182 cm wzrostu moj facet 178 . i nie mamy z tym
        problemu....zakochalam sie i juz. ale nie miałabym nic przeciwko jakby nagle
        urósł o 10 cm. mam słabosc do męzczyzn z długimi nogami:-)(czy to jest
        stereotyp czy kwesta gustu???)choc...poprzednia miłość była tez ciut niższa. a
        z wysokimi facetami to raczej przelotne znajomosci.:)z reszta w moim przypadku
        STRASZNIE trudno znaleźc faceta wyzszego ode mnie.Jestem bardzo szczupla co
        jeszcze potęguje moj wzrost...
        wysokie dziewczyny sa ok!:P nie martwcie sie!!!;-)
    • facet123 Re: stereotyp wzrostu 08.02.07, 09:01
      Stereotyp to utrwalone przez emocje i presje społeczną zwykle nieprawdziwe
      przekonanie o czymś. Tymczasem z prostej statystyki wynika, że zdecydowanie
      częściej facet jest wyższy od kobiety, a zatem zdecydowana większość par składa
      się z nieco wyższego faceta i nieco niższej kobiety. Jeżeli teraz mamy sytuację
      odwrotną, to przyciąga to uwagę. Tak samo ja przyciąga uwagę osoba mierząca
      1,2m, albo 2,2m. A jeśli coś przyciąga uwagę, wyróżnia się, to zawsze częściej
      będzie budzić negatywne emocje, niż pozytywne, bo tłum nie lubi tego co inne.
      • rabar.bar Re: stereotyp wzrostu 08.02.07, 14:54
        ja sama majac lat 15 mam 178 cm wzrostu, i owszem pdoobają mi się także nizsi
        chłopcy. Oczywiscie ta różnica pomiędzy mną i chłopakiem nie może być też zbyt
        duża.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka